Piłkarski czwartek w Troi

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

10-01-2019 / 18:30

(akt. 13-01-2019 / 00:46)

Czwartek w Troi dla piłkarzy Legii rozpoczął się tuż po godzinie siódmej. Wtedy to legioniści mieli zamówione budzenie. Pół godziny później wszyscy przebrani w dresy rozpoczęli trening biegowy. Mistrzowie Polski ruszali się przez 40 minut i udali się do pokojów.

Po śniadaniu i krótkim odpoczynku graczy trenera Ricardo Sa Pinto czekały już zajęcia na boisku. Zawodników czekała miła odmiana – zamiast kolejnych interwałów, było wiele zajęć z piłkami. – Czyli schodzicie z obciążeń – spytaliśmy z uśmiechem Michała Kucharczyka. – Tak, podobnie jak u Staszka Czerczesowa. Powiedział nam, że za dwa tygodnie liga i będziemy schodzić z obciążeń. Każdy się ucieszył, a potem przez trzy kolejne dni mieliśmy takie zajęcia, że ledwo chodziliśmy – wspominał „Kuchy”.

Po przebiegnięciu kilku kołek wokół boiska, piłkarze musieli pokonać tor złożony z płotków i tyczek, a następnie wymienić dokładne podania z kolegą. Później był turniej strzelecki – zawodnicy zostali podzieleni na dwa zespoły. Wygrywała ta drużyna, która jako pierwsza zdobyła 25 bramek. Było wiele efektownych strzałów i parad bramkarskich. Z dobrej strony pokazał się Sebastian Szymański, skuteczny był Kucharczyk. Wygrała drużyna pomarańczowych, z czym nie mogli pogodzić się „Zieloni”. Nie było jednak odwołania. – Tutaj jest sędzia i liczy się tylko to, co on powie – oznajmił Ricardo Sa Pinto wskazując na Rui Mottę.

Okazja do rewanżu nadarzyła się za chwilę – znów był konkurs strzelecki, ale tym razem piłki były zagrywane z bocznych sektorów, a dośrodkowania należało kończyć strzałami z powietrza. Najczęściej piłka do siatki wpadała po podaniach „Kuchego”. Skuteczni byli Artur Jędrzejczyk, Cafu, Carlitos i Sandro Kulenović. Ostatecznie wygrali „Zieloni”.

Następnym etapem treningu była gra na utrzymanie – najpierw na skróconym polu gry, a później na całej długości boiska. Zawodnicy liczyli celne podania, a rywale mieli jak najszybciej przejąć piłkę i rozpocząć rozgrywania swojej akcji. Pod koniec tej części zajęć z boiska zszedł Dominik Nagy, który odczuł trudy treningów – skurcze, pospinane mięśnie. Jest to naturalne na tym etapie zgrupowania.

Ostatni etap ponad dwugodzinnego treningu to mini turniej na zmniejszonym boisku. Sztab szkoleniowy podzielił graczy na trzy zespoły:

Niebiescy - Majecki, Wieteska, Pazdan, Praszelik, Martins, Hamalainen, Kucharczyk, Niezgoda.
Zieloni: Miszta - Stolarski, Jędrzejczyk, Rocha, Karbownik, Agra, Radović, Carlitos.
Pomarańczowi: Cierzniak – Hlousek, Astiz, Remy, Vesović, Cafu, Szymański, Kulenović.

Wygrał zespół niebieskich. Skuteczny był Salvador Agra, który potrafił skorzystać ze swojej szybkości i umieścić piłkę w bramce. Ale najbardziej efektowne było trafienie Kucharczyka, który urwał się obrońcom niczym Ussain Bolt.

Po treningu zajęcia skomentował właśnie „Kuchy”. - Na każdym treningu pracujemy z dużą intensywnością. To jeden z trudniejszych okresów przygotowawczych, w jakich brałem udział. Sztab szkoleniowy przywiązuje ogromną uwagę do przygotowania kondycyjnego. Ale popołudniu jest też czas na ustawienie, na taktykę. Nie ma za to za dużo czasu na spanie czy odpoczynek w ciągu dnia. Mamy dwa lub trzy treningi dziennie, trzeba się umyć, zjeść i wyjść na kolejne zajęcia. Potrzeba nam tylko zdrowia i cierpliwości – by będąc tyle czasu ze sobą, nikt nie skoczył sobie do gardeł. Bo jak są ciężkie treningi, to głowa czasem źle pracuje (śmiech). Ostatnio byłem w zwycięskich ekipach na treningu? To nie przypadek, podobnie jak fakt, że Legia tyle lat jest na topie. To chyba macie odpowiedź (śmiech).

