+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Oceń legionistów za mecz z Piastem

Redakcja

Źródło: Legia.Net

30-10-2018 / 23:33

(akt. 02-12-2018 / 11:21)

Piłkarze Legii Warszawa potrzebowali serii rzutów karnych, by ograć w 1/16 finału Pucharu Polski Piasta Gliwice. Po 90 minutach mieliśmy bezbramkowy remis, a w dogrywce każdy zespół strzelił po jednym golu. Nie zabrakło kontrowersji, a przez to emocji. Zapraszamy do oceniania postawy mistrzów Polski w spotkaniu rozgrywanym na Śląsku, a także komentowania gry poszczególnych zawodników.

Komentarze (9)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Yorick
  • 0 / 0
Zgoda z ZiboL, chociaż to naturalne, że PP się gra nam niejszej intensywności, a skoro ostatnio intensywnośc jest kluczem do gry Legii, to można się było spodziewać, że tak to będzie wyglądać.

Majecki nic szczególnego. Wywrotka przy bramce częściowo na jego konto - brak doświadczenia. Karny częsciowo jego zasługa, dobrze zostawił nogi. Jedna rzecz mocno na plus - dobra gra nogami. Te parę razy nie gorsze od Malarza a lepsze od Cierzniaka i tu się mocno cieszę, bo jeszcze rok temu fatalnie grał nogami.

Szymański kolejny raz król chaosu, złe decyzje. Kante super przyjęcie pod asystą, poza tym nic. Kuchy - typowy Kuchy - powinien być bohaterem meczu bo powinien być karny. Cała trójka super surowa technicznie. Takimi piłkarzami Legia nie pogra na jeden kontakt.

Jeszcze jedna rzecz wszystkim umknęła. Veso w końcówce miał wślizg flying tackle, za który nawet bez kontaktu powinien dostać żółtą, a gdyby przeciwnik poczekał i nie uciekł z nogami (ryzykując złamanie), to mogłaby być czerwień.
Domyślny awatar Starszy szeregowy
  • 2 / 0
Mecz generalnie słaby . Raczej nie ma kogo wyróżnić , chyba , że na minus. Dla mnie najsłabsi na boisku byli Stolarski , Szymański ( chyba powinien zacząć jadać snickersy) , Kante ( mistrz dryblingu sam ze sobą ) Antolic ( spacerowicz , mimo asysty) i Cafu ( zrobił coś pozytywnego , bo nie zauważyłem ).
Robienie z Majeckiego gwiazdy i zbawcy w tym meczy też trochę na wyrost.
Jedyny pozytywny impuls w tym meczu , o dziwo ,dał Carlitos beznadziejny w Białymstoku.
Strasznie to dziwne , ale wszyscy zaliczają taką jazdę. Dobry mecz za chwilę padaka. Ciekaw jestem , czy się doczekamy meczu w tym roku , w którym co najmniej 7 zagra dobrze.
~andreas
  • 0 / 0
3 mecz i znowu remis taka gra to nic dobrego. Stwarzane sytuacje trzeba wykorzystywać no i za dużo egoizmu
~Mokos
  • 0 / 0
Dla mnie Stolarski grał bardzo dobrze w obronie całkowicie weliminował Jagiełe z gry cała obrona grała dobrze gorzej to wyglądało w ataku a co do Musiała to dramatyczny mecz
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 1 / 0
Cafu grał beznadziejnie, tak jak Stolarski. Kante, niby ładne przyjęcie piłki, ale po chwili sam się ze sobą kiwał i prawdę mówiąc, obrońcom wystarczyło poczekać, aż się potknie o własne nogi albo o piłkę.
Chyba indywidualny zwyciezca w ocenach po tym meczu moze byc tylko jeden.
Coz za debiut! Brawo!

I brawa tez dla Carlitosa, ktorego wejscie dalo kopa naszym graczom, no i strzelil 2 bramki (jedna nieuznana).
Faktycznie "co za debiut" - jedną groźny strzał obronił w czasie meczu, a w karnych - został trafiony piłką w nogi, bo rywal strzelił w środek bramki i zaliczona, jako obrona karnego, bo rywal trafił w poprzeczkę. A może napisz, jak zachował się przy straconej bramce, czy jak Arek przy wszystkich dośrodkowaniach był przyspawany do linii.
Dużo jeszcze przed nim pracy,a chwalić to go będzie można po kolejnej szansie, gdy rywal odda choć kilka celnych strzałów, a nie jak miernoty z Gliwic pierwszy celny strzał oddały około 70 minuty.
Krótko zagrał, ale najwięcej zrobił i on był najlepszy, czyli Carlitos.
A poza tym mamy chyba czym martwić się, bo jeszcze grania 50 dni, a tu kilku jest zupełne bez formy - Seba, Kuchy, Veso, czy Stolar, którzy grali dramatycznie słabo przeciw właściwie rezerwom Piasta. A przeciwko rywalowi, który wyszedł w takim składzie to powinno być do przerwy 2:0 i na początku 2 połowy szybkie dobicie na 3:0, a co mieliśmy w 2 połowie - przeważał Piast.
Nasza gra w ofensywie woła o pomstę do nieba, bo dopóki był na boisku Martins to ze 2 sytuacje były, ale po jego zejściu to był dramat. A co to byłoby, gdyby nie było Carlitosa? Zaliczylibyśmy wtopę, jak niebieskie pionki, bo nawet prowadzenia nie potrafiliśmy dowieźć, tracąc śmieszną bramkę - Majecki wywala się o Stolarskiego, 3 naszych stoi w bramce, a i tak piłka do niej się jakąś wturlała....
Domyślny awatar Podporucznik
  • 4 / 0
Debiut 7/10. Ogólnie byłoby 5/10 ale na szczęście pomógł wygrać w karnych broniąc 1 (słownie: jeden) strzał.

Kilka dobrych interwencji. Niezła gra nogami - nie wykopywał przynajmniej po autach jak dwaj inni nasi bramkarze. Widać, że dobrze czuje się przy karnych.

2 katastrofalne:
- najpierw jak w samej końcówce regulaminowego czasu gry wypierpapolił się o własne nogi tylko na szczęście gracz Piasta strzelił w naszego obrońcę. Jakby po tej akcji padł gol to byśmy odpadli a głównym winowajcą byłby właśnie Majecki.
- później przy golu tak wychodził, że wypierniczył się tym razem o swojego zawodnika w efekcie czego straciliśmy kluczowego gola.

Jak widzę, falę zachwytów nad tym występem to mam nadzieję, że on tego nie przeczyta, bo jak już teraz zrobi się z niego superbohatera po 1 meczu w dodatku średnim to za kilka lat skończy pewnie w jakimś Zniczu czy innym Dolcanie.

A widać, że potencjał ma bardzo duży i być może będzie świetnym bramkarzem jeśli będzie spokojnie cały czas pracował.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Piro
Troszkę mniej pompowania Majeckiego. Dużo jeszcze pracy przed nim i zbierania doświadczeń. Sodówka po jednym występie nie jest mu potrzebna.