Robert Lewandowski opowiedział o odejściu z Legii

Maciej Ziółkowski

Źródło: theplayerstribune.com

11-01-2021 / 16:24

(akt. 11-01-2021 / 16:56)

W latach 2005-2006 w drugim zespole Legii występował Robert Lewandowski. Napastnik Bayernu Monachium opowiedział w artykule "The Movie" w serwisie "The Players' Tribune" m.in. o odejściu z klubu z Łazienkowskiej.

Artykuł składa się z trzech aktów. Akt drugi został nazwany "Odrzucenie" - w tej części można się dowiedzieć o odejściu Roberta Lewandowskiego z Legii Warszawa. Kiedy Lewy miał 16 lat, jego tata zmarł po długiej chorobie.

- Nadal bardzo trudno mi opisać, jakie to było dla mnie trudne. Kiedy jesteś chłopcem, są pewne rzeczy, o których możesz porozmawiać tylko z tatą. Mama starała się mi pomóc, jak tylko mogła, i mam dużo szacunku do tego, co dla mnie zrobiła. Musiała być zarówno matką, jak i ojcem. W tym czasie występowałem w Legii II Warszawa, rezerwowej drużynie jednego z największych klubów w Polsce. Graliśmy w trzeciej lidze. Mniej więcej rok później, w 2006 roku, mój kontrakt miał wygasać, a klub musiał zdecydować, czy chce go przedłużyć o kolejny rok – opowiedział snajper Bayernu i reprezentacji Polski.

- Niestety, w tamtym momencie doznałem poważnej kontuzji kolana i niektórzy ludzie w klubie nie myśleli, że kiedykolwiek wrócę do formy. To był okropny czas i zapytałem klub, co zamierza zrobić. Nie zadali sobie trudu, aby wysłać trenera lub dyrektora sportowego, aby mi o tym powiedział. Wysłali sekretarkę… która powiedziała, że pozwolą mi odejść. To był jeden z najgorszych dni w moim życiu. Mojego taty już nie było. Moja kariera się rozpadała. Po otrzymaniu wiadomości wróciłem do samochodu, w którym czekała moja mama. Od razu wiedziała, że coś jest nie tak. I po prostu nie mogłem nic na to poradzić… Zacząłem płakać. Powiedziałem jej, co się stało – wspominał Lewandowski. I dodał: - Skontaktowała się ze Zniczem Pruszków. Ta sama liga, dużo mniejszy klub. Właściwie chcieli podpisać ze mną kontrakt kilka miesięcy wcześniej, a ja pomyślałem: Nie ma szans. Dlaczego miałbym wyjeżdżać z Legii do Znicza Pruszków?

- Ale wówczas byłem po prostu szczęśliwy, że Znicz wciąż mnie chciał. Trafiłem tam i zacząłem się regenerować, a byłem w tak złym stanie, że nie mogłem nawet normalnie biegać. Jedna z moich nóg pozostawała w tyle za drugą, tak jakbym miał worek cementu wokół kostki. Na pewno wiele się nauczyłem z tej całej niepewności i nieszczęścia. Musiałem dużo pracować nad pewnością siebie. Potrzebowałem dużo czasu, aby wrócić do formy. Ale kiedy to zrobiłem, zacząłem regularnie zdobywać bramki. Cztery lata później bombardowano mnie zagranicznymi ofertami – skomentował Lewandowski.

Cały artykuł dostępny jest w serwisie theplayerstribune.com

QUIZ Quiz. Rekordowe transfery z Legii

Komentarze (137)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Szkoda Lewego z koszulką (L) z tego co pamiętam Trzeciak też się nie popisał w tej sytuacji pytania - bierzemy go czy nie ?
To były inne czasy w Legii... dzisiaj 99% klubów postąpiłoby tak samo.
Jedyne o co można mieć pretensje, to o to, że klub zostawił go na lodzie gdy był kontuzjowany.
taki mądry był w tym czasie dr Machowski który twierdził że Lewandowski nigdy już w piłce nic nie osiągnie ,Trzeciak który sprowadzil kiepskich Hiszpanów i skorzystał na tym Lech który zawsze lepiej działał w skautingu i skorzystał z okazji i dobrze na tym wyszedl a Legia jak zwykle słabiutko
Generał brygady
  • 0 / 0
ITI w pigułce!
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Nasz ówczesny menago Miro Trzeciak podobno tak rozmawiał z prezesem Znicza Pruszków Muchą-Orlińskim o powrotnym transferze Lewandowskiego, wówczas króla strzelców I Ligi, do Legii: "Mamy Arruabarrenę, możecie sprzedawać Lewandowskiego...". No i sprzedali - do Lecha, który na nim nieźle zarobił. No a gdzie jest dziś Robert, a gdzie Legia - nie trzeba dodawać. Za tę decyzję Trzeciak powinien sobie palnąć w łeb albo do końca życia trzymać się z daleka od futbolu.
Podporucznik
  • 0 / 1
Lewy na dyrektora sportowrgo!!!
W Legii sobie nie poradził, a w Bayernie jest gwiazdą.
Nie taka słaba ta nasza ekstraklapa ;)
Generał
  • 3 / 1
W Legii się na nim nie poznali. Widać laicy w klubie to żadna nowość.
No bo w Legia to za wysoka polka dla ekspertow, ktorzy wiedzieli lepiej. No coz, kretynow nigdy nie zabraknie...
Kapitan
  • 3 / 0
Nigdy nie wróci do polskiej klubowej piłki po zakończeniu kariery , bo to pilkarz światowego wymiaru a polska klubowa pilka to zascianek i dostanie zapewne propozycje na początek asytenta w Bindeslidze .
Z drugiej strony moze mieć inny pomysł na życie.
Generał dywizji
  • 1 / 1
Ale może mieć taki kaprys, prawda?

