Może się nie znam – zawód

Logo Legia.Net

Jerzy Zalewski

Źródło: Legia.Net

03-10-2020 / 09:30

(akt. 03-10-2020 / 18:40)

Stało się najgorsze. Legia nie awansowała do Ligi Europy po raz czwarty z rzędu. Będą straty finansowe, ranking klubowy ponownie spadnie, przebicie się do fazy grupowej za rok ponownie będzie trudniejsze. Jednym słowem – zawód.

Zawód – Trenerzy. Czesław Michniewicz przyszedł, by dzięki fortelom i znacznie większemu doświadczeniu od Aleksandara Vukovicia wejść do fazy grupowej Ligi Europy. Niestety, to co działa na poziomie U-21, nie zadziałało na poziomie dorosłej piłki klubowej. Przynajmniej na razie - a przecież czasu by coś zaskoczyło było bardzo mało. Na początku tego sezonu pisałem, że Legia powinna liczyć nie tyle na nowych piłkarzy, którzy dołączą do drużyny, ale przede wszystkim na zgranie, na to co zostało wypracowane. Niestety jeszcze trener Vuković zaczął zmieniać system gry i taktykę - grał np. na dwóch napastników. Luquinhas był często skrzydłowym, choć najlepiej grał jako „dziesiątka”, a środek pola stracił na efektywności. Gra stała się mniej kombinacyjna i bardziej przewidywalna, mniej zagęszczony środek pola spowodował większy angaż sił przy walce o piłkę. Trener Vuković odchodził od schematu gry, który robił różnicę - nie pomagały kontuzje czy słabsza dyspozycja wielu graczy. W czwartek trener Michniewicz, podobnie jak "Vuko" robił co mógł aby poprowadzić zespól do wygranej, ale nie dość, że zagrał innym systemem, to jeszcze wstawił do składu wszystkich nowych graczy. Postawił na zawodników często dopiero odbudowujących formę i słabo jeszcze się rozumiejących. Owszem, było kilka elementów wypracowanych przy stałych fragmentach gry, czy w poruszaniu się zawodników po boisku. Ale nic z tego nie wynikało, a legioniści wyglądali na tle Karabachu jak wyrośnięci trampkarze. Udane akcje mistrzów Polski można było policzyć na palcach jednej ręki. Owszem, widać było plan, że pomęczymy ich i utrzymamy jak najdłużej remis, a w drugiej połowie wprowadzimy skrzydłowych i będziemy kontrować. Jednak zestawienie pierwszej jedenastki szokowało, bo trzymanie Pawła Wszołka, Luquinhasa i jednego z najbardziej uzdolnionych zawodników młodego pokolenia na ławce pokazywało, że boimy się rywala i szukamy sposobu na niego. Niestety rywale mieli inne plany i zdominowali mistrza Polski totalnie. Ale do trenerów trudno mieć pretensje o wynik w tym konkretnym meczu, bo na niego złożyło się wiele czynników od nich niezależnych.

Zawód – Gra zespołu. Nie znam się na budowaniu formy. Najłatwiej powiedzieć, że zawiodło przygotowanie fizyczne, ale nie wiemy czy tak jest. Bo Legia ma siły w końcówkach meczów, a liczba sprintów czy intensywnych wysiłków również się zgadza. Jednak jako laik mogę zauważyć, że na tle choćby Górnika czy Karabachu piłkarze Legii byli wolniejsi czy mniej dynamiczni. Gdy trzeba się pościągać z rywalem, legioniści wyglądają jakby nie dawali sobie z tym rady. Ale trudno powiedzieć, czy wynika to z przygotowania fizycznego czy może z profilu poszczególnych graczy i z faktu, że rywale grają szybciej piłką, często na jeden kontakt, a zawodnicy Legii potrzebują dwóch, trzech kontaktów, często zagrywają piłkę do boku. W starciu z Karabachem zagrało sześciu zawodników, których jeszcze dwa miesiące temu w Legii nie było, niektórzy zagrali bez rytmu meczowego jak Juranović czy Lopes, dodatkowo pojawiła się inna taktyka, nowy trener - za dużo tych zmian by to mogło wypalić. Do tego dochodzą kontuzje i kwarantanny, które skutecznie utrudniły przygotowania do sezonu. Wszołek czy Juranović są po przebyciu Covid19, potrzebują czasu. Lopes leczył uraz, podobnie jak Martins, Kante wciąż zmaga się z kontuzjami, więc w ataku gra Pekhart. Niby wielu graczy nie odeszło, a jednak zespół jest zupełnie inny niż ten, który zdobywał mistrzostwo Polski. W efekcie Legia gra wolniej, nie stanowi monolitu. Dwóch nowych graczy w defensywie, kolejni w środku - to powoduje błędy, brak zrozumienia. Ale najbardziej irytuje gra na alibi, wolna i przewidywalna.

Zawód – piłkarze. Odnoszę wrażenie, że nikt nie walczy na całego. Kiedyś trenerzy mówili, że w danym meczu trzeba dać wszystko z serca, ale i dołożyć z wątroby. Tutaj nie ma jednak nie widzę walki do upadłego, piłkarzy który schodząc z murawy słaniają się na nogach, którzy nie mogą złapać tchu by udzielić pomeczowej rozmowy - tak było choćby po pamiętnym meczu z Panathinaikosem Ateny, gdzie strzelec zwycięskiego gola Cezary Kucharski nie miał sił mówić przed kamerą po ostatnim gwizdku. Być może nie są w stanie dać z siebie maksimum - nie wiem. Ale fakt jest taki, że w takich momentach jak gra z Karabachem brakuje pełnego zaangażowania i maksymalnej koncentracji. Z tego ostatniego biorą się często błędy indywidualne, po których Legia traci bramki. Zawodnicy mają świadomość celu, znają założenia taktyczne mające do niego prowadzić, ale tej taktyki nie realizują zgodnie z oczekiwaniami. I znów nie wiem dlaczego - może nie potrafią, a może brakuje im wiary, że się uda, a może są wypaleni?

Efekt jest taki, że rywale często nas w tych elementach przewyższają. Cracovia zdeterminowana chęcią do awansu bez większych problemów wypunktowała Legię w półfinale Pucharu Polski. To samo zrobił Górnik będący liderem i chcący nawiązać do dawnych lat, a ostatnio zrobił to Karabach Agdam w IV rundzie eliminacji Ligi Europy. Ten zespół przyjechał jak po swoje. Azerowie walczyli nie tylko o awans, ale i za ojczyznę. Prowadząc 3:0 w ostatniej minucie desperacki rzut i wzięcie strzału Pawła Wszołka na ciało jednego z obrońców odebrał honorowe trafienie dla Legii. Niestety nie widziałem takiej determinacji u legionistów i bardzo nad tym boleję. Boruc robił swoje, ale po jego minie jeszcze w trakcie meczu można było zauważyć, że zastanawiał się co tu się dzieje i czy po to wracał na Łazienkowską? Jeszcze przy stanie 0:0 mieliśmy dwie naprawdę dobre okazje do objęcia prowadzenia, ale zawiodła skuteczność. Te gole nie byłyby zasłużone, ale może by odblokowały pokłady determinacji i wiary w piłkarzach? Tego nie wiemy, ale widać w zespole brak pozytywnej energii. Piłkarze wyglądają, jakby potrzebowali jakiegoś bodźca, wstrząsu.

