Nieznani Sprawcy: Wszyscy na Legię!

Piotr Barański

Źródło: Nieznani Sprawcy

07-03-2019 / 13:31

(akt. 07-03-2019 / 13:42)

W sobotę 16 marca o godzinie 20:30 Legia Warszawa zmierzy się przy ul. Łazienkowskiej ze Śląskiem Wrocław. Grupa „Nieznani Sprawcy” zaprasza wszystkich na stadion i liczy na wypełnioną po brzegi Żyletę, aby móc zaprezentować kolejną oprawę przygotowaną na ten mecz. Poniżej treść apelu.

Drodzy Kibice!

Mamy dla Was bardzo dobre wiadomości, więc od razu przejdziemy do konkretów... Żyleta na meczu ze Śląskiem będzie otwarta! Wspólnymi siłami udało się doprowadzić do tego, aby na najbliższym meczu w Warszawie cały stadion mógł dopingować naszą drużynę. W związku z tym już teraz informujemy wszystkich kibiców Legii Warszawa, że 16 marca podczas meczu ze Śląskiem, ŻYLETA znowu musi być pełna!

Obecną rundę zaczęliśmy z wysokiego "ceeee", w Poznaniu też nie było nudy, a ostatni mecz na Ł3 to ogień i zajebista zabawa przez 90 minut. Nie ma możliwości, abyśmy na tym poprzestali. Znowu wspólnymi siłami musimy wypełnić naszą trybunę i zadbać o frekwencję godną Legii Warszawa na całym stadionie. Aby uniknąć nerwów, do ostatniej chwili przed meczem, już teraz chcieliśmy się z Wami podzielić ważną informacją. Aby zaplanowana na to spotkanie oprawa mogła zostać zaprezentowana, Żyleta musi być wypełniona do ostatniego miejsca.

Wszyscy na Legię!!!

 

Komentarze (69)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ogień ale z rac, komplet ale sprzedaży szalików, a doping jak to doping miau, miau, miau, chał, chał, chał! No i dance break w rytm disco polo, czyli Zenek na Żyletę! Czy nie możecie raz zrobić normalny doping z gwizdami? Kiedyś o pewnym stadionie mówiło się "kocioł czarownic", nie możecie tego pokazać czy wam się nie chce a może nie potraficie?
Zamiast kąsać ciętymi komentami proponuje po prostu przyjść na mecz :)

