Ośmiogodzinny dzień pracy trenerów Legii

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

21-11-2020 / 21:30

(akt. 22-11-2020 / 08:36)

Trener Czesław Michniewicz, a także jego asystent Kamil Potrykus wciąż mieszkają w ośrodku treningowym Legii Warszawa w Książenicach. Dzięki temu mają wszystko pod ręką – mogą obserwować rozwój młodych zawodników, rozmawiać z trenerami w akademii, oglądać mecze juniorów. W ten sposób łatwiej im się ze wszystkim zapoznać i układać po swojemu.

Legia to duży klub i daje duże możliwości. Trenerzy chcieliby maksymalnie wykorzystać potencjał klubu. Czesław Michniewicz robi porządki w drużynie i sztabie. Jak na razie z klubem rozstał się analityk zespołu Maciej Krzymień (na jego miejsce przyszedł Robert Musiałek), a o rozwiązaniu umowy z władzami klubu rozmawia Marek Saganowski. Pozostali członkowie sztabu szkoleniowego otrzymali spisany na kartkach zakres obowiązków. Wszystkich trenerów zaczął obowiązywać ośmiogodzinny system pracy. Godzina rozpoczęcia pracy jest uzależniona od godziny treningu. Jeśli zajęcia są wyznaczone na 11., to trenerzy są w Legia Training Center w godzinach 8-16. Jeśli zaś trening jest popołudniu, to przesunięciu ulegają również godziny pracy. To nowość w Legii – trenerzy nigdy nie mieli takiego zakresu godzin pracy.

Do końca roku każdy będzie poddany obserwacji, później zaś przyjdzie czas na oceny i podsumowania. Niewykluczone, że po nowym roku dojdzie do zmian w sztabie. Choć żadne rozstania na razie nie są przewidziane. W Legii jest tyle do zrobienia, że znajdzie się praca dla każdego.

Nowością są też wspólne treningi z drugim zespołem. Na zajęcia zapraszani są też trenerzy "dwójki" by mogli zobaczyć jak pracuje się w pierwszym zespole oraz aktywnie uczestniczyć w zajęciach. I tak jeśli w przyszłości np. ktoś z dwójki Krzysztof DowhańJan Mucha będzie nieobecny, to w zastępstwie będzie zaproszony Maciej Kowal – trener bramkarzy w „dwójce”. Michniewicz zamierza też korzystać z możliwości ogrywania swoich piłkarzy w drugim zespole. Dlatego ostatnio oprócz Inakiego Astiza w III lidze grali Paweł Stolarski, Mateusz Cholewiak, Luis Rocha – mogą podtrzymać rytm meczowy, czy powracający do gry po urazie lub chorobie Mateusz Wieteska i Kacper Kostorz.

Komentarze (77)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Porucznik
  • 1 / 0
Jak to spisane na kartkach, przecież dostali nowe tablety :)
To nie produkcja śrubek że jak posiedzisz dłużej to będzie wiecej.swiat raczej idzie w stronę skracania godzin pracy bo siedzenie po 8 godzin to strata czasu.cale to pieprzenie o organizacji i dyscyplinie tylko po to żeby przykryć brak talentu i pomyslów. No ale ma być pokazane że zapierdal.ją jak w wojsku.jak nie ma co robić to niech w kółko coś robią bez sensu. a za rok gong w pucharach od dobrych techników co grają kreatywnie i tyle z tej prostackiej dyscypliny będzie
Na pewno? Mam dziwne wrażenie, że dodatkowe szkolenia, że dokładniejsza analiza treningów i rywala jednak wpływa na jakość pracy trenera.

