Walka o korty, komornik zapowiada egzekucję

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk, Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

26-03-2019 / 12:00

(akt. 01-04-2019 / 16:53)

Korty Legii to ponad 90 lat historii polskiego tenisa. Teraz obiekt jest w centrum konfliktu. Ostatnia umowa dzierżawy wygasła z końcem listopada, lecz dotychczasowy operator nie chce się wyprowadzić. W sprawę zaangażowane jest miasto, a także komornik, który w wypadku braku woli oddania obiektu, zapowiedział egzekucję. Awantura trwa w najlepsze, a legijna młodzież nie ma gdzie trenować.

Od ponad 95 lat na kortach Legii gra się w tenisa. Sekcja istniała od 1923 roku, kiedy armia zgodziła się, by cywile mogli pod jej szyldem doskonalić umiejętności w tym szlachetnym sporcie. Pierwszy mecz międzypaństwowy rozegrano w 1928 roku, gdy Polacy mierzyli się z Duńczykami. Potem obiekt przeżywał chwile lepsze i gorsze, ale od 2006 roku miasto zainwestowało ponad 25 milionów złotych w renowację terenu. Teraz przy Myśliwieckiej stoi ośrodek z dzisięcioma kortami, w tym głównym, wokół którego na trybunach może zasiadać ponad 2500 widzów. Przestrzeń pod nimi wykorzystywana jest m.in. na usługi handlowe czy gastronomiczne. 

"Skrajnie niekorzystna umowa"

30 listopada skończyła się dwunastoletnia dzierżawa obiektów przy Myśliwieckiej. Jerzy Hertel dzierżawił korty od 2006 roku. Umowa została podpisana na dzień przed wyborami samorządowymi przez pracowników ówczesnego komisarza stolicy, Kazimierza Marcinkiewicza. Początkowo za grunty płacono 4,7 tys zł miesięcznie. Potem czynsz wzrósł, a miasto dotowało działania, korty zostały wyremontowane. W 2007 roku komisja rewizyjna ratusza oceniła umowę jako "skrajnie niekorzystną dla miasta", gdyż dochód mógł "zdecydowanie przewyższać wpłaty do stołecznego budżetu". Od 2009 roku Stowarzyszenie KT Legia zarządzane przez Hertla zaczęło płacić za grunty 18 tys zł miesięcznie (kwota netto).

- Pan Hertel zrobił sobie folwark - uważa Janusz Dorosiewicz, wieloletni prezes CWKS-u. - Warunki naszej umowy dzierżawy były podobne jak piłkarskiej Legii. W zamian za przekazaną przez Stowarzyszenie w formie darowizny dokumentację projektową na odbudowę zdewastowanych kortów Legii, miasto po zakończeniu budowy gwarantowało nam dziesięcioletnią dzierżawę odnowionego obiektu na warunkach podobnych co piłkarskiej Legii. Niestety budowa przeciągnęła się z dwóch do pięciu lat, a miasto mimo wzięcia darowizny nie wywiązało się ze swoich, względem Stowarzyszenia zobowiązań. Nasze starania o jakiekolwiek przedłużenie dzierżawy nie przyniosły żadnego efektu. Miasto postanowiło zlikwidować nasz klub, a nasze roszczenia majątkowe odrzuciło i wysłało nas z nimi do sądu. Po upływie siedmiu lat od zakończenia budowy siłą i bez żadnych sentymentów przy pomocy renomowanej firmy prawniczej oraz komornika odebrało nam obiekt - uważa Jerzy Hertel.

Stowarzyszenie zarządzające kortami zaczęło również podnajmować pawilony na terenach kortów. W ten sposób miejsce zyskały sklepy, restauracja czy klinika Enel-Med, która niedawno postanowiła się wyprowadzić. Stowarzyszenie zarabiało również za korty. Najniższa stawka za godzinę gry bez abonamentu wynosi aktualnie 65 złotych. Najwyższa - 90 złotych. Wszystko zależne od dnia tygodnia i pory dnia. 

Na kortach rozpoczęło się szkolenie młodzieży, za które odpowiadał podmiot prowadzony przez Artura Bochenka. To on podpisał z czasem umowę z Legią Warszawa S.A - jest ważna do października 2019 roku. W ten sposób mistrzowie Polski zyskali oficjalną sekcję tenisa. Prowadzona przez niego fundacja "Warsaw Sports Group" zaczęła podnajmować korty, by zawodnicy i zawodniczki mieli gdzie trenować. W tym gronie była Iga Świątek, która teraz zaczyna kroczyć do pierwszej setki rankingu WTA. Legionistka nie ma obecnie stałej bazy w postaci kortów przy ul. Myśliwieckiej.