Popołudniowe zajęcia zostały zaplanowane na godzinę 16. i były zamknięte dla przedstawicieli mediów.

Komentarze (92)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał dywizji
  • 0 / 0
A propos czwartek w Troi. Jest takie słowo jak pojedynek, który stacza ze sobą dwóch rywali. Na przykład Patroklos i Hektor.
Hektor rozwalił go podczas jednego z ataków na Troję (jako obrońca Troi ofkors) poniekąd pomyłkowo, ponieważ jego targetem było rozwalić Achillesa. Patroklos, którego stosunki partnerskie z Achillesem nie są do końca akceptowalne w kulturach chrześcijańskich (przynajmniej werbalnie) podczas tej niefartownej dla siebie szarży występował w zbroi Achillesa, co umotywowało Hektora do silnej kontry. Potem dopiero okazało się że zamiast Achilla wyeliminował jego ulubieńca - czyli Patroklosa.
To tak jakby włożyć energię adekwatną do pojedynku z Realem na pokonanie Niecieczy.
.... i Nagy. Ciekawe co z Węgrem. Pojechał na testy?
Kapitan
  • 0 / 0
"Pod koniec tej części zajęć z boiska zszedł Dominik Nagy, który odczuł trudy treningów – skurcze, pospinane mięśnie. Jest to naturalne na tym etapie zgrupowania."
W składach brakuje Antolica i ????
Generał
  • 0 / 0
Kacper Skibicki z Olimpii Grudziądz blisko Legii twitter pisze 17 lat już w 2 lidze pyka :)
~DanyDeVito
  • 0 / 0
Widzieliście film na fb na kanale Legii?
Kacper Kostorz jest już w Warszawie, gdzie przechodzi testy medyczne przed transferem do Legii.
Pułkownik
  • 1 / 0
no i gra muzyczka,

widziałem wypowiedź Iwana o tym dzieciaku i gość wystawił mu niezłą laurkę,
wypowiadał się o chłopaku w samych superlatywach wróżąc mu reprezentacyjną karierę,

oby miał rację!
Domyślny awatar Kapral
  • 0 / 5
Proponuję trochę lodu na głowę. Przyszłość zweryfikuje przygotowania drużyny. Ciekaw jestem jak Legia będzie grała taktycznie w rundzie wiosennej. Dużo osób skreśliło już amikę z walki o mistrzostwo a moim zdaniem mają dobrych zawodników i na zgrupowaniu Nawałka też ich dobrze przygotuje.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 2 / 0
Tak ich przygotuje jak kadrę na MŚ, olać amikę
Domyślny awatar Kapral
  • 0 / 1
Przygotowanie Reprezentacji a drużyny klubowej to dwie różne rzeczy i nie ma co tego porównywać. Górnik Nawałki miał mniejszy potencjał niż amika i spisywał się lepiej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Legia w rundzie jesiennej tylko kilka meczy wygrała różnicą więcej niż jednej bramki. Z drużynami które były dobrze przygotowane kondycyjnie nie radziła sobie zbyt dobrze. Moim zdaniem dlatego, że brakuje nam zawodników dobrze wyszkolonych technicznie którzy by sobie dobrze radzili przy presingu. Legia nie radziła sobie również z taktyką gdy bramkarz rywali wykopywał piłkę na napastnika i gdy ten zgrywał piłkę do pomocnika lub skrzydłowych. W meczu z wisłą na Łazienkowskiej w drugiej połowie było to doskonale widać, druga połowa ze śląskiem itd.
Domyślny awatar Kapral
  • 0 / 0
A tak na marginesie przed mistrzostwami świata wiedziałem, że ciężko będzie wyjść z grupy. Większość sugerowała się bzdurnym rankingiem FIFA. Polska reprezentacja opierała swoją grę na Lewandowskim i wystarczyło, że został podwojony i naszej przewagi nie było. W elemininacjach europejskich do MŚ to wystarczyło ale na wyższym poziomie już nie. Dopóki kluby w ekstraklasie nie postawią na akademie piłkarskie z prawdziwego zdarzenia nie liczmy na to, że będziemy się liczyć na MŚ. Wystarczy zwrócić uwagę ilu byłych zawodników akademii we wronkach gra w obecnej reprezentacji, a to oznacza że amika ma lepszą akademię od Legii. Mam nadzieję, że Legia pójdzie drogą ajaksu i będzie szkoliła młodzież na poziomie światowym. Będzie to z pożytkiem dla Legii i Reprezentacji. A PZPN powinien wszystko zrobić żeby w wymogach licencyjnych było posiadanie akademii na odpowiednim poziomie. Określona ilość boisk piłkarskich, drużyn młodzieżowych, trenerów z odpowiednimi papierami. Wtedy by było mniej szrotu piłkarskiego na boiskach ekstraklasy i wrócilibyśmy do czasów w których Polskie kluby znaczyły coś w Europie.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Nikt normalny nie liczył na wyjście z grupy na MŚ. A co do lecha to jest klub z genem porażki, więc żadne zagrożenie.
Pułkownik
  • 0 / 0
Bo na kurnik nikt nie liczył i chłopaki bez presji osiągnęli "niebywały" wynik zajmując 5 (!) miejsce na koniec sezonu (sorry jak pomyliłem się o jedną pozycję w jedną czy drugą stronę, bo jakie to ma znaczenie?!),