Zawód – dyrektor sportowy. Radosław Kucharski jest zmuszony do ciągłego kombinowania. Budżet płacowy jest mocno okrojony, więc pole manewru także mocno ograniczone. Tym nie mniej dysponując marką i renomą Legii jest w stanie przyciągać znanych zawodników będących w różnym momencie ich karier. Wielu kibiców i dziennikarzy pisało, że letnie okienko transferowe jest hitowe w wykonaniu Legii, jednak to była teoria. Praktyka pokazała, jak bardzo się mylili (przynajmniej na tu i teraz). Boruc nie tylko dobrze broni, ale i jego transfer się broni. Niestety jako jedyny. Wychwalany Mladenović owszem, jest dobrym obrońcą, gdy zespół gra ofensywnie. Niestety kilka jego błędów okazało się bardzo kosztownych i to głównie w rozgrywkach europejskich. Rafael Lopes, Josip Juranović, Bartosz Kapustka i Joel Valencia są z różnych powodów do odbudowania. A nam potrzeba było kilku graczy z umiejętnościami na teraz, mieli pomóc w walce o fazę grupową europejskich pucharów. Nie pomogli, a najlepiej pokazał to mecz z Karabachem gdy wszyscy zagrali od pierwszej minuty i wszyscy zawiedli. Gdzieś umknęło osobie decydującej o transferach, że to mieli być gracze na już, gotowi do gry, a większość nie jest, być może dopiero będzie. Zabrakło transferu środkowego obrońcy. Gdy przed meczem z Dritą urazu doznał Jędrzejczyk, kontuzjowany był Wieteska, a Lewczuk musiał pauzować za kartki to zapowiadało się, że parę stoperów stworzą Astiz i Remy. Brakuje skrzydłowych, mamy za to aż ośmiu zawodników mogących grać w środku pola. Trochę to wszystko dziwne. Rozumiemy ogromne ograniczenia finansowe w pracy Radosława Kucharskiego, ale mimo wszystko ostatnie efekty tej pracy są rozczarowujące.

Zawód – prezes. Niestety, ale wszystkie powyższe rozczarowania prowadzą do prezesa Mioduskiego. Samodzielnie stara się prowadzić klub już od czterech lat. Częste zmiany trenerów to przecież jego dzieło. Na dodatek brakuje konsekwencji w zatrudnianiu szkoleniowców o podobnej wizji prowadzenia drużyny. Każdy z nich miał różne charaktery, różne koncepcje prowadzenia gry i zespołu. Jak piłkarze mają dobrze grać, gdy co chwilę grają różnymi systemami i raz zarządza nimi furiat, a raz introwertyk? Jak ma planować dyrektor sportowy, gdy jest zmuszony do improwizacji? I wreszcie jak mają reagować kibice, gdy słyszą szumne zapowiedzi, a każdy kolejny sezon z rzędu ich oczekiwania zderzają się ze ścianą rzeczywistości? Czwarty rok prezesury i czwarty rok w Europie porażka. Regularność i stabilizacja są przez nas oczekiwana, ale w sztabie szkoleniowym i poziomie sportowym, a nie w kolejnych klęskach. Sytuacja nie rokuje pozytywnie. Drużyna odpadła co prawda na tym samym poziomie rozgrywek, ale w znacznie gorszym stylu gry. Legia zaliczyła regres jako drużyna. Zakontraktowani zawodnicy niekoniecznie dają to, czego oczekujemy. Trenerzy nie mają pewności, co do wytrwania na swojej posadzie dłużej niż rok. A w tym momencie poważny trener – fachowiec z warsztatem, o ile zostanie skuszony projektem i wynagrodzeniem, to gdy spojrzy jak kręci się karuzela trenerska przy Łazienkowskiej, może sobie zwyczajnie odpuścić i wyzwania nie podjąć.

Dziura w budżecie będzie skutkowała szybką wyprzedażą. Karbownik, będący od dłuższego czasu w słabszej formie, może nie przebić rekordowego transferu Majeckiego. Na pozostałych zawodników oferty też nie powalą na kolana. Mamy tłok na niektórych pozycjach, na innych są poważne braki. A co się stanie jeśli w przyszłym roku zakończy się praca Jerzego Brzęczka w roli selekcjonera reprezentacji Polski i będący naturalnym kandydatem Czesław Michniewicz otrzyma propozycję nie do odrzucenia? Kolejna zmiana na stanowisku trenera?

Właściciel musi angażować coraz więcej środków, by klub stabilnie funkcjonował, a efektów sportowych nie ma. Nie ma, bo przez efekty sportowe rozumiem co najmniej grę w fazie grupowej europejskich pucharów, najlepiej regularną. Tak samo zresztą definiował ją ostatnio właściciel Legii. Pytanie wiec co na to prezes Legii? Czas chyba na konfrontację obu panów, czas usiąść i zastanowić się co dalej? Czy wszystkie posady w strukturze Legii są właściwe obsadzone, w tym ta najważniejsza? Czy czteroletnia prezesura spełnia oczekiwania właściciela i społeczności legijnej? Czy wybudowanie ośrodka szkoleniowego i mistrzostwa Polski rekompensują brak sukcesów i osłabianie klubu na arenie europejskiej?

Prezes Legii i właściciel Legii rozczarowują. Z każdym rokiem wydaje się, że się uczą i wyciągają wnioski, a tak naprawdę muszą wydawać coraz więcej na działalność klubu. Prezesowi i właścicielowi może się wydawać, że on najbardziej na tym cierpi. On, jego reputacja i finanse. Ale najbardziej cierpią ci, którzy w tym wszystkim są bezsilni i nie mogą zrobić nic, czyli my – kibice Legii Warszawa. A Mioduski, w przeciwieństwie do nas, ma wszelkie narzędzia, by coś z Legią zrobić. Cztery sezony to długo. Czas na rachunek sumienia i wyciągnięcie wniosków. Właściwych wniosków.