Konflikt KT Legii z sekcją tenisową Legii

W połowie 2017 roku, sekcja tenisa Legii musiała wynieść się z kortów przy Myśliwieckiej. Do końca dzierżawy pozostawał nieco ponad rok. - Zaczęliśmy tworzyć filie, a Hertel tracił kontrolę nad biznesem. Fakt jest taki, że miesiąc w miesiąc płaciliśmy pewną kwotę za wynajem kortów, której nie można nazwać rynkową. Płaciliśmy więcej pieniędzy za to, by adepci akademii mogli tam trenować i grać. Nasze działania, w tym turniej Warsaw Sports Group Open, mogły jakoś przeszkadzać. W dodatku sprowadziliśmy grono świetnych zawodników: Igę Świątek, Stefanię Rogozińską-Dzik, Weronikę Foryś, Daniela Michalskiego… Mówimy o najlepszych juniorach w Polsce. Hertel nie mógł się pochwalić tą działalnością. Cały wizerunkowy splendor spadał na akademię Legii, a nie na obiekt - mówił wtedy w rozmowie z Legia.Net Bochenek. Sekcja chciała wynająć cztery korty od stowarzyszenia po cenach rynkowych, ale Hertel odmówił. Kto zajął miejsce legijnej sekcji? - Wojciech Batorski, przyjaciel syna Hertla, Marcina. Wojtek prowadził swoją szkółkę „House of Tenis. Na kortach zagościł projekt, który być może będzie prowadzony wspólnie ze SKT „Legia”. Muszą to robić pod własnym szyldem - tłumaczył Bochenek.

Sekcja tenisa (ilustracja powyżej) działająca na podstawie umowy z Legią musiała wynieść się z kortów Legii. Zaczęto wynajmować korty w całej stolicy, choćby na Warszawiance. Podniosła się również kwestia korzystania m.in. z logotypów i herbów. Sekcja, którą prowadzi fundacja Warsaw Sports Group ma na to zgodę Legii SA. -  Inaczej jest w przypadku SKT "Legia". Stowarzyszenie Hertla używa herbu stołecznego klubu z 1957, które jest dodatkowo przepasane smugą i piłką tenisową (na ilustracji po prawej). Ten, jak informowała "GW", powołuje się na oświadczenie władz CWKS-u. Według niego, ma "prawo używać logo do celów sportowych". Herb jest jednak teraz własnością piłkarskiej Legii. - Legia Warszawa SA, jako jedyny uprawniony podmiot uznaje jako prawowitą sekcję klubu tylko sekcję Legii (prowadzoną przez Bochenka - red.). Pozostawił jej wszelkie prawa do historycznego herbu i uznaje za spadkobierczynię i kontynuatorkę legijnego tenisa - napisał w swoim oświadczeniu złożonym w Urzędzie Miasta Dorosiewicz. 

Cały czas mowa o podmiotach, w których nazwy są podobne. Istotne są w tym wypadku detale i konkretne umowy, jak ta, o współpracy Legii SA z sekcją tenisa. Hertel w ostatnich miesiącach dzierżawy zabiegał o przedłużenie umowy. Nie wyszło. Przedstawiciele ratusza jasno postawili sprawę: Stowarzyszenie nie będzie dalej operatorem. Ma to również związek z pewnymi zapisami sprzed ponad dwunastu lat. Korty Legii, dzierżawione bez przetargu, mogą trafić jedynie do sekcji tenisowej Legii. Sekcji prowadzonej aktualnie przez WSG. W swoim oświadczeniu Dorosiewicz pisze tak:

 Jest tylko jedna sekcja tenisa w Legii Warszawa. Obecnie jest ona kontynuatorem tradycji sekcji założonej w 1923 roku. Posiada ona prawo do herbu i powoływania się na historyczne osiągnięcia. Zawodnicy są przez nią zarejestrowani w Polskim Związku Tenisowym, a sama sekcja jest w nim jako część Legii.

Jako były wieloletni dyrektor CWKS-u Legia Warszawa, jestem członkiem tej sekcji od pierwszej połowy lat 90., a obecnie jestem jej honorowym prezesem. Byłem też wtedy szefem PZT oraz organizatorem pierwszego zawodowego turnieju rozgrywanego na kortach Legii. Wybrany na dyrektora CWKS Legia zawiesiłem działalność w sekcji tenisowej. Legia Warszawa SA, jako jedyny uprawniony podmiot uznaje jako prawowitą sekcję klubu tylko sekcję Legii (prowadzoną przez Bochenka - red.). 

