+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Oceny legionistów za mecz z Miedzią

Redakcja

Źródło: Legia.Net

25-09-2018 / 08:20

(akt. 21-12-2018 / 14:39)

Piłkarze Legii Warszawa w pierwszej połowie mieli w Legnicy pewne problemy. Do przerwy było 1:1, lecz po 90 minutach "Wojskowi" mogli cieszyć się z okazałej wygranej 4:1 po dwóch bramkach Cafu oraz trafieniach Michała Kucharczyka i Carlitosa. Piłkarze Ricardo Sa Pinto zwyciężyli w drugim meczu z rzędu. Redakcja Legia.Net jak zwykle oceniła stołecznych piłkarzy w skali 1-10, gdzie 1 oznacza sugestię zmiany profesji, 6 to ocena wyjściowa, a 10 występ idealny, gdzie wychodziło wszystko. W identycznej skali legionistów oceniliście Wy. Wasze oceny znajdują się w nawiasach oraz na samym dole w kolejności od najwyższej do najniższej. Zapraszamy do lektury.

Gra zespołu 6 (6,34 - średnia ocen zawodników Legii wg Czytelników Legia.Net) - Piłkarze Legii wybiegali drugi mecz z rzędu. Miedź grała na wysokiej intensywności w pierwszej połowie spotkania, ale w drugiej nie wytrzymała tempa i opadła z sił. Natomiast legioniści dopiero sie rozkręcali i po 70 minutach podkręcili tempo. Efektem były dwa gole w końcówce starcia. Gracze Ricardo Sa Pinto mieli problemy tylko w pierwszych pięciu i ostatnich pięciu minutach przed przerwą. Poza tym stosowali wysoki pressing, zawężali pole gry i w ten sposób uniemożliwiali rywalom realizację założeń na ten mecz. Tylko indywidualne popisy i umiejętności Petteri Forsella i Henrika Ojama'y sprawiały mistrzom Polski jakiekolwiek problemy. Legioniści zasłużenie zwycięzyli i przywieźli do Warszawy trzy punkty.


Radosław Cierzniak 5 (6,22) 
- Generalnie Cierzniak rozegrał z Miedzią poprawne zawody. Największy cień na występ golkipera rzuca stracony gol po uderzeniu Petteriego Forsella. Bramkarz Legii dość biernie przypatrywał się, jak piłka wpada do siatki. Cierzniak był na wykroku, praktycznie nie zareagował na próbę Fina, który dość długo zbierał się do oddania strzału. Miał również szczęście przy próbie Marquitosa, choć gdyby wtedy padła bramkę, nie byłoby to jego winą. Na plus pewność przy wyłapywaniu dośrodkowań graczy Miedzi.  Generalnie gra na przedpolu jest największą zmianą odkąd stanął w bramce. Pewnie ucierpiała na tym gra na linii, ale jak na razie Cierzniaka rzadko sprawdzają rywale.

 


Paweł Stolarski 4 (5,52)
 - Henrik Ojamaa sprawił mu olbrzymie problemy zwłaszcza w pierwszej połowie. Były legionista często mijał obecnego gracza "Wojskowych". Tak działo się w 86% przypadków. W całym meczu Stolarski tylko w 9 z 20 pojedynków wychodził jako zwycięzca, a piłkę odebrał ledwie dwa razy. Przez długi czas legniczanie atakowali zwłaszcza flanką, za którą odpowiedzialny był były piłkarz Lechii. W ofensywie młodzieżowy reprezentant Polski nie potrafił zaznaczyć swojej obecności. Współpraca Stolarskiego z Kucharczykiem nie układała się najlepiej, obaj gracze nie byli w stanie wzajemnie się asekurować. To po jego błędzie Forsell trafił do siatki z pozycji spalonej.


Mateusz Wieteska 5 (6,14)
 - Potrafił przysnąć, za bardzo skracał pole, w przypadku uderzenia Marquitosa obróciło się to przeciwko niemu, gdyż Hiszpan został w polu karnym sam. Miał problemy z rozegraniem piłki, gdyż wynik 80% skuteczności, to dla stopera rezultat przeciętny. Pewny w powietrzu, zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Miał szansę na gola po dośrodkowaniu z rzut rożnego Sebastiana Szymańskiego, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Te ofensywne próby "Wietesa" robią jednak wrażenie i w końcu przyniosą zamierzony efekt.


Artur Jędrzejczyk 7 (6,58) 
- Najcelniej - wspólnie z Antoliciem - podający gracz Legii. Na 44 próby, pomylił się tylko cztery razy. Dyrygował defensywą i na ten moment zasługuje na miano najrówniej i najlepiej grającego obrońcy mistrzów Polski. Nie popełnił wielu błędów, wygrywając również 62% pojedynków. Ostoja defensywy, lider tej formacji.


