Reklama HEG

Rezerwy: Przegrana z wiceliderem

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

21-10-2018 / 12:50

(akt. 02-12-2018 / 11:21)

Legia II Warszawa przegrała 1:2 z wiceliderem trzeciej ligi, Lechią Tomaszów Mazowiecki. Bramkę dla stołecznej drużyny zdobył Michał Bajdur. Gole dla gości strzelili Bartłomiej Maćczak i Kamil Szymczak. Poniżej relacja z Ząbek.

Zdjęcia z meczu (fot. Marcin Szymczyk)

Po tygodniu przerwy spowodowanym powołaniami zawodników na zgrupowania reprezentacji, gracze Legii II zmierzyli się w trzeciej lidze z wiceliderem rozgrywek, Lechią Tomaszów Mazowiecki. Na boisku pojawiło się dwóch zawodników trenujących na co dzień w pierwszym zespole: Vjaceslavs Kudrjavcevs, a także Mateusz Hołownia. Ich poczynania obserwowali asystenci Ricardo Sa PintoRui Mota oraz Ricardo.


Legioniści źle rozpoczęli spotkanie, gdyż już w trzeciej minucie stracili gola. Łotewskiego bramkarza pokonał Bartłomiej Maćczak. Gracze Piotra Kobiereckiego walczyli jednak o wyrównanie. Nie minął jednak kwadrans meczu, a ponownie był remis. Wszystko za sprawą akcji zakończonej przez Michała Bajdura strzałem z pola karnego. Potem okazji brakowało, dominowała gra w środku pola. Goście starali się zagrozić Kudrjavcevsovi uderzeniami zza pola karnego. Tuż przed przerwą przyniosło to efekt. Kamil Szymczak oddał strzał po ziemi, który wpadł do siatki tuż przy słupku. Wcześniej Lechia strzeliła gola po stałym fragmencie gry, ale sędzia dostrzegł pozycję spaloną gracza z Tomaszowa Mazowieckiego i nie uznał bramki. Z kolei dla legionistów sędzia nie podyktował ewidentnego rzutu karnego za faul na Michale Karbowniku oraz nie uznał gola Bartosza Brodzińskiego, choć bramkarz wygarnął piłkę już zza linii bramkowej.


Tuż po przerwie, którą w lepszych humorach spędzali przyjezdni, groźnie zaatakowali legioniści, lecz strzał Kacpra Wełniaka trafił w boczną siatkę. W drugej odsłownie na boisku niewiele się działo. Optyczną przewagę mieli goście, a warszawiacy starali się przejmować piłkę i kontratakować za sprawą szybkich skrzydeł. Z tego powodu na boisku pojawili się Maciej Rosołek, który zajął miejsce na "dziewiątce" i Kamil Orlik wracający do gry po dwóch miesiącach pauzy spowodowanej kontuzją. Szansa dla Legii pojawiła się też po stałym frgmencie gry, gdy uderzał Brodziński.


Lechistów przez cały mecz dopingowała ok. 20 osobowa grupa kibiców, która - razem z zarządem klubu z Tomaszowa - regularnie oceniała niekorzystne ich zdaniem decyzje arbitra. Na boisku było sporo ciekawostek dla koneserów taktyki, Legia grała solidne zawody, ale brakowało skuteczności, jak w sytuacjach Wełniaka czy jeszcze wcześniej Cichockiego. Nieliczne strzały nie sprawiały większego zagrożenia bramkarzom obu drużyn, a próby Lechii dobrze stopowali stołeczni środkowi obrońcy. Legia II przegrała 1:2 z wiceliderem, Lechią Tomaszów Mazowiecki.

Legia II Warszawa - Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:2 (1:2)
Bajdur (13. min.) - Maćczak (3. min.), Szymczak (45. min) 

 

Legia II: Kudrjavcevs - Leleno, Bondarenko, Brodziński, Hołownia - Matuszewski, Karbownik, Pruchnik, Cichocki (62' Orlik) - Bajdur (76' Aftyka) - Wełniak (58' Rosołek).

Komentarze (6)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Jak dobrze pamiętam to bodajże Bodek krzyczał głośno, że Nasze rezerwy powinny mieć możliwość grania na zapleczu e-klapy.
A tu zaledwie 4 poziom rozgrywkowy i dramat - na bramce u rywali chłopak z rocznika 97, a w ataku(strzelec 1 gola) z rocznika 98....
~Obiekt
  • 0 / 0
Nie dziwię się kibicom Lechii, że dawalinupust niezadowoleniu. Sędziowie na całe szczęście uchronili nas przed wyższym wymiarem kary. Nasi kandydaci na piłkarzy nawet piłkarsko odstawali od zawodników z Tomaszowa. A co do reszty to się zgadzam. Nuda.
Domyślny awatar Sierżant
  • 2 / 0
Nie przesadzaj,ci dzialacze nie zgadzali sie z niczym co nie bylo po ich mysli,chyba
Lechia chce awansowac,bo strasznie sie emocjonowali [ jeden trzasl sie jak galareta ].Byli troche lepsi,ale bez przesady.
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 2
Rezerwy Legii służą już chyba tylko do degradowania piłkarzy będących bez formy, jak np. Mączyński czy wcześniej Pasquato. Poziom III ligi jest żałosny, a nasza młodzież dostaje tam często baty.
A czego oczekiwałeś? Że nasza młodzież będzie taka jak młodzież Barcelony, OL czy Ajaxu? Zejdź na ziemię.
Do MaikelRR
Też rzuciłeś porównaniem. Oni przegrali nawet z Pelikanem, gdzie najstarszy piłkarz ma 25 lat, a większość po 18-20.
A chyba u wszystkich rywali w pierwszych składach gra co najmniej po kilku małolatów.
Jeśli Nasi wychowankowie nie potrafią udowodnić wyższości nad chłopakami trenującymi na jakichś zadupiach to z czym do ludzi.
Miliony za wychowanków? - żart...