Komentarze (136)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
trzeba iść na całość i zrobić małą rewolucję.
Napewno się nie znasz i to tyle. Mają siły w końcówce meczu. Dalej już mi się odechciało czytać. A może to przeciwnik odpuszcza po tym jak prowadzi trzema bramkami (ostatnie mecze). Trener lub raczej uczeń udowodnił jak można wszystko sp...lić. Jaką mamy formę to pokazują ostatnie miesiące.
Mioduski stosuje półśrodki dlatego nie ma sukcesu. Chytry na każdym kroku. Żeby wejść na wyższy poziom to trzeba trenera lewel wyżej a nie Czesia z dronami, trzeba poprostu wyłożyć trochę na gaże. Zamiast kupić Alibeca w gazie to chytry Mioduski zagryzał palce i kazał grać Rosolkiem.
Major
  • 2 / 0
Granie Rosołkiem nie jest złe, młody perspektywiczny Polak z dobrą techniką, ale granie Pekhartem całego meczu to już kryminał. W naszej grze brakuje bardzo dużo a w zarządzaniu klubem jeszcze więcej, wygląda na to że tam nie ma konstruktywnych rozmów są tylko indywidualne decyzję które kosztują nas bardzo dużo, za dużo jak na klub z takimi aspiracjami. Wielokrotnie wspominałem że Mioduski jest doświadczonym przedsiębiorcą i jak potrafi się przyznać do błędów i wyciągnąć wnioski to po prostu zwolni prezesa i wprowadzi wizje Legii zgodnie z wspólnym interesem wszystkich zainteresowanych stron. Ja już prawie od 10 lat nie wiem jak Legia chce grać, jaki ma mieć styl, szybkie kontry, gra pozycyjna, atakowanie od pierwszej minuty czy tiki taka? Czy jest ktoś w klubie kto może odpowiedzieć na te pytania i nawet w formie zabawy, powie jakich zawodników chciałaby Legia mieć w swoim składzie aby zrealizować cel, jakim jest skuteczna walka o LE. Chyba czas aby kibice wymagali więcej, super ośrodek treningowy jest teraz trzeba zapełnić go odpowiednimi zawodnikami.
Kapral
  • 2 / 1
Michniewicz naturalnym kandydatem na selekcjonera reprezentacji hahaha konam. Chłopie o czym ty piszesz. Michniewicz to jest kandydatem do sprowadzenia Legii na dół tabeli.
Marszałek Polski
  • 2 / 0
A ja nie konam tylkopatrząc na ruchy Bońka i jego "logikę" widzę że to jest jak najbardziej możliwe i w wydaniu prezesa Zbysia wlaśnie "naturalne".
O tym "chłop właśnie pisze".
Pamiętam zapowiedzi Mioduskiego ze on zrobi Legie tanszym kosztem i będzie odnosił sukcesy i one sa 4 rok bez pucharów nie masz prezesie wizji na Legie zadzwoń do Leśnego wypijcie po bani dajcie sobie po razie i działajcie na korzyść Legii razem
Generał broni
  • 0 / 0
1138 dni wstydu - to stan na dziś. Ile jeszcze Miodek nam zafunduje?
Kategorycznie Mioduski powinien wyp... tego prezesa.
Generał broni
  • 0 / 0
Wato by zacząć od właściciela.
Kapitan
  • 0 / 0
Zaufanie konsekwencja i Mój konik Cierpliwość!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Cierliwość i rozwaga. Rozum zamiast emocji. Mi też tego brakuje.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Tzn brakuje mi u prezesa Mioda. Nie u mnie:):):)
Kapitan
  • 0 / 0
Szafa gra
Major
  • 3 / 0
Artykuł w miarę obiektywny. Dużo też sensownych komentarzy. Koń jaki jest każdy widzi.

Kilka słów chciałbym napisać o tzw. miernikach, które pozwoliłyby pewne działania podjąć wcześniej.

1. O tym pisałem, gdy zwalniano Vukovica. Chodzi mi o liczbę punktów zdobytych przez Vuko w playoffach 19 i 20 oraz sezonie zasadniczym 19/20 z fru,ymsmi pierwszej osemki. Legia i Lechii mając 17 punktów uległy Piastowi 27, Lechowi 26 i Jsdze 18.
Wniosek: Vuko powinien zostać zwolniony już po sezonie, analogicznie jak Urban w jego połowie.

2. Średnia wieku druzyny. Systematycznie rosła, s para środkowych Lewczuk, Jędza oraz Boruca to gotowa obsada spektaklu " Drzewa umierają stojąc"

3. Parametry wydolnościowe. Przy starzejącym się składzie i kilku przewlekłych kontuzjach nie mogą być zadowalające. Rozumiem, że nie mogą być publikowane, ale przynajmniej jakieś odniesienie do wartości oczekiwanych powinno zostać podane do wiadomości.

Zupełnie odrębna sprawa to skład wystawiony przez Pana CzM. To sabotaż, splunięcie wszystkim w twarz i kompromitacja jego warsztatu.
Jest to również zaprzeczenie sensu jakiegokolwiek systematycznego podejścia do tej roboty

Nie bronię Prezesa, ale pion sportowy ma bardzo dużo za uszami.

Pzdr
Dokladnie tak! Vuko powinien być zwolniony najpóźniej w lipcu!
E tam ,4 lata bez pucharów To wina Leśnego,Wandzla i całej ich świty!
Generał broni
  • 1 / 0
Jeszcze śpią ci co tak będą pisać .
Porucznik
  • 1 / 0
Kostia dokładnie. Od przyszłego tygodnia się zacznie: wina Vuko, Leśnego i sędziego.
Pułkownik
  • 4 / 0
To nawet nie jest zawód... zawodowcy tak nie postępują ;)
Ten felieton jest zbitkiem komentarzy jakie tu padały po meczu z mocarzami z Azerbejdżanu.
Generał broni
  • 0 / 0
Czyli masz kwintesencję w jednym miejscu.
Prezes do wyj.... W innym przypadku na resztę układanki nie ma co liczyć w dłuższej perspektywie.
Generał broni
  • 0 / 0
Najpierw właściciel, kolego, potem samo się ułoży :)
Podporucznik
  • 3 / 1
Tak jak pisałem przed meczem najlepszy skład jami mogliśmy wystawić:
Boruc
Juranovic, Jędrzejczyk, Wieteska, Mladenovic
Wszołek, Antolic, Slisz, Karbownik
Luqinhas
Pekhart
To nasz nowy geniny treneiro wyczarował nam skład z piłkarzami, którzy niewiedzili co i jak grać. Zresztą nierozumiem Mioduskiego po co była zmiana trenera, a jeśli już nastąpiła, to należało zmienić Vuko po Omonii.
Druga sprawa Kucharski to amator i laik, nawet w polskiej lidze inne drużyny potrafią ściągnąć dobrych jak na naszą ligę piłkarzy, jak Górnik, Pogoń, Lech czy Raków a Legia mamy zgraję przepłaconych emerytów i drewnokopaczy, którzy niexpotrafią wymienić trzech celnych podań. Nie ma techniki, nie ma zgrania, nie ma automatyzmów, co oni robią na treningach?
Zostaliśmy ze starymi przepłaconymi kopaczmi ze słabym trenerem i dziurą budżetową, oto rządy Mioduskiego, jaka jest recepta na uzdrowienie? Pozbyć się trenera, dyrektora sportowego i starych zawodników, zatrudnić trenera z prawdziwego zdarzenia( niemiec, rosjanin, czech) i który zacznie prawdziwe profesjonalne treningi dwa razy dziennie jak jest na zachodzie, odmłodzić skład i zacząć zatrudniać zagranicznych graczy, którzy zrobią różnicę.
To ustawienie jest tak oczywiste, ze do tej pory nie rozumiem o co chodzilo Vuko z wystawianiem Karbiownika na prawej obronie i Czeskowi ze wstawieniem do skladu wszystkich tylko nie tych, ktorzy prezentuja najwyzsze umiejetnosci.

