U-21: Porażka Polaków z Hiszpanami, grali Wieteska i Szymański

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

22-06-2019 / 22:44

(akt. 22-06-2019 / 23:09)

Reprezentacja Polski do lat 21 przegrała 0:5 z Hiszpanią na młodzieżowych mistrzostwach Europy. Taki wynik sprawia, że biało-czerwoni wracają do domu i odpadli z turnieju.

fot: Piotr Kucza/FotoPyk

Po dwóch wygranych w grupie, Polaków czekał najtrudniejszy krok - mecz z Hiszpanami, drużyną, którą dla sztabu Czesława Michniewicza rozpracowywał pracujący w legijej akademii Piotr Urban. Od początku spotkania widoczna była różnica poziomów pomiędzy ekipami. To drużyna z Półwyspu Iberyjskiego prowadziła grę i przewyższała biało-czerwonych pod względem techniki, kultury gry i liczby stwarzanych sytuacji. Zanim padł pierwszy gol dla rywali, piłka odbijała się m.in. od poprzeczki. Ostatecznie rywale polskiej ekipy zdobyli pierwszą bramkę w 18. minucie. Kamila Grabarę pokonał Pablo Fornals. Przeciwnicy dominowali, szybko rozgrywając piłkę i nie pozwalając biało-czerwonym na zbyt częste wyjścia z własnej połowy. 

Do przerwy, Hiszpanie prowadzili 3:0. Kolejne bramki dołożyli Mikel Oyarzabal, a także Fabian Ruiz. Polaków było stać na nieliczne kontry, w których brakowało siły ofensywnej. Adam Buksa był osamotniony, a skrzydłowi nie byli w stanie wiele zdziałać w pojedynkach indywidualnych. W drugiej połowie Hiszpanie wciąż dominowali i zasłużenie prowadzili, stwarzając sobie kolejne okazje. W 71. minucie było już 4:0 po celnym uderzeniu Dani Ceballosa, który był motorem napędowym swojej drużyny. Blok obronny biało-czerwonych był bezbronny. Hiszpanie oddali łącznie dwanaście strzałów, Polacy - trzy. Nie pomagały próby po stałych fragmentach gry. 

Ostatniego gola dla Hiszpanów, już w doliczonym czasie gry, strzelił Borja Mayoral. Polacy przegrali 0:5, a wobec wyniku Włochów z Belgami (3:1), spadli na trzecie miejsce w tabeli. Biało-czerwoni odpadli z mistrzostw Europy, ale nie mają się czego wstydzić, gdyż wcześniej pokonali dwie wspomniane ekipy, nie będąc faworytami grupy. Ekipa Michniewicza pokazała się na turnieju z dobrej strony, a mimo rozczarowania w ostatnim meczu, może wrócić do kraju z podniesionymi głowami.

Hiszpania - Polska 5:0 (3:0)
Fornals (18. min.), Oyarzabal (35. min.), Ruiz (39. min.), Ceballos (71. min.), Mayoral (90. min.)

Żółte kartki: Roca (Hiszpania) - Wieteska, Bielik, Piotrowski (Polska)

Hiszpania: Sivera - Martín, Mere, Aaron - Roca, Ruiz (75' Merino), Ceballos (88' Vallejo), Olmo, Fornals, Merino - Oyarzabal (59' Mayoral).

Polska: Grabara - Gumny, Wieteska, Bielik, Pestka - Michalak, Szymański, Żurkowski (71' Płacheta), Dziczek, Fila (46' Piotrowski) - Buksa (55' Świderski).

Komentarze (224)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podpułkownik
  • 0 / 1
Ja tylko króciutko bo tu wysyp profesorów futbolu. Gdzie są wzmocnienia?
W ciagu najblizszych 2 tygodni.
Podporucznik
  • 1 / 0
"wysyp profesorów futbolu. "
ależ im pojechał, normalnie obeesraalem sobie zbroje.
PMS never die. Dlaczego Hiszpanie nas tak rozjechali? Bo młodzi u nich to produkty, w które inwestuje się gruby chajs. Porównajcie sobie ośrodki szkoleniowe w Hiszpanii a u nas. Można na wybieganiu wygrać 1-2 mecze, ale gdy przyjdzie pograć w piłkę no to mamy to co mamy. Niby powstały szkółki piłkarskie, niby mamy tylu zdolnych mlodych trenerów i co? i jajco. To tak jak w psiarni, zmieniono tylko nazwę milicja na policja, a patologia jak byla tak jest.czuć jeszcze smród PRL-u
Totalne bzdury opowiadasz kolego. Oczywiscie powodów tego co mamy jest wiele ale na pewno osrodki treningowe nie są głowną przyczyną. Oczywiście jest wiele akpektów piłkarskiego rzemiosła - skupmy się najpierw na czymś co wydaje mi się że jest najprostrze do wytrenowania. Udowodnili to ostatnio i Lewy i Milik którzy widać, że popracowali nad tym na treningach. Rzut wolny z za pola karnego... powiedzmy 22 metrów. Czy potrzebujesz do tego 10 boisk? Czy Leszek Pisz miał miał 10 boisk żeby uderzać tak jak uderzał. Nie. Ale cwiczył to do znudzenia. Czy nasze asy (zarówno w akademii jak i w pierwszej drużynie) to ćwiczą. A jeśli tak to powiedz mi kto. Kto zrobił postęp. Do piłki podchodzi Carlitos ale on uderzyć potrafił i w Wiśle i przed przyjazdem do Polski. Z Polaków nie ma nikogo, o kim można by powiedzieć przy takim wolnym - oho, duża szansa na bramke. A przyczyny są dwie, raz ze im się nie chce ćwiczyć a dwa nie ma nikogo kto by tego wymagał i potrafił ewentualnemu chętnemu pokazać jak to się robi. Swoją drogą Vuko kompletuje sztab, fachowcy w wielu dziedzinach. Może przydałby się ktoś kto szkoliłby i wymagał poprawy. Oczywiście te wolne to tylko jedno zagadnienie. Drugi aspekt to kadra szkoleniowa: jakoś mała liczba ośrodków nie przeszkadza nam w wypuszczaniu cały czas dobrych bramkarzy. Bo mamy fachowca który wie jak ich szkolić. A kto u nas, nie tylko w Legii ale w całym kraju ma szkolić dryblingu, przyjęcia w biegu, przyjęcia kierunkowego? Magiera? Michniewicz?
Kolejnym problemem jest konsekwencja trenerów. Weżmy takiego Kuchego. Był w Legii kupe lat? Powiedz mi co udało mu się poprawić przez ten okres. Miał tylu trenerów, przy którym Kuchy się rozwinął. Cokolwiek poprawił. Moim zdaniem na przestrzeni lat nabral może trochę doświadczenia, ogrania, stracił szybkość i tyle. Jak był drewniany tak drewniany zostanie. dlaczego? Bo każdy trener był zadowolony że ma szybkiego Kuchego który zawsze coś strzeli nawet jak 5 sytuacji przy tym zmarnuje. U nas za nic oferuje się h..j wie jakie pieniądze a nie wymaga się. Majlepszy i najbogatrzy klub w powinien sciągać fachowców, coraz lepszych. A nasz prezes daje lejce kościom którzy uczą się fachu (Jozak, Klaf, Vuko, w sumie Magiera - bo niby co on pokazał wczesniej w lidze). Nic.
pierwsza rzecz to talent, druga rzecz to dopiero ciezka praca, a nie boiska , czy jakies magiczne treningi, w polsce jest problem ,ze bardzo malo dzieciakow jest zainteresowanych gra w pilke, oprocz tego do klubow trafiaja czesto nie ci najbardziej utalentowani, jak masz talent do czegos to wszystko przyjdzie ci latwo i przyjemnie, jak nie masz to mozez zostac najwyzej wyrobnikiem i tak jest najczesciej. To tak jak muzykiem by chcial zostac ktos zupelnie bez sluchu.
~1500.
  • 0 / 2
Po co to logiwanie. Próbowałem z 10 lub więcej lat temu na nick 1500. Olano mnie. Mail podany non stop uużywam. Rejestracja nigdy nie doszła do skutku. Wymianiałem maile z adminem. Oferowałem wtedy pomoc w moderacji. Był czas. Teraz by komentarz wyświetlono trzeba podać numer buta. Śmieszne i straszne.
Podporucznik
  • 0 / 0
Chwalisz się, czy się żalisz?
~1500
  • 0 / 2
5 c ograła 8 a. Wstyd. Takie konie pojechane w ciciubabkę. Ja grałem na żadnym poziomie ale nigdy tak. Inna dyscyplina. Rocznik 76.
Pułkownik
  • 0 / 1
A ja mam pytanie, może ktoś zna odpowiedź. Skoro z jakiegoś względu (kulturowego, mentalnego, genetycznego, podejścia do życia) Polacy nie potrafili i nie potrafią GRAĆ w piłkę tak jak Włosi, Hiszpanie, Brazylijczycy, Chorwaci, to dlaczego nie potrafimy chociaż PODAWAĆ piłki na poziomie mniej technicznych Niemców?
Generał broni
  • 4 / 4
Bo u nas uczy się cierpieć na boisku a im lepiej podajesz tym mniej cierpisz i to jest niezgodne z NMG. (sarkazm)
Marszałek Polski
  • 1 / 4
A dlaczego w sporcie zwanym siatkówką ci wspaniali Włosi Hiszpanie Niemcy a ostatnio i Brazylijczycy dostają od nas oklep?
Zdobyć 2 razy z rzędu MŚ to nie przypadek.
Pułkownik
  • 2 / 2
To wszystko zależy od szkolenia i od tego zaczyna się cała niemoc. U nas każdy trener wprowadza swoją wizję i sposób trenowania i jak zawodnicy przechodzą kolejne roczniki, to na jakimś etapie zostało coś przeoczone. Później wychodzi podczas meczu, że zawodnicy boją się rozegrać piłkę, lub nie potrafią podać celnie na parę metrów. Szkolenie, szkolenie i jeszcze raz szkolenie.
Pułkownik
  • 3 / 1
@JohnoQ - zgadzam się z tobą, tyle że to nie jest odpowiedź na moje pytanie dotyczące piłki nożnej. Zauważ, że w siatkówce nie trzeba tyle biegać, co po boisku przez 90 min.
Generał broni
  • 3 / 3
JohnoQ
Wyraźnie mamy dzisiaj swój dzień. Też sobie zadawałem to pytanie i kiedyś przy okazji towarzyskiej miałem okazję zadać je facetowi który był naczelnym redaktorem pisma poświęconego siatkówce. On mi wytłumaczył, że zbiegło się kilka spraw a mianowicie rozsądne kierownictwo PZPS i zainteresowanie PLUSa w promocji przez sport. Siatkówka nie wymaga tak wielkich pieniędzy jak piłka nożna a więc jeden sponsor mógł tchnąć życie w ligę a rozsądne kierownictwo związku zadbało o szkolenie. Pomaga oczywiście fakt, że siatkówka nie jest sportem tak popularnym na świecie jak piłka a więc konkurencja jest mniejsza. To tak samo jak z żużlem, jest popularny w kilku krajach i łatwiej jest być w czołówce.
Nie śledzę siatkówki uważnie, ale wydaje mi się że przez dziesięciolecia bylismy chłopcem do bicia a Holendrzy mieli swoje sukcesy w siatkówce męskiej i żeńskiej. Potem to się odmieniło ale nie dlatego że jesteśmy szczególnie utalentowani siatkarsko, ale dlatego że została wykonana skoordynowana praca nad poprawą jakości szkolenia i ligi.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Szkolenie to jedno
Mocna krajowa liga to drugie
Co z tego że szkolimy jak wszyscy wieją jak 3 razy zagrają fajny mecz
Nie ma kraju który wygrywa coś na arenie miedzynarodowej bez mocnej ligi. Gdzie hurtowowo ogrywać pilkarzy. W swojej lidze. Są wypadki jak Grecja ale to wyjątki od regóły Czy Anglia z najmocniejszą ligą a jednak nic nie wygrywają
W ostatnim meczu repry był jeden Jędza z naszej ligi
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Boras
Czyli co wracamy do tego że wszystko obraca się wokół kasy
Generał broni
  • 0 / 3
JohnoQ
Sorry, ale już się pogubiłem o czym dyskutujemy.
Szkolenie to , nie mamy genów do piłki nożnej ale mamy za to do siatkówki; ) kiedyś w skokach był Małysz i długo długo nic, a teraz jest taka kadra ze praktycznie każdy może wygrać zawody pucharu świata. Jak to możliwe? Geny sie zmieniły;)
~AdiGorzówW(L)kp.
  • 0 / 0
A co to jest siatkówka?Przecież to nie jest gra kontaktowa po co to w ogóle porównywać do piłki nożnej.
Generał broni
  • 1 / 4
Weszło sportowe GMO :-)
Generał broni
  • 1 / 4
"Czyli co wracamy do tego że wszystko obraca się wokół kasy"
Przecież wyraźnie napisałem że kasa spotkała się mysleniem, planowaniem i działaniem.
Na świecie są 194 państwa i większość nie umie szkolić i grać jak wyżej wymienieni i Polska nie jest jakimś wyjątkiem. Tak to jest że niektórzy mają pewne predyspozycje, inni mniej a niektórzy wcale. Pewne rzeczy można zawsze poprawić ale jeśli nie masz pewnych zdolności wyżej d...y nie podskoczysz.
Kapitan
  • 4 / 0
Z tą kasą która jest w polskiej lidze powinniśmy być piłkarsko znacznie wyżej, gdyby szła w parze z lepszym wydawaniem - czyli szkoleniem i organizacją.
Chorąży
  • 0 / 0
Boras
W dawniejszych czasach to Holendrów, Bułgarów czy Niemców laliśmy. O Iranie nie wspomnę. Wszystko się zmienia. Weż dla przykładu hokej. No akurat tu się zmieniło bardzo dużo. Z samego ZSRR narobiło się tyle państw że nigdy nie awansujemy.
Fakt, bardzo ważne jest szkolenie ale kasa też jest ważna.
Generał brygady
  • 6 / 0
Jeżeli mogę Panowie, to dorzucę swoje 3 grosze.