Na litość boską to jest profesjonalny klub sportowy, a nie lekcja wf w podstawówce.
Więc trzymajmy się profesjonalizmu a nie "macie piłkę i grajcie"....
Chorąży
  • 1 / 0
Leniu masz racje, bez zapi.r.a.ania wszyscy jak do tej pory nas roochaja w europie. Te swoje wypociny wypisuj na k6
Drony i ekrany :D A swoja groda to zawodnikom rowniez przydalby sie jakis dluzszy trening ;P
Major
  • 2 / 1
Van Tort rezygnuje z takiej pracy kiedy przychodzi pracować jak etatowiec. Widać tą miłość do klubu. 8h pracy trenera hmmm powiem tak. Jeżeli to będzie efektowne to jak najbardziej, ale jeśli nie będzie postępu gry to można i pracowac i 16h i nic z tego nie będzie. Tak czy inaczej trzymam kciuki za Czesia.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
* efektywne
Pułkownik
  • 3 / 2
Nie do końca to wszystkie rozumiem.
Praca trenera to nie jest zajęcie normowane.
Kiepski trener nawet gdy będzie pracował 16 godzin na dobę nie osiagnie nic.
Szkoleniowców trzeba rozliczać z efektów pracy a nie przepracowanych godzin.
W innym przypadku będzie to tylko odrabianiem przysłowiowej pańszczyzny bez korzyści dla druzyny.
Może ośmiogodzinny czas pracy Czesio wprowadził , by trenerzy których zastał ,zwolnili się i zrobili miejsce poleconym przez niego .
Pułkownik
  • 0 / 1
Nie wykluczone...
Sierżant
  • 3 / 1
To ja się nie dziwie ,ze co roku nie gramy w pucharach skoro dopiero teraz 8 godzinny trening xD
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Nie trening a.praca dla np trenerów
Generał broni
  • 1 / 6
To co, mają siedzieć po 16 godzin i będzie finał LM? Tym tropem idziesz?
Pułkownik
  • 2 / 1
Mac
Ale Ty jesteś " cięty" na Czesława.
Chyba go nie lubisz?
Generał broni
  • 1 / 1
DarierL

A czy kibic legii może lubić takiego typa?
Generał broni
  • 0 / 0
*Legii
Pułkownik
  • 2 / 0
Ma swoje za uszami, ale jednak jest trenerem Legii.
Major
  • 5 / 1
Jeszcze tylko teraz spersonalizowane treningi indywidualne dla zawodników dodatkowo po zakończonym dniu treningowym i będzie dobrze. Teraz zaczynam się zastanawiać, jak wyglądały analizy oraz rozpracowanie rywali, skoro nie korzystano z żadnych "innowacyjnych" metod analiz, zawodnicy nie dostawali prywatnie żadnych materiałów z analizą gry. Jak wyglądały treningi taktyczne? Jak wyglądała w ogóle organizacja pracy szkoleniowej w Legii?
Co do treningów indywidualnych, to Szymański zostawał z Pasquato na treningi wolnych (o które Włoch sam prosił). Jaki był efekt? W krótkim czasie Szymański poprawił wykonanie stałych fragmentów.
Milik w Ajaxie był nieskuteczny, do czasu aż zaczął trenować indywidualnie z Bergkampem. Po treningach z Holendrem zaczął grać coraz lepiej, bo wzrosła skuteczność. Przecież 3/4 profesjonalnych piłkarzy (tych z topowych lig) stosuje treningi indywidualne. W Bayernie to nie Flick ani nikt inny rozwijał fizycznie zawodników. Zawodnicy siły i masy mięśniowej nabierali trenując indywidualnie, byli "tylko" dobrze poprowadzeni przez specjalistów. Liczą się indywidualne chęci oraz chęć współpracy z kimś, kto w danej dziedzinie jest specjalistą, bo nie każda "gwiazda" będzie słuchać ot jakiegoś faceta, który mówi o wykonywaniu różnych ćwiczeń, na które trzeba poświęcić swój czas "wolny" i powodują one dodatkowe zmęczenie.
Sierżant
  • 1 / 3
Normalnie wyglądało. A dlaczego Polska liga szkoli najlepszych bramkarzy, bo ma indywidualny tryb :). Widzisz Milik w Bundeslidze też nie był skuteczny... To też zaznacz, bo za nim trafił do Ajaxu to był w Bundeslidze ...
Sierżant
  • 1 / 4
A zobacz Bayern wczoraj nie wygrał meczu. I gdzie ta taktyka ?
Chorąży
  • 1 / 0
Troche przesady z tymi szkolonymi najlepszymi bramkarzami. Jesli chodzi o (L) to rzeczywiscie szkola najlepszych w Polsce, ale nie wszyscy lapia sie do topowych klubow, taka prawda
Starszy szeregowy
  • 6 / 0
Wyglada na to że Legia po raz pierwszy od czasu S.Czerczesowa i H Berga ma normalny sztab szkoleniowy .Normalny -czytaj Profesjonalny .Zawodowy ,skupiony w 100 % na odniesieniu sukcesu .To niemal od razy stawia piłkarzy- ich przygotowanie i sposob podejscia do wykonywanego zawodu - w zupełnie innej sytuacji .Normalność w Legii -brzmi niemal jak oksymoron .Fajnie czyta się takie artykuły .Po najgorszym-w wykonaniu Legii - od dekady miesiacu wrzesniu jest nadzieja na lepsze jutro .
~dobrytowar
  • 3 / 0
Czesiek daje czadu.
Generał broni
  • 0 / 5
Heh, on już kilkanaście lat temu dał czadu...
Major
  • 2 / 0
Czas na normalność. Oby tak dalej.
Generał broni
  • 0 / 5
Przekształcanie klubu w korpo to normalność? Od siedzenia w robocie zaczną lepiej trenować? Nie tedy droga.
~wkw
  • 0 / 0
co z trenerem Bortnikiem?
Sierżant
  • 1 / 0
Nic

