Reklama HEG

Polska - Irlandia 1:1 (0:0) - Remis rzutem na taśmę

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

11-09-2018 / 22:11

(akt. 02-12-2018 / 11:22)

Reprezentacja Polski zremisowała z Irlandią 1:1 w meczu towarzyskim we Wrocławiu. Bramkę dla przeciwników, w drugiej połowie, zdobył Aiden O'Brien, natomiast gola dla gospodarzy strzelił Mateusz Klich. Zespół Jerzego Brzęczka zaliczył przeciętny występ, a wynik okazał się lepszy od gry. W połowie października biało-czerwoni zmierzą się z Portugalią oraz Włochami w Lidze Narodów.

Towarzyskie starcie z Irlandią było czymś wyjątkowym – przede wszystkim – dla Krzysztofa Piątka. Snajper Genui zdołał bowiem zadebiutować w biało-czerwonych barwach. Trener Jerzy Brzęczek, a ataku postawił właśnie na Piątka oraz Arkadiusza Milika. Wspomniana dwójka najprawdopodobniej będzie walczyć o miejsce w składzie tuż obok Roberta Lewandowskiego. Rekord Michała Żewłakowa, pod względem największej liczby spotkań w reprezentacji Polski, wyrównał z kolei Jakub Błaszczykowski. Obaj zawodnicy wybiegli na boisko z „orłem” na piersi dokładnie po 102 razy.

 

Początkowe akcje, spokojnie chcieli budować Irlandczycy. Rywale starali się tworzyć okazje po zagraniach od tyłu. Przyjezdnym zależało też na wysokim podchodzeniu do Polaków. Pierwszą, dogodniejsza sytuację stworzył sobie jednak Milik. Napastnik Napoli dopadł do przedłużonej, przez Marcina Kamińskiego, futbolówki, ale niecelnie główkował. Od tego momentu, tempo znacznie opadło. Brakowało pomysłu na stworzenie większego zagrożenia pod bramką obu golkiperów. Widać, że był to typowy sparing, w którym selekcjonerzy mogli przypatrzyć się piłkarzom, którzy do tej pory grali w mniejszym wymiarze czasowym.

 

Defensywa ekipy Martina O’Neilla nie pozwalała biało-czerwonym na zbyt wiele, aczkolwiek przeciwnicy również mieli kłopoty z przedostaniem się pod pole karne Wojciecha Szczęsnego. Przez długi fragment oglądaliśmy piłkarskie szachy w środku pola oraz trochę niedokładności w ofensywie. W pewnym momencie, bliski szczęścia był Kamiński. Stoper kadry oddał strzał, który trafił jednak w Grzegorza Krychowiaka i przekroczył linię końcową. Kilka chwil później, kąśliwie z dystansu hukną Milik. 24-latek musiał uznać wyższość Darrena Randolpha. Przed przerwą zespół Brzęczka się rozkręcił. Reprezentanci Polski szukali okazji po dośrodkowaniach, stałych fragmentach czy uderzeniach z dalszej odległości. 

 

Po zmianie stron we Wrocławiu obejrzeliśmy gola. Niestety – dla gości. Callum O’Dowda nawinął Błaszczykowskiego, zacentrował i piłkę głową do siatki skierował Aiden O’Brien.  Polacy zostali skarceni za brak zaangażowania i bierność w strefie obrony. Co więcej, O’Dowda do asysty mógł dołożyć także bramkę. Pomocnik zdecydował się na strzał zza „szesnastki”, ale futbolówka poszybowała minimalnie ponad poprzeczką. Na podobne rozwiązanie, po drugiej stronie murawy, zdecydował się Karol Linetty, lecz była to gorsza próba. Miejscowi chcieli odmienić losy meczu, jednak bili głową w mur. Gdy Polacy zbliżali się pod pole karne Irlandii, zaczęło robić się ciasno. Dodatkowo rywale nie odpuszczali, nie odstawiali nóg.