Adam Hlousek 5 (6,20)
 - Przeciętny występ Czecha. Początkowo Miedź atakowało stroną Stolarskiego, ale z czasem gospodarze zaczęli także próbować szczęścią flanką Hlouska. To po jego stronie toczyła się akcja, po której gola strzelił Forsell. Podobnie było z próbą legniczan, po której fatalnie spudłował Marquitos. Czech wygrał zaledwie 38% pojedynków i zupełnie nie radził sobie, gdy trzeba było walczyć o piłkę w powietrzu. Nie zaprezentował także niczego w ofensywie.


Michał Kucharczyk 5 (4,59)
 - Nie był to mecz Michała Kucharczyka, choć sam zawodnik bardzo chciał. Tylko 70% podań skrzydłowego dotarło do celu. Kucharczyk wygrał 50 procent pojedynków, ale rzadko decydował się na solowe akcje i tylko raz, choć udanie, zdecydował się na drybling. Brakowało współpracy ze Stolarskim, co wpływało na to, że obaj niezbyt udanie wzajemnie się asekurowali. W drugiej połowie "Kuchy" podszedł do rzutu karnego i wykorzystał go, dając Legii prowadzenie 2:1. Ale sam przyznał, że miał przy tym dużo szczęścia. Zszedł z boiska jako pierwszy z legionistów, kiedy w 78. minucie zastąpił go Andre Martins.


Domagoj Antolić 7 (6,72) 
- Chorwat, choć nieco w cieniu, utrzymuje dość równą, solidną formę. Były gracz Dinama Zagrzeb nie krzyczy swoją grą o zauważenie, lecz wykouje czarną robotę, czym daje m.in. szansę na większe zaangażowanie się w ofensywę Cafu. Antolić regulował tempem gry warszawiaków, wykonując 56 podań, z których 51 było celnych (91%). Razem z Jędrzejczykiem, zagrywał najskuteczniej ze wszystkich legionistów. Chorwat stracił również tylko trzy piłki.


Cafu 9 (8,72)
 - Czołg, taran - takie określenia nasuwają się na myśl same po występie Portugalczyka w Legnicy. Kibice obejrzeli takiego Cafu, na jakiego liczą. Solidny w destrukcji, trudny do zatrzymania w ofensywie. Gracz wypożyczony z FC Metz pierwszego gola strzelił dzięki pewnemu pójściu na piłkę i uprzedzeniu Rafała Augustyniaka. Drugie trafienie to efekt mocnego uderzenia, przy którym pomogła bardzo zła interwencja bramkarza Miedzi. Na minus zbyt wiele niecelnych podań, gdyż tylko 76% zagrań dotarła do partnerów Portugalczyka. Przy takich warunkach fizycznych rozczarowywać może również brak wygranej w choćby jednym z trzech pojedynków w powietrzu. W środku pola dobrze uzupełniał się z Antoliciem, który pozwolił Cafu na ofensywniejszą grę.


Dominik Nagy 7 (7,86)
 - Przebiegł najwięcej ze wszystkich legionistów (11,2 km) oraz miał najwięcej spintów spośród graczy obecnych na boisku (18). Węgier rozegrał dobre zawody i po raz kolejny można było pomyśleć, że gdyby jego forma na takim poziomie była ustabilizowana, to Nagy szybko stałby się liderem stołecznej drużyny. Piłkarz pozyskany za milion euro zdecydowanie wraca do żywych, a w Legnicy odcisnął spore piętno na grze "Wojskowych" w ofensywie. Węgier dobrze zachował się w sytuacji z Carlitosem, przy którego golu zanotował asystę po zagraniu piętą, ale poza tym wygrał 80% pojedynków z przeciwnikami i w 9 na 11 sytuacji, skutecznie mijał gospodarzy. Był również trzy razy faulowany, co stwarzało szanse na dogranie futbolówki w pole karne z rzutów wolnych. Kibice obejrzeli bardzo pozytywny występ 23-letniego zawodnika.


Sebastian Szymański 4 (5,88) 
- Szymański miał odejść za wielkie pieniądze do CSKA Moskwa. W dodatku mowa o zawodniku, który rozegrał już ponad 50 meczów w pierwszym zespole Legii. To czas, kiedy utalentowany zawodnik musi opuścić inkubator i trzeba zacząć od niego wymagać. W meczu z Lechem grał przeciętnie, ale zanotował asystę. W Legnicy było już słabo. "Szymi" zanotował najmniej podań ze wszystkich graczy "Wojskowych", a w dodatku tylko 60% z nich (15 z 25) trafiło do kolegów. Biegał sporo na wysokiej intensywności, próbował również zaznaczyć swoją obecność w defensywie, ale niewiele z tego wynikało. Wygrał tylko 46% pojedynków, choć zanotował 86% skuteczności dryblingu. Jak na gracza, który miał kreować grę Legii, niewiele od niego zależało, piłka często go omijała. "Dziesiątka" to optymalna pozycja dla adepta stołecznej akademii, lecz nie w takiej dyspozycji.


