Reklama HEG

Z obozu rywala - Cracovia

Patryk Tylak

Źródło: Legia.Net

01-09-2018 / 09:45

(akt. 02-12-2018 / 11:22)

Po ostatniej kompromitującej porażce z Wisłą Płock, na legionistów czeka kolejny ciężki rywal. W niedzielę „Wojskowi” zmierzą się z innym kandydatem do mistrzostwa Polski, Cracovią. Przed rozpoczęciem sezonu, trener krakowian w końcu zapowiadał walkę o najważniejsze trofeum w naszym kraju. Jednakże po kiepskim początku rozgrywek, szkoleniowiec szybko musiał się z tych słów wycofać.

Dla Michała Probierza jest to drugi sezon w Cracovii. Od początku zakładano, że w pierwszym ma poznać drużynę, dlatego też właściciel klubu, profesor Janusz Filipiak, nie wykonywał w poprzednich rozgrywkach drastycznych ruchów, gdy jego klub dołował i kończył sezon w dolnej części tabeli. Miał być to dla krakowskiej drużyny przejściowy etap, a od początku bieżącego sezonu „Pasy” pod batutą Probierza miały zacząć grać właściwy futbol, prowadzący do walki o najwyższe cele. W końcu sam szkoleniowiec przed rozpoczęciem rozgrywek zapowiadał, że prowadzona przez niego ekipa będzie walczyć o mistrzostwo Polski. Po 7. kolejkach nie wygląda to jednak tak kolorowo, jak wszyscy związani z Cracovią sobie wyobrażali. „Pasy” na swoim koncie mają tylko dwa punkty, w efekcie zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Dodatkowo są zespołem, który zdobył najmniej bramek, strzelając tylko trzy gole (tyle samo przed rozpoczęciem kolejki miała Pogoń Szczecin).


Marny rezultat po stronie bramek zdobytych, można wytłumaczyć kiepską sytuacją kadrową w formacji napastników. W poprzednim sezonie „Pasy” mogły liczyć na Krzysztofa Piątka, który strzelił ponad dwadzieścia goli. Atakującego w Krakowie już jednak nie ma, a teraz zaczyna robić furorę na włoskich boiskach. W Cracovii liczono, że zastąpi go sprowadzony na początku okienka Gerard Oliva. Hiszpan co prawda zaliczył udane wejście do polskiej ligi, ponieważ w inauguracyjnym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław (1:3) zanotował trafienie, ale prawdopodobnie w rundzie jesiennej nie zwiększy już swojego dorobku bramkowego. Oliva w 3. kolejce, przeciwko Arce Gdynia (0:0), zerwał więzadło krzyżowe, co powoduje dłuższy odpoczynek od piłki dla zawodnika. „Pasy” musiały więc szybko znaleźć zastępcę dla Olivy, dlatego też m. in. do treningów z pierwszą drużyną włączono Mateusza Szczepaniaka, w poprzednim sezonie wypożyczonego do Piasta Gliwice. 27-latek od kilku sezonów nie grzeszy jednak skutecznością, w dwóch spotkaniach w barwach Cracovii w bieżących rozgrywkach również nie zachwycił, dlatego też w ostatnim dniu okienka transferowego Szczepaniak odszedł z Krakowa i związał się z Miedzią Legnica. 31 sierpnia to także dzień, w którym „Pasy” być może znalazły skutecznego egzekutora. Do Cracovii, w ramach rocznego wypożyczenia, trafił Airam Cabrera. Ten sam, który sezon 2015/16 zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji strzelców w barwach Korony Kielce (lepszy, i to znacznie, był tylko Nemanja Nikolić..). Hiszpan, po odejściu z polskiej ligi, nie zrobił jednak furory. Dla cypryjskiego Anorthossis Ammochostou zdobył sześć bramek, taki sam wynik zanotował również w poprzednim sezonie na trzecim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii, w barwach Extremadura UD. To właśnie z tego klubu Cracovia wypożyczyła Cabrerę, a Probierz zapowiada, że hiszpański napastnik jest już gotowy, aby zagrać w niedzielę z Legią.

 

W Krakowie liczą na to, że przeciwko mistrzowi Polski, Cabrera będzie mógł wystąpić nawet od pierwszej minuty. W ostatniej kolejce, w przegranej konfrontacji z Piastem Gliwice (1:3) doszło nawet do tego, że najbardziej wysuniętym zawodnikiem „Pasów” był Marcin Budziński. Nominalny pomocnik jednak długo nie pograł na nowej pozycji, ponieważ w 12. minucie zakończył swój udział w meczu z powodu otrzymania czerwonej kartki. Tym samym wykluczył się ze starcia przeciwko Legii. Możliwe jednak, że w niedzielnym spotkaniu zobaczymy starego znajomego, Janusza Gola. Pomocnik, który ostatnie lata spędził w rosyjskim Amkarze Perm, trenował przez chwilę z drugą drużyną Legii, a dzień przed zamknięciem okna transferowego, został ściągnięty do Cracovii. Tym samym doświadczony gracz ma załatać dziurę po odejściu Miroslava Covilo. Rosły pomocnik od kilku kolejek nie był brany pod uwagę przy ustalaniu składu, ponieważ chciał wymusić na klubie transfer. Przez kilka tygodni trwał pat, obie strony konfliktu wydawały oświadczenia, aż w końcu, na kilkanaście godzin przed zamknięciem okienka, Covilo oficjalnie rozstał się z krakowskim klubem i trafił do szwajcarskiego FC Lugano.