 

W końcówce starcia obraz gry zbytnio się nie zmodyfikował. Gospodarze nie mieli swojego dnia, byli ospali i spóźnieni w porównaniu do zespołu w zielonych strojach. Pojedyncze zrywy, próby dryblingu w wykonaniu Polaków nie wychodziły najlepiej. W 87. minucie udało się jednak doprowadzić do wyrównania! Genialną, dwójkową akcją popisali się Milik oraz Mateusz Klich. Arek znakomicie wypuścił pomocnika Leeds w pole karne, a ten z zimną krwią trafił do siatki. Moment później, kibiców mógł uradować Przemysław Frankowski, ale gracz Jagielloni nie sięgnął futbolówki po dośrodkowaniu Damiana Kądziora. W ostatnich fragmentach Polacy pragnęli wyjść na prowadzenie, szturmowali bramkę rywali, ale rezultat remisowy nie uległ już zmianie.W połowie października biało-czerwoni zmierzą się z Portugalią oraz Włochami w Lidze Narodów.

 

Polska - Irlandia 1:1 (0:0)

Klich (87. min,) - O'Brien (53. min.)


Polska: Szczęsny – Kędziora, Glik (61' Bednarek), Kamiński, Reca (72' Pietrzak) – Błaszczykowski (81' Frankowski), Krychowiak (73' Szymański), Linetty, Kurzawa (46' Kądzior) – Piątek (61' Klich), Milik.


Irlandia: Randolph – Christie (55' Doherty), Keogh, Egan, Long – Stevens, Hendrick (54' Meyler), Williams (73' Hourihane), O'Dowda (90' Judge)– Robinson (63' Burke), O'Brien (81' Horgan)

Komentarze (20)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał
  • 1 / 0
Mecz pokazał że mamy kilku - góra kilkunastu piłkarzy którzy dają reprze grę na odpowiednim poziomie. Wejście chłopców z tzw. drugiego szeregu, czy zaplecza obniżyło jakość gry co najmniej o jedna połkę. Natomiast jest też w tej kadrzekilku gości juz od lat, z którymi naprawde można sobie definitywnie dac spokój.
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 0
Co znaczy rozgrywający widać było do wejścia Klicha.Tragedia w wykonaniu 3 defensywnych przecinaków. Wejście Klicha i naraz zmiana gry. Nawołujących do dymisji Brzęczka proszę: nie kompromitujcie się. O wiele lepiej zaczyna niż piękny Adaś 5 lat temu.
Nam w Legii potrzebny jest rozgrywający od zaraz.
~Adss
  • 0 / 0
Nie dałem rady obejrzeć do konca.
Niech ktoś Brzęczkowi uzmysłowi że to reprezentacja Polski a nie Wisła Płock.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Dobrze, ze wybrałem mecz Hiszpanii z Chorwacją bo tego Brzeczkowego dziadostwa mam dość już po meczu z Italią gdzie majac rywala na deskach znów zobaczyliśmy PMS i obronę 1-0 co skończyło się jak zwykle.
Brzęczek OUT.
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
Brzęczek powinie się zastanowić, co jest dla niego ważniejsze - prywata czyli wstawianie Błaszczykowskiego, czy reprezentacja. W piłce jest tak, że po MŚ czy ME trenerzy przystępują do przebudowy drużyn. W Polsce trener kieruje się rodzinnymi koneksjami i chęcią pobicia jakiegoś rekordu dla swojego krewnego. Ok., panie Brzęczek ale te zaniechania będą reprezentacje drogo kosztowały, a pan ze słowem kompromitacja zapozna się jeszcze mnóstwo razy! Brzęczek odejdź wstydu oszczędź!
~dejne3
  • 0 / 0
Polacy nic się nie stało to już hasło przewodnie .

