Praszelik odchodzi z Legii, pożegnał się z klubem

Logo Legia.Net

Redakcja Legia.Net

Źródło: sport.tvp.pl

30-06-2020 / 12:19

(akt. 30-06-2020 / 15:56)

Mateusz Praszelik odejdzie z Legii Warszawa. Piłkarz nie przedłuży umowy oraz nie podpisze aneksu dotyczącego pozostania w klubie do końca sezonu.

Na taki ruch zanosiło się już od dawna - informowaliśmy o tym w połowie czerwca. Mateusz Praszelik od 1 lipca będzie wolnym zawodnikiem. Pomocnik negocjował z Legią, ale nie doszedł do porozumienia i nie przedłuży kontraktu z Legią Warszawa. Dodatkowo piłkarz nie zdecydował się na podpisanie aneksu, który sprawiłby, że przy Łazienkowskiej mógłby występować do końca trwającego sezonu. 

W tym sezonie Praszelik wystąpił w siedmiu spotkaniach pierwszego zespołu oraz w siedmiu meczach trzecioligowych rezerw. W drugiej drużynie strzelił gola i miał asystę. Teraz 19-letni pomocnik trafi zapewne do innego klubu PKO Ekstraklasy. Jego usługami zainteresowane są Pogoń Szczecin, Górnik Zabrze i Śląsk Wrocław. 

We wtorek Praszelik po raz ostatni trenował ze stołecznym klubem. W środę piłkarz będzie już wolnym graczem i będzie rozmawiał na temat swojej przyszłości z innymi zespołami. Nie odejdzie za darmo, klub pozyskujący będzie musiał zapłacić ekwiwalent za wyszkolenie.

- Pożegnania są z reguły bardzo trudne, ale w przypadku odejścia z tak wyjątkowego miejsca, ciężko opisać te emocje jakimikolwiek słowami. Odchodzę z klubu, który w dużym stopniu ukształtował mnie jako piłkarza, ale i jako człowieka. Począwszy od akademii, aż po pierwszy zespół, spotkałem tu wielu przyjaciół, kibiców, trenerów, z jakimi mam nadzieję cały czas będziemy przecinać nasze piłkarskie szlaki. Za każde ich dobre słowo, wsparcie, konstruktywną krytykę dziękuję. Chcę, żeby nowe wyzwania, których się podejmuję pomogły mi w moim piłkarskim rozwoju. I co najważniejsze, nie używam słowa żegnam, bo los pisze czasami scenariusze, jakich sami nie bylibyśmy w stanie wymyślić. Dziękuję Legii Warszawa - napisał zawodnik na swoim profilu na Instagramie.

Komentarze (198)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 3 / 0
O Jagielle też kiedyś pisano jakim to on talentem nie jest, to miał być polski Messi. Jak potoczyła się jego kariera każdy wie. Czy Praszelik jest takim super piłkarzem tego nie wiem, ale wiele wskazuje, że niekoniecznie. Kobierecki już jakiś czas temu wystawił mu laurkę (sodówka). Vuko też głupi nie jest i jeśli widziałby w nim talent pokroju Karbownika, to w życiu by nie dopuścił do jego odejścia. Właśnie, Karbownik jest tu dobrym przykładem, pokazał, że talent poparty ciężką pracą procentuje. Wskoczył do pierwszego składu i wzbudził zainteresowanie wielu klubów w Europie oraz... podpisał nowy kontrakt choć tego nie musiał robić, a jako wolny zawodnik mógłby wywalczyć niezły kontrakt w nowym klubie, który nie musiałby płacić odstępnego. I to jest chyba najlepszy punkt odniesienia jeśli chodzi o Praszelika. Może on gdzieś tam odpali jeszcze, tego nie wiem ale płakać po nim nie zamierzam.
Generał brygady
  • 1 / 0
Baron

Mnie też ciężko stwierdzić, jaki poziom wypracuje sobie Praszelik. Nie wiem też, czy z tą sodówką na dzień dzisiejszy(bo niewykluczone, że jak trener Kobierecki mówił, taki etap wcześniej przechodził), to prawda, czy zmądrzał. Ale podoba mi się podejście, że w Legii buduje się też charakter młodzieżowca, który nie boi się rywalizacji z dobrymi, bardziej doświadczonymi piłkarzami. Który nie obraża się na to, że jest talentem, a nie gra, ale pracuje na swoją szansę. A jak nie, to idzie do trenera mówiąc:
"Trenerze, chcę grać i chętnie poszedłbym na wypożyczenie. Ale ja tu jeszcze wrócę jako lepszy piłkarz!"
Nie chcę traktować niesprawiedliwie Mateusza, bo nie znam jego historii i motywacji. Zadecydował tak, a nie inaczej. Życzę mu powodzenia. Natomiast chciałbym widzieć w Legii młodych piłkarzy, którzy rywalizują ze starszymi kolegami.
Generał broni
  • 1 / 0
@Roman

"Natomiast chciałbym widzieć w Legii młodych piłkarzy, którzy rywalizują ze starszymi kolegami."

