+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

U-21: Cud w Chaves! Polska awansuje, Szymański strzela

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

20-11-2018 / 19:56

(akt. 02-12-2018 / 11:21)

Reprezentacja Polski awansowała na młodzieżowe mistrzostwa Europy! Polacy w rewanżu barażu pokonali 3:1 Portugalię, która cztery dni wcześniej w Zabrzu pokonała biało-czerwonych 1:0. Bramki dla zespołu Czesława Michniewicza zdobyli Krystian Bielik, Dawid Kownacki oraz zawodnik Legii Warszawa, Sebastian Szymański. Na murawie pojawił się także inny gracz mistrzów Polski, Mateusz Wieteska.

Po 25 minutach spotkania w Chaves Polska prowadziła 3:0 z Portugalią. Szok trwał. Wyżej notowani przeciwnicy byli w kropce i to mimo, że cztery dni wcześniej wygrali w Zabrzu 1:0. Biało-czerwonych na prowadzenie wyprowadził Krystian Bielik. Były legionista skutecznie zachował się w polu karnym po dośrodkowaniu Filipa Jagiełły. 180 sekund później piłkę do siatki posłał Dawid Kownacki. Drużyna Czesława Michniewicza nie starała się prowadzić gry, ale liczyła na szybkie ataki. Te przynosiły efekty. Również gol na 3:0 padł dzięki zdecydowaniu pod bramką rywali. Jagiełło dośrodkował piłkę w "szesnastkę", tam wbiegł Sebastian Szymański i gracz stołecznej drużyny pokonał golkipera rywali posyłając futbolówkę pod jego ręką. 

 

Polacy prowadzili i zaskakiwali. Skutecznie grała również defensywa biało-czerwonych. Gospodarze - poza pojedynczymi próbami Diogo Joty i Joao Felixa - nie była w stanie zagrozić bramce Kamila Grabary. Ekipa Michniewicza sprawiała wrażenie, jakby przed spotkanie zażyła wiaderko witamin. Do przerwy Polacy zachowali spokój starając się korzystać z błędów rywali i szybkich skrzydeł. Znacznie lepiej niż w Zabrzu grał m.in. Szymański, który miał też udział przy drugim trafieniu, podając do Szymona Żurkowskiego asystującego Kownackiemu. Dobry duet tworzyli również stoperzy: Bielik razem z Mateuszem Wieteską.

 

W drugiej połowie Portugalczycy starali się narzucić swoje tempo. Gospodarze atakowali znacznie częściej, regularnie gościli pod bramką Grabary, choć brakowało im pomysłu w ostatniej fazie. Wiele dośrodkowań nie przynosiło wymiernego efektu. Doskonale między słupkami spisywał się młody golkiper Liverpool'u. W 52. minucie Jota trafił do siatki, ale jeden gol Portugalczyków niczego nie zmieniał. W końcówce Polakom brakowało sił, kontrataki nie przynosiły większego skutku, a Szymański musiał zejść z boiska z powodu urazu mięśnia dwugłowego uda, ale wynik nadal promował biało-czerwonych. Piłkarze Michniewicza skutecznie się bronili i utrzymali rezultat. 

 

W Chaves stał się cud. Polacy odrobili straty, zdobyli przewagę w trakcie pierwszych 25 minut spotkania w Portugalii i awansowali na mistrzostwa Europy! Zawody odbędą się w czerwcu 2019 roku we Włoszech i weźmie w nich udział dwanaście drużyn. Losowanie grup odbędzie się 23 listopada.

Portugalia - Polska 1:3 (0:3)
Jota (52. min.) - Bielik (5. min.), Kownacki (8. min.), Szymański (24. min.)

 

Żółte kartki: Fernandes, Eustaquio (Portugalia) - Jagiełło, Kapustka, Dziczek (Polska)

 

Portugalia: Pereira - Goncalves, J. Fernandes, Leite, Ribeiro - Horta (77' Tavares), Eustaquio, G. Fernandes (69' Xadas), Carvalho (38' Leao) - Felix, Jota

 

Polska: Grabara - Gumny, Bielik, Wieteska, Pestka - Dziczek, Żurkowski - Kapustka, Jagiełło (53' Michalak), Szymański (69' Jóźwiak) - Kownacki (90' Świderski). 

W pierwszym meczu w Zabrzu, Portugalia wygrała 1:0. Polska awansowała na MME wygrywając dwumecz 3:2.

Komentarze (42)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Jeszcze raz brawa za ten ogromny sukces.
Ubolewam nad tym, że Polska ma takie przebłyski niczym błyskawica w czasie burzy.
Marzy mi się, by takie mecze stawały się wręcz formalnością, w wykonaniu polskich piłkarzy.
Generał broni
  • 0 / 0
Czekam, kiedy do polskiej piłki nożnej wróci myślenie "Kazimierza Górskiego". Trzeba grać, bo zdolnej młodzieży nie brakuje, czasami pomyślunku ze strony PZPN-u ale to inna bajka.
~onaonaA
  • 0 / 0
Strasznie mnie drażnij pisanie o cudach. Guzik prawda, po prostu zagrali bardzo dobry mecz, konsekwentnie realizując to co nakreślił im trener. To nie było przypadkowe zwycięstwo, po przypadkowej bramce.