Niech Mioduski juz nie zatrudnia zadnego trenera. Dajmy pracowac obecnemu.
Pułkownik
  • 0 / 0
Zapomniał kolega o najważniejszym zawodniku, na którego ostatnio nikt nie stawiał... Kondycji.
Keszek
zostawic trenera i taka 11 do konca sezonu. Dobrac do nich zmiennikow z Legijnej mlodziezy, a reszte wypi...olic na zbity pysk
"Legia powinna liczyć nie tyle na nowych piłkarzy, którzy dołączą do drużyny, ale przede wszystkim na zgranie, na to co zostało wypracowane. Niestety jeszcze trener Vuković zaczął zmieniać system gry i taktykę - grał np. na dwóch napastników."

Vukkovic zamiast konsekwentnie isc w obranym kierunku zaczal kombinowac, zmieniac, az sam zostal zmieniony. Inna sprawa, ze klub mu nie pomogl.

"Umknęło osobie decydującej o transferach, że to mieli być gracze na już, gotowi do gry, a większość nie jest, być może dopiero będzie."

Transfery byly realizowane na zasadzie "jest okazja - bierzemy". Nikt nie sluchal trenera i uwzgednial potrzeb zespolu.

Mimo wszystko zmiana trenera poraz enty 2tygodnie przed meczem sezonu to sabotaz.

Czesiek zamiast postawic na sprawdzonych ludzi i w miare dzialajace rozwiazania chcial byc najmadrzejszy i tez swoje do tej kompromitacji dolozyl.
Mioduski pewnie przebiera nogami i korci go by zwolnic Czeska i zatrudnic nowego trenera "zeby ratowac, sezon" i jeszcze powiekszyc ten bajzel.
Pułkownik
  • 1 / 0
zaczęło się palić to szukał rozwiązania sytuacji na panice. Taka fucha jak w Legii długo mu się nie trafi
Generał broni
  • 0 / 0
Poczytaj komentarze ze dwa miechy do tyłu - "Vuko amatorze zagraj w końcu na dwóch napastników" :/
Calkiem dobrze napisane, w miare objektywnie. Tyle ze Vuko zaczal zmieniac system gry i taktyke bo nie mial zdrowych pilkarzy. Albo kontuzje albo convid. Przypomne - Wszolek i Jura out, Martins, Kante, Veso out. Lopes kozntuzja, Karbo be formy. No to czym tu grac?
Podporucznik
  • 3 / 0
Zmiana ustawienia nie rozwiązuje problemów kadrowych. Prawego obrońcy będzie brakować w każdym ustawieniu, podobnie jak skrzydłowych. Za to w nowym ustawieniu, zawsze na początku, jest mniej zrozumienia pomiędzy zawodnikami i więcej luk na boisku.
no raczej jest tak jak piszesz.
Podpułkownik
  • 0 / 0
I co tu więcej wymagać, mam nadzieję, że nie wylądujemy z tym Czesiem w 1 lidze.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
W 1 nie bez przesady. Ale na MP z takimi taktykami "najlepsi na ławce" to nawet nie mamy co.liczyć
Ale poloop wyjechales z ta I liga :D
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Stiborius, żebyśmy się jeszcze kiedyś nie zdziwili. Mam nadzieje ze nie, ale po tym mecz żal jest ogromny.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Co racja to racja. Z pewnością w I składzie zagrali by Luqi, Wszołek i Karbo. Czesiek jak samo imię wskazuje to po prostu Czesiek.
Jednak szok po zwolnieniu Vuko nie minął.
Zawodnicy i trener Michniewicz zapowiadali walkę i dobre przygotowanie, wyszła duuupa.
Można gdybać, ale z Vuko byłoby to inny mecz, przynajmniej by się im chciało.
Vuko rowniez nic by nie zrobil bo nie ma kim.
Generał broni
  • 0 / 0
Też tak myślę.
Generał broni
  • 6 / 1
"Radosław Kucharski jest zmuszony do ciągłego kombinowania. Budżet płacowy jest mocno okrojony, więc pole manewru także mocno ograniczone."

Każdy dyrektor sportowy jest zmuszony do kombinowania. Budżet? Jest, kazał ktoś Kucharskiemu sprowadzać piłkarzy nieprzygotowanych i na pozycje, które mamy już obsadzone, zamiast tam gdzie są faktyczne potrzeby? To zbudował kadrę za duże pieniądze, którą można o kant tyłka potłuc.
Pole manewru lub jego brak wynika tylko i wyłącznie z jego amatorstwa. Pieniądze mamy większe niż taki Karabach, Omonia czy Dundalk. Oni graja w pucharach, my nie.
Jesteśmy mistrzami świata w przepierdzielaniu pieniędzy. To jest niesamowite jak można być aż tak nieefektywnym na tym polu.
Pułkownik
  • 3 / 0
dokładnie
Wielokrotnie o tym pisałem - finalnie na boisku grają piłkarze - a nasi na tle Karabachu wyglądali jak amatorzy. Zero woli walki - przegrywali większość pojedynków. Oni nie mają chęci walki i dążenia do zwycięstwa - i nawet Guardiola nich tu nie zrobi. Traktują Legię jako miejsce gdzie najlepiej płacą. Taki Lewczuk, to tylko odcina kwoty - po co grać co 3 dni jak można raz w tygodniu a kasa się zgadza.... Niestety w Legii nie ma teraz piłkarzy co chcą za nią na boisku "umierać". Kolejne lata w plecy....
Generał broni
  • 4 / 1
@Stary