Jak wiemy sport to walka o zwycięstwo czyli o uzyskanie lepszego rezultatu od przeciwnika, na które składa się parę czynników. Wiadomo, gra na tu i teraz, oraz to co można wypracować na za rok, dwa lata i dalej.
Uważam, że obie strony w tej dyskusji mają rację, mimo, że nie mogą nawiązać wspólnego języka i z każdym wpisem przeradza się to w osobiste wycieczki. Niepotrzebnie.
Mówicie o piłce nożnej w Polsce. Ja zgadzam się, że wynik kadry U21, jest wynikiem, z którego wstydzić się nie można, owszem z Hiszpanami ta porażka mogła być mniej dotkliwa, no ale taki jest sport. Hiszpania powinna być dla nas wzorem szybkiego operowania piłką, szybkością podejmowania decyzji co ogółem bazuje na szybszym myśleniu.
Nie zgadzam się, że wyniki z tego turnieju nie mogą stanowić argumentu na "+" w przyszłości polskiej piłki. Dlaczego ? Ponieważ każdy sport, w tym piłka nożna, to w 90% "głowa", psychologia itd. (nie nie jestem żadnym lekarzem, psychologiem itd). Wynik młodzieżowej reprezentacji Polski, może być taką mentalną-motywacyjną trampoliną dla kolejnych młodych piłkarzy, gdyż różne inicjatywy w tym - puchar Tymbarka i inne, to po prostu za mało, by tę młodzież odciągnąć od komputerów,tabletów itd by w końcu boiska znowu żyły, tak jak książki, gdy je się czyta. Takie sukcesy uważam, że to są takie podwaliny pod budowę czegoś większego, właśnie takiej "lokaty", tylko potrzeba będzie dokooptować do niej dobrych doradców, by te środki po prostu się jak najszybciej pomnażały i rozwijały swój obręb/rozmiar. Rozumiem, że też musimy patrzeć szerzej na ten dopiero co ukończony turniej przez Polaków jak i cały polski futbol. Zgadzam się, że sam wynik na teraz, to też za mało. Tu znowu zgoda, że trzeba w polskiej piłce poprawić, albo po prostu zbudować system, czy po prostu swoisty mechanizm, który będzie oparty na jasnych regułach, o fachowców którzy potrafią swoją bogatą wiedzę, czy to z zachodu, czy wybitnych samouków, którzy po prostu są pasjonatami i przy stworzeni do budowy silnej polskiej piłki nożnej – wiele tu już ten temat wałkowano. Idealnie by było, gdyby to byli ideowcy, ale to już nie te czasy, bo po prostu pieniądz w 100% bierze wszystko.

Bardzo dobre przykłady tutaj padły z obu stron, właśnie na temat – siatkówki, czy piłki ręcznej.
Teraz moje pytanie do was – dlaczego w innych sportach Polska potrafi być potęgą, osiąga bardzo dobre rezultaty i ligi stanowią czołowe na świecie, a zachowując proporcje (liczba ludności rzecz jasna), w piłce nożnej te sukcesy są od odpalenia fajerwerków na sylwestra ?
Mnie ciekawi, czy w piłce ręcznej jak i siatkówce, ten system faktycznie jest nowoczesny, czy jest sukcesywnie modernizowany itd.? Czy tu jednak jest inny czynnik odpowiedzialny za to? Czy po prostu lepiej nam wychodzi skakanie, czy rzucanie piłką, niż kopanie? Albo czy po prostu naszym sportowcom nie chce się biegać przez 90 minut, bo wygodniej pograć godzinę przy siatce, czy pobiegać z piłką w ręku? Jeżeli zakodowane w pewnym stopniu lenistwo rozdawałoby tu karty, to wrócilibyśmy do punktu wyjścia (głowy, czynników na bazie odpowiedniej mentalności oraz stricte psychologicznych) Bardzo bym był rad waszych odpowiedzi, bo to nurtuje mnie to od wielu lat.
Mało informacji jest o systemach szkoleniowych, organizacyjnych które są w siatkówce, oraz piłce ręcznej, chyba, że za słabo szukam.

Może tu trzeba by szukać klucz, do poprawy sytuacji w szkoleniu, zarządzaniu i rozwoju polskiej piłki? Dodatkowo opierając się właśnie o osoby zza granicy. Chociaż taki PZPN, już pokazał swoją (przepraszam) wieśniacką stronę, podczas przygody Beenhakkera. Od pierwszych dni na przemian plujący Lato z Piechniczkiem, że wygrane mają być już i gra ma być rewelacyjna itd. Natomiast gdy stery brał wybrany "przez referendum" Smuda, to wszystko cudnie, cisza i spokój, mimo, że efekt na euro w Polsce przeczył temu.
Obawiam się, że każda inicjatywa, pomysł na budowę czegoś lepszego w polskim futbolu, zostanie storpedowane leśnymi dziadkami właśnie z PZPN. Ta skostniała organizacja, może po prostu być odstraszaczem dla ewentualnych zainteresowanych z zewnątrz Polski.
Miały być 3 grosze, przepraszam, że wyszło trochę więcej.
Picco bo to problem naprawdę złożony, wulgaryzowanie go to poziomu "Bo Polacy..." jest drogą donikąd.
Generał brygady
  • 4 / 0
ŚwirekWampirek

Niestety tak, to złożony nie tylko problem, ale niestety choroba która trawi polską piłkę nożną.
Teraz Polacy siekają w siatkę przemieszanymi rezerwami z Włochami. Grają jak równy z równym z co by nie powiedzieć utytułowaną potęgą w siatkówce. Trenerem naszej kadry Belg, którego Państwo w siatkówkę potęgą nie jest. Jakoś to idzie przyzwoicie. W piłce nożnej na taki luksus grania 2 czy 3 jedenastką przeciwko Włochom i grać jak równy z równym, jedynie sfera marzeń... wręcz ich rezerwy mogłyby stawić opór naszej kadrze.
Generał broni
  • 3 / 1
PICCO
Tylko jedna dyscyplina sportu (zespołowa) ma powtarzalność w odnawianiu kadr, to jest siatkówka. Pojawiają się nowi, młodzi zawodnicy którzy trzymają poziom. Pilka ręczna była zależna od jednego pokolenia. oglądałem mecz Vivy z PSG i w składzie grał chyba jeden (albo 2) Polak.
Poza tym, czy znasz jakiś polski związek sportowy gdzie ciągu ostatnich lat nie było afery korupcyjnej, kombinatorstwa albo skandali obyczajowych? Nie chcę generalizować, ale środowiska sportowe zostały w zeszłej epoce. Bardziej się interesują swoimi biznesikami niż rozwojem sportu. To jest oczywiście pewne uproszczenie, ale bliskie prawdy.
Chociaż nie jestem miłosnikiem obecnej władzy, to muszę przyznać że minister Bańka był najlepszym Ministrem Sportu jakiego pamiętam, ale nie ma spraw których nie da się zepsuć.
Jeśli chodzi o spór czy chodzi o wygrywanie czy o rozwój, to moja pozycja jest jasna. W sporcie dziecięcym chodzi o rozwój, w młodzieżowym o rozwój i wygrywanie a w seniorskim o rozwój poprzez wygrywanie. Ale samo wygrywanie nie może być bożkiem, bo sport jest również rozrywką i ma wartości edukacyjne. A więc sposób w jaki się wygrywa też jest ważny. Ważne są również wnioski po porażkach, bo postawa "wszyscy won" jest nieracjonalna i nieprzyzwoita. ważne żeby te wnioski były konstruktywne. Pudrowanie porażek i szukanie tanich wymówek jest szkodliwe, bo wprowadza w błąd.
Sport, to niezwykle ważna dziedzina życia społecznego i edukacji społecznej. poprzez niego można i trzeba promować postawy indywidualne i społeczne.
Ja myślę że to jest jeden z najważniejszych elementów edukacyjnych i tym bardziej boleję że jest tak słabo wykorzystywany.
Generał broni
  • 2 / 1
świrek
Ale mówimy o polskim sporcie, więc do kogo mamy adresować pytania i uwagi, do Niemców?
Jedną z przyczyn jest to że w siatkówce nawet jak jestes obs..rany to nie możesz postawić autobusu. Musisz przyjąc serw dograć i zawsze masz przynajmniej 3,4 którzy mogą uderzyć. A w piłce nożnej, według naszej koncepcji murarka, nie kiwaj tylko podaj, wycofaj, przegraj przez bramkarza na drugą stronę, nie ryzykuj. Złote mysli z podręcznika naszych magów taktycznych. Poza tym szkolenie chyba jest jednak lepsze jeśli chodzi o juniorów. W juniorskiej piłce jest mniej pieniędzy więc młodym nie jest tak łatwo odpłynąć jak w kopanej. A koniec końców na samym wierzchołku i tak potrzebowaliśmy fachowców z zagranicy żeby coś osiągnąć. Kiedyś był Mazur, Wspaniały, Bosek i co... był oklep. Musiał przyjść Lozano i wykręcił vicemistrza. Potem Castellani, Antiga i teraz ten Holender. Pomimo szkolenia na samym koncu musi być jeszcze ktoś kto ma ja.ja i potrafi towarzystwo ogarnąć.
Generał brygady
  • 2 / 0
Boras44
To prawda. W siatkówce jest po prostu ten automatyzm na bazie systematyczności. Po prostu tutaj widać, że to jakoś działa, pracuje i nie przypadkowo mamy siatkówkę na takim poziomie, jakim mamy. Dziś jestem choolernie dumny z naszych, wywalczyć 3:2 po tie b. trwający jak normalny set. Pomimo średniej gry to i tak szacunek, przy takiej rotacji, zmian składu. Vital Heynen prawdziwy ryzykant + Mr Challenge.
Niestety, nie ma chyba takiego związku, albo inaczej jest, tylko może faktycznie nie znam takowego. Tak jak mówisz, po prostu im bardziej wygodnie jest zainwestować pieniędzmi w mało potrzebne rzeczy, albo zupełnie niepotrzebne (dla kibica rzecz jasna - korupcja) i środki w cudownych okolicznościach znikają czy trafiają do legendarnych zamrażarek. W kwestii politycznych się nie wypowiadam, zwłaszcza na stronie naszego wielbionego klubu chociaż tu przyznam Ci rację odnośnie ministra. Dlatego nieprzypadkowo dostał wyróżnienie i dostał w pewnym sensie awans od świata sportu. Tylko mówię, nie chcę bardziej w temat wchodzić, bo generalnie i tak polityki pełno i jestem osobiście zmęczony nią i formą naparzanki dwóch stron.
Co do Twojego zdania na temat młodzików, zgadzam się, że tutaj proporcje wyniku względem oczekiwań na bazie rozwoju poszczególnych graczy, jest mniej wiodący, aniżeli w przypadku piłki seniorskiej, gdzie po prostu nam kibicom należy się jak na tacy, że dani gracze mają przedstawiać grę na jak najwyższym poziomie, spinając klamrą ich dotychczasową karierę, osiągnięcia i czy to ma przełożenie z klubów na grę w kadrze.
Dlatego mówię, w kwestii tego turnieju U21, byłem szczęśliwy z wyników, walki, czasem przebłysków fajnej gry (oczywiście mowa o meczu głównie z Belgią), bo ogólnie z stylu i poziomu, raczej już średnio, aniżeli w ogóle (Hiszpania) od której uważam, powinniśmy czerpać wzorce. Do dziś jestem pod niesamowitym wrażeniem, że tak młodzi chłopcy, a zasuwali z naszą Polską, jak Barcelona i na niemalże podobnym tempie. Już nie chodzi, że byli szybsi, ale z jaką swobodą podejmowali decyzje, z jaką łatwością i szybkością, że Nasi po prostu nie potrafili nawet pressingiem zadziałać. Polsce bliżej do siłowego futbolu. Więc na odpowiednim przygotowaniu fizycznym, motorycznym potrzeba wprowadzenia elementów wykonywania prostych nawet środków piłkarskich, na jeszcze większej intensywności i szybkości tak jak Ci młodzi Hiszpanie. Przygotowanie fizyczne i w pewnym sensie motoryczne, starczyły na Belgów i Włochów, na jeszcze bardziej wymagającego rywala, to już było za mało. Też nie jestem zwolennikiem wmawiania, że jest super cudownie, a jest tak naprawdę przeciętnie, dlatego też nie pudruję usilnie danej sytuacji.
Ostatni Twój akapit w 100 % zgoda. Tu tkwią duże rezerwy, aby coś z tym zrobić, tylko właśnie, tu wracamy do tematu czasem "chorujących" związków sportowych oraz do ślimaczo działających samorządów itd. Ale to już inny temat i przy tym obszerny.
Generał brygady
  • 1 / 0
Krzychu(L)

To prawda. Siatkówka w pewnym sensie jest w większości schematyczną grą. Tak jak mówisz gra w 99% na 3 kontakty (libero, rozgrywający, kończący).
Jedynie zaskoczeniem może być kiwka już z 1 czy 2 kontaktu. Tak samo szeroki wachlarz atakujących - gwóźdź, kiwka, plas itd.
Masz rację, że w siatkówce nie ma czegoś takiego jak "autobus w bramce". Trzeba grać na wymianę i koniec. Bez zbędnych analiz, czy przesadnych analiz w stylu (z całym szacunkiem) Pana Strejlaua.
W siatkówce ogółem mniejsze pieniądze są w porównaniu do piłkarzy. To też w pewnym sensie powoduje, że siatkarz ma więcej pokory w sobie, więcej walczy i łatwiej mu walczyć, ponieważ jak wygra, to wie, że dostanie sporo pieniędzy podczas, gry piłkarz w klubie jest niemalże finansowo rozpieszczany i to na takim poziomie, o jakim siatkarz może pomarzyć całą karierę. Kto wie, jakby taki Aleksander Śliwka, zarabiał jak A. Jędrzejczyk w Legii 800 tyś. euro za sezon grania, to czy by nie obniżył lotów i generalnie z głodnego sukcesu i coraz lepiej grającego, stałby się wyleniałym kocurem.

