Ricardo Sa Pinto: Kibice będą z nas zadowoleni

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

22-03-2019 / 20:39

(akt. 01-04-2019 / 16:54)

- Mamy momenty, z których można być zadowolonym. Z kimkolwiek gramy, na ogół dominujemy. Trzeba mieć świadomość, że w Ekstraklasie nie ma wielkich różnic. Żadna z drużyn nie jest lepsza o kilka klas. Kluczem do mistrzostwa jest regularność. Mam też cel, by w kolejnym oknie transferowym sprawić, by drużyna była wyższa. To dla mnie ważna kwestia patrząc na tę ligę - opowiada w rozmowie z Legia.Net Ricardo Sa Pinto, szkoleniowiec mistrzów Polski. Trener "Wojskowych" mówi o swoim sposobie patrzenia na piłkę, wzmocnieniu składu czy trudnościach Legii.

Czym jest dla pana styl?

- Odpowiednie zbalansowanie drużyny polega na tym, by defensywna była kompaktowa i dobrze zorganizowana. Ważne, by obrońcy potrafili się odnaleźć w grze przeciwko każdemu przeciwnikowi, niezależnie od jego stylu. To dla mnie istotne. W ofensywie musimy zaś dominować najdłużej, jak się da, często posiadać piłkę, tworzyć połączenia pomiędzy sektorami. Do tego dochodzi ważna kwestia wydajności. Legia ma pomysł na grę. Nie jest możliwe, by w każdym meczu, za każdym razem przez 90 minut, pokazywać cały wachlarz umiejętności. W zdecydowanej większości chcemy dominować, pokazywać pozytywny futbol, stosować pressing. Moim zdaniem, robimy to. Nigdy się nie zdarzy, że będzie perfekcyjnie, ale trzeba dążyć do tego, by było jak najlepiej. Wciąż możemy się poprawić i myślę tu o grze w obszarze ostatnich szesnastu metrów przed bramką rywala. Potrzebujemy tego, bo czasami jest dobrze, a czasami nie. Do czasu, aż nie „zabijesz” spotkania prowadząc 3:0, 4:0 czy 5:0, rywal ma szanse na wygraną. Wielu przeciwników gra z nami inteligentnie, stara się blokować nasze poczynania i czeka na  błędy, licząc przy tym na szybkie ataki i kontry. 

W Ekstraklasie jest sporo bezpośredniego futbolu, zbierania pierwszych i drugich piłek. Do tego dochodzą stałe fragmenty gry, po których wiele zespołów kreuje sytuacje. Rzuty wolne i rożne mogą być przewagą. To bardzo trudne dla „większych” drużyn, by kontrolować wszystko, co dzieje się na boisku zwłaszcza, że to liga, w której nie ma wielkich różnic pomiędzy drużynami. Legia jest na nieco innym poziomie, niż większość zespołów, bo staramy się czuwać nad wszystkim. Lechia, Lech, Jagiellonia - choć nie ma teraz dobrych chwil - Cracovia czy teraz Piast to ciekawe zespoły, odpowiednio zorganizowane i mające w składach niezłych zawodników. Tu nie ma wielkich różnic, detale decydują o strzeleniu gola lub nie, stworzeniu sytuacji lub nie. To właśnie kwestia, która czasami nie pozwala na rozegranie lepszego meczu lub zrobienia lepszego wyniku. Najważniejszy jest dla mnie fakt, że mam zespół, który ciężko pracuje na treningach i radzi sobie z organizacją gry bez futbolówki. Dodatkowo w naszym zespole są osobowości, które mają wysokie umiejętności będąc przy piłce i potrafią zrobić dzięki temu coś ciekawego na boisku. 

Legia ma duży potencjał, ale czy jest on w pełni wykorzystywany? Gdzie drużyna jest teraz, a gdzie może być?

- Chcemy zdobyć mistrzostwo Polski, to cel na teraz. Jeśli do tego dojdzie, będziemy myśleli o eliminacjach europejskich pucharów. To nasze cele. Wiem, że mamy konkurencyjny zespół w Ekstraklasie, ale żeby wykonać kolejne krok, będziemy potrzebowali więcej opcji: graczy na wysokim poziomie z doświadczeniem. Nie chodzi o to, by przejść jedną czy dwie rundy eliminacji, ale zajść dalej. Jestem przekonany, że nadal możemy się rozwijać, a w perspektywie europejskich pucharów, to niezbędne.

Jest pan zadowolony z wyników w tej rundzie? Legia wygrała cztery z siedmiu meczów.

- Nie jestem zadowolony z Pucharu Polski. Chcieliśmy wygrać rozgrywki, a okazało się, że nie byliśmy gotowi na porażkę i wyszło wielkie rozczarowanie. Nie zasłużyliśmy wtedy na porażkę. To był moment, w którym odczuwaliśmy wielki smutek. Z pozostałych jestem jednak zadowolony, zarówno z drużyny, jak i tabeli rozgrywek. Przed nami jest tylko Lechia Gdańsk, która jest objawieniem sezonu. W poprzednim sezonie mieli znacznie mniej punktów, a teraz dokonują wielkich rzeczy. Legia nie jest gorsza niż w zeszłych rozgrywkach, ale to gdańszczanie są znacznie lepsi. Radzimy sobie w Ektraklasie lepiej niż poprzednio, ale wciąż chcemy być lepsi, rozwijać się.

A gdyby spojrzał pan z perspektywy kibica? Oglądanie Legii sprawiałoby panu radość? To coś, co może się podobać? To ładny futbol?

- Mamy momenty, wręcz wiele momentów, w których można być zadowolonym. Jako kibic, lubię widzieć, że mój zespół cały czas walczy, jest dobrze zorganizowany. Druga rzecz, to zespół, który chce mieć piłkę, rozgrywać ją i ma swego rodzaju instynkt zabójców, stara się pressować w odpowiednich momentach. Wracając do meczu z Cracovią, wiedzieliśmy, czego spodziewać się po rywalach, obie bramki padły w podoby sposób, nieco straciliśmy koncentrację i stało się. Można dyskutować czy to fair, ale tak się wydarzyło, rywale wygrali. Nie jesteśmy perfekcyjni, takie rzeczy muszą się czasem zdarzyć. Możesz dominować, stwarzać wiele sytuacji, a rywalowi wystarczy jeden stały fragment gry i zwycięży. To niewiarygodne, ale tak dzieje się na całym świecie. Chcę, byśmy dominowali, „zabijali” mecze jak najszybciej i kontrolowali spokojnie mecz. To, że ktoś strzeli ci gola, nie oznacza, że jest od ciebie lepszym. Wiele drużyn czeka na pojedyncze momenty, nie chcąc być przy piłce. Przykładamy wielką wagę do defensywy i stałych fragmentów gry, bo to kwestie, które potrafią przesądzać o wynikach meczów. Nie ma wątpliwości, że potrafimy kontrolować przebieg spotkań, ale zależy mi na eliminacji błędów. To na nie liczy większość naszych rywali, praktycznie wszyscy, którzy się z nami mierzą. Trzeba pamiętać, że bardzo często musimy rywalizować z przeciwnikami znacznie większymi, wyższymi od nas. Wiemy, że bazują na grze w powietrzu, stałych fragmentów i musimy mierzyć się z realizmem ligi. Moim celem na kolejne miesiące jest zwiększenie średniej wzrostu w drużynie, pozyskanie zawodników, którzy na odpowiednim poziomie będą gotowi mierzyć się z tą kwestią. To przełoży się m.in. na większą liczbę wygranych pojedynków. 

W mojej opinii, kibice Legii mogą być zadowoleni, bo z kimkolwiek gramy, na ogół dominujemy. Mamy znacznie więcej szans do strzelenia gola. Kluczowa dla naszej gry jest wydajność. 

Jaka jest charakterystyka zawodnika, który idealnie wpasuje się do pana pomysłu?

- Cenię zawodników z duszą wojowników. Walka, zwłaszcza bez piłki, jest bardzo istotna. Interesuje mnie charakter piłkarza, jak również jego motoryka, zdolność do stosowania pressingu. Gracze muszą rozumieć, w których sektorach należy walczyć o odebranie piłki, mieć zmysł, który pozwoli na grę w defensywie w odpowiednim miejscu. Pressing, to nie sztuka dla sztuki. Trzeba wiedzieć, gdzie należy to robić. Inteligencja taktyczna jest niezwykle przydatna zwłaszcza w grze defensywnej. 

Ofensywa? Najważniejsze, by piłka przy nodze nie przeszkadzała zawodnikowi. Dochodzi do tego mobilność oraz umiejętność zaangażowania się z odpowiednią intensywnością. Odwaga i umiejętność wspomagania pressingu również jest istotna. Wszystko jest również pochodną doświadczenia, które jest cenne na boisku. 

Nie jest tajemnicą, że liczył pan na wzmocnienie i pozyskanie nowego napastnika.

Patrząc na nasz atak, chciałem mieć dodatkową opcję pośród napastników. Budżet wprowadza jednak pewne limity. Nie mamy zawodnika, który pomógłby nam w jeszcze mocniejszej kontroli tego, co dzieje się na boisku. Pod względem konstrukcji, mamy solidny zespół. Sprowadzenie jeszcze jednego atakującego było dla mnie bardzo ważne, bo obecnie wisi nad nami pewien limit. W innych zespołach na szpicy grają silni, potężnie zbudowani, doświadczeni gracze korzystający ze swojej boiskowej inteligencji i umiejętności. 

Spójrzmy na nasz atak. Carlitos nie jest napastnikiem. To zawodnik na pozycję 9,5, dobrze sprawdza się grając za plecami napastnika. Sandro Kulenović wciąż zdobywa doświadczenie. Jestem zadowolony z jego pracy, wciąż się rozwija, staje się lepszym zawodnikiem, ale to wciąż młodzieżowiec. Legia potrzebuje doświadczenia na szpicy, gracza potrafiącego regularnie prezentować wysoki poziom. Ktoś na wysokim poziomie pomógłby w skompletowaniu kadry. To może być główny problem faktu, że mamy okazje, ale często ich nie wykorzystujemy. Kreowanie sytuacji wychodzi nam dobrze, ale problem pojawia się w polu karnym. 

Można mieć wrażenie, że środkowi pomocnicy grają niżej, przez co pana drużyna rzadziej tworzy przewagę w polu karnym i jego okolicach. 

- Zawsze jeden ze środkowych pomocników musi się znaleźć w okolicach pola karnego - takie jest założenie, by taki zawodnik brał udział w fazie kreacji. Gracze mają jednak tyle wolności, ile odpowiedzialności. Kluczowy jest balans drużyny, który nie może zostać zachwiany. Czasem ktoś ma więcej siły, by inspirować atak i może z tego korzystać. Inna sprawa, że w rundzie wiosennej gramy na murawach, które są w złym stanie, co generuje dodatkowe pojedynki, kieruje grę na tory motoryki. Legia nie jest zespołem bazującym na fizyczności, ale nie odpuszczamy, bo nie brakuje nam charakteru. Najlepszym przykładem jest Andre Martins, który ma 165 centymetrów wzrostu, ale jest wojownikiem. Ale kiedy będzie mierzył się z graczem wyższym o 30 centymetrów, trudno będzie mu wygrać walkę o piłkę poprzez fizyczność. Jeśli wejdziemy w taką grę, przegramy. Dlatego ważne jest dla nas założenie, by sprowadzać futbolówkę do ziemi, ogrywać rywali poprzez jakość. Ostatnie mecze nie były dla nas łatwe, bo potrzebowaliśmy trzech-czterech kontaktów, by opanować piłkę na takich murawach, jakie widzimy na kolejnych stadionach. Wszystko wpływa na kolejne kwestie, potrzeba choćby więcej czasu na organizację gry. Obecne warunki promują drużyny stawiające na bezpośrednie rozegranie i stałe fragmenty gry, za to przysparza nam trudności. Kiedy murawy będą lepsze, pokażemy więcej jakości w grze i będzie łatwiej zdobyć nam kontrolę nad rywalem.

Andre Martins to przedłużenie ręki trenera na boisku? Mam teorię, że to dla pana najważniejszy piłkarz z całej „jedenastki”, odpowiadający za realizację zadań, które narzuca pan zawodnikom

- Znam go od dawna. To piłkarz, który wie, czego oczekuję na boisku i jaka jest moja idea futbolu od czasów wspólnej pracy w Sportingu. To inteligentny zawodnik, choć to cechuje również Domagoja Antolicia. W pewnym stopniu obaj mają kilka wspólnych cech. Nie mogę jednak sprawić, że wszyscy będą grali w tym samym czasie. Cafu również rozumie grę, ma również zalety w postaci motoryki, umiejętności zbierania drugich piłek i dobrej gry w powietrzu. To zawodnik potrafiący ruszyć do przodu, strzelić gola. Ufam wszystkim moich pomocnikom. Niektórych znam lepiej z przeszłości, ale ufam wszystkim pomocnikom, których mam w składzie. 

Będziecie musieli poradzić sobie bez Cafu. Jak skomentuje pan fakt zawieszenia go przez Komisję Ligi na trzy mecze po sytuacji z Arkadiuszem Piechem w meczu ze Śląskiem?

- Nie mogłem zrozumieć decyzji Komisji Ligi względem Williama Remy’ego, tak nie mogę zrozumieć werdyktu w kwestii Cafu. Widziałem zdjęcia z tego zajścia, wideo również. Cafu nikogo nie opluł. Oczywiście, rozmawiał z rywalem, było nerwowo, ale nadal była to tylko ożywiona dyskusja. To nie człowiek, który pluje na ludzi, a że ślina zebrała mu się na ustach? Bywa, ale go nie opluł. Nie rozumiem schematu działania komisji, która powinna obejrzeć materiał, porozmawiać z zawodnikiem i dopiero decydować o karach. Zawieszenie Cafu jest dla mnie niespodzianką. Chcemy się odwołać, ale myślimy też o opcjach, w których musimy sobie bez kogoś poradzić. Mamy kilka rozwiązań. Antolić to rozwiązanie najszybsze, znane, ale być może będziemy kogoś adaptowali. Trenują z nami Michał Karbownik i Mateusz Praszelik, ale pierwszy wciąż jest młodziutki, a drugi ma bardziej ofensywne inklinacje. Takim zawodnikom nie byłoby łatwo rozpocząć meczu w pierwszym składzie, nie wiem czy to byłby właściwy moment. W odwodzie są William Remy i Inaki Astiz - obaj mogą być wartościowymi opcjami na tę pozycję. 

A może w Legii jest za dużo walki i gracze są przemotywowani? W ostatnich meczach widzieliśmy trzy czerwone kartki dla pana zawodników i częste dyskusje z sędziami i rywalami.