Wielki qrvq sukces,

A w Kartoflandii oczekują cudów i presja zje ich jak zwykle

I pójdą trykać się z koziołkami na rynek z okazji fety za zaszczytne 3 miejsce na koniec sezonu...
Domyślny awatar Sierżant
  • 0 / 0
a ja liczyłłem na wyjście z grupy i winię w 100 % Nawałke, głównie za wybór pierwszej 11. Kto mu kazał grać Szczęsnym co każdy wie że lubi podejmowac chore decyzje przy wychodzeniu poza pole karne, kto mu kazał grac beznadziejnym stoperem Lecha, czy tez kwiatki typu Peszko, gra 3 obrońcami itd- pogubił się ADaś wot co.
Podporucznik
  • 0 / 0
O przygotowanie drużyny można być spokojnym. Pytanie, czy zespół dobrze będzie grać już w lutym, czy wypunktuje resztę ligi dopiero później, na finiszu rozgrywek. Drugie pytanie to kwestia ubytków w drużynie, bo bywało już, że ważnych piłkarzy Legia traciła niedługo przed zamknięciem okna transferowego. Cała reszta wydaje się być dotąd pod kontrolą.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Moim zdaniem po takich przygotowaniach na początku będzie przeciętnie, a wraz z czasem bęziemy coraz bardziej odjeżdżać rywalom
„Zdjęcie 1
RSP „Kto przyklęknie na jedno kolano w powietrzu ma dziś wolne”
Zdjęcie 2
Inaki : Carlitos tylko nie w małego
Zdjęcie 3
Szymański : „Dostrzegłem dzisiaj pierwszy siwy włos na twojej skroni”

