Trenowali przed środowymi sparingami

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

21-01-2020 / 13:30

(akt. 21-01-2020 / 22:59)

Na wtorek piłkarze Legii mieli zaplanowany tylko jeden trening. Po obiedzie legioniści przenoszą się bowiem do innego hotelu. Do tej pory drużyna wraz ze sztabem szkoleniowo-medycznym mieszkała w ośrodku Cornelia de Luxe Resort, teraz zaś będą korzystać z usług hotelu Cornelia Diamond Golf Resort.

W zajęciach już trzeci dzień z rzędu nie uczestniczył chory Paweł Wszołek. Podczas zajęć z urazem mięśnia uda zszedł Jose Kante. Na szczęście kontuzja nie okazała się groźna i za kilka dni zawodnik powróci do zajęć – więcej o tym pisaliśmy w tym miejscu. Co warte podkreślenia to dopiero pierwszy uraz mięśniowy podczas całego zgrupowania w Turcji. Nieobecny na treningu był również Michał Karbownik.

Zanim zawodnicy przeszli do pracy, pożegnali się z analitykiem – Przemysławem Łagoźnym, dla którego był to ostatni dzień pracy w Legii. Teraz będzie pracował jako trener w jednym z klubów zagranicznych. Piłkarze razem ze sztabem zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie z analitykiem. Teraz za dział analiz, na razie w pojedynkę, odpowiadać będzie Maciej Krzymień, który we wtorek dotarł do Turcji.

Trening legionistów z boku obserwował prezes i właściciel klubu, Dariusz Mioduski w towarzystwie Richarda Grootscholtena – dyrektora akademii oraz dyrektora sportowego Radosława Kucharskiego.

Legioniści dość długo pracowali z trenerem od przygotowania fizycznego, Łukaszem Bortnikiem. Były gumy, sprinty i starty. Później przyszedł czas na grę taktyczną. To w niej urazu nabawił się Kante. Gdy zszedł z murawy, na jego pozycję został przesunięty Mateusz Cholewiak, który zamieniał się jednak miejscami z Maciejem Rosołkiem.  Składy w gierce były następujące:

Szarzy: Majecki – Vesović, Lewczuk, Jędrzejczyk, Rocha – Martins, Antolić – Novikovas, Luquinhas, Rosołek – Kante (Cholewiak)

Różowi: Cierzniak – Stolarski, Wieteska, Remy, Niski (Mosór) – Cafu, Gwilia – Cholewiak (Cielemęcki), Praszelik, Pyrdoł – Kostorz

W podobnym zestawieniu legioniści zagrają zapewne w zaplanowanych na środę dwóch sparingach z Nyiregyhaza Spartacus FC (godz. 9.) i FK Vozdovac (godz. 15.)

Komentarze (71)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał brygady
  • 1 / 0
Kante nie ma jest problem. A co będzie jeśli w sezonie coś takiego się przypląta? Napastnik jakiś nowy i dobry musi przyjść.
W takim razie jest szansa dla Rosołka lub Kostorza.
I dla konkurencji w walce o MP ;)
Starszy kapral
  • 0 / 0
Walczyć, trenować. Warszawa musi panować!
Analityk będzie trenerem "zagranicą"? Ładnie, niezłą karierę można zrobic startując w Legii.
"Zanim zawodnicy przeszli do pracy, pożegnali się z analitykiem – Przemysławem Łagoźnym, dla którego był to ostatni dzień pracy w Legii. Teraz będzie pracował jako trener w jednym z klubów zagranicznych."
Kolejny fachowiec opuszcza Legię, woli być trenerem za granicą niż budować Akademię Legii. Niedawno taką samą decyzję podjął menedżer Akademii Radosław Mozyrko, który przeniósł się do Chelsea.
Jak to się mówi kasa misiu kasa
~Wishfull thinking
  • 0 / 0
Chcialbym zeby Vuco sprawdzil Vesovica na lewej obronie
a Stolarski na prawej.
Na lewej masz Karbo Roche i Cholewiaka
Dodam tylko, że szkoda, że Roche.
Podpułkownik
  • 0 / 1
Wygląda na to, że znowu Vesović wyleczył Stolarskiego z podstawy. Zostanie mu PP.
Piłkarsko lepszy Veso, ale Stolarski pokorny i swoje minuty też dostanie
Trenujcie, trenujcie. Też idę za godzinkę trochę pokopać, żeby człowiek się nie zastał:-) Szkoda, że nie ma co liczyć na odnowę biologiczną, ale piłka to piłka, zawsze dobrze pograć albo chociaż obejrzeć:-)
Zrób sobie kąpiel solankową, są nawet specjalne sole dla sportowców i będziesz jak nowy...
Kto mi pozwoli na takie luksusy, jak żona i trójka dzieci w domu:-) Na razie żyję, jest dobrze:-)
Pozdrawiam
Poza tym jaki tam ze mnie sportowiec:-)
Zastanawiam się, czy na jutrzejszych sparingach będą dwa eksperymentalne składy, czy też jeden bardziej ligowy?
Generał broni
  • 0 / 1
Ten ligowy, z Cholewiakiem na dziewiątce.
A Cholewiak sieknął pierwszą brameczkę. Powtórki mile widziane...
Generał brygady
  • 2 / 0
Wiem, że transfery do klubu lubią ciszę. Ale wobec przeciągającego się już tydzień transferu z klubu, o dużej wadze dla obecnej Legii, warto jednak, żebyśmy usłyszeli jakiś komunikat ze strony kierownictwa Klubu: "Czekamy na...", "Dostaliśmy zapewnienie, że do terminu...". Już nawet bez "Jeżeli kontrahent nie wywiąże się z umowy w określonym czasie, to...". Ale jakikolwiek komunikat. Skoro jest to transfer dość istotny z punktu widzenia wykonywania naszych ruchów na rynku transferowym.
Podobno Legia kontaktowała się z NK Celje w sprawie Dario Vizingera. Takie plotki w Chorwacji chodzą.
no ten dobry
Jeśli Legia przebije Feyenoord, to i owszem, bo oni chcą go sprowadzić.
Jeśli chodzi o plotki, to te nad Orinoko krążą, że Eduardo wraca do Legii.
Marszałek Polski
  • 0 / 3
Nad Orinoko krążą sępy.