Carlitos 7 (7,08) - Ruchliwy, robiący mnóstwo wiatru. Carlitosa w ofensywie wszędzie było pełno, choć przez dłuższy czas nie wynikało z tego tyle, ile mogło. Hiszpan był jedna aktywny i często wdawał się w pojedynki z przeciwnikami (często dwoma, a nawet trzema), ale wygrał tylko w 9 z 33 sytuacji (27%). Były napastnik Wisły Kraków przyzwyczaił do częstych prób dryblingu i nie inaczej było w Legnicy, gdzie Carlos Lopez cztery razy mijał rywali. W oczy rzuca się sporo strat, bo aż dwanaście, ale też statystyka strzałów. Na cztery uderzenia, wszystkie były celne, a po jednym z nich, piłka zatrzepotała w siatce. Hiszpan zanotował także dwa kluczowe podania. Mecz skończył z golem i asystą.


Rezerwowi:


Andre Martins, Jose Kante, Cristian Pasquato: bez oceny (6,15; 6,02; 5,08)
 - Żaden z wymienionej trójki nie zagrał choćby przez kwadrans, przez co wystąpili zbyt krótko, by ich ocenić. Portugalski pomocnik wniósł do gry warszawiaków nieco spokoju, pokazał również, że radzi sobie z rozegraniem piłki. Nie ma wątpliwości, że były gracz Olympiakosu będzie z czasem odgrywał coraz większą rolę w planie Ricardo Sa Pinto. Hiszpan i Włoch nie zdążyli zaznaczyć swojej obecności na placu gry, choć Kante potrafił przepychać się z przeciwnikami Miedzi, czym był w stanie wywalczyć więcej miejsca dla kolegów z zespołu. Zanotował też asystę przy drugim trafieniu Cafu. Pasquato zapisał się w protokole meczowym napomnieniem w postaci żółtej kartki i najszybszym sprintem w meczu.

Oceny czytelników

 

Cafu 8,72
Dominik Nagy 7,86
Carlitos 7,08
Domagoj Antolić 6,72
Artur Jędrzejczyk 6,58
Radosław Cierzniak 6,22
Adam Hlousek 6,20
Andre Martins 6,15
Mateusz Wieteska 6,14
Jose Kante 6,02
Sebastian Szymański 5,88
Paweł Stolarski 5,52
Cristian Pasquato 5,08
Michał Kucharczyk 4,59