Zdjęcie4
„Przytul mnie, z twych ramion zbuduj schron”
Kapitan
  • 0 / 0
Myśli RSP:
Z1: „Nie sądziłem, że tak szybko wskoczy na wyższy poziom”
Z2: „Znowu wyrżnie orła”
Z3: „Albo ją połknę albo wciągnę rurką”
Z4: „Astiz, sprawdź jak mu w głowie dudni, gdy trafi w piłkę?”
Domyślny awatar Sierżant
  • 0 / 2
Baza naprawdę fajna, ale Portugalia to nie jest top kierunek, który wybierają zespoły przygotowujące się do ligi w zimie i raczej nie ma co liczyć na sparingi z innymi zespołami niż portugalskie.
Domyślny awatar Sierżant
  • 0 / 0
Mają być dwa sparingi. Czy to ważne z kim na pierwszym obozie? Chłopaki dostają po garach bo ładują baterie na kilka miesięcy
Domyślny awatar Plutonowy
  • 0 / 0
Trenować Panowie ostro. Mistrz Polski ma być znów dla Legii! Teraz tylko pozbyć się zbędnych ogniw z dwójki, zarobić na transferach byłych graczy, sprzedać Sebę za nie mniej niż 8 mln euro. W czerwcu pożegnać "dziadków", dokupić 2-3 i walczyć o Champions League!
Gdyby tylko Prezes to przeczytał to by go olśniło
Podpułkownik
  • 0 / 0
Jak na razie to warunki w tej Troi mają rewelacyjne... Może to już będzie nasza stała baza, bo pogoda świetna. Zero wiatru itp...
Starszy szeregowy
  • 0 / 0
I z jednej strony super sprawa. Z drugiej wrócą do nas do Polski i co? Zimno, wietrznie, mokro zamiast prostej jak stół murawy kartoflisko :/
Podpułkownik
  • 0 / 1
Wisła spłaciła Kostala
Mnie interesuje by spłaciła Carlitosa, ale to i tak mniej niż inne sprawy związane z naszym klubem
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 1 / 7
Trochę jednak szkoda że Arka nie ma ..
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
Do Arka mam wielki szacunek, za te ostatnie lata. Ale dziś liczy się jutro, potrzebna stawiania na tej pozycji na osobę młodà i perspektywiczna to priorytet. Tak więc. Majecki jako nr1 a Cierzniak solidny "Pan atmosfera"to logiczne postanowienia.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Jak miał psuć atmosfere to dobrze, że został w Warszawie. Jak poodważał decyzje trenera to niech się cieszy, że mógł zostać a nie został dyscyplinarnie zwolniny.
Nie, nie szkoda ani troche.
Chciałbym żeby Malarz został w Legi tylko już może raczej jako trener w akademii. Duży szacunek dla niego za to ile zdrowia zostawił dla naszego klubu w ostatnich latach.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 1 / 0
a ja właśnie nie wiem czy to byłby dobry pomysł, aby został w Legii jako trener, boje się rycia pod trenerem i mieszania zza pleców.
Niestety Arek wypisał się na własne życzenie...