- Nie widzę u zawodników problemów z tym. Różne rzeczy zdarzają się na boisku, wiadomo, że trzeba zawsze uważać, zwłaszcza, gdy ma się na koncie jedną kartkę. Nie chcę mówić o sędziach, bo deklarowałem, że nie będę tego robić. Pewne kwestie, to szczegóły, taki jest futbol. Czasami dochodzi do napomnień zawodników przez arbitrów, ale to nie sprawa dyscypliny. Oczywiście, ważne jest, by unikać głupich kartek, zachowywać rozwagę i uważać. Czasami popełni się błąd, czasem ktoś podyktuje rzut karny, ale trzeba się starać, by w każdym kolejnym meczu dążyć do perfekcji i tego unikać.

Jak pana charakter oddziałuje w tym aspekcie na zespół?

- A jak pan myśli? Widzi pan zespół walczący o każdą piłkę?

Tak, trudno odmówić Legii akurat walki.

 - Osoba trenera zawsze powinna w pewien sposób oddziaływać na zespół. Kiedy zaczynałem pracę, w Legii trudno było dostrzec drużynę. Jestem bardzo dumny z całej grupy, bo podnieśliśmy się, staliśmy zespołem. To inna drużyna, która dorastała, jest inna w defensywie i ofensywie, solidna. W naszej grze jest więcej wydajności. Jeśli będziemy strzelać więcej goli, będziemy moim zdaniem kierować się wtedy w stronę perfekcyjności.

Z czego wynika fakt, że prowadząc, jak z Miedzią czy Arką, cofacie się do defensywy i liczycie na kontrataki. Mówi się, że najlepszą obroną jest atak. Można dyskutować o słuszności tego stwierdzenia, ale na pewno nie pasowałoby ono do Legii. 

- Może to część instynktu zespołu? Proszę zauważyć, że nie dokonujemy wtedy często defensywnych zmian, choć musimy liczyć się choćby ze sposobym gry rywali, którzy zaczynają stawiać na długie zagrania, dośrodkowania. Zespół nie jest też idealnie świeży, a każdy mecz jest świeży. Arka… Murawa była straszna, najgorsza w lidze. Musieliśmy wygrać, stawialiśmy na inteligencję i pragmatyzm. Dodatkowo mierzyliśmy się z silnymi graczami rywali, bo poza Janotą, wszyscy byli wysocy, więksi od nas. Liczyli na dośrodkowania. 

Pragmatyzm to najlepsze słowo, które opisze pana lub obecną Legię?

- Musimy grać inteligentnie w każdym meczu. Czasami jest miejsce na fantazję, ale kiedy boisko jest złe, pada, sypie śnieg, to kluczem jest inteligencja, realizowanie strategii przybliżającej do wygranej. Czasami trzeba się cofnąć, by rywalizować z szybkimi atakującymi, lepiej radzić sobie z piłkami zagrywanymi wręcz pionowo. To ten pragmatyzm, który zakłada odpowiednie przygotowanie do meczów. Przygotowuję zespół normalnie, ale musimy być gotowi na różne sytuacje, zakładać, że ktoś popełni błąd, że rywal przeniesie grę ponad nasze głowy. Jeśli grasz przeciwko Realowi Madryt, to musisz nadrabiać jakość, ale mając wysokich zawodników, będziesz z tego korzystał. Ekstraklasa wygląda czasami na zasadzie „bum, bum, bum”. Chcemy tworzyć dobre kombinacje, dobrą pracę wykonali w Gdyni Cafu i Kulenović, co skończyło się golem. Mówimy o grze w niesamowicie niebezpiecznej lidze, gdzie mecz może zostać zabity szybko. Jedni mają lepsze momenty, jak Piast, inni gorsi, jak Jagiellonia, ale drużyny mają swoje momenty i wpadki. My jesteśmy regularni, co może nas prowadzić do sukcesów. Nikt nie powie, że Adam Nawałka to zły trener. Mam do niego wielki szacunek, ma wielkie kompetencje, ale jego zespół nie notuje regularnie dobrych wyników. To najwięcej mówi o Ekstraklasie, w której walcząc i biegając, każdy może wygrać z każdym. Do tego dochodzą inne detale w konkretnych meczach: wybieganie, świeżość, podejście mentalne.

Regularność jest kluczem do mistrzostwa Polski?

- Zdecydowanie! To klucz do tytułu. Regularność to nie tylko atak i defensywa, ale to dodatkowo kwestia zachowania balansu w procesach toczących się na całym boisku. To również odpowiednie reakcje, pressing we właściwych sektorach. Wolę wygrywać 1:0  czy 2:0 niż 5:4. Nie mogę liczyć ani korzystać z farta. Nie wierzę w to. Czasami też lepiej nie myśleć o ryzyku, tylko skupiać się na ścisłym realizowaniu strategii. Jeśli masz najlepszych graczy, jesteś Realem Madryt i masz wielkie indywidualności, możesz podejmować więcej ryzyka. Tutaj? Przepraszam, nie widzę różnic między drużynami. Wszyscy mają podobne umiejętności, trafiają się jednostki, ale wszystko opiera się na strategii. 

Nie lubi pan ryzyka.

- Lubię ryzyko, kiedy go potrzebuję. Czasem trzeba tego dokonać, postawić na atak, ale wszystko skupia się na wyborze odpowiedniego momentu. Po co ryzykować, kiedy coś się układa i idziemy w stronę wygranej? Ryzyko dla ryzyka… Po co to robić? Można wystawić trzech czy czterech napastników, ale to nie miałoby sensu. W niektórych meczach stawiamy jednak na dwóch atakujących, staramy się dobrać odpowiednią strategię na każdy mecz, maksymalizować szanse na wygraną. Nie uważam, że wtedy jest to ryzyko, ale nie może to przeszkadzać w balansie drużyny.

Rozmawialiśmy już o opcjach. Jak pan oceni trzech zawodników, którzy dołączyli do Legii zimą? Medeiros w piłkę grać potrafi, nie ma co do tego wątpliwości. Rocha ma za sobą dwa mecze. Rozczarowuje za to Salvador Agra. 

- Salvador Agra to piłkarz, który przyszedł by nam pomóc, aczkolwiek do tej pory grał, gdy drużyna miała gorsze chwile. Jestem przekonany, że z każdym tygodniem będzie lepiej, zyska pewność siebie i zaadaptuje się do naszego stylu gry. To szybki i silny skrzydłowy, który może wpasować się do naszych kombinacji. Nie jest duży, ale walczy, chce dawać z siebie wszystko i we właściwym momencie pomoże drużynie. Medeiros to piłkarz pełen jakości. Jest technicznym graczem, który nie ma problemu z piłką przy nodze. Nie może jeszcze grać przez 90 minut i trochę mnie to martwi, zwłaszcza w kwestii muraw. Krok po kroku będzie gotowy na sto procent. Z kolei Luis Rocha wygląda tylko lepiej. Zagrał tylko dwa mecze, które były obiecujące. Sprowadziliśmy trzech zawodników, mając z tyłu głowy ograniczenia budżetowe. Jak na taką sytuację, to dobre opcje, bo cała trójka ma mentalność zwycięzców. Dodatkowo są ludźmi, którzy znajdą porozumienie z grupą, poradzą sobie w polskiej kulturze, to również było istotne. 

Galeria: Legia - Arka 1:1Miroslav Radović to kapitan, który nie gra. Na treningach dobrze wygląda za plecami Carlitosa. Widzi pan dla niego miejsce? Chce dać szansę?

- Faktycznie, nie postawiłem na niego w tej rundzie, ale czekam na właściwy moment. Moim zdaniem, ten jeszcze nie nadszedł. Gra na małym boisku jest inna od tej, na pełnym placu. Inaczej się walczy, stosuje pressing i wraca do defensywy. W moim zespole trzeba biegać, walczyć. Wiadomo, że dobrze radzi sobie z piłką, potrafi kontrolować rytm meczu i staram się mu pomóc. Rozmawiam z nim i wierzę, że nadejdzie moment, w którym nadejdzie jego czas. Cieszę się, że cały czas zachowuje się jak kapitan. To profesjonalista i czekam na odpowiedni moment.

Na koniec chcę zapytać o rezerwy i waszą współpracę, zwłaszcza, że często na waszych treningach pojawiają się gracze z „dwójki”. 

- Nie gramy tym samym systemem, nie trenujemy też w ten sam sposób. Czy chciałbym tego? Nie wiem. Jeśli będę tu pracował ciągle, trzeba się będzie zastanowić nad pewnymi kwestiami. Trzech piłkarzy trenuje aktualnie z nami. To utalentowani zawodnicy. Karbownik i Praszelik mają wielki potencjał, ale co dalej? Pomyślimy. Oni mogą być przyszłością Legii za jakiś czas, może za rok? Może za dwa? Ale potrzebują się rozwijać, uczestniczyć w procesie rozwoju. Może najlepsze byłoby dla nich roczne wypożyczenie do drużyny z Ekstraklasy? Tacy zawodnicy przede wszystkim potrzebują regularnej gry. Każdy ma swoją drogą. Dobrze pokazała to sytuacja z Radosławem Majeckim. Rzadko trenerzy mają odwagę postawić na młodego golkipera, bo to niezwykle odpowiedzialna pozycja. Z  kolei Sebastian Szymański to fantastyczny talent, który przygotowywał się do gry razem z pierwszym zespołem, krok po kroku zwiększając swoją rolę. Najważniejsza dla młodych gracza jest ciężka praca. 

Ostatnie pytanie o pana. Krążą plotki, że ma pan kontrakt na rok z opcją przedłużenia…

- Mam umowę na trzy lata. To pewne. 

A myśli pan o przyszłości?

- Moją przyszłością jest Legia, ale… nie wybiegam daleko myślami. Interesuje mnie mecz z Wisłą Kraków. Nikt nie zna przyszłości. Jestem skupiony na spotkaniu w Krakowie, celem jest mistrzostwo Polski i o to walczymy. 

Komentarze (369)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Domyślny awatar Chorąży
  • 0 / 0
Trzymam za słowo trenerze.
Veso!!trochę przypadkowo, ale przedarł się i ładnie uderzył :)
Zachował spokój i ładnie przymierzył po długim :)
Zgadza się :)
Generał
  • 1 / 0
Veso właśnie napoczął Angoli, 17 minuta:)
Domyślny awatar Kapral
  • 0 / 0
I ferrari wreszcie wyjechało z garażu. Co prawda w Andorze ale jednak.
Vesovic strzela gola na 1:0 Czarnogóra prowadzi z Anglia ....zawodnik Legii gra na lewym skrzydle......
Jedyne co może go obronić to mistrzostwo. Latem kolejne wietrzenie szatni wreszcie jakieś wzmocnienia i jedziemy dalej
Generał
  • 1 / 1
"będzie pan zadowolony"
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Andrzeju, nie denerwuj się. Zaraz wyklepiemy
https://youtu.be/IQPlELV5WCc
Generał
  • 1 / 0
www.youtube.com/watch?v=qGgloxxOXHk
Smarzowski to wykorzystał, ciekawe czy odpalił autorowi jakis %.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Rewelka, nie wiedziałem. Dzięki
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 1 / 3
Mnie ten wywiad trochę przeraził - wychodzi na to że mamy trenera który na boisku widzi inną grę niż cały stadion. Tam gdzie ja widzę brak pomysłu, schematów, jakości i polotu, on widzi dobrą i skuteczną grę. Ale jest jedna rzecz której się chwyciłem jak tonący brzytwy. Liczę na to że w którymś momencie piłkarze w tym składzie odpalą i zaczną grać lepiej. Paradoksalnie czas działa na naszą korzyść. No bo w końcu musi się pojawić jakieś elementarne zgranie. Nawet jak nic nie jest ćwiczone (albo głupio ćwiczone) to wspólne godziny na boisku spowodują że piłkarze się dotrą a w efekcie drużyna zacznie grać lepiej. Co do przygotowania fizycznego nie mam uwag - tu postęp widać. Mentalnie, szału nie ma, ale pomijając mecz w Częstochowie, nie widzę jakiegoś odpuszczania. Więc jak się wydarzy to co opisałem, w fazę mistrzowską wejdziemy w optymalnej formie.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Chyba nie przesadzę, jeśli napiszę, że trener z reguły wie i widzi więcej niż kibice.
Podporucznik
  • 1 / 6
Wiele tu krytyki pod adresem Brzęczka, polskiej myśli trenerskiej i kadry - ale niesłusznie. Gramy nowocześnie. Kompaktowo. Tracimy mało goli, właściwie w ogóle. Wygrywamy. Mamy 6 punktów na 6 możliwych. Niektórzy ciągle atakują trenera za styl. Nie widzą stylu? Trudno - ich problem. Oni nie znają się na futbolu, są wrogami reprezentacji. Z takimi nie ma co gadać i nie można im podawać ręki. Brzęczek musi uczyć się od najlepszych zagranicznych trenerów w jaki sposób przedstawiać nowoczesną grę mediom.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 3 / 4
to porównanie nie jest na miejscu bo mamy śmiesznie słabą grupę eliminacyjną a na Euro awansuje prawie połowa drużyn grająca w eliminacjach , wczorajszy mecz nie odstawał poziomem od Ekstraklapowego marnego poziomu a z taką grą to nie mamy szans na EURO coś ugrać.
Ty tak piszesz na poważnie o Brzęczku. Czy to ma być jakiś sarkazm a mnie zabrakło poczucia humoru.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Wydaje się, że chodzi o "dowalenie" RSP. Po co?
Domyślny awatar Plutonowy
  • 4 / 8
Pinto dzbanie idź lepiej na jakieś kursy trenerskie bo żadnej taktyki nie widać na boisku a najlepiej to zabieraj ze sobą Michała Fatalczyka i wynoście się z klubu
Porucznik
  • 4 / 1
Od Kuchego won dzbanie !
Podpułkownik
  • 0 / 0
Spejson, że też chce ci się reagować. Ale jak już, to dlaczego pozwalasz obrażać RSP?
Domyślny awatar Pułkownik
  • 4 / 0
Wielu jest krytyków trenerów, w tym Brzęczka. Podobno to jego wina że mamy kiepski styl a przecież nie ma w Polsce piłkarzy którzy potrafią rozegrać wielopodaniową akcję, praktycznie nie zdarzają się szybkie akcje z klepy, z celnymi podaniami na wolne pole. Jak się patrzy na grę młodzieżówek, CLJ-otek to praiwe wszędzie dominuje toporna gra, zawodnicy nie potrafią podawać MOCNO i celnie, przyjąć kierunkowo.
Krótko mówiąc w Polsce dyskusja prawie zawsze jest obok tematu. Nie szkolimy zawodników którzy potrafią grac nowocześnie, bo wolimy ich ustawić jak Czesio Michniewicz na swojej połowie i dzidą próbować wojować. I jesteśmy dumni jak się uda. I taka filozofia dominuje we wszystkich rocznikach. Luksemburg juz udowodnił że tam lepiej rozumieją o co chodzi we współczesnej piłce a my ciągle o sile, przepychaniu i kilometrach.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 4 / 0
Obejrzałem CLJ Legia vs Lech. Ta sama myśl co zawsze, kopanie po nogach i laga. Najczęściej niecelna. Ta niecelność jest najczęściej tłumaczona tym, że "przeciwnik się dobrze ustawił".
Niestety kuwa, co raz więcej naszych przeciwników "dobrze się ustawia".
Boras. To nie jest "laga". To jest "Narodowy Model Gry". Boniek już się chwalił wydaniem takiej książeczki :)
Marszałek Polski
  • 1 / 0
"Wielu jest krytyków trenerów, w tym Brzęczka. Podobno to jego wina że mamy kiepski styl a przecież nie ma w Polsce piłkarzy którzy potrafią rozegrać wielopodaniową akcję, praktycznie nie zdarzają się szybkie akcje z klepy, z celnymi podaniami na wolne pole"
W Polsce może i nie ale poza Polską mamy co najmniej kilku więc bzdura. Brzęczka oczywiście nie winię bo co on może zrobić z nimi w kilka dni. Problem jest to, że czasami ci zawodnicy nie potrafią przełożyć swojej gry z klubu na reprezentację.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
jamm
No bo w klubach mają obok siebie takich co potrafią. A kto u nas potrafi? Lewy + Zieliński i koniec.
Błaszczykowski już nie gra a reszta raczej do techników nie należy. I to są nasi najlepsi zawodnicy. O reszcie nie ma co mówić, "fenomen" Żurkowski nawet do kadry się nie załapał a to przecież odkrycie naszej ligi.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ale skoro w tych klubach grają znaczy się, że nie odstają od innych prawda? Kilku mamy:)
Podpułkownik
  • 0 / 0
Mnie zastanawia, dlaczego Brzęczek został uznany za dobrego trenera?
Koledzy, chyba Wam się fora pomyliły. Reprezentacja to gdzie indziej. Wolałbym tu poczytać peany na temat naszego trenera
Podpułkownik
  • 0 / 0
RSP jest wspaniały...
- W pierwszych 20 minutach graliśmy zbyt wolno, za często traciliśmy piłkę. Druga połowa była już znacznie lepsza, ale mieliśmy duże problemy. Bo przed meczem były obawy, że naszych graczy dopadła świńska grypa - powiedział Jerzy Brzęczek, selekcjoner reprezentacji Polski, która w niedzielę wygrała z Łotwą

