Rezerwy: Remis z Concordią, gol Kostorza

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk, Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

10-11-2019 / 13:30

(akt. 10-11-2019 / 17:04)

Trzecioligowe rezerwy Legii Warszawa zremisowały 1:1 w Ząbkach z Concordią Elbląg w ramach szesnastej kolejki ligowej. Jedynego gola dla gospodarzy strzelił Kacper Kostorz. W następnym spotkaniu ekipa Piotra Kobiereckiego zmierzy się na wyjeździe z liderem, Sokołem Ostróda.

W kadrze na spotkanie z Concordią znalazło się czterech zawodników z pierwszego zespołu: Wojciech Muzyk, Inaki Astiz, Maciej Rosołek oraz Kacper Kostorz. Ostatnia wymieniona dwójka dzień wcześniej pojawiła się na boisku przy Łazienkowskiej i walczyła przeciwko Górnikowi Zabrze. Po pierwszym kwadransie, Nikodem Niski podłączył się do ofensywy i po indywidualnej akcji trafił w boczną siatkę. W 19. minucie było już 1:0. Po odbiorze Astiza, futbolówkę w bramce umieścił Kostorz. Pomocnik wykorzystał sytuację sam na sam i pokonał golkipera gości.

Parę chwil później Kamil Orlik przejął piłkę i również stanął oko w oko z Kamilem Szawarynem, ale minimalnie się pomylił. W pewnym momencie Łukasz Łakomy zagrał w kierunku Piotra Cichockiego. „Cichy” nie sięgnął podania, które jednak o mały włos nie wpadłoby do siatki Concordii.

W 55. minucie kapitalną interwencją popisał się Muzyk, który uchronił "Wojskowych" przed stratą gola. Nie minęło zbyt wiele czasu, a Łakomy zacentrował z rzutu rożnego do Ariela Mosóra. Stoper z rocznika '03 główkował tuż obok słupka. Następnie niezłym rajdem popisał się Niski. Prawy obrońca minął trzech rywali, wbiegł w pole karne, ale jego uderzenie zostało zablokowane wślizgiem. Ekipie z Elbląga udało się jednak wyrównać stan rywalizacji po trafieniu Rafała Lisieckiego.

Stołeczny klub w końcowych fragmentach zwiększył obroty, próbował przechylić za wszelką cenę szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Legioniści walczyli, a w 90. minucie wymarzoną okazję miał Mateusz Grudziński. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, lewy obrońca był niepilnowany, jednak przestrzelił. Legia była lepsza, miała wiele okazji bramkowych, dobrze konstrowala akcje, ale zawodziła skuteczność. Ostatecznie drużyna Piotra Kobiereckiego zremisowała w Ząbkach 1:1 z Concordią, a za tydzień zagra na wyjeździe z Sokołem Ostróda. 

Legia II Warszawa – Concordia Elbląg 1:1 (1:0)
Kostorz (19. min.) – Lisiecki (69. min.)

Legia: Muzyk - Niski, Mosór, Astiz, Grudziński – Cichocki (70’ Cielemęcki), Philipps, Łakomy, Orlik (79' Wełniak) - Kostorz (88' Neuman) - Rosołek

 

Komentarze (20)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Szkoda tego remisu
Lipa, jak ktoś myśli o awansie, wygrywa takie mecze!
Major
  • 0 / 0
Kurde czy doczekamy sie awansu II do wyższej ligi?!?
Super bylo by zeby chlopaki grali poziom wyżej
Chorąży
  • 0 / 0
Legia wygrała 5-1, Legia Kosz wygrała, Legia Futsal wygrała, Legia Siatkówka wygrała, Legia II Remis. Całkiem udany weekend, ale szkoda rezerw bo w końcu mogliby awansować.
~Wierny kibic dwójki
  • 0 / 0
Na siłę zmęczony Rosołek , na ławce Wełna który dostaje 10 minut , czegoś nie rozumiem ...
Pułkownik
  • 0 / 0
Widzę już trener rezerw zły :)
Ludzie lodu on ma co tydzień innych zawodników taki los rezerw. Dają mu z jedynki zawodnikow i muszą grać nie maja zgrania itd.
Taki cytat z pamiętnego wywiadu ze Stanisławem Czerczesowem dla legia.com:

"A czy macie na oku kolejnych graczy z drużyny rezerw lub z CLJ, których planujecie włączyć do treningów z „jedynką” lub zabrać na obozy na Maltę?

