Oceny piłkarzy Legii za mecz z Wigrami - popis Kastratiego

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

24-09-2021 / 09:35

(akt. 24-09-2021 / 14:34)

W środę Legia wygrała swój mecz w I rundzie Pucharu Polski z Wigrami w Suwałkach 3:1 grając w mocno rezerwowym składzie. Redakcja jak zwykle oceniła piłkarzy Legii w skali 1-10, gdzie 1 oznacza sugestię zmiany profesji, 6 to ocena wyjściowa, a 10 występ idealny, gdzie wychodziło wszystko. W identycznej skali legionistów oceniliście Wy. Wasze oceny znajdują się w nawiasach oraz w grafice na dole. Zapraszamy do lektury.

Gra zespołu 5(5.48 - średnia ocen zawodników Legii wg Czytelników Legia.Net) – W pierwszej połowie grający czwórką z tyłu legioniści mieli przewagę, stwarzali więcej sytuacji, oddali 12 strzałów na bramkę, byli przez 70 procent czasu w posiadaniu piłki. Zawodziła jednak skuteczność – nie pierwszy raz w tym sezonie. Natomiast obrona nie stanowiła monolitu i atakując można było zmusić linię defensywną do błędów. Gracze Wigier kilka razy zagrozili bramce Miszty, raz go zdołali pokonać – niestety bramkarz Legii trochę im w tym pomógł. Dobrze, że błyskawicznie odpowiedział fenomenalnym strzałem Kostorz i do przerwy mieliśmy remis. Po przerwie było podobnie, ale wynik się nie zmieniał, więc trener Czesław Michniewicz sięgnął po graczy pierwszego zespołu. Gole Kastratiego i Emrelego były najniższym wymiarem kary, choć trzeba przyznać, że gospodarze ambitnie walczyli do końca. Legioniści przez całe spotkanie grali dość ekonomicznie, gdy przyspieszali wymianę podań, gracze Wigier się gubili. Niestety mistrzowie Polski szybko wracali do gry dość statycznej. 

Cezary Miszta 4 (4.83 ocena Czytelników) – Nie był to jakiś bardzo spokojny wieczór dla bramkarza Legii, musiał być czujny i skoncentrowany. Na początku meczu wyłapał kilka zagrań w pole karne, ale pierwszy groźny strzał obronił w 25. minucie pewnie łapiąc uderzenia Mularczyka. Pięć minut później sam przez nim znalazł się Michalski, zdołał nawet go minąć ale zawodnik Wigier trafił w boczną siatkę. Ale Miszta skrócił kąt i utrudnił sytuację graczowi gospodarzy. Jednak błąd popełnił w 40. minucie. Mularczyk oddał dość lekki strzał z rzutu wolnego, który przeleciał obok muru i piłka zmierzała do bramki. Miszta albo powinien piłkę po prostu złapać, albo odbić mocno do boku. A zrobił to tak, że do futbolówki bez problemu dopadł Michalski i posłał pikę do siatki. Inna sprawa, że żaden z obrońców mu tego specjalnie nie utrudniał. Po przerwie bliski asysty, po jego dograniu w poprzeczkę trafił Lopes. Miał mniej pracy, lepiej grała obrona, a strzały blokował Abu Hanna.

Kacper Skibicki 6 (6.44) – Zagrał na prawej obronie, ale grał dość ofensywnie, często robił użytek ze swojej szybkości, podłączał się do akcji ofensywnych. W 30. minucie popełnił poważny błąd – przegrał pojedynek główkowy z Rybickim, przez to sam przed Misztą znalazł się Michalski, który minął bramkarza Legii, ale trafił w boczną siatkę. Dwie minuty później wślizgiem zatrzymał podanie w pole karne nieco odkupując swój wcześniejszy błąd. Po zmianie stron w 59. minucie uruchomił go Kastrati i wywalczył rzut rożny. W 80. minucie przebiegł pół boiska na pełnym biegu i oddał piłkę w tempo do Kastratiego, ten pociągnął aż do pola karnego i wyłożył do Emrelego, który ustalił wynik spotkania. Od niego rozpoczęła się akcja w 92. minucie zakończona strzałem Josue ponad bramką. 