Cała Polska szuka mózgu selekcjonera...
~Sra Pinto
  • 4 / 4
Moim celem na kolejne miesiące jest zwiększenie średniej wzrostu w drużynie...

Martins 1.69
Agra 1.66
Rocha 1.77
Mediros 1.74
~L
  • 2 / 4
Pinto sam sobie zaprzecza. Mamy wg. niego grać po ziemi opierając się na jakości a nie powietrznej zadymmie na aferę, a w innym zdaniu.... potrzebuję wyższych graczy by móc przeciwstawić się walce w powietrzu czytaj dostosować do ekstraklasy wej młócki. Ciekawe bardzo. Czy aby leci znami pilot?
Domyślny awatar Kapitan
  • 2 / 0
Polecam czytanie ze zrozumieniem.
Domyślny awatar Generał broni
  • 4 / 0
Ta reprezentacja wisi na Lewandowskim nawet z takim przeciwnikiem jak Łotwa...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 1
Sądząc po dotychczasowych wynikach, mecze z najtrudniejszymi rywalami dopiero przed nami.
Gdyby Łotysze zagrali tak skutecznie, jak Izrael z Austrią, byłoby 2:3, a nie 2:0...
nie zartuj Łotwa nic nie gra wiadomo meczylismy sie ale wygrana jest do do meczu Austri sami sa sobie winni przy wyniku 1:1 Anrautovic z 2 metrów w bramkarza potem seria rzutów rożnych poprzeczka i mega interwencje golkipera Izraela mecz mógł byc spokojnie w druga strone
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Nie żartuję, Łotwa mogła wcisnąć te dwie bramki w pierwszej połowie, a potem tylko kontrować. W całym meczu, mieli w sumie cztery strzały w światło bramki, to nie tak mało.
Po tym meczu na pytania dziennikarzy Brzęczek będzie miał już gotowe odpowiedzi do końca swojej "kadencji":
1) Dlaczego powołuje Pan Recę skoro nie gra w klubie?
Brzęczek: Widział Pan podanie do Lewego w meczu z Łotwą, chyba nie muszę się tłumaczyć, prawda?
2) Czy powołuje Pan Jakuba Błaszczykowskiego, no jest Pan jego wujkiem?
Brzęczek: Widział Pan podanie do Glika w meczu z Łotwą? Chyba nie muszę się tłumaczyć, prawda?
3) Dlaczego więcej Pan już nie wystawia Piątka w pierwszej jedenastce tak jak w meczu z Łotwą?
Brzęczek: Widział Pan gola, którego Piątek strzelił w meczu z Łotwą? Chyba nie muszę się tłumaczyć, prawda? :-)
Itd...
Pazdan odszedł od Sa Pinto gra i jest w kadrze dziwne prawda fajnie robi nasz klub oddac za darmo reprezentanta to nie zdarza sie klasowych zespołach ...tylko nie płaczcie ze duzo zarabiał albo że zle grał skoro nie dostał szansy albo był uznawany kozłem ofiarnym za przegrane gdzie reszta gra nie lepiej......
Domyślny awatar Generał broni
  • 4 / 3
To chyba właśnie ty płaczesz...
Generał dywizji
  • 6 / 3
To, że Pazdan chciał odejść od 2 lat to nic. To,że ostatni rok miał fatalny to też wina RSP??? Pazdan miał tez pecha do zdrowia. RSP na odchodne powiedział mu wprost ze jak co to drzwi dla niego sa otwarte tak wiec twoje teorie wsadź sobie w buty.
Akurat Pazdan był u Nas od jakiegoś czasu nieszczęśliwy. I co rundę przebierał nogami by odejść. Odszedł i to dobrze dla obu stron.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 3
Lewandowski powinien odpocząć od wykonywania rzutów wolnych.
To prawda, mógł dać szansę Milikowi.
Chorąży
  • 2 / 0
Oczy przez większą część meczu krwawily. Z tego wszystkiego najlepsze jest to że są 3pkt i są liderami. Spokojnej nocy i dobrego tygodnia życzę
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
Dziękuję, wzajemnie.
Generał dywizji
  • 2 / 0
Zupełnie jak ostatnie nasze mecze jedynie 3 punkty na plus cała reszta koszmar.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 4 / 1
Koniec.
Plusy: wygraliśmy.
Minusy: selekcjoner dalej ten sam.
Szpakowski: "Not za styl wystawiać nie będziemy." :-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Glik: "No nic, wygraliśmy".
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Rzeczywiście, spotkanie prosi się o dogłębną analizę.
Skoro przeciwnik pozwolił ;-) bo przecież gra się tak jak przeciwnik pozwala.
Po tym meczu na pytania dziennikarzy Brzęczek będzie miał już gotowe odpowiedzi:
1) Dlaczego powołuje Pan Recę skoro nie gra w klubie?
Brzęczek: Widział Pan podanie do Lewego w meczu z Łotwą, chyba nie muszę się tłumaczyć, prawda?
2) Czy powołuje Pan Jakuba Błaszczykowskiego, no jest Pan jego wujkiem?
Brzęczek: Widział Pan podanie do Glika w meczu z Łotwą? Chyba nie muszę się tłumaczyć, prawda?
3) Dlaczego więcej Pan już nie wystawia Piątka w pierwszej jedenastce tak jak w meczu z Łotwą?
Brzęczek: Widział Pan gola, którego Piątek strzelił w meczu z Łotwą? Chyba nie muszę się tłumaczyć, prawda? :-)
Itd...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Czas na Polska — Japonia?
Przypomniał mi się Hattrick Lewandowskiego w końcówce z meczu z Gruzją.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Sebastian Szymański by to strzelił :-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 1
Czy Milik wyszedł zarażać przeciwników?
Ma za zadanie wykończyć, dobić przeciwnika.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
"Zabić" mecz, używając języka z wywiadu.
Brzęczkowi bardziej chodziło o przeciwników niż o sam mecz :-)
Frankowski... co za wejście...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Chyba już spokój...
Naszym piłkarzom nie brakuje luzu, mają to we krwi.
Frankowski, następny produkt polskiej ekstraklasy :-) to był w zasadzie kiks a nie strzał....
Swoją drogą murawa to trochę żart. Zapomnieli chyba zdjąć lodowiska przed rozłożeniem trawy :D
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Albo zapomnieli powkręcać korki co poniektórzy...
Steinbors prosił żeby była jak w Gdyni, a my jesteśmy bardzo gościnni ;-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Na-resz-cie!
Pod"Recy"kowa wrzutka ;-)
Generał dywizji
  • 3 / 1
Pseudo expert wichniarek przed wolnym lewego:
już mamy 1-0 hahaha qurwa expert się znalzł.
75 minuta strzały celne 5-6 jaja jak uj.
Coś tam szarpnął o Legii i już go na eksperta wzięli...
Jakbym polską lige oglądał. Dobra gra w obronie i walka daje dobry wynik.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
Brzęczek, nie machaj łapami, trzymaj Rece przy sobie!
Co by nie jest gadać to jednak Reca ładnie wszedł i wrzucił, Lewy nie mógł spudłować.
W Warszawie słychać huk, to kamień spadł z serca Brzęczkowi, nie będzie już musiał uzasadniać powołań dla niegrającego w klubie Recy...
I wtedy wchodzi ON, cały na biało :-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Dwie możliwości: albo coś strzeli, albo sprokuruje rzut karny...
Oby po dobrej stronie boiska.
Asysta, Glik ładnie się odnalazł.
Słuchając ekspertów, mam wrażenie, że postawa reprezentacji Polski to również wina Sa Pinto i portugalskiej koloni w drużynie. Oh wait...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
O których ekspertach mowa?
Ja jestem pewien że jak Polska nie wygra to winnymi okaże się Legia a szczególnie Pinto i Mioduski:)
Chodzi o pseudoekspertów, o tych co to rosną jak grzyby po deszczu, albo co ich jest na pęczki jak rzodkiewek.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Fura szczęścia po raz drugi...
Tymczasem Łotysza poniosło, nie wytrzymał ciężaru odpowiedzialności w sytuacji sam na sam.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
Pāvels Šteinbors dobrze dziś broni.
Mógłby się raz czy dwa pomylić, jakby już udało się znowu oddać celny strzał.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Jakby już...
No teraz mógł być celny strzał gdyby nie ręką obrońcy...
Ale to co teraz zrobił Steinbors, trzeba mu przyznać że dziś jest świetny.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Podanie na poziomie pierwszoligowym...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
A tymczasem Słowenia prowadzi 1:0.
Polska w tej chwili trzecia w tabeli.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Nie narzekajmy, coś tam wymęczą. Jeśli nie jedni — to drudzy...
Jerzy Brzęczek, brzęczysz,
Nas męczysz, siebie męczysz...
Generał dywizji
  • 0 / 0
Po 1 połowie wstyd jak uj.
Polska vs Łotewskie przedstawicielstwo extraklapy 0-0
strzały 8-10 strzały celne 2-4
Jak to psuedo experty mówiły do południa 2-3: 0 do przerwy i fajrant bo tacy jesteśmy zayebisci.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Zdecydowanie zaczęliśmy od fajrantu...
Domyślny awatar Generał broni
  • 2 / 0
No cóż, dziś nie ma już w Europie słabych drużyn... powtarza sobie chodząc przy linii bocznej polski selekcjoner.
A dokładniej brzęczy pod nosem :-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
No cóż, dziś nie ma już w Polsce dobrych trenerów... powtarza sobie chodząc po boisku słaba drużyna.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
W analogicznym momencie meczu w Hajfie Izrael prowadził już z Austrią 2:1.
Ale skończył z taką samą różnicą bramek, a chyba lepiej zagrać na zero z tyłu ;-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Nie znam szczegółów regulaminu — czy liczba strzelonych bramek może zdecydować o kolejności w tabeli?
Ale Lotysze dzisiaj gwalca Kedziore na tej prawej stronie, a jeszcze przed 22. W powaznym meczu juz by bylo 2-0 dla przeciwnika
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Łotewska obrona powstrzymuje Piątka skuteczniej, niż czynią to w ojczyźnie catenaccio.
Póki co słabo w lekkim kierunku przeciętnego...
W zasadzie przy tak szczelnej i zmasowanej obronie Łotwy, powinniśmy się cofnąć i wciągnąć ich w zasadzkę, kontrując znienacka zanim ustawią na nowo zasieki.
Niby kadra, a jednak ekstraklasa ;)
I autobus Łotwy też jakby znajomy ;-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 0
Bramkarz też znajomy :-)
Starodawna taktyka "dajcie grać rywalowi piłką, on tego nie potrafi i zrobi błąd" :D
Tam był karny, obrońca wsadził nogę w szprychy Piątkowi. Powtórki są bezlitosne.
Szpakowski dwuznacznie: "nieporozumienie z Krychowiakiem..." ;-)
W zasadzie mógłby to samo powiedzieć w kwestii Recy :-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Podobno 20. drużyna świata gra ze 131. ...
Po pierwszych 15 minutach mogło być różnie, ale za to teraz ładnie cisną. Lewy ładnie przymierzył, aż się prosiło żeby to ktoś zamknął przy słupku.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Szpakowski: "Reca, oby tylko dokładnie..." :-)
Pazdan co podanie to w aut albo w nogi.
A Szpakowski w przeciwieństwie do niektórych piłkarzy za to w formie :-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Na razie Łotysze cisną...
Człowiek z ekstraklasy wyjedzie, ale ekstraklasa z człowieka nigdy :) I widać to po obu stronach :D
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Dobre :-D
Każdy stąd wyjeżdża z piętnem :-) potem ekstraklasę trzeba wycinać z DNA, u niektórych to nie wychodzi.
Przynajmniej Jędrzejczyk wróci z kadry wypoczęty.
Pułkownik
  • 0 / 0
Izrael - Austria 4:2.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Znaczy, Izrael chwilowo na czele grupy.
A Węgry pyknęły Chorwacje 2-1. Nieźle.
U siebie to może i my ogramy Austrię 4:0, za kilka miesięcy sprawdzimy jak im poszło w Wiedniu.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Nie do końca, bo Dominika w pierwszej połowie znieśli z boiska.
Manekin,

to akurat bardzo niedobrze!
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Tak to wyglądało:

http://www.nemzetisport.hu/magyar_valogatott/magyar-horvat-nagy-dominik-laban-ossze-kell-varrni-a-bort-2690961
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 1
A tymczasem: Reca w składzie na Łotwę...
Pułkownik
  • 5 / 0
Chyba Brzęczkowi agent Recy płaci za lansowanie go. Nie ma prawa żaden zawodnik, który nie gra w klubie grać w reprezentacji!
Jest plotka, że włoski klub zapłaci 500k euro Wiśle Płock gdy ten rozegra 5 meczów w reprezentacji.
Pułkownik
  • 5 / 0
TLW81TLW
Patrząc na to co z nim Brzęczek wyprawia, że w ogóle jest w reprezentacji to chyba może być to prawda.
W każdej plotce jest ziarno prawdy, Brzęczek to były trener Wisły Płock i na pewno jest w świetnym kontakcie z włodarzami tego klubu. Liczcie występy tego grajka w kadrze i przy piątym się okaże.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
A tym czasem ISR leje AUS 4:2
Żeby nie było że to my i AUS to najwieksze lamagi tej grupy
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
Izraelczycy byli niezwykle skuteczni: z pięciu strzałów na bramkę cztery gole.
ISR podszedł do tego mocno emocjonalnie, to zemsta za obozy.
Pamiętacie jak któryś z naszych selekcjonerów motywował naszych piłkarzy wyświetlajac im filmy​ o drugiej wojnie światowej?
To tylko takie skojarzenia oczywiście.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Brzęczek realizuje 'all hands on deck', czyli wszystkie Rece na pokład...
Malarzowa tez widać zadra siedzi. W zeszłym tygodniu docinka o Legii (nie pamientam już co).