https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/humboldt-podroz-po-rzece-orinoko.html
Generał brygady
  • 1 / 0
Tylko plotki.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Orinoko mmm piękne miejsce:)
Generał broni
  • 0 / 3
O! napastnik z Wenezueli, podobny do Kulenowicza, dzięki za info, idę na twittera puścić dalej.
A to kocur czy inne określenie bardziej pasuje?
https://www.google.com/amp/s/www.przegladsportowy.pl/magazyn-przegladu-sportowego/marek-wanik-o-szkoleniu-mlodziezy-w-niemczech/j99plks.amp

"Moja świadomość kształtowała się na kursach trenerskich w Niemczech, w tym kraju robiłem wszystkie licencje.

To kraj, który szkoli dziś najlepiej?

Marek Wanik: Zdecydowanie. Wcześniej podglądali innych, jak Holendrów, żeby opracować własną, wyjątkową skuteczną wersję szkolenia. Efekty widać od dawna. Dziesięć lat po rozpoczęciu reformy ponad pięćdziesiąt procent zawodników w Bundeslidze było wychowankami akademii.Był pan świadkiem rewolucji piłkarskiej u naszych zachodnich sąsiadów z 2002 roku, która dwanaście lat później zaprowadziła ich szczyt światowego futbolu. Co okazało się w niej najistotniejsze?

Marek Wanik: Nie wskażę jednego elementu. Na pewno powstanie specjalistycznych ośrodków w całych Niemczech, gdzie szkolą się dzieci. Jest ich w kraju 366. Do tego akademie, każdy klub występujący w I, II i III lidze musi taką mieć. Taki jest wymóg władz. Istnieje niewielkie zagrożenie, że jakiś talent zostanie niezauważony. Z kadry Niemców na ostatnim EURO tylko Jonas Hector był spoza tego selekcyjnego sita.

Jak działają takie specjalistyczne ośrodki?Marek Wanik: Rocznie na ich funkcjonowanie niemiecki związek przeznacza 6-7 milionów euro rocznie. Trafiają tam dzieci w wieku dziesięciu lat i spędzają kolejne pięć. Potem najlepsi trafiają do akademii zawodowych klubów, a ci mniej zdolni muszą szukać szansy w innych klubach. Wszyscy trenują według tego samego programu na obiektach lokalnych klubów. Świetnie przygotowanych, bo to leży w ich interesie, żeby zapewnić optymalne miejsce dla młodzieży. Takie miejsca wybiera DFB i za nie płaci, więc opłaca się dbać o bazę. Kluby konkurują o to, żeby federacja wybrała właśnie ich boisko.

Siłą Niemców jest niewątpliwie przygotowanie trenerów. Według danych z 2014 roku jest tam 5,5 tysiąca trenerów z licencją UEFA A i 1070 z UEFA PRO. Dla porównania dane z Polski: 850 trenerów z UEFA A i około 200 z PRO. Marek Wanik: Związek z Dolnej Saksonii, z którym jestem związany, rocznie szkoli ponad tysiąc trenerów na uczelni sportowej w Barsinghausen na licencję UEFA C, czyli tę pozwalającą na prowadzenie dzieci i młodzieży. Przed reformą każdy ze związków przygotowywał szkoleniowców po swojemu, a DFB postanowiło to ujednolicić. Kilka lat temu trenerzy ponownie musieli zdobywać wiedzę, a to wiązało się z dodatkowymi kursami. Dla przykładu szkoleniowiec z UEFA B musiał robić ją na nowo, a od związku otrzymał UEFA C. Oczywiście na początku było sporo krytyki, ale na dłuższą metę taka decyzja okazała się słuszna i podniosła szkolenie na wyższy poziom."