Bo oni tu mają cieplarniane warunki, ktoś to trafnie określił DPS Legia Warszawa.
Zdecydowanie wolałem oglądać Rybusa, Wolskiego, Furmana czy Borysiuka albo wcześniej Karwana, Czereszewskiego, Ratajczyka czy nawet Kucharskie bądź Stańka - nie byli wirtuozami piłki ale przynajmniej walczyli... A nie Kapustki i Valencie, co Legię mają w d. ...
Plutonowy
  • 0 / 0
Bo Legia dla większości to nie przystanek w przygodzie z piłką tylko stacja docelowa. Dobra kasa, lekka, więc po co mają sobie brać na garba dodatkową robotę w postaci pucharów.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Ryszard! Ryszard S!
Ryszard Staniek! SS!
To chyba najgłębsza myśl twórcza trybun!
Generał broni
  • 0 / 0
A podobno taka fajna atmosfera w szatni jest...
Pułkownik
  • 9 / 1
Właśnie ten brak zaangażowania i wypalenie u piłkarzy pokazuje że to czas aby pogonić stąd wszystkich. Spalić tego raka do gołej ziemi, choćby byśmy mieli zostać na następne dwa czy trzy sezony średniakiem ligowym. Strawię to jeżeli zobaczę że trener i dyrektor będą budować logicznie stworzony nowy zespół oparty o młodych i kilku lepszych piłkarzy, grający nowocześnie i ofensywnie. Przykład już jeden w Polsce mają jak to się powinno budować.
Młodszy chorąży
  • 0 / 4
Tak z rozpędu to zaraz pogonisz też kibiców?
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Lepiej zrobić jeden dwa transfery, ale konkretne niż brać na wagę.
Plutonowy
  • 1 / 0
Ant
U nas jest minimalizowanie ryzyka.
Panuje przekonanie, że zamiast 2 dobrych lepiej wziąć 6 przecietnych. Kasę płaci się podobną a większą szansa że któryś odpali. Dlatego teraz mamy w kadrze 25 ogorów i ból dupy co z nimi zrobić.
~kibic zwykły
  • 3 / 1
Bardzo dobry spokojny tekst. Jak to dobrze, że w takiej sytuacji ktoś potrafi odłożyć emocje na bok. Pytania trafnie postawione, wnioski właściwie sformułowane. Dziękuję Panu Autorowi
Generał broni
  • 0 / 0
Pogratulować koledze tak trafnego komentarza :)
Marszałek Polski
  • 9 / 2
Wszystko jest na zasadzie łapanki, zwalniamy trenera, ale zastępcy brak, no jak zwykle tekst Nie ma kasy, no to bierzemy Czesia. Transfery to samo gość pół roku pracuje nad transferami, ktoś wydaje na to pieniądze, a w ostatecznym rozrachunku przychodzą zawodnicy którzy nie grają z jakiś powodów w swoich klubach, nie grają to i spojrzą łaskawym okiem na Legię, bo inaczej nie było by szans. Naściągają takich "połamańców" i chcą podbijać Europę, tylko ja się pytam no jak.
Napiszę jeszcze o ostatnim meczu. To jakiego właśnie dostaliśmy trenera pokazał ten mecz. Kilku takich "połamańców" w tym meczu zagrało i dziw mnie bierze, zwykłego laika jak ONNNN wpadł na pomysł by w najważniejszym meczu sezonu wpuścić tylu nowych( nie zgranych z zespołem), a co gorsze fizycznie i piłkarsko nieprzygotowanych zawodników. No nie mieści mi się w głowie jak można być tak ograniczonym, tępym lejcem.
Kur.wa czy ja dożyję czasu, by w tym klubie zaczeło dziać się normalnie? Czy przyjdzie tu trener z doświadczeniem europejskim, normalny, bezkonfliktowy, widzący o ograniczeniach klubu, ale jednak zawodowiec pełna gęb. Czy Legia zatrudni kiedyś prawdziwego prezesa, który zna się na tym co robi, nie jakiegoś laika znowu sie uczącego ale prawdziwego prezesa i w końcu, czy Legia w końcu zatrudni dyrektora sportowego, który ma kontakty, umiejętności, i wiedzę, który będzie wiedział, że do klubu w tym newralgicznym czasie letnich transferów sprowadza sie zawodników grających NA JUŻ a nie za pół roku, że ważne jest te kilka meczów eliminacyjnych w których ściągnięci zawodnicy podniosą poziom swojej drużyny, no kur. przecież DEBIL wie i widzi czego tu brakuje i co nie funkcjonuje, a oni dalej swoje.
Legia to wielki polski klub a rządzą nią ludzi którzy nie mają pojęcia co robią, bądź mają niewielkie, a przez to my kibice obrywamy.
Generał broni
  • 1 / 8
"my kibice obrywamy" ??????
Marszałek Polski
  • 6 / 1
A co dobrze ci się kibicuje drużynie od kilku lat, bo mnie osobiście wkur.wia to partaczenie, ta bezmyślność, to amatorstwo, te ciągłe euro.wpier.dole. Ja obrywam jako kibic, no a jak ty nie no to spox
Generał broni
  • 2 / 8
Problem w tym, że kibicowanie nie zawsze jest łatwe. Cóż wielekiego w byciu kibicem drużyny, która odnosi same sukcesy (na swoją miarę)?
Marszałek Polski
  • 8 / 2
chyba niewiele rozumiesz co sie do ciebie pisze więc nie chce mi się kontynuować, czym innym jest kibicowanie gdy drużynie nie idzie a czym innym jest kibicowanie gdy widzisz to partaczenie na każdym kroku, to amatorstwo siejące sie w Legii od kilku lat, klafuricie, Jozaki, Vukovicie, dyrektor sportowy który sie ośmiesza mailami o "czarnym kocurze" , prezes klubu który nie zna się na piłce itd.
Generał broni
  • 0 / 8
Chyba rzeczywiście niewiele rozumiem
Generał broni
  • 5 / 1
"Kur.wa czy ja dożyję czasu, by w tym klubie zaczeło dziać się normalnie? "