Joel Abu Hanna 6 (5.79) – Na początku grał ostrożnie, podawał zwykle do najbliższego partnera, nie podejmował ryzyka. Dobrze się ustawiał, nieźle czytał grę. W 13. minucie zszedł do boku i poradził sobie w dobrym stylu z Gojko. Cztery minuty później przeciął podanie w pole karne Michalskiego i głową wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę później wyjaśnił sytuację po dośrodkowaniu z prawej strony boiska. Z biegiem czasu coraz częściej podchodził wyżej i co ważne rzadko się mylił. Ale jeden błąd mu się przydarzył w 30. minucie – Zoch wykopał daleko piłkę, a główkę z Rybickim przegrał Skibicki. Joel się tego nie spodziewał, został z tyłu, przez co nikogo nie było przy Michalskim. Ale ogólnie dobrze kierował defensywą, zastawiał pułapki ofsajdowe. Przy golu błąd popełnili wszyscy – nikt się nie spodziewał odbicia piłki po rzucie wolnym i zawodnicy wbiegający na dobitkę byli mocno osamotnieni. Po przerwie w 53. minucie efektownym szczupakiem oddalił niebezpieczeństwo od bramki Legii. Cztery minuty później świetnym wślizgiem zablokował 5 metrów przed bramką Rybickiego. Gdyby nie ta interwencja, gospodarze z pewnością objęliby prowadzenie. W 71. minucie już przy stanie 2:1 w równie dobrym stylu zablokował strzał Adamka w polu karnym. Jeszcze w 82. minucie uniemożliwił oddanie strzała Michalskiemu. 

Lindsay Rose 5 (5.58) – Dostał szansę i robił co mógł, aby ją wykorzystać. Starał się wyprowadzać piłkę ze strefy obronnej, rozrzucać piłkę na boki boiska do Ribeiro bądź Kastratiego. Jednak nie był to mecz bez błędów. W 9. minucie czekał na piłkę w polu karnym ale został uprzedzony przez Adamka i ten znalazł się przed Misztą. Później miał kilka udanych interwencji, dobrze się ustawiał. Przy golu zaspał podobnie jak inni koledzy – nie spodziewał się, że Miszta może odbić piłkę. Po przerwie wygrał ważny pojedynek z Lewandowskim w polu karnym, ale miał problemy z wyprowadzeniem piłki. Czasem zamiast spokojnie dograć piłkę do kolegi wykopywał piłkę ile sił w górę. 

Mateusz Hołownia 5 (5.03) – Podobnie jak Skibicki grał ofensywnie, często podłączał się do akcji z przodu. W 4. minucie dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Kostorza, ale ten główkował ponad bramką. W 23. minucie swoim podaniem w polu karnym znalazł Lopesa, który dobrze główkował, ale kapitanie spisał się bramkarz. Minutę później sam uderzył w górny róg, ale ponownie górą był Zoch. O ile w poczynaniach ofensywnych było nieźle, to w grze obronnej już gorzej. W 6. minucie nie trafił w piłkę, którą przejął Gojko, pomknął do przodu i zagrał w pole karne – na szczęście wprost w ręce Miszty. Jego stroną przeprowadzana była większość groźnych akcji gospodarzy w pierwszej połowie. Tak było w 9. minucie gdy prawej strony w pole karne zagrywał Gojko, ale faulowany był MIszta. Oczywiście nie każda groźna akcja była jego winą, nie pomagał mu należycie Ribeiro, a błąd w tym miejscu przydarzył się Skibickiemu. Na początku drugiej połowy zanotował dwie udane interwencje w defensywie. Po zejściu z boiska Lopesa przejął opaskę kapitana zespołu. 