Dzięki Panowie za wasze ciekawe odpowiedzi.
Generał brygady
  • 1 / 0
Krzychu(L)

Ten obecny trener to Belg.
Nie żebym się przyczepiał na siłę czy coś, takie drobne sprostowanie.
:)
"Powinniśmy zaczekać ze sprzedażą Szymańskiego do końca MME. Wypromuje się tam" - mówili...
W "dychę":)
Generał broni
  • 0 / 2
Trollom można pluć ich cytatami ile wlezie, a oni i tak zawsze, że to deszcz pada.
Z polskich pilkarzy a ostatnich lat ktorzy potrafili dryblowac I mince z latwoscia przeciwnika przychodzi mi jedynie Citko przed kontuzja I Sobota. To co on robil w meczu Slunska a Fc Bruggia to bylo to. Belgijski obronca mial disc po 30 minutach.
Oklep zebralismy solidny ale widac bylo zmeczenie. Dlatego chlopaki nie nadaźali I hiszpanie mieli tyle miejsca. Ale ja o czym innym. Pierwsza to indywidualne wyszkolenie. Podajcie mi kraj w europie ktory jest gorszy od nas technicznie. Tylko pominmy wynalazki typu Luxembourg czy Gibraltar. Cala Europa zachodnia, skandynawia Czechy, rumunia dawna jugoslawia jest lepszy of nas technicznie. Mam na mysli glownie pomocnikow. Szkolimy drewnianych osilkow ktorzy sila maja zdominowac srodek pola ale nie potrafia wymienic w tloku 4 podan o przedryblowaniu kogos nie mowiac. Do tego dochodzi przesuwanie po boisku. Gdy niemcy ruszaja z atakiem to od razu podlacza sie pieciu. Jest do kogo zagrac s obroncy przeciwnika maja problem logo pokryc. Z nasi? Jeden napastnika, 8 murarka. Dougie zagrsnie na michslaka ten goni I nawet ms gaz, tylko wbiega na 30 metr I... jest sam. No ewentuslnie jest jeszcze nspastnik. Czyli naszych 2 tamtych 7. I ci biegacze mama sile na kilka takich sprintow w meczu I totem siadaja kondycyjnie. Zobaczcie na niemcow francuzow rumunow. Przechwyt w srodku I od razu szesciu dzida do przodu. I niestety tak graja kluby I repra. To jest ten nasz zje.ba.ny style.
Podpułkownik
  • 2 / 3
Reprezentacja U21 bardzo udanie wypadła na turnieju. Graliśmy w grupie z "potęgami" piłkarskimi a mimo to udało się "zamieszać". Szymański czy Bielik to wschodzące polskie gwiazdy piłki. Żaden komentarz tego nie zmieni. Tak samo jak fakt, że szkolenie w Polsce poszło w złym kierunku i nadal młodzi piłkarze mają problemy z techniką , taktyką i ogólnym rozwojem sportowym.
~L
  • 2 / 0
A ja nie dołączę do tzw ekspertów medialnych, Bońków i innych speców od 7 boleści w ocenie tych mistrzostw i ogólnego lizania sie po dooopach. Antyfutbol i szczęście z Belgią, Antyfutbol i masa szczęścia z Włochami oraz Antyfutbol szczęście i kompromitacja z Hiszpanią. Tak to wyglądało a punkty chyba niektórym przesłoniły rozum w trzeźwej ocenie gry zespołu. Napewno nie równamy do najlepszych a szkolenie piłkarskie woła o pomstę do nieba panie Boniek i inni. H... D... i kamieni kupa.
Major
  • 3 / 4
Mentalność Polskiej Myśli Szkoleniowej nigdy nie pozwoli nam przeskoczyć pewnego poziomu. Przecież jesteśmy spadkobiercami sukcesów Górskiego, Gmocha, czy Piechniczka. Jeżeli dodamy do tego ułańską fantazję (z szabelkami na czołgi), głupio pojętą dumę narodową i masę cwaniactwa, to mamy co mamy. Pięknym przykładem jest historia Beenhakkera i kłody rzucane mu pod nogi przez polskie środowisko piłkarskie.
Prawda jest taka, że bez zaorania tego bajzlu i rozpoczęcia od nowa, na nowych podstawach nic się nie zmieni.
Marszałek Polski
  • 2 / 3
Nie wiem co się czepiasz naszej ułanskiej fantazji. Była kiedyś taka reprezentacja w Europie. Husaria się nazywała. 150 lat bez przegranej na polu bitwy. Z czegość trzeba czerpać pewne wzorce. Nie wszystko co polskie jest be.
Major
  • 3 / 2
Jak wg.Ciebie powinna wyglądac mądrze pojeta duma narodowa?Nie wiem ile masz lat ale podejrzewam że jestes małolat i do Ciebie nie dotarło ze komunistyczny mit o przedwojennym głupim żołnierzu,który idzie z szablą na czolgi został już dawno został obalony.
Major
  • 2 / 1
Wasze odpowiedzi potwierdzają, dlaczego tak to właśnie działa, czyli tak naprawdę nie działa
Każda epoka kiedyś się kończy. Wystarczy porównać piłkę nożną z lat 80-tych i obecną. Różnicę widać gołym okiem. Dla mnie oznacza to, że nie można stosować tych samych metod szkoleniowych i liczyć na wyniki. bez gruntownej zmiany systemu szkolenia i podejścia klubów do zatrudniania obcokrajowców polska piłka będzie nieuchronnie staczać się w dół. Nie musimy wyważać otwartych drzwi. Wystarczy przejąć wzorce szkoleniowe z najlepszych lig i konsekwentnie stosować. A jak się któremuś piłkarzowi to nie będzie podobało, to niech zmieni zawód i przestanie zawracać głowę.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Dobrze. Trzeba korzystać z wzorców ale też trzeba uwypuklić nasze zalety
Nie raz była gadka że można przejąć jakiś system szkolenia. Tylko ten system był robiony pod np Hiszpanów ich "właściwości" klimat czy możliwości infrastruktury. Modyfikowany latami w celu ulepszeń na bazie doświadczeń
Pułkownik
  • 1 / 1
nikt nigdy nie szarżował z szabelką na czołgi podobnie jak to, że husaria była niezwyciężona. Cecora, Dobrynicze, Parkasy
zdarzało się dostać baty nawet najlepszym
A myśl szkoleniowa to inna sprawa dramatycznie słaba szczególnie w sytuacji gdy do piłki garnie się masa dzieciaków
~Olo
  • 1 / 0
Mądry Polak po szkodzie ale
Skład na Hiszpanie powinien wyglądać

Garbara

Gumny. Wieteska bochniewicz pestka

Zurkowski. Bielik

Michalak. Płacheta / jozwiak

Szymański
Świderski

Szybkie szkrzydala . Środek do walki i przetrzymania piłki . Szymański na rozegranie . I tak już nie miał siły do biegania po skrzydle . Fila i dziczek out.
Generał broni
  • 4 / 4
I jeszcze jeden mit a mianowicie że mamy zdolną młodzież, tylko zagraniczny "szrot" przeszkadza. Ale jak doszło do nominacji na najlepszych zawodników na gali eklasy, to sie okazało że najlepiej w Polsce gra własnie ten "szrot"i zapełnił listę nominowanych.
Czy to nie jest zastanawiające?
Pewnie mamy zdolną młodzież, tylko nie potrafimy tych zdolności młodzieży przekuć na zdolności profesjonalnych sportowców. Jak to jest, że nasi najlepiej wyszkoleni technicznie są na poziomie największych drewniaków w pozostałych kadrach.
Generał broni
  • 3 / 3
Słowo "zdolną" użyłem w znaczeniu dobrze przygotowaną. Zdolnych ludzi wszędzie jest pod dostatkiem, problemem jest czy system potrafi ich "wyłapać" i rozwinąć i czy ci zdolni potrafią to wykorzystać?
Bardziej chodziło mi o to, że co innego się opowiada we wszystkich studiach, w artykułach i komentarzach a potem w chwili prawdy okazuje się że to nie ma wiele wspólnego z tymi opowieściami. Ci nasi "zdolni" są jak Yeti, wszyscy o nich mówią, tylko nikt ich nie widział.
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Boras
Sprawdziłem jedną rzecz
My dostaliśmy od Hiszpani piątka
A jak poszło U21 z Holandii na ME
Sprawdź;)
Kapral
  • 1 / 1
Przecież ten argument o zagranicznym szrocie który jest największym problemem polskiej piłki to główne tłumaczenie naszego prezesa od polskiej kopanej. To jak prezes Pzpn tak mówi to jak w polskiej piłce może być dobrze? Ja to bym poszedł jeszcze dalej i powiedział że problemem sa ogólnie zagraniczni piłkarze. Ja by ich nie było to bylibyśmy Mistrzami Świata
Generał broni
  • 2 / 2
JohnoQ
Czy potrafisz wyjść z myślenia wynikowego i ocenić jakość piłkarzy?
harnas9
Twórczo rozwinąłeś moją myśl. Dominujące u nas myślenie jest takie że jeśli fakty przeczą opinii, to tym gorzej dla faktów.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
A na jakiej podstawie oceniasz umiejętności piłkarzy?
Chyba wyników
Jeśli się szkoli i nic nie wygrywa lub nie osiąga jakiś szczebli to szkolenie jest do doopy. Czyż nie
Generał broni
  • 4 / 3
Wygrywanie jest efektem pracy zespołowej a szkolenie ma na celu rozwój indywidualny. Jeśli zawodnik jest surowy technicznie, to sufit wyników jest zawieszony dosyc nisko.
Twoja teoria potwierdza opinie o polskim szkoleniu. Dzieciaki mają wygrywać a nie grać, dlatego potem są tak zagubieni jak trafiają na takich którzy potrafią grać i dlatego wygrywają.
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Myślisz że te dzieciaki w Hiszpanii o nic nie grają? Że nie mają styczności z presją wyniku? Wybacz kolego rywalizacja to podstawa sportu. Bez tego nie będzie sukcesu. Nawet podczas tych szkoleń odpadają najslabsi czyli ci co maja slabe WYNIKI
Wiadomo że najmłodsi mają się bawić w pilkę i tak jest u nas ale przykładowy puchar Tymbarku to suksec w skali Europy i nie powiesz mi że nie. Chociaż może tak bo to nasz wymysł polski
Generał broni
  • 2 / 2
JohnoQ
Mylisz chęć wygranej od grania na wynik. Dzieciaki chcą rywalizować i wygrywać, po to sie uprawia sport. Ale czym innym jest granie na wynik przez trenera, bo on wtedy selekcjonuje zawodników którzy dadzą mu wynik tu i teraz a nie najzdolniejszych, bo on im każe grać tak żeby minimalizować możliwość porażki, zamiast rozwijać w nich kreatywność, samodzielne myslenie a w konsekwencji technikę. Technika rodzi się z potrzeby niestandardowych zagrań i podjęcia ryzyka. Jeśli uczysz grać bezpiecznie, bo wynik jest ważny, to nie wychowasz zawodników kreatywnych. Co w polskiej piłce widać nieuzbrojonym okiem.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
No niestety teraz poleciałeś populizmem zaslyszanym, przeczytanym w necie. W życiu pewnie nie odwiedziłeś z 10 szkólek dla dzieci i nie widziałeś jak to działa.
Najlepsze jest to że pewnie też nie wiesz jak to jest poza naszymi granicami a wmawiasz mi że jest inaczej. Prawda jest taka że u nas to wszystko raczkuje tam na zachodzie przechodzi kolejne metamorfozy poparte latami doświadczeń
Generał broni
  • 1 / 1
Mylisz się. Syn kolegi gra SEMPIE i czasem chodziłem na treningi i mecze żeby się spotkać z kolegą i zobaczyc jak to wyglada. Otóz największym absurdem były pretensje ojców że trener według nich nie chce wygrywać i zmienia pozycje zawodnikom żeby się rozwijali. Niektórzy nawet zabierali swoich synów do innych szkółek z tego powodu. Nawet jak trener jest kumaty, to w końcu odpuści, bo przecież żyje z pieniędzy które płacą rodzice. i tak to sie kręci.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Wiedziałem ze zaraz będziesz przytaczał jak to rodzice wplywają na szkolenie dzieci podczas treningów czy meczów
Uwierz mi nie wszedzie tak jest. Przykład co znam to szkółka Niedzielana
Dwa to nie wierze w to żeby na zachodzie nie było takich akcji
Wszytko się kręci w około kasy jak pisałem wyżej i doświadczenia.
Oni to budują od dekad my zaczynamy
A jeszcze jedno w Polsce trenuje pilkę nożną tylu chłopców co w Niemczech dziewczynek.
To ile oni mają do przeglądu "towaru" do selekcji już nas stawia na przegranej pozycji
Generał broni
  • 1 / 1
Czyli co. Nie mamy predyspozycji, czy szkolenia?
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Mamy tylko model szkolenia u nas raczkuje. Trenr zarabia 500 plnów i też zamiast się poświecać jednemu zajeciu robi na 3 etaty jako nauczyciel wf i taksówkarz. Trenerem jest na doskok
Trzeba wiele zmienić i zaczyna iść to w dobrą stronę. Nawet certyfikacja szkółek to jakaś pomysł na ich rozwój
Coś werbalnie się ruszyło jak wygraliśmy organizację euro12. Jakieś słuch zaczęły chodzić że trzeba wybudować dzieciom boiska zacząć szkolić najmłodszych. Kiedy był wymóg akademii w eklapie. Też nie dawno chyba. 10lat? 15? Jak to się ma do reszty Europy. Jesteśmy 5 świat
A mimo to awans na u21 czy na MŚ i ME
Sorry, ale przywoływanie Holandii, w której kadrze seniorów gra czterech czy pięciu zawodników w wieku 22 lat i mniej jest trochę...nie na miejscu. De Ligt, van der Beek, de Jong, Bergwijn - my nie mamy w dorosłej kadrze zawodników tej klasy.
JohnoQ,
"Jesteśmy 5 świat
A mimo to awans na u21 czy na MŚ i ME"