Szkoda tylko, że - podobnie jak dorosła reprezentacja - nie mają regularności grania tego w każdym meczu.
~888
  • 0 / 0
Żadnej ręki trenera w tym nie było.Chłopakom wyszły trzy dobre akcje w meczu i zdobyli trzy gole.Takie mecze się zdarzają.Pewnie na 50 meczów granych co tydzień z tą Portugalią 47 by przegrali.
Domyślny awatar Generał
  • 0 / 0
Zasłużyliśmy na awans. Teraz powalczyć na me i awansować na IO.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
No trudno, żebyśmy nie zasłużyli po takiej grze i wyniku na awans.
hahaha "wiaderko witamin" - cytat z Węgrzyna to widzę już klasyk :P
~lob
  • 0 / 0
Michalak słabiutko. Dobry interes Legia zrobiła z tą zamianą...........
No to po MME na początku sezonu 2019/20 pociechy żadnej z Wietesia i Szymiego nie będziemy mieli...
Może być pociecha finansowa jak ożenimy ich za przyzwoitą kasę, a nie oddamy za czapkę dowolnie wybranych owoców...
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Pożyjemy, zobaczymy.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 8 / 0
I pomyśleć, że Bielik, czyli bohater tego dwumeczu zagrał tylko dlatego, że Bochniewicz kontuzjowany. Mecze z Portugalią to był jego debiut (!) w tej reprezentacji, poziom wyżej od reszty.
~jkl
  • 0 / 0
Glupoty opowiadasz. Dwa albo trzy poziomy wyżej!
Zawsze byłem fanem tego zawodnika, jednak trochę głupio że sobie w 'dużych' klubach nie radzi.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Kontuzje. W Arsenalu ciężko się przebić do tego jak non stop coś ci dolega. Poszedł na wypożyczenie do Championship i zbierał dobre noty. Potem co miał iść na kolejne wypożyczenie to kontuzja, teraz udało się pójść do Ligue One gdzie gra regularnie. On ma 19 lat dopiero, ma jeszcze czas na duże kluby. W tym momencie najważniejsze dla niego jest zdrowie.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Generalnie miał rację Bielik, gdy obsmarował standardy panujące w polskiej piłce. Niestety potem cała betonowa gawiedź z ryżym Bonisławem na czele, zaczęli chłopaka wdeptywać w ziemię.
W tym kraju tak jest, że nie można mieć własnego zdania, bo zostaje się potem zlinczowany przez "jedynie słusznych".
Generał dywizji
  • 0 / 0
Gratulacje dla u-21 i Czesia 711 który tym awansem wygrał sobie schedę po dziadowskim Brzęczku.
To nie "Czesio 711" tylko CM711
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Dziękujemy !
Oby tak dalej !
Przy wyniku 3:2 byłaby dogrywka. Nie było zasady gola na wyjeździe, tak samo Polacy jak i Portugalczycy o tym nie wiedzieli.

Śmieszna sytuacja ale dobrze że nasi wygrali i co ważniejsze awansowali :)

Teraz 'seniorzy' ...82 min za nami a ja ładnej gry nie widzę, chociaż że komentatorzy są bardzo zadowoleni ( dramat ).
~888
  • 0 / 0
W drugiej połowie pampers Michniewicz nakazał się cofnąć pod nasze pole karne i tylko rozpaczliwie wybijaliśmy piłki przed siebie.Słabo to wyglądało jednak szczęście było przy nas.Żurkowski to jest kawał piłkarza.Jeden z najlepszych na świecie na tej pozycji w swojej kategorii wiekowej.Jak gównik go sprzeda za mniej niż 5mln euro to będzie frajerstwo.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Żurkowski mega gracz. Bielik super. Kapi odbudował się. W pierwszej polowie wielki mecz Polaków
~Dzidekk
  • 0 / 0
Brawo brawo brawo Panowie!!! Kto by się spodziewał, że po 24 minutach Polska będzie prowadzić 3-0.. Szacun!
Kurde przegapilem. Myslalem ze jutro. Jakos nie widzialem info zadnego. Swietny wynik. Cieszy bramka Szymanskiego. Zaluje ze nie ogladalem. Czesiu bez telefonow tez cos tam potrafi.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
To gdyby Wietes i Szymi byli jeszcze w Legii to wypadają nam na przygotowania do pucharów .... po mistrzostwach odpoczynek więc generalnie bez tej dwójki gramy o grupę europucharów....wiem że jeszcze czas jest ale tak wychodzi skoro te mistrzostwa mają być w czerwcu
Dramatu nie będzie. Wieteska, czyli człowiek-pomyłka i radarowiec, który prawdopodobnie miałby kłopoty z upilnowaniem stojącego w polu karnym worka ziemniaków (szczególnie przy dośrodkowaniu). Na 7 ostatnich straconych przez Legię goli Mati zamieszany był aż w 5 (Pogoń, Wisła, Arka), a to przecież tylko część jego pomyłek i kiksów z całego sezonu.