Powiem tak, ja dawałem Mioduskiemu chyba więcej szans niż na to zasługiwał. Wracając do tematu to tak, doczekasz się ale musi być spełniony jeden warunek - Legia bez Mioduskiego, tyle tylko że ch... wie kiedy.
Generał broni
  • 1 / 0
Kiedy odejść może Mioduski ? Nie wcześniej jak zostanie spłacony kredyt zaciągnięty na LTC , akademia z czystą hipoteka wartość ok 100 mln .Jak będą wyglądać finanse KS Legia to inna sprawa.
Sierżant
  • 11 / 0
Zgadzam się w 100%. Bez sensu jest brać zawodników do odbudowania bo my musimy już w lipcu czy sierpniu grać na dobrym poziomie. Można jednego ale nie 3 czy 4.
Do odbudowy to możemy brać w okienku zimowym, wówczas miałby pół roku na dojście do formy i na najważniejszą część sezonu (lipiec-wrzesień) byłby już gotowy.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dokładnie, jeden ale klasy vadisa a nie kapustka co od wieków nic nie grał i wypluła gp druga liga belgijska
Podporucznik
  • 13 / 2
Nie ma co szukać na siłę winnych bo jest on tylko jeden i jest to Mioduski. W dodatku nie jestem w stanie zrozumieć Jakim trzeba być człowiekiem żeby nie uczyć się na własnych błędach przez 4 lata. Mioduski wali cały czas banią w mur przewraca sie i znów wali barana w ten sam mur. Zdumiewająca konsekwencja głupoty i niskiego IQ.
Mioduski to ty?
Generał broni
  • 1 / 5
LokiWolę _ MiodekPrezes
Generał broni
  • 5 / 11
"Niestety, ale wszystkie powyższe rozczarowania prowadzą do prezesa Mioduskiego. "
Tak jest. I trzeba przyznać, że DM ma cholernego pecha
Porucznik
  • 15 / 1
To nie pech tylko konsekwencja nieudolnych działań.
Porucznik
  • 7 / 0
A po czym mamy oceniać jak nie po faktach? Gładkie słówka prezesa już były jak to miało być pięknie, z głową, nie jak za tego złego Leśnego. Teraz widzimy efekty samodzielnych rządów, które można ocenić.
Generał broni
  • 2 / 5
Ocenia się po owocach - to czywiste. Ale wtedy łatwo, prawda?
po jakim k.. fakcie?? zobacz sobie wpisy sprzed tygodni i miesięcy wielu ludzi, którzy pisali, że z Vukoviciem i w ogóle z prezesem nie dojdziemy doninkąd! To najpierw Czerczesow loczkowi to 4 lata temu już powiedział i się pożegnał!
Generał broni
  • 2 / 5
Wrózenie to też prosta sprawa. Albo się uda albo nie uda.
O pechu to mógł mówić Cupiał, zapewniał drużynie wsparcie na najwyższym wówczas poziomie w Polsce a wpadał na Real czy Anderlecht albo nie uznawali mu decydującej bramki w Atenach. Mioduski osiągnął taką regularność: mistrz-rozkład drużyny-zmiana trenera/odpadnięcie z pucharów, że o pechu nie ma mowy. Mamy logiczną konsekwencję podejmowanych pod wpływem nagłego impulsu działań. Zatrudnienie Czesia za pięć dwunasta nie mogło się inaczej skończyć niż się skończyło. Podobnie jak zatrudnienie Pinto i Jozaka. W tym drugim przypadku mistrzostwo uratował Klafurić a w zasadzie chyba sama drużyna którą trener ostatecznie rozłożył podczas letnich przygotowań. To jak z trenerem, "dobry tylko wyników nie ma" jak eufemistycznie mówi się o nieudacznikach. Jeżeli deklarowanym celem Mioduskiego są nie tylko mistrzostwa ale również gra w fazie pucharowej, to po 4 nieudanych próbach spokojnie można mówić o braku umiejętności osiągnięcia tego celu a nie o pechu.
Generał broni
  • 1 / 3
Dlatego napisałem o "cholernym pechu" :)
Pułkownik
  • 0 / 0
A tego nie da się jakoś leczyć? Może jakaś szczepionka?
Plutonowy
  • 0 / 0
Pech jest wtedy jak ktoś robi wszystko jak należy, a z powodu niewyjaśnionej, ciężkiej do przewidzenia sytuacji mu nie wychodzi. U naszego prezesa to jest zwyczajny debilizm wturny. Leśny chociaż miał Żewłaka który miał trochę pojęcia. U Miodka wystarczy być zwykłym włazidupom.
Pułkownik
  • 0 / 0
@Wolinho
U prof. Miodka można być tylko i wyłącznie wtÓrnym włazidupĄ.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Ale sie tu wszyscy daja baitowac LW_MP. Swoja drogą jestem iekawy co to za jeden i czy przypadkiem nie zarabia wiecej niz niektorzy piłkarze :D.
Generał broni
  • 0 / 0
A co byś chciał wiedzieć?
Od niektórych piłkarzy z pewnością zarabiam więcej.
Porucznik
  • 14 / 1
Te rzeczy były oczywiste kilka miesięcy temu i ja je wtedy pisałem, no ale były minusy...
Po pierwsze na przerwę międzysezonową były 2 tygodnie i na przygotowania były 2 tygodnie. Pisałem, że będzie duży problem z przygotowaniem. Nie bardzo dało się z tym cokolwiek zrobić, może poza próbą innego rozplanowania dołków i szczytów formy, ale można być wiecznie w szczycie formy fizycznej.
Transfery - wzmocnienia na lato robi się zimą, a nie latem.
I to jeszcze było do ogarnięcia ALE - w tym moencie nasz genialny prezes próbował 'naprawiać' sytuację przez ręczne manipulacje i najpierw rozwalił jeszcze ducha drużyny wyrzucając trenera (mowa ciała pokazywała to idealnie), a potem nowy trener zaczął 'naprawiać' stosując 'fortele'...
Podpułkownik
  • 10 / 0
O zarządzaniu klubem piłkarskim w wykonaniu Mioduskiego można sporo pisać, ale teraz on i Kucharski (mam nadzieję, że na pożegnanie) powinni jeszcze spróbować uzdrowić skład. Do 5.10. jest jeszcze chwila. Trzeba zwolnić kilka miejsc, a kilka uzupełnić, przecież jest lista z 5 zawodnikami na każdą pozycję...
Młodszy chorąży
  • 4 / 0
Ale jest lej po bombie w kasie.Z próżnego to i Salomon......
Podpułkownik
  • 2 / 0
Dlatego napisałem: zrobić miejsce. Sprzedać tych, na których jest popyt. Karbownik, Antolić, może się jeszcze kogoś uda. Na fajrant wyrwać stopera, skrzydłowego na lewą stronę i napastnika z prawdziwego zdarzenia, najlepiej takiego, co imię strzelać głównie z piłek po ziemi, żeby takie piłki wymusić. Zawsze mówiłem, że Jun Aguero:) Chciałoby się jeszcze porządną 8 kę, ale już ok,i tak pewnie pobożne życzenia.
Podpułkownik
  • 2 / 0
* umie nie imię
* Kun nie Jun.
Słownik w tel.
Generał broni
  • 5 / 5