Po tym fakcie mam również spore wątpliwości do jego przydatności dla Legii w przyszłości. Oczywiście nie chodzi mi o jego umiejętności i doświadczenie bramkarskie lecz parametry osobowościowe.
Legia była, jest i zawsze będzie wartością nadrzędną. Jeśli ktoś tego nie rozumie i swoje ambicje próbuje wynieść ponad nią nie powinien doświadczas zaszczytu jej reprezentowania.
Nazwisko, wartość rynkowa czy dawne osiągnięcia nie powinny mieć na to wpływu.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 0 / 0
A skąd wiesz, że ma predyspozycje do tego, żeby uczyć młodych adeptów. Może nie potrafi przekazać wiedzy. To, że Malarz jest dobrym bramkarzem nie oznacza, że bedzie obrym trenerem.
Jak było dośrodkowanie w nasze pole karne to wstrzymywałem oddech. Teraz nie mam tego problem. Ksywa ''przyspawany nie wzięła się z niczego.
Raczej Malarz nie jest tego typu człowiekiem, to że źle znosi siedzenie na ławce to prędzej oznaką ambicji niż wredoty
Dawać mi już ta Wisłę Płock ????
Przejedziemy się po niej
Spokojnie, spokojnie. Też bym chciał ich rozwalcować ale pierwsze śliwki robaczywki ;)
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 1 / 0
Wreszcie jest jak być powinno. Pobudka rano i bieg potem śniadanie i kilejny trening. I tak do wieczora. Do tej pory to bylo nieporozumienie wyjazd do USA wiedziałem ,ze zakonczy się to klapą. Po takim obozie zobaczycie jak będziemy wymiatać. Wreszcie treningi jak na zachodzie.
A propos treningów, zawodnicy rezerw ćwiczyli w Legia Fight Club i ciekawie to wyglądało. Może RSP też to zastosuje?
W pierwszej chwili pomyślałem, że Pinto na zdjęciu nr 1 pali papierosa:-)
Trenować, Panowie, trenować!
Aż miło się to czyta. Mam wrażenie że niektórzy schudli przez te pół roku. Brakuje trochę niektórym siłowni. Dziwie się że Szymański, Kulenovic nie chcą pracować na siłowni wzorem choćby naszego rodaka Lewandowskiego.
Domyślny awatar Porucznik
  • 4 / 0
Szymański ostatnio wzmacniał tkankę mięśniową ale nie może przesadzić bo wtedy zatraci koordynację i szybkość, co do Kulenovicia to on w Juventus mocno nad tym panował i raczej nie wydaje mi się aby potrzebował aż tak bardzo dodatkowych zajęć na siłowni, chłop jest wielki i ma siłę co pokazał zbiegając bramki w lidze, tu na treningach siłowo również daje sobie spokojnie radę z innymi zawodnikami.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
BATII, koordynację i szybkość zachowa na odpowiednim poziomie- tu chodzi też o kwestie zdrowotne, bo u młodego chłopaka o takiej budowie, co prawda jest możliwy w miarę szybki przyrost tkanki mięśniowej, ale wtedy będzie narażony na kontuzję- lepiej powoli i konsekwentnie. U Sa Pinto obciążenia są wysokie, a więc też ryzyko kontuzji będzie wysokie jeśli nagle wystrzeli z dodatkowymi kilogramami. Nie ma co porównywać go do Lewandowskiego, bo Lewandowski mimo wszystko był lepiej zbudowany od Szymańskiego, a ilość mięsa poprawił dopiero w okolicach 21-22rż- tak naprawdę zrobił to w idealnym momencie. I nie tylko on- Piątek w Zagłębiu to chuchro (chociaż też nie takie jak Szymański), w Cracovii jak odchodził było widać w nim siłę. Mam nadzieję tylko, że Szymański trafi w ten idealny moment, jest dobrze prowadzony- gdyby Sa Pinto widział, że potrzeba "na już" u niego więcej mięsa, to by przez ten czas było widać więcej Sebka.
Szymański jak wyjedzie za granicę nie będzie zdziwiony intensywnością treningów
~Podpisany
  • 0 / 1
Ktoś wyjaśni o co chodzi z tą całą Izą która była rzecznikiem kto ją z klubu odsunął i czemu publikuje newsy o rygorze Pinto , kto teraz jest rzecznikiem ?
Domyślny awatar Szeregowy
  • 0 / 0
Pani Iza ostatnio spodziewała się dziecka, dlatego jej nie ma. Nie wiem, czy już się pojawiło, ale przy okazji wszystkiego dobrego dla niej i jej rodziny.
Mylisz dwie Izy. 1 - nasz rzecznik Iza Kruk jest na urlopie macierzyńskim (nikt ją nie odsunął) a 2 Iza Koprowiak dziennikarka PS - ona niestety pisze artykułu o Legii w sposób tendencyjny - by zaszkodzić Sa Pinto.
KuchyKing!
Michał dobrze pokazuje się na zgrupowaniu oby tak dalej
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
Kuchy zawsze bazował na dobrym przygotowanu, więc jego forma zależe od dobrego obozu :). A I przecież taki charakter u Kuchego jest, zawsze mu wturował Jędza.
Ten Rocha chyba całkiem nieźle łydki przypakował, bo wygląda jakby miał szersze niż uda? ;-)
Trzeci dzień treningów a widzę Hamalainen lata. Spodziewałem się, że treningi dadzą jakość ale to przerosło moje oczekiwania.
A tak poważnie to super, że zawodnicy wchodzą na takie wysokie obroty. To musi zaprocentować.
Jak będzie startował w skokach narciarskich to wygląda że lądowanie telemarkiem opanował ;-)
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
Oby w lidze latali szybciej niż inni
Czy ja wiem czy to latanie takie niezbędne w naszej lidze? Mi się wydaje, że wystarczy bieganie:P
Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Niech latają, a mistrza będziemy świętować na 4 kolejki przed końcem.
Do tego świetna atmosfera, widać że morale wysokie. Oby tak dalej
Domyślny awatar Porucznik
  • 1 / 0
Kuchaeczyk 10 punktów za poczucie humoru : )
Serce się raduje jak nasi trenują. Bardzo dobrze niech ćwiczą jak najwięcej a na wiosnę zabiegamy przeciwników. Licze że nasi dobrze wejdą w runde wiosenną
Dobrze by było. Czeka nas rewanż z płocką Wisłą i musimy się odpłacić. Pewnie wynik tego meczu jest zadrą na sercu Sa Pinto.
Dlatego od pierwszego meczu powinni być skoncentrowani tak by nie było jakiejś głupiej wpadki
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Myśle ze przy tym trenerze koncentracja będzie na właściwym poziomie
Do lesiu
Też mi się tak wydaje bo Sa Pinto nie wybacza błędów więc każdy powinien być skoncentrowany zarówno na treningu jak i na meczu
Domyślny awatar Porucznik
  • 1 / 0
Ten mecz może zakończyć komuś karierę w Legii, dużo zawodników mamy na cenzurowanym u Pinto, więc każda porażka może kosztować głowy zawodników. Cieszę się że w końcu ktoś wziął się za nich i że sami widzą różnice między tymi przygotowaniami a z poprzednich lat, zobaczymy jak się będą prezentować w sparingach bo to nam da chociaż jakieś małe odpowiedzi przed ligą
Starszy sierżant
  • 0 / 0
i dobrze Kuchy, monotonia męczy. wspomnij Jozaka.
No i git niech trenują .
~Hubert_1980
  • 0 / 1
Czyzby nie bylo innych druzyn w Troi i nie ma z kim grac sparingi?
Rusz głową trochę. Rok temu mieliśmy taki "obóz przygotowawczy" gdzie od początku grali mecze i rozdawali autografi polskim dzieciom. Najpierw trzeba trochę potrenować. Sparringu i tak nie zobaczysz bo będzie zamknięty, a już milion razy było pisane tutaj, że na pierwszym obozie będą dwa sparringi.
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 0
Treningi jak u Staśka to i końcowe efekty będą takie same, zimowe przygotowania starczyły letem na awans do LM teraz z ciągłościa pracy trenera awans może być bardziej efektowny. Czekam, wierzę i co dziwne tęsknię już za ligą.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Oby mistrzostwo przyszło szybko i w dobrym stylu. Latem 2-3 transfery i po ligę mistrzów
Jeśli zimowe przygotowania za Staszka starczyły latem na awans do LM, to dlaczego nie starczyły wiosną na wygrywanie meczów na wyjazdach po spotkaniu z Lechem 19 marca? Nawet bramki w pozostałych meczach nie zdobyliśmy. I dlaczego nie starczyły na wygranie choćby jednego meczu ligowego rozgrywanego w środku tygodnia? Na 4 takie kolejki 3 razy w łeb i 0-0 w Chorzowie. Na wyjeździe w Trenczynie w eliminacjach LM to też coś te przygotowania zimowe nie zaskoczyły, bo przecież gdyby nie występ życia Malarza, wrócilibyśmy stamtąd z bagażem kilku bramek.