No ja też. Z Praszelikiem coś nie pykło, był w tym samym momencie kariery co Karbownik. Jeden robi karierę w najmocniejszym polskim klubie i wzbudza zainteresowanie w całej Europie, drugi być może zrobi gdzieś indziej.
Szczerze to Praszelik i tak daleko zaszedł, że się w pierwszej Legii za trzech bodaj trenerów znalazł. To że tyle go u nas trzymali wynika z poprzednio popełnionych błędów, gdy szybko skreślano innych młodych.
Chorąży
  • 0 / 0
Ciekawe kto jest jego menadżerem. Ktoś coś???
Starszy szeregowy
  • 0 / 1
Mam nadzieje, ze za pare lat nie będziemy sobie pluli w brodę, ze odchodzi za darmo...szkoda...nie dostal prawdziwej szansy...
Generał broni
  • 1 / 0
A może nie wykorzystał tej, którą dostał.
Dobra wszystko fajnie, ale dlaczego nawet nie podpisac aneksu i zostac zeby mistrzostwo wygrac i miec na CV?
Generał broni
  • 0 / 0
Trzeba go było wypożyczuć dwa lata temu zamiast przez ten czas kisić na ławce w jedynce, przynajmniej byłoby wiadomo kogo tracimy. Podobną drogą idzie Rosołek.
Szkoda :( A nie mozna bylo go zakontraktowac i wypozyczyc?
Generał brygady
  • 3 / 0
Gdy widziałem Gwilię na 10 w ostatnim meczu, zastanawiałem się co się dzieje z Praszelikiem... Czy ma problemy pod względem piłkarskim, czy może mentalnym?
Gdy odchodzi za darmo nadal młody, obiecujący piłkarz, zawsze są mieszane uczucia... Jestem ciekaw jak przebiegnie jego kariera.
Plutonowy
  • 2 / 1
Normalny dobry młody pilkarz w Polsce jak widzi ofertę od Legii to podpisuje.Co on ma w tej glowie jesli myślał ze będą sie przed nim kłaniać i proponować kontrakty warte setki tysięcy zlotych.
Widocznie założył, że większe szanse na grę i rozwój będzie miał w klubie o mniejszych aspiracjach niż Legia. Przepis o młodzieżowcu gdzie indziej może mu dać pewny plac. U nas zapewne nadal łapałby zaledwie minuty. Uznał, że droga poza Legią będzie dla jego kariery i rozwoju korzystniejsza. Czas pokaże czy miał rację.
My, kibice rozpatrujemy takie wątki emocjonalnie. Dla tych chłopaków może to być kluczowa decyzja definiująca ich przyszłość. Trzeba ją uszanować i życzyć chłopakowi powodzenia.
A może wybrał drogę Walukiewicza? Zapewne znajdzie się w klubie gdzie niekoniecznie będzie mieć tylu mocnych konkurentów.Swiat na Lęgii się nie kończy..Będzie mieć duże szanse na grę w lidze skoro tyle klubów o niego zabiega.
Co go by czekało w Legii? Pucharów koniec w sierpniu i liga tylko zostaje wiec co za różnica???
Generał broni
  • 1 / 0
Dobrze, że Karbownik nie wybrał drogi Walukiewicza.
Spodziewałem się, że jednak widzi się w Legii. Tym bardziej że Vuko stawia na młodych.
Samo bycie młodym to w Legii za mało.
W domyśle, że miałby realne szanse na grę w przyszłym sezonie.
widziałem jego grę wielokrotnie z pewnością to wyróżniający junior, szkoda, że to kolejny młody piłkarz oddany za darmo!
Major
  • 2 / 1
Mam jakieś wrażenie że jeszcze o nim usłyszymy w kontekście straty Legii
Generał dywizji
  • 1 / 0
Wg mnie szkoda....ok nie pokazał za dużo ale grał w sumie coś koło 180 min i większość na początku a nie wtedy kiedy Legia była w gazie...szukamy 10ki....hmm wg mnie będziemy płakać ale czas pokaże
Szeregowy
  • 1 / 0
Karbownik rzeecz jasna, choć w Legii CLJ grywał też kiedyś Karbowiak. Nie wiem co z nim jest dzisiaj
Szeregowy
  • 3 / 0
Troszkę przesady jest w szacowaniu talentu Praszela. Każdy, kto naprawdę interesuje się Legią, oglądał w ostatnich latach drugi zespół, a nawet najstarszą drużynę juniorów. Dlatego dla nikogo takiego dzisiejszy Karbowiak nie może być zaskoczeniem. Ale Praszelik także nie. Praszel nigdy nie miał choć w połowie skali talentu Karbo. Vuko dawał Mateuszowi szanse gry w pierwszym zespole. I Praszel najzwyczajniej tych szans nie wykorzystał. Za wysokie progi. W Zabrzu czy innym Śląsku też będzie trudno mu zaskoczyć. Wspomnicie tę słowa
ale mogłby przedłużyć do konca sezonu może dostałby jeszcze szanse dlatego jako wychowanek postąpił nie lojalnie dlatego mam o to do niego pretensje bo zawdzięcza duzo Legii
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Powinien pójść do pana Ławeczki. Powodzenia.
Chyba prędzej do Vitezslava Lavicki.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
«Lavička» znaczy ławeczka.
To chyba sympatyczny przydomek, nieprawdaż?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Tak to říká v kavárně pan Lavička, místní učitel polštiny. ッ
Szkoda, będzie z niego piłkarz.
Plutonowy
  • 2 / 0
Ale oczywiście wszystkiego najlepszego i powodzenia w innym klubie
Plutonowy
  • 3 / 0
Szkoda że wybrał niebyt zamiast rozwój w Legii bedzie jak ten cieszący mordę po golach Górnika nasz były gracz Adam jakiś tam którego juz nie pamiętam z nazwiska
Ryczkowski, no fakt cieszył się co nie miara.
Wszystkiego nie wiemy, a najbardziej tego co tam w głowie Praszelika siedzi. Coś na linii klub - zawodnik nie zagrało. Nie jest to według mnie rozwiązanie idealne, bo gdzieś na niego wciąż liczyłem, mimo, że grą w jedynce mnie nie przekonywał. Idealnie byłoby przedłużyć i wypożyczyć do Ekstraklasy. I tu natykam na pewien problem - nie wierzę, że klub czegoś takiego nie zaproponował. Chyba, że pion sportowy nie widział w nim potencjału, a temu trochę zaprzeczają szanse, które mimo wszystko dostał. Wychodzi mi na to, że albo potrzebował nowego otarcia, albo dał zaporowe warunki.

Natomiast nie mówicie, że Vuko nie daje szans młodym, bo po pierwsze jest Karbo i Majecki, a po drugie to już widzę, co by się stało, gdyby w meczu z Piastem czy z Jagą za Gwilię zagrał Praszelik i pozostałyby remisy (jego poprzednie mecze nie budzą we mnie przekonania, że odmieniłby losy meczu). Jakby Vuko przez sporą grupę był wysyłany do szkolenia rezerw, a nie pierwszego zespołu. Szkoda Praszelika jak każdego wychowanka, ale nie każdego da się wprowadzić do pierwszego składu, bo nie każdy chce.

Na koniec - życzę powodzenia Mateuszowi!
Szkoda, że nawet do końca sezonu nie został, przecież mógłby grać w ostatnich meczach i np cieszyć się z mistrzostwa po ostatnim gwizdku. Jego wybór.
~Jan007
  • 0 / 0
Nie doszli do porozumienia.. Czyli za dużo chciał lub menadżer mu w głowie namieszał..?
Pułkownik
  • 0 / 0
Z perspektywy Legii szkoda, z perspektywy zawodnika nie ma się co dziwić. Na jego miejscu poszedłbym do Papszuna, fajnie budowany klub, dobry trener i pewnie dużo szans na grę.
Kapitan
  • 1 / 1
Mam mieszane uczucia.
Z jednej strony szkoda a z drugiej strony trzymanie zawodnikow którzy nic nie wnieśli do klubu i oczekiwanie na cud odmiany jest nieco malomiasteczkowe.
Wydawanie kasy na zawodnikow o niepewnej przyszłości stalo się ostatnio wizytówką klubu.
Należy pozbyć się niewykorzystowanych zawodnikow i nie popełniać więcej błędów transferowych.
Myślę ze mamy jeszcze sporo kandydatów do opuszczenia klubu po nieudanych debiutach.
Może przykład Praszelika i Obradovica to przykład kroków we właściwym kierunku.
No właśnie uczucia nie za bardzo się przydają w podejmowaniu decyzji czy ocen. Według mnie wraz ze stworzeniem LTC selekcja młodych powinna być intensywniejsza i bardziej konkurencyjna. Ten zawodnik miał swoje szanse, pracował z kilkoma trenerami pierwszego zespołu. A ryzyko przepuszczenia jakiegoś wielkiego talentu zawsze jest i będzie. Tak samo błędy transferowe były, są i będą.
Praszelik zrobił to co każdy inny w jego sytuacji..role dużą odgrywa tu trener..masz młodych i w nich wierzysz to daj im czasami szanse a niestety Vuko tylko słowami w wywiadach mówił że liczy na Praszelika..poprostu słowa to za mało.
Praszelikowi wypada życzyć powodzenia...w Legii liczy się tu i teraz.
Choć zaboli jak w nowym klubie potwierdzi te wszystkie słowa o swoich możliwościach
~Basialdo
  • 0 / 1
A jestes pewien ze Praszelik robil wszystko zeby go wystawiac w skladzie?? Bo z tego co wiem Pyrdoł wykazywał dużo więcej determinacji i ciężej trenował niż Praszelik. Vuko akurat broni się swoimi decyzjami odnosnie mlodych zawodnikow. Dlatego ciezko mi zrozumiec te zarzuty, ze Vuko tylko mowil.
Może miał podejście jak Płacheta. Zostanę jak dostanę pewny pierwszy skład. Nie? To nie...
Skoro nie wierzy w swoje umiejętności to chyba dobrze że odchodzi
Dla mnie pilkarsko lepszy niz chwalony rosolek. Klub musi miec powazne argumenty rezygnujac z jego uslug. Mam nadzieje ze wiedzą co robia
Kapitan
  • 3 / 2
Nie wiem dlaczego Rosolek jest tak wychwalany.
Duzo jeszcze przed nim pracy.
A nie mamy w tej chwili takiego składu by mógł się szlifować u boku pewnych graczy w ważnych meczach.
No nie wiem czemu ten Rosołek jest chwalony, przecież tylko wchodzi i strzela bramki w ważnych meczach...
Rosołek wchodzi i strzela bramki. Praszelik gra i nie ma takiego wpływu na wyniki drużyny.
Znaczy nie że gra regularnie. Bo czasowo dostał więcej niż Rosołek.
~Exsspert
  • 0 / 0
Jak slaby jest Praszelik wystarczy porownac Praszelika do Slisza.
Experci z Legii ocenili ze Praszelik nawet zlotowki nie jest wart a za Slisza zaplacili 1.5 mln euro.
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Intuicyjnie czuję że popełniliśmy bład. No ale przyszłość pokaże, co i jak...
Major
  • 1 / 1
Też tak mam, ale to tylko intuicja, właściwie niczym niepoparta. Czyli jak Praszelik dostanie Złotą Piłkę, to się będę martwił :)
Kapitan
  • 0 / 0
Może być i tak....
Choć myślę ze intuicja Ciebie tym razem zawiedzie
Pamietaj tez ze w klubach o niższym progu oczekiwań gra się łatwiej.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Darky, wiem. Kapustka.......
Major
  • 2 / 1
Czy w temacie Praszelika mógłby się wypowiedzieć ktoś z forumowiczów, kto widział.. nie wiem... 20 spotkań tego grajka? Ja widziałem chłopaka w kilku meczach "jedynki", to wrażenia na mnie nie zrobił, ale też szans nie dostał specjalnie. Czy ktoś może go możliwie obiektywnie ocenić, porównać do jakiegoś bardziej znanego piłkarza? Ja wiem jedno, ofensywnego pomocnika trzeba szanować, bo to deficytowa pozycja.
Generał dywizji
  • 2 / 5
A czego nie widziałeś. Potrafi grać z klepy, dobra orientacja przestrzenna, dobre prowadzenie piłki i gra 1/1. Nie wykazał się strzałami i dawniej trochę mało się angażował, ale w osttnich meczach pokazywał się do gry. Czyli bazę ma niezłą. Rosołek lepiej wygląda tylko w strzelonych bramkach i bieganiu a jest bardzo chwalony.
Major
  • 2 / 1
No to tego nie widziałem. W jedynce.
Generał dywizji
  • 0 / 1
U Szymańskiego też niewielu widziało potencjał na Legię a okazało się że ma nawet na reprezentację.
Były strzały Praszelika, w każdym meczu w którym grał próbował. Parę razy brakło decyzji i potem było za późno, ale szanse miał.
Podpułkownik
  • 2 / 1
Myśle że bedzie to duży błąd że nie udało nam sie zatrzymać chłopaka.
~Ciekawski
  • 0 / 0
A ja jestem ciekawy co ze Zjawińskim?. Bardzo dobry chłopak.. w CLJ Rosołek nie dorastał mu do pięt. Legia niedawno ściągnęła go ze Stalowej Woli gdzie się ogrywał tylko po co? Do 3 ligi?
Generał dywizji
  • 3 / 4
Gdybym o tym decydował w klubie, to bym Praszelika zeszłym latem próbował wypożyczyć albo oddać z opcją wykupu do ŁKS. Zespół grający piłkę kombinacyjną, z niezłymi technicznie zawodnikami i trenerem który chiał grać kombinacyjnie. Praszelik na bank by się tam łapał do składu, doskonalił w grze kombinacyjnej w weryfikował na poziomie eklasy. a dodatkowo nabijał pkt do pro junior.. Myślę że ŁKS byłby chętny, bo praszelik pasował do modelu gry i mógłby grać na 8.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Zgadzam się w pełni w sprawie wypożyczenia do ŁKSu Praszelika ,klub grający otwartą piłkę, idealny do ogrywania ofensywnych piłkarzy .
Tak to powinno wyglądać. Może przed sezonem był inny plan, na więcej występów Praszelika, teraz już tego nikt nie cofnie. Trochę szkoda, kolejny młody z perspektywami, ale jednak ucieka.
Plutonowy
  • 0 / 3
Czy to dobry moment, by rezygnować z takich zawodników?
Podpułkownik
  • 7 / 1
Nie czuł się na siłach by podjąć rywalizację w Legii, to dobrze że nie okłamuje siebie ani klubu i znajdzie klub na swoim poziomie.
Powodzenia
Praszelik to kolejny piłkarz, po Sebastianie Walukiewiczu, którego reprezentuje Tomasz Suwary. Na pewno miało to też wpływ na decyzję Mateusza, który chce grać i dalej się rozwijać. W Legii nikt mu tego nie mógł zagwarantować. Czy będziemy żałować? To się dopiero okaże. Powodzenia.
Generał broni
  • 4 / 0
Dlatego takich ludzo odsunąć od chłopaków z akademii.
Generał broni
  • 1 / 0
takich ludzi *
no ciekawa sytuacja, skoro to ten sam gość. Niemniej jeśli załatwi chłopakowi plac w takim Szczecinie a za rok Serie B czy inną Turcję, to kto wie, czy Legia nie bedzie mieć problemów, żeby go trzymać z dala od akademii, bo piłkarze też głupi nie są i mogą doceniać, że menago jest skuteczny. na Legii świat się nie konczy przecież.
Przykład Walukiewicza, pokazuje to dobitnie. Wywalczył miejsce w Pogoni, potem odszedł do średniaka Serie A, gdzie ostatnio nawet wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie.
Kapitan
  • 3 / 1
Nie, no, rekinem menedżerki to on nie zostanie. Walukiewicz trafił mu się już jakiś czas temu, ale piłkarze nie zaczęli walić do niego drzwiami i oknami. Przygniatająca większość młodych i zdolnych piłkarzy polskich klubów trafia do Piekarskiego, BMG, Fabryki, Kołakowskiego, Pańtaka, ProSportu. Takie pojedyncze jednostki mogą co najwyżej liczyć na jakieś resztki z pańskiego stołu.

Nie za bardzo można też piłkarzowi czy jego rodzicom zabronić wiązania się umową z jakimś menedżerem. Oni mogą zrobić co chcą. Jedyne co klub może zrobić w takiej sytuacji to zapowiedzieć, że jak zwiążesz się z agentem, z którym sobie tego nie życzy, to się żegnamy.

Praszelik odchodzi? Trudno, szkoda, ale bez przesady. Żałować można byłoby gdyby odchodził w taki sposób Cielemęcki, utalentowany nie mniej niż Karbownik.
Rekinem nie jest reprezentuje Walukiewicza i Marchwinskiego..czyli topke na rynku ))) nie idzie w ilość a jakość.
Jestem ciekaw ruchu jaki zrobi z Praszelikiem...sądzę że wszystko ma przemyślane i zaplanowane,nie podpisał aneksu więc to też o czymś świadczy
Kapitan
  • 0 / 1
To Marchwiński nie jest już u tego Włocha, czy tamten dostał tylko jakąś wyłączność na ichniejszy rynek?
Suwary współpracuje z włoską agencją, Giovanniego Branchiniego. To pewnie ta o której piszesz Pjetras.
Kapitan
  • 0 / 1
Na ostatniej liście umów pośrednictwa PZPN nie ma żadnych informacji na ich temat, prawdopodobnie więc Marchwiński jest klientem agencji Branchniego, a Suwary być może z nią współpracuje lub może jest szefem polskiego oddziału lub coś w tym stylu. Kiedy braliśmy Nagya i Kazaiszwiliego to też byli z zagranicznej agencji, ale już u nas reprezentował ich polski agent.
Branchini to najwyższa półka światowa więc Suwary tak naprawdę ma szanse brać co chce z naszego rynku...
Zobacz co z Walukiewiczem robią...za rok-dwa będzie w wielkim klubie i zrobią to w mistrzowski sposób.
Trochę to wpłynie na wyobraźnie młodych top piłkarzy.
https://sport.tvp.pl/48325584/pko-ekstraklasa-mateusz-praszelik-filip-marchwinski-jakub-zubrowski-na-celowniku-legia-lech-co-zrobia-z-transferami-kluby
Kapitan
  • 0 / 0
Może tak będzie, życzę mu powodzenia, ale widziałem już takie zapędy dużych zagranicznych agencji na nasz rynek za pośrednictwem lokalnego przedstawicielstwa, naprawdę topowych, z Holandii, Anglii czy Niemiec i one wszystkie połamały sobie zęby w naszym, dość specyficznym klimacie.
https://www.google.com/amp/s/www.sport.pl/pilka/7,65039,25922580,wielki-talent-z-lecha-na-liscie-zyczen-borussii-agent-pilkarza.amp



Więc chyba to właśnie Branchini jednak, jest głównym agentem Marchwinskiego, a Suwary tym polskim pośrednikiem :)
Generał dywizji
  • 3 / 0
Wszystkich w klubie mieć nie możemy. Szkoda Praszelika, bo ma papiery na granie. Jednakże Legia to specyficzny klub, gdzie wymagane są sukcesy itp. Nie możemy tak myśleć, że coś tracimy bo można by wówczas zwariować.
Pułkownik
  • 3 / 1
Pewnie uparł się i chciał gwarancji pierwszego składu czego nikt mu nie mógł zagwarantować w Legii. W sumie cały sezon ma w plecy, bo nie wytrzymał konkurencji. Pójdzie do takiego Śląska bo zaraz Płacheta przestanie być młodzieżowcem i potrzebują tam kogoś takiego do 1 jedenastki.
Pułkownik
  • 1 / 0
Szkoda, że za darmo bez prawa do odkupu.
Podpułkownik
  • 2 / 0
A jak mu rocznik przeskoczy to go zastąpią nowym młodzieżowcem.
Albo pracujesz, rozwijasz się a miejsce w składzie gwarantują ci umiejętności albo kombinujesz, ale większość tak czy tak wybierze łatwą drogą.
Wg A Bola Legia chce brazylijskiego skrzydłowego z ligi portuglaskiej, ma 24 lata, nazywa się Lourency, zaliczył 3 gole + 3 asysty i podobno jest bardzo podobny do Luquinhasa, dobrze drybluje, ale słabo strzela ;-) Na ESA wystarczy.

https://www.abola.pt/nnh/2020-06-30/gil-vicente-lourency-desejado-pelo-legia/851392
A Bola zazywczaj ma dobre źródła, wcześniej podawali jako pierwsi Agre... ale łyknęli też fejka od Jeziora Sportu. Więc na dwoje babka wróżyła.
Podobny do Luquinhasa, ale lepiej strzelający raczej by do nas nie trafił :-)
Luquinhas się nauczył to i Lourency sie nauczy ;)

Pamiętam wywiad w którym Luquinhas nie mógł się doczekać pierwszej bramki dla Legii. Dziś ma ich 5 ;)
Legia dla takich graczy powinna być szansą, dużo łatwiej pokazać swoją jakość na tle ekstraklasy niż portugalskiej nos ligi. Więc strzelasz te 5 bramek, dokładasz 5 asyst i już... jesteś na celowniku bogatych tureckich klubów i możesz zarabiać pieniądze i robić karierę ;-)
Chorąży
  • 4 / 0
A Bola, to ma akurat bardzo dobre info jeśli chodzi o transfery do nas. Pisali o Agrze, Medeirosie, Luquinhasie i wszystkie transfery w następnych dniach były już potwierdzone. Z tego co pamiętam to oni informowali też o transferze Pekharta do Legii.
A od czasu do czasu to nawet Pazdan22 się pomyli haha
Cóż, ktoś nie był wystarczająco zdeterminowany. Nie wiem tylko kto. Jest, jak jest. Nic już nie zmienimy.
No cóż, Praszelik po prostu się przekonał, że Legia to Legia. Tutaj każdy musi pokornie pracować na swoje szanse. Widocznie tego zabrakło, skoro Vukovic go sobie odpuścił.
Nie wiem, kto odpuścił, ale może coś jest na rzeczy. Tego nie wiem, wszystko w sferze domysłów.
Pozdrawiam
Zakładając, że decyzje personalne wedle słów Mioduskiego podejmowane są kolegialnie, to wszyscy odpuścili.
Zastanawiałem się w tym wszystkim jeszcze nad rolą zawodnika, o jego wkładzie w ewentualne odpuszczenie.
No zakładam, że wysuwał śmiałe roszczenia.
Pewnie nawet zbyt śmiałe.
Pewnie w następnym sezonie chciał mieć pewny plac, jak Płacheta.
Generał dywizji
  • 2 / 1
Czy uważacie, że Rosołek jest pilkarsko lepszy od Praszelika? Mnie cieszy każdy młody zawodnik w Legii, ale jeśli chodzi technikę, to wydaje mi się że Praszelik wygląda lepiej od Rosołka. Może chodzi o głowę? Inaczej nie umiem sobie tego wytłumaczyć.
W ostatnich latach widziałem większość meczów rezerw które odbywały sie w Ząbkach.Nikt mnie nie przekona ,że Rosołek jest piłkarsko lepszy od Praszelika..Powiedziałbym nawet ,że jest po prostu słabszy.Trochę dziwi mnie,że tak łatwo go odpuszczamy
Praszelik dostał kiepską recenzję od trenera rezerw Legii:

"Kiedy w styczniu 2018 roku został włączony do pierwszego zespołu i pojechał na obóz z drużyną Romeo Jozaka, to właśnie wtedy „odleciał”. Awans okazał się dla niego zbyt szybki."

https://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/pko-ekstraklasa/legia-warszawa/mateusz-praszelik-sylwetka-mlodego-pilkarza-legii-warszawa/jvk8ntg
Generał dywizji
  • 1 / 2
fairplay zapomniał, że mamy 2020. W tym wieku 2 lata to może być epoka w myśleniu. jak jeszcze ktoś wyciągnie, że w dzieciństwie nie chciał jeść szpinaku i z tego wysnuje że nie nadaje się do Legii, to gratuluje.
I też pewnie w wieku 13 lat raz uciekł z lekcji więc z treningów też będzie uciekał ;)
Niczego nie zapomniałem, a jeżeli wierzysz że w ciągu ostatniego czasu zawodnikowi zmienił się charakter, to jest to naiwność. Jakiś czas temu spotkałem się z kumplami z liceum po latach, byłem zdumiony, że pod względem zachowania nic się nie zmienili.
Generał dywizji
  • 1 / 2
No to znaczy że twoi kumple jak nie łapali się do Legii, tak dalej się nie łapią. Moi kumple się rozwinęli mentalnie. Nawet najwięksi bumelanci nieźle sobie radzą w życiu.
Nie chodzi o "radzenie sobie w życiu", ale o charakter.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Odwieczny dylemat:
mała rybka w wielkim stawie czy wielka ryba w małym stawku?
Dodajmy, że ryby zmieniają się znacznie szybciej niż stawy...
Generał dywizji
  • 1 / 1
Dobry młody piłkarz.
Generał broni
  • 1 / 1
Z ogromnym potencjałem
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Dziwny ruch-odszedł Majecki,Karbo prawdopodobnie też odejdzie,to kto zostaje na młodzieżowca w przyszłym sezonie?Slisz nie będzie grał wszystkiego od deski do deski,a nie widać na razie młodzieżowca, który już by był na odpowiednim poziomie.Liczyłem,że Praszelik będzie alternatywą dla Slisza,bo Mosór i Włodarczyk będą powoli wchodzić do drużyny.
Radoslaw Cielemecki w rezerwach śmigał aż miło z Karbownikiem.
https://www.youtube.com/watch?v=57_ZFitrUXM
Porucznik
  • 1 / 0
Jak na razie to Cielemieckiego rezerwy mocno zweryfikowały. Nie ma się co dziwić, to fizyczna liga a on pod tym względem przypomina Szymańskiego. Więc raczej potrzebuje jeszcze czasu, chyba że w tak jak ten drugi zaliczy skok bezpośrednio do ekstraklasy bo tam jednak jest wyższy poziom ale bezpieczniej.
Cielemięcki nie wiem czy już. Ale Slisz na pewno dużo będzie grał. Rosołek może grać w ataku, przy 2 napastnikach o czym mówił już Vuczko. A do tego pewnie może też czasem dostać szansę na skrzydle. Mosór pewnie coś zagra, ale wprowdzanie ŚO w warunkach legijnych to trudny temat... no chyba że teraz będzie doświadczony bramkarz który czasem naprawi jakiś ewentualny błąd. Włodarczyk to chyba jeszcze nie ten moment, zwłaszcza przy Rosołku.
Pułkownik
  • 1 / 1
Czuję, że będziemy mocno żałować. Życie, nie każdego da się zatrzymać.
Możliwe. Ale problem z takimi piłkarzami jest taki, że niektórzy potrzebują dłuższego ogrania i dostosowania się do warunków ektraklasowych, co w Legii nie jest takie łatwe. Na pewno Vuko chciał na niego stawiać, ale jednak czegoś mu brakowało. W takim Śląsku czy Pogoni pewnie może zagrać 5-10 średnich meczów i świat się nie zawali, a u nas musiałby np. siedzieć na ławce Luquinhas czy Wszołek... no nie tędy droga. Albo jesteś jak Szymański czy Karbo kozakiem, wchodzisz i robisz różnice, albo nie i ogrywanie na siłę w Legii nie jest chyba dobrą drogą.
Pułkownik
  • 1 / 0
100% racji HeningBerg. Wiem, że porównanie nie na miejscu, ale obawiam się, że będziemy na niego patrzeć jak kiedyś na Grosickiego, tym bardziej żal, że nie mamy prawa do odkupu nawet za 1 mln euro. Cóż, życzę chłopakowi powodzenia.
Generał brygady
  • 0 / 0
Nie wiem jak jest w 100 % z Praszelikiem, ale wiem że piłkarz nie może być ponad klub. Być może młody chłopak za dużo rzadał, nie był cierpliwy, chciał zapewnienia gry itd. Wydaje się, że każdy musi walczyć i czekać na swój czas. Mieliśmy mu dać "za darmo" kontrakt i to najlepiej ten najwyższy? Może tego oczekiwał, nie wiem. Chciał zapewne przedłużenia ale na swoich warunkach, a może nie jest na ten moment taki super - kosztem kogo miałby grać?
Może lepsza będzie dla Praszelika droga rozwoju w mniejszych klubach, rozwój a potem wyjazd, tak też się przecież da.
Gwiazdor Praszelik obraził się na Legię.
Trener Piotr Kobierecki:

"Bardzo go lubię i mu kibicuję, ale jeszcze nic wielkiego nie zrobił, a już miał zalążki sodówki. Uderzyła mu w momencie, kiedy dopiero zaczynał. To żadna tajemnica, sam to przyznał – stwierdza szkoleniowiec, który lubi pracować z tak wyrazistymi piłkarzami. Na czym dokładnie polegał problem z tym zawodnikiem? – Schodząc na mecze do trzeciej ligi, sądził, że poradzi sobie na stojąco. Widział się gdzie indziej, nie skupiał się do końca na pracy. "
Generał dywizji
  • 2 / 3
Legia musi rozwiązać pewną kwadraturę koła, bo z jednej strony chce sprowadzać najzdolniejszych młodzieżowców a z drugiej cały czas gra o najwyższe cele, a młodzieżowców gotowych na takie wyzwania jest w Polsce bardzo niewielu a jak już nawet są, to są hołubieni w klubach i hodowani do samodzielnej sprzedaży za większą kasę i są promowani nawet kosztem chwilowych wyników.
A więc przychodzenie do Legii jest dla młodych zawodników problemem, bo mogą zniknąć z "radarów" na ławce albo na boiskach treningowych zamiast grać i się promować. Walukiewicz odszedł i dzisiaj jest we Włoszech, Płacheta nie przyszedł i jest łakomym kąskiem za przyzwoitą kasę. Tacy zawodnicy jak Karbownik albo Majecki nie będą się trafiać regularnie.
Jaką motywację może miec np. Młyński żeby przyjść do Legii? Grzać ławę w największym klubie w Polsce? Ja bym na miejscu takiego młodego zawodnika wolał pójść do Pogoni, Górnika, Śląska gdzie są niezłe zespoły z trenerami którzy chcą rozwijać młodych i kluby są na to nastawione.
Jestem bardzo ciekawy w jaki sposób Legia rozwiąże ten problem, czyli stawiania na wychowanków z rywalizacją na najwyższym poziomie? Prawdę mówiąc dosyć złożona sprawa i pewnie jeszcze nie raz stracimy niezłych młodych zawodników z powodu pewnego konfliktu interesów między wynikiem klubu a rozwojem zawodników.
Może potrzebnych jest jednak kilku kozaków z lekkim kominem płacowym, co będą ciągnąć ten wózek, a kilku małolatów mogłoby grać z nimi. Nikt nie powiedział, że nie da się zrobić kolektywu z takiej mieszanki, nie każda zgrana, posłuszna trenerowi grupa musi być złożona z futbolowych średniaków, jak to ma miejsce teraz. Wiem, ze to jest droższe w utrzymaniu ale uważam, że w każdej formacji powinien być jakiś "kocur", a obok niego mógłby grać junior. Pięciu kozaków, pięciu-siedmiu zdolnych juniorów, dziesięciu graczy z dzisiejszego składu [o poziomie Wszołka, Luqinhasa dawnego Jodły, czy dzisiejszego Antolicia]. Inaczej będzie słabo.
Generał dywizji
  • 1 / 1
Kozak zawsze jest potrzebny, ale oni są drodzy w zakupie i utrzymaniu a jeśli między nim a resztą zespołu jest wyraźna różnica umiejętności, to stopień wykorzystania "kozaka" jest dużo niższy o d jego potencjału. Co z tego że on potrafi grać kombinacyjnie jeśli gra z zawodnikami którzy nie nadążają za taką grą. Co z tego że dogra dobrą piłkę jak inny go nie zrozumie albo nie potrafi wykorzystać. Myślę że obecny model budowania składu jest optymalny, tzn skład wyrównany na dosyć wysokim poziomie technicznym. Nie mamy gwiazdora, ale też nie mamy zawodników z kwadratową nogą albo nogą. Wszyscy potrafią zagrać z klepy, przyjąć kierunkowo, wygrać 1/1. To tworzy pewną bazę. Jeśli ustabilizujemy ten poziom, to wtedy można myśleć o kozaku. Taki model świetnie się sprawdził np, w Czechach. Wystarczy spojrzeć gdzie są w rankingu UEFA.
Generał brygady
  • 1 / 0
A może właśnie potrzebujemy rezerw na jak najwyższym szczeblu ( takim na jaki pozwala regulamin), może jakiś klub który jest nam bardziej przychylny i w nim te nasze talenty by grały - choć ciężko sobie wyobrazić jaki prezes poszedł by na taki układ...

Zakładam, że mamy przecież mądrych ludzi w klubie i zapewne wszelkie scenariusze są rozpatrywane.
Generał dywizji
  • 1 / 0
biper
Bycie mądrym w otoczeniu głupków, to udręka. W klubie pewnie mamy mądrych ludzi, ale otoczenie nie jest mądre, co chyba widać gołym okiem. Więc trzeba je sobie kreować.
A jeśli chodzi o rezerwy, to oczywiście trzeba się starać, ale one nie zajdą wysoko.
W tak zwanym "ciągu technologicznym" ja widzę kilka stopni "sprężania" akademia, potem rezerwy które weryfikują juniorów a potem najzdolniejsi do jedynki a utalentowani do kolejnego "stopnia sprężania" czyli zespołu pośredniego między rezerwami a jedynką, wymieszani ze sprowadzonymi młodymi zawodnikami z Polski i zagranicy i pilkarzami doświadczonymi pasującymi profilem do stylu gry zespołu.
Komentatorzy TV mówią że w niższych ligach zawodnicy starsi celowo zwalniają tempo gry żeby się nie wypruć. To jaki problem wpuścić młodych żeby się chcieli wypruć i zabiegać staruchów. Tylko że problem jest taki, że takich młodych jest mało.
Tyle, że taki kozak działa pobudzająco na drużynę i pcha ją do przodu. Wystarczy zobaczyć jaki postęp zrobili przy Ljubo Radovic czy Kosa. Na przeciętnej jakości kolektywie nie wejdziemy dalej niż eliminacje.
Generał dywizji
  • 2 / 1
Moim zdaniem jak Praszelik trafi do trenera który che grać w piłkę i zespołu który potrafi, albo przynajmniej chce to robić, to się rozwinie. Tylko głowa może mu to uniemożliwić a co w niej ma, tego nie wiem. Chyba nie ma najgorzej poukładane, bi jednak długo w niego w Legii inwestowano, czyli liczono na niego.
Patrząc na te 3 zainteresowane drużyny myślę że najlepiej pasowałby do Pogoni która straciła na mocy po odejściu Kozulja.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Śląsk też byłby dobry.
Dziwią mnie takie komentarze że "nic nie pokazał", "nie nadawał się nawet na ławkę"

Ja uważam że właśnie pokazał się z dobrej strony. Dobrze wyszkolony technicznie, bez żadnych kompleksów. Nawet jak wchodził z ławki potrafił rozegrać piłkę, wziąć ciężar gry na siebie. Dodatkowo należy wziac pod uwagę fakt że on tylko wchodził z ławki, bez rytmu meczowego, bez ogrania w warunkach meczowych z kolegami z drużyny a i tak zostawial po sobie dobre wrażenie. Jeśli miałbym to ulokować wśród młodych to byłby na drugim miejscu między Karbownikiem a Rosołkiem.
Pietrek masz racje może na 2 lub 3 miejscu, Z Rosołkiem tez mogło być różnie jak by dostał tyle szans co Białek. Może też by był na tym poziomie co teraz, a może byśmy mówili że przereklamowany. Tego na ten sezon już się nie dowiemy. Ale jest 1 prosta sprawa żeby się pokazać trzeba grac.
Generał dywizji
  • 2 / 3
Pietrek, chyba wystarczająco długo jesteś na tym forum, żeby już wiedzieć. że wielu komentujących nie ma pojęcia o piłce i grze. Oni dobrego zawodnika poznają po cenie a trenera po tym gdzie wcześniej pracował i ile zarabiał.
Szkoda, że nie podpisał, mógł pójść na wypożyczenie i ogrywać się w słabszym klubie e-klapy lub na jej zapleczu.
Niektórzy mają standardy, inni nie.
Pułkownik
  • 0 / 0
O jakich standardach mówisz?
Generał dywizji
  • 2 / 3
Poniżej napisałem że Legia potrzebuje klubu partnerskiego w którym miałaby wpływ na model gry, rozwijający zawodników i trenerów zgodny z modelem gry Legii i akademii. Ten klub mógłby być również weryfikacją dla innych mlodych zawodników sprowadzanych do Legii. Dlaczego raczej nie mogą to być rezerwy? Bo rezerwy wyżej II ligi nie podskoczą a najzdolniejsi młodzi zawodnicy potrzebują gry na jak najwyższym poziomie. A klub partnerski z właścicielem który bezie chciał współpracować z Legią i mającym trochę kasy na wzmocnienia może zawędrować do I ligi.
Legia stawia na szkolenie i musi sprawę zawodników rokujących, ale jeszcze nie gotowych do gry w jedynce rozwiązać systemowo a rezerwy mają szereg ograniczeń jeśli chodzi o grę na wyższym poziomie. Potrzebny jest jakiś "cykl technologiczny" pozwalający wycisnąć maksa z naszej akademii a nie odpuszczanie zdolnych zawodników do innych klubów za friko.
Ale jak to nie będą rezerwy to nie wiem czy ktoś sie zgodzi na narzucenie im systemu gry. W Ajaksie tak jest ale nie wiem czy np Ajax Kapsztad już gra w systemie Ajaksu.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Mam wrażenie, że w piłce pojawiają się ludzie/właściciele którzy myślą długofalowo i chcą stworzyć jakość a nie nakupić i przepłacić kopaczy "ogranych i doświadczonych" którzy mają zrobić wynik w krótkim czasie. Modelowym przykładem takiej współpracy o której mówię jest Dinamo Zagrzeb i Lokomotiva Zagrzeb. Dinamo skupowało młodych zawodników w Chorwacji i oddawało do Lokomotivy razem ze swoimi wychowankami, którzy nie łapali się do jedynki. W ten sposób stworzono kolejny próg weryfikacji młodych zawodników dając im trochę czasu i kształtując w nich określone cechy boiskowe. Lokomotiva korzystając z możliwości Dinama i jego systemu szkolenia szybko awansowała do II ligi Chorwackiej i współpraca układała się na tyle dobrze, że w końcu awansowała do do I ligi. I tu się sprawy skomplikowały prawnie, bo Dinamo już nie mogło mieć takiej kontroli nad klubem, Nie wiem jak teraz wygląda współpraca, ale myślę że nadal jest dobra. Red Bull też ma system "farm piłkarskich" i dobrze na tym wychodzi.
Ceny za zawodników którzy się przebili są tak wysokie, że niewiele klubów na nich stać, lepiej jest ich brać kiedy są mało znani i "hodować na farmach". Legia mając taki system też mogłaby czyścić polski rynek młodzieżowców i rozwijać a przy okazji rozwijać młodych utalentowanych trenerów.
W przyszłym sezonie będzie najlepszym młodzieżowcem w lidze.
Generał broni
  • 1 / 1
Może najlepszym nie, ale wcale bym się nie zdziwił
Szkoda, że nie przedłużył, z drugiej strony w Legii i tak miejsca nie miał. Powodzenia!!
Chorąży
  • 1 / 0
Hmm tylko ciekawe, czy to, że nie miał miejsca nie było spowodowane tym, że nie chciał podpisać umowy.
Mateusz chyba był w Legii już w poprzednim sezonie i nie przypominam sobie, żeby błyszczał. Z drugiej strony może będzie jak z Wieteską, jak odpali to go kupią :D
~WojS.
  • 1 / 0
Ciekaw jestem na jakich warunkach Praszelik chciał zostać w klubie? Być może jego warunki były przez klub nie do spełnienia.
~Jo
  • 0 / 1
Tak naprawdę nigdy nie dostał porządnej szansy. Z drugiej strony gdyby był wyróżniającym się zawodnikiem to dostawał by więcej szans w pierwszym zespole. Gdyby ktoś pomyślał ciut wcześniej można byłoby go sprzedać jak kiedyś Mateusza Wieteskę z prawem pierwokupu dla Legii.
Podpułkownik
  • 0 / 2
Każdy zawodowy piłkarz chce grać a nie grzać ławę to normalne, ale dla Praszelika nawet ława w Legii to zbyt dużo.
Generał broni
  • 0 / 0
Bo nie dostawał szans.
~kibic zwykły
  • 1 / 0
Wydaje mi się, że Legia głupio robi. Przyszłość pokaże. Jak dla mnie, zawodnik bardzo inteligentny w tym, co robi na boisku.
Generał broni
  • 0 / 0
I na ofensywnej pozycji. Szkoda szkoda szkoda
Pułkownik
  • 0 / 0
Szkoda. Myślę, że chłopak ma duży potencjał.
Generał broni
  • 0 / 0
Oczywiście że tak. Do tego jak dostawał szansę to cała drużyna średnio się prezentowała co nieco zakłamuje obraz jego gry. Ogólnie szkoda
Starszy sierżant
  • 2 / 4
Poziom sportowy klubów, jakie chcą zatrudnić tego gracza, niestety mówi wiele o jego własnym poziomie sportowym:-(
Chłopak chce po prostu grać, a nie grzać ławę.
Starszy sierżant
  • 2 / 1
Oczywiście - chce grać, więc odchodzi, to można zrozumieć. Co nie zmienia faktu, że zainteresowanie tym graczem poza eklapą z pewnością nie jest duże, jeśli nie żadne. O czymś to świadczy.
Generał dywizji
  • 0 / 1
Czy myślisz że Płacheta miałby dużo okazji do grania w Legii? Poszedł do Ślaska i dzisiaj jest gorącym towarem. Praszelik pewnie kombinuje podobnie.
Kapral
  • 0 / 0
@Niklas
Kiepski argument. Na Lewandowskiego też w Legii niewielu patrzyło pozytywnie a zanim trafił do Lecha po drodze jeszcze był Znicz...
Nie mówię jednak, że to wielki talent, bo po prostu nie widziałem gościa w akcji.. pozostaje zaufać ludziom w Legii, którzy go wychowali i teraz pozwalają odejść.
Zrozumiałbym takie bzdury gdyby chciały go tylko kluby z 1 albo 2 ligi, ale go chce połowa klubów ekstraklasy.
Zastanawiam się nad jedną rzeczą... Majeckiego już nie ma. Karbownik pewnie przyszłego sezonu do końca nie dogra. Praszelika nie będzie. To kto będzie grał jako U-22 w Legii w każdym meczu? Slisz? To muszą na niego natychmiast, już w tym sezonie, zacząć stawiać.

Włodarczyk i Mosór nie prezentują jeszcze odpowiedniego poziomu.
Slisz będzie grał. Nie po to go kupili za ponad 1.5mln euro.
@ techno
ja się z Toba w pełni zgadzam--tylko któ nie bedzie grał
Andre, Antolić, Gwilia,
trzeba też zauważyć , że młodzieżowiec musi być na boisku pełny mecz więc jak Ślisz -kontuzja lub słaby meczy czy forma to trzeba mieć drugiego a i trzeciego młodzieżowca do gry ( wszystko zależy jak bedzie z Karbo)

jednak na bramce trudniej złapac kontuzje niz w polu
Sylwiusz, Slisz, nie Ślisz ;)
Generał dywizji
  • 1 / 2
Przewiduję, że na odpuszczeniu Praszelika Legia straci kilka milionów, za które w przyszlości Praszelik odejdzie z nowego klubu, który będzie go rozwijał.
Legia go nie odpuściła. On sam chciał odejść,ale oczywiście z winy klubu.
Kapral
  • 0 / 0
Na początku też miałem takie myśli. Może tak nawet być... ale zastanawiając się, jakbym sam postąpił w takiej sytuacji, myślę o 'górnopoziomowych' założeniach legijnej strategii rozwoju zespołu. Podobno jest taka i rozwiązując takie dylematy jak ten z Praszelikiem, odwołałbym się do niej właśnie. Obserwując zarządzanie personaliami w Legii okresu Miodka widać wyraźnie, że poza początkowym miotaniem się od ściany do ściany nastąpiło uspokojenie nastrojów i wyraźne podniesienie jakości tegoż zarządzania. Nie daje to oczywiści gwarancji uniknięcia wpadek (Obradović!, Praszelik?) ale co więcej może zrobić klub? - zapłacić Praszelikowi pieniądzę, których być może wcale nie będzie wart?

Po prostu ufam, że ludzie znający Praszelika i oglądający go na co dzień w treningu i meczach dwójki, podjęli słuszną z punktu widzenia strategii decyzję. Samemu zawodnikowi życzę wszystkiego najlepszego, niech tam da zarobić miliony komu innemu. Dla zespołu wszakże płynie tu ważny mesydż - "nie zapłacimy Ci góry złota za wciąż nieujawniony potencjał".
Generał dywizji
  • 3 / 2
Nie żebym uważał, że Praszelik zbawi Legię w najbliższym czasie, bo o miejsce w pomocy miałby ciężko, ale niewątpliwie jest perspektywicznym zawodnikiem i dziwi mnie polityka klubu w jego sprawie. Silną pomoc mieliśmy już w zeszłym sezonie, młodzieżowców kilku, to po co Praszelik był kiszony na ławce przez rok? Można go było wypożyczyć albo oddać z opcją wykupu, jak Wieteskę. Jeśli w klubie nie są pewni czy wskoczy na wymagany w Legii poziom, to ostateczną decyzję trzeba odłożyć w czasie poprzez jego grę w innym klubie, który chce grać w stylu podobnym do Legii, czyli piłką i na dużej intensywności.
Wydaje mi się, że polityka prowadzenia kariery młodych zawodników którzy jeszcze nie łapią się do jedynki, ale mają potencjał, powinna być w Legii bardziej przemyślana.
Myślę, że Legii przydałby się klub partnerski w Warszawie, prowadzony przez rozsądnego właściciela, który jego budowę będzie traktował jako przykład modelowej budowy klubu z akademią, z określonym modelem gry, czyli technika, intensywność i ofensywa, bo w takich zespołach rozwija się zawodników. Idealnym klubem mógłby być Hutnik Warszawa który ma wszystko co trzeba, teren, lokalizację, pokrywającą się bazę kibicowską. Współpraca dała by obopólne korzyści a może nawet szerzej, bo to mógłby być klub dla Warszawskiej młodzieży. Być może skorzystała by na tym Escola, która też szkoli zawodników o określonym profilu gry. Wypożyczanie zawodników do innych klubów, gdzie gra się o wynik za wszelką cenę i najczęściej prostymi środkami może hamować rozwój młodych zawodników. Dzida może rozwinąć płuca, ale nie zmysł do szybkiej gry i jej rozumienie.
Niestety obecny zarządzający Hutnikiem moim zdaniem nie dorasta do takiego projektu. Czytałem z nim wywiad i w zasadzie ma postawę roszczeniową do wszystkich. Chciałby współpracować z Legią, ale żeby Legia mu dawała zawodników. Od miasta i od dzielnicy oczekuje finansowania klubu a nie ma żadnego pomysłu co dalej. Musi się pojawić kategoria właścicieli/zarządzających małymi klubami z pewną ideą prowadzenia klubu, tzn inną definicją sukcesu. Celem zawsze będzie wygrana i awans, ale chodzi o to żeby robić to w określonym stylu i nie iść na skróty dzidą, siłą, brutalnością, tylko tworzyć model rozwoju zawodników i zespołu. W Hiszpanii poszli taką drogą i ich zawodnicy z III ligi przyjeżdżają do naszej ekstraklasy i robią tu za gwiazdy. Dlaczego sami nie możemy szkolic takich zawodników? Bo u nas "wynik" stał się największym bożkiem i króluje już od zespołów dziecięcych, gdzie nie ważne jak strzelasz bramkę. A to na pewnym etapie jest niezwykle ważne.
Odjechałem daleko od Praszelika, ale taki klub w którym można byłoby ogrywać zawodników w określonym modelu i na wyższym poziomie jest Legii bardzo potrzebny. Również do edukacji legijnych trenerów, którzy też rozwijają się w określonym modelu.
Starszy sierżant
  • 2 / 1
A nie uważasz, że Praszelik tym perspektywicznym zawodnikiem jest już od dwóch sezonów i jak do tej pory w meczach w pierwszej drużynie nie zademonstrował niczego, co podtrzymywałoby w stopniu wystarczającym tę opowieść o byciu perspektywicznym (o milionach do zarobienia w przyszłości nie wspominam)?

Co do sytuacji Hutnika, potrzeby istnienia klubu partnerskiego i filozofii działania polskich domorosłych klubowych menago pełna zgoda.
Generał dywizji
  • 2 / 0
Praszelik wchodząc na boisko prezentował się całkiem przyzwoicie. Oczywiście jest słabszy od obecnych pomocników i w Legii było mu bardzo trudno zaistnieć. Niezgoda też prezentował się bardzo przyzwoicie i dopiero grą w Ruchu udowodnił, że może dać radę w Legii. Dlatego napisałę o wyporzyczeniu, albo o oddaniu go do innego klubu z opcją wykupu. Jak nie zrobi postępu odpowiedniego dla Legii, to nie ma sprawy a jak zrobi, to może wrócić za umiarkowane pieniądze. Wieteska wrócił i daje radę. Tak samo postąpiłbym z Praszelikiem już w zeszłym oknie transferowym a nie czekał do ostatniej chwili.
Może ma kłopoty mentalne, tzn jeszcze nie dorósł do powazniejszych wyzwań, ale w tym wieku rok czy dwa wiele moga zmienić.
Kapral
  • 1 / 1
Gość chciał grać, a nawet nie łapał się na ławkę, trudno się dziwić, że odchodzi. W meczach przedsezonowych pokazywał się całkiem dobrze, aż dziwne, że Vuko mu nie dawał grać. Moim zdaniem to był błąd ze strony trenera, że swego czasy gdy Gvilia był totalnie bez formy, nie dał młodemu się pokazać a wpuszczał z ławki Wieteskę do środka pola. A osoby które zegnają go tu na forum bez żalu, za pół roku będą za nim płakać jak swego czasu za Walukiewiczem..
Generał broni
  • 0 / 1
Mega szkoda. Teraz weźmie go Górnik czy Śląsk i tam grając błyśnie jak teraz Płacheta.
Bardzo zła wiadomość. Trochę przespaliśmy temat i mało dawalismy mu pograć.
Szkoda szkoda szkoda
Z drugiej strony Vuko może mieć teraz mocny argument motywujacy kolejnych młodych piłkarzy.

" Zobaczcie... Karbo i Praszel, obaj bardzo utalentowani z ogromnym potencjałem. Karbo do talentu dawał 100% zaangażowania, Praszel miał z tym problem. Karbo ma oferty z czołowych klubów w Europie, Praszel z Pogoni Szczecin i Górnika Zabrze..."
Sierżant
  • 0 / 0
Praca ciężka praca
A co ty myślałeś, że Praszelik będzie miał oferty z Premier League nie grając w ekstraklasie? Poczekaj rok, dwa.
Kapral
  • 0 / 1
Zgoda, na dziś można tak sprawę postawić, weź jednak pod uwagę, że on może okrzepnąć w takim Górniku Zabrze i wyjechać stamtąd za 3 mln ojro. Co wtedy powiesz? Będziesz wieszał psy na zarządzie Legii? Co wtedy powiesz tym samym młodym czekającym na swoją kolejkę?

Praszelikowi trzeba życzyć wszelkiej pomyślności, bo nawet jeśli koniec końców zarobi na jego transferze kto inny, to on doda wątek do 'Legia success story'. A jeśli nie spotka go wielka kariera - dowiedzie to słuszności dzisiejszego ruchu. Trzeba uważnie obserwować jego dalszy rozwój i ew. korygować zasady zarządzania prowadzeniem karier młodych w Legii. Tyle i już tylko tyle można z perspektywy Legii zrobić, o ile informacja o nieprzedłużeniu Praszelika jest prawdziwa.
Futbolowy

Chyba nie zrozumiałeś mojego wpisu.

Bubatek

Będę śledził jego karierę i uwierz mi że będę mu kibicował. A czy będę wieszał psy na Legii? Nie, już teraz poprostu oceniam że popełniono błąd. Przesiedzial rok czasu na ławce, bezsensownie. Większość winy ponosi za to sam piłkarz, uważam że powinien zostać wypożyczony jesienią zeszłego roku by się ogrywał. Dzisiaj z nowymi doświadczeniami być może byłby zupełnie inaczej brany pod uwagę pod kątem gry na jesień. Obie strony popełniły błąd, a sam Praszel nie ułatwił decyzji Vuko swoim podejściem do futbolu.
~andreas
  • 1 / 1
Powodzenia. Nie wszyscy wychowankowie trafią do Legii. Sokołowski Patryk w Piaście. Kilku starszych też się tuła po Polsce Furman, Borysiuk, Wolski, Żyro, Łukasik i Michalak (chwilowo za granicą) itd itp. Co roku ta sama melodia,le są i rodzynki w cieście Majecki, Rosołek, Karbownik i Wieteska a następni czekają Cielemięcki, Mosór czy Włodarczyk.
~Mat
  • 1 / 2
Widać od razu, że to bardzo przeciętny grajek. Jak ktoś jest dobry to od razu to widać, patrz Białek...
Kapral
  • 1 / 1
Na razie tego nie wiemy. Kilka dobrych meczów w Zagłębiu Lubin to za mało. Slisz też się tam wybijał, ostatecznie kosztował Legię górę złota a gdy wychodzi na boisko z L-ką na piersi, ma pełne pory, przynajmniej tak wygląda.
Generał broni
  • 0 / 0
Tyle że Białek gra a Praszel w Legii tak na prawdę nie dostał prawdziwej szansy
Młodszy chorąży
  • 1 / 1
Powodzenia. Rozwijaj się. Myślę że to błąd z naszej strony że nie udalo sie przedłużyć kontraktu, ale pożyjemy-zobaczymy. Poza tym do tanga tezeba dwojga...
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Klub podjął rozmowy, natomiast zawodnik albo nie chciał tu zostać (co można zrozumieć), albo chciał podwyżkę, na którą klub się nie zgodził.
Podporucznik
  • 3 / 2
Dostał kilka szans i nie wykorzystał. Ponad przeciętność ligową raczej nie wyrośnie.
Generał broni
  • 0 / 1
Zobaczymy. Ja mam go ciągle przed oczami kilka lat wstecz jak w Ząbkach brylował w juniorach. Myślałem że spokojnie przebije Szymańskiego.
Dla mnie mega szkoda
Dostał łącznie 181 min.w lidze i to na początku sezonu, gdy cała Legia grała słabiutko. Zresztą on nawet przez te kilka min. pokazał duży potencjał.
Generał broni
  • 0 / 0
Dokładnie, prawdziwej szansy nie dostał. Szkoda
~a
  • 0 / 1
Trudno. Trochę szkoda. Z drugiej strony w meczach w których dostawał szansę totalnie bez błysku. Jakiś taki przygaszony, brak odwagi i fantazji. Przeciwieństwo Karbownika.
W zimowych sparingach wyróżniał się bardzo. Imponował siłą fizyczną i przyśpieszeniem na tle dobrych rywali.
Nikt mu nie dał szansy to odchodzi. No cóż, powodzenia Praszel ;)
Generał broni
  • 0 / 1
No wlasnie chyba o to się rozchodzi.
Zabrakło dla niego miejsca w ostatnich meczach nawet na ławce co było niestety równoznaczne że nie dojdą do porozumienia. Szkoda, wielka szkoda. Uważam że to spory talent.
~Mac
  • 2 / 8
Bez żalu żegnaMY ozięble...
Pozdro (L)
Generał broni
  • 2 / 2
Czy bez żalu to bym nie powiedział. Potencjał ma ogromny
~Pedros Speed Lopez
  • 0 / 4
Chyba ty...
Sierżant
  • 0 / 0
Brawo...
~STARY Z KRYTEJ
  • 1 / 1
Albo mu palma odbiła i chciał złotych gór - albo Legia stwierdziła, że wielkim piłkarzem nie zostanie.... Sam nie wiem co gorsze... Powodzenia!!!!
Generał broni
  • 0 / 0
Jeszcze zatęsknimy za nim
~edd
  • 1 / 2
powodzenia, jeszcze bedziesz chciał wrócić :-)
Generał broni
  • 1 / 1
Ja obstawiam że my będziemy pluli w brodę że go puscilismy za darmo