Ostatni trening przed meczem z Zagłębiem

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

13-04-2018 / 18:38

(akt. 02-12-2018 / 11:30)

Piłkarze Legii Warszawa mają za sobą ostatni trening przed sobotnim starciem z Zagłębiem Lubin. Na murawie nie pojawili się kontuzjowani Michał Kopczyński oraz Krzysztof Mączyński. Zabrakło również piłkarzy, którzy znajdą się w kadrze na mecz rezerw z Widzewem Łódź. Indywidualnie trenowali Miroslav Radović oraz Eduardo da Silva.

Stołeczny klub wyszedł na boisko o godzinie 17:20. Warszawiacy rozpoczęli zajęcia od standardowej rozgrzewki, której przyglądał się Kresimir Sos. Gracze wymieniali podania w mniejszych grupkach, a następnie rozciągali się. Dobry humor nie opuszczał zwłaszcza Marko Vesovicia. Legionista dogryzał Cristiano Pasquato zahaczając o ostatnie spotkania Ligi Mistrzów. – Forza Juve, Forza Barca! – krzyczał „Veso”. Włoch jednak nie chciał się do tego odnosić. Później przyszedł czas na skipy, skłony, wymachy ramion i nóg oraz biegi wokół murawy.

 

W szatni zostali Krzysztof Mączyński i Michał Kopczyński, którzy narzekają na urazy. W ciągu pierwszych piętnastu minut, otwartych dla przedstawicieli mediów, nie pojawili się Vjaceslavs Kudrjavcevs oraz Cezary Miszta. Łotysz jest pewnie szykowany do potyczki z Widzewem w trzecioligowych rezerw, z kolei „Czaro” – do konfrontacji ze Stomilem Olsztyn w Centralnej Lidze Juniorów. Zabrakło także Mateusza Praszelika, Roberta BartczakaMikołaja Kwietniewskiego oraz Briana Iloskiego.  Wspomniana czwórka, razem z Kudrjavcevsem, pomoże w sobotę drużynie Krzysztofa Dębka. Indywidualnie ćwiczyli natomiast Miroslav Radović oraz Eduardo da Silva, którzy nie zagrają z  „Miedziowymi”.

Komentarze (4)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Olo
  • 0 / 1
Kolejny przykład, ze ten kto więcej przebiegnie ma szanse na zwycięstwo. Korona zabiegała Lecha. Jak my nie poprawimy intensywności będzie ciężko. Swoją drogą to Latteri robi niezłą robotę w Koronie. Obrona to majsterszyk i nie powiedziane, że wygramy z nimi.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 2
Frekwencja bida z nędzą , wstyd. Zróbcie jeszcze droższe bilety. Hi hi.
~Olo
  • 0 / 1
Taki trening to ja mialem w szkole podstawowej na lekcji W-F. Jak nie siatkonoga to gra w dziadka jak nie gra w dziadka to skipy i jak oni mają mieć siłę biegania i gonienia wyniku. Każdy nasz rywal przebiega więcej i tym właśnie mecze przegrywamy. Proszę wróć Stasiek.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Jozak to już kompletnie osiwiał na tym zdjęciu.Chyba prowadzenie Legii nie okazało się tak proste jak myślał ;