W tym zero tematu Legii ale wtrącenie "do Artura i tak nie możemy zadzwonić". Musiała dołożyć.
Istnieje prawdopodobieństwo, że Malarz swoją sytuację w klubie mógł odreagowywać w domu, a efekt domina powodował, że nieprzygotowana na to psychicznie żona przenosiła swoją reakcje na grunt zawodowy. Takie błędne koło.
Porucznik
  • 3 / 4
Niedługo nie będzie się mogła kobieta uśmiechnąć w tym programie bo i to zostanie odebrane jako docinka do Legii z powodu zadry po losie męża. Nienawistny uśmiech Darii.

Do którego Artura nie mogli zadzwonić? Jędrzejczyka? Pytam, bo nie oglądałem. Jak do Jędzy to niewykluczone, że z powodu dnia meczowego reprezentacji.
Może chodziło jej o Wichniarka, w tym samym czasie był chyba w Cafe Futbol...
Domyślny awatar Szeregowy
  • 3 / 6
Nie lubię tego typa i tyle. Ignorant, niepotrafiący przyznać się do błędu. Nie widzę u niego też pomysłu na Legię i to mnie boli najbardziej. Wszyscy wiemy że z taką grą przejście jakichkolwiek eliminacji w przypadku, ponownie szczęśliwego, zdobycia MP będzie niemożliwe. Znowu odpadniemy jak nie z Szeryfem to z jakimś Wójtem albo inną łajzą... Znowu ktoś ściągnięty z końca świata, nieznający realiów Eklapy, grubasów z PZPN, nie mówiąc o naszej mentalności, prowadzi Legię. Czy w kraju prawie 40 mln ludzi nie ma 20 dobrych piłkarzy i 6 osób sztabu szkoleniowego? Czy trzeba ściągać takie elementy gdzieś z końca świata?
Po pierwsze najwyraźniej trenera nie ma, albo jeśli chodzi o piłkarzy, to nie ma w zasięgu Legii tych najlepszych. Pomijam sytuację z Carlitosemem, bo w normalnych okolicznościach by go u nas nie było.
Po drugie musisz poszerzyć horyzonty, Portugalia to nie koniec świata. Zarówno dosłownie jak i w przenośni.
Poczekajmy aż stan boisk ulegnie poprawie, trochę stabilizacji trzeba dać trenerowi i zespołowi, być może niezbędny jest doświadczony i po prostu z wyższe półki napastnik.
Będzie dobrze.
Czy w kraju prawie 40 mln ludzi nie ma 20 dobrych piłkarzy i 6 osób sztabu szkoleniowego?

Nie, nie ma.
Dlatego m. in. obskoczyliśmy w***dol w Luksemburgu.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 4 / 11
Sama prawda. Brawo Artur Wichniarek. www.polsatsport.pl/film/wichniarek-legia-to-bagno-sa-pinto-sciagnal-ludzi-ktorzy-nie-potrafia-grac-w-pilke_6853788/?ref=aside_wideo
Zapytajmy jeszcze może o opinię innych wychowanków Lecha z czasów kiedy ich idol Piotr R. brylował w ekstraklasie. Na pewno usłyszymy więcej "samej prawdy".
Do czego to doszło żeby czlowiek kompletnie nie mający nic wspólnego z Legią teraz ani w przeszłości, był pytany o obecną sytuację i personalia w Legii...
Pułkownik
  • 4 / 0
alek

Ale sobie idola znalazłeś!
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 1 / 1
To nie jest mój idol. Dziwi reakcja forum, przecież o tym samym piszemy tutaj i to dość często.
Porucznik
  • 1 / 0
Alek my o tym piszemy bo się utożsamiamy z tym klubem, wspieramy go, często finansujemy kupując bilet, gadżety etc.. Ten klub był miłością naszych ojców, dziadków, i bedzie miłością naszych dzieci, dlatego mamy prawo go krytykować, Ale żadna qrwa z wronek nie będzie Mi mojej kochanej Legii obrzucać gównem tylko dlatego żeby zaistnieć w mediach...
Domyślny awatar Major
  • 3 / 0
Im więcej szczekają kibice regionalnych klubików na temat LEGII tym lepiej bo widać, że strach im zagląda w oczy bo LEGIA ma duże szansę na obronę MP !!!
============================================================================================================================
Im bliżej do końca rozgrywek tym większy będzie hejt na LEGIĘ kibiców regionalnych klubików.
LEGIA musi wygrywać kolejne mecze i nie oglądać się za siebie bo każde zwycięstwo będzie ją przybliżać do upragnionego celu - zdobycia 15 tytułu Mistrza Polski !!!

Tylko LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
Bartkovy

@bartkovy_01
Artur Wichniarek powiedział, że Ricardo Sa Pinto ściągnął ludzi, którzy nie mają pojęcia o piłce. Panie @wichniarek18 chętnie poznam nazwiska tych osób. Liczę na odpowiedź.


ArturWichniarek18

@wichniarek18
W odpowiedzi do @bartkovy_01
Brawo Panowie!!! Jeżeli wypowiedziana opinia o tym, że z waszego klubu pozbywają się reprezentantów Polski, aby sprowadzać najpierw piłkarzy od menagerów Chorawackich, a teraz Portugalskich o jakości bardzo przeciętnej wam zabolała to komu wy kibicujecie? Jak możecie to tolerować


Bartkovy

@bartkovy_01
W odpowiedzi do @wichniarek18
Niby kogo zabolała? Chcę poznać konkretnie - czemu sztab RSP nie zna się na piłce? Gość stawia na młodych polskich piłkarzy: Majecki, Stolarski, Wieteska, Szymański. Portugalczycy? Cafu oraz Martins to topowi pomocnicy polskiej ligi, a ocenianie Rochy czy Medeirosa źle nie grają.


Bartkovy

@bartkovy_01
Aha, jeżeli pozbycie się Pazdana czy Mączyńskiego (zwłaszcza) jest złą decyzją, to chyba nie mamy o czym dyskutować. Ile Mąka zagrał dobrych meczów w Legii? Jeden?
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 2 / 8
Nie kłam. Powiedział: "Z Legii robi się bagno". Powiedział to co pisze na tym forum wielu z nas. Najpierw był szrot z Chorwacji, a teraz jest szrot z Portugalii. Dodam od siebie, że nie sprowadza się dobrych Polaków tj. Kurzawa, Reca, Góralski, Wszołek, Szymański, Starzyński... Opowiada się bajki, że Portugalczycy są lepsi i tańsi. Jakby byli lepsi i tańsi to oni by szli do średnich dziadowskich klubów zagranicznych a nie Polacy.
Ty co? Z Poznania od Wichniarka?

Przegląd Sportowy tak zatytułował swój artykuł.
Domyślny awatar Major
  • 4 / 3
I teraz dochodzimy do głównego pytania - kto lepiej zna się na piłce? Facet z twittera (nic nie ujmując bartkovy) czy gość, który kopał gałę na poziomie reprezentacji? Skoro ten drugi krytykuje politykę transferową Legii to stawiamy na pierwszego?:)
...czy gość, który przeciętnie grał w kadrze jeżeli już był powoływany.
Druga sprawa, że Wichniarka łatwo można zgasić jak peta bo to typ z wiedzą jak Hajto, który tylko myśli, że jest inteligentny.

A to że jest subiektywny to chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego.
Pułkownik
  • 4 / 1
Czyli Cafu, Martins , Medeiros nie mają pojęcia o piłce? A Mączyński jest niby lepszy???? To chyba ten człowiek jest pod wpływem alkoholu i nie wie co mówi.
Domyślny awatar Major
  • 3 / 3
Bartkovy nie zagrał nawet jednego słabego meczu w reprezentacji:)

Dosłownie kilka dni pożegnaliśmy Iloskiego, czy ten transfer chociaż trochę nie daje do zastanowienia się czy może jednak eks-pyra nie ma ciut racji?

Czy taki Mączyński albo nawet Jodłowiec są gorsi od np Antolicia?
Generał dywizji
  • 2 / 0
Bartkovy zdał 2 proste pytania i wichniarek został zgaszony jak pet. Kolejny opłacany pajac bez wiedzy.
Nagy kontuzja..
Domyślny awatar Chorąży
  • 1 / 0
Tak.
Powazna kontuzja kolana. Podejrzenie zerwania więzadeł.
k.urwa...
..mać:(
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 1
Fatalnie .... nie cierpie tych meczów kadry bo zawsze coś się tam nasxym stranieri może zdarzyć...z drugiej strony jak grają tzn że prezentują jakąś wartość...kto za Nagy wg Was na skrzydło? Szymi Medeiros ?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Miejmy nadzieję, że na podejrzeniu się skończy... Jobbulást!
Jaki program tacy eksperci
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 8 / 1
Wichniarek to młotek a nie ekspert, ale fakt cała ta ekipa w studiu cienko. Wciskać ludziom ciemnotę, że Pazdan (bo to taki kontekst, czy przykład był) odszedł do Turcji, żeby się odbudować do gry w reprezentacji to traktowanie widzów jak półgłówków. Wiadomo, że Pazdan od dłuższego czasu szukał klubu, który mu zapłaci więcej a jego sytuacja w Legii była ściśle związana z jego planami na przyszłość. Odchodził (dość długo), żeby zarobić a nie żeby się odbudowywać. Czasami mówią do rzeczy a czasami bredzą, normalka.
Pułkownik
  • 1 / 0
Gdyby nie ona Pazdana, to już sezon temu by odszedł do Turcji. Chciał wyjechać i wyjechał, to tyle w temacie.
~Lazienkowska3
  • 12 / 3
Legia powinna podać Wichniarka do sądu za te oszczerstwa. Zwyczajnie go pozwać i ściągnąć od krykietowca tyle kasy ile się da. Fundacji na które można wpłacić jest wiele. Oprócz tego przeprosiny w tym szmatławym programie Borka wygłaszane co tydzień przez pół roku.
Oprócz tego cała ta szajka z Polsatu z zakazem wstępu na obiekty Legii Warszawa przez 5 lat. Może się nauczą....
Generał
  • 5 / 4
www.polsatsport.pl/film/wichniarek-legia-to-bagno-sa-pinto-sciagnal-ludzi-ktorzy-nie-potrafia-grac-w-pilke_6853788/?ref=aside_wideo

Za tą wypowiedź? czy wy już totalnie odlecieliście?
~Lazienkowska3
  • 5 / 1
Tak, za to właśnie . To był ewidentnie ustawiony fragment programy. Te ohydne insynuacje na temat Legii. wygłaszał przy wtórze śmiechu i aplauzu reszty uczestników tego spektaklu z zacofanych pyr. Zwróć uwagę na to, jak Borek podgrzewał ton wypowiedzi mówiąc o szczęściu Sa Pinto i prowokował Wichniarka do brnięcia w hejt. Moim zdaniem zarówno hejter jak również prowodyr powinni beknąć za to na sali sądowej.
Generał
  • 4 / 5
Rozumiem. Czyli o Legii dziennikarze mogą mówić tylko dobrze albo wcale, i w żadnym wypadku nie wolno krytykować RSP, sprowadzanych przez niego zawodników a już na pewno nie prezesa Mioduskiego.
~Lazienkowska3
  • 4 / 0
Można krytykować, mieć odmienne zdanie ale to wszystko MUSI mieć formę krytyki merytorycznej. Czy uważasz, że ciągłe używanie określeń szrot, bagno, pogardliwe określenia w stosunku do klubu to jest krytyka ? Nie to jest najczystszej postaci hejt. Przypomnij sobie jak uzasadnił Sa Pinto pozbycie się Mączyńskiego. Powiedział, że facet nie potrafi 3 razy prosto kopnąć piłki. I miał rację, bo kilka dni później w Warszawie, w czasie meczu Legia- Śląsk Mączyński pokazał, że Sa Pinto ma rację. To jest forma krytyki a nie bagno i szrot. W ogóle mam wrażenie, iż Wichniarkowi bliżej do Mączyńskiego niż do np. Medeirosa jeśli chodzi o klasę piłkarską. Kolejne nic w programie Polsatu.
Po prostu muszą rozdmuchiwać bo robi się za spokojnie.
Generał
  • 3 / 3
W stosunku do klubu?
Mylisz pojęcia, nie Ty jedyny tu zresztą. Pinto nie Legia, tylko pracownik Klubu, dzisiaj jest jutro bedzie inny. I tyle.
~Lazienkowska3
  • 4 / 0
Niestety, masz rację. Jak się opluje parę razy Legię to poprawią się wskaźniki oglądalności, słuchalności i czego tam jeszcze.
Chociaż na tych dziennikarskich oszołomów działa jeszcze widmo sądu i ostra reakcja na hejt. Mioduski zagroził pozwem Stanowskiemu i lekko spasował główny hejter. Pinto wytoczył działo przeciw Koprowiak, Przegląd się trochę burzył ale nieco odpuścili. Tu trzeba tak samo. Nie może być tak, ze przychodzi do studia jakiś nieudacznik i obraża ludzi, klub i jego dobre imię. Tylko sąd i słuszny domiar może ich powstrzymać przed oszczerstwami.
~Lazienkowska3
  • 5 / 0
Nie przyjacielu, powiedział, że Legia to bagno, a Legia to klub. To ludzie tam pracujący, trenerzy, piłkarze i rzesze wiernych kibiców.
Naprawdę Polsat i sam Wichniarek popełnili wielki błąd prowadząc audycję w tym tonie. Ale może za tydzień, w tym samym składzie poprowadzą hejterskie wywody na temat amiki, zwane od pewnego czasu Lechem.Może?
Domyślny awatar Sierżant
  • 3 / 6
RSP niestety odleciał. Cieszę się, że ma wielkie ambicje, bo trener Legii nie powinien być "ciepłą kluchą", ale rzeczywistość ma się nijak do jego opowieści. Legia gra kompletny antyfutbol, nasi biegają wolno i w jednostajnym tempie, brakuje kreatywnych zagrań w przodzie, stwarzamy mało sytuacji pod bramką przeciwnika. To nieprawda, że dominowaliśmy nad rywalami w przegranych meczach - było dokładnie odwrotnie z Craxą, Lechem, a nawet długimi fragmentami z Rakowem (!), choć to drużyna z I ligi. W końcówkach meczów daliśmy się zdominować drużynom z dołu tabeli - Arce i Śląskowi, które były bliskie remisu. Ciemnego obrazu dopełniają czerwone kartki Remy'ego i Cafu wynikające z bezmyślności i frustracji. Teraz Cafu nie może grać i jaką mamy alternatywę w pomocy zdaniem trenera - nominalnych obrońców Astiza i Remy'ego oraz żółtodziobów Karbownika lub Praszelika. Litość i trwoga! Już lepiej, żeby zagrał Radović, bo nie będzie nikogo do rozegrania akcji. Trenerze Sa Pinto, tu mówi Ziemia! Wracaj czym prędzej na zieloną planetę, bo tlen się kończy!
Generał
  • 10 / 3
"Legia to szambo"