(Osobiście na grę Lewandowskiego w Legii absolutnie nie liczę, nie sądzę że kiedykolwiek do tego dojdzie).
Ciekawe ile prawdy jest w „sensacjach” superexpresu o tym, że Lewandowski chce zainwstować w Legię ? ;)
Generał dywizji
  • 0 / 0
To są tylko dywagacje podane, zresztą, jak w każdym bulwarówce.
Generał
  • 0 / 0
Pewnie niewiele.
Walukiewicz pewnie wkrótce będzie w czołowym klubie premier league ale nie to były za wysokie progi bo Legia gra o "trofea" czyli cebulowy puchar za mistrzostwo tej pasterskiej ligi (z całym szacunkiem dla pasterzy).w tej lidze powinno się wyłącznie ogrywać młodych bo sorry ale niżej to nasza liga być nie może więc co tu by niby pogorszyło granie młodymi.przepraszam możemy spasc jeszcze za Armenię czy Gruzję więc żeby "nie ryzykować" nie ogrywajmy tych młodych jednak.i tak "nie ryzykując" spadniemy na sam dół
Kapitan
  • 1 / 3
U nas byla moda na zlom z Bałkanów
Tata, napisałeś nieprawdę.Proponuję uzupełnić wiedzę na piruszany temat.
poruszany
~Teraz taką mendą jest pudel
  • 0 / 0
Jeśli Robert jest taki bystry jak pokazał w rozmowach z Kucharskim to powinien wychwycić ròżnicę między żalem do klubu a do łachudròw w nim pracujących. Mam syna w wieku 16 lat i aż mi poleciały łzy jaka krzywda spotkała wtedy młodego Lewandowskiego. Chyba te złamasy wiedziały o śmierci ojca a mimo to zostawili go samego z kontuzją.
Jeßli mimo wszystko swòj żal ma do klubu to zrozumiem i życzę mu żeby był w historii futbolu kimś na ròwni z Pele, Cruyffem, Maradoną, Zidanem, Ronaldo i Messim.
~Fun
  • 0 / 0
Myślę, że tacy ludzie jak Lewy potrafią docenić każdą rzecz. Być może odrzucenie z Legii sprawiły, ze dorósł i zrozumiał czemu się ma poświęcić i jak ciężko pracować aby wejść na sam szczyt bo on półśrodków nie uznaje. Toteż dlatego w głębi serca się śmieje a jednocześnie docenia, ze poszedł swoją drogą bo teraz możemy gdybać czy jakby został w Legii to czy był by dziś w tym miejscu co jest obecnie.
Generał brygady
  • 3 / 1
Kiedyś Lewy będzie prezesem i właścicielem Legii.
A moim zdaniem nie będzie ani prezesem, ani właścicielem. Skąd Wam się biorą te spostrzeżenia? To nie złośliwość! Ciekawi mnie, dlaczego tak myślisz. Są jakieś podstawy? Dał sygnał kiedykolwiek, że Legia jest dla niego ważna itp.?
Pozdrawiam
Pułkownik
  • 1 / 3
Proste , Lewy cały czas ma Legię w serduchu. Kiedyś do nas wróci. Amen
Bart,
wierzysz w to? Naprawdę? Jakoś trudno mi to sobie wyobrazić... :-)
Bart wątpię aby Lewy miał Legię w sercu, niby dlaczego ?
Ale wiem jedno, jest ambitny i potrafi robić pieniądze.
A jeżeli będzie chciał zabawić się w inwestycje w piłkę... to w Polsce nie ma lepszej możliwości niż Legia.
Może podchodzic do Legii sentymentalnie bo jest warszawiakiem.
Plutonowy
  • 0 / 0
@Bieszczady

