Noceti-Klepacka: Jestem z Warszawy, kibicuję Legii

Marcin Szymczyk

Źródło: Wirtualna Polska, Przegląd Sportowy

16-08-2012 / 13:59

(akt. 11-12-2018 / 00:11)

Brązowa medalistka z Londynu w żeglarskiej klasie RS:X Zofia Noceti-Klepacka w obszernym wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" opowiada o swoim zainteresowaniu piłką nożną i kibicowaniu Legii Warszawa. - Tata i bracia też kibicowali Legii, w domu dużo się mówiło o futbolu i ja też się w to wkręciłam - mówi polska olimpijka.

- Kocham Warszawę, tu się urodziłam i moja rodzina mieszka od pokoleń. Dziadek walczył w Powstaniu Warszawskim. Moja kamienica na Marszałkowskiej ma swoją historię. W czasie powstania, na podwórku, przy figurze Matki Boskiej, odbywały się msze, grzebano poległych. Wiele ciał ekshumowano podczas prac renowacyjnych. Nie chcę nigdzie wyjeżdżać. Tu mam rodzinę, przyjaciół i dobrze się czuję - podkreśla zawodniczka. 


Żeglarka opowiada również o swoich sympatiach piłkarskich. Na pytanie czy kibicuje Legii odpowiada: - Pewnie, że tak! Pierwszy raz byłam na meczu, jak miałam sześć lat. Na początku nosiłam ze sobą poduszkę, żeby wyżej siedzieć, bo nic nie widziałam. Tata i bracia też kibicowali Legii, w domu dużo się mówiło o futbolu i ja też się w to wkręciłam. Chcę sobie załatwić karnet na ten sezon, oczywiście na „Żyletę", bo kryta zamula. 


Noceti-Klepacka aktualnie nie ma swojego ulubionego piłkarza. Podkreśla swoją wielką sympatię do legendy Legii Kazimierza Deyny. - Najlepszy jest oczywiście Kazik Deyna, mam jego plakat nad łóżkiem! - zaznacza brązowa medalistka z Londynu. Żeglarka widzi także pewne podobieństwo pomiędzy jej osobą, a legendarnym piłkarzem. - Myślę, że pod pewnym względem jestem do niego podobna. On miał zajawkę na piłkę nożną, kochał to. Ja kocham żeglarstwo. Jak wypływam na wodę i czuję, że wieje, od razu mi się gęba cieszy.

Komentarze (11)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Ted06
  • 0 / 0
dla ścisłości Zośka (ona sama zachęca do zwracania się tak do niej, sam bym nie miał śmiałości) mieszka od kilku lat w Zielonce , gdzie wielu lokatorów z Żylety się gnieździ. Gości z K6 u nas (bo też jestem z Zielonki) nie widziałem...
~1.08.64
  • 0 / 0
dobra jest ta zoska tak nawija bez przerwy ze ho ho!!! stara kryta byla ok flaszeczke mozna bylo obalic pogadac z kumplami pokrzyczec na rudego sedziego z bydgoszczy kostrzewski zdaje sie mial na nazwisko zobaczyc bramke dziekana z woleja na 4-3 z baltykiem gdynia albo wczesniej lob kazia deyny nad mlynarczykiem w meczu z odra opole no i czlowieka bylo stac na bilety na te trybuna a nawet na karnet a teraz siedza tam celebryci sciemniacze albo zydy z iti !!! ta atmosfera starego stadionu wp.nie powroci juz nigdy.
~Mac
  • 0 / 0
Dokładnie, kryta to były klimaty, czasem wpadał Kojak w cylindrze, czasem wpadło 9-0 z Vikingurem, w każdym razie było wesoło.
~Przemeq
  • 0 / 0
Kojak był gościem. Wpuszczali go przecież na trybunę honorową (dziś idiotycznie zwie się takie trybuny "vipowskimi")
~1.08.64
  • 0 / 0
pamietam pamietam siedzial zawsze na dolnej trybunie niziutko pozdrawial publike ubaw byl przedni szkoda ze to juz nie wroci. Albo inny fakt boisko cale w blocie wszyscy umorusani a...Kazik Deyna jak zawsze czyscitutki no moze leciusko getra zabrudzona ;) a Januszek Baran jak szalal po skrzydle a wczesniej "ferrari" Tadek Nowak(widzialem go ostatnio na fotach z pogrzebu Kazika) lata leca.
Generał
  • 0 / 0
Ferrari,... szybszy od piłki... :D
~seneka
  • 0 / 0
"kryta zamula" oj dawno Pani Zosia nie była na meczu Legii:DDD
Zachodnią do dziś niektórzy nazywają "krytą" ;) No i do dziś zamula ;)
~Przemeq
  • 0 / 0
Lata lecą, ale fajne wspomnienia zostają :-)
O , proszę jaki zacny kibol z Żylety ;)
~pikachu
  • 0 / 0
Sympatyczna dziewucha :)