Artur Wichniarek o Legii i RSP.
Ta antylegijna nagonka na Mioduskiego i Sa Pinto nie ma jak widać końca.
Domyślny awatar Generał broni
  • 8 / 2
Konsekwentnie ignorować i bojkotować, robić swoje i się rozwijać. To gówno samo spłynie po zdobyciu kolejnego MP.
No ale przynajmniej wybetonowane. Nie to co w reszcie ekstraklasy. ;)
Domyślny awatar Chorąży
  • 7 / 0
Ale zauważ,że ci poznańscy "eksperci" też skupiają się na Legii zamiast patrzeć i mówić o tym bagnie jakie ma miejsce w ich Amice.Nikt nie krytykuje Nawałki...
Domyślny awatar Generał broni
  • 8 / 3
To nie jest krytyka, to jest prostacki hejt i czyste chamstwo.
Porucznik
  • 5 / 6
Bagno, nie szambo. Po co ta dodatkowa dramaturgia, jarząbkoidzie? Do waszej oblężonej twierdzy dociera jakiś inny sygnał telewizyjny? Mogłeś jeszcze wspomnieć kontekst wypowiedzi Wichniarka, który tuż przed tym powiedział, że Legia jest wizytówką polskiej piłki, że gdziekolwiek pojedziesz wszyscy będą kojarzyć Legię. Mogą nie skojarzyć Widzewa, Lecha, ale Legię wszyscy skojarzą. To już nie pasowałoby do twojego urojenia parajarząbkoidalnego? Później Wichniarek stwierdza, że ktoś (w zamyśle Mioduski, jego doradcy oraz Sa Pinto) robi z Legii bagno, nawiązując do początka swojej wypowiedzi, że nie zatrudniałby w Legii przebierańców z Chorwacji a teraz Sa Pinto. Nie ma racji? Ktokolwiek dobrze życzący Legii nie zatrudniłby w niej przebierańca Jozaka i nie poprawił trenerem kobiet Klafuriciem, a na koniec nie szukał stabilizacji i spokoju u steru z portugalskim psychopatą, którego średni czas pracy w klubach wynosi 9 miesięcy i po blisko 8 miesiącach od jego zatrudnienia, na grę prowadzonej przez niego drużyny ledwie da sie patrzeć, bo ta gra jakąś prymitywną rąbankę. Ktoś za ten kabaret pomyłek odpowiada i dla podpowiedzi dodam, że nie są to media i nie jest temu winna nagonka na Legię.
Bagno, szambo...co za różnica? Dla mnie słowa nieobiektywnego względem Legii Lechity mają tyle obiektywizmu co "wyrocznia" Stanowski oceniający kto był lepszym prezesem Legii - Leśnodorski czy Mioduski... jarząbku Leśnego.
Podpułkownik
  • 3 / 4
TLW, jeżeli dla Ciebie nie ma różnicy między bagnem a szambem, to wsadź rękę do obu. Przekonasz się czy jest. Właśnie w taki sposób powstają idiotyczne ploty i przekłamania. TLW dołoży coś od siebie i zrobi się góvnoburza. Nie wiadomo czy okradł czy został okradziony. Wszystko jedno. Zamieszany był w kradzież.
masi

Co to w ogóle za porównanie?

Wydźwięk słów Wichniarka ma być tylko i wyłącznie negatywny. Bagno zawsze miało taki oddźwięk a wśród tej wesołej gromadki w Cafe Futbol ciężko znaleźć kogokolwiek, kto byłby realnie zaniepokojony "złą" sytuacją w Legii i prawdziwie zatroskany naszą sytuacją.

Wichniarek niech się lepiej skoncentruje na swoim klubiku, który nie jest bagnem a wspaniałą, żyzną ziemią do uprawy ziemniaków(pyr) i ich sternikiem Nawałką.
Domyślny awatar Generał broni
  • 6 / 3
Antylegijne trolle bronią Wichniarka... dobre! Bo powiedział na Legię bagno, a nie szambo. Jesteście siebie warci z tym Wichniarkiem, szkodniki.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 2 / 4
Nie kłam. Powiedział: "Z Legii robi się bagno". Powiedział to co pisze na tym forum wielu z nas. Najpierw był szrot z Chorwacji, a teraz jest szrot z Portugalii. Dodam od siebie, że nie sprowadza się dobrych Polaków tj. Kurzawa, Reca, Góralski, Wszołek, Szymański, Starzyński... Opowiada się bajki, że Portugalczycy są lepsi i tańsi. Jakby byli lepsi i tańsi to oni by szli do średnich dziadowskich klubów zagranicznych a nie Polacy.
Generał
  • 2 / 1
Alek
Zdajesz sobie sprawę, że Ci zwodnicy których wymieniłeś w sumie kosztują z kilkanascie mln euro?:)
Porucznik
  • 4 / 5
jarząbku166, Wichniarka nie ma potrzeby bronić, może przed parajarząbkoidalnymi urojeniami jak zaprezentowane powyżej na podstawie nieprawdziwego cytatu wyrwanego dodatkowo z kontekstu. Nie uważam tej wypowiedzi nawet za kontrowersyjną, a dlaczego to uargumentowałem w poprzednim komentarzu. Legii kibicuje jakieś 100 razy dłużej niż ty. Przeżyłem wszystkich właścicieli od czasów wyłączenia Legii ze struktur wojskowych i nawet przed Leśnodorskim, który z nich wszystkich robił to najlepiej, nie leżałem krzyżem jak wy przed Mioduskim. Dokładam do tego interesu więcej niż za czasów Złego. Mam karnet, wykupione pół oficjalnego sklepu, co mecz zostawiam kasę na stadionie i ciągne tu tylu ludzi ile się da, więc jak chcesz decydować o czyjejś antylegijności, to co najwyżej swojego kota, psa albo chomika, bo na pewno nie mojej.

Jarząbek Leśnego? Nie obrażę się. Daleko mi jednak do waszego poziomu. Nie musiałem budować oblężonej twierdzy, tworzyć alternatywnej rzeczywistości i przytakiwać każdej jego decyzji i bronić ich jak niepodległości. W swoim jarząbkowaniu dawno postradaliście zmysły. Doprowadziliście do tego, że nie można już nawet napisać, że Legia gra źle i osiągnęliście poziom opętania znany mi do tej pory ze stron typu kkslech.com czy wisłaportal.
Pjetras
Twoje wypowiedzi sa w punkt i ja też mysle jak Ty a z wypowiedzia wichniarka sie zgadzam pracujac we Francji syn szefa kibic Saint Etienne znał z Polski jeden klub Legie tak Panowie nasza Legie i ona jest wizerunkiem Polskiej piłki a kopiemy sie po czole i mamy nie okrzesanego trenera niestety ale prezes ma zlych doradców
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
@el1916 A Medeiros wciąż może być warty 60 mln euro.
Generał dywizji
  • 4 / 2
Właśnie oglądam Stan Futbolu z nudów i co usłyszałem??? Stanowski,Probierz i Kowal na podstawie wymiany zdań bardzo prawdziwych o co ich nie podejrzewałem stwierdzili
Stanowski: extraklapa ma za zadanie exprotować jak najwięcej piłkarzy zza granicę aby tam się doszkolili bo to jest dobre dla Polskiej piłki.
Probierz: To prawda, ale nikt nie powie tego wprost.
Stanowski: Jest z tego duża kasa dla klubów.
Probierz: Owszem ale to nie jest takie dobre bo trenerzy non stop musza budować, a nie robić kolejnych etapów szkolenia, a wszyscy wymagają awansów.
A ja głupi myślałem, że zadaniem ekstraklasy jest bawić oko kibica, a nie pełnić rolę ligi rezerw włoskich klubów.

Jestem ciekawy, czy dożyjemy czasów kiedy "eksperci" zaczną żałować transferów wychodzących z ESA, zamiast mlaskać "ojaaa... patrz... pięć złotych! ale mamy szczęście!"
Porucznik
  • 3 / 0
Niestety Thorstein dozylismy czasów gdzie wszystko kręci sie wokół pieniędzy, pilka to biznes i liczy sie tylko by jak najdrożej i jak najszybciej sprzedać młodego zawodnika a nie by budować dlugofalowo
Dlatego mimo wszelkich jego mankamentów tak cenimy Kuchego ;)
Generał dywizji
  • 5 / 2
Kolejny pseudo "expert" wichniarek przejechał się po RSP twierdząc, że ten na podstawie sytuacji z Pazdanem tak się zna na piłce jak on na krykiecie i potem lepiej jakby on był doradcą DM to on by nie pozwolił na Legię Chorwacką i teraz Portugalską bo Legia ma być prowadzona prze PMS. No ja pierydole co za błazen.
Domyślny awatar Chorąży
  • 4 / 1
Widze właśnie ,że ten poznański burak wypocił jakiś artykuł dla PS dając w tytule-Legia Warszawa to bagno chyba o to ci chodzi?Nawet nie klikam bo szkoda nerwów na zakompleksionego bałwana.Dziwne,że ten kretyn nie płodzi żadnych artykułów o swojej poznańskiej Amice,która od lat leży na glebie.
Ale gdy ktoś na nas pluje to też nie możemy udawać że pada deszcz.
Porucznik
  • 3 / 0
Ale tak jest, teraz każdy dzban nie związany z naszym klubem sra na nas bo każdy negatywny artykuł który ma w nazwie nasz klub jest najgoretszym tematem... Mam ogromną nadzieję że chłopaki zdobędą MP, awansują do pucharów i zamkną mordy wszystkim tym pseudo znaffcą..
Sra bo ma przyzwolenie od całego środowiska. To nic że Legia jako jedyny klub trzyma jako tako ranking klubowy w Europie ale krytykować można, w końcu to "tylko Legia" i nikt jej nie lubi, nawet niektórzy kibice też jakoś niespecjalnie po odstawieniu kilku osób, które są chyba ważniejsze od samego klubu.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 5 / 2
Nie usprawiedliwiajac wg mnie naszego bardzo slabego scautingu bez akademii lub bardzo wczesnego wylapywania talentow naprawdę ciężko mieć Polaków w drużynie. Poniżej wycinek z wywiadu z Wieteska - dla młodych liczy się tylko wyjazd jak najsxybciej

"Przykład Jana Bednarka czy chłopaków, którzy wyjechali do Włoch pokazał, że można się wybić, zaistnieć.
- Na pewno działa to na wyobraźnię. Marzeniem każdego młodego chłopaka z Polski jest wyjechać za granicę i spróbować tam swoich sił. Ze mną jest podobnie."
Trenerze będzie mistrzostwo to wszyscy zapomną o stylu. Powodzenia
Generał dywizji
  • 4 / 4
I tu się mylisz. Co by nie osiągnął RSP z Legią to i tak będzie yebany na potęgę bo miał czelność mieć swoje zdanie.
Wymęczone mistrzostwo w mega słabej lidze z klubem który ma kilka razy większy budżet od reszty.A dalej co?Kolejna kompromitacja w europie.W swoim CV już ma pampers odpadnięcie z amatorami z Luksemburga kto następny?W rewanżu gdy Legia musiała gonić wynik z amatorami ten klaun ustawił całą drużyne na własnej połowie.Dopiero w drugiej połowie od 70minuty gdy już był nóż na gardle Legia całkowicie ich zamkneła przed własnym polem karnym i odpadła przez brak czasu.5minut więcej i Legia wcisneła by tego 3 gola i grała dalej.Przez taktyke pseudotrenera tego czasu zabrakło.
Nie wiem czy pamiętasz; ale na F91 to Sa Pinto nawet nie zdążył rozpakować walizek.
Ale za to Malarz dał mecz zycia
Futbolowy klaunie z Posen.