Dlatego polska liga jest tam gdzie jest i szkolenie wygląda jak wygląda...
Młodszy chorąży
  • 3 / 0
mam tylko nadzieje ze Karbownika nie spakowali do wysyłki... dla nowego właściciela
Piekarski był także wiesz wszystko możliwe
Generał brygady
  • 3 / 0
"Nieobecny na treningu był również Michał Karbownik."

Wiem, że rolą dziennikarzy jest informowanie o faktach. Niemniej nieopatrzenie takiej informacji żadnym komentarzem, chwilę po kontuzji Kante, może przyprawić kibica o palpitacje serca. ;-)
Major
  • 0 / 0
no wlasnie.....dlaczego Karbo nie bylo na treningu?.......oby nie transfer:-(
Tacy tajemniczy panowie dziennikarze z nich... Nie chcą napisać nic więcej, ale ziarno zasiane... Ziarno niepokoju - muszę dodać...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
W kinematografii taki zabieg jest równoznaczny z "to be continued".
Niestety. Brak komentarza może oznaczać, że nie pasowało decydentom teraz tego komentować. Ale.... powstrzymajmy się od plotek.
Piekarski był na sparingu mam nadzieję że nie zjawił się z jakąś super oferta za Karbo
Przyszedł czas ćwiczyć grę bez napastnika, a jakby tak jeszcze odeszli Remy, Cafu i Martins to dopiero zacznie się zabawa.
~andreas
  • 0 / 1
Po co oglądać zawodników od tego nie będzie lepsza forma, niech Mioduski z Kucharskim wezmą się do roboty czytaj transfery do Legii. Potem kasy brakuje na nowych zawodników, a oni co stęsknili się za zawodnikami? Może doradzą przy przeprowadzce z hotelu do hotelu?
Każdy lubi doglądać swojego biznesu.
Generał broni
  • 3 / 5
Niech co pół godziny badają puls i wycierają plecki Cholewiakowi, ma nam przecież zagwarantować 14 bramek w sezonie.
Kapral
  • 1 / 1
Ciekawe czemu Karbo opuścił trening?
Przeziębiony.
Oby tylko przeziębienie
~Telewidz
  • 0 / 0
C?y beda transmisje meczow?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Z FK Voždovac będzie.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Z tego co pamiętam, z Nyíregyháza Spartacus FC nie będzie.
Ciekawe czy składy mieszane czy z podziałem na pierwszy i drugi garnitur
Panie Wszołek, weź Pan wracaj do zdrowia, bo już pora!:-)
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Pan Wszołek jest chory i leży w łóżeczku.
Generał dywizji
  • 0 / 0
I pszyszedł pan doktor. Leż dalej Wszołeczku.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Panie doktorze, a co z tym musculus semimembranosus?
Generał dywizji
  • 0 / 0
Cholera wie Manekin. Należy do grupy hamstringów razem z semitendinosusem i gracilisem.
A tak serio. Jeżeli tylko naciągnięcie, bez przerwania tkanek, to rzeczywiście kilka dni zabiegów, taping i powrót na boisko. Gorzej, jesli "cóś|" się naderwało. Wtedy tygodnie.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
PKP. Czy fakt, że to silny mięsień i ma ciekawą budowę, pogarsza znacznie sprawę?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Czy też: mięsień półbłoniasty, jaki jest — każdy widzi, więc co będzie — to będzie?
Ja tu o zdrowiu dla Pawła, w Wy znowu jakąś dyskusje tutaj prowadzicie z "Doktora Hausa";-) No ale człowiek zawsze się może czegoś nauczyć od Was:-)
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Doktor skontrował atak krzyków i gestykulacji Wszołka serią niecierpliwych kiwnięć głową i odesłał go do ambulatorium, aby opisał swoje objawy sanitariuszom, którzy pomalowali mu dziąsła na fioletowo, gdy tylko otworzył usta. Pomalowali mu też na fioletowo palce u nóg i zmusili do przełknięcia środka przeczyszczającego, gdy powtórnie otworzył usta, żeby zaprotestować, po czym wypchnęli go z namiotu.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zawszeć to lepiej niźli z doktora Fausta.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Dobre Manekin, dobre. Uśmiałem się serdecznie z tych dziąseł! Miałem ciężki dzień, więc dobrze mi ten śmiech zrobił.