#Piro
Dwie drogi. Jedna to nieustanna walka,która powinna rozpocząć się w rządzie. Druga to legalizacja,która powinna wyjść oddolnie. Ani jednym ani drugim się nie śpieszy.
#Oprawy oraz Doping
Kwestia gustu. Jednych mierzi słuchanie (bądź wspólne dopingowanie) repertuaru. Dla innych to po prostu forma wsparcia Legii pt doping. Podobnie z tematyką opraw..
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Wyrwać kogoś z przed monitora jest ciężko. Do tego jak ktoś jest przeziębiony to ciężko mu przeczekać chmurę kopci które puszczają stadionowi idioci. Poprawcie sposób dopingu to bardziej zachęcicie młodych do oglądania naszych boiskowych herosów.
Plutonowy
  • 2 / 0
Beka bo na legionisci.com blokuja wszystkie krytyczne komentarze na temat NS. cenzura niczym z TVPiS
~L
  • 4 / 0
100% racji i nie chodzi tu o narzekanie.
Różnica jest ogromna, kiedyś trybuny GRAŁY z Drużyną, a teraz...żenująca, niezwiązana z boiskiem monotonia...nuda
Pułkownik
  • 7 / 0
cóż fakty są takie, że obecna Żyleta nijak się ma do Żylety nawet z początku wieku, jeszcze na trybunie wschodniej, od kilku lat to co się tam dzieje to sztuka dla sztuki, doping niezwiązany z meczem, czy klub prowadzi, czy przegrywa, czy ciśnie rywala, czy jest ciśnięty, przyspiewki idą według planogramu i są niezwiązane z wydarzeniami boiskowymi... w sumie dzięki temu pewnie i rywalom lepiej się gra.. a jeszcze 15lat temu przeciwnicy robili po gaciach jak przyjeżdżali na Ł3 bo doping ich tłamsił
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
A myślałem, że tylko mnie ta monotonia dopingu wkur...
Sędzia drukuje, dyktuje jakieś faule z kapelusza itp, a z trybun od 15 minut "Hej Legia gol....".
Zero emocji, zero życia wydarzeniami na murawie i tylko czasem jak S. się obejrzy to zadyryguje z gniazda na gwizdanie przy jakimś stałym fragmencie dla gości.
Kto pamięta starą Żyletę, ten rwie włosy z głowy.
Dzisiejsze Żyleta prowadzi doping dla samej siebie. Na zawsze w moim sercu pozostanie wspomnienie Śląska, który dobrych parę minut bujał się z piłką na naszej połowie, do "najzagorzalsi kibice" grzmieli "jazda z k...wa". Kwiatek do kożucha to mało powiedziane.
Co cieszy? Gwizdy. Cieszy gwizdanie, wywieranie presji na drużynę przeciwną. Oczywiście to nie Żyleta wiedzie prym - oni dalej sobie śpiewają i dopiero po jakiejś chwili milkną. Gwizdy rozchodzą się z pozostałych trybun i co ważne, co cholernie ważne, taka sytuacja ma tendencje wzrostową. Oczywiście mówię z perspektywy lat.
Czasem oglądam obrazki z Ameryki Południowej. Ok, tam też są race - ale często nie ma dachu - tylko tam kolesie potrafią dać taką petardę dopingu, że aż serce boli, gdy pomyślę o tym naszym "nie poddawaj się". Po kilku takich bisach, człowiek ma wrażenie, że słucha ostro nawalonego menela, który resztkami głosu walczy o przeżycie.
Zresztą... kiedyś nawet w internetach trwały dyskusje, który nasz zapiewajło lepiej dyryguje, a teraz? Teraz mamy bębny, race i tyle wystarczy do samozadowolenia.
Też zauważacie tę monotonię. Każdy mecz ta sama playlista niezależnie od boiska.
ja pamiętam Legię w LM za Leśnego.. To były czasy.. Teraz to...
~1500
  • 1 / 0
Może opuścić sektory jak zapłoną race. Piękne foty by mmieli. Pusty stadion i oni. Dym opadnie i powrót.
~dandi(L)
  • 0 / 3
Niesamowite rzeczy tu widzę...
Powiem ,krótko czy się komuś to podoba czy nie My dalej będziemy robić swoje, będzie sie paliło piro,będą palone wrogie flagi i fanty, bedą wisiały transparenty dla naszych braci za kratami,i jak ostatnio anty pedały itp. My za Legią bedziemy zawsze, wy nie musicie, każda ekipa na Żylecie wie ,że Ci ludzie dookoła są na dobre i na złe. A reszta c**j z wami pikolami, jak ty dostaniesz bilet za free od szefa z korpo, popijesz szampana, pojesz krewetek i będziesz czekał na okazję j****ć sobie fote z jakims pseudo vipem to brawo jesteś tam właśnie po to żeby płacić za naszą zabawę na Żylecie 10 takich jeleni i juz jest na kary buhaha.
A tak wogóle kary za swiecidełka w skali roku są niczym w porownaniu do utrzymywania pseudo gwiazdek w druzynie, bądz błednych decyzji zarzadu odnosnie kontraktów.
Plutonowy
  • 8 / 2
Wygląda na to, że komuś zalezy na spuszczeniu Miodka..CZYŻBY ZA MAŁY CZYNSZ DAWAŁ....Panowie ja rozumiem,że s**cie we własno gniazdo,pamietam,jak guru z sk.w krzyczeli,że wolą Legie w 3 lidze,ale oni mają swoje zasady i tak prosże Panstwa gruba grubasów żeruje na Legii i odstrasza potencjalnych inwestrów.
Doskonale wszyscy wiedzą jak było za iti,teraz bedzie powtóreczka,,,,,nie chcecie rac to płacić....nie to protest....i tak w kólko ....Leśny się z nimi zakumplował i dostał szmatą z północnej po ryju.Historia zatacza koło ...a wisła wyrzuciła bydło i maja szanse na konkretnego inwestora....przypadek??
Może przynajmniej Boguś wruci
Wróci się pisze
Generał brygady
  • 4 / 0
Analfabeci z Źylety...
Sierżant
  • 2 / 0
Szkoda mi Miodka,oby nie pekl jak Osuch.
Przeglądając Wikipedię - historia piłki nożnej - "odnalazłem" genezę stadionowych rac.