Jeszcze będziesz zgrzytał zębami i wylewał swoją żółć na tym i pozostałych kontach. Tyle z twojego ujadania.
Co ciekawe ostatnio nawet Boniek tłumaczył odpadnięcie z Dudelange, twierdząc, że to nie żadni amatorzy ale zespół, który może sprawić każdemu kłopoty.
Futbolowy, przypomnij z jaką to ogromną przewagą były zdobywane poprzednie mistrzostwa, to po pierwsze, a po drugie jeszcze w tym sezonie nikt mistrzostwa nie zdobył i nie wiadomo z jaką przewagą to zrobi Legia gdyby ewentualnie zdobyła to kolejne mistrzostwo, czego życzę wszystkim kibicom naszej Legii.
Księga ulicy mówi jasno. Szanuj trenera swego bo zawsze możesz mieć gorszego.
Księga ulicy mówi również: Czytaj umowy z dystrybutorami twoich dzieł przed podpisaniem...
Żeby mieć problemy z tytułu praw autorskich do własnych dzieł to tylko Walaszek potrafi...
Domyślny awatar Kapitan
  • 4 / 3
Jak na razie Sa Pinto nic nie pokazał. Niewiele już mu zostało czasu. Inna kwestia że fakty wydają siępotwierdzać jego opinię o naszych piłkarzach - wcale nie są jacyś wyraźnje lepsi od reszty ligi.
To mi przypomina kultowe zdanie wypowiadane przez wykonawców przy przyjmowaniu zlecenia: „Będzie pan zadowolony”... ;)
Co pasuje do faktu, że ostatnio Sa Piinto przynosi na rano do roboty browary ;)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
To zależy, który pan... ;-)
Domyślny awatar Generał broni
  • 10 / 7
Jak zwykle na forum po wywiadzie z trenerem pojawili się sabotażyści, marzący o wskrzeszeniu "gwiazd" pokroju Malarza i Radovica, bo przecież "bardzo dobrze wyglądają piłkarsko", czyli wszystko by osłabić Legię pod płaszczykiem troski o szanse podstarzałych nieperspektywicznych zawodników. Sabotażyści wieszczą urbi et orbi, że gdy te "gwiazdy" zagrają, ziści się dziejowa sprawiedliwość.
Nie zapominaj o Ojrzyńskim jako trenerze jedynki. :D
Ojrzyński i tak dwa razy lepszy od pajacyka z portugalii.
Domyślny awatar Generał broni
  • 5 / 5
To jest właśnie najlepszy dowód, że kibole chcą szkodzić Legii i zawsze dążyć do realizacji WYŁĄCZNIE własnych interesów kosztem Legii. Zatem chodzi takim szkodnikom o to TYLKO, żeby mieć kibolskiego prezesa i kibolskiego trenera, bo to daje tym szkodnikom szanse wpływu na klub i jego opanowanie. Ta szarańcza ZAWSZE chce obsiąść Legię i jej kosztem funkcjonować i się rozwijać. Niestety dopóki nie zostanie wypleniona, będzie Legię osłabiać, bo słabość Legii to siła kibolstwa.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 6 / 7
Wydaje mi się że trener żyje w innej rzeczywistości albo podczas trwania meczu ma zamknięte oczy. Od początku roku nie zagraliśmy ani jednego dobrego meczu po którym można wstać i bić brawo. Zazwyczaj jest długa pilka do przodu i może coś z tego wyjdzie. Nie wiem kiedy trener liczy na dobra grę? W maju na 3 kolejki przed końcem ligi , gdy może już być po ptakach? Ma na tyle szczęścia ze Lechia gra piach bo w innym przypadku już bylo by po mistrzu. Niestety ale od tylu mc nie mamy stylu
A gdzież się podziali przedstawiciele słynnej Polskiej myśli szkoleniowej?:)
http://www.sport.pl/pilka/7,64946,24574480,france-football-wybral-50-najlepszych-trenerow-w-historii-szkoleniowiec.html#s=BoxSportLink
Milik ich zaraził, więc ich nie było przy wyborze :D
Johann Cruyff na czwartym miejscu w rankingu, a Łobanowski na szóstym? Nie znalazło się miejsce dla Alfa Ramsey'a, ale jest niejaki Wiktor Masłow, "znakomity" trener Torpedo Moskwa. Chyba redaktorzy France Football upadli na głowę.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Gusztáv Sebes? Karl Rappan?
Generał dywizji
  • 3 / 1
Tylko zwycięstwo w Krakowie tylko zwycięstwo.
~Hustawkak
  • 0 / 0
Nie oszukujmy się trenerzy typu Nawałka Grosz Brzeczek to na Cypr Liechtenstein itd
Co taki trener może pokazać chłopakom na codzień grającym w Bundeslidze Serie A
Radovic wygląda dobrze piłkarsko,ale nie dostanie szansy dopóki nie nauczy się grać w obronie.Dobrze,że trener potwierdził to o czym ostatnio pisałem.
Myślamy o przyszłości a nie o Rado. On już swoje zrobił. Teraz czas na emeryture. Nic nie może wiecznie trwać. Trzeba dawać szansę młodym.
Sierżant
  • 3 / 3
A Agra nie daje nic w obronie (poza niebezpieczeństwem) ani w ataku i gra. Tu chodzi o coś innego...
Trzeba dawać szanse młodym,ale przy tym trenerze to się nie rozwiną jedynie nauczą biegać i grać w obronie.Szymanski jak gra w Legii to się z niego śmieją ,że nie ma siły dokopać do bramki jedzie na kadre do Michniewicza i po jego mikrocyklu treningowym ma siłe żeby walić ze stojącej piłki bombe z 30metrów w okienko bramki.
Wszystkim cierpliwym i niecierpliwym dedykuję stary kawałek Anny Jantar "Nic nie może przecież wiecznie trwać".
~Borsuk
  • 2 / 0
Po przeczytaniu tego wywiadu odniosłem wrażenie, że pan trener żyje w świecie własnych imaginacji! To niezbyt dobrze wróży Legii.......
~W45
  • 0 / 1
Może Panu sa pinto ktoś by puścił jak potrafiła grać Legia magiery, czerczesowa, skorzy, berga, czy nawet Urbana! Bo to co według niego jest dobra gra nie da się oglądać. Facet jest oderwany od rzeczywistości. I te porównania że w zeszłym sezonie mieliśmy 6 pkt mniej. Przecież zeszły sezon to był jeden najgorszych. To jest amator z profesjonalnym kontraktem, jak większość zawodników zresztą
Sierżant
  • 6 / 7
Kurvva. Dlaczego to zawsze pode mnie muszą podszywać się jakieś deebile? Mam już jednego fanatyka na czarnej-elce i wystarczy. Zdumiewające. Ścierwojady mają się dobrze.

Chuuju, przestań się podszywać, chuuju.
kibic50
poważnie to podróbka jest, ten kibuc? Wpierw pomyślalem sobie, że figlujesz. Ale teraz to już nie wiem co sądzić...

Co by nie było, oświadczam, że podróbki nicków uważam za rzadkie kuuurestwo.
Generał broni
  • 0 / 2
Incepcja normalnie :)
Hm, zatem sprawa jest co najmniej tajemnicza, ocierająca się o spiryt-ualizm. Na wszelki wypadek potraktuję naszego kibica50 i wszystkie spokrewnione z nim loginy jako folklorystyczną ciekawostkę tego portalu. Coś takiego, jak baba z trzema cyckami...
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 2
panie Trenerze....trzymam pana za slowo ...jak w tytule niech tak bedzie
Z tym zadowoleniem bym nie szarżował, ale z drugiej strony nasza sytuacja w tabeli nie jest zła, zatem zobaczymy, co z tego wyniknie. Bądźmy dobrej myśli!
Tylko Legia!
Generał broni
  • 1 / 3
Panie trenerze, zęby bolą na meczach Legii. Tylko mistrzostwo, tylko mistrzostwo!
Swoją drogą - kwiat polskiej trenerki właśnie żalił się do mediów, że Milik (którego z Austrią wystawił mimo gorączki) mu pozarazal połowę składu i że nie rozumie jak to możliwe.
I pomyśleć że niewiele brakowało by był u nas. Przy tym już sraczką Klafa brzmi profesjonalnie...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 4 / 1
Naprawdę? Co to ma być? Przedmeczowa wymówka? Zasłona dymna? Przed Łotwą!?
To jakieś farmazony są...
Raczej profesjonalizm sztabu :)
Jeszcze gdyby to był Lewy to bym zrozumiał. Ale Milik powinien się pakować po pierwszym kichnięciu ;)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 1
Przecież nie skusiła go perspektywa wczasów na bałtyckiej riwierze nad Zatoką Ryską, suto zakrapianych miejscowym czarnym balsamem, zakąszanym deserem chlebowym...
~PAW
  • 1 / 2
Wszystko cacy, po za tym, że nieprawdą jest, że dominujemy nad przeciwnikiem, że mamy pomysł na grę. Za to prawdą jest, co Pan mówi, że nie da się prowadzić gry przez 90 minut, a u nas to nawet przez 45 żadko się udaje. Na dziś gramy bez stylu, topornie, formacje się nie rozumieją, środek pomocy przesypia dwie trzecie meczu. A skoro mamy ligę równych drużyn to po kiego wała nam budżet trzy razy większy od innych???? Po co nam Sa Pinto jak można trzy razy taniej jakiegoś Fornalika, Smude czy Probierza...
Podpułkownik
  • 1 / 0
Panie Trenerze, niech słowo ciałem się stanie.
Domyślny awatar Generał broni
  • 4 / 5
Tak jest, to jest trener czasu spokojnego budowania i stabilizacji. Śmiało stawia na młodych zawodników, wymaga solidnej pracy na co dzień i zaangażowania na boisku.
Ale nie wygrywa wszystkich meczy 15:0, czego wierni kibice oczekują.
Do tego odstawia emerytów których kibice chcieli by odstawić, ale po odstawieniu zmienili zdanie
#Pinto_out.
Podpułkownik
  • 2 / 2
Wydawało mi się, że jestem wiernym kibicem, ale do głowy mi nie przyszło, że chodzi o "szczypiorniaka" ;-)
"Kibice będą z nas zadowoleni" - pytanie kiedy? Po następnej kolejce? Po rundzie? Po sezonie? Po awansie do europucharów? Czy dopiero na jesieni, przy "nowym rozdaniu"? Kibic z natury rzeczy jest niecierpliwy, właściciel klubu z resztą też. Czekamy na dobrą grę, na przekonujące wyniki. Jesteśmy z Legią, jesteśmy z drużyną i z Panem, ale weź się i graczy w garść, chcemy zobaczyć mocną Legię! Do boju!
Podpułkownik
  • 3 / 0
Kibic z natury rzeczy jest wyrozumiały. Na pierwsze trzy pytania odpowiadam: TAK, bo kibic jest też mało obiektywny i zwykle pełen nadziei.
A z Kozaka to mieli być zadowoleni kibice czy właściciel, bo nie pamiętam?
Panie Ryśku, póki co - wspieramy. Ale patrzymy się bacznie na efekty. A nie zapominaj Pan, że masz Pan już dwie duże wtopy: 1. Odpadnięcie z PP (w ostatnich latach żeśmy się przyzwyczaili, że ten Puchar stoi w gablocie na Ł3); 2. Porażkę w prestiżowych "derbach Polski" z Pyrami, w Poznaniu. I to z Pyrami w beznadziejnej formie! Tak że trzym się Pan, ale prosimy o trochę więcej. I już bez wpadek!!!
Domyślny awatar Chorąży
  • 5 / 2
Większą wtopą od samej porażki w PP było tłumaczenie, że Raków ma piłkarzy z przeszłością w ekstraklasie.
Pułkownik
  • 4 / 3
RSP zachowuje się jak taki portugalski Probierz, nawet założenia na budowę drużyny ma podobne: zbudować zespół wysokich drwali, którzy nie koniecznie będą umieć grać w piłkę, ale będą orać murawę. Ciekawi mnie tylko, czy trener celowo zaniża wartość naszej drużyny, czy faktycznie jesteśmy kadrowo tak słabi, że nie wyróżniamy się z reszty ligi. CV każdego z tych graczy jest co najmniej dobre na tle reszty ekstraklasy. Mają doświadczenie w lepszych ligach niż nasza. Zatem albo skauting nie istnieje, a lepsze drużyny słusznie tych graczy wypluły i nic oni nie potrafią, albo trener zarzyna potencjał tego zespołu swoimi pomysłami na grę. Strzelam że po części jedno i drugie.
Dlatego sprowadził samych mikrusów. :) Po meczu w Gdyni nie dziwię się że zwątpił w techniczną grę i potrzebuje wysokich opcji na kartofliska.

Porównanie z Probierzem lepiej wygląda jak mówimy o temperamencie.
Tylko to za co MP jest chwalony jest dla wszystkich problemem u Są Pinto. Zdumiewające.
To że jeździmy cinquecento w otoczeniu maluchów nie gwarantuje jeszcze zwycięstwa w wyścigu...
Chorąży
  • 1 / 2
Po rundzie wiosennej a później mistrzowskiej zweryfikujemy. Teraz powinniśmy być z trenerem i zespołem
Domyślny awatar Generał broni
  • 4 / 10
Od weryfikacji jest zarząd, a kibice od kibicowania.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 1
A tymczasem w Europie — Luksemburg na czeli tabeli grupowej...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 1
Poprawka: na czele, ma się rozumieć.
A Portugalia (z CR7) jest druga! Zdumiewające ;-)
Po za tym ,że ma dobrego trenera od przygotowania motorycznego to trenersko leży i wszędzie się na nim szybko poznają.Taktyki nie dopasuje pod posiadany potencjał,nie wykorzysta tego co ma tylko musi mieć wysokiego napastnika na którego będa grane długie lagi jak teraz na Carlitosa.
Domyślny awatar Kapitan
  • 2 / 2
Taktycznie to Pinto wygląda na totalnego ignoranta niestety...
Panie trenerze. Proszę się liczyć ze słowami. U nas źle się ocenia szkoleniowców realnie patrzących na jakosc drużyny.
My zawsze jesteśmy wielcy i powinniśmy deklasowac rywali. Tak się nie dzieje? Wina trenera!!! Powodzenia w nowym klubie. Następny proszę....

I tak w koło Macieju.
Remy 50 meczów w Ligue 1
Hlousek 80 w Bundeslidze
Vesovic jeden z najlepszych piłkarzy reprezentacji Czarnogóry najlepszy prawy skrzydłowy i prawy obrońca ligi Chorwackiej sezon po sezonie
Jędrzejczyk duże doświadczenie z ligi rosyjskiej i reprezentacji
Cafu duże doświadczenie z ligi Portugalskiej i spore z Ligue 1
Martins ponad 100 meczów w Sportingu i 2 w reprezentacji Portugalii
Szymanski kluczowy zawodnik u -21 jeden z największych polskich talentów
Medeiros był czołowym skrzydłowym ligi Portugalskiej pograł coś w Serie A
Carlitos się sprawdził i trafił tutaj jako gwiazda polskiej ekstraklasy
Śmieszy mnie jak ludzie łykają ,że mamy skład na tym samym poziomie co reszta ligi,która sprowadza anonimowych ogórków bez doświadczenia,których nie chcieli w anonimowych ligach.Jako kibic mam prawo wymagać,że Legia z tym składem personalnym będzie grał na miare potencjału.Ofensywnie a nie defensywnie.Jestem pewien,że gdyby trenerem Legii był nawet taki Dominik Nowak z Miedzi,który stawia na fajną ofensywną piłke to gra Legii grałaby 5 razy lepiej dla oka/
No to wymagaj. A że od 20 lat klub nie spełnił twoich oczekiwań to twoja personalna porażka.