Niesamowita jest ta mitologizacja przygotowań Staszka. Liczę jednak na to, że efekty końcowe przygotowań Sa Pinto i jego ekipy będą nieco lepsze i wygramy jakieś mecze w środku tygodnia i coś na wyjeździe w końcowej fazie sezonu.
Domyślny awatar Porucznik
  • 2 / 0
Pisałem o końcowym efekcie pracy Pana Czerczesowa a nie stylu zdobycia MP i PP. Intensywne i ciężkie treningi dają szybkie efekty i pozwalają wygrać taką ligę jak Ekstraklasa ale prawdziwy efekt widać w dłuższej perspektywie czasowej, niestety trener Czerczesow pracował u nas za krótko. Mam nadzieję że Sa Pinto popracuje do końca kontraktu.
U Staszka pamiętam same zdjęcia z biegania, ćwiczeń itp a u Jozaka/Klafa to basen/odpoczynek i ćwiczenia. Arek z Miro opowiadali że z Klafem jest chemia jak mieli sielankę a ciekawe czy teraz ktoś coś powie hahaha
No chyba że tak. Styl, poza garstką meczów, nie był porywający. W końcówce sezonu wyraźnie brakowało sił, szczególnie na wyjazdach, ale też ogólnie, w całej rundzie, drużyna nie była w stanie radzić sobie w cyklu trzydniowym. Stąd też moje wątpliwości, czy te przygotowania mogły starczyć jeszcze na awans do Ligi Mistrzów, jeśli w końcówce sezonu drużyna nam, mówiąc brzydko, zdychała.