"Piłkarze wyglądają, jakby potrzebowali jakiegoś bodźca, wstrząsu."
A wczesniej czytałem jak wspaniałą mamy szatnię. Czyżby chodziło o świeżo odmalowane ściany?
Generał broni
  • 4 / 2
"najbardziej irytuje gra na alibi, wolna i przewidywalna" Tak, to najbardziej wk...
Porucznik
  • 2 / 0
Bo team spirit był dobry, zawodziły inne elementy. Zmiany miały poprawić te inne elementy, zamiast tego dodatkowo jeszcze zgasiły ducha.
Generał broni
  • 0 / 0
Jakby w szatni było dobrze, to raczej nie zgniłoby tak szybko
Starszy kapral
  • 9 / 0
Byłem za zwolnieniem Vuko ale w jego miejsce powinien przyjść trener z zagranicy.Ale pewnie Kucharski nie miał kandydatów no i Czesław tańszy.
Oczywiście, że jak zwykle byli nieprzygotowani i w konsekwencji łapanka...
Pułkownik
  • 0 / 0
No przecież trener Czesław jest z zagranicy... urodził się na Białorusi.
Generał broni
  • 0 / 0
Śpiewak nie powinien być nawet brany pod uwagę.
Podporucznik
  • 10 / 0
Główny problem polega na braku lidera, który potrafiłby pociągnąć drużynę tak , żeby każdy "dal z wątroby". Widać wyraźnie, że wszyscy starają się grać jak najmniejszym nakładem sił i unikać kontuzji. Bez zaangażowania nie da się wygrywać. Wbrew wielu opiniom uważam, że jesteśmy nieźle przygotowani fizycznie, a zawodnicy mają dużo jakości. Brakuje zaangażowania i nadania ich grze sensu. Dobrze rozumiejący się zespół sprzed COVIDa z niezrozumiałych przyczyn rozpadł się. Może nie potrafimy unieść sukcesu i po osiągnięciu pierwszego stopnia przestajemy walczyć o następny?
Generał broni
  • 6 / 3
"Czesław Michniewicz przyszedł, by dzięki fortelom i znacznie większemu doświadczeniu od Aleksandara Vukovicia wejść do fazy grupowej Ligi Europy"
Jak o takie fortele chodziło, to dziękuję
Generał broni
  • 3 / 3
"Ale do trenerów trudno mieć pretensje o wynik w tym konkretnym meczu, bo na niego złożyło się wiele czynników od nich niezależnych."
A kto zastosował fortele?
Generał broni
  • 1 / 4
"nie dość, że zagrał innym systemem, to jeszcze wstawił do składu wszystkich nowych graczy. Postawił na zawodników często dopiero odbudowujących formę i słabo jeszcze się rozumiejących"
Chyba nie ma wątpliwości kto "sam się zakiwał"
Generał broni
  • 2 / 4
"W starciu z Karabachem zagrało sześciu zawodników, których jeszcze dwa miesiące temu w Legii nie było, niektórzy zagrali bez rytmu meczowego jak Juranović czy Lopes, dodatkowo pojawiła się inna taktyka, nowy trener - za dużo tych zmian by to mogło wypalić."
Czyli jednak wiemy kto stoi za tak zawstydzającą porażką
Plutonowy
  • 0 / 0
Taki dobór zawodników pachniał V kolumną albo skisłą pyrą.
Generał broni
  • 0 / 0
Zestawienie jedenastki wyglądało na tak głupie, że niektórzy dopatrywali się w nim geniuszu trenera (w tym ja)
Jakże mnie martwi, że już w drugim meczu straciłem zaufanie do CM
Starszy kapral
  • 6 / 0
Brawo autor.W punkt.
Podpułkownik
  • 1 / 5
Wystarczyło zobaczy wczorajszy mecz Śląska i zwrócić uwagę na Mousondę, Zyllę. Mousonda nosem wciąga Jurę a Zylla dobrze się prezentował. Nasi skauci ich nie wypatrzyli? co to kuźwa za skauci się pytam.
Ciebie Musonda wciąga nosem a potem z pupki zrobi jesień średniowiecza.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Rozumiem, że dla ciebie Juranovic to wzór? do tego Mosór, Lewczuk, Gwilia i Martins. brawo, podbijaj Europę z tymi patałachami.
Podpułkownik
  • 1 / 3
Tu nie trzeba być alfą i omegą by wiedzieć, że Valencia, Lopez, Kapustka, Lewczuk nie ograją Qarabachu. Twierdzę, że Pan Czesław nie ma pojęcia o byciu trenerem klubu piłkarskiego. Ale co tam, nawet jak będziemy w 2 lidze ktoś zawsze na stadion przyjdzie.
Generał broni
  • 3 / 7
Kibic sukcesu?
Pułkownik
  • 6 / 0
Warto zdefiniować co robi klub, czy jest to "sanatorium" dla zawodników po przejściach czy trampolina dla tych zawodników dla których nawet gra w eliminacjach do LM czy LE jest już możliwości pokazania się. Dla mnie strategia "sanatorium" się nie sprawdza, pomysł z Valencią jest tak absurdalny, że aż trudno uwierzyć, że to ma miejsce. Jak w Monty Pythonie i ministerstwie głupich kroków. Głupsze decyzje wyprzedzają głupie. Kontraktujesz zawodnika do odbudowania bez prawa pierwokupu gdzie jest zysk. Joel grał jak potłuczony mając masę strat co w pierwszej kolejności jest efektem braku ogrania. Z drugiej strony oddajesz za darmo młodego chłopaka do Śląska.
Mam jedno pytanie, jak wygląda relacja prezes - piłkarze, czy wszystkie kwestie finansowe są na bieżąco regulowane? Zwłaszcza mam na myśli premie za mistrzostwo. Ogólnie piłkarze są na pewno mocno przeplacani w stosunku do tego co dają drużynie ale jednak czytać kontrakty i liczyć kasę potrafią. Miodek za bardzo sknerzy i stąd taki obraz Legii mamy. Moim zdaniem kontrakty musi im zapłacić a skoro szkockie żydzenie DM nie pozwala nagrodzić premią to mają go w D.e jak pies ogrodnika. Po co mają się starać skoro z tego tortu nic nie dostaną? Chciałbym żeby nie było to prawdą ale jakoś inaczej trudno mi to ogarnąć i uwierzyć.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Naprawdę uwazasz ze mogą dostawać za mało?
Nie za mało, raczej o premię się sprawa rozbija. Takie mam wrażenie, jak pracodawca nie daje premii to pracownik zaczyna mniej starać się.
I zauważ, że co roku jest tak samo, meczarnie w pucharach, odpadają. W końcu dostają obiecane i można Wisłę pojechać. Powiedz sam czy chętnie zostajesz po godzinach gdy wiesz że szef nie zapłaci?
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Tak, tylko ci pilkarze i tak zarabiaja bardzo duzo i nie widac pp nich zeby chcieli sie postarac na miarę tego co juz dostają.
Z Karabachem musiało być jak było, bo zespół był rozmontowany pod każdym względem: mentalnym, taktycznym ale przede wszystkim personalnym.