Ihor Charatin 6 (5.62) – Z początku trochę niewidoczny, jakby w cieniu Celhaki, ale rozkręcał się. Dobrze się ustawiał, wygrywał pojedynki główkowe w środku pola. W 15. minucie przechwycił piłkę i rozpoczął groźną kontrę Legii. W 22. minucie główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ale trafił wprost w ręce bramkarza. W 45. minucie dwukrotnie uderzał na bramkę będąc w polu karnym, ale za każdym razem trafiał w obrońcę. Po przerwie miał więcej pracy w defensywie i w rozegraniu. Dogrywał piłki do kolegów ze zmiennym szczęściem. W 78. minucie udanym wślizgiem od tyłu wyłuskał piłkę rywalowi spod nóg i rozpoczął kontrę, po której Emreli domagał się jedenastki. Zakończył mecz strzałem na bramkę w doliczonym czasie posyłając piłkę obok słupka. Poprawny mecz, choć czasem był za mało widoczny.

Jurgen Celhaka 6 (6.00) – Twardo stojący na nogach. Mimo, że naciskany przez rywali, to rzadko tracił piłkę. Gorzej było z rozegraniem – w 10. minucie zagrał na środek boiska wprost pod nogi Gojko i rozpoczął kontrę gospodarzy. Ale ten błąd go nie zniechęcił, pokazywał się do gry, często koledzy mu podawali. W 19. minucie od jego odbioru rozpoczęła się akcja, którą strzałem zakończył Lopes. W 28. minucie popełnił mądry faul taktyczny – delikatnie zahaczył rywala i przewał groźną kontrę rywala. W 39. minucie faulował Adamka na 30 metrze od bramki – z tego rzutu wolnego po chwili padła bramka dla Wigier. Oczywiście gol nie był jego winą. W przerwie zmieniony przez Josue – nie dlatego, że grał źle, ale by wprowadzić więcej spokoju w poczynania ofensywne. 

Lirim Kastrati 8 (7.71) – Jego szybkość była dla graczy Wigier dużym kłopotem, trudny do upilnowania, co chwilę urywał się spod krycia. Pierwszy raz w 4. minucie gdy wywalczył rzut rożny. Gorzej było, gdy próbował dryblować – wtedy radzili sobie z nim rywale. W 12. minucie na pełnej szybkości minął rywala i zagrał spod linii końcowej do Kostorza w pole karne. W 19. minucie znów pobiegł z piłką do linii końcowej, zagrał do Lopesa, który uderzył w boczną siatkę. Podobnie było gdy dogrywał piłkę do Hołowni i Lopesa – gracz z Kosowa był za szybki dla zawodników Wigier. Nic nie zmieniło się po przerwie, każda jego akcja siała popłoch w polu karnym rywali. Goli jednak po jego podaniach nie było, więc sam pobiegł za bramkarzem, nadstawił nogę gdy ten wybijał piłkę i futbolówka wylądowała w siatce. Oczywiście błąd popełnił bramkarz, ale nie byłoby tego gola gdyby nie szybkość i nieustępliwość Kastratiego. W 80. minucie po szybkim biegu z piłką Skibickiego, przejął piłką i pognał w pole karne, tam wyłożył piłkę Emrelemu, który uderzył pod poprzeczkę nie do obrony. Opuścił boisko w 89. minucie meczu, zmienił go Jakub Kisiel. Naszym zdaniem najlepszy zawodnik spotkania - z golem i asystą.

Rafael Lopes 5 (5.38) – Kapitan zespołu w Suwałkach. Grał na “dziesiątce” a więc za napastnikiem, ale często się cofał, walczył z rywalami, pomagał kolegom z defensywy. Schodził też do boku, szukał gry i miejsca dla siebie. W 19. minucie dostał piłkę od Kastratiego w polu karnym, ale oddał strzał w boczną siatkę. W 23. minucie oddał dobry strzał głową po dograniu Hołowni, ale Zoch spisał się wyśmienicie i wybronił uderzenie Portugalczyka. W 50. minucie wygrał pojedynek z Pierzchałą i popisał się dobrym uderzeniem ale trafił piłką w poprzeczkę. Sześć minut później opuścił murawę, został zmieniony przez Muciego. 