Robert jest z Leszna więc nie nazywaj go warszawiakiem, bo może się obrazić. W promieniu 50 km od Warszawy raczej kibicuje się Legii więc można domniemywać, że lubi Legię, ale zrobili mu krzywdę więc może mieć zadrę w sercu. Chociaż z jego punktu widzenia cudownie się stało, że przyszedł Arruabarena
Pułkownik
  • 0 / 0
nie bedzie chcial sie w to bawic i tracici pieniadze
Generał
  • 0 / 0
Hehe, raczej nie.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Bieszczady, są sprawy za które nie ma przebacz. Jeżeli kiedyś Lewy wróci do polskiej piłki, to z pewnością nie do Warszawy.
Pułkownik
  • 5 / 0
Lewandowski po zakończeniu kariery bez problemu dostanie pracę asystenta a następnie trenera w którymś zespole Bundesligi, moim zdaniem to jest materiał na pierwszego liczącego się trenera z Polski w ligach top 5,piszę to by uświadomić ludzi łudząch się że Lewandowski zakończy piłkarską karierę w Ekstraklasie, po co miał by trącić czas i pieniądze? Lewandowski będzie miał wiele możliwości po zakończeniu kariery
Generał broni
  • 1 / 0
Uważam podobnie.
Generał dywizji
  • 0 / 1
Moim zdaniem będzie dyrektorem sportowym.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Albo.menadżerem piłkarskim. Tam też dobra kasa.
Chyba nikt się nie łudził, że Lewy wróci to ekstraklapy... A trenerem raczej nie będzie, nie znam napastnika, który zrobił jakąś sensowną karierę trenerską.
Zegrze,
Kasa kasą, ale brak trofeów i mniejszy rozgłos. Myślę że Lewy to taki typ, który ma już we krwi trofea i będzie chciał je kolekcjonować również jako trener. Coś jak Guardiola czy Zidane.
Chorąży
  • 2 / 0
Myślę,że ten artykuł to lód na rozgrzane głowy co poniektórych widzących Lewego jako właściciela Legii.On cały czas chowa do nas urazę i raczej czas tego nie zmieni.A jak będzie kończył karierę to pojedzie do MLS zrobić sobię reklamę,a nie do ligi drwali zrobić sobie krzywdę.Smutne,ale prawdziwe.
Porucznik
  • 1 / 0
Pamiętam, jak w którymś meczu zagotował Janka Muchę, kiedy to niby oddając wybitą za boisko piłkę przez Legionistów tak ją kopnął, że niewiele brakowało aby przelobował Janka. Było widać, że zrobił to z pełną premedytacją.
Podporucznik
  • 4 / 2
Jak się miało w sztabie takiego nieudacznika jak Trzeciak to Messi i Ronaldo też by się od Legii odbili na korzyść takich asów jak Descarga czy Balbino
Pułkownik
  • 7 / 1
Ta cala sytuacja jest niezręczna...
W tamtych warunkach prawdopodobnie większość klubów postąpiło by tak jak Legia.
Natomiast gdy zawodnik potem staje się najlepszym pilkarzem świata, wychodzimy na dyletantów nie potrafiących poznać się na wybitnych młodych talentach.
Cała ta historia stawia pod znakiem zapytania sens posiadania akademii piłkarskich. Okazuje się , że największe gwiazdy futbolu dorastają na podwórkach.
To wszystko nie jest zero jedynkowe i trudno o jednoznaczną ocenę.
Co nie zmienia faktu , że Lewy pewnie żal do Legii w sercu nosi.
Generał dywizji
  • 0 / 1
Tak właśnie twierdzi Boniek, że to podwórko szkoli najlepiej.
Major
  • 3 / 1
Niewykluczone, że masz rację. Warto również pamiętać, że było wtedy w Legii czterech innych bardzo zdolnych napastników w wieku bardzo zbliżonym do Lewandowskiego. Oni byli cały czas zdrowi i to z nimi wiązano przyszłość, a nie chorowitym wtedy Robertem. Mówię tutaj o Janczyku, Korzymie, Paluchowskim i Polniaku (na zdjęciu w artykule w tle, jako trzeci za Lewym). Na sezon 06/07 mieliśmy też już zaklepanego Muczyńskiego z Białegostoku, który wtedy uchodził za bardzo duży talent i biło się o niego pół Polski na czele z Wisłą i Lechem. W I zespole byli Włodarczyk, Elton, Gottwald, mogący grać jako napastnik Szałachowski oraz Janczyk i wypożyczony Korzym, dogrywano też transfer Grzelaka, który przyszedł od od stycznia 2007. Lewandowski akurat wtedy doznał kolejnej podczas swojego pobytu w Legii kontuzji i wykorzystano okazje, żeby pożegnać akurat jego.
~Paul Visco
  • 0 / 0
Mimo wszystko , można było go zostawić , tym bardziej że często grał w 1 składzie w 3 lidze . A i koszt utrzymania nie był za wielki . Lewy ma żal o to że nikt z nim poważnym nie porozmawiał i jeszcze w trudnym momencie gdy doznał kontuzji . Nie zmiania to faktu że być może nnie byłby w tym miejscu co teraz gdyby został
Można też nawet postawić śmiałą tezę, że ta sytuacja zahartowanła go i dzięki temu jest teraz, gdzie jest. Ciężkie czasy tworzą silnych mężczyzn, Lewy zacisnął zęby, może też chciał przez moment pokazać Legii, jak bardzo się pomyliła. Taka motywacja potrafi być nieoceniona...
Dokładnie, kim byłby dziś Lewy, gdyby nie zrezygnowała z niego Legia? Może nawet drugim Janczykiem? Wszak życie poza piłką nie było usłane różami...
Major
  • 2 / 2
Dinamo Zagrzeb nie dostrzegło nadzwyczajnego talentu Kulenovica i oddała go Legii wieszczacej mu wówczas wielką karierę.Kiedy marazm dopadł Legię , to Juventus z Turynu uznał, że rozwinie go na wielkiego pilkarza.Gdy wiara ich opuściła, to równoczesnie prędziutko do Warszawy wróciła.Ale gdy już tylko Vuković z Legii w niego wierzył , to nagle urodziła się nowa wiara na Chorwacji.O dziwo w pewnym klubie z Zagrzebia. Łowcy talentów ?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Oscarowa fabuła
Palpitation fiction ;)
Co wy chcecie, przecież Arruabarrena był w Legii zamiast Lewego :D
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Z drugiej strony to Legia jest za mocna dla najlepszego piłkarza świata.
Możliwe, że to właśnie nieudolności Legii "zawdzięcza" to, co dziś ma. Prawdopodobnie to wydarzenie go zbudowało, z resztą tak można wyczytać między wierszami z tego wywiadu. Taki game changer, śmierć taty potem ten cios. 99/10 wpadnie w kłopoty, a wybitna jednostka zbuduje na tym swoją potęgę. Lubię gościa i bardzo cenie za charakter.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Czy Trzeciak mógłby też dać jakiś wywiad
na Salahu nie poznała się Chelsea i Fiorentina niema wstydu , takie przypadki w Footballu się zdarzają wszędzie
Generał dywizji
  • 0 / 0
Na Pogbie MU, a potem kupili go za duża kasę.
Podporucznik
  • 2 / 2
Tak tylko Salah to nie Lewandowski i za przeproszeniem sle nie ten rozmiar kapelusza co oczywiście nie wyklucza faktu że takie rzeczy się zdarzają ale akurat u nas było to podyktowane nieudolnością amatora Trzeciaka niż innymi warunkami
Major
  • 4 / 0
Przypomnę kolejny raz. Gdy Legia zakończyła kontrakt z Lewandowskim, Trzeciaka nie było w Legii. Gdy Trzeciak był w Legii, Lewandowski nie chciał wracać do Legii o czym sam Lewy wielokrotnie mówił w wywiadach.