Wiele razy padało pytanie: jak to możliwe by teraz było takie dno a jesienią zeszłego roku ten zespół rozjeżdżał rywali po 7-0 czy 5-1...?

Otóż to nie ten sam zespół !!!

Skład z meczu z Górnikiem ( 5-1) : Majecki, Jędrzejczyk, Wieteska, Lewczuk, Karbownik, Martins, Antolić, Luquinhas, Wszołek, Novikovas, Niezgoda. Z Wisłą 7-0 zamiast Niezgody grał Kante a w obu meczach pierwszym rezerwowym był Gvilia. W meczach z Rangersami w pierwszej jedenastce grali jeszcze Stolarski, Vesović,, Cafu, Rocha i Gvilia....


No to popatrzmy na pierwszy skład z Karabachem: Boruc, Juranović, Lewczuk, Wieteska, Mladenović, Antolić, Slisz, Valencia, Kapustka, Lopez, Pekhart

Przecież to w zasadzie dwa różne zespoły. Dodatkowo Juranović, Valencia, Kapustka czy Lopez grali praktycznie po raz pierwszy...


Zamiast ten zespół rozwinąć, wzmocnić, wymienić tylko te słabsze elementy lub dokonać zastępstw gdzie musiała nastąpić sprzedaż rozmontowano go totalnie wstawiając zawodników nie przygotowanych, nie grających długi czas, kompletnie nie pasujących do wypracowanego sposobu gry i przede wszystkim po taniości lub obliczonych na zysk w niedalekiej przyszłości.


Dramat. Łatwo jednak wskazać odpowiedzialnych. Jeden już poniósł zasłużone konsekwencje, choć bez wątpienia za późno. Także i on aktywnie brał udział w tym rozmontowywaniu. Drugi - mam nadzieję - poleci niebawem, bo to on winny jest najbardziej. To dyrektor sportowy jest głównym odpowiedzialnym za kadrę i personalny rozwój zespołu. A przy ograniczonych horyzontach, kontaktach i umiejętnościach ostatnie okienka musiały wyglądać jak wyglądały...

No i trzeci odpowiedzialny. Ten co wszystko wie najlepiej. Ten co na 8 prób obsadzania stanowiska trenera i dyrektora sportowego nie miał żadnej udanej...

Ten, który swoją niekompetencją i arogancją pozbawił nas 4 razy z rzędu emocji w Europie...Takich, które wcześniej były dla nas w zasadzie codziennością, pytanie było jedno: czy tylko na jesień czy też może na kawałek wiosny...

Tego nie mogę mu wybaczyć. I akademia czy społecznictwem się nie zasłoni i obroni.

Panie Dariuszu: wstyd i skandal. Jest Pan beznadziejnym amatorem, przynoszącym nam kibicom co chwila sportowe upokorzenia. I to się niestety nie zmieni dopóki będzie Pan rządził tym klubem. W czwartek nadzieja na poprawę wygasła definitywnie.
Z Karabachem oczywiście Jędrzejczyk a nie Wieteska.
Podpułkownik
  • 6 / 0
obecny przezes to czlowiek typu - z..sram sie a udowodnie im ze mialem racje - nie przyzna sie do bledu - szkoda tylko ze cierpia na tym jego finanse (to akurat jego sprawa) ale dlugofalowa cierpi i cierpiec bedzie nasza Legia
Plutonowy
  • 0 / 0
Czy jego finanse ucierpią mam poważne wątpliwości. Suma sumarum albo wyprzeda zawodników albo zadłuży klub i odbierze sobie przy sprzedaży.
Szkoda że Legii nie może prowadzić śp Janusz Wójcik on to by pogonił ich do grania
wielkie XD

zanegować jego srebra na igrzyskach nie mozna, ale klubowo nic nie osiągnął, zwykły krzykacz i mitoman. Juz jeden krzykacz z Portugalii był, jak skończył?
Kapitan
  • 7 / 0
Era Miodka... Błędami i PRem okraszona.
Właściciel powinien wyp.. ić prezesa...
Korpo zarządzanie nie zdało egzaminu.
Żeby być częścią rodziny, nie wystarczy tylko o niej pięknie mówić...
Wybujałe ego prezesa i parcie na szkło, oraz pomysł, że zna się na piłce nożnej i wystarczy posklejać Legię jako korpo...
Fakju Mioduski... Oficjalnie
Pułkownik
  • 5 / 0
Niby wszyscy wiedzą dlaczego tak gramy.Problemy gonią problemy ale postawienie diagnozy bez leczenia mija się z celem.Rozwiazanie jest proste.Musi być kompetentny prezes, wiedzący kogo zwolnić kogo zatrudnić i jak prowadzić taki klub jak Legia.Tyle i aż tyle.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Wszyscy wszystko wiedzą, wnioski wyciągają a co.mecz mamy coraz bardziej absurdalne składy i taktyki
Pułkownik
  • 1 / 0
No właśnie jeśli właściciel nie zwolni prezesa to będziemy zmierzać w kierunku końca tabeli.
Starszy sierżant
  • 7 / 1
dużym błędem było odwołanie meczu ze Śląskiem, Michniewicz wystawił by sobie wtedy ten swój dziwnie ustawiony skład z najlepszymi Wszołek i Luquidas na ławce i jak od Śląska byśmy dostali 0:3 to by może wyciągnął wnioski z popełnionych błędów i na Karabach by wyszli najlepsi i w innym ustawieniu z Luquidasem w środku pola i Kapustką na ławce który od 2016 roku nie zagrał przyzwoitego meczu na poziomie...
Zgadzam się. Fizycznie i tak wyglądaliśmy fatalnie więc nie miałoby to wpływu.

Dokładnie tak samo Vukoviciovi bardzo zaszkodziło odwołanie Superpucharu...Jeden, kluczowy sparing mniej.
miejmy nadzieje ze brzeczek wyleci w tym roku. wtedy obie druzyny zyskaja. :)
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Tylko czy michniewicz po popisach w Legii dalej będzie brany pod uwagę ?
Pułkownik
  • 1 / 0
Nie tylko drużyny.Cala Polska odetchnie z ulgą.Ale tylko na moment.Zaloze się że D.M zatrudni Brzęczka.
Chorąży
  • 3 / 0
no i wszystko w tym temacie
To co złe e Legii to psuje się od głowy. Tu trzeba zrobić zmianę.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
To oczywiste ale poza głową wiele innych części nie działa
d**a sie nie pali kiedy biegaja. Jest wiec blada ;P