W XIX wieku Wielka Brytania była centrum rewolucji przemysłowej, co doprowadziło do znaczących zmian cywilizacyjnych.
Granie w piłkę przenoszono z miast na podmiejskie łąki, doprowadzono do spisania pierwszych reguł.
Niestety, w przeciwieństwie do miast, na łąkach brakowało dymu, który w dobie rewolucji przemysłowej był immanentną częścią piłki nożnej. Prawdopodobnie spowite dymem boiska, kojarzono z mitycznym Olimpem skrytym w gęstych chmurach, gdzie próbowali się dostać najwięksi bohaterowie - domyślnie, owymi bohaterami byli piłkarze. Tak więc zebrani na łąkach widzowie rozpalali ogniska, dzięki czemu otrzymywano efekt gęstych fabrycznych oparów.
Szkoły publiczne uznały, że gry ruchowe mogą pozytywnie wpłynąć na rozwój, jednak musi być zachowany duch, a raczej dym sportu.
Albowiem dym symbolizował ruch maszyn parowych, skomplikowany mechaniczny organizm, gdzie każdy tryb - niczym piłkarz na boisku - przyczynia się do końcowego efektu. Powstanie kolei sprawiło, że szkoły mogły dużo łatwiej rywalizować ze sobą, a co najważniejsze, para z komina lokomotywy towarzyszyła piłkarzom przy ich piłkarskich podróżach, a nie tylko podczas właściwej gry. Zdanie naukowców, piłkarze już podczas podróży mogli poczuć klimat boiskowych wydarzeń - wystarczyło wystawić głowę za okno.
Problemem był jednak brak wspólnych zasad gry. Reguły – zazwyczaj nieliczne – ustalano tuż przed meczem. Kiedy już zasady zostały ustalone, rozpalano ognisko z gęstym białym dymem, dzięki czemu okoliczni mieszkańcy byli informowani o bliskim rozpoczęciu zmagań sportowych.
Pierwotna piłka nożna przypominała bardziej rugby. Identyczna zasada spalonego uniemożliwiała grę do przodu. Pozostawała kwestia poinformowania zebranych o pozycji spalonej.Odpowiedź nasuwała się sama w sobie, skoro coś jest spalone - musi byś dym.
W dzisiejszych czasach zasada palone-dymione, kultywowana jest przez najzagorzalszych kibiców. Przepalając swoje zwoje mózgowe, przypominają o tradycji przemysłowych miast Anglii, gdzie narodziła się piłka nożna znana z dzisiejszych stadionów.
Szukając genezy należy sięgnąć dużo dalej. Po prostu ludzie pierwotni fascynowali się ogniem. Najwidoczniej nic się w tej materii nie zmieniło...
~Ultras Legia Warszawa
  • 0 / 3
Ilu was jest? Kilku,kilkudziesięciu, tylu ile komentarzy. Super kibice sprzed szklanego ekranu. Na stadionie może ze dwa razy do roku chodzicie (np Jak ech przyjedzie)a i tak nie do końca się stadion wypełnia. Więc co możecie wiedzieć i się wypowiadać na ten temat. Tylko wam się te race nie podobają pseudo eksperci internetowi. Jakoś tysiące ludzi chodzi na Żyletę i wszyscy są zadowoleni u nikt nie narzeka oprócz was płaczki z neta .
Generał broni
  • 4 / 0
Legia musi się was pozbyć, szkodniki!
Sierżant
  • 3 / 0
Placcie po prostu kary i wtedy bedziecie prawdziwymi kibicami,a tak to slizgacie sie na wlascicielu i oslabiacie Legie.