Trzeciak był kiepskim dyrektorem sportowym, ale nie przypisujmy mu czegoś, czego nie zrobił. Ciągle tylko Trzeciak i Trzeciak. Może warto pochylić się nad tym, że Wdowczyk miał Lewandowskiego w okresie przygotowawczym do sezonu 2006/2007, ale nie dał mu zagrać ani minuty, bo wolał takiego gwiazdora jak Gottwald. Dlaczego nikt nigdy do niego nie adresował żadnych pretensji?
Kapitan
  • 0 / 0
A czy czasem na talencie Salaha to i nasza Legia się nie poznała? :)
Wielokrotnie poruszałem tu "zasługi" Wdowca.
Major
  • 0 / 0
Przepraszam, już nawet pamiętam, bo przecież ten temat wiele razy tutaj wracał i pewnie jeszcze kilka razy wróci. I też nie dziwi mnie, że zwracałeś na to uwagę, bo wiedzę na temat Legii masz ogromną i zwracasz uwagę na więcej kwestii niż przeciętny kibic.

Wdowczyka trudno nie winić za to, że wtedy go straciliśmy. Na Lewandowskiego namawiał go trener Kraska, namawiali go piłkarze zesłani przez niego do rezerw, którzy trenowali i grali z Lewym, miał go na zgrupowaniu, mógł sobie wyrobić na jego temat jakaś opinię i chyba wyrobił, jeśli wolał Gottwalda, który przecież nie potrafił grać w piłkę.
Kapitan
  • 2 / 2
Pjetras, tyle razy już to napisałeś, że zaczynam sie zastanawiać czy Ty czasem na imię Mirek nie masz :)
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Na Masłowskim się nie poznał nikt tych wielkich chelsea, milanów, realów, juventusów, bayernów i barcelon.
Major
  • 1 / 0
Muszę zaprzeczyć, na imię nie mam Mirek, nazwiska Trzeciak też nie noszę ;)

Jest mnóstwo spraw o które można się do Trzeciaka przyczepić, ale ta z Lewandowskim od początku była poza jego kontrolą. Myślę że do całej sprawy podchodziłoby się inaczej, gdyby te 12 lat temu Trzeciak nie spinał się i przyznał publicznie, że nie było możliwości ściągnięcia Lewandowskiego. Gdyby powiedział prawdę, że Lewandowski nie chciał wracać, albo skłamał, że nie było pieniędzy - chociaż te akurat były, nikt z Polski nie dawał wtedy za niego więcej.