Redakcja Legia.Net
"Bortnik jest chory"
~wkw
  • 0 / 0
co z trenerem Bortnikiem?
Super! A kiedy to samo dla piłkarzy? Kiedy jakiś trening dla Luqinhasa, Karbownika, Wszołka ze strzałów na bramkę, dla obrony z bronienia, dla Gvilii z bycia piłkarzem? Czyżby 8h to za dużo dla naszych asów?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Nie będą mieli w życiu 8treningu
Pułkownik
  • 3 / 0
Ja myślę, że to kwestia czasu.
CM powoli układa klocki.
Nie wszystko naraz.
Plutonowy
  • 8 / 0
Można mówić o Michniewiczu wiele ale nikt nie powinien podważyć jego profesjonalnego podejścia. W końcu ma na drużynę, która ma potencjał i może budować ją pod swoim nazwiskiem i powoli te efekty widać zarówno w grze jak i funkcjonowaniu klubu. Myślę że jeszcze wiele ciekawych rzeczy do funkcjonowania klubu wprowadzi i będzie to z dużym pożytkiem dla nas wszystkich...
Generał broni
  • 0 / 3
Hmm, mówisz profesjonalne podejście. I dlatego po miesiącu pracy pyta się podwładnych, jakie mają obowiązki?
Plutonowy
  • 1 / 0
Myślę że najważniejsze było na początku uporządkowanie drużyny i poznanie piłkarzy wcześniej pewnie nie było wiele czasu na to
Generał broni
  • 0 / 1
Popatrz, a Ojrzyńskiemu tylko kilka dni zajęło uporządkowanie drużyny.
Generał broni
  • 1 / 0
Michniewicz stara się postawić mocne fundamenty ,to dobrze .
Chorąży
  • 1 / 0
Czy Stal juz uporzadkowana? Remis z Zaglebiem swiadczy o tym?
Porucznik
  • 10 / 2
Od początku uważam że Michniewicz ma wszystko, żeby osiągnąć w Legii sukces. Około rok temu rozważaliśmy z kolegami przy piwie, kto z polskich trenerów nadaje się na trenera Legii, generalnie padło na Michniewicza.
Pewna część twojego nicka jest adekwatna do twych rozważań.
Czesław nie pipracune za długo w Legii. Dojed,ue jak każdy trener do pucharów i zostanie zwolniony. Tylko dobry zagraniczny trener4vos może tu zdziałać. Polska myśl trenerska kończy się na ekstraklasie. Ale chciał bym.sie mylić
@ Pielgrzym a umiesz to napisać po POLSKU ????
Footroll
To teraz usiądźcie. z kolegami przy piwie i wybierzcie trenera kadry, tylko tym razem macie mniej czasu ; - )
Generał broni
  • 2 / 2
Za dużo alko było przy tej rozkmince, kolego :D
Pułkownik
  • 3 / 0
Żeby nosić miano profesjonalisty, nie wystarczy uczęszczać na zajęcia w profesjonalnym klubie. Należy jeszcze profesjonalnie podchodzić do swoich obowiązków.
Generał broni
  • 2 / 0
Nie mylmy pojęć.

Profesja = zawód.
Profesjonalny = zawodowy.
Jeśli ktoś wykonuje jakiś zawód, czyli pracuje i w ten sposób zarabia pieniądze, jest profesjonalistą, jeśli zaś wykonuje jakieś zajęcie poza godzinami pracy, w czasie wolnym, hobbistycznie, jest amatorem.