 

Ostatni dzień okienka był zresztą niezwykle intensywny w gabinetach klubowych włodarzy. Głównie za sprawą zawodników, z którymi Cracovia musiała się pożegnać. Wspominaliśmy już o Szczepaniaku, ale z klubu definitywnie odszedł także inny piłkarz tymczasowo włączony do kadry pierwszej drużyny, Mateusz Cetnarski. W dodatku, kontrakty z „Pasami” rozwiązali Szymon Drewniak i Adam Deja, a do innych drużyn wypożyczeni zostali młodzi: bramkarz Adam Wilk i pomocnik Radosław Kanach. W Krakowie nie będzie występować także Hubert Adamczyk. Pomocnik, który niegdyś występował w juniorskich zespołach angielskiej Chelsea, w poprzednim sezonie był wypożyczony do Olimpii Grudziądz. Swojej szansy w Cracovii już nie otrzymał, tylko został oddany definitywnie Wiśle Płock. Dzięki tym pożegnaniom w ostatni dzień możliwości dokonywania transferów, zwiększyło się grono zawodników, którzy odeszli z Cracovii. Wcześniej „Pasy” rozstały się z Nicolaiem Brock-Madsenem, Maticiem Finkiem, wspomnianym Piątkiem i Eladym. Szczególnie sytuacja z ostatnim z wymienionych była interesująca, ponieważ Hiszpan do Cracovii trafił w tym samym okienku transferowym. Elady związał się z krakowskim klubem 17 lipca, zagrał w dwóch kolejkach, a niespełna miesiąc później już go w Polsce nie było. Wynikało to z powodów rodzinnych, przez które pomocnik musiał wrócić do kraju i związać się z FC Cartageną.

 

Skoro napisaliśmy już o zawodnikach, którzy pożegnali się z Cracovią, pora przejść do tych, będących piłkarzami „Pasów” dopiero od tego sezonu. O Cabrerze, Olivie, Golu i Budzińskim już wspomnieliśmy, a wcześniej z krakowianami związali się Maciej Gostomski, Filip Piszczek, Adrian Danek, Sierdier Sierdierow, Jakub Serafin, Cornel Rapa, a w ostatnim dniu okienka do drużyny dokooptowali zostali dwaj Brazylijczycy, 18-letni pomocnik Matheus Santos oraz 19-letni napastnik Vinicius Ferreira. Największe szanse na grę z tego grona mają Gostomski, który od początku jest podstawowym bramkarzem, oraz Cornel Rapa. Prawy obrońca podpisał umowę z Cracovią już w trakcie sezonu, a ma już za sobą pierwszą bramkę zdobytą w nowych barwach, i to w meczu przeciwko ekipie, z której trafił do „Pasów”, Pogoni Szczecin (1:1). Być może w niedzielę wystąpią także nowo pozyskani Cabrera oraz Gol. – Cieszymy się, że dołączył do nas Janusz Gol. Widać, że ma duże umiejętności, pokazał je już na treningu i z pewnością wprowadzi spokój w środku pola. – chwalił nowego zawodnika na konferencji przedmeczowej trener Probierz. Pewniakiem do wyjściowej jedenastki jest za to środkowy obrońca Michał Helik. Defensor, o ile jest w formie, należy do czołowych zawodników w lidze na tej pozycji. Niektórzy widzieliby go w reprezentacji Polski, i patrząc na ostatnie powołania nowego selekcjonera, Jerzego Brzęczka (Adam Dźwigała), zaproszenie do kadry dla stopera Cracovii nie byłoby absurdalnym pomysłem.

 

Wracając do samej Cracovii, w niedzielnym meczu nie będzie dowodzona z ławki przez trenera Probierza. Charyzmatyczny szkoleniowiec w ostatnim meczu poszarpał się za linią boczną z zawodnikiem gliwiczan, Urosem Korunem, przez co najbliższe dwa spotkania obejrzy z perspektywy trybun. Jego obowiązki podczas starcia przejmie asystent, Grzegorz Kurdziel. Jeśli chodzi zaś o zawodników, w konfrontacji z Legią, oprócz Olivy i Budzińskiego, nie zobaczymy kontuzjowanych Danka i Damiana Dąbrowskiego.

 

Spotkanie Cracovia – Legia rozpocznie się w niedzielę, o godzinie 18. Arbitrem starcia będzie Paweł Gil. Relacja na łamach Legia.Net.

Komentarze (5)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Kapitan
  • 0 / 0
Jesli cracovia wygra Probierz po meczu powie:

Zrealizowalismy zalozenia taktyczne

Rozpracowalismy rywala

Lub

Dobrze odrobilismy lekcje

A powinien powiedziec:

Mamy duzo szczescia ze gralismy z Legia ktora jeszcze nie odpalila

Lub

Wygralismy z zespolem z ktorym w obecnej sytuacji wygralby nawet Sokol Aleksandrow

:-)
~Polololo
  • 0 / 0
Ja myśle ze to było ironiczne odniesienie do słów probierza o walce o mistrza
~Czub
  • 0 / 0
Wszystko fajnie a o której jest pociąg na Kraków podacie wkoncu
"ciężki rywal" ...co za czasy, że nawet zespołów pokroju Cracowii się obawiamy...
~1500
  • 1 / 0
I przygotowujemy im zawodnika, Gol strzeli sztukę jak mu dadzą zagrać. Mamy obecnie takiego pecha że to jest pewne.