Panowie ktoś ma w tym cel oni chcą zniszczyć p. Mioduskiego i Legie jeśli jeszcze raz będzie chodz jedna raca zamknąć Żulete na trzy mecze tak powinien wnioskować pan prezes karnety mają wykupione czyli tracą tylko te świeczniki odpustowe , nic tu po nich !!!
Tak sie zastanawiam co te dymiące świeczki mają w sobie takiego ze bez nich nie można rozegrać żadnego meczu. A NS nie zauważają ze to podoba sie tylko im i nikomu wiecej. A w dodatku jakby nigdy nic bezwstydnie proszą o wsparcie do puszek. Obawiam sie ze to moze byc poprostu sprawdzanie cierpliwości Mioduskiego a później nominacja do plebiscytu "najwiekszej glupoty jaką moga zrobic kibice" i walka o zloty medal z sharksami.
Pachnie mi to złą wiadomością dla klubowych finansów...
Podpułkownik
  • 4 / 0
Wszyscy na mecz tak, oprawy tak. Nigdy więcej świecidełek, nigdy więcej kar dla klubu. Marzenia...
Generał broni
  • 5 / 0
Wiele opraw bardzo mi się podobało. Pewnie byłyby znacznie lepsze bez tego zadymiania i duszenia wszystkich zebranych na stadionie. Dziwi mnie, że race nadal płoną, choć Legia jest za to karna. Z komunikatu NS zmartwiły mnie zwłaszcza te słowa: "ostatni mecz na Ł3 to ogień i z*******a zabawa ". Nie lubię zabaw, które określa się takim przymiotnikiem.
Generał broni
  • 3 / 0
A to ciekawostka - zacytowana treść u mnie została ocenzurowana. Dlaczego nie dało się tego zrobić z komunikatem?
Taka zabawa na " krzywy ryj", oni sie bawią a Legia za to płaci.
Major
  • 14 / 0
Nikogo nie obchodzą wasze oprawy. Nikt nie będzie się podpisywał pod waszymi wątpliwej jakości hasełkami polityczno-społecznymi. Nikt normalny też nie będzie się podpisywał pod szmatą na Leśnodorskiego.
Ogień,dym i znowu zabawa kosztem naszego klubu.Naprawdę was to jara?
~Www.w
  • 0 / 0
Przestancie wywieszac te durne banery. Oraz w dupie mam te wasza zabawe na ktorej traci klub.
Porucznik
  • 5 / 2
Fajerwerki urosły do rangi problemu społecznego. To jakiś symbol naszych zwichrowanych czasów. Kiedyś strzelało się z kapiszonów i korków na podwórku...nikt jakoś nie robił z tego problemu natury kryminalno-politycznej. Dzisiaj raca stwarza zagrożenie życia...pomimo, że są trzy trybuny gdzie się ich nie odpala. Może z uwagi na kilkudziesięcioletni staż stadionowy, race nie robią na mnie żadnego wrażenia...Może mam jakieś lepsze nerwy niż dzisiejsza młodzież. Trudno powiedzieć. Jedno jest dla mnie oczywiste, że uszczelnienie bramek i walka z pirotechniką klubowi się nie opłaca. Uszarpie się z ultrasami, sparaliżuje sprawne wejście na stadion, wyda miliony na ochronę i uszczelnienie obiektu...Stąd chyba prościej zapłacić karę. 30.000 to jak darmo. Co więcej mało kto zwrócił uwagę na fakt, że klub wykorzystuje te oprawy marketingowo, pokazuje zdjęcia na oficjalnych profilach, które mają więcej odsłon jak relacja z meczu...Oprawę z meczu z Cracovią obejrzało kilkadziesiąt razy więcej osób jak relację z meczu...Takie czasy. Trzeba być popularny. Nie ważne z czego. To daje pieniądze. Dużo większe jak 30.000 zł. Gdyby było na odwrót i rzeczywiście