Profesjonalny wcale nie oznacza "zachodni klub piłkarski, jego trener i zawodnicy".
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Macmon,
To forum kibiców klubu piłkarskiego, nie lingwistyczne. Ale jeśli już: jak jedno słowo (przymiotnik) pochodzi od innego (rzeczownik), nie znaczy, że 1:1 przejmuje pole jego znaczeniowe. Profesjonalny, to coś więcej, niż wykonujący zawód, profesję.
Pułkownik
  • 1 / 0
Poprostu profesjonalista kojarzy się z dobrym ( bardzo dobrym) fachowcem w swoim zawodzie.
Pułkownik
  • 0 / 0
@macmon
Za słownikiem PWN:

profesjonalista
1. «osoba zajmująca się zawodowo jakąś dziedziną»
2. «ktoś, kto ma duże umiejętności w jakiejś dziedzinie i doskonale wykonuje swoją pracę»
I pod tym kątem Michniewicz robi na mnie duże wrażenie. Żyje klubem, kombinuje, poznaje, ogląda, planuje. Widać że daje od siebie bardzo dużo.
Major
  • 1 / 0
Oczywiscíe wielki plus dla CM. Ale czy to nie powinno być normą?
A to nie było normą? Serio przychodzi michniewicz i już wszyscy widzą gliniane chatki jakie były zanim zaczął je magicznym dotykiem zamieniać w murowane?
Zawsze to samo :D przyjdzie jakąś przypadkowa porażka z byle kim i się fala ludu odwróci.
Pułkownik
  • 0 / 0
CM wzoruję się na Bielsie, on też często mieszka w ośrodkach, gdzie pracuje.
Jednak, jak ujol to CM, akurat to to przypadek.Tak się złożyło.
~LEGIA CENTER
  • 0 / 0
Dziwie się ,ze do tej pory był inny rozkład jazdy. No może w końcu się poprawi tych klubach ;) Takich trenerów brakuje w polskich klubach
Wiesz co Legia to nie jest jego pierwszy klub i szczerze mówiąc żadnego poprzedniego nie wniósł na wyższy poziom, niż zastał więc spokojnie. Nawet kadrę, młodych chłopaków na finiszu eliminacji zostawił, w takim momencie. To świadczy o nim przeciętnie jako o liderze drużyny. Liga to uj, oby się Czeskowi powiodło w eliminacjach do pucharów bo to jest najwazniejsze. Oby te detale które wprowadza po swojemu, były języczkiem u wagi na korzyść awansu. Ale jak wiadomo potrzeba jeszcze szczęścia w losowaniu, bez niego i Guardiola nie pomoże.
Generał broni
  • 0 / 3
Takich, co tak pucują? Brawo...
~Hen ryk
  • 0 / 0
Jak zwolnili sztab doktora Machowskiego to potem prawowali się z Legia o nadgodziny. I wygrali.
Generał broni
  • 2 / 0
Lekarze to bardzo roszczeniowa grupa zawodowa, nie dziwię się takiej postawie.
Macmon,
Nadgodziny są ekstra płatne więc co w tym dziwnego?
Generał broni
  • 1 / 0
To zależy, nie zawsze są płatne, powiem więcej, wiele firm od lat nie płaci nadgodzin, tylko możesz je sobie odebrać w inny dzień, oby się tylko przepracowane godziny zgadzały w rozliczeniu kwartalnym. Nazywa się to równoważny dzień pracy. Wprowadzono te przepisy właśnie po to, by nie płacić pracownikom nadgodzin w tym Bantustanie pracowniczym, jakim się stała Polska, gdy zaczęto ciąć tzw "koszty pracy" by utrzymać w środku Europy tanią siłę roboczą.
Młodszy chorąży
  • 1 / 1
Lekarze ( nie mylić z tymi co ratują życie tylko te cwaniaczki w prywatnych gabinetach co kasują po 200 za wizytę a w przychodni są nie dostepni) , sędziowie i nauczyciele to największe darmozjady i kasty co mają się ponad wszystkimi
Sierżant
  • 2 / 1
@Pio nie zapominaj o górnikach :) fajnie ale nauczyciele jednak powinni godnie zarabiać potem rośnie pokolenie patoli.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Od dawna wiadomo, że wszystkiemu winni nauczyciele, lekarze i cykliści.
~Amfi
  • 4 / 0
Teraz czas na piłkarzy. Też powinni mieć 8 godzinny dzień pracy. Niekoniecznie cały dzień treningi fizyczne, jest cała masa innych zajęć które mogą ich rozwijać. Niestety w polskich klubach z reguły wygląda to że gwiazdeczki przyjadą na 2 godzinny trening i do domu. A potem zdrowienie że w europejskich pucharach leją nas tuzy z Kazachstanu czy Luxemburgu. Patrząc na ich pensje i czas spędzony w "pracy" to zarabiają niewyobrażalnie wręcz sumy.
~N0r3k
  • 0 / 2
Co mają robić przez te pozostałe 6 godzin? Rozwiązywać krzyżówki?
Generał broni
  • 0 / 1
Ciekawe, czy aktorzy, muzycy w orkiestrach symfonicznych również mają wprowadzony ośmiogodzinny dzień pracy, czy tylko wpadają na próby?
Chcemy grać w Lidze Mistrzów? To pracujmy tak, jak zespoły tam grające. Swoją drogą czy ktoś wie jak to wygląda (ile godzin w klubie, ile godzin czystego treningu, ile taktyki,)
~Platki
  • 0 / 0
Ja naprawde nie widze nic zlego w tym zeby pilkarz wiece cwiczyl. Nie wiem z czego to wynika ze wszyscy na swiecie trenuja tyle samo, pewnie robia dobrze-ja sie nie znam. Moim zdaniem jesli pilkarz ma braki to powinien trenowac dluzej niz pozostali aby te braki nadrobic. Jesli w Polsce mamy taki problem z rowojem pilkarza to czemu nie robic wiekszej dawki treningow. I nie mowie tu o zaoraniu ludzi pod wzgledem fizycznym ale o np szkoleniu techniki, taktyki czy takich rzeczy gdzie intensywnosc fizyczna nie musi byc wysoka.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Aktorzy muszą najsampierw przyswoić kwestie wygłaszane przez postać (którą będą następnie kreować). Nie muszą robić tego w teatrze.
A takich mistrzów jak Zelwerowicz, którzy po pierwszym czytaniu wrzucali egzemplarz z tekstem do zapadni (podaję za Łapickim) po prostu dziś już nie ma...
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Symfonicy również pracują sporo w domu. Mało kto w dzisiejszych czasach przychodzi na próbę, aby grać repertuar a prima vista.
Generał broni
  • 0 / 0
No ale nikt im nie każe przychodzić na osiem godzin do pracy. Rozumiem, dodatkowe zajęcia, odnowa, siłownia, doskonalenie taktyki, ale nie rygor dla rygoru,... bo 8 godzin. Sądzę, że trener ogarnia tematy, nie trzeba piłkarzom wprowadzać od razu karty zegarowej.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Mają nad czym pracować, a zdaje się, że w piłkę grać jednak lubią.