Legia miała wtedy za sobą mnóstwo porażek wizerunkowych. Fatalny sezon 06/07, Sanok, konflikty wewnątrz drużyny, słabe transfery, Wilno, konflikt na trybunach, seryjne porażki transferowe z Wisłą Kraków o zawodników, których chcieliśmy my i oni, kompromitację ze sprowadzeniem Ransforda Osei, gdy okłamano kibiców, że transfer został przybity, a nie został, ośmieszenie się z Balbino. I tak wybrali najgorszą możliwą opcję bo nie chcieli się przyznać, że Lewandowski olał Legię i wolał iść do Lecha, a że przychodził Arru z II ligi, a Astiz z III okazał się bardzo dobry, no to zrobili z tego transferu szopkę, która skończyła się klapą i będzie wypominana latami. Groteskowe czasy.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
A kto powiedział, że w Chelsea i Fiorentinie nie ma wstydu? Masz jakieś źródła informacji blisko tych klubów? Wiesz z całą pewnością, że nikt za te pomyłki nie beknął? A może zasięgnij opinii ich kibiców na fanstronach?
Ale też jest inny moment tej historii. Kiedy Lewy odszedł z Legii i zaczął walić bramy w Zniczu to zgłosił się po niego Lech. Czytałem kiedyś wywiad z ówczesnym prezesem Znicza, który ze względów na solidarność mazowieckich klubów trzymał Lewego dla Legii i wtedy Trzeciak miał powiedzieć że mogą go puścić do Lecha. Więc nie sądzę, żeby prezes Znicza kłamał. Co więcej Urban miał powiedzieć "Legia gra jednym napastnikiem i jest nim Taksure Chinyama. Robert Lewandowski siedziałby u nas tylko na ławce rezerwowych".
w każdym klubie można znalezć tego typu "kwiatuszki"

wielu wybitnych trenerów nie poznało się na wielu graczach którzy zrobili i tak i tak karierę

to dzieje się w każdym klubie---chodzi tylko o to aby było takich "nie poznań " jak najmniej a my tu mamy wrażenie , że jednak za często u nas sie cos takiego dzieje ---i to jest niepokojące
decyzja o pogonieniu go sie broni. mial duza kontuzje. byl jednym z wielu. teraz to wszyscy sa tacy madrzy. podejrzewam, ze jakby wtedy zostal w Legii to nikt by o nim nie uslyszal
Decyzja o pogonieniu się broni? Lewandowski, już kiedyś wspominał, że Legia mu nawet nie pomogła w rehabilitacji i musiał się leczyć na własną rękę.
Marszałek Polski
  • 7 / 3
To jest jedna z najbardziej haniebnych decyzji w historii Legii. Ponoć rozumiejący młodzież Urban i ten kretyn Trzeciak. Takich osłów prze Legie przewinęło się setki! Do dzisiaj nie ma tam profesjonalnego podejścia do piłki. Ponem morda rozdziawiona, ło jo joj, znowu Legie ograły kelnery, wstyd k.mać!
Major
  • 3 / 2
Ta historia nie dotyczy czasów, w których Urban z Trzeciakiem pracowali w Legii. I kto tutaj jest kretynem?
Marszałek Polski
  • 3 / 2
Fakt, ze Trzeciak zachowywał się jak kretyn, to fakt bezsporny. Zastanów się gdzie jest dzisiaj Lewandowski a gdzie Trzeciak. Lewy jak będzie chciał dać komu trzeba plaskacza to wróci na zakończenie kariery do Lecha, będziesz zadowolony?
Major
  • 2 / 1
Wielka szkoda , że w czasach kiedy zapadały haniebne decyzje, niestety nie działał jeszcze wizjoner Jackowski ani wróźbita Maciej a i sam Lewandowski nie wyróżniał sie w makro skali na tle rówieśników.
Major
  • 3 / 1
Powtarzam kolejny raz. Przytoczony w artykule tekst nie ma nic wspólnego z czasami, w których w Legii byli Trzeciak i Urban. Trzeciak pojawił się w Legii 5 miesięcy po tym, jak Lewandowski odszedł do Znicza. Urban przyszedł do Legii 10 miesięcy po odejściu Lewandowskiego. Zdarzenia opisywane w tekście dotyczą końcówki lipca i sierpnia 2006 roku.