Ledarg, my tak skaczemy po tematach. Raz o półścięgnistym Kante, drugi o przeziębieniu Wszołka. Jeśli chodzi o tego drugiego, to za Anią Lewandowską, proponuję nasmarować go gęsim łojem. Od stóp do głów. Tak na wszelki wypadek. A jak nie pomoże, to okład z niedospadu jest dobry na wszelkie dolegliwości. Kontuzję Kante też! ;-)))
Marszałek Polski
  • 0 / 0
masi,
to jest mały wyjątek z Paragrafu 22.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zaintrygował mnie ten niedospad. Czy jest to jaskółcze ziele – taka silne barwiąca bylinka reklamowana jako niezawodny środek na kurzajki? Chyba lepiej tym dziąseł nie smarować...
Generał dywizji
  • 0 / 0
Po pierwsze primo: Zastosowanie tego wyjątku jest tak przezabawne, że musiałem Ci zań podziękować :-))
Po drugie primo: Zaległa odpowiedź o półbłoniastym. To nie jest zbyt silny mięsień. Żeczywiście ma nietypową budowę, gdzie znaczną jego część stanowi wachlarzowate, błoniaste ścięgno. A mówiąc poprawnie, niekurczliwa część mięśnia. Wiedza o aparacie ścięgnisto-mięśniowym zmieniła się nieco w ostatnich latach, a to w dużej mierze dzięki bardzo wnikliwym badaniom dra Zbigniewa Czyrnego, który "rozebrał" fizjologię i mechanikę włókien mięśniowych do poziomu podstawowego. Ale to nie miejsce, ani czas na taki wykład. W informacji napisano, że to lekkie naciągnięcie, więc zakładam, że kontuzja "do zapomnienia". Co innego, jeżeli czas rekonwalescencji będzie się wydłużał. Jak już wielokronie pisałem, informacje o zdrowiu zawodników są ostatnio więcej niż skąpe.
I wreszcie, po trzecie primo ultimo: Temat "niedospadu" pochodzi z żartów o leczeniu naturalnymi sposobami (babci). Coś jak gęsi łój Lewandowskiej. Otóz, kiedyś mój przyjaciel, jeszcze niedawno najlepszy jakiego znałem ortopeda chirurg, nabijał się, że jeśli nic nie pomaga, to już tylko niedospad! Jest to krowi placek schwycony zanim zrobi się plackiem. Czyli w locie :-))) Okład z tego, ciepłego jeszcze specyfiku jest absolutnym panaceum na wszystkie dolegliwości! Nota bene, kiedyś miałem zawodowy epizod w jednym z krajów Zatoki Perskiej, i tam na zabiegach pojawił się zawodnik (piłkarz skądinąd hi, hi) z resztkami "wcierki" z goowna wielbłąda na twarzy. Nie żartuję! Leczył sobe trądzik. Lokalnym sposobem. Dasz wiarę?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dzięki, chyba znalazłem stosowną publikację („Nowe spojrzenie na histologię i anatomię mięśni – wyniki analiz histologicznych, anatomicznych oraz badań ultrasonograficznych”).
Coś mi się kołacze po głowie, że końskie niedopady albo raczej świeżo(s)pady w czasach Kopernika służyły jako swoisty punkt odniesienia przy pomiarze temperatury (jak wyglądała szczegółowo ta procedura, możesz wyobrazić sobie sam ツ). Było to bardzo praktyczne rozwiązanie ze względu na powszechną dostępność świeżego łajna, bowiem klacze i wałachy zwykły wypróżniać się do ośmiu razy dziennie, za to ogiery i źrebięta ponoć nawet podwajają tę liczbę... ツ
Po trzecie primo ultimo nikt nie otwiera tych drzwi!
Generał dywizji
  • 0 / 0
Pani Siwakowa, dzwi pani zamkła?
Generał dywizji
  • 0 / 0
Manekin, ja akurat opierałem się na publikacji z 2014 "O systemach ścięgnistych mięśni". Ale wiedza zawarta w obu publikacjach jest zapewne ta sama.
Generał brygady
  • 2 / 0
Martwi ta absencja Kante. Może w końcu trzeba kupić jakiegoś napastnika.
~Maciej
  • 1 / 0
To nie jest prosta sprawa. Legii nie stać na zakup przynajmniej pół klasowego napastnika...a wśród wolnych piłkarzy zostają tylko Ci których inne kluby chcą się pozbyć lub co najwyżej wypożyczyć. Finansowo tak, źle w Legii dawno nie było.
Ani nie jest tak źle, jak mówią, ani tak dobrze, jakbyśmy chcieli.
Kupią w lutym pewnie