Statystyki z meczu z Lechem Poznań

Maciej Ziółkowski

Źródło: ekstraklasa.org, Legia.Net

05-03-2018 / 12:15

(akt. 21-12-2018 / 15:28)

Legia Warszawa wygrała 2:1 z Lechem Poznań w ramach 26. kolejki Ekstraklasy. Bramki dla mistrzów Polski zdobywali Marko Vesović oraz Michał Kucharczyk Legioniści częściej wymieniali podania, natomiast oddali mniej celnych strzałów od przyjezdnych. Zapraszamy do zapoznania się ze statystykami tego spotkania.

Bramki 2:1 (Vesović, Kucharczyk – Gytkjaer)

 

Strzały: 11:15 (Kucharczyk 3, Niezgoda 1, Szymański, Eduardo, Vesović, Radović, Remy, Jędrzejczyk, Hlousek -  Majewski 6, Radut 3, Gajos 2, Vujadinović, Gumny 1, Gytkjaer)

 

Strzały celne 4:8 (Jędrzejczyk 1, Vesović, Kucharczyk, Szymański – Majewski 3, Radut 2, Vujadinović, Gytkjaer 1)


Posiadanie piłki 54:46% (w I połowie 59:41%, w II połowie 49:51%)


Podania: 499:456


Podania legionistów:

 

Zawodnik

Liczba podań

Podania celne

Procent udanych podań

1. Arkadiusz Malarz

38

30

79%

55. Artur Jędrzejczyk

61

45

74%

2. Michał Pazdan

49

44

90%

34. Inaki Astiz

47

43

91%

14. Adam Hlousek

40

30

75%

44. William Remy

49

43

88%

31. Krzysztof Mączyński

56

40

71%

22. Kasper Hamalainen

37

32

86%

32. Miroslav Radović

39

32

82%

9. Eduardo da Silva

23

18

78%

20. Marko Vesović

31

19

61%

18. Michał Kucharczyk

20

13

65%

11. Jarosław Niezgoda

6

4

67%

53. Sebastian Szymański

3

0

0%

 

Faule 16:18 (Vesović 3, Eduardo 2, Mączyński, Remy, Astiz, Hlousek, Hamalainen 1, Kucharczyk, Jędrzejczyk – Trałka 4, Vujadinović, Gajos 2, Majewski, Gumny, Gytkjaer 1, Situm, Janicki, Kostewycz)


Żółte kartki 5:2 (Astiz, Jędrzejczyk, Remy, Mączyński, Eduardo – Vujadinović, Trałka)


Czerwone kartki 0:0

 

Zmiany 3:2 (Kucharczyk za Vesovicia, Niezgoda za Eduardo, Szymański za Radovicia – Jóźwiak za Kostewycza, Klupś za Raduta)

Komentarze (5)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Woojek
  • 0 / 0
Jeszcze Malarz wyjął z linii.
~Yorick
  • 0 / 0
Zgadza się. Jeśli statystyki pokazują dominację, to raczej Legii w 1. połowie. W drugiej staty są dość zbliżone. Faktycznie optyczną przewagę miał Lech. Natomiast nasza gra nie różniła się mocno od tego co Legia grała jesienią. Umiejętna obrona po stracie bramki, gdzie przeciwnik ma sporo sytuacji, ale żadnej klarownej. Spójrzcie sobie na skrót meczu. Wczoraj Lech miał 2 takie sytuacje - bramka oraz rzut wolny w ostatniej minucie. We wszystkich innych do gola byłby potrzebny solidny błąd Malarza albo obrony. Legia miała sytuacje Rado, Kucharczyka, Niezgody oraz Szymańskiego, gdzie już nic nie zależało od Lecha a wystarczyło celnie przymierzyć (lub w wypadku Szymańskiego wystawić na patelnię tam chyba Hama biegł i miał 10m luzu dookoła).
~Yorick
  • 0 / 0
Dla porządku dodam, że nie uważam - bo chyba nikt nie uważa - że nasza gra powinna wyglądać tak jak wyglądała :). Natomiast szeroko rozpowszechnione (np. w prasie) opinie o 'dominacji' po prostu nie mają pokrycia w faktach.
~Witkit
  • 1 / 0
Tak Pan Kazimierz to ekspert nr 1 Ja się nie godzę na te statystyki Tak po ludzku się nie godzę
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Kaziu, no i gdzie ta dominacja?
Kaziu, weź pigułkę.