Komentarze (18)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Domyślny awatar Chorąży
  • 1 / 0
czy kogoś jeszcze dziwi miejsce Kucharczyka w ocenach ? .... żenuła
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 1 / 0
Cierzniak za nisko, Antolić za wysoko.
Redaktorzy legia net tak subtelnie ukazuja swoje sympatie i antypatie niczym Kazio Węgrzyn i Grzesiu Mielcarski, ze nawet nie wiem w jaki spsob to skomentowac. Cierzniak w bramce to najlepsze co moglo nam sie przydarzyc w ostatnich tygodniach. Widac ze daje spokoj w druzynie i luz w obronie. malarz z wiecznie nadeta mina i nibywkur.ieniem wprowadzal tylko nerwowosc w szeregach obrony.W dodatku nie ma honoru azeby przelknac obecna sytuacje i nawet nie probuje stwarzac pozoroz zdrowej rywalizacji. W tej chociazby kwestii Radek bije go na glowe.
Rozplywania sie nad checiami naszego Kinga to juz nawet nie komentuje.Zenada.
~888
  • 1 / 0
Dokładnie tak samo po każdym meczu w tym sezonie piszą "Nie był to mecz Michała Kucharczyka " albo " Kucharczyk nie zagrał na takim poziomie do jakiego nas przyzwyczaił" to juz jest nudne a kiedy to ostatnio był jego mecz i do jakiego niby poziomu nas przyzwyczaił ?Strzela karne,kiedys grał jako napastnik to liczby ma niezłe,ale z tymi umiejętnościami miałby problem z regularną grą w 1lidze.W Legii najlepszej drużynie kraju może się jeszcze jakoś maskować wśród dobrych jak na Polskie warunki zawodników.Nigdzie indziej by to nie przeszło.
Dokładnie tak samo po każdym meczu w tym sezonie piszą "Nie był to mecz Michała Kucharczyka " albo " Kucharczyk nie zagrał na takim poziomie do jakiego nas przyzwyczaił" to juz jest nudne a kiedy to ostatnio był jego mecz i do jakiego niby poziomu nas przyzwyczaił ?Strzela karne,kiedys grał jako napastnik to liczby ma niezłe,ale z tymi umiejętnościami miałby problem z regularną grą w 1lidze.W Legii najlepszej drużynie kraju może się jeszcze jakoś maskować wśród dobrych jak na Polskie warunki zawodników.Nigdzie indziej by to nie przeszło.W ostatnim meczu z miedzią to on wyglądał jakby był naćpany,oszołomiany jakby doszedł do wniosku,że nie potrafi grać w piłke i dziwi się co on robi w Legii .Jak ktoś taki podchodzi do karnego i wykonuje go w tak fatalny sposób(nie pierwszy raz) to w szatni na pewno nie wszystkim się to podoba.Kucharczyka pobyt w Legii przez te lata można opisać jednym słowem Fart.
Kuchy jak co mecz, pierwsze lub drugie miejsce od końca...co on jeszcze musi zrobić żeby usiąść na ławce, a lepiej na trybunach?
mam swoja teroie na ten tamet. Otóż, jest on tyle lat w klubie. Zna wszytko, wie o wszystkim za pewne. To, ze ciagle sie tutaj utrzymuje, nie moze byc przypadkiem. Mysle ze to efekt szantazu z jego strony. Jozak mogl dobrze trafic z tym ze on jest szczurem w szatni ktory wynosi info do mediow.
Teraz widocznie nie jest dobry okres aby wyplynely jakies kwasy z poprzednich lat dlatego sie go tryzma tanim kosztem.
Nie widze innego powodu, azeby takie drewno i tak przecietny pilkarsko i umyslowo pilkarz, tyle lat utrzymywal sie w najlepszym klubie w Polsce.
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 1
Oceny sprawiedliwe, może u kibiców zaniżona ocena Kuchego. Nie rozumiem nienawiści części kibiców do Kuchego. Gra tak jak potrafi a jak komuś się nie podoba niech rzuci Mioduskiemu z 5 -10 melonów to Mioduski kupi kogoś lepszego.
To nie nienawiść. Po prostu paru nieszczęśników usiłuje sobie wyleczyć porzy pomocy Kuchego kompleks małego członka. Musza miec kogoś, z kim beda jechać, komu życza jak najgorzej. A ja zwracam uwagę, że Kuchy nie tylko strzelił karnego, ale też chwilke wcześniej doskonale dograł do Cafu, którego strzał zatrzymał ręka Augustyniak,
No i skoro trener wyznacza zawodnika do karnych, to chyba znaczy, ze ma do niego duże zaufanie.
~pytajnik
  • 0 / 2
Antolic, moze i celnie podawal, ale ile z tych 56 podan bylo do przodu?
~Yorick
  • 1 / 0
Tyle ile miało być. Do tyłu podawali też Nagy i Szymański. Jedną z lepszych rzeczy w nowej grze Legii jest dobra organizacja, a to oznacza między innymi cieprliwe budowanie akcji. Nie wszystko trzeba grać na pałę byle w przód.
~Yorick
  • 1 / 0
Jak zazwyczja, pełna zgoda z ocenami -- może Kucharczykowi dałbym punkt niżej, a tak to wszystko jak jest.
To drugi mecz, kiedy kluczem do wygranej jest organizacja gry i środek pola, dlatego tydzień temu nie podobały mi się oceny środkowych pomocników, powinny być zbliżone do dzisiejszych.
Domyślny awatar Chorąży
  • 5 / 0
Kuchy ława i to natychmiast, nie wiem czy on jest kompletnie bez formy czy obrażony.

Jeśli Martins ma zacząć grac w pierwszym składzie - to chyba za Szymanskiego.

Pazdan w formie za Wieteskę.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 8 / 0
Dziwi mnie obniżenie oceny Cierzniakowi. Przy strzale Forsella był całkowicie zasłonięty. Piłkę zobaczył w siatce. Lepszy na linii Malarz też by tego strzału nie obronił.
~Jfk
  • 1 / 0
100 procent racji dla Ciebie, dla redakcji najlepiej by do bramki wrócił Arek (nigdy nie łapę dośrodkowań) Malarz
Cafu 8?. Muszę przemyśleć swoje życie od początku.
Jak idą przemyślenia? 8 za dużo, czy za mało?
Słabo nie wiem co Cafu miałby jeszcze zdziałać by dostać 9