Szymański to największy pasażer tego sezonu. W normalnych okolicznościach prezentując taką dyspozycję zbijałby piątki z "Mąką" w rezerwach, no ale jest ciśnienie na jego sprzedaż. Jedna bezpośrednia asysta grając na ofensywnym pomocniku lub skrzydle w całym sezonie przy 1536 minutach spędzonych na boisku to obciach. Strat w tym sezonie nabił już tyle, że dałoby się obdzielić nimi ze dwóch ofensywnych zawodników na przestrzeni całego sezonu, a jest dopiero listopad.

Osobiście mam nadzieje, że to okienko wystawowe skończy się już tej zimy, ale coś mi mówi, że poczekamy do turnieju, który może (ale też nie musi) wywindować jeszcze nieco wartość potencjalnego transferu tych dwóch zawodników. Jedno jest natomiast pewne. Z tak grającymi Wieteską i Szymańskim na przestrzeni całego sezonu przygotowania do europucharów możemy mieć z głowy.
Weż Poldi nie pitol, jak z 13, której kontrakty się w czerwcu kończą to może ze 2-3 przedłużą.
Więc strata 2 zawodników na początku sezonu, gdy gramy co 3 dni będzie bardzo odczuwalna...
Właśnie, nie pitol. Do startu przyszłego sezonu mamy jeszcze dwa okienka transferowe, żeby łatać luki po zawodnikach z wygasającymi kontraktami. Jakoś sobie poradzimy. Nie trzeba mieć wielu pieniędzy żeby ściągnąć bardzo dobrego piłkarza czego przykładem jest Andre Martins. I najpierw się do tych pucharów zakwalifikujmy. Z grającymi na siłę Wieteską i Szymańskim nie będzie to wcale takie proste. Pierwszy zawala gole seriami a drugi biega narwany po boisku przy żałośnie niskim procencie skuteczności zagrań, bez gola i jedną asystą na 1500 minut spędzonych na boisku jako ofensywny pomocnik lub skrzydłowy. No ale nie ma sensu się powtarzać.
Do Poldi
No tak, bo tacy jak Martins trafiają się za każdym razem.
Poza tym grę w pucharach zaczniemy pod koniec czerwca, a okienko otwiera się 1 lipca.
I nie licz na transfery w zimowym - kasa jest pusta i np. klub ma jeszcze zobowiązania wobec zawodników za dublet 2018.
A do czerwca musi jeszcze płacić wysokie pensje darmozjadom, jak Rado, Hama, czy Philipps...
Za każdym razem to nie, ale da się. Klepiąca nieporównywalnie większą biedę od Legii Wisła ściągnęła w ostatnich okienkach transferowych ciekawych zawodników. Śmiem twierdzić, że za bezcen sprowadzili lepszych grajków od cudaków nasprowadzanych przez Kiepskiję i Pana Jozaka m.in. Antolicia (chorwacki Kopczyński), Philippsa czy Eduardo (brazylijski Chukwu). Wystarczy tylko trochę rzetelnej pracy menedżerskiej i odpowiednich kontaktów. Transfer to nie tylko musi być żywa gotówka. Cafu wypożyczyliśmy na 1,5 roku i płacimy mu jedynie połowę pensji. Sa Pinto jest ogarnięty i ma kontakty, cenią go wszyscy zawodnicy z którymi pracował i na pewno będzie sporym atutem na rynku transferowym. Już się raz takim okazał, bo gdyby nie on, Martins pewnie nie byłby chętny do gry w Legii.

Liczę na transfery (wypożyczenia, wolne transfery, gotówkowe też) i jestem pewny, że takie będą. A jak jeszcze uda się komuś opylić człowieka-pomyłkę Wieteskę i najsłabsze ofensywne ogniwo Legii w tej rundzie Szymańskiego to może nawet nie będziemy musieli szukać resztek pod knajpą, tylko sobie do niej wejdziemy.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 1
Dlaczego Bielika nie chwalicie?Odnosnie Grabary, super ogolnie mecz ale bramka jest jego.
Zurkowski, Bielik, Grabara to dziki. Kapustka tez w koncu nauczyl sie, ze w powaznej pilce nie mozna grac tylko dobrze z przodu i czekac na odbior, moze jeszcze cos z niego bedzie. Natomiast Michalak dal beznadziejna zmiane.
Generał
  • 3 / 0
Tak się kaszle:):):)
Brawo chłopaki:)
I pytanko do forumowiczów - kto z was stawiał na taki wynik i awans przed meczem?
Oprócz AM(L), bo on zawsze wierzy:)
chyba już nikt ja raczej w głębi serca wierzyłem że może przy odrobinie szczęścia uda nam się awansować ,ale rozum mi mówił przegramy 2:0...a jednak dobrze że się pomyliłem :) jak to się mówi szczęście sprzyja lepszym
Brawo chłopaki, gratulacje!

Ja nie stawiałem na zwycięstwo, nikt nie stawiał. Nawet redakcja określa ten mecz mianem cudu.

ps. teraz weszło będzie się podniecać Cześkiem 711 do porzygu
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Ja stawiałem prawie przed meczem, bo o 19:58.