Yuri Ribeiro 4 (5.35) – Zaczął mecz na lewym skrzydle. Próbował zbiegać z piłką do środka, ale nie radził sobie w tłumie – zwykle doskakiwało momentalnie do niego dwóch a nawet trzech rywali. Generalnie nie był zagrożeniem dla bramki gospodarzy, dużo lepiej wyglądała pod tym względem prawa strona boiska. W 24. minucie dostał dobre podanie, ale piłka mu odskoczyła i przejęli ją obrońcy. Dziesięć minut później dostał piłkę w polu karnym od Kostorza, ale z łatwością odebrał mu ją Babiarz. W 37. minucie w pobliżu pola karnego Legii ograł go Michalski i zawodnik Legii ratował się faulem. W końcu w 42. minucie popisał się udaną akcją mijając Michalskiego i podając do Kostorza. Portugalczyk w ten sposób zanotował asystę. Jednak poza tą akcją był to słaby występ, w przerwie zmieniony przez młodego Skwierczyńskiego. 

Kacper Kostorz 7 (6.43) – “Kosti” od dawna pokazuje na treningach i w meczach rezerw, że ma to coś, ale prześladuje go pech, często łapie urazy. W Suwałkach już w 4. minucie po dośrodkowaniu Hołowni ubiegł Lewandowskiego i oddał strzał głową, ale ponad bramką. W 12. minucie przyjął piłkę zagraną przez Kastratiego, odwrócił się z nią, ale w ostatniej chwili siłę jego strzału ofiarną interwencją zmniejszył Lewandowski i futbolówkę bez problemu chwycił Zoch. Szkoda, bo okazja była wyborna. W 34. minucie wywalczył piłkę w bocznym sektorze i wyłożył ją do Ribeiro w pole karne. Portugalczyk zepsuł akcję, ale osiem minut później odwdzięczył się podaniem do Kacpra, a ten założył siatkę Pierzchale i popisał się kapitalnym uderzeniem w lewy, górny róg bramki. Piękny gol Kostorza, dzięki niemu Wigry prowadziły z Legią tylko przez minutę. Po przerwie, w 56. minucie, zastąpił go Emrelil  

Kacper Skwierczyński 5 (5.49) – W przerwie zmienił Ribeiro. Grał odpowiedzialnie, zespołowo. Nie tracił piłek, ale też nie ryzykował zagrań, które mogłyby otworzyć kolegom drogę do bramki. W 88. minucie wywalczył rzut rożny. 

Josue 5 (5.37) – Wszedł w przerwie na boisko za Celhakę. Zaczął od dobrego strzału z dystansu, którym zmusił Zocha do wysiłku. Kilka minut później świetnie zagrał do wybiegającego na pozycję Kastratiego. W 53. minucie w niegroźnej sytuacji bardzo ostro potraktował Babiarza i otrzymał żółtą kartkę. W 64. minucie uderzył bardzo niecelnie, dziesięć minut później idealnie w tempo w pole karne podał do Emrelego, ale strzał Azera obronił Zoch. W doliczonym czasie gry mógł pokusić się o gola ale po dograniu piłki przez Emrelego, nie zdecydował się na strzał z pierwszej piłki i osaczyli go gracze gospodarzy. Minutę później mógł się zrehabilitować, ale po dograniu Muciego huknął nad poprzeczką. 

Ernest Muci 6 (5.93) – W 56. minucie zmienił Lopesa. W 67. minucie ruszył do podania Josue z głębi pola, ale przegrał pojedynek z obrońcą, który był w znacznie lepszej sytuacji. W 77. minucie wywalczył rzut rożny. Długo był niewidoczny, aż w 86. minucie zagrał do Emrelego, ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale strzelił obok bramki. W 92. minucie podał do Josue, ale ten uderzył ponad bramką. 