Bez stabilizacji każdy piłkarz będzie grał poniżej oczekiwań.
Z tym trener to nic innego jak męka Legii nie czeka.Nigdzie nie napisałem,że od 20lat Legia niespełnia moich oczekiwań za Berga był fajny sezon w europie.Za Magiery Legia grała odważną i ciekawą piłke.Po zwolnieniu Jacka Mioduski rozmienia klub na drobne.
Za Magiery graliśmy ciekawa piłkę? To ciekawe.
Na wiosnę męki były straszne.
O straconej jesieni nie wspominając.
Co byś nie napisał to trener Magiera ma w CV wygraną ze Sportingiem i remisy z wielkim Realem i Ajaxem. Portugalski krzykacz nigdy takich takich sukcesów nie osiągnie.
No i nigdy nie zostanie selekcjonerem U20 Polski. A co do wyników w pucharach to zaczekaj do jesieni.
Bo nikomu nigdy do głowy nie przyjdzie żeby zaproponować mu prace selekcjonera.Do jesieni z tym trenerem w europie ? Good joke.
No faktycznie. Roboty w PZPN raczej nie dostanie. Nie to co wielki trener z mądrze stojącym sztabem.
Domyślny awatar Generał broni
  • 6 / 6
Nie wiem thorstein, po co wchodzisz w polemikę z dzbanami
Jz - Nudny dzien w robocie.


Futbolowy - pisałeś coś o Nowaku. Przypominam że eksperyment "tę drużynę poprowadzi nawet sprzątaczka" już przerabialiśmy, co skończyło się problemami w Mołdawii, Kazachstanie, sraczką na Słowacji i pokazem siły w Luksemburgu.
Nigdzie nie napisałem nic o sprzątaczce znowu coś sobie dodajesz.Umniejszasz polskim trenerom a kilku z nich już wskazało miejsce w szeregu portugalczykowi.Następny w kolejce jest Stolarczyk.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 4 / 5
Dobry wywiad. Jak RSP publicznie mówi o futbolu to ja to po pierwsze rozumiem, po drugie dowiaduję się czegoś, na co nie zwróciłem uwagi. Jak mówi Nawałka albo Brzęczek to rozumiem słowa, ale co do treści to już nie bardzo.
A przy okazji jego oceny Ekstraklasy to nie padło tu nic o presji wyniku a to sporo tłumaczy. Na przykład taki Lech - jak pogodzą się z tym, że stracili sezon będą grali lepiej. Jagiellonia - wiadomo wańka-wstańka, Piast też pasuje do tego tyle, że u nich żadnej presji na wynik (jeszcze) nie ma. Lechia według tej "teorii" zacznie się spalać niedługo, zobaczymy. No i my, a my jesteśmy mistrzami Polski także w grze pod ciągłym stresem o punkty i dlatego wygramy tę ligę.
Podporucznik
  • 1 / 4
Sa Pinto sprawia wrażenie, że wie o czym mówi. Jest pewny siebie, ma doświadczenie jako piłkarz i trener. Powinno być świetnie. Dostał od klubu pełne wsparcie, takie zgrupowania jakie chciał, piłkarzy jakich chciał. Jednak mam problem z tym co widzę na boisku. Bo jednak bez wątpienia nasze wyniki są lepsze od gry i to pomimo kompromitującej wtopy z I ligowcem w PP. Można powiedzieć, że poziom jest wyrównany ale nie można, że wysoki. To, że wszyscy grają piach nie znaczy, że my też mamy...Moja wiara w to, że odpalimy jest dzisiaj znacznie mniejsza jak przed zimowym obozem. Nie widać postępu w grze, nie ma progresu, fizycznie też nie przerastamy ligi. Każdy mecz wisi na włosku...Wcale nie oznacza to, że chcę zwalniać trenera. Dogra ten sezon do końca i przyjdzie czas na ocenę. Jeśli nie zdobędzie tytułu i tak zostanie zwolniony, tu nie ma wątpliwości. Prezes Darek tego nie wytrzyma.
Dajcie temu trenerowi czas. Stokowiec kompromitowal zespół Lechii w tamtym sezonie. Jednak dano mu czas i są efekty. U nas to każdy myśli że w kilka miesięcy można zbudować drużynę. Z takim podejściem nigdy nic dobrego nie będzie.
Kapitan
  • 3 / 2
Zdarza sie, ze krytykuje jakosc artykulow na Legia.net, ale - nie odnoszac sie do meritum, nie komentujac wypowiedzi Sa Pinto - tym razem konieczna jest pochwala. Wywiad bardzo dobry. Inteligentne pytania redaktora sprawily, ze Portugalczyk wiele wyjasnil i lepiej mozna poznac jego filozofie gry. To jest wlasciwy poziom dziennikarstwa. Gratulacje ode mnie.
Domyślny awatar Generał broni
  • 3 / 2
Wywiad dobry, ale nie bardzo dobry. Niestety jest kupa literówek, pokracznych tłumaczeń, przez które gorzej się to czyta.
Marszałek Polski
  • 5 / 1
Jesteśmy w mocno przejściowym okresie
Nasi liderzy odpowiadajacy za gre odchodzą lub odeszli. Brak nowych. Trzeba ich kupić, wykreować
Potrzeba też nam stabilizacji. Rakow wygrał z nami wlaśnie tym elementem
Liga nigdy w ostatnich 5 latach nie była przez nas zdominowana. Nie liczę wiec na ten element
Tylko brak dominacji brały się z tego że graliśmy w EL czy LM. I tracilismy punkty bo nie byliśmy na tyle mocni żeby grać co 3 dni. Mieliśmy jednak tyle jakości zeby odrabiać 10 pkt straty.
Teraz nie gramy nigdzie od 2 lat i mamy stratę 2 pkt
Czyli jasne jest to że jakoś zostala sprzedana lub jest za stara.
Liczę na to że jednak potrzebujemy czasu żeby ci piłkarze zaczęli tworzyć drużynę. Nie 3 miesiące i kolejna rewolucja tylko wlaśnie sezon
Dla mnie taka drużyna stworzyła się za Berga i pamiętne mecze w pucharach. Nie tylko z Celtickiem
Niestety my, jako naród nie szanujemy pracy u podstaw.
Żyjemy od rewolucji do rewolucji, pomiędzy klac na swój los.

Ale czuję że z projektu "Są Pinto" będziemy zadowoleni. O ile damy mu w spokoju pracować, zamiast zwalniać i narzekac, że 'nie skrytykował gry swoich piłkarzy na konferencji po meczu'...
Jestem tego samego zdania torstein.Stabilizacji nie osiągniemy kiedy trenerzy będą zwalniani co pół roku.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 0
Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie,
Ja z synowcem na czele, i — jakoś to będzie !
Domyślny awatar Generał brygady
  • 5 / 1
"Kibice będą z nas zadowoleni"
Trzymam za słowo.
Pracuj,pracuj Ricardo,nie przejmuj się krytyką tzw."znafcuf".Wierzę że zbudujesz coś co na długo zapamiętamy.DO BOJU LEGIO!!!
Domyślny awatar Kapitan
  • 4 / 1
Nie trzeba znawcy by ocenić, że gramy słabo. Moja ostatnia nadzieja to lepsza gra po przerwie na reprezentację.
Porucznik
  • 4 / 6
Racja. Tutaj większość woli „zakliczuf żeczyfistości”
No i właśnie takich ma Nasza Legia kibiców.Bez wiary w sukces.Przyjść na stadion,odpalić kilka rac,narazić klub na koszty i później wejdą na stronę internetową,krytykują pilkarzy,klub,trenerów i kibiców którzy w nich wierzą
Smailj a jeśli wygramy z Wisłą po znowu slabym meczu to co zrobisz?
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
Dalej będę trzymał kciuki za MP, ale też lepszą grę.
Kilka sezonów wstecz odstawalismy od tej ligi jakościowo, teraz niestety tak jak mówi trener jesteśmy na tym samym miernym poziomie co reszta stawki...szkoda tylko, że to my dolaczylismy poziomem do pozostałych, a nie reszta poszła do przodu...
Domyślny awatar Chorąży
  • 3 / 2
Myślę, że wpływ na to miało 5 ostatnich nieudanych okienek transferowych (zimowe 2017 jeszcze za Leśnego + wszystkie 4 za czasów DM). Drużyna wygląda coraz gorzej, zwłaszcza w ofensywie. Zdobywamy mistrzostwa, bo cała reszta drużyn również drepcze w miejscu lub się cofa w rozwoju.
~fghjk
  • 0 / 1
Osoatnio odstawalismy od reszty w 95 i 96, ale wtedy razem z widzewem. W miedzyczasie byly lepsze i gorsze sezony ale odstawania nie pamietam, a uczucie przed meczem czy wygramy 2 czy 5 zero zniknelo zupelnie i pewniw szybko nie wroci
Kapral
  • 2 / 4
No właśnie pisałem po meczu z Cracovią, że mamy na boisku za wielu niskich zawodników i zebrałem większość minusów Jednak znam się trochę :)
Domyślny awatar Chorąży
  • 3 / 0
To, że się zgadzasz z RSP, nie znaczy, że się znasz:)
Kapral
  • 1 / 0
Hm, o tym nie pomyślałem.....
a właśnie z tym budżetem powinniście przewyższać inne zespoły o klase dwie, a tak nie jest i jest to wina Darka bo ma złych doradców tak jak to bardzo ładnie powiedział w wywiadzie niedawno Svitlica
To może skontaktuj się z panem Darkiem i coś byś mądrego doradził?W czym problem?
Plutonowy
  • 6 / 2
Czytając ten tekst trzeba wziąć pod uwagę podejście trenera do oceniania swoich zawodników w mediach. Wszyscy zapewne pamiętają Kozaka, który nazwał piłkarzy kobietami... RSP ani razu nie skrytykował publicznie swoich graczy i w związku z powyższym mamy kontynuację w tym wywiadzie. A to czy faktycznie jest zadowolony i widzi wszystko w różowych okularach to zupełnie inna sprawa.
Po prostu nie przeczytamy ani nie usłyszymy otwartej krytyki i z tym trzeba się pogodzić.
Niemniej wydaje mi się, że trener nie jest ograniczony intelektualnie i widzi bardzo dużo negatywów. Bo niestety gra cały czas nie porywa i nasze nadzieje na lepszą grę po obozach przygotowawczych na razie są zupełnie nie spełnione. Ja jestem mega zawiedziony i musiałem bardzo zweryfikować swoje oczekiwania.
Co najbardziej rzuca się w oczy to brak dokładności. Nawet jak Legia wypracuje dobra sytuacje to idzie podanie w pole karne czy jego okolice do NIKOGO!!!
Tak się zastanawiam czy nam brakuje dobrego egzekutora czy bardziej pomocników, którzy potrafią zagrać dokładne piłki. I tak wychodzi, że jednak problem leży w pomocy a nie ataku...
Długie dzidy to już w ogóle pominę, gdyż to nie przystoi takiej drużynie jak Legia.
Co do przygotowania fizycznego to już wcześniej pisałem, że jest OK. Natomiast kreatywność i wyszkolenie techniczne kuleje. I tego przerwa na reprezentacje nie poprawi. Musimy się zatem spodziewać męczenia były do końca sezonu. Fajerwerków nie będzie dopóki w letnie okienko nie zostaną przeprowadzone odpowiednie transfery w pomocy.
Plutonowy
  • 2 / 0
Telefon zrobił z Jozaka Kozaka :-)
"Czytając ten tekst trzeba wziąć pod uwagę podejście trenera do oceniania swoich zawodników w mediach" - tutaj się zgodzę. Nigdy nie krytykuje zawodników publicznie ale mam nadzieję, że widzi problemy i tę ujowiznę, która gramy i im uwypukla to w szatni.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 7 / 6
"Z kimkolwiek gramy, na ogół dominujemy" - ten człowiek żyje w świecie równoległym?
Sierżant
  • 3 / 2
A najbardziej zdominowalismy Lecha i Cracovię :-) co się dziwić, powiedział że nie ma schematów, a bez tego to trochę bez pomysłu grają (Z Lechem to może przypadkowo przegraliśmy ale Cracovia była lepsza).
Mistrza pewnie zdobędą jakością idywidualną, ale w pucharach to lepiej niż ostatnio raczej nam się nie ułoży jeżeli chodzi o przeciwników, a gra jest tylko trochę lepsza.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 6 / 2
Po zarzutach prokuratury burmistrz Śródmieścia złożył dymisję , działał między innymi na szkodę LegiiWarszawa
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 3 / 0
Temu od minusa działalność na szkodę Legii pasuje ? Co za ludzie
Porucznik
  • 1 / 0
Może to sam burmistrz :)
~olo
  • 0 / 0
Facet zaczyna odlatywać. Halo , Panie Pinto, Częstochowę pamiętamy, ale mistrzostwo jest Pana obowiązkiem
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
Jak nie ma schematow ofensywnych, to co zmieni dobra murawa. W Poznaniu chyba byla ok, bo nie bylo nic o tym na konferencji pomeczowej? Smieszy mnie, ze wyprzedza nas Lechia zlozona z odpadow legijnych i pilkarzy, ktorzy majac oferte z Legii przed Lechia wybraliby zawsze Legie.
No nie wiem panie Pinto. Póki co gramy padakę. Nie ma żadnego zamykania meczu, jest za to bronienie się na własnej połowie przeciwko cieniasom z Arki, Śląska czy Rakowa.
Zamiast akcji po ziemi są niecelne wrzutki na niskiego Carlitosa, które oczywiście powodują jedynie stratę piłki. Super zadziorny Martins gra jedną piłkę do przodu, a cztery następne w bok lub tył. Większość naszych kontr to bieg na trzydziesty metr przeciwnika i wycofanie piłki do obrony lub bramkarza, po czym jest wykop do Carlitosa. Miota pan zawodnikami po boisku, wystawiając ich tam gdzie nie powinni grać, jak Kucharczyk czy Astiz, promuje kolesia, który jedynie macha rękoma i nic więcej.
Nie ma strzałów z dystansu, wrzutki z wolnych i różnych kończą się na wysokości kolan przeciwników. To oczywiście w dużej mierze wina wykonawców ale skoro oni cieniują to może kogoś innego oddelegować do różnych...
Można tak jeszcze wymieniać ale nie chcę się wnerwiać o poranku.
Mówi pan, że będzie dobrze. Jestem sceptycznie nastawiony ale trzymam kciuki za sukces, pański i drużyny!
~lokówka janusza m
  • 0 / 0
Rysiek pierdzisz smutki - jak po przerwie drużyna nie zacznie lepiej grać to wypełzalaj
Będzie dobrze, to będą zadowoleni ;-)
~Widzę i nie wierzę
  • 1 / 0
Chłopie co ty p..e..sz???
Starszy szeregowy
  • 7 / 5
Jestem naj****y, wypiłem pierwszy w tym roku bimber i wzięło mnie na sentymenty, za Janka Urbana to była gra...
Kiedyś to było
Porucznik
  • 0 / 0
Było, minęło i pewnie nie prędko wróci...
"Zawsze jeden ze środkowych pomocników musi się znaleźć w okolicach pola karnego - takie jest założenie, by taki zawodnik brał udział w fazie kreacji."