Jestem profesjonalnym trenerem, przestańmy rozmawiać o przedszkolu."
O to się nazywa włożyć kij w mrowisko. Lubię to!
Z każdym dniem Vuko przeciąga na jasną stronę mocy kolejnych niedowiarków i krytykantów.
~obserwator
  • 0 / 0
Widać po młodych zmęczenie.Siedem meczy w trzy tygodnie.To nie maszyny. Są tacy co grali we wszystkich od początku do końca.Po co było przekładac mecze?
~Antyfutbol kobiera
  • 0 / 1
Antyfutbolu kobiera ciag dalszy. Niski pressing, laga.
Nie był to najlepszy mecz rezerw,zwłaszcza w drugiej połowie.

Muzyk-Wybronił to co miał i powinien wybronić,przy bramce bez szans.
Astiz -Profesura,żadnych zastrzeżeń co do jego gry jak podejścia do meczu. Pełęn profesjonalizm i zaangażowanie.
Mosór-Dobrze się ustawia ,fajnie czyści.,czyta grę.Jest trochę niski jak na stopera ale w piłkę grać potrafi.
Orlik-Przez pierwsze pół godziny najlepszy na boisku.Technika,błyskotliwość,dużo szybkiej piłki i dojrzałych zagrań.Potem coś stało się z tym chłopakiem i notował masę strat i złych decyzji.
Phillips-Nie wnosił za wiele do gry,męczą chyba już go te rezerwy Legii.Po piłkarzu który ma za sobą występy w Ligue 1 oczekujemy trochę więcej.
Rosołek -Ustawiony na skrzydle.Najsłabszy dziś..Z kilkanaście prób dryblingu,udany może jeden z nich..O jego grze dziś nie da się powiedzieć nic dobrego.
Kostorz-Poza bramką zupełnie niewidoczny.Z pewnością zaliczył najmniej kontaktów z piłką z całej drużyny.

I to chyba tyle.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Zdziwiony jestem postawą Rosołka i Kostorza ,oni powinni dawać drużynie najwięcej .
Już wiadomo, że przebił się Karbownik. Może jeszcze da radę zaistnieć Praszelik, ale Kostorz i Rosołek w mojej ocenie już niekoniecznie, choć bardzo się ucieszę, gdy będzie inaczej.
To już drugi kolejny fatalny mecz na własnym obiekcie. Tak tracimy punkty i kto wie czy nie szansę na awans.
debiut w 1 składzie i bramka Kacpra, ładnie
debiut w 1 składzie i bramka Kacpra, ładnie
~Hillman
  • 0 / 0
dwa ostatnie mecze w domu - dwa remisy - cienko
Takie mecze trzeba wygrywać, jeśli myśli się o awansie. Jedynka pokazała w meczach z Arką czy Górnikiem, co trzeba zrobić, myśląc o realizacji celu. Szkoda, no ale jeszcze jest szansa.
Generał brygady
  • 0 / 0
Szkoda tego wyniku, bo była szansa, żeby nieco doskoczyć do lidera. Zastanawia mnie dlaczego skoro mogli wystąpić Rosołek i Kostorz, którzy wczoraj zagrali przez kilkanaście minut, to nie pojawił się na ławce nawet Kante, choćby po to by w drugiej połowie wesprzeć młodych kolegów, walczących o awans.
Niestety po raz kolejny potwierdza się że rezerwy są za cienkie na awans. W 7 ostatnich spotkaniach zdobyli 8 pkt. Co ciekawe W Ząbkach potrafili pokonać jedynie 2 ostatnie drużyny a wszystkie inne drużyny potrafią stąd wywieźć conajmniej remis. Widać że wielu zawodnikom po meczach w Pucharze Polski uderza sodowka do głowy. Szkoda.