Przychodzi mi na myśl koszykarz (rozgrywający) z Denver Nuggets (w latach dziewięćdziesiątych), Abdul-Rauf. Miał on niezwykle wysoki procent trafień z rzutów wolnych (w najlepszym sezonie ponad 95).
Zawodnik ten po wspólnych, obowiązkowych treningach zostawał w hali i do poṛzygania się — rzucał godzinami te wolne.
Generał broni
  • 0 / 1
Dokładnie. Zamiast telebimu na boisku posadzić ich w sali odpraw i analizować, pokazywać taktykę itp.
Chyba ten telebim na boisku, zsynchronizowany z dronem, jest jednak lepszy.W artykule z 14. listopada pisali "Ogromny ekran ma służyć do natychmiastowej analizy treningu...Każdy zawodnik będzie mógł zobaczyć swoje błędy w ustawieniu czy poruszaniu się formacji". Jak coś usłyszą w sali odpraw, to prawdopodobnie w czasie następnego treningu połowa uwag już im wyleci - jak to się mówi jednym uchem wchodzi, a drugim wychodzi
~Trunek
  • 12 / 0
Już dawno tak powinno być. Kolejni trenerzy jednak bali się narzucenia takich reguł i wszyscy przyjeżdzali na trening i po nim wyjedżali do domu. Profesjonalizacja pracy. Plus dla Michniewicza.
Plutonowy
  • 3 / 0
Tu masz rację. Było za dużo sielanki. Teraz widać mądre prowadzenie drużyny i sztabu a śmiem twierdzić że to jeszcze nie koniec ciekawych rozwiązań, które pomogą w funkcjonowaniu klubu.
Generał broni
  • 1 / 4
Takie podejście dobre było w socjaliźmie, Czesuaf bardzo dobrze wspomina tamte czasy, to i podświadomie dąży do powrotu do nich. Na dłuższą metę nic dobrego to nie przyniesie. Zapisz i odczytaj po roku.