Zgrupowanie bez tajemnic - odpowiedzi cz. 2

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

05-02-2020 / 13:43

(akt. 05-02-2020 / 13:43)

Piłkarze Legii mają za sobą zgrupowanie w Turcji i przygotowują się do pierwszego ligowego starcia w tym roku. Byliśmy na treningach, obejrzeliśmy wszystkie sparingi. Dziś odpowiadamy na drugą część Waszych pytań. Kolejne możecie przesyłać na adres info[at]legia.net, zamieszczać w formie komentarzy pod tym newsem bądź też na naszych profilach na Facebooku lub Twitterze.

Bachus113 - Jak wyglądał na zgrupowaniu Nikodem Niski? Mało się o nim mówi. Są plany ,że zadebiutuje już na wiosnę? Jaki potencjał widzi w nim sztab szkoleniowy? Ze swoim talentem może liczyć na taką ścieżkę rozwoju jak Karbownik, Praszelik czy Cielemęcki?

- Nikodem ma 17 lat, to był dla niego pierwszy poważniejszy kontakt z pierwszym zespołem. W tym sezonie został rzucony na poziom seniorski w rezerwach. W III lidze był początkowo zagubiony, ale szybko się przystosował i końcówkę rundy miał już naprawdę udaną. W nagrodę zaproszono go na zgrupowanie jedynki. Początek nie był zły, później przyszło zmęczenie. Na debiut wiosną za wcześnie, raczej stanie na tym, że będzie występował w II zespole, ale będzie często zapraszamy na treningi I drużyny. Jeśli będzie tak pracował i rozwijał się jak ostatnio, to powinien pojechać na letnie zgrupowanie i po nim być może będzie można mówić o perspektywach debiutu. Dziś na jego pozycji są Marko Vesović i Paweł Stolarski.

Bachus113 - Co można powiedzieć o Piotrze Pyrdole? Jak prezentował się na zgrupowaniu i jakie klub widzi przed nim perspektywy?

- Nowy nabytek Legii to przede wszystkim mądry, dobrze ułożony, z odpowiednim podejściem i charakterem chłopak. Jest mocno zakręcony na punkcie piłki nożnej, w pozytywnym znaczeniu tego słowa, skoncentrowany na pracy. Na zgrupowaniu w Turcji był próbowany głównie na pozycji numer „dziesięć”. Rywalizował z Mateuszem Praszelikiem. Początek miał naprawdę dobry, ale później jak często w przypadku młodych graczy, przyszło zmęczenie. Na pewno musi popracować nad intensywnością w grze, mówił o takich brakach trener Aleksandar Vuković. Wiosną będzie trenował z pierwszym zespołem, ale grać będzie zapewne w rezerwach. Jeśli nadrobi zaległości w motoryce, to w przyszłym sezonie może odegrać poważniejszą rolę.

kuba(L) - Kto zyskał , a kto stracił na zgrupowaniu?

- W naszych oczach na pewno zyskali trzej piłkarze. Zacznijmy od najstarszego z nich czyli Mateusza Cholewiaka. Zaczynał jako nowy gracz z czystą kartą, ale podczas obozu dał wiele powodów i argumentów, by sztab szkoleniowy brał go pod uwagę nawet przy ustalaniu pierwszej jedenastki. Kolejnym piłkarzem, który mocno zaplusował swoją postawą, był Maciej Rosołek. Wydawało się momentami, że wskoczył na wyższy niż dotychczas poziom. Zaskakująco łatwo radził sobie z rywalami w meczach sparingowych. Kto wie, być może dzięki temu odegra wiosną większą rolę niż jesienią. Ostatni piłkarz, który z pewnością zyskał, to młody Radosław Cielemęcki. Zaskakiwał łatwością w operowaniu piłką, techniką strzału i tym, że radził sobie z silniejszymi i większymi rywalami. Jeśli będzie dalej tak pracował i się rozwijał, to być może jeszcze w tym sezonie dostąpi zaszczytu debiutu w pierwszym zespole.

Trudno powiedzieć, że ktoś stracił, że czyjaś pozycja uległa gwałtownemu pogorszeniu w porównaniu do jesieni. Na pewno młody Kacper Kostorz choć mocno pracował, to przekonał się, ze wciąż wiele pracy przed nim. Musi się rozwijać, zdobywać doświadczenie, by odegrać poważniejszą rolę w pierwszym zespole Legii. Ale ma duży potencjał. Z  pewnością Walerian Gwilia miał dużo mocniejszą pozycję jesienią, niż w tej chwili. Gruzin nie poprawił jej względem końcówki rundy jesiennej, ale i nie pogorszył.

kuba(L) - Jakie szansę na debiut mają zawodnicy z II drużyny?