Reszta to już tylko historia i anegdoty o piłkarzu, który do Legii po tym co stało się w 2006 roku nie miał nawet zamiaru wracać.
Major
  • 0 / 0
@Josebry

Trzeci za Lewandowskim na zdjęciu był wtedy uznawany za nieporównywalnie większy talent, największy w Warszawie, Mazowszu, jeden z większych w Polsce. Nie był jednak aż takim profesjonalistą jak Lewy. Został w Legii odrobinę dłużej, później nie trafił z wyborem następnego klubu. I przepadł.
Pułkownik
  • 0 / 0
Przeanalizowałem całą tę sytuację powyżej. To wszystko nie jest takie jednoznaczne...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Wszędzie ta sama patologia, nachapać się w dwa dni i stać się multimilionerem. Gdyby w Legii było normalnie, to dzisiaj Legia grałaby na poziomie LM a nie dostawała po doupie z piłkarzami Luksemburga.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Według niejakiego Pietrasa, to z Lewandowskiego cienias i miał w doupie Legię. Klub walczył o niego jak górnicy o kopalnie ale przecież ten niegodny zawodnik wszystkich olał. Świetny trener Urban, ze wspaniały Trzeciakiem sprowadzili gwiazdy z Hiszpanii i wygrali LM. No niestety są kibice którzy widzą wszystko w jednym wymiarze. Pewnie i ziemia jest dla niektórych płaska ale mimo to lubię folklor, bo to jednak wzbogaca!
Generał broni
  • 7 / 0
Na zdjęciu w tle Jacek Zieliński, który w nagrodę za opiekę nad Lewandowskim został dyrektorem Akademii, która nadal niszczy kariery młodym piłkarzom.
Kapitan
  • 0 / 1
Urban powiedział że dobrze się stało że Lewy nie trafił ze Znicza do Legii z powrotem bo Chinyama był w formie. Kurtyna.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Scena obrotowa. Po drugiej stronie Miro Trzeciak z telefonem przy uchu: "sprzedawaj Lewandowskiego - mamy Arruabarenę!". Kurtyna (również).
Jest ttylko jedno ale - my to wszystko wiemy, ale jak już się sprawy otoczyły i rozpędziły. Wcześniej byliśmy równie dobrze "rozeznani" jak Trzeciak i Urban
Major
  • 1 / 0
I miał rację. Gdy Lewandowski rozgrywał pierwszy sezon w Lechu, Chinyama zostawał królem strzelców i był wtedy lepszym piłkarzem. Lewandowski przechodząc do Legii czy Wisły, które miały królów strzelców w ataku, nie dostałby tylu minut ile w Lechu, w którym obdarzono go wielkim zaufaniem. On w 2008 roku dokonał dla siebie najlepszego wyboru z możliwych. Gdybym był na jego miejscu w 2008 roku, wybierałbym między Lechem a Wisłą, ale o Legii, ze względu na to, jaka patologiczna atmosfera panowała wtedy wokół klubu i co działo się wewnątrz, to dla własnego dobra, nawet jakbym był jej kibicem, też nie chciałbym tutaj przychodzić.
O tym, że Lech był świadomym i najlepszym wyborem wielokrotnie wspominał Kucharski, ówczesny opiekun Lewego.
Major
  • 0 / 0
I miał rację. Lewandowski lepiej wtedy wybrać nie mógł. Lech był wtedy rozwijającą się drużyną, wokół której panowała świetna atmosfera, ale nie było wielkiego ciśnienia na tytuły. Mieli ciekawy skład, grali ofensywną piłkę, zaufali mu i stawiali na niego, pograł też na wielu pozycjach, bo nie tylko jako napastnik, ale drugi napastnik obok Rengifo i Reissa, czasem jako cofnięty albo fałszywy na lewym skrzydle. Dla niego to był świetny wybór, idealne warunki do rozwoju. W Legii i Wiśle byłoby mu zdecydowanie trudniej i ten rozwój nie byłby aż tak intensywny.
Kapitan
  • 0 / 0
Pjetras wiadomo że to był najlepszy wybór. Ale zobacz myślenie polskich trenerów, co chwila się przejawia stwoerdzenie "u mnie będzie grał najlepszy".
To tak jak z rządem, nabiorą kredytów za 2 lata ich nie będzie i tak. Po co inwestować w rozwój wielkiego talentu, jak tu i teraz jest lepszy ale rozwalający taktykę Chinyama.
A może nawet nie był lepszy, to inna dyskusja.
I właścicielem mógł by zostać razem z Panem Mioduskim.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
I we dwójkę przekonają Zahaviego żeby ściągnął kilku najlepszych typu Mbappe, Neymar, Mane itp. Później na wielbłądzie przyjedzie inwestor z Arabii, pociagiem w skrzynce z aliexpress jakiś Chińczyk miliarder i wszyscy będziemy czekać na Real w finale LM
Trzeciak to przewidział. Wiedział że muszą tak się zachować by pewnego dnia Lewy stał się twardzielem i najlepszym piłkarzem świata. ;)
Major
  • 0 / 1
Trzeciak to akurat nie miał z tym nic wspólnego, przyszedł do Legii kilka miesięcy po tym jak Lewandowski był już w Zniczu.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Trzeciak (jednak) był ojcem transferu do Legii Arruabareny zamiast Lewego.
Major
  • 2 / 1
Ojcem transferu Arruabarreny na pewno, ale nie zamiast Lewandowskiego. Lewy nie miał wtedy zamiaru wracać do Legii bo nie mógł jej zapomnieć tego, jak się z nim pożegnała. Myślę że ten temat wielokrotnie tutaj wałkowaliśmy i nie ma sensu do tego wracać.