Wiesz, to trochę jak z nauką dla ocen i wygrywaniem olimpiad przedmiotowych z fizyki w szkole, kiedy jest pewne, że chooy nie fizyk z dziecka będzie.
Wyniki liczą się wyłącznie w dorosłej kadrze, w młodszych rocznikach wyniki to tylko zabawa.
Podporucznik
  • 0 / 1
Nie oglądałem tego meczu, ponieważ z góry znałem jego rozstrzygnięcie. Półfinały i IO zostały przegrane w momencie wygranej Hiszpanii z Belgią 2:1. Mamusię oszukasz, tatusia oszukasz, ale życia nie oszukasz. Hiszpania nigdy nam nie leżała i nie leży od pamiętnych IO 92. Michniewicz to natomiast dobry trener, jak na polskie warunki, ale ewidentnie szczęścia w okolicznościach turniejowych mu zabrakło.
Generał broni
  • 0 / 1
Boże, on miał furę szczęścia na tym turnieju!
Podporucznik
  • 0 / 0
W meczach naszej kadry u21 tak, poza nimi sytuacja szczęśliwie się nie ułożyła.
Generał
  • 1 / 2
Hiszpanie odrobili lekcje i podeszli do nas poważnie. Poza tym, jeśli grasz taktyką byle się pobronić i może 0:0 będzie do przerwy, a po może jedną wsadzi się. Albo max 0:1 i po rogu coś wleci. Tak się zwyczajnie nie da. Ok, lepsze euro niż te u nas. Narobiono nadziei, przyszła brutalna weryfikacja. Ograliśmy Belgów - których i Hiszpania i Włochy ograły oraz gospodarzy Italię. I tyle.

Szansa na IO może się predko nie powtórzyć. Plan Bońka, aby odejść organizując finał LE w Gdańsku i IO wypalił jedynie w połowie. Z drugiej.. Czy po losowaniu ktoś wierzył w 6 punktów??? Jedynie Belgia dawała szansę na jakąś zdobycz, bo we wszystkich grupach młodzieżowych ich ogrywamy. Możemy gadac o szkoleniach itp.

Powtórzę jeszcze raz - detale!!! Przyjęcie piłki, gra z pierwszej, mała gra, szybka gra i mądra taktyka oraz odpowiednie przygotowanie fizyczne. My technikami jak latynosi nie będziemy. Dyscypliny niemieckiej też raczej nie będzie. Jednak grając skrzydłami plus 2 napastników pracując nad detalami możemy być lepsi. Tego u nas brakuje.

To nie Niemcy nagle grają inaczej, tylko popracowali nad tym , czego im brakowało. Anglicy też zaczęli pracować nad techniką. Hiszpanie zaczęli biegać i grać wyrachowanie, a nie tylko do przodu i wygramy ofensywą. Czasy, że Brazylia traciła 4, ale jakoś wbiła 5 minęły. Powtórzę - detale!!!

Inna kwestia to uporządkowanie kwestii szkoleniowych i trenerów kadr młodzieżowych. Michniewicz niech będzie na lata w u-21. Do tego zauważmy jedno.. Skończmy udawać, że młodzież gra. Wiekszośc obcokrajowców z naszej ligi to mega szrot, który nie idzie grać choćby do Rosji czy Turcji, tylko do USA czy ZEA. czy innych hobby lig.

Ja wolę żeby ogrywali się młodzi, popełniali błędy, uczyli się i byli lepsi, niż wiecznie grali w rezerwach czy na wypożyczeniach. To też się liczy. Który młody który jako nastolatek wyjechał zagranicę się przebił... Stawiajmy na swoich. Jak z czasem każdy klub zobaczy, że warto być ligą, która promuje swoich młodych, to skończy się gadanie, że klub x czy y tylko stawia i jest w dole. Obcokrajowcy będą, ale niech ich będzie 3-4 na jakimś poziomie. W lepszych klubach 5-6, ale niech będą tacy typu Nagy czy Kulenović. Czyli przyszłościowi, na których zarobisz.

Aha.. Majecki żeby nie zadyma z Malarzem to by nadal był bramkarzem nr 3. Teraz nr 2, bo by Cierzniak grał. I zobaczcie ile Lech zarobił na młodzieży. Ktoś fajną kwestię na pisał - "może Katarczyk nie kupi polskiego klubu, ale kupi młodego, polskiego piłkarza". Może więc skupmy się na tym. Na szkoleniu i wprowadzaniu swoich. Nie jesteśmy Premier League czy nawet ligą turecką, które mogą ściągać dobrych piłkarzy zagranicznych.

Do nas przyłazi europejski szrot. A często i światowy. Reprezentanci Estonii, Litwy czy innych miernych kadr. Kilkanaście lat temu reprezentant Macedonii był lepszy niż 4 rzędny bałkaniec. Czemu kluby niemieckie mogą stawiać na swoich. Wszędzie jest tak, że pierwszeństwo ma swój, a obcokrajowiec musi być 2-3 razy lepszy. Natomiast u nas młody niech gra w I-II lidze, a potem ewentualnie damy mu szansę. Tak daleko ten nasz futbol nie zajedzie.
"Były momenty bardzo dobre na tych mistrzostwach Europy, choć w tym ostatnim spotkaniu było bardzo ciężko. Taka jest piłka, gramy dalej. To koniec pewnego etapu tej drużyny, zaczyna się nowy" - dodał Boniek.

Wszystko ok, nic się nie stało, gramy dalej, jest pięknie.
Major
  • 2 / 1
A czego się spodziewałeś? Boniek ogarnął PZPN wizerunkowo i organizacyjnie, ale jeśli chodzi o GRĘ w piłkę, to zatrzymał się w latach 70- i 80-tych
Dobrze, że to już jego ostatnia kadencja. Król Twittera - to jego przeznaczenie.
Generał broni
  • 7 / 6
Finały MP w U-15 i U-17 też nie wróżą nic dobrego. Liczba niecelnych podań, złych przyjęć i granie lagą wskazują na to, że niewiele się zmienia w szkoleniu. To co zostało zaniedbane w wieku lat 6-13 jest nie do naprawienia w wieku 14-18. Szkolilismy i szkolimy zawodników bez techniki, bez kreatywności i bez rozumienia gry. Uczymy ich przesuwać i wybijać a potem rzygamy jak musimy to oglądać.
Marszałek Polski
  • 3 / 9
I co w związku z tym
Niech te źle wyszkolone dzieciaki zakończą przygodę z piłką bo i tak nie zdobędą MŚ
Po ci zajebiście wyszkoleni Islandczycy czy Sloweńcy mogą nic nie wygrać a my Polacy musimy się wyszkolić i coś wygrać
Chwalisz te dwie nacje dajesz za przyklad. To co oni kiedykolwiek wygrali. Chociaż na podium byli jakieś imprezy w piłce nożnej
Generał broni
  • 5 / 8
Bo jestem kuwa patriotą i chciałbym żebyśmy byli najlepsi. I wkuwiają mnie ludzie którzy twierdzą że to nie dla nas. Wkuwia mnie bezmyślność i krótkowzroczność. Jeśli coś nam przeszkadza osiągać wysoki poziom to właśnie głupie myślenie. Są sprawy tak oczywiste, że nie trzeba być specjalistom żeby je dostrzegać, ale z jakichś powodów wpadamy w hipnotyczne otępienie i ślepotę.
Marszałek Polski
  • 2 / 7
Boras
A co ty robisz prywatnie jeśli to nie tajemnica
I czy to co robisz, jako patriota robisz chociaż najlepiej w Polsce?
Marszałek Polski
  • 2 / 4
No i jeszcze jedno pytanie skoro każdego można wyszkolić bo każdy jest taki sam to odpowiedz mi czemu na 100metrów LA nigdy nie wygra biały
Generał broni
  • 4 / 5
Johno
To nie jest miejsce na prywatne wynurzenia. powiem Ci tyle że działam w biznesie na poziomie międzynarodowym i stąd mam spostrzeżenia dotyczący porównań Polaków z innymi nacjami.
W niektórych aspektach wypadamy dobrze w innych słabo. Sprawdzamy się indywidualnie jeśli jesteśmy wrzuceni w system stworzony przez innych, natomiast sami nie potrafimy stworzyć działających systemów. to oczywiście ogólne spostrzeżenie, bo oczywiście są wśród Polaków świetni organizatorzy, ale inni Polacy ich nie lubią i czekają na potknięcie żeby ich zgnębić i urządzić taniec radości pod tytułem "a nie mówiłem, a taki piekny, amerykański".
Marszałek Polski
  • 1 / 8
No dobrze działasz w tym biznesie międzynarodowym i co jesteś tym biznesmenem który co roku jest w Forbsie ogłaszany na liście?
Generał broni
  • 4 / 2
JohnoQ
Chcesz się do minie przypi.rdolić głupio i niemerytorycznie. Próbujesz stosować jakieś wygibasy umysłowe. Nawet w Hiszpanii nie wszyscy są najlepszymi pilkarzami na świecie i nie grają w wielkich klubach, ale są wychowani w takim otoczeniu że rozumieją swoje ograniczenia i wiedzą co jest potrzebne żeby być najlepszym. U nas opowiada się pierdoły i szuka usprawiedliwień zamiast szukać rozwiązań.
Generał broni
  • 3 / 3
A co do polskich cech, to dobrym przykładem jest Legia i Mioduski. Facet chce zbudować logicznie działający klub, który będzie miał szansę nawiązać walkę z europejskimi średniakami z lepszych lig. Cała Polska łącznie z wieloma kibicami Legii w napięciu wyczekuje potknięć żeby moć poskakać mu po głowie i udowadniać że się nie zna. Bo znają się ci, którzy zadłużają kluby "budując potęgi", ci którzy nie potrafią zarobić tylko wyciagają łapy do samorządów po kasę. Wszystkich bardzo boli że facet chce zrobić cos trwałego i dobrego dla klubu. Bo to może złamać stereotyp że u nas bez oligarchów się nie da. To takie marzenie ubogiego, żeby wygrać na loterii i zaszaleć. Nikt nie chce dostrzec że proces takich zmian jest długi, że natychmiast to mozna cos rozpie.rdolić a nie zbudować. Najczęściej jest tak, że najpierw bywa gorzej żeby mogło być lepiej, ale tego nie rozumie większość, bo nigdy niczego nie budowała ( mam na myśli strukturę firmy).
Są sytuację w których w firmie trzeba zburzyć to co się zastało, bo było chore i prowadziło w ślepą uliczkę. Chwilowo jest gorzej, ale dajemy sobie szansę na lepsze jutro.
To samo jest z całą polską piłką. Boniek chce pudrować rzeczywistość i na to rzucił cały wysiłek. A trzeba było zacząć od budowy solidnych podstaw, czyli szkolenia trenerów dziecięcych a nie tych z UEFA-Pro, bo cóz może zrobić nawet najlepszy trener jak dostanie drewniaków. Ustawić autobus i liczyć że jakiś wykop trafi do szybkiego zawodnika. Takie mamy myslenie, moim zdaniem głupie.
A jak się czasem uda taki wykop, to się cieszymy jak dzieci, że jednak działa.
Marszałek Polski
  • 3 / 5
No i u nas robi się najlepiej jak umie i szuka rozwiązań. Jednym idzie to szybciej drugim wolniej. Jednym lepiej drugim gorzej
W jednej dziedzinie jesteśmy my lepsi w innej gorsi. Ty się uparłeś że w PN mamy być naj i się czepiasz szkolenia zaniedbań i że jesteśmy lebiegi mimo tego że materiał ludzki jest taki sam jak w krajach gdzie grają super technicznie.
Nie widzisz tego że w tych samych krajach w innych dyscyplinach nawet nie startują bo wiedzą że się do tego nawet nie nadają. Są też dyscypliny gdzie dostają od nas wpierdziel i wtedy już potrafimy szkolić?
Szeregowy
  • 4 / 5
Ten Boras cały dzień siedzi tu na forum wysr ywa posty na pół strony.Uważa się za nieomylną alfe i omege.Teraz przeszedł już samego siebie twierdząc,że działa w biznesie międzynarodowym :DDD To by wyjaśniało dlaczego ma tyle czasu na wykłócanie się z anonimami i bredzenie ciągle o tym samym. Koleś chyba pisze z psychiatryka bo ostatnio już odpalił wrotki i zaczął rzucać wulgaryzmami na lewo i prawo.W każdym bądz razie bardzo łatwo go sprowokować
Generał broni
  • 3 / 4
OKO
A coś merytorycznie umiesz odpowiedzieć? Jakiś argument poza personalnym. Czy my się znamy, że wygłaszasz opinie na temat mojego zajęcia?
Generał broni
  • 2 / 1
JohnoQ świetnym przykładem jest siatkówka ,gdzie dzisiaj możemy wystawić trzy równorzędne szóstki na boisku .
Założenie konta, by komuś dosrać, nie świadczy o najlepszej kondycji psychicznej.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Kostia
O tym mówię właśnie
Szeregowy
  • 5 / 3
Studiuje psychologie i na podstawie twoich wpisów można stwierdzić,że jesteś zakochanym w sobie bufonem,który uważa,że pozjadał wszystkie rozumy a jak ktoś się z tobą nie zgadza to gotujesz się w środku.Żaden normalny człowiek,który ma rodzine i ma pieniądze(prowadzi biznesy międzynarodowe :D) nie marnuje czasu na taką codzienną błazenade na forum kibicowskim i przekonywanie anonimowych kibiców do swoich racji i poglądów.Jesteś zakompleksiony i szukasz uznania w internecie zamiast wygłaszać swoje poglądy w realnej rzeczywistości przed ludzmi.
OKO, wróć do książek niedojechany psychologu, bo wstyd tylko przynosisz.
Generał broni
  • 2 / 1
OKO
Rzuć ta psychologię, bo to nie jest dla Ciebie. A tak poza tym, to nie wierzę że studiujesz cokolwiek. Tak intuicyjnie.
Szeregowy
  • 2 / 3
Chcesz się spotkać i pogadać w cztery oczy?
Generał broni
  • 2 / 2
Nie mam ciekawości. Ale jestem ciekawy co jako psycholog możesz powiedzieć o mentalności polskich zawodników. Jakie są dominujące cechy. Albo o polskich trenerach?
BORAS
"....Sprawdzamy się indywidualnie jeśli jesteśmy wrzuceni w system stworzony przez innych, natomiast sami nie potrafimy stworzyć działających systemów. to oczywiście ogólne spostrzeżenie, bo oczywiście są wśród Polaków świetni organizatorzy, ale inni Polacy ich nie lubią i czekają na potknięcie żeby ich zgnębić i urządzić taniec radości pod tytułem "a nie mówiłem, a taki piekny, amerykański"......."
Skoro działasz w biznesie międzynarodowym to powinieneś zauważyć, że przeciętny polski robotnik partoli tak samo swoją pracę jak robotnik holenderski, belgijski czy angielski różnica jest taka, że ich uczono działania zespołowego (szkoła) a nas samodzielności (taka szkoła przetrwania) i dlatego my jesteśmy indywidualistami a oni działają zespołowo. Nas się napiepsza indywidualnie a oni zjepki rozkładają na "team" (np. team managment).
Nie wiem jak długo obracasz się w kierownictwie przedsiębiorstw międzynarodowych bo Twoja teoria o tym, że tylko u nas szuka się usprawiedliwień bez poszukiwania rzeczywistych rozwiązań nie wytrzymuje w świetle moich skromnych doświadczeń
Szeregowy
  • 2 / 1
Boras jeśli mam ci coś powiedzieć jak sugerujesz to musze to zrobić werbalnie.
Szeregowy
  • 1 / 1
Boras jeśli mam ci coś powiedzieć jak sugerujesz to musze to zrobić werbalnie.
Generał broni
  • 1 / 4
"Twoja teoria o tym, że tylko u nas szuka się usprawiedliwień bez poszukiwania rzeczywistych rozwiązań nie wytrzymuje w świetle moich skromnych doświadczeń"
Format dyskusji na forum zmusza do stosowania uproszczeń. Świat jest bardziej skomplikowany.
W Polsce jesteśmy nauczeni improwizacji i ona jest bardzo przydatna w określonych sytuacjach, ale nie da się wiecznie improwizować, bo na dłuższą metę to prowadzi do porażki.
Natomiast w strukturach które są uporządkowane i na co dzień działają w zorganizowany sposób, tez zdarzają się sytuacje nieprzewidziane i wtedy Polak może się wykazać. Ale na dłuższą metę to właśnie planowanie i konsekwencja przynoszą lepsze efekty. Mimo wielu wad które mogą się wkraść.
Traktuj moje wypowiedzi jako poszukiwanie trendu a nie opis rzeczywistości 1 do 1.
Generał broni
  • 1 / 3
No cóż, juz widzę że nie masz do powiedzenia niczego co by mogło mnie skłonić wysłuchania.
Szeregowy
  • 2 / 1
W jaki sposób mam ci coś powiedzieć tu na forum?Rozumiem,że preferujesz taką forme komunikacji,ale rozmowa na tym nie polega.Ty nie rozmawiasz z ludzmi tylko z nimi piszesz.
Generał broni
  • 5 / 6
Paradoksalnie, lepiej dla naszej piłki stało się że ponieśliśmy taką upokarzająca sportowo porażkę. Do naszej świadomości z takim trudem dociera rozumienie własnych słabości, że awans na IO byłby świetnym pretekstem dla tych wszystkich piarowców Bońka do ogloszenia Polski potęgą w Piłce. Mało tego jestem za tym (oczywiście to się nie wydarzy) żeby polskie kluby grały samymi Polakami, żeby każde zderzenie z pucharami było takim upokorzeniem na jakie zasługujemy. Może wtedy komuś coś kliknie w glowie i zaczniemy zajmowac się szkoleniem na poważnie. Im szybciej dopali nam się lont koło d.upy tym lepiej dla nas.
Ruscy w chwilach szczerości mówią o sobie że są narodem nie przestraszonych idiotów. To jest mądre spostrzeżenie, bo idioty nie przekonają racjonalne argumenty żeby zaczął mysleć i działac racjonalnie, jego cos musi przestraszyć i wtedy zaczyna lepiej kombinować. Nie jesteśmy daleko od Ruskich pod tym względem.
Marszałek Polski
  • 3 / 4
No tak nie awansujmy nigdzie bo jeszcze ktos pomyśli że jesteśmy mistrzami swiata
Aż dziwne ze oczekujesz od Legii MP awansu do LM czy LE, po co przecież zaraz będziemy oczekiwać wygrania LM. Więc lepiej siedźmy w drewnianych chatkach i nie wychylajmy nosa bo ktoś nam go może utrzeć
No zajebist3 myślenie
Major
  • 2 / 1
Tu masz rację. Awans byłby piękną sprawą, ale totalnie zamazałby prawdę o stanie polskiej piłki i polskiej myśli szkoleniowej. Skończyłoby się na nagrodach, premiach i dziennikarskich peanach. Niestety bardzo łatwo popadamy w samozachwyt. Wystarczą dwa - trzy dobre mecze, aby wszyscy odlecieli w kosmos.
Jesteśmy i będziemy w czarnej doopie i w najlepszym wypadku możemy być sprawcą chwilowych wyskoków i niespodzianek jak w meczach z Belgią i Włochami. To się nie zmieni.
JohnQ
Podejrzewam ze nie o to w tym komentarzu chodzi.

Boras

To nie zadziała, gdyby Boniek chciał "zakasać rekawy" i wziąć sie do pracy juz by to zrobił ale nie ma chęci abi pomysłu albo duma nie pozwala bo przecież nie bedziemy prosić Holendrów o nauke pilki noznej , sami umiemy najlepiej. A jak zderzymy sie juz z podlogą na wszystkich frontach to zwycięstwa z Andora czy Macedonią bedzie powodem do radości dla PZPN bo idziemy w dobrym kierunku i jest progres...
Marszałek Polski
  • 1 / 4
Ale jakich Holendrów
Ich mitczne szkolenie a przepraszam gdzie była Holandia na ostatnich MŚ i ME
Szkolenie szkoleniem ale trzeba jeszcze miec materie do szkolenia
Jak masz lamage to jak go będziesz szkolił i 100 lat to dalej będzie łamaga
Generał broni
  • 6 / 2
JohnoQ
Jesteś ofiarą wynikomanii. Czy potrafisz porównać liczbę piłkarzy holenderskich na wysokim poziomie i polskich?
Kiedy ostatnio polski klub pokonał holenderski?
To już obojetne czy Holendrow czy Hiszpanów czy Niemców. Kogoś kto wie na czym polega pilka nozna i w jaki sposób szkoli młodzież. Naprawde uwazasz ze w Polsce sa same lamagi ktorych nie da sie niczego nauczyć?
Marszałek Polski
  • 0 / 4
Nie uważam. Uważam że w piłce ogarniamy mniej niż w innych dyscyplinach
Nigdy nie byliśmy w tym wybitni. Był okres że byliśmy dobrzy
Nie przez przypadek Brazylia jest 5 razy MŚ a my zero
Marszałek Polski
  • 0 / 4
Boras
A kiedy holenderski klub w siatce pokonał polski. Kiedy holenderski klub poknał polski w szczypiorniaka
Wiesz w czym tkwi fenomen Brazylii? W tym ze tam dzieciaki od rana do nocy grają w pilke, wszedzie, na trawie, betonie czy piachu. Graja i przede wszystkim cieszą sie tą grą.
Marszałek Polski
  • 0 / 3
A Niemcy czy Włosi też po plażach biegają
Nie, Niemcy i Włosi maja wysokiej jakości bazy treningowe czego nie mają Brazylijczycy. A to co ich łączy to radość z gry przede wszystkim dzieciaków w wieku 8-14 lat. Brazylijczycy wychodzą na swoje boiska i cieszą sie udanymi sztuczkami technicznymi zalozonymi koledze czy rywalowi z innego klubu a nie wyniki 3:0 czy 5:0. Szkolenie w Holandii, Hiszpanii czy Niemczech polega na tym by młodzi chętnie szli na trening i dobrze sie na nim bawili szkolac umiejętności. W polsce jest wieczne gonienie za wynikiem, mamy wygrać, niewazne jak ani w jakim stylu, ma byc zwyciestwo.
Generał broni
  • 3 / 1
Mój znajomy (Polak) mieszkał w Holandii. Jego syn chodził do Holenderskiej szkoły. W szkole mógł za DARMO uprawiać kilka dyscyplin sportowych. Sukces bierze się z powszechności a potem selekcji i doskonaleniu. U jednych ta powszechność bierze się z klimatu, inni muszą ją sobie zorganizować. my nalezymy do tych drugich, tylko zamiast ją organizować to opowiadamy historyjki a podwórkach z przeszłości. Ich nie ma i nie wrócą. I co dalej:
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Dobra wymień te sukces holenderskiej szkoły
Ja kojarzę panczeny
Piłka nożna
Dalej....
Generał broni
  • 3 / 0
To że dzieli obie drużyny przepaść w wyszkoleniu technicznym było wiadomo ,nie zniwelowaliśmy tego ani motoryką ani taktyką .Praktycznie broniliśmy za nisko na 14 metrze , pięcioma obrońcami w linii , brakowało rozbijania ataków wyżej .Cofnięcie Bielika zamiast pomóc zdezorganizowało obronę .Tylko dwóch piłkarzy w środku pola dodatkowo nie dawało żadnych szans na przetrzymanie piłki.Mecz był nie do wygrania ale powinniśmy chociaż powalczyć o lepszy wynik .Wyszła stara prawda bez przyzwoitej techniki można być tylko średniakiem z przebłyskami .Wiadomo że jeden zły mecz nie decyduje o wartości piłkarza ale ciekawe jak to będzie z wartością rynkową Wieteski ,który chyba będzie sprzedany w tym okienku .
Chłopaki osiągnęli wynik, o jakim nikt nie marzył. Z Hiszpanami przyszedł kryzys i to było widać. Całkowicie zgadzam się z opiniami o przeciętnym wyszkoleniu technicznym oraz przygotowaniu fizycznym. Ten mecz powinien być pokazywany wszystkim rocznikom w akademiach i w klubach ligowych. Hiszpanie dali pokaz rozgrywania piłki, taktyki oraz techniki. Nie wiem co robią trenerzy w akademiach, ale oglądając mecze kadry U-20 i U-21 praktycznie nie widać różnicy. Czy naprawdę nie można wyszkolić piłkarza w Polsce, który będzie przygotowany od strony taktycznej, technicznej i fizycznej. To się dzieje od lat. Jeżeli jest tak słaby poziom szkolenia polskich piłkarzy, to nie dziwmy się, ze jesteśmy 24-25 ligą w Europie, praktycznie bez szans na osiągnięcie znaczącego sukcesu. Co zdolniejsi młodzi piłkarze są natychmiast transferowani z klubów, które z powodów finansowych są do tego zmuszone (patrz nasza Legia). Czytamy o trenerach, którzy ukończyli szkolenia i mają tytuł UEFA PRO, ale nikt nie pisze co oni robią, czy pracują z młodymi piłkarzami, jak ich szkolą itd. Jeżeli nie poprawimy szkolenia młodzieży, nic nie osiągniemy.
U-21 osiągnęli sukces. Za to nalezą im się gratulacje i uznanie. Zrobili co mogli. Na więcej nie było ich stać. Mam nadzieję, że otrzymana lekcja od Hiszpanów uświadomi im ile im brakuje, aby osiągnęli europejski poziom.
Generał
  • 2 / 0
To niestety było do przewidzenia. 6 punktów w grupie śmierci to i tak wynik ponad stan. Może ten mecz wyglądałby inaczej, gdybyśmy go rozgrywali dzień lub dwa dni później. Nasi wypruli się w meczu z Włochami, nie da się co 2 dni grać na takiej intensywności nadrabiając braki techniczne bieganiem po kilkanaście kilometrów w ciągu meczu.
Szymański, Bielik i Żurkowski powinni znaleźć się w kadrze ne mecz ze Słowenią.
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Boras44, dalej twierdzę, że U21 to jeden z najlepszych roczników w Polsce ostatnich lat. Analiza przegranej jest prosta ale odpowiem, Polska ma na styk 12 piłkarzy w kadrzeU21, Hiszpania mogłaby stworzyć dwie jedenastki. Do tego niestety ale siła rażenia Polaków jest słaba. Wreszcie, jak w przypadku każdej drużyny przyszedł kryzys. To się zdarza każdemu, nawet Hiszpanii. Reasumując dalej maje zdanie jest takie, że wielu z tych młodych piłkarzy widziałbym w Legii. W najbliższym czasie tacy piłkarze jak Bielik, zapukają do pierwszej reprezentacji. Mimo wszystko uważam te mistrzostwa za udane dla Polski a wielu piłkarzy za potencjalnych kandydatów do pierwszej reprezentacji. Ponadto Boras żeby nie było wątpliwości: w dwumeczu eliminacyjnym ogralibyśmy Włochów jeszcze raz ale żebyś to zrozumiał, musiałbym napisać referat na całą stronę. Ponadto dalej twierdzę, że szkolenie wymaga diametralnej zmiany.
Generał broni
  • 4 / 3
Zbylu
Nie wiesz o co chodzi w piłce nożnej, z każdym kolejnym wpisem to potwierdzasz.
Nie chcę sie stroić w piórka znawcy taktyki, ale jeżeli nie dostrzegasz ubóstwa technicznego naszych zawodników, to o czym mówić. Bez techniki nie potrafimy utrzymać się przy piłce, nie potrafimy konstruować akcji. Możemy wygrać parę meczów ale co z tego jeśli ci zawodnicy indywidualnie są słabi.
U nas patrzy się na wzrost i wagę, ale to jest dobre dla młynowych w rugby a nie w piłce. Rozmowy o piłce z facetami jak Ty są nużące i bezpłodne, zresztą jak cała dyskusja o piłce w Polsce. U nas rozmawia się o wynikach a nie o grze a to własnie z gry biorą się wyniki.
Z tej jedenastki bez wątpienia Bielik i Grabara są na poziomie, Szymański jest pewnym fenomenem polegającym na połączeniu szybkości, wydolności i techniki a na tym forum stał się obiektem kpin.
Przecież piłka to prosta gra, chodzi o to żeby strzelać bramki a do tego potrzebne jest przyjęcie, podanie i drybling. Mając to można udoskonalać taktykę. Nawet tak chwalony Żurkowski raził surowością techniczną. Chłopak ma serce i wydolność, ale ktoś go oszukiwał mówiąc mu że uczy go grac w piłkę.
Marszałek Polski
  • 0 / 4
Boras
Nie wiem czego ty oczekujesz
Nigdy nie graliśmy w piłkę jako nacja i nie będziemy grali. Jesteśmy rzemieślnikami tego sportu nic wiecej
To ze jesteśmy slabi technicznie to nic odkrywczego co nie zmienia faktu że mamy najlepszy rocznik w tej kategorii od dekad
Awans na ME pierwszy raz od 25 lat pozwala tak o tych chłopakach myśleć
A to co ugrali na samym turnieju to mega sukces
Generał broni
  • 5 / 1
JonhoQ
Nie zgadzam się z Tobą. Nie ma żadnych podstaw żeby twierdzić że jesteśmy mniej utalentowani ruchowo niż Niemcy, Anglicy. Oni też do pewnego momentu grali prymitywnie i siłowo, ale dostrzegli swoją słabośc i potrafili to zmienić. Problem w Polsce polega na tym że my nie potrafimy szczerze mówić o swoich słabościach a bez tego nieczego nie możemy poprawić.
Twoja opinia że nigdy nie będziemy dobrze grali w piłkę potwierdza moje spostrzeżenie ogólne. Nasz szacunek do samych siebie jest płytki, bo oparty na kilku mitach. Oficjalnie głosimy że jesteśmy wielcy, a jak przyjdzie co do czego to zaraz twierdzimy że u nas to nigdy, że nie damy rady. To są kompleksy prowincjusza który nie zrobi nic żeby się doskonalić, bo to według niego jest przyznanie się do słabości a więc tkwi w słabości i szuka winnych dookoła, tylko nie siebie.
To jest tragiczne w Polsce że naszą dumę nauczyliśmy sie budować na wpeid.olach. Mam na myśli całą historię. Dlatego wiecznie mówimy o cierpieniu, umieraniu za coś i honorowych porażkach, zamiast zrobić coś dobrze i spuścić wpie.dol innym uśmiechając się przy tym.
Marszałek Polski
  • 0 / 4
To ty nie potrafisz zrozumieć że nie we wszystkim mozna być najlepszym
Podaje przykład siatkowki
Jestesmy MŚ ME czy niemcy byli chociaż raz? I co ptrafią piłkarzy wyszkolic a siatkarza nie?
JohnQ

Nie śledze szczególnie Twoich postów, choc widzialem ich duzo i myslalem ze masz troche wiecej oleju w glowie. Upierasz sie przy czyms co jest kompletnie pozbawionym sensu. Polska jest najlepsza w siatkówkę a słaba w piłkę i już nic nie da sie z tym zrobić? Nie można poczynić kilku kroków zeby ta piłka jednak była na lepszym poziomie? Jesli piłka ma byc caly czas na slabym poziomie i mamy cieszyć tylko z sukcesów siatkarzy w dodatku inspirować sie zwiazkiem siatkarskim z Nowej Zelandii, ktory nie robi nic by pójść w górę to moze pilka nożna to niepotrzebny sport w Polsce? Najlepiej to zlikwidowac.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Boras44, Czy zawsze jesteś mistrzem ostatniego słowa? Uważasz się za najmądrzejsze, ale klepiesz cały dzień bzdety i wytykasz błędy. Wyjdź na świeże powietrze, przejdź się dobrze ci zrobi.
Zbylu
Widzisz i tu w sposób podstawowy różnimy się na patrzenie na potencjał piłkarzy. Otóż gdybym miał różdżkę czarnoksiężnika to: Bielik, Bochniewicz, Pestka, Szymański byliby po U21 w Legii, natomiast z drużyny Włoskiej? Może ten rezerwowy skrzydłowy Kaen, lub Chiesa i to wszystko(...)

Zbylu, z całym szacunkiem dla Ciebie, ale na piłce się nie znasz.
Myśmy z Włochami wygrali cudem takim, jak z nami wygrywa Raków Częstochowa. A absolutną gwiazdą Legii byłby KAŻDY zawodnik ich U-21. Kean jest środkowym napastnikiem.
Zaniolo, Cutrone, Kean, Barella, Tonali, Chiesa - każdy. No każdy! Włosi mają pokolenie genialnej młodzieży i nie zdziwię się jak za trzy lub siedem lat znów zostaną mistrzami świata.
Generał broni
  • 5 / 3
Teraz wszyscy są znawcami od naszej słabości a po meczu z Włochami byli piewcami naszej mocy. Taką wymianę poglądów chciałem przytoczyć.
Boras44 8 / 12
Fajnie że udało się wygrać ale słabo że w takim stylu. Ja nie mam kłopotu z odróżnieniem radości ze zwycięstwa od rozczarowania stylem. Mamy takich zawodników,że trener pewnie nie mógł zagrać inaczej, ale to nie znaczy że takim stylem będziemy teraz wygrywać i że nasze szkolenie powinno iść w kierunku gryzienia po łydach i dalekich wykopów.
Niestety wielu kolegów nie umie odróżnić dobrego wyniku od dobrej gry, czego przykładem jest minusowanie kolegi tellkina. Facet napisał prawdę, ale zakłócił tym euforię "wynikową". Ja z z zazdrością patrzyłem na technikę Włochów i na ich kombinacyjną grę. Gdybym miał wybierać zawodników do Legii to większość była by z zespołu Włoch a nie Polski a o to własnie chodzi w piłce młodzieżowej, żeby dostarczała dobrych zawodników a nie o skuteczne wybijanie piłki przed siebie.
Tak więc ciesząc się z wyniku, zastanówmy się nad stylem, bo on się bierze z umiejętności zawodników.
[20-06-2019 12:10]

Domyślny awatar Starszy kapralAK1916 8 / 9
Zmień obywatelstwo na włoskie i problem z głowy.
[20-06-2019 12:19]

Generał broniZbylu 2 / 4
Widzisz i tu w sposób podstawowy różnimy się na patrzenie na potencjał piłkarzy. Otóż gdybym miał różdżkę czarnoksiężnika to: Bielik, Bochniewicz, Pestka, Szymański byliby po U21 w Legii, natomiast z drużyny Włoskiej? Może ten rezerwowy skrzydłowy Kaen, lub Chiesa i to wszystko. Natomiast zgadzam się, co do wyszkolenia technicznego poszczególnych piłkarzy. Szkolenie w Polsce jest katastrofalnie złe i to widać było o naszych młodych piłkarzy którzy zdobyli mistrzostwo Polski w kategoriach U17 i U15, tam technika jest na tragicznym poziomie!"

A przecież grali ci sami zawodnicy, z tymi samymi umiejętnościami. Nauczcie się patrzeć na grę a nie na wynik.
Pułkownik
  • 3 / 0
@Boras, nihil novi.
Jak pamietaja wszyscy starsi kibice, i jak pisal JohnoQ ponizej, nasza repra gra tak od lat.
Trudno zeby grala inaczej w wiekszosci oparta na chlopakach wyszkolonych w polskich klubach gdzie na tym od malego polega szkolenie i 'finezji' nie ma i nie bedzie.
Ale mimo tego mozna zagrac dobry mecz i walka, determinacja, organizacja gry i czy szybkoscia przy kontrach wygrac z klepiacymi tiki take rywalami. To nie byl dobry mecz, bo juz nie mieli sily biegac.
Boras, zgadzam się z Twoją wypowiedzią po meczu z Włochami w 100%. Też krytykowałem styl naszej U21 po zwycięstwach z Belgią i Włochami. Niestety większość polskich trenerów, ekspertów, dziennikarzy i kibiców interesuje tylko wynik, a nie styl gry. Co w ocenie drużyn juniorów i młodzieżowych jest niedopuszczalne. Zachodnie kluby kupują coraz młodszych piłkarzy z Polski. Dlatego, bo kupują potencjał i przez kilka lat mogą takiego młodego chłopaka porządnie wyszkolić. Śmiem twierdzić, że gdyby Szymański odszedł z Legii 3 lata temu do dobrego klubu na zachodzie, to teraz byłby o wiele lepszym graczem. Tylko kto będzie grał u nas, jeśli wszyscy młodzi utalentowani zawodnicy wyjadą? Dlatego jak najszybciej musimy zmienić system szkolenia. Oprzeć się na wzorach z Belgii, Holandii lub Francji. Budowa akademii to pierwszy krok w tym kierunku.
Generał broni
  • 3 / 3
Sylwek
Niestety jestem pesymistą w sprawie szkolenia. Po pierwsze dlatego że podstawa tego wszystkiego a więc wychowanie fizyczne w szkołach kuleje. Po drugie mamy co prawda mnóstwo szkółek dla dzieci ale sa one komercyjne i selekcja jest finansowa a mniej sportowa. po trzecie te szkółki nie mają kontynuacji w szkółkach klubowych.
W Warszawie jest mnóstwo szkółek dla dzieci w wieku 6-12 lat i powiedz mi gdzie ci chłopcy moga pójść dalej, ile klubów zajmuje się szkoleniem na dobrym poziomie w starszych rocznikach? Legia, Polonia, Varsovia, Ursus, Escola. Reszta pewnie coś robi ale na jakim poziomie. A mówimy o Warszawie, najbogatszym miescie w Polsce w którym baza sportowa jest na niskim poziomie.
Podaje ten przykład do znudzenia, Islandia 360 tys mieszkańców (tyle co Mokotów z Ursynowem) ma reprezentację o której cała Warszawa może pomarzyć. Slowenia 2mln mieszkańców ma niezłe zespoły w piłce, koszykówce a nawet w hokeju. Chorwacja mniejsza od Mazowsza nie wymaga komentarza jeśli chodzi o poziom sportu.
W Polsce kulej myslenie i organizacja. To się szybko nie zmieni. My się nauczyliśmy tłumaczyć porażki. Klimat, pieniądze, wrogowie, geopolityczne racje. W tym się specjalizujemy.
MY NIE POTRAFIMY NICZEGO LOGICZNIE ZORGANIZOWAĆ TAK ŻEBY DZIAŁAŁO.
To jest nasz problem i tak mamy od wieków.
Wszystko ok, ale Chorwacja mniejsza od Mazowsza???
Marszałek Polski
  • 0 / 2
A my mamy mistrzów świata, europy w siatce a Islandia czy Słowenia nie ma
I co
I myslisz ze tam ktoś placze że nie potrafią szkolić
Marszałek Polski
  • 2 / 1
arteta
Boras, jak i w poprzednich porównaniach, miał na myśli: pod względem liczby mieszkańców.
Chorwacja: co najmniej 4 miliony; Mazowsze: co najmniej 5 milionów.
manekin
Jeśli chodzi o mieszkańców, to tak.
Generał broni
  • 0 / 1
manekin
To jest kuwa dramatyczne jak trzeba ludziom wytłumaczyć że w piłkę nie gra powierzchnia.
~Misiek Gocław
  • 0 / 0
Najlepsi są ci, którzy twierdzą, że 6 punktów w takiej grupie to sukces, że dzięki za walkę. Dzięki takim komentarzom mamy kolejne pókolenie nieudaczników.
Major
  • 2 / 10
Na miejscu Piekarskiego, zaszył bym się gdzieś w Brazylii na pół roku, bo zaraz ruscy zorientują się na kogo umoczyli 5,5 bańki.
No umoczyli najlepszy w Polsce na swojej pozycji i w roczniku ale te ruskie głupiutke.
Tak? A według mnie Szymański obok Żurkowskiego, Bielika i Grabary byl najlepszym pillarzem Polski na MME.
Generał broni
  • 7 / 4
Szymański obok Bielika to był jedyny zawodnik który potrafił przyjąć piłkę i nawet kiwnąc Hiszpana i podejmować próby zagrań do przodu.
Major
  • 1 / 5
Boras ....i jeszcze mówi pani sprzątaczce "dzień dobry" - śmieszne, bo to co wymieniłeś to nawet nie abecadło
~Janek z Bielan
  • 0 / 1
Gdzie są ci wszyscy, co się tak zachwycali? Co pisali, że za Szymańskiego można było wziąć po mistrzostwach więcej? Te szesc baniek to majsterszyk Miodka, trzeba ciągle brac drugoligowcow z Włoch czy Hiszpanii?
Podporucznik
  • 1 / 3
Źle zostali ustawieni, źle dobrana 11, źle mentalnie weszli w mecz. Jeżeli ktoś wstawia 5 obrońców +2 defensywnych pomocnikow i od 1 minuty ustawia autobus to musiało się tak skończyć. Do tego doszło zmęczenie co przy lepszych technicznie Hiszpanach nie miało prawa się udać.
Ogólnie turniej na +. Bielik, Żurkowski, Szymański, Grabara powinni być sprawdzani w pierwszej reprezentacji.
Pułkownik
  • 0 / 1
Przede wszystkim zmeczenie.
Borek i Kolton mowili ze wyniki mieli poza skala, kilka razy przekroczone normy.
Dlatego zmiany w skladzie i autobus od poczatku.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Nasz kolektyw trochę namieszał na początku imprezy, ale ład i hierarchia zostały szybko przywrócone. Trudno, tam gdzie zwycięża futbol my przegrywamy. Decydenci w polskiej piłce wrócą do swojego ulubionego tematu - szkolenia młodzieży, ale i tak wszystko zaczyna się i kończy na problemie Ekstraklasy. Uciekają jak mogą od tego tematu, ale i tak ich dogoni, bo rzeczywistości nie da się zmienić (nawet eksperckim) gadaniem.
Marszałek Polski
  • 5 / 2
Nigdy Polska repra nie grała finezyjnie i technicznie
Zawsze byliśmy wybiegani, silni fizycznie i przyczajeni do kontry
Po dwóch meczach chłopaki fizycznie padli i skończyła się gra
I tak że grali na tym turnieju (awans pierwszy raz od 1994 roku) to był wyczyn a zdobycie w tej grupie 6 pkt to wyczyn ponad stan
Czy dożyjemy czasów super wyszkolonych technicznie piłkarzy nie wiem. Mamy jednego Ziela i on się nie może do dzisiaj odnaleźć w naszej kadrze drwali. Taki mamy styl grania
Pułkownik
  • 0 / 0
To dlaczego Niemcy odnoszą sukcesy, choć styl mają podobny?
Wyniki z Belgią i Włochami rozbudziły nadzieję, pozwoliły uwierzyć, że ci piłkarze są na tyle solidni i tworzą na tyle zgraną ekipę, że remis z Hiszpanią jednak wywalczą...
Z drugiej strony mecz obnażył wszystko, pokazał ile indywidualnie każdemu jednemu brakuje do bycia Piłkarzem, pokazał także czym powinna być drużyna, bo nawet do gry z kontry trzeba wiedzieć co może zrobić kolega i pod to biegać i się ustawiać.
Mimo wszystko należy uznać, że te mistrzostwa to był swojego rodzaju sukces tych piłkarzy, wygrane z Belgią i z Włochami to były ich chwile.
Pułkownik
  • 0 / 0
zastanawiam się na ile takie mistrzostwa to także alibi dla betonu z PZPN? pojechali, walczyli w trudnej grupie wywieźli 6 pkt. no i jesteśmy lepsi od Belgów tak więc jest podstawa do rozwoju. Mało to prawdopodobne ale bardzo bym chciał, żeby "dorosła" reprezentacja rozegrała 1-2 mecze z takimi przeciwnikami
To znaczy że już nie chcecie Michniewicza w Legii? ;)
Pułkownik
  • 1 / 0
a ktoś chciał Michniewicza w Legii?
Tak byli tacy bo "Michniewicz to najlepszy polski trener ktory wie co to taktyka, nie to co amator Vuković".
Pułkownik
  • 1 / 0
to słabo, Wielkiej rewolty w piłce klubowej nie zrobił i nie zrobi. Trzeba jednak przyznać, że mając do grania to co miał musiał na mistrzostwa cos poukładać i na tyle na ile było to możliwe poukładał. Wpadł na podrażnioną Hiszpanię i skończyło się jak wszyscy widzieliśmy. Czy mogło inaczej wątpię
Podporucznik
  • 1 / 0
Tutaj nieustannie wspominanie o byłym piłkarzu Szymanskim, przy czym jak emeryt objęty demencja Piotr Kamieniecki nie wspomina o innych, byłych piłkarzach w nagłówku. A na marginesie, żadnych wiadomości od Michała, Jakuba czy Arkadiusza? Co u nich?
Michał podobno ma ofertę z Antypodów pójdzie śladami Mierzejewskiego :)
Sebastian do 30 czerwca jest piłkarzem Legii
Pułkownik
  • 0 / 0
Kontrakty byly dla wszystkich do 30-czerwca, tez w przypadku Arka czy Michala.
Ale dziwnym byloby w relacji z U21 pominac Szymanskiego, poza tym niewykluczone ze za rok czy dwa beda z jego dalszego transferu jeszcze procenty (;
~jsnckx
  • 1 / 0
Stosujac tę samą logikę, Lewczuk nie jest naszym piłkarzem tylko piłkarzem Bordeaux. Ale można być upierdliwie drobiazgowym, jak ktoś bardzo chce. Gvilla zresztą też.
~Drwal eustachy
  • 0 / 1
Podobno włascicielem karty zawodniczej wieteski są Regionalne Lasy Państwowe haha...
Jedynym jasnym punktem po tym meczu jest nadzieja, że może Wietes tak szybko teraz nie odejdzie i zobaczymy go w świetnej formie w wielu meczach na Ł3.

A skoro mowa o obrońcach, to Czesiek M. chyba trochę przesadził z tym przekwalifikowaniem całej 11 na zakotwiczonych defensorów. Autobus jednak powinien móc się poruszać, natomiast u nas dziś autobus wyglądał na drezynę, której szyny kończą sie ok. 20-tego metra. I pasażerowie mieli wielkie trudności z dostaniem się do stacji Środek Boiska, nie mówiąc już o końcowej stacji PKP (Pole Karne Przeciwnika).
No troszkę niedosyt na tle Rumunów my nasze pkt zdobyte po obronie a oni graja ofens
A ja myślę że jedynym jasnym punktem jest to, że Wietes odejdzie teraz za grube miliony.
OldKibol.
Mógłbyś w studio analizy prowadzić :-)
Swoją drogą PKP to pewnie Boniek na trybunie powiedział widząc przepaść techniczną między Hiszpanami a naszymi młodziakami...
Mam tylko nadzieję, że pomyślał coś o poprawie systemu szkolenia i treningów dzieci i młodzieży, a nie coś w rodzaju "ja bym inaczej jedenastkę zestawił na ten mecz"...
~PAN MILCZEK
  • 0 / 1
Wieteska Groteska
Pamiętam jak Hiszpania wygrywała Euro to miała najniższą reprezentację na całym turnieju. U nas niestety jest jaranie się wzrostem i posturą oraz siłą fizyczną. Wychodzi kwestia wyboru piłkarzy i samego ich szkolenia. Zresztą reprezentacjami młodzieżowymi nie ma się co jarać. W takiej reprezentacji grywał Martins, Agra, Podstavski, swego czasu Moulin w reprezentacji Francji. A gdzie są dzisiaj ci piłkarze każdy widzi.
~jzjcjc
  • 0 / 0
Widziałeś jak wygląda reprq Niemiec i jak gra? Wysocy silni i świetni technicznie. Mam bliżej geograficznie do Niemiec niż Hiszpanii. Co do zasady, też wolę niższych techników nizwysokich drwali. To temat na długą dyskusje.
No dziwne to jaranie wysokimi w piłce zwłasza, że najlepsi piłkarze to niscy taki urok tej dyscypliny.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
C Ronaldo to nizioł? Ibrahimović? Lewandowski? Ronaldo? Robben? Nie. Więcej jest dobrych niskich graczy niż bardzo wysokich (nie licząc środkowych obrońców i bramkarzy, ale to wynika z tego, że powyżej pewnego poziomu wzrostu znacznie częściej ma się problemy z koordynacją ruchową. Jest więcej niskich z dobrą koordynacją ruchową, ale to nie znaczy że nie ma relatywnie wysokich z bardzo dobrą. Wystarczy popatrzeć na reprę Belgii, która jest jednocześnie bardzo mocna fizycznie i jednocześnie bardzo dobra technicznie.

Przy czym co warte zauważenia, średnia wysokość piłkarza reprezentacji Hiszpanii, to ok 180 cm, średnia wysokość typowego Hiszpana jest kilka cm niższa.
Podporucznik
  • 1 / 1
0-5? Blamaż. Nie ma co tu słodzić. A jeśli chodzi o dwa poprzednie mecze to super. Ogolnie występ na plus. Mocni rywale i 6 punktów. Kilku z pewnością dobrze się pokazało i mogą latem zmienić kluby.
~L
  • 1 / 0
Wspaniała lekcja pogladowa dla naszych działaczy w klubie. Nasi piłkarze tak w klubie jak i reprezentacji mają zbyt mało do zaoferowania indywidualnie. I właśnie pierwszą rzeczą przy sprowadzeniu zawodnika w klubie powinny być umiejętności, dopiero potem można rozkminiać pozostałe rzeczy czy pasują. Z reprezentacją jest trochę gorzej bo tu nikogo się nie kupi. Sama ambicja walka charakter fura szczęścia a nawet dobra taktyka to za mało. I ja nie mówię o zawodnikach za grube miliony, ale o całej kupie innych na rynku których piłka po prostu nie parzy. Tylko tyle ale nawet tego nie ma więc nie dziwmy się że jesteśmy gdzie jesteśmy z piłką klubową.
I tak trzeba pogratulować chłopakom jechali jako dostarczyciel punktów a do samego końca walczyli o awans. Gratuluję udanych mistrzostw.
Wartość jedenastki Hiszpanii a wartość naszej?
I co dalej ktoś powie,że pieniądze nie grają,bo Piast blebleble... I tu wracamy do kwestii transferów,czyli za psie pieniądze to można rywalizować z wielkimi,ale raz na 30lat.
Generał broni
  • 7 / 3
Czy to znaczy że Hiszpanie sobie kupili takich zawodników, czy ich wyszkolili. Mnie się wydaje że koszt szkolenia zawodnika nie specjalnie odbiega w Hiszpanii od tego w Polsce.
Pułkownik
  • 5 / 0
Hiszpanie wyglądali jak zawodnicy uprawiający inna dyscyplinę sportu. z drugiej strony to była bardzo silna grupa Włochy , Hiszpania i Belgia na ich tle można było grać jedynie w sposób wymyślony przez Michniewicza jakakolwiek inna gra to byłaby porażka.
Generał broni
  • 1 / 2
zwawy
Masz rację, ale dlaczego twierdzimy że to jest ok? Czy już zawsze tak będziemy grać?
Tak zawsze bo są nacje co mają grę w piłkę w krwi. Tak jak biali nie potrafią skakać tak i my nie dorównamy latynosom w grę w piłkę :)
Generał broni
  • 3 / 3
Nooo, Niemcy też są Latynosami tylko z Płn. Albo Holendrzy i Belgowie. Że już nie wspomnę o ognistych i smagłych Angolach.
Jedyna szansa mieszanka genów :) Hasi o tym wspominał jak to w Belgii ruszyło szkolenie.
No Tylko, żeś nie zuważył jakie zmiany zaszły w tych nacjach jak i we Francji
Generał broni
  • 0 / 2
Loczek
W tych krajach nie tylko ciemnoskórzy lepiej grają w piłkę a to dlatego że tam mają szkolenie na dobrym poziomie.
Ale nie Belgowie
Boras44
Hiszpanie nie kupili,bo i Polacy nie kupowali. Ale kasa, jaka idzie na szkolenie tychże Hiszpanów,robi różnicę. Taki wyszkolony hiszpański 21-latek musi dużo kosztować,a niewyszkolony i nieutalentowany szrot europejski lub afrykański lub latynoski jest tani i nigdy tego nie zmienimy. Grając szrotem na dłuższą metę nie da się rywalizować z prawdziwymi Piłkarzami. Jedyna drogą to szkolić,szkolić i jeszcze raz szkolić. Żeby to było możliwe,to trzeba mieć kasę na kadrę szkoląca i porządnie ją opłacać. Przy takim rządzeniu PZPN to się nigdy nie zmieni i to nie jest kwestia tylko prezesa. Tu trzeba reformy systemu,a nie tylko zmieniania liczby zespołów w ekstraklapie. Kiedy ostatnio (nawet fuksem) jakiś polski klub był w ćwierćfinale jakichkolwiek rozgrywek europejskich? Chyba my w LM połowie lat 90.z Grekami z Warzychą. Polska piłka klubowa stoczyła się na dno. Kraj ma 38mln ludzi i ma problemy,żeby którakolwiek drużyna weszła do fazy grupowej LE. Taki mecz z Hiszpanią pokazał, jaka jest różnica w szkoleniu młodzieży.
Know(L)edge

Wiec jaka kasa idzie na szkolenie w Hiszpanii a jaka w Polsce? Jakieś konkretne sumy? Moim zdaniem kluczowa jest wiedza trenerow i baza treningowa, a trenerzy drużyn młodzieżowych ani w Hiszpanii ani w Holandii nie zarabiają wcale takich kokosów.
To może zacznijmy od tego,że początkujący nauczyciel WF w Polsce ma 1800zł na rękę i ma grupę dwudziestokilkuosovową
A student czwartego roku AWF,który zrobił kurs trenera personalnego na siłce zarabia w tydzień tyle,co ten nauczyciel WF w szkole przez miesiąc. Sprawdź,ile zarabiają trenerzy poza Warszawą na etatach.
Generał broni
  • 5 / 1
No cóż, mamy kolejną odpowiedź na pytanie dlaczego zawodnicy z III ligi hiszpańskiej u nas są gwiazdami. Tam uczą grać w piłkę, u nas uczą cierpieć. Cierpią zawodnicy, cierpią kibice na trybunach i przed TV. Tylko Boniek i jego przydu.pasy są zadowoleni i pudrują rzeczywistość. Nasze nadzieje nie potrafią wygrać 1/1, nie potrafią wymienić więcej niż 2-3 podania pod pressingiem.
Nasz NMG to przesuwać, lagować i cierpieć.
Nie mam pretensji do tych chłopaków, ktoś ich tak wyszkolił, ktoś im wmawiał że tak się gra w piłkę, że to nasza tradycja i chytry plan na przeciwnika.
Kapitan
  • 5 / 0
Na pocieszenie boniek dziś wyłączył Twittera.
Wiele osób ma nadzieję że na zawsze, ale pewnie jutro prezes zrobi wszystkim niespodzianke
Mądre słowa Boras44. Tam jest wpajane granie w piłkę a u nas rabanka z walką naprzemian
zwróć uwagę, że mówimy tylko o kasie. Kasa na to kasa na tamto a sama kasa nie załatwi wszystkiego. W życiu przeciętnego polaka wpisane jest narzekanie, cierpienie, zawiść i oczekiwanie na wygraną w totka jest za to ogólny deficyt optymizmu, życzliwości, pasji w działaniu, konsekwencji i rzetelności. Żeby dobrze szkolić potrzebni są dobrze wyedukowani trenerzy mający pasję i konsekwencję w działaniu (przy okazji powinni być godziwie wynagradzani). Budowa systemu szkolenia to długoletni proces który nie przynosi szybko kasy a KASA jest NAJWAŻNIEJSZA bo fszystko bez piniędzy to ch...v....j.
Bez zmiany naszej mentalności niestety pozostaniemy grajdołem. Serwilizm i klientelizm rządzą

Michniewicz i jego chłopaki wycisnęli z tych mistrzostw maksa i należą im się brawa. Uniknęliśmy gargantuicznych porażek - jak to ktoś mądry napisał na tym forum
~u21
  • 0 / 1
dobrze ze my tego Szymańskiego ruskim opchnęli bo po dzisiejszym meczu było by ciężko 2 banki za niego dostać dostać
Taki mecz jak z Włochami (chodzi o wynik,nie grę)to mógł wyjść jeden na 10 i wyszedł. Żeby coś takiego (tyle szczęścia naszego i pecha przeciwnika) powtórzyć z Hiszpanami,to już by znaczyło,że matrix się naprawdę zawiesił. Co nie zmienia faktu,że Polacy wyjeżdżają z podniesionym czołem. Odpaść z 6p.to się nie zdarza często.
Major
  • 0 / 6
Mecz sprzedany ciekaw ile marzenia są warte? Włosi przelew zrobili. Nikt mi nie wmówi, że nie mieliśmy siły by próbować odbierac pilkę przynajmniej na 35 metrze od naszej bvramki. Wręcz zaprosilismy Hiszpanów w nasze pole karne i strzelali na bramkę jak mysliwy do zająca. Wiadome było, że Hiszpaniebęda strzelac z każdej możliwości to było wręcz pewne jak w banku i nie trzeba być trenerem i kończyć UEFA PRO coś tam by tego nie nakreslić. Zero prób odebrania piłki prze polem karnym było tylko bieganie za Hiszpanami. Wiadomo, że biedna Polska nie może wyelminować Włochów lub Hiszpanów więc rzucili bońkowi parę trzy ten podzielił w szatni i wszyscy zadowoleni. Wstyd i hańba.
Pułkownik
  • 0 / 0
Raczej nie, wystarczyło popatrzeć jak na tle Hiszpanów prezentował się Żurkowski a to podobno nadzieja polskiej piłki z szansami na grę w seniorskiej drużynie. Takiego uderzenia jak Ruiz nie ma nikt z polskich zawodników grających na codzień w ekstraklasie
Kapitan
  • 1 / 1
Olo,
Moim zdaniem Silvio Berlusconi dogadał się z Putinem, a ten znowu z Tuskiem. Potem Tusk z Bońkiem (wiadomo, rudy z rudym się dogada) i mecz sprzedali.
Twoja teoria trzyma się kupy
Wrócił Gumny i odrazu gen porażki.
Wieteskę objeżdżali jak dzieciaka.

Obysmy go sprzedali.
Najlepszy obrońca w tym meczu, a ty dalej ryczysz.
Generał broni
  • 3 / 3
Przy wyniku 0:5 wszyscy zasługują na niskie oceny, a nikt na wyróżnienie.
Ciekawe w okolicach jakiej kwoty teraz się kręci potencjalny transfer
Marszałek Polski
  • 3 / 3
Mecz oddany na stojaka. Bez wiary i energii. Szkoda, bo wyglądało że to jest ekipa, która ma ambicje, jakąś pewnośc tego co i jak ma robić. A tu taka kupa.
alaryk, zagraliśmy dwa fartowne mecze - w obu widać było, że indywidualnie dramatycznie odstajemy od przeciwnika. W obu meczach "oni" grali, a "my" kopaliśmy.
Przyszedł trzeci mecz - szybki knockout jak Lewisa na Gołocie. To nic złego przegrać, źle jest wygrywać na farcie i obiecywać sobie zajebistość.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Dołóż jeszcze Portugalię, czyli trzy fartowne mecze.
Sorry ale nie zgadzam się na pojęcie "fart" - za dużo tego. Włosi przegrali z nami w głowach bo im bardziej im nie wychgodziło tym bardziej jeszcze bardziej im nie wychodziło - w zderzeniu z naszym spokojem i pewnoscia siebie było to po prostu wygranie dyspozycja dnia. Podobna sytuacja z Belgami, tylko óżnica w klasie gry mniejsza (na korzyść Belgów). dzisiaj po prostu nie było walki.
A analizę z perspektywy fratu zostwamy tym, którzy nie wiedzą cio powiedziec ale c\ują że cos jest nie tak jakby chcieli (czy uważali)
Jak się nie umie boksować, to trzeba się bić.

Możemy sobie mieć wiarę i energię, to jest U-21 ostatni z ostatnich sprawdzianów przed brutalną rzeczywistością. Sorry, ale heblowanie na nikim już wrażenia nie robi. Liczy się sukces i jego powtarzalność. Wychodzą nasze orły na...i nadal doopę ściska z bólu od oglądania tego krwawego sportu. My jesteśmy jak Polonia Bytom w ekstraklasie.
Alaryk
dziś była presja i szansa na sukces i dlatego chłopaki grali tak jakby mieli tonę żużla w gaciach. Ten mecz przegrali w głowach
Pułkownik
  • 0 / 0
Ten mecz tak przegrali bo po poprzednich 200% normy nie mieli juz sily biegac czy bardziej dynamicznie ruszyc..
Marszałek Polski
  • 0 / 0
W każdym razie panowie tez widza że nasi stali oraz podaja panowie kilka istotnych przyczyn zastoju - fizycznych i mentalnych. Można powiedziec że się zgadzamy co jest jedyna radosna informacją w tym szlamie.
Porażka? Cóż, porażka, ale przy wyniku 5:0 aż się chce napisać coś mocniejszego... Pogrom? Chyba właściwe słowo... Może i się człowiek spodziewał, ale ostatnie wyniki dawały mimo wszystko nadzieję...
Pułkownik
  • 2 / 1
Zagraliśmy w sumie to samo co z Włochami z tym, że bez agresywnego pressingu przez 90 minut i bez fartownego gola. Po prostu Hiszpanie tak dla odmiany potrafili to wykorzystać i nas rozklepywali a nie lagowali 50 razy w pole karne na głowy obrońców. Optymalna taktyka do rozrywania autobusów i nic nie mogliśmy z tym zrobić, bo jakbyśmy poszli z nimi na wymianę ciosów to by się pewnie skończyło dwucyfrówką i meczem w stylu Niemcy-Serbia.

Po prostu za dobry rywal i zajechanie ekstraklasowicza przywykłego do jednego meczu na tydzień a nie 3x90minut zapierdzielania za piłką i za rywalem przez 6 dni. Na pierwsze dwa mecze starczyło pary, na trzeci nie.
Pułkownik
  • 1 / 8
ogólnie to jest wszystko wina arka malarza bo dusił i mówił brzydkie słowa do kownackiej, a ona tak się posrała w gacie, że do dziś nie mogła zagrać
~Xxxxx123
  • 2 / 1
To, że Hiszpanie są dużo lepszymi piłkarzami to wiadomo.
Jednak uważam, że zagraliśmy zdecydowanie zbyt bojaźliwie.
Autobus we własnym polu karnym przeciw Hiszpanom, których piłkarską tożsamością jest rozgrywanie piłki na małym polu to trochę jak samobójstwo.

No cóż, wynik i tak jest lepszy niż oczekwiania przed turniejem
Trudno się z Tobą nie zgodzić. Chociaż jest pewien dziennikarz sportowy, który - idę o zakład - będzie chwalił trenera, bo to jego kolega. Ten sam dziennikarz przywali się do Legii, bo już nie ma tam kolegów. Tak to się kreci...
Pozdrawiam
Major
  • 0 / 1
Tylko, że my nawet nie próbowaliśmy przeszkadzać w rozgrywaniu piłki nie bylo prób w odbieraniu piłki na 35 metrze od naszej bramki a tam już trzebabyło grać twardo i agresywnie zmusić ich do gry fizycznej czyli w tym czym czujemy się dobrze. Powiem tak i to będzie kontrowersyjne ale bardzo prawdopodobne, że ten mecz został sprzedany na rzecz Włochów. Dostalismy piątkę by nie wygladało to tak, ze Hiszpanie potrzebowali 3 goli i tyle właśnie strzelili. Sprzedali swoje marzenia i nie utożsamiam się z tymi piłkarzami i nigdy nie będe. Smutne ale prawdziwe.
~Znawca drewien
  • 0 / 6
Wietreska buahahahahaahahahahahaha
To jak z tą podnietą, że idziemy na finał Mistrzostw Świata U-21? Aktualne?

Taktyka autobusu i gra z kontry nie zrobiła wrażenia na Hiszpanach?
Fajnie, że pojechaliśmy i nie dostaliśmy piątki na "dzień dobry", tylko na "do widzenia".
Życzę tym młodym chłopakom takiego uporu jak u Krzyśka Piątka, Kamila Glika i Roberta Lewandowskiego. Bielik, Żurkowski, Szymański - ci chłopcy powinni pukać do dorosłej kadry.
Generał brygady
  • 4 / 0
ŁysyzeStartreka

Hiszpania wygrała ponieważ - szybciej myślała, szybciej podejmowała decyzje, szybciej i precyzyjniej prowadziła piłkę od zawodnika do zawodnika, potrafiła szybciej grać z piłką niż nasi bez piłki, szybciej biegali, szybciej...
w zasadzie wszystko robili szybciej na boisku i to było widać po prostu gołym okiem.
Mam wrażenie, że jakby Polska zagrała odważniej, czy nawet z większą chęcią do robienia pressingu, to ten mecz potoczyłby się tak samo, a nawet kto wie, czy nie skończyło by się na wyższym wyniku.
Henning Berg mówił - że w futbolu trzeba szybciej podejmować decyzje od przeciwnika.
Stanisław Czerczesow - że na boisku przede wszystkim trzeba szybciej myśleć od przeciwnika.

Natomiast po meczu trener Michniewicz, mówi o zmęczeniu, bo Polacy grają 3 mecz w 6 dni, jakby rywale grali ich mniej.
Rozumiem, że ganianie za piłką więcej zabiera sił, niż gdy się nią operuje. Mimo wszystko chciałbym by nastały czasy w polskiej piłce, gdzie granie co 3 dni będzie po prostu normą, a nie żałosnym argumentem na tłumaczenie niepowodzeń. Sądzę, że gdyby trener Hiszpan usłyszał to tłumaczenie się grą co 3 dni, to by się zabił śmiechem.
Hiszpanie byli lepszą drużyną ale my graliśmy ustawieniem 1-9-1
Fakt, zabezpieczyli środek:-) A efekty...? Cóż...
Pułkownik
  • 3 / 0
No cóż... niby każdy wiedział, że tak będzie, a jednak się łudził.