- Cała trójka graczy rezerw na zgrupowaniu w Turcji, czyli Ariel Mosór, Nikodem Niski i Radosław Cielemęcki, to młodzi piłkarze. Wykonali ciężką pracę, być może pierwszy raz w życiu zetknęli się z tak dużą intensywnością. Wszyscy pokazali potencjał i drzemiące w nich możliwości. Na treningach nie było widać, że odstają od pozostałych pod względem fizycznym. To był dla nich pierwszy kontakt z pierwszym zespołem. Nie muszą od razu zadebiutować wiosną w ekstraklasie, ale przed każdym są fajne perspektywy na przyszłość. Od nich będzie zależało, czy z tych perspektyw skorzystają.

kierownik - O co chodzi z tą tytaniczną pracą Cholewiaka? Na meczu ok, rozumiem, ale obóz? Angażuje się bardziej niż reszta w ćwiczenia? Wstaje rano i ćwiczy dodatkowo? Zmywa sam naczynia po kolacji? Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, że ogólnie wśród piłkarzy panuje rożny poziom zaangażowania w trening, to chyba na tym poziomie niemożliwe. Bo jak to wygląda, dajmy na to ćwiczymy skipy i część robi je dokładnie, a część macha nogami na odwal się? Czy chodzi nie wiem, o dietę? Nie to, że uderzam w Cholewiaka, kibicuję gościowi, żeby dał radę, bo jego kariera to taki trochę amerykański sen, ale serio mam problem ze zrozumieniem tego mitycznego zaangażowania.

- Każdy na treningach pracuje tyle ile może, na ile potrafi. Nie chodzi tu o to, by innym zarzucić lżejsze podejście do zajęć czy olewactwo. Piłkarze są zwykle mocno skupieni na wykonaniu każdego ćwiczenia, na każdej gierce. Różnica jest taka, że Cholewiak do każdego ćwiczenia podchodzi tak, jakby od tego zależała przyszłość. Na to jak pracujemy, zwykle wpływa wiele czynników – atmosfera, zaufanie szefa lub jego brak, nastawienie kolegów itd. W przypadku Mateusza wydaje się, że takie rzeczy nie mają znaczenia – jest jak robot zaprogramowany na pracę. Kiedyś trener Aleksandar Vuković powiedział, że zawodnik w Legii musi zapier… i Cholewiak idealnie wpisuje się w te słowa.

kierownik - Czy po Muzyku nie widać, żeby miał problem z tym, że jest z chłopakami a i tak potwierdzono, że następcą Majeckiego ma być trzy lata młodszy Miszta? Co w związku z tym dalej z Muzykiem? Dowhań nie widzi w nim potencjału na 1 drużynę?

- Nie można się obrażać na rzeczywistość. Fakty są takie, że Miszta jesienią gdy grał w rezerwach, to dawał sporo jakości. Na obozie wyglądał bardzo dobrze, jest bramkarzem kadry do lat 20 i nad jego powołaniem myśli selekcjoner młodzieżówki, Czesław Michniewicz. Na dziś to Miszta jest bliżej tego, by w przyszłości odegrać w Legii poważniejszą rolę. Ale to nie znaczy, że tak będzie. Nikt nie potwierdził, że Miszta będzie następnym bramkarzem, na którym Legia zarobi transferując go zagranicę, ale dziś jest tego bliższy niż Muzyk. Wojtek jednak nie podchodzi do tego tak, że się obraża na rzeczywistość. Setki młodych ludzi chciałoby być na jego miejscu i mieć możliwość pracy z takimi trenerami jak Krzysztof Dowhań i Jan Mucha. Skupiony na pracy, będzie robił systematyczne postępy i za jakiś czas może się okazać, że to z nim Legia może wiązać przyszłość. Od niego zależy czy tak będzie, warunki do rozwoju ma wymarzone.

Holender1916 - Czy możemy się spodziewać, że William Remy w końcu zacznie grać na miarę swoich możliwości?

- Na pewno fizycznie zaczął dobrze wyglądać. Jesienią, zwłaszcza po kontuzji, sróżnie z tym było. Teraz nadrobił zaległości i zwłaszcza pod koniec zgrupowania wyglądał obiecująco. Ale na dziś jest stoperem numer cztery w hierarchii. Za Arturem Jędrzejczykiem, Igorem Lewczukiem i Mateuszem Wieteską. Będzie musiał czekać na swoją szansę – która pewnie nadejdzie (kartki czy kontuzje). Wtedy będzie musiał pokazać, że warto na niego postawić na dłużej.

know(L)edge - Czym to zgrupowanie różniło się od poprzednich?