Mahir Emreli 7 (6.83) – Wszedł na boisko w 56. minucie zmieniając Kostorza. Ostro od początku traktowany przez rywali, faulowany i poniewierany. W 74. minucie po podaniu Josue mógł i powinien zdobyć bramkę, ale jego strzał wybronił Zoch. Cztery minuty później domagał się rzutu karnego po starciu z Babiarzem. Kilkanaście sekund później oberwał łokciem od Lewandowskiego. W 80. minucie wykorzystał podanie Kastratiego posyłając bombę pod poprzeczkę – gol na 3:1 ustalił wynik spotkania. W 86. minucie biegł ponad 50 metrów, wygrał pojedynek biegowy z Sowińskim, wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale strzelił obok bramki. Jeszcze w doliczonym czasie gry po kiksie Pierzchały ruszył do przodu, będąc w polu karnym odegrał do Josue, ale ten nie strzelał z pierwszej piłki i dopadli go obrońcy. Szkoda, że Mahir nie uderzał na bramkę, był w dobrej pozycji.

Jakub Kisiel (5.37) – Grał zbyt krótko, aby go oceniać. Zmienił w 89. minucie meczu Lirima Kastratiego. Miał jedną interwencję, po akcji oskrzydlającej gospodarzy wybił piłkę na rzut rożny. 

Najlepszym legionistą sobotniego meczu Czytelnicy i redaktorzy zgodnie wybrali Lirima Kastratiego.

Oceń zawodników

Głosowanie zostało zakończone!

7.71 Lirim Kastrati

6.83 Mahir Emreli

6.44 Kacper Skibicki

6.43 Kacper Kostorz

6 Jurgen Celhaka

5.93 Ernest Muci

5.79 Joel Abu Hanna

5.62 Ihor Charatin

5.58 Lindsay Rose

5.49 Kacper Skwierczyński

5.38 Rafael Lopes

5.37 Jakub Kisiel

5.37 Josue Pesqueira

5.35 Yuri Ribeiro

5.03 Mateusz Hołownia

4.83 Cezary Miszta

Komentarze (8)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podpułkownik
  • 1 / 1
Czy naprawdę trzeba opisywać każde zagranie poszczególnych zawodników? Wcześniej pisaliście bardziej ogólnie, bez tylu przykładów, przez co oceny były bardziej czytelne.
Oj słabiutkie oceny jak na takiego przeciwnika... Do poprawy praktycznie każdy element gry!
Generał broni
  • 3 / 0
Kastrati i Emreli. Zdecydowanie oni !!!
Zoch wykopał daleko piłkę, a główkę z Rybickim przegrał Skibicki. Jeol się tego nie spodziewał, został z tyłu, przez co Michalski nikogo nie było przy Michalskim. Co ?
Marszałek Polski
  • 1 / 0
W pierwszej szóstce najwyżej ocenionych mamy trzy razy A(L)banię:):):). To znaczy raz jest tam Kosowo, ale...
Generał brygady
  • 0 / 0
3 zawodników z ojczystym językiem albańskim :)
Kapitan
  • 2 / 0
Ta 4 dla Ribeiro trochę za ostro. Często był otoczony dwoma trzema przeciwnikami bo nikt mu się nie pokazywał do gry, to torchę nie jego wina. Specjalnie przyglądałem mu się podczas meczu, bo uważam że to dobry zawodnik, zresztą miał udział przy bramce na 1:1.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Ja tez zapamiętałem jego występ zgoła inaczej niż readakcja. Wg mnoe był bardzo aktywny i ruchliwy.
Szczególnie razi jego ocena na tle oceny Hołowni, który to zaspal przy bramce dla Wigier i nie pobiegł do piłki wybitej przez Misztę.