Niestety jak się ciagnie za uszy Gościa żeby był w klubie 100 to taki finał , nic nowego Jerzy B nie zrobił są młodzi Frankowski i inni , którzy mimo wszystko zostawią serce na boisku --Czas na Młodziez trenerze Jerzy B
~Radzio
  • 0 / 0
Czy tylko ja uważam, że Brzęczek robi krzywdę Kurzawie wystawiając go na prawym skrzydle?
~Purysta
  • 0 / 0
Z dystansu huknął Milik.
~rac
  • 0 / 0
Gra masakra.jak nasza legia w najgorszym wydaniu.Linety,Kędziora,Kamiński i Milik to jakieś nieporozumienie.Krychowiak i Błaszczu nie wiele lepsi.Przy takiej kaszanie ,reszta nie była w stanie pociągnąć zespołu.Jedynie Klich swoją grą w końcówce się wybronił
Domyślny awatar Podporucznik
  • 1 / 0
Patrzyłem na ten mecz i tak sobie myślę, gra dla reprezentacji to nie obowiązek tylko wyróżnienie.Jak ktoś nie czuje dumy z gry w koszulce z orzełkiem to niech po prostu zrezygnuje z gry dla biało-czerwonych,przyjdą inni ,może gorsi piłkarsko,dla których gra dla Polski bedzie wielkim wydarzeniem.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 1
Tu nie chodzi o dumę ale kasę sraszczykowski będzie grał padaczkę dokąd trenerzyna będzie go powoływał. Zobaczymy co pan trenerzyna pokaże w grach o cokolwiek czyli eliminacjach do ME! Temu gnomowi sukcesów nie życzę!
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 0
Zdaję sobie sprawę że piłkarzyk który wpisze sobie w CV że grał w reprezentacji może uzyskać lepszy kontrakt. Nie zmienia to faktu że krew zalewa jak się patrzy na brak zaangażowania "panów piłkarzy"
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
A ja widzę kilka plusów. Dobra zmiana Klicha. W miarę dobrze Reca i Kędziora. Szpakowski beczal nad Linettym ale to jest defensywy pomocnik a statystyka celnych podań pewnie 99 proc. Odbiorów też sporo miał. Trzeba pamiętać że graliśmy na 2 napastników a tj gra na mocniejsze ekipy z kontry.
Podobał mi się Kurzawa - szkoda że Legia go nie sciagnela.
Minusy; Błaszczykowski - udział przy 2 bramkach w 2 meczach. Poza tym wolny jak żaba w kisielu. Mało szybkiego przebojowe Blaszczykowskiego.
Kolejny minus Szczęsny - on chyba jeszcze myślami z Marina na plażach Copacabana. Pełen luz.
Więcej spodziewałem się po Miliku i Piątku.

Defensywa na dziś to Glik i Bednarek beres {Kędziora} Reca {Rybus} . Pazdanio będzie miał ciężko wrócić.
Pomoc: Krycha, Kurzawa, Klich, Zielu i ktoś Grosik{Rybus, Frankowski,...} atak Lewy
Kadra po 2 meczach jest kompletna. Nic nowego nie wymysli.

Na skrzydło może Grosik wróci za Błaszcza bo szału nie ma. Frankowski nie dostal szansy, trener na siłę dał zagrać Kubie. Można też Rybus wystawić. Skrzydła to największy problem.

Teraz tylko Legia.
Porucznik
  • 0 / 0
Hiszpanie pocisnęli chorwackiej myśli szkoleniowej aż 6:0... toż to szok...
Szok to było wyrzucenie trenera Hiszpanii przed mistrzostwami. Ten wynik pokazuje jak drużyna gra z trenerem, a jak bez.
Generał
  • 0 / 0
Chorwaci mają wicemistrzostwo świata, a Hiszpanie uja. Po takim turnieju wiadomo że jedni mają w mózgachi manianę, a drudzy chcą całemu kosmosowi cos udowodnić. Stąd wynik
~dejne3
  • 0 / 0
To już standard Polacy nic się nie stało itd itp jak się daje graćwiczenia gościowi źe by zaliczył 100 mecz to jest układ
Domyślny awatar Generał
  • 0 / 0
Towarzyski... Ale tak.. Piątek może przy Lewym się rozegra. W klubie ma Pandeva. Z Kędziory nic nie będzie. Szkoda kontuzji Czerwińskiego z Lubina. Kamiński to parodia Hummelsa. Linetty poza kilkoma meczami w el do mś to raczej taki Zieliński. Zresztą on i w klubie to tak... Jak na fotelu bujanym.
PMS...
Gdy nawet Szpakowski wątpi i nadużywa słowa "alibi" to znaczy że jest naprawdę źle...
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Ale dno
Cała gra Polaków polega na podaniu do obrońców
Zero kopania piłki do przodu