Te eliminacje to też chyba jeszcze wszyscy pamiętają, szczególnie styl gry Legii. Ze Zrinjskim było kiepsko, w pierwszym meczu udało się zremisować, ale wszystko wisiało na włosku, w rewanżu było lepiej, ale dwa razy zrobiło się naprawdę gorąco pod naszą bramką, ale dobrze spisał się Malarz. Przebieg meczu na wyjeździe z Trenczynem był absurdalny. Oni momentami nas miażdżyli, Malarz zagrał mecz życia, ale świetna kontra dała zwycięstwo. W rewanżu, nie wiem dlaczego, ale chyba ze strachu, w ogóle unikaliśmy z nimi gry w piłkę, wszelkiego ryzyka. Lepiej było w pierwszym meczu z Dundalk, który był naszym najlepszym meczem w tych eliminacjach. Przede wszystkim widać było, że mamy nad nimi przewagę umiejętności i to ona zadecydowała o końcowym sukcesie. Rewanż był przykrym widowiskiem pod względem jakości, ale się udało. Na pewno jednak nie wyglądaliśmy w tych eliminajach jak drużyna przygotowana. Raczej nieprzygotowana. Przygotowanie jako takie było widać dopiero w październiku, czyli 10 miesięcy od przygotowań Czerczesowa i blisko 5 miesięcy po przygotowaniach Hasiego. Dlatego też, wątpie mocno w to, czy zimowe przygotowania za trenera Staszka mogły mieć w ogóle jakieś pozytywne przełożenie w czasie eliminacji Ligi Mistrzów.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 1
U Staszka na koniec sezonu posypała się kara. Pamiętajmy o tym. To, że postawił wszystko na jedną kartę w meczu z lechią nie było przypadkiem
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 1
posypała się kadra..
~Max B.
  • 0 / 0
W pelni sie zgadzam. Za Staszka tak bardzo wesolo nie bylo. Co drugi mecz byl slaby, Duzo biegania i bardzo uproszczona taktyka. No i ten przedostatni mecz odpuszczony kompletnie przy zalozeniu ze wygramy z Pogonia u siebie? To byla masakra psychiczna.
przecież my wtedy nie ograliśmy nikogo solidnego. wszystkie mecze to był piach i sporo szczęścia. formy ani biegowej ani taktycznej ani żadnej wówczas nie było. Udało się, ale nie szukał bym powodów w zimowych obozach a raczej w dużej ilości punktów i dobremu losowaniu.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 7
Taa, Kuchy jest skuteczny na treningach...
Generał dywizji
  • 1 / 1
Czyli tak jak w trojańskiej historii - szereg potyczek, pojedynków bez większego wpływu na los wojny. Jednak zbliżających jej finał nieuchronnie.
Domyślny awatar Porucznik
  • 1 / 0
I tak przez 10 lat.
Generał dywizji
  • 1 / 1
10 lat może świadczyć (wszystkich szczegółów nie znamy, jedynie to co zechciał zapodać Homer) że niezła impreza była, bo kto chciałby poza domem 10 lat trykac sie pod murami miasta? taki Odys to następne 10 lat na chatę wracał... może nie mógł się pogodzić że to już po herbacie i uporczywie szukał nowych wątków?
Teraz czas na ostry trening. Na zejście z obciążeniem jeszcze przyjdzie czas.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
Oczywiście, teraz jest czas na max ciężkie treningi. Sa Pinto widać, że wie co robi.
Tak jak pisałem wczoraj są zajęcia z taktyki itd na popołudniowych treningach zamkniętych dla mediów
Kapitan
  • 0 / 0
Widać na twarzach skupienie i wysiłek, a przy okazji są zadowoleni, to dobrze.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Kto sie nie usmiecha pakuje walizki (;
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 1 / 0
No jak u Staśka... aż się łza kręci...