To jest podstawa. U nas na przestrzeni lat Vadis był pierwszym, który robił to nie tylko z odpowiedzialności ale i chęci, odwagi w braniu na siebie tej odpowiedzialności. Teraz głównie odpowiedzialny jest za to Andre Martins, którego zmienia często Cafu w tym elemencie gry.


" Nie mamy zawodnika, który pomógłby nam w jeszcze mocniejszej kontroli tego, co dzieje się na boisku. Pod względem konstrukcji, mamy solidny zespół. Sprowadzenie jeszcze jednego atakującego było dla mnie bardzo ważne, bo obecnie wisi nad nami pewien limit. W innych zespołach na szpicy grają silni, potężnie zbudowani, doświadczeni gracze korzystający ze swojej boiskowej inteligencji i umiejętności."

Typowej 9 nie mamy(prócz młodego, zbierającego doświadczenie Kulenovica) by dominować w ataku. Carlitos to taki trochę gracz typu Del Piero, Dybala - gracz biegający wokół klasycznej 9 a Niezgoda jest szybki ale lubi znikać, nie walczy w obronie, jest statyczny.



"Kiedy murawy będą lepsze, pokażemy więcej jakości w grze i będzie łatwiej zdobyć nam kontrolę nad rywalem."

Widział ktoś takie murawy w Premiership gdzie jest sporo jakości a gra szybka i dokładna?



"W odwodzie są William Remy i Inaki Astiz - obaj mogą być wartościowymi opcjami na tę pozycję. "

Obawiam się że trener się myli co do wartości Astiza w środku pola...


"Walka, zwłaszcza bez piłki, jest bardzo istotna. Interesuje mnie charakter piłkarza, jak również jego motoryka, zdolność do stosowania pressingu. Gracze muszą rozumieć, w których sektorach należy walczyć o odebranie piłki, mieć zmysł, który pozwoli na grę w defensywie w odpowiednim miejscu. Pressing, to nie sztuka dla sztuki. Trzeba wiedzieć, gdzie należy to robić. Inteligencja taktyczna jest niezwykle przydatna zwłaszcza w grze defensywnej."

Inteligencja boiskowa nigdy nie była mocną stroną piłkarzy grających w naszych ligach zwłaszcza w pressingu. Albo niepotrzebnie jeden zawodnik tracił siły pressując gdy inni stali albo były błędy, złe decyzje kiedy i jak stosować wywieranie presji na rywalach.
W tym elemencie zrobiliśmy spory krok.


"W Ekstraklasie jest sporo bezpośredniego futbolu, zbierania pierwszych i drugich piłek. Do tego dochodzą stałe fragmenty gry, po których wiele zespołów kreuje sytuacje. Rzuty wolne i rożne mogą być przewagą. To bardzo trudne dla „większych” drużyn, by kontrolować wszystko, co dzieje się na boisku zwłaszcza, że to liga, w której nie ma wielkich różnic pomiędzy drużynami...Tu nie ma wielkich różnic, detale decydują o strzeleniu gola lub nie, stworzeniu sytuacji lub nie. To właśnie kwestia, która czasami nie pozwala na rozegranie lepszego meczu lub zrobienia lepszego wyniku."

Doskonała analiza ekstraklasowej gry. By taką ligę zdominować potrzeba nam graczy, którzy znacznie będą przewyższać poziomem innych zawodników Ekstraklasy co też zawarte jest w cytacie:
"Wiem, że mamy konkurencyjny zespół w Ekstraklasie, ale żeby wykonać kolejny krok, będziemy potrzebowali więcej opcji: graczy na wysokim poziomie z doświadczeniem."


" My jesteśmy regularni, co może nas prowadzić do sukcesów. Nikt nie powie, że Adam Nawałka to zły trener. Mam do niego wielki szacunek, ma wielkie kompetencje, ale jego zespół nie notuje regularnie dobrych wyników. To najwięcej mówi o Ekstraklasie, w której walcząc i biegając, każdy może wygrać z każdym. Do tego dochodzą inne detale w konkretnych meczach: wybieganie, świeżość, podejście mentalne."

Ja powiem że mocno przereklamowany i już nie prowadzony za rękę przez Rudego, bez wsparcia Lewego na boisku ;)


"Sprowadziliśmy trzech zawodników, mając z tyłu głowy ograniczenia budżetowe. Jak na taką sytuację, to dobre opcje, bo cała trójka ma mentalność zwycięzców. Dodatkowo są ludźmi, którzy znajdą porozumienie z grupą, poradzą sobie w polskiej kulturze, to również było istotne. "

To prawda choć Salvador Agra rozczarowuje, nie zmieniam zdania ale nie skreślam bo nie znam zbytnio jak choćby Nagy'a, Veso czy przede wszystkim Kucharczyka.


"W moim zespole trzeba biegać, walczyć. Wiadomo, że dobrze radzi sobie z piłką, potrafi kontrolować rytm meczu i staram się mu pomóc. Rozmawiam z nim i wierzę, że nadejdzie moment, w którym nadejdzie jego czas. Cieszę się, że cały czas zachowuje się jak kapitan. To profesjonalista i czekam na odpowiedni moment."


Jakby Rado odpalił i to w wersji jakiej oczekuje RSP to runda mistrzowska będzie dużo łatwiejsza a Lechia musiałaby się sporo natrudzić by zdobyć MP.


"Mam umowę na trzy lata. To pewne. "

I oby dotrwał z sukcesami do końca kontraktu(a może i dłużej?) bo to będzie oznaczać nasz progres, regularność i siłę.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
"By taką ligę zdominować potrzeba nam graczy, którzy znacznie będą przewyższać poziomem innych zawodników Ekstraklasy" ... czyli na poziomie, powiedzmy, Jupiler Pro League – mając w pamięci zeszłoroczne potyczki klubów jak KRC Genk czy KAA Gent, które w kontrolowany (i pozbawiony przypadku) sposób ograły kluby Ekstraklapy. Tacy gracze kosztują znacząco więcej niż jakieś grosze, czy to realne przy obecnym budżecie?
Oczywiście że realne. O ile mówimy o samym kontrakcie a nie transferze gotówkowym.

Jupiler Pro League to 8 liga na kontynencie, tam Vadis jest uznawany za dobrego gracza a nie takiego co zdecydowanie robi różnicę. Piłkarzy bardzo dobrze wyszkolonych jest w Belgii wielu ale nie każdy może jednak pasować do gry tak kontaktowej jak dobrze opisuje Ekstraklasę RSP.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
KAA Gent obecny klub VOO
Porucznik
  • 0 / 0
W przypadku VOO trzeba też wziąć pod uwagę fakt że on przyszedł tu się odbudować, w innych okolicznościach taki zawodnik pewnie nie spojrzalby na naszą śmieszną ligę
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 1
Koniecznie potrzebny napastnik ok. 195 cm wzrostu , rozwiąże konstruowanie akcji , znakomity na tzw lagę
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Yang Changpeng, 10 centymetrów gratis ;-)
Najwyższy w ekstraklasie w przyszłym sezonie będzie Tomas Petrasek. To cel transferowy Legii?
Domyślny awatar Chorąży
  • 4 / 2
Marcin Gortat po rozwiązaniu kontraktu z LA Clippers jest wolnym zawodnikiem. Myślę, że w koncepcji RSP świetnie uzupełnialiby się z Agrą.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 1 / 2
Nie ma potrzeby się naśmiewać, Legii naprawdę wysokich zawodników. Drugi stoper obok Jędrzejczyka i wysoki pomocnik pilnie potrzebni. Polska liga to nie hiszpańska, oprócz finezji potrzebny jest wzrost.
Domyślny awatar Kapral
  • 3 / 8
Cieszyłem się na info o jego przyjściu ale teraz nie trawie typ. Może mam dość wygadywania bredni przez kolejnych trenerwo. Walczyliśmy za Stasia, teraz wybijamy oby dalej od własnej bramki. A napastnika ma, nawet o Niezgodzie nie wspomniał!
~ad
  • 2 / 3
3 lata? O matko!
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 2 / 7
Takie to proste było i nikt na to jeszcze nie wpadł więc Darek szykuj kasę. Myślę, że Pinto przekona cie raz dwa, że z kilkoma koszykarzami w składzie zdominujemy tą ligę na lata.
Czekam zatem na pierwszy mecz który Legia zabije, chciałbym żeby tak zabiła 3-4 do 0 jakiś mecz, tak w pierwsze pół godziny, a potem obiecuje że będę się grzecznie nudził i nie narzekał. Bylebym mógł zobaczyć to zabicie ;-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 4 / 0
Jak wiadomo, "mecz może zostać zabity szybko" ;-)
Sierżant
  • 3 / 0
Oglądając mecz ostatnio to widziałem że zabili obronę piątym obrońcą po strzelonej bramce :-) coś tam niby się zgadza tylko te niuanse... ;-)
Diabeł zawsze tkwi w szczegółach, być może brak tej wysokiej strzelby na 9'tce nie pozwala zabijać...
Major
  • 3 / 0
Był taki mecz z Wiałą K. Carlitos mógł na początku drugiej połowy strzelić na 3:0 ale zjeb...ł setkę i wtedy coś się zacielo :)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Coś w tym jest. Argentyna w MŚ '78 miała w składzie Killera.
Domyślny awatar Chorąży
  • 4 / 4
Czytając wywiad doszedłem do pewnej refleksji nad samym sobą: jestem ślepy, jestem głupi, nie znam się na piłce, nie potrafię czytać statystyk. Powinienem być dumny z drużyny, jej styl powinien mi sprawiać radość, powinienem widzieć dominację i ciągłe dążenie do zwycięstwa, powinienem widzieć kreatywnych pomocników i dużą liczbę okazji bramkowych, powinienem widzieć transfery podwyższające wzrost drużyny. Nie widzę tego, ale tak jak wspominałem na wstępie: jestem ślepy, głupi, nie znam się i nie potrafię. Bo przecież niemożliwe, żeby te przypadłości dotyczyły wielkiego Ricardo Sa Pinto.
Sierżant
  • 1 / 3
Trzeba zorganizować się i zebrać na meczu parę groszy na okulistę i okulary. Może tu leży problem...
Podpułkownik
  • 0 / 0
Dla kogo? Tak tylko pytam :-)
Podporucznik
  • 3 / 6
Plan trenera wydaje się być prosty, sprowadzić styl Legii do poziomu ekstraklasy, czyli grać dzidę na 2 metrowego drwala na 9.(Niezgodne sprzedac, bo nie jest Portugalczykiem). Tylko, że to styl zespołów z dolnej ósemki. No, ale cóż, skoro już dominuje y w każdym meczu to znaczy, że trener idzie w dobrym kierunku. Pozostaje tylko życzyć prezesowi powyżej 10000 frekwencji na stadionie.
a poziom ekstraklasy jest ten sam od 10 lat??
Fajny wywiad ale jakoś jestem spokojny wobec wyników że to ruszy ja w to wierzę LEGIA MISTRZ
Domyślny awatar Podporucznik
  • 4 / 4
tez mamy nadzieje ze będzie dobrze ale wywiad nie jest fajny bo jest w większości stek bzdur
Będzie dobrze :-):-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 5 / 0
Podejrzewam, że niechlujność tłumaczenia jest po części odpowiedzialna za to wrażenie...
Ale czy jest dobrze czy źle to nie zmienia faktu że i tak będę kibicem Legii do końca życia i nikt tego nie zmieni
Słucham, ktoś mnie wołał ;-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Jedźmy, nikt nie woła. ;-)
A to dobrze, Hurkacz zaliczony, można iść spać....
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Nie zajęło mu to wiele czasu.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Teraz Auger-Aliassime.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Niestety, Hurkacz przegrał.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 3
czyli nigdzie się nie wybiera//
Na początku powinien być napis: CZYTASZ NA WŁASNE RYZYKO!
Po bredniach o niezasłużonej porażce w Częstochowie, pozostałych "dobrych" meczach odpuściłem sobie dalszą cześć...
Sierżant
  • 0 / 4
Ja też nie dałem rady. Oczy szczypią od mydlenia.
Żeby mu się udało.
pawelk1504

Jak czytam Twoje wpisy to nie wiem jak to nazwać...
W każdym razie jesteś jak jeden z klonów pewnej osoby...
~Kopacz
  • 1 / 1
Niestety trenerze mylisz sie, kreujecie malo sytuacji, walka jest sle innego pomyslu na gre nie widac.
~Elo
  • 2 / 1
"Z kimkolwiek gramy, na ogół dominujemy" dalej chyba nie czytam. On chyba nie oglada meczy Legii
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
Pierwsze zdanie: compact = zwarty.

zwarty
1. «złożony z osób, elementów, przedmiotów znajdujących się bardzo blisko siebie»
2. «składający się z elementów bardzo dobrze pasujących do siebie»

To ładny wyraz rodzimy, stosujmy go częściej w mowie i w piśmie!
Porucznik
  • 0 / 0
Ale dalej ta sama gadka że my jesteśmy tam gdzie rok temu ale Lechia jest lepsza niż z zeszłym roku...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Pierwszy akapit: to kill off the game = dobić przeciwnika...
Manekin, walka o czystość naszego języka, polskiego, jest zajęciem szlachetnym, choć skazanym na porażkę. Ale walcz!

Natomiast to kill off the game - dobić przeciwnika, jest już tłumaczeniem na trochę wyższym poziomie. Bardzo dobrym, oddającym wiernie istotę rzeczy. Ale może zwyczajne "zakończyć mecz" by wystarczyło?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
I walczę, dziękuję za wsparcie!

Czytanie wywiadu, w którym kalka* kalkę kalką pogania, to istna mordęga.
O błędach gramatycznych nawet nie wspomnę.

Zwrot 'to kill off the game' wydedukowałem sobie z polskojęzycznej kalki. Czasami, zwłaszcza w siatkówce, mówi się w podobnej sytuacji (tj. wysoko wygranego seta) o odebraniu rywalom chęci do gry.

* - językowa
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
option = możliwość; wybór; wariant.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Wracając do 'to kill off the game', może postawić (w meczu) kropkę nad i?
Mordercza kropka nad i. A tak niewinnie wygląda...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Wyprowadzona zabójcza kontra postawiła morderczą kropkę :-)