https://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/pko-ekstraklasa/lech-poznan/wybralem-lecha-bo-na-legii-sie-zawiodlem/229mpdz
https://sport.interia.pl/klub-legia-warszawa/news-ma-uraz-do-legii-wybral-lecha,nId,504615

Jemu z Legią już wcześniej nie było po drodze: https://pbs.twimg.com/media/ErcpkfvXUAAchAA?format=jpg

Wiadomo że "Legia wolała Arruabarrenę zamiast Lewandowskiego" to świetna historia, która będzie się sprzedawać latami, ale to tylko anegdota. Tak naprawdę to woleliśmy od niego Wlodarczyka, Eltona, Gottwalda, Janczyka i Korzyma w 2006 roku, a nie Arruabarrenę. W 2006 mieliśmy wybór, w 2008 nie, bo wtedy Lewandowski do Legii wracać nie chciał.
Major
  • 7 / 6
Szanuję i podziwiam dorobek Lewego, ale jakoś nie potrafię go polubić. Brak w tym jego publicznym wizerunku takiego naturalnego pozytywnego podejścia. Chłop osiągnął wszystko, ale lubi ponarzekać...Legia go niefajnie potraktowała? Większość klubów zrobiłaby tak samo. Nikt się nie cacka z juniorami...Upadł, powstał i fajnie, ale następnym razem niech powie w wywiadzie coś nowego...
No właśnie, u nas wystarczy napisać, że z kimś nam nie po drodze, a już od razu zacznie się, że to z zazdrości itp. Mam podobne zdanie. Nie lubię go, denerwuje mnie i już, choć nie kwestionuję dorobku sportowego, bo ten jest niepodważalny. Nie muszę go jednak lubić. Może to trochę wina mediów, mam dość oglądania go na każdej stronie, strach lodówkę otworzyć! Tak samo mam z jego żoną, żeby nie było, uważam, że jest piękną kobietą, lubię taki typ urody, ale ma w sobie coś, co mnie drażni. I tu też media nie pomagają. "Lewa" to, "Lewa" tamto... Ileż można?
Pozdrawiam
PS
Oberwie nam się zaraz ;-)
Kapitan
  • 1 / 3
Dlaczego ma Ci się oberwać? Ania mnie również się podoba :)
Generał dywizji
  • 2 / 3
Coś w tym jest.
Mam podobne odczucia.
mrDari,
nie dlatego, dobrze wiesz ;-) Za to mogę oberwać najwyżej od mojej Ani ;-) No ale pojechała do Rzeszowa z dziećmi, więc na razie nie oberwę, bo forum chyba nie czyta :-)
Pozdrawiam
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Smajli - to sie nazywa "zimna profeska".
Porucznik
  • 1 / 2
A ja go i lubię i szanuję choć na prezydenta bym go nie wybrał, natomiast jego żona juz mi tak nie pasi jakoś, jakas taka poważna ( wiecznie obrażona jakby). Nie miałbym nic przeciw żeby spojrzał inwestorsko na L choć czy on by chciał przecież z Ł3 ma kiepskie wspomnienia.Może to Wasze nielubienie ma związek z mocno w PL nielubianym Bayernem ( a wcześniej Lechem)
Mokotow,
Twoje prawo :-) Ja do Bayernu nic nie mam, mało tego! Wiadomo, że kocham Legię, ale jeśli miałbym wskazać w Europie jakieś kluby, którym kibicuję na przykład w LM czy innych rozgrywkach (nas tam nie ma...) powiedziałbym, że to właśnie Bayern, jakoś lubię też Bilbao, chyba ze względu na to przywiązanie do tradycji :-) Także to nie ten kierunek ;-)
Ludzka rzec, kogoś się lubi, innego nie, tak mamy :-)
Pozdrawiam
Generał dywizji
  • 1 / 0
Ja lubię Bayern.
Napewno wolę niż twory za petro dolary jak PSG czy MC.
Major
  • 1 / 1
Ja tam lubię Juventus i Inter ale odpowiednio z Poraża i Gnojnicy.Niestety od pewnego czasu nie śledzę ich osiagnięć.
DareirL,
otóż to, wiem, że można ich nie lubić, ale to naprawdę przykład profesjonalnego zarządzania klubem OD LAT! Mają kasę, owszem, ale pracowali na to, nie pojawił się jakiś magiczny szejk z kasą itp. Imponuje mi ich polityka i budowanie marki.
Josebry,
jajcarz z Ciebie :-)
Pozdrawiam
Generał dywizji
  • 1 / 0
Ledarg
Dokładnie o to mi chodzi:)
No to się cieszę, że jesteśmy zgodni :-)
Trzymaj się.
Historia z happy endem.
~Miki55
  • 0 / 0
A trenerem Legii był wtedy Jan Urban
~Gienek
  • 0 / 0
Szkoda, że Legia tak potraktowała Lewego. Splot nieszczęśliwych wydarzeń dla Lewego, zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Ciekawy jestem, czy czuje do Legii uraz, nienawiść za to jak go potraktowali. Wiadomo, że w Legii decydentami była wtedy banda frajerów, ale w pamięci pozostał fakt, że to Legia go tak potraktowała, a nie ci frajerzy. W lechu grał, bo lech go chciał i tyle. Podejrzewam, że nic specjalnego nie czuje do tego klubu. Traktował ich jak pracodawcę. Jeśli Lewy nie nienawidzi Legii za to co się stało 15 lat temu to ciekawe czy jest szansa aby skończył karierę w Legii :-) To byłoby coś!
~dzidasss
  • 0 / 0
Dzięki Machoś dzięki
Major
  • 4 / 5
Sprawa jest prosta. Lewy to:

Najwybitniejszy polski piłkarz w historii
Najwybitniejszy polski sportowiec w historii
Najwybitniejszy Polak naszych czasów.

Postać ikoniczna, zrobię sobie kiedyś tatuaż z jego podobizną.
Generał dywizji
  • 4 / 2
Jak dorośniesz?
Kolega żartuje, prawda...? Na pewno... Nie uwierzę, że to z najwybitniejszym Polakiem mogłoby komuś przejść przez myśl...
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Najlepiej na czole
Co na to lekarze?
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Lewy to poziom światowy w uwielbianym na całym świecie sporcie. Lewy to ikona piłki nożnej. Żaden polski piłkarz nie wszedł na jego poziom. Przykre jest to, że banda idiotów wywaliła go w prostacki sposób z Legii.
Major
  • 0 / 0
Nie tacy idioci skoro zorganizowali sie w bandę .
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Kolega po prostu pisze żartobliwie, ironicznie...
Generał dywizji
  • 2 / 10
Moim zdaniem to przyszły właściciel Legii.
Mówi się... „ nie dla psa kiełbasa” , tylko w tym przypadku to będzie jakoś tak.... „ nie pies dla tej kiełbasy ..” :-)).
Przecież taka zabawka to worek bez dna , wiedzą o tym doskonale ludzie którzy w tym siedzą.
Generał dywizji
  • 0 / 6
Może tak być, że właściciel albo współwłaściciel. Ciekawe czy najpierw zacznie od skończenia kariery w Warszawie?
Czas pokaże jaki scenariusz zostanie napisany. Piłkarz takiego formatu w jakiejkolwiek postaci będzie wartością dodaną dla Legii.
Podporucznik
  • 0 / 2
Lewandowski mówił, że karierę skończy za granicą. Najbliższym chciałby w MLS. A z tego co mówił można wywnioskować, że jeśli miałby zagrać pożegnalny sezon w Polsce to tylko w Lechu.
Podporucznik
  • 0 / 0
Najbardziej chciałby*
Generał dywizji
  • 2 / 1
Jak Lewy pokopie w Polsce, o ile wogole, to będzie miał z 44 lata.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Raczej mocno życzeniowe i bardzo wątpliwe
Generał dywizji
  • 0 / 1
Nikt z nas nie ma kryształowej kuli, czas pokaże co wyniknie. Oczywiście, że wszyscy sobie tu gdybamy. Mnie również ciekawi o co w tym wszystkim chodzi, może o sprawy finansowe - może Lewandowski coś zainwestuje. Zapewne jakiś biznes panów łączy.
A moim zdaniem - nie...
Marszałek Polski
  • 1 / 0
A moim zdaniem Legia Mistrz
Generał
  • 0 / 0
Raczej się mylisz ;)
Generał brygady
  • 0 / 0
biper1 - Stoch ma dwie, Małysz cztery:)
Porucznik
  • 5 / 6
No to skoro dużo się nauczyłeś z tej całej niepewności i nieszczęścia, to powinieneś jeszcze podziękować, bo bez tego doświadczenia mogło być różnie.
~Fulll
  • 0 / 0
Ty, czak, wcale nie powinieneś zabierać głosu. Jak czytam takie buraczane komentarze to normalnie mi się nóż w kieszeni otwiera.