pirotechnika stanowiła barierę rozwoju klubu - nie byłoby już rac. Od dawna. Race nie mają też nic wspólnego z frekwencją. To nieprawda, że na trybuny przyjdą tłumy jak nie będzie rac. Wręcz przeciwnie... Ludzie przyjdą dopiero jak będziemy grać w piłkę na poziomie, chociaż takim jak w sezonach pucharowych czy tym z LM. Oglądanie siermięgi nie wytrzymuje konkurencji z innymi propozycjami, w Warszawie jest co robić. Poza tym słoje, których jest już pół Warszawy nie będą fanami Legii...Miasto duże tylko Warszawiaków nie ma. Życie.
Starszy sierżant
  • 7 / 2
Z całym szacunkiem ale nie zgodzę się że trzepanie holoty na bramkach spowoduje jakiś problem. Zyleta wchodzi innymi bramkami to po pierwsze po drugie przy ochronie powinna stać policja i wyłapywać nygusow i wywozic dymiacych do chlewa na ul. Kolskiej lub pod schody. Klubu nie stać na zabawę zapałkami oraz nie stać na straty wizerunkowe które to bydło dalej skutecznie tworzy odstraszajac potencjalnych inwestorów.
Starszy sierżant
  • 4 / 2
I jeszcze jedno mieszkam w tej wsi od kilku pokoleń i zaobserwowalem że wzrost liczby mieszkańców jest wprost proporcjonalny do jakości ludzi uwazajacych się za kibiców na słynnej zylecie. Otóż na tą trybunę powinno się rozdawać specjalny program jak w zoo skoro tyłu tam pawianow. W zoo jest napić nie karmić zwierząt a tam powinien być napić zakaz wnoszenia zapałek.
Sam mówisz, że race nie robią na Tobie wrażenia. Na wielu innych kibicach również (zwłaszcza pozytywnego) więc po co je odpalać skoro są z nimi same problemy?
Co klubowi po tych odsłonach w necie? Przybywa kibiców, sprzedanych koszulek lub karnetów czy nowych sponsorów? Wręcz przeciwnie...
Pułkownik
  • 1 / 0
a ja się nie zgodze, z tym że to klub powinien walczyć z racami i innymi stadionowymi wybrykami, od tego jest państwo, nie klub, a nawet nie państwo, wystarczyłaby decyzja pznp czy spółki ekstraklasa sa, że przerwanie zawodów z powodu odpalenia rac i przerwa dłuższa niż 2minuty w grze to z automatu walkower dla drużyny przeciwnej i żadna raca w sezonie nie byłaby odpalona
"a ostatni mecz na Ł3 to ogień i z*******a zabawa przez 90 minut. Nie ma możliwości, abyśmy na tym poprzestali."
Czyli co? Teraz klub musi się szykować na większy wydatek, niż 30 000?
Mam gdzieś tą waszą zajebistą zabawę...
Powiem: Oprawy TAK, race NIE, za kary płaćcie sami durnie z NS
Podporucznik
  • 2 / 1
Myślę że tu chodzi o oprawę z kartoników może być fajny efekt, aby jak najmniej dymu
Sierżant
  • 6 / 0
Dym? Tak naprawdę z sensem był użyty raz. Biały dym oznajmiający zdobycie mistrzostwa. Oprawy i doping ok ale ten dym i ogień po prostu wkurza już delikatnie mówiąc. Na pewno autorzy będą się bronić iż to po to by robić frekwencję, że ludzie na oprawy przychodzą. Faktycznie jeśli oprawa jest dwa razy na rundę to jakaś tam grupa osób mało zainteresowanych piłką może przyciągnąć. Jednak fajerwerki co dwa tygodnie każdemu oprócz NS kiedyś się znudzą i ludzie przychodzący na