- Przede wszystkim tym, że w jednym miejscu było trzynaście drużyn z polskiej ekstraklasy, to rzecz niespotykana. Na meczu z Dynamem Kijów na trybunach pojawili się trenerzy, ludzie ze sztabu pierwszej reprezentacji polski jak i młodzieżówki, wielu byłych graczy naszego klubu, osób ze środowiska piłkarskiego. A jeśli chodzi o pracę wykonaną na obozie, to Legia nie zaczynała od początku. Nie było nowych systemów gry, zmian taktyki, pozycji poszczególnym piłkarzom. Była za to kontynuacja tego, nad czym pracowano jesienią, co zapoczątkowano na obozie w Leogang. Doskonalenie poszczególnych schematów, praca nad bardziej efektywnym pressingiem, szybszym rozegraniem piłki itd.

know(L)edge  - Ile ta przepychanka z Obradoviciem może potrwać?

- Wprawdzie pytanie nie dotyczy zgrupowania, ale sytuacja może trwać aż do końca kontraktu Ivana Obradovicia z Legią. Chyba, że obie strony czyli klub i piłkarz, będą chciały zakończyć współpracę i spotkają się po drodze negocjując warunki rozstania. Jest też teoretycznie możliwe, że Serb znajdzie sobie nowego pracodawcę, lub że Legia mu go znajdzie, a on zaakceptuje warunki zaproponowane mu przez ten klub. Na obecną chwilę jednak na żaden z tych scenariuszy się zanosi.

DiabeL - Kto wyraźnie odstawał kondycyjnie bądź technicznie od pozostałych?

- Nie było takich piłkarzy. Nikt nie zaczął obozu w Turcji z jakimiś dużymi zaległościami w przygotowaniu motorycznym, a co do techniki, to na tym poziomie rzadko ktoś wyraźnie odstaje od pozostałych. Prędzej ktoś się wyróżnia na tle innych, gdyż np. jest Brazylijczykiem i ma to w genach.

kierownik - Czy u Karbownika, w świetle otwartej dyskusji o jego absolutnie rekordowym transferze za pół roku czy max rok, widać jakieś objawy sodówki? Pół roku temu był w Legii nikim, a dziś jest uważany za chodzące dziesięć milionów. Serio, zero sodówki? Trzyma się z młodzieżą, czy odważnie wchodzi w relacje ze starszyzną? Jak u niego z językami obcymi?

- Michał jest takim człowiekiem, który sprawia wrażenie, jakby cała otoczka nie robiła na nim żadnego wrażenia. Serio, zero sodówki. „Karbo” zna przypadki, w których piłkarze byli już na piedestale, mówiło się o nich w kontekście reprezentacji Polski i dużego transferu, a trzy lata później nikt o tym nie pamiętał, a zawodnik kończył w trzeciej lidze. Sam nie chce podążyć taką drogą i jest skupiony na pracy, na tym co mówią trenerzy. Gdy jest pytany o to, że jest o nim głośno, że zarobi dla klubu duże pieniądze, mówi tylko niechętnie, że to miłe i szybko zmienia temat. Ze względu na wiek wiadomo, że trzyma się z młodzieżą, ale nie stroni też od towarzystwa starszych zawodników. Co do języków obcych, to nie mieliśmy okazji tego sprawdzić, ale przy okazji spytamy.

- Pierwsza część odpowiedzi na Wasze pytania - kliknij tutaj

Komentarze (22)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~rac
  • 0 / 0
Jeżeli to prawda co pisze diesnataLis, to wcale się Praszelowi nie dziwię.Został całkowicie odstawiony pod koniec ubiegłej rundy,stracił miejsce w reprezentacjach ,bo nie gra,a wszyscy jego koledzy z innych klubów rozwijają się i mają pozaliczane po kilkanaście występów w extraklapie lub I lidze np.Pyrdoł
odnośnie pytania o Obradovicia, dot, także Agry :
Rozwiązanie Kontraktu przez Klub

Nowe przepisy przyznały również klubom prawo do jednostronnego rozwiązania kontraktu. Od teraz klub może rozwiązać kontrakt z zawodnikiem w następujących przypadkach;

Z winy zawodnika, jeżeli:

– Zawodnik został skazany prawomocnym wyrokiem wydanym przez sąd powszechny za przestępstwo umyślne ścigane z urzędu, pod warunkiem iż oświadczenie o rozwiązaniu Kontraktu zostanie złożone w terminie jednego miesiąca od daty uzyskania potwierdzonej urzędowo informacji o tym fakcie;

– Zawodnik został ukarany karą dyskwalifikacji nie krