Przegląd prasy: Dwaliszwili znów strzela

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

25-03-2014 / 09:45

(akt. 21-12-2018 / 15:23)

Wtorkowa prasa sportowa wiele miejsca poświęca meczowi Piasta z Legią. Podkreślany jest fakt odniesienia tysięcznego zwycięstwa w ekstraklasie w nie najlepszym stylu i przełamanie się Wladimera Dwaliszwilego oraz jego gest. Oto kilka wybranych tytułów prasowych: Przegląd Sportowy - Złoty strzał, Dwaliszwili znów strzela; Gazeta Wyborcza - Legia zagrała do końca; Super Express - Gruzin strzelił i pokazał wała; Fakt - Strzelił gola i pokazał wała.

Przegląd Sportowy - Mistrzowie Polski długo bili głową w mur, aż dopięli swego. Wladimer Dwaliszwili zagrał na nosie krytykom. Zdobył pierwszą bramkę od 23 listopada (nie potrafił tego uczynić w 9 poprzednich spotkaniach). - Krytykami się nie przejmuję, ale ten gol był mi bardzo potrzebny - mówił na gorąco zaraz po meczu. Sygnał, że wraca do gry, dał też Jakub Kosecki, dzięki akcji którego legioniści zdołali wyrwać wygraną. Było to tysięczne zwycięstwo Legii w historii jej występów w ekstraklasie. Ale kiedy zaledwie po 10 minutach gry Kamil Wilczek wykorzystał gapiostwo obrońców z Warszawy, jedna myśl przychodziła do głowy: żaden zespół z ligowej czołówki nie traci tak łatwo bramek. Legioniści zaskakują samych siebie, szczególnie pod swoim polem karnym. Psują robotę, którą wykonuje cała drużyna. Mają przewagę, stwarząją okazje do strzelenia gola i... marnują je wprawdzie, ale nie muszą pomagać przeciwnikowi.


Od Piasta wiele się nie wymaga, ale od Legii wymagać trzeba - eksportowej przecież ekipy. Wymagać gry, a nie posiadania piłki na poziomie 70 procent. W poniedziałek stołeczny zespół rozczarował. Henninga Berga zatrudniono, by było lepiej, bliżej europejskich standardów. Nie tylko pod względem organizacyjnym. Klub był dobrze zorganizowany przed przyjściem Norwega. Kłopot był z poziomem sportowym. O futbolu można opowiadać, wymyślać niestworzone schematy gry, ale należy to przenieść na boisko. Z tym Legia ma problem.


Gazeta Wyborcza - Miał być żwawy marsz w kierunku obrony mistrzostwa, ale na razie Jest droga przez mękę. Choć Legia Henninga Berga na boisku jeszcze nie przegrała, to przed meczem z Piastem kompletu punktów nie potrafiła zdobyć od miesiąca. Wczorąj niewiele zabrakło, a na zwycięstwo czekałaby nadal. W doliczonym czasie gry zwycięstwo uratowali Kosecki z Dwaliszwilim. Pierwszy wyprzedził rywala z lewej strony i podał tuż przed bramkę, a drugi był tam, gdzie powinien, i dostawił nogę. A chwilę później zaprezentował gest Kozakiewicza. Dla Dwaliszwilego zwycięski gol z Piastem był pierwszym trafieniem od listopada. Potem, przez 570minut, były tylko słaba gra i kiksy.


Super Express - W dramatycznych okolicznościach piłkarze Legii wyrwali trzy punkty z Piastem. To było 1000. zwycięstwo mistrza Polski w historii występów w Ekstraklasie. O wszystkim zadecydowała szarża Jakuba Koseckiego. „Kosa" przeprowadził akcję, po której Wladimer Dwaliszwili z najbliższej odległości trafił do siatki. Gruzin w końcu się przełamał, a po golu tak się cieszył, że w emocjach... pokazał gest Kozakiewicza. W Gliwicach Legia nie zachwyciła. Wygrana z Piastem rodziła się bowiem w wielkich bólach. Jeśli można pochwalić ekipę trenera Henninga Berga, to wyłącznie za pierwszą połowę. Jednak i wtedy defensywa klubu z Łazienkowskiej dała się zaskoczyć, a jej gapiostwo wykorzystał Kamil Wilczek, pokonując Dusana Kuciaka. Przed przerwą aktywny w warszawskim zespole był Henrik Ojamaa. Estończyk sprawiał obrońcom Piasta dużo kłopotu, ale po raz kolejny był bardzo nieskuteczny. Nąjlepszą okazję Legia stworzyła w 41. minucie, gdy kilka podań wymienili między sobą Ondrej Duda - Michał Żyro - Miroslav Radovic. Wtedy Serb powinien strzelić gola, ale zastanawiał się tak długo, że bramkarz Piasta Jakub Szumski zdążył z interwencją.

Fakt - Kibice mogą nas krytykować czy nie dopingować, ja to respektuję. Natomiast jest wiele osób, które mówią za dużo i są przeciwko nam. To im pokazałem, co o nich myślę - wyjaśniał po spotkaniu Dwaliszwili.

Komentarze (17)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~DOBRY
  • 0 / 0
Dwali szacun
~DOBRY
  • 0 / 0
Był tam gdzie napastnik powinien. Tak zachowują się najlepsi napastnicy. oby dalej tak szło. A wam ciągle źle.
~Ledwozip
  • 0 / 0
Tytuł powinien brzmieć: Dwali po długim okresie niemocy strzelił jedną bramkę, bo stał przed 1m bramką, a przed nim nikogo nie było. Piłkę dostał na nogę.
Major
  • 0 / 0
Pałęta się koło bramki przeciwnika więc nic dziwnego ze czasem uda mu się dobić piłkę z 50 cm
10/10
~ddd
  • 0 / 0
hehehehe 10/10
~1500
  • 0 / 0
u nas Fredek nawet fajkę na ochłapach palił i od czasu do czasu strzelił, jak mu podano, nie miał wyjścia.
Teatrzyk pt: "Zdewastowane Marzenia"

W rolach glownych wystepuja:
HighandLow - narrator (kibic Legii)
swirrekk_obrzydliwek - pensjonariusz placowki zajmujacej sie ochrona zdrowia psychicznego. (kibic Legii, czesto reklamujacy owa placowke na nieoficjalnych stronach Warszawskiej druzyny)
kurreczek - stazysta, pracujacy na oddziale podczas nocnej zmiany (kibic Legii)
Lekarz dyzurny - (doskonale zakamuflowany kibic upadlej i zdegradowanej Warszawskiej druzyny)
Bogumila - pielegniarka na oddziale, wsciekla na rzad Rzeczypospolitej z uwagii na skandaliczna w jej opinii reforme wydluzajaca okres pracy (ma w glebokim powazaniu wszelki sport)
Igor - osoba zajmujaca sie "przywolywaniem"do porzadku pensjonariuszy kliniki , wierny cien Lekarza dyzurnego. (tzw. Sloik - zamieszkaly w stolicy od lat 4, zwolennik teorii wyzszosci warcab nad szachami)
---------------------------------------------------------------- ---------------------------------------------------
Spokoj nocy na oddziale przerwal mrozacy krew w zylach skowyt dochodzacy z jednego z zamknietych pomieszczen: URBAAAAN, URBAAAAN, URBAAAAN, URBAAAAN.

Na nieszczescie osoby wydajacej z siebie owy przerazliwy skowyt, osoba ktora w danym momencie znajdowala sie najblizej zamknietego pomieszczenia z ktorego dobiegal przerazliwy krzyk okazala sie byc pielegniarka Bogumila. Wyraznie zniesmaczona faktem iz musi przerwac ogladanie swojej ulubionej telenowelii (Zbuntowany Aniol) poderwala swoje zacne cztery litery z wysluzonej juz wersalki by zorientowac sie jaka przyczyna lezy u podloza tego nocnego rabanu.

Przepisy stanowia iz po godzinie 23:00 pielegniarki moga wchodzic do pomieszczen okupowanych przez "nadpobudliwych pacjentow" i zamykanych od zewnatrz tylko w asyscie kogos na wzor woznego (kogos takiego jak Igor - przypomina autor). Po tym jak ustna reprymenda i grozba wszelakich kar wzgledem pacjenta wydajacego z siebie patetyczne wrzaski okazala sie byc rownie skuteczna co mowa przyslowiowego dziada do obrazu zrezygnowana Bogumila udala sie na poszukiwania Igora.

Igor okazal sie przebywac w dyzurce gdzie namientnie gral z samym soba w warcaby. Nieopodal krecil sie tez mlody stazysta, pieszczotliwie nazywany przez reszte personelu placowki "kurreczkiem". Gdy Bogumila weszla na dyzurke Igor dalej pochloniety byl gra z samym soba natomiast kurreczek mamrotal cos o "strasznym nieszczesciu" jakim okazal sie byc koncowy wynik meczu Legia vs. Wisla z wczesnego popoludnia. (2:2 - przypomina autor)

-Bogumila: Obrzydliwek ma kolejny atak, strasznie przezywa jeszcze wynik dzisiejszego meczu.
Igor dalej zdawal sie byc pochloniety gra z samym soba.
-kurreczek: Nie dziwie mu sie, sam nie moge sie jeszcze z tego otrzasnac. Ten wynik to tragedia!!
-Bogumila: Mecz meczem, ale nic nie usprawiedliwia darcia ryja w srodku nocy! To jest skandaliczne zachowanie.

Igor wlasnie zdobyl pierwsza "damke", co pozwoli mu swobodnie szusowac z jednego konca tekturowej planszy na druga. Powoli zdaje sobie sprawe, ze ma teraz strategiczna przewage nad swym rywalem w tej partii. Zwyciestwo wydaje sie byc w zasiegu reki!
-kurreczek: co takiego krzyczy swirrekk?
-Bogumila: wykrzykuje bez przerwy: URBAAAAN, URBAAAAN, URBAAAAN, URBAAAAN.
Na twarzy Igora pojawil sie lekki usmiech podczas gdy kurreczek poczol sie - najdelikatniej rzecz ujmujac- lekko "zmieszany".
-kurreczek: Cos poza tym jeszcze?
-Bogumila: Nie. Wydaje mi sie iz nalezy powiadomic lekarza duzurnego gdyz stan pacjenta zdaje sie tylko pogarszac. Czemu obrzydliwek krzyczy Urbaaan, Urbaaan?

Zapadla niewygodna cisza. Na twarz Igora powrocilo skupienie gdyz partia warcab wkraczala w decudujaca faze. Niby zwyciestwo bylo na wyciagniecie reki ale Igor byl na tyle doswiadczonym graczem iz wiedzial, ze jeden blad moze zniweczyc caly trud wczesniejszego planowania. Kurreczek natomiast zdawal sie pojmowac iz dla obrzydliwka swiat -jaki znali obaj- runal wraz z koncowym gwizdkiem konkludujacym zmagania kopaczy przy L3. On (kurreczek) w pelni podzielal zdanie obrzydliwka na temat pracy poprzedniego szkoleniowca Legionistow. Obaj panowie zgodnie twierdzili iz poprzedni trener (niejaki Jan Urban -przypomina autor) byl zrodlem wszelkich nieszczesc, swoistym chamulcowym - czlowiekiem ktory konsekwentnie niszczyl ukochana druzyne jaka jest dla obu panow Warszawska Legia. Kurreczek w pelni zgadzal sie z tezami stawianymi przez obrzydliwka podczas ich pasjonujacych rozmow przy wydawaniu lekow. Co wiecej, on (kurreczek) sam z dnia na dzien stawal sie coraz bardziej radykalny w swych ocenach dotyczacych pracy poprzedniego szkoleniowca.

Tymczasem nieopodal, za zamknientymi drzwiami gabinetu lekarskiego, lekarz dyzurny oddawal sie swojej ulubionej czynnosci jaka stanowilo wylewanie kublow pomyj na znienawidzona Legie na stronach popularnych -choc upadlych i zdegradowanych- "brudnych koszul." Wynik dzisiejszego spotkania okazal sie byc jedynym pozytywnym wydarzeniem dla doskonale zakamuflowanego w spoleczenstwie fanatyka br
Generał broni
  • 0 / 0
Naprawdę uwierz, że nie masz talentu.
Daj sobie spokój.
Nic śmiesznego.
Żal mi takich ludzi jak ty. Tyle w temacie.
~MQ
  • 0 / 0
Juz działa. Dziękuję; )
~MQ
  • 0 / 0
Pytanie do redakcji. Czy nie mozna czegoś zrobić z tłem. Zrobilo sie zielone w wersji lekkieji nie da sie cczytać czarnej czcionki na tym tle
~Dariusz
  • 0 / 0
Popieram
~Sektor
  • 0 / 0
10/10 - a sporo osób korzysta z tabletów, czy smartphonów - tak sobie poczytać w autobusie np. ;)
Podporucznik
  • 0 / 0
Problem rozwiązany, należy odświeżyć stronę i będzie OK
~gaco
  • 0 / 0
Ja na lekkim mam biale tlo.
~Dariusz
  • 0 / 0
U mnie ok. Dzieki