oprawy po kilku razach dadzą sobie spokój. Natomiast kibice którzy przychodzą obejrzeć mecz zniosą ten klimat dwa razy na rundę ale duszenie się w sumie na każdym meczu to już przegięcie i pewna część przestanie przychodzić na stadion. Oprawy poparte piro powinny pokazywać się tylko w wyjątkowych sytuacjach jak świętowanie zdobycia mistrza czy jakieś wielkie wydarzenie związane z klubem. Takie jak np. pożegnalny mecz Rado który jest kawałek historii tego klubu.
Pułkownik
  • 1 / 0
nie znam nikogo kto na mecz idzie dla oprawy, a nie swojej drużyny, ale może sa ludzie którzy są tym kierują w życiu, pytanie ile to jest osób? 1% obecnych?
~wac99999
  • 6 / 0
Szkoda tylko że Żyleta wypisuje polityczne hasła grupki troglodytów
Marszałek Polski
  • 15 / 1
Wolałbym jednak (po namyśle i zebraniu różnych doświadczeń) żeby sprawcy byli znani i płacili za siebie.
Inteligentnie i w punkt. Dla mnie zamknąłeś temat .
Cała Legia zawsze razem!
To wcale nie jest dobra wiadomość a zamknięcie Żylety tylko przesunelo sie w czasie.
Major
  • 10 / 0
Czyli znów stadion zadymiony i przerwa?
"ostatni mecz na Ł3 to ogień i zajebista zabawa przez 90 minut. Nie ma możliwości, abyśmy na tym poprzestali" a już miałem nadzieję....
Podporucznik
  • 3 / 2
Na oprawę dorzucę, ale za fajerwerki podziękuję.
Major
  • 5 / 0
Sorka ale sądzisz że jak zbierają na oprawę to część nie idzie na pirotechnike?
W tym roku na razie nie wrzucam.... takie moje zdanie
Oprawy fajne w większości, niektóre jednak zbyt dymiące, ale fajerwerki i petardy hukowe to jakieś nieporozumienie dla mnie. A za szmatę na Leśnodorskiego po raz pierwszy od x lat nie wrzuciłem do puszki nic na oprawę. Kilkunastu znajomych też od ostatniego meczu przestało wrzucać hajs.
Pułkownik
  • 0 / 0
przecież oprawa to też race, jak się dorzucasz to na wszystko
Jeżeli coś jest z umiarem i z sensem robione, to i race są zaj'ebiste.
Co do rac, to już dawno prawo powinno być zmienione i ustalone jakieś zasady ich używania, oraz ich ilość.
Co do rac, to już dawno prawo powinno być zmienione i ustalone jakieś zasady ich używania, oraz ich ilość.
Najwidoczniej to się komuś nie opłaca, i wygodniej napie'rdalać karami i grzywnami dookoła.
Generał
  • 9 / 2
W skrócie kolejne racowisko, kolejny dym przeszkadzający dosłownie wszystkim i kolejne kary. Ci ludzie sa po prostu sorry ale poyebani bo inaczej nie można tego zdefiniować.
Jedyny pozytyw zamknięcie północnej przez KL na kolejny mecz.
Młodszy chorąży
  • 5 / 1
Oczywiście po zamknięciu trybuny NS podniosą kwik jak to są prześladowani i nieszczęśliwi...
Lubię ich oprawy, ale serio race i zadymienie mogliby już sobie odpuścić.
Porucznik
  • 0 / 1
Jak zamkną północną to doping będzie na wschodniej, jak zawsze w takiej sytuacji więc myślę że to i tak nie ma żadnego sensu..
Zamkną z zakazem stadionowym na 1-2 mecze dla obecnych na żylecie i będzie spoko
Porucznik
  • 1 / 0
No tak było choćby po meczu z zabolami w 2017 jeśli dobrze pamiętam..