Sekcja tenisowa Legii Warszawa po raz pierwszy w historii została pozbawiona możliwości funkcjonowania na kortach Legii, przez zarejestrowany przez pana Jerzego Hertla podmiot, jakim jest Stowarzyszenie KT Legia. Stowarzyszenie jest najemcą kortów Legii i usunęło ze swoich struktur sekcję tenisa Legii systematycznie ponosząc jej koszty funkcjonowania. Jest to niezgodne z pierwotnymi ustaleniami dot. funkcjonowania. Jako dyrektor CWKS-u osobiście podpisałem panu Hertlowi pismo umożliwiające dzierżawę kortów jako sekcji tenisowej Legii. Pan Hertel, wykluczając sekcję tenisa ze struktur, stał się prywatnym dzierżawcą terenów tenisowych, które podnajmuje wielu podmiotów, w tym uprzednio sekcji tenisa. To niezgodne z pierwotnymi ustaleniami. Przypominam, że władze miasta wyremontowany korty za sumę 25 mln i doprowadziły je do odpowiedniego stanu. 

Tak jak stadion piłkarski, jest stadionem dla klubu piłkarskiego Legia, tak korty Legii są kortami dla legijnych tenisistów od 1923 roku. Nie robi się przetargów dla sekcji piłkarskiej, na tej samej zasadzie muszą działać inne sekcje zasłużone dla polskiego sportu. Sekcja tenisa Legii jest jedyną sekcją Legii funkcjonującą w strukturach PZT. Stowarzyszenie pana Hertla nie jest częścią żadnych struktur Legii SA.

Dorosiewicz dalej precyzuje w rozmowie z Legia.Net. - Hertel otrzymał ode mnie pismo, że jest sekcją tenisową, ale bez mojej wiedzy, stworzył „Stowarzyszenie KT Legia” i z tym podmiotem podpisał umowę, w której zawarte było stwierdzenie, że sekcja jest jej częścią. Umowę można było podpisać tylko wtedy, gdyby dokonywano tego jako sekcja, a nie stowarzyszenie. Działo się to jednak w czasach, gdy miasto było rządzone przez komisarza. W radzie Warszawy była za to pani Hertel. Nie wiedziałem, że pan Hertel podpisał po jakimś czasie osobną umowę z sekcją Legii. Nie miał jednak prawa, by brać choćby złotówkę od sekcji, bo była częścią porozumienia. Bez tego, nie byłoby szansy, żeby stowarzyszenie podpisało umowę z miastem bez przetargu - tłumaczy były dyrektor CWKS-u. 

Odpowiada Hertel. - W 2004 roku sekcja tenisa ziemnego klubu CWKS Legia Warszawa przestała formalnie działać i przekształciła się w Stowarzyszenie Klub Tenisowy Legia, które w 2015 roku doszło do pozycji najlepszego i najmocniejszego klubu tenisowego w Polsce. Klub Tenisowy Legia w 2006 roku, tj. na długo przed ogłoszeniem upadłości przez CWKS uzyskał od niego formalne zgody na używanie herbu. Powstał wtedy herb z piłką tenisową i nasz błąd, że go nie opatentowaliśmy, ale nie czuliśmy się w żaden sposób przez nikogo zagrożeni. Niestety w 2016 roku mimo podpisanych umów o wzajemnej lojalności i współpracy zarząd Legii SA potajemnie i w wyniku podstępu przejął, korzystając z fundacji WSG założonej przez jednego z pracowników naszego klubu akademię tenisową Klubu Tenisowego Legia i nazwał ją swoją sekcją. Po tym fakcie liczba naszych zawodników malała, ale nie mogło być inaczej. Nie byliśmy w stanie konkurować z pieniędzmi Legii SA i brakiem długofalowej stabilizacji naszej bazy sportowej - uważa w rozmowie z Legia.Net. Hertel nie zgodził się na nagrywanie rozmowy. Wypowiedzi są efektem notatek i są autoryzowane przez prezesa Stowarzyszenia. 

News: Legia zawalczy o korty ze wsparciem PZT

Komornik u progu

Korty w ostatnich dniach miała wizytować stołeczna Komisja Sportu złożona z radnych, ale ostatecznie pominęła obiekt. Wszystko przez zamieszanie z dotychczasowym operatorem oraz możliwą egzekucję komorniczą. Taka sytuacja jest jednak wynikiem końca dzierżawy z ostatniego dnia listopada. Wtedy Stowarzyszenie powinno opuścić korty. Tak się jednak nie stało. Od 1 grudnia Hertel nie opuścił terenów. - Cały czas pan Hertel pobiera od nas pieniądze za wynajem obiektów - tłumaczy jeden z najemców. Na jakiej podstawie? Tego nie wiadomo. O sprawie najemcy zostali poinformowani przez stołeczne centrum sportu. Do miasta trafiło również żądanie zapłaty ponad dwóch milionów złotych za poniesione koszty przez dzierżawcę. - Znamy obie sprawy i podejmiemy kroki. Mamy taktykę, którą obiorą nasi prawnicy. Najlepszym komentarzem jest stwierdzenie, że obowiązuje nas ustawa o finansach publicznych. Tylko tyle można powiedzieć o zachowaniu byłego dzierżawcy - usłyszeliśmy w stołecznym ratuszu. 

Stowarzyszenie Hertla było wzywane do opuszczenia obiektu. Póki co bez skutku. 5 marca byłemu operatorowi obiektu dostarczono zawiadomienie "o wszczęciu egzekucji/wezwanie do dobrowolnego wykonania obowiązku" od Ryszarda Moryca, komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieście. Stało się to możliwe dzięki temu, że w umowie dzierżawy znalazły się tzw. "trzy siódemki". Artykuł 777 kodeksu postępowania cywilnego, co pozwala na egzekucję komorniczą. Wszczęte zostało również postępowanie o opróżnienie obiektu. Hertel początkowo twierdził, że komornika na kortach nie było, ale potem dodał, że złożona została przez niego skarga. 

Komornik wezwał operatora do dobrowolnego opuszczenia obiektu do 22 marca. Oczekiwane jest również "potwierdzenie dłużnika na piśmie wraz z potwierdzeniem wierzyciela" do 25 marca. Jeśli tak się nie stanie, korty Legii mogą zostać zaplombowane oraz zabezpieczone przez komornika dzień później

"Uprzedza się dłużnika, że w przypadku uniemożliwienia czynności, poprzez między innymi zamknięcie drzwi wejściowych, Komornik Sądowy działając na zasadzie art. 814 kpc, zarządzi otworzenie drzwi oraz wszelkich pozostałych zamkniętych pomieszczeń przy zastosowaniu środków technicznych, w obecnośći funkcjonariuszy policji."

W wezwaniu dostarczonym Stowarzyszeniu, komornik zapowiedział, że w razie potrzeby dojdzie do przymusowego otwarcia pomieszczeń przez ślusarza, a ruchomości mogą zostać przemieszczone. Tak jest w przypadku m.in. "balonu" pokrywającego korty, który należy do KT Legia. Po ewentualnej egzekucji, nastąpi inwentaryzacja, która może potrwać do kilku tygodni. Po załatwieniu formalności, miasto będzie mogło podpisać umowę z nowym najemcą. Hertel zapowiada jednak, że do takiej sytuacji nie dojdzie. - 26 marca opuszczamy pod nadzorem komornika odzyskany przez nas dla polskiego tenisa w latach 2003-2006 obiekt. Nie jest nam łatwo. Naszych roszczeń, zarówno tych materialnych, jak i sentymentalnych będziemy dochodzić w sądzie, prokuraturze, mediach i postaramy się znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego po raz pierwszy w swojej historii władze samorządowe miasta Warszawy eksmitowały nie za długi i pozbawiły, statutowej działalności jeden z najlepszych klubów sportowych w swoim mieście - tłumaczy szef Stowarzyszenia.

Świątek nie ma bazy treningowej w Warszawie:

Iga Świątek systematycznie pnie się w górę w rankingu WTA. Końca dobiega część sezonu, na której mecze rozgrywane są na nawierzchni sztucznej i w halach. Wkrótce zawodniczki przeniosą się na mączkę ceglaną. Polka, która jest coraz bliżej pierwszej setki i zajmuje aktualnie 121. miejsce, nie ma swojej bazy. Trudno przewidywać, gdzie będzie musiała się przygotowywać utalentowana zawodniczka do Rolland Garros, w którym ma szansę znaleźć się w głównej drabince bez kwalifikacji (przy awansie w raningu w najbliższych tygodniach). 

W sekcji tenisa Legii trenują również inni zawodnicy odnoszący sukcesy: Kacper Żuk zdobył dwa srebrne medale na młodzieżowych mistrzostwach Polski U23, Ada Piestrzyńska została wicemistrzynią kraju na zawodach U-18, choć sama ma niespełna piętnaście lat. Stefania Rogozińska-Dzik walczyła na juniorskim Australian Open, a ostatnio udanie zaprezentowała się w zawodach w Kiszyniowie dochodząc do dwóch finałów. Pod szyldem Legii działa również szkoła tenisa dla dzieci do lat 10, jak i akademia dla starszych dzieci. Hertel podkreśla, że wielu zawodników i tak pracuje ze swoimi trenerami, a Świątek byłaby mile widziana na kortach Legii. 

Co ciekawe, w planach jest stworzenie centralnego ośrodka szkolenia Polskiego Związku Tenisowego. Korty Legii miałyby dodatkowo pełnić właśnie taką funkcję. To na nich trenowałyby największe polskie talenty. Na nich odbywałby się również turniej WSG Cup, którego pierwsza edycja miała miejsce dwa lata temu. Legijna sekcja tenisa w całym konflikcie ma poparcie PZT.

- Nie miałem od lat i nie chcę mieć kontaktów z panem Hertlem, który potrzebuje chyba konfliktów z każdym. Zapadł jednak wyrok, sąd nakazał i musi oddać nieruchomość. Dziwię sie, że niektórzy najemcy wciąż płacą, ale skoro słyszą, że jeśli będzie inaczej, to zostanie wyłączone im światło... Pewne jest, że operator traktując sekcję tenisa Legii jak obcych, stracił prawo do czegokolwiek. Trzeba pochwalić Artura Bochenka, że walczy o korty i utrzymanie sekcji w miejsce hochsztaplerki najwyższej klasy. Jest jedno krótkie hasło - Legia to my. Najważniejsze, by Legia się rozwijała - dodaje Dorosiewicz. 

- Wyjdę razem z komornikiem. Nie będę się boksował, choć to piętnaście lat mojego życia. Parę rzeczy w swoim życiu zrobiłem i zawsze kibicowałem Legii. Niektórzy mówią, że miasto boi się przetargu. Pojawiają się słowa o hotelu od strony kanałku czerniakowskiego. Wyjdę z terenów, ale tak tego nie zostawię, bo to wielka hucpa, że trzy dni po zakończeniu umowy, ktoś Stowarzyszeniu mówi „won”. Komornik wprost przyznał, że nigdy nie spotkał się z tak szybkim działaniem miasta w podobnych sprawach. Coraz więcej wiem kto stoi za tą hucpą, za tym szemranym układem - kończy temat Hertel.

Komentarze (62)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podporucznik
  • 1 / 0
Legia da radę. W końcu to Legia nie jakieś dziwne twory typu lech :)
Według Bońka i jego świty "Brzęczek zasługuje na szacunek" (ale w Sa Pinto można walić jak w bęben)...
Generał broni
  • 0 / 0
Tam gdzie pieniądze, tam walka na noże!
Wybaczcie za offtop, ale brakuje odpowiedniego wątku:
ABola twierdzi, że przy MP wykupimy klauzulę Medeirosa.
https://www.abola.pt/Clubes/Noticias/Ver/779935/147

Jeśli to prawda to znaczy, że bardzo ciekawe rzeczy dzieją się za drzwiami gabinetu DM.
6 baniek euro to abstrakcja. Nawet przy MP. To jest facke news. Nie ma takiej opcji A tym bardziej sensu. W takiej kwocie to możemy kupić 3 lub 4 naprawdę poważnych zawodników.
w sumie jeśli wiadomość okazałaby się prawdą to znaczyłoby tylko jedną rzecz:
DM udało się znaleźć znudzonego życiem araba ;)
Generał dywizji
  • 0 / 0
Przypuszczam, że to wiadomość skierowana do konkretnego, innego niż Legia, odbiorcy...
Oj tam. Pomarzyć można.
Zrobimy zrzute i tyle w temacie
Generał
  • 0 / 0
Dam stówe, powaga. Więcej nie moge bo latem robię remont chałupy.
To w takim razie: Będę podbierał puszki kumatym by kasa szła na sensowniejszy cel ;)
Kapitan
  • 0 / 0
jak zwykle najgorzej dla zwykłych ludzi którzy chcą po prostu trenować dyscyplinę która chcą - chociaż obecny tenis to wyjątkowo droga "zabawa"
Pfff. Sekcja strzelecka; sekcja tenisowa...
Ładny burdel mamy w strukturach klubu.
Kolego, kiedyś Legia była jednym z największych klubów w Europie. Mnie, na ten przykład, cieszy reaktywacja niektórych sekcji. Boks, koszykówka, siatkówka, hokej, lekkoatletyka, kolarstwo, strzelectwo, zapasy. Zawodnicy tych sekcji przynosili chwałę naszemu klubowi i Warszawie.
Teraz wszyscy walczą o własne interesy. A nie o dobro Naszego klubu. Gość ściàga opłaty i wszyscy mu płacą.
Sylwek - tylko problemem jest, że część z nich stawia się ponad klub =.=
Każdy kij ma dwa końce (z wyjątkiem procy).
Lepiej bądźmy ostrożni z ferowaniem wyroków na podstawie niepełnych danych i cudzych opinii...
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 0
Tu chodzi o pieniądze, duże pieniądze.I znajomości z różnymi możnymi tego warszawskiego świata. I tak szczęśliwie się stało że to tylko dzierżawa. Baseny Warszawianki, tacy ludzie jak Hertel, przejęli na własność.Tak, obiekt zbudowany za pieniądze podatnika, przejęły na własność osoby kręcące się we władzach Mokotowa.
Pan Hertel to znajoma osoba dla nieco starszych kibiców. Osoba znana z różnych akcji, nie zawsze czystych. Pod koniec XX wieku często jego nazwisko gościło na stronach gazet warszawskich.
A co do celebrytów. Na kortach Legii byli zawsze a tenis trenowały dzieci towarzyszy partyjnych i ludzi bardzo zamożnych. Biedny chłopak nie miał najmniejszych szans żeby zapisać się do sekcji. I teraz jest podobnie. Korty są dla bogatych , choć łatwiej teraz o sprzęt i nie jest tak bardzo drogi. Ja nie żałuje tej sekcji
Tenis zawsze był dla elity. Podobnie jak jeździectwo, szermierka itp. Dlatego wymyślono piłkę nożną. Niestety obecnie szkółki piłkarskie to też w zasadzie są projekty biznesowe. Popatrzcie jakimi brykami rodzice przywożą dzieciaki do Legia School.
Generał
  • 0 / 0
Jak na każdej wojnie najpierw w ryj dostają Bogu ducha winni. Czyli ci, co trenują grę w tenisa.
W Falenicy był kiedyś klub KS i miał boisko przy pętli 521. Przyszedł były właściciel (czy jakoś tak), wygrał proces i mamy dewelopera grzebidziurków. Klub się w międzyczasie zwinął, a dzieciaki z Falenicy grają w ZWARze i PKS Radośc.
Generał dywizji
  • 0 / 0
PKP, pamiętam ten stadion...
Generał
  • 0 / 0
PKS, można dojechać PKP do stacji Warszawa - radość, a potem kawałek przez las..... uwaga na dziki z Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, bo wtedy potrzebne będzie PCK
Generał dywizji
  • 0 / 0
Może niejasno się wyraziłem. Spróbuję jeszcze raz.
Pamiętam ten stadion (na Bysławskiej za petlą). PKP...(bynajmniej nie Polskie Koleje Państwowe)
Generał
  • 0 / 0
na Bysławskiej był stadion Falenicy. Kojarzę ten klub jako KS a wcześniej chyba MZKS Falenica. Ale mogłem cos pokręcić bo w Faludży jestem przyjezdny.
Generał dywizji
  • 1 / 0
PKP = pięknie, [ˈkur.va], pięknie... (ekspresja ironii)
Klasyka:)
Generał dywizji
  • 0 / 0
Zaiste klasyka, ale jakoś nie mogłem się z Alarykiem dostroić...
Alaryk, Manekin i inni faleniczanie(?) - niedawno wyszła książka "Szkoła Falenicka", spod pióra znanego dziennikarza sportowego, a właściwie piłkarskiego, Stefana Szczepłka. Autor, urodzony w Falenicy, spędził tam swoje młodzieńcze lata i w książce opisuje każdy skrawek lokalnej ziemi gdzie się grywało w piłkę.
Manekin, PKP za dawnych czasów rozszyfrowywało się jako: Płać Konduktorowi Połowę (zamiast biletu w kasie). Metoda ta w znacznym stopniu obniżała koszty podróży. A i konduktorzy - pensje niewysokie - też mieli swoje bonusy.
Generał
  • 0 / 0
Natomiast Szczepłek to znany obywatel falenicy, cos jak Kopernik i Toruń albo ojciec Mateusz i Sandomierz.
Generał
  • 0 / 0
Redakcjafantastycznie pilnująca reguł tego forum i jedwabiu oraz aksamitu, który ma płynąć z naszych wynurzeń skasowała mi wpis rozwijający skrót PKP jeszcze inaczej. Uwaga - robię dyplomację i uporczywie ponawiam wypowiedź : Pozwól Koledze Pruknąć (chodzi o odgłos wydalania gazów, otworem w dolnej części ciała, w ujęciu potocznym, niezbyt eleganckim - rzynajmniej według redakcji).
Myślę że nie zdołano by wypatrzeć mojego faux pas gdyby nie donos jakiegoś "rzyczliwego". Pozdrawiam cię atramencie sympatyczny, twój wysiłek co prawda nie jest wart pruknięcia ale dopiąłeś swego.
He, he, zatem największa zagadka tego forum (jak dla mnie) została prawie rozwiązana. Faktycznie koło południa spojrzałem na stronę i tam był wpis Alaryka o PKP. A jak spojrzałem za dwie godziny to już go nie było. Ki diabeł, pomyślałem. Żebym miał kaca, to bym jakoś zrozumiał te figle mej świadomości, ale nie, byłem trzeźwiutki; powiedziałbym, że jak świnia. Ale nie powiem, bo boję się, że i mnie ten wpis skasują.

Zacząłem więc kombinować. I wyszło mi na to, że to pewnie sam autor zwrócił się do administratorów z prośbą o usunięcie jego wpisu. Ale nie dlatego, że skrót PKP (przecież to żarcik na poziomie wczesno-szkolnym), ale dlatego że – kombinowałem - Alaryk podał nazwę swej byłej mokotowskiej ulicy (Fred z Kurii) i uznał, że zbytnio odsłonił swą prywatność. Dlatego poprosił o usunięcie wpisu.
Aż tu teraz okazuje się, że wpis zniknął bez jego wiedzy. Został wygumkowany (gumką elektroniczną). Za co???

Ale jaja, ale jaja, jakby powiedziała Pani Komisarz Elżbieta B.
Generał
  • 0 / 0
Dziękuję szanownemu Panu za zrozumienie mojego rozczarowania:):):)
Generał dywizji
  • 0 / 0
Lepszy odgłos niż coś innego...
Generał dywizji
  • 0 / 0
Panowie, to tu się donosi?
Generał
  • 0 / 0
Proszę pana - to forum to pełen przekrój społeczeństwa z całym jego urokiem ze wszystkich kierunków.
Generał dywizji
  • 0 / 0
A ja miałem złudną nadzieję, że informuje ...
Chorąży
  • 0 / 0
"...to wielka hucpa, że trzy dni po zakończeniu umowy, ktoś Stowarzyszeniu mówi „won”. No właśnie "won" to pan powinien zrobić trzy dni temu, a nie czekać aż powiedzą.
Major
  • 3 / 1
Sprawa kortów to jedna z tych które znaczą tyle, co "Sprawdzam!" dla Trzaskowskiego. Nowy prezydent Warszawy wielokrotnie deklarował wsparcie dla Legii i teraz jest moment, by te deklaracje przekłuć w czyn. Legia nie potrzebuje od miasta dotacji, dofinansowania w takiej czy innej postaci, Legia potrzebuje usuwania jej kłód spod nóg np. w kwestiach podatkowych, w sprawie opłaty za dzierżawę stadionu, bądź - jak tutaj - pozytywnego dla klubu rozstrzygnięcia sprawy kortów.
Tak, ale dla Legii deklarował jedynie wsparcie werbalne, natomiast dla LGBT na piśmie. Nie można wykluczyć, że korty będą przeznaczone tylko dla tenisa łagodnego.
Generał broni
  • 2 / 0
Adriano:
w sumie dla prezydenta każda sprawa to "Sprawdzam", ale tu raczej nie chodzi o rozliczanie za deklaracje wsparcia Legii, bo obie strony konfliktu powołują się na przynależność do Legii. Oczywiście z tego co widać jedna strona bezpodstawnie bądź wbrew prawu.
Jest info z ratusza, że mają pomysł na rozwiązanie tej sytuacji więc powinno być dobrze.
Jednak Polak przeciętny ma przesiąknięty umysł centralnym sterowaniem czyli Homo Sovieticus w czystej postaci. O zgrozo zgadzam się z Kaczą:)
Major
  • 0 / 0
Obys mial racje, Kacza
Stary, przestań już o tym samym, bo pomyślę, że głodnemu chleb na myśli.
A kiedy to "ratusz" wydaje decyzje niezgodne z wlasnym interesem? Kto by nie rządził to krótka kołderka i trzeba łatać zdzierajac z ludzi zamieszkujących to miasto, zwłaszcza w erze nikomu niepotrzebnych projektów typu tęczowe hostele, latarnicy i walka o "postęp" (PiS to samo, wymyśla kocopoly i wydaje kasę na bzdury) Pozdrawiam.
Sylwek, jeśli to do mnie, to chciałbym poprosić, abym jeszcze dwa razy mógł napisać to, co uważam za słuszne*. A potem już będę pisał zgodnie z Twoimi wskazówkami. Jeśli się zgodzisz, to postawię Ci piwo.

*) Mnie akurat interesuje Warszawa i to co się w mieście dzieje, jak jest zarządzana, jak się rozwija - bądź zwija - sport warszawski, jakie priorytety wybrały sobie władze, co słychać w kulturze i takie tam różne pierdoły... A w tej palecie moich warszawskich zainteresowań czołowe miejsce zajmuje Legia, jako że to klub warszawski.
~Bullerman
  • 1 / 0
Bo Polska jest to kraj największych jaj - jak to Dr Ozda mawiał w przeszłości
Pułkownik
  • 3 / 2
Hertel to wpływowy działacz samorządowy z PO , dalej liczy na wpływy w mieście .
Major
  • 2 / 2
jasne i dlatego umowę podpisano w okresie gdy władze w Warszawie sprawowali ludzie Marcinkiewicza (PiS).
Pułkownik
  • 0 / 0
Marcinkiewicz ha ha
PiS, PO jedno zło. Jedni się umizguja do Prusakow, drudzy do kowbojow. Obie frakcje w istocie działają wbrew interesom kraju i szukają protektora za granicą. Po co te przekomarzania?
ja pier... jak zwykle nie mogą się dogadać a najbardziej cierpią zawodnicy...
Generał brygady
  • 2 / 0
"Cały czas pan Hertel pobiera od nas pieniądze za wynajem obiektów - tłumaczy jeden z najemców. Na jakiej podstawie? Tego nie wiadomo. "
Kuwa, to pan Hertel siłą pobiera czy sami mu płacą? Jeśli nie ma podstawy płatności (nieważność umowy) to jest to niegospodarnośc w zarządzaniu i działanie na niekorzyść spółki. Płatność nie ma tytułu prawnego, bo umowa wygasła wraz z wygaśnieciem dzierżawy pana Hertla.
A taki p*****lnik i bezsilność wychodzi nam najlepiej. We wszystkim.
Dokładnie. Na wój płacą? Znalazł baranów to ich strzyże.
"Pojawiają się słowa o hotelu od strony kanałku czerniakowskiego", powiada Jerzy Hertel. Niestety, z przykrością muszę pana zawiadomić, że wyszedł z Pana zwyczajny słoik. Taki co nie dba o warszawską tradycję. Ten kanał, bądź kanałek, nazywa się Piaseczyński. Ma też drugą nazwę, ale rzadko używana - Królewski. Wstyd, po stokroć wstyd!!!
Porucznik
  • 1 / 0
Dziwi fakt że redakcja te słowa przepisuje... :)
Moje pierwsze spotkanie z kajakami było właśnie na Kanałku Piaseczyńskim. W Agrykoli, na części kanałku, był basen. Latem spędzaliśmy tam całe dnie. Był tańszy i bardziej przyjazny dla dzieciaków niż baseny Legii.
Generał dywizji
  • 0 / 0
OldKibol
Trafna uwaga, gdzie korty, a gdzie Kanał Czerniakowski?
Niezły bajzel. Dlaczego nie dziwi fakt, że dzieje się w Polsce? :)
Skończyła się dzierżawa to wypad, a nie bo on nie chce się wyprowadzić.
U Nas nikt nie szanuję umów. Jak jest koniec wypowiedzenia to wypad zgodnie z umową. Ale brak konsekwencji przy egzekwowania przepisów powoduje takie numery.
~Ziggy666
  • 0 / 0
Nie wiem jak wyglądają sprawy własnościowe, ale Iga Świątek od dawna trenuje na Warszawiance, a korty przy Łazienkowskiej są wynajmowane dla celebrytów.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Korty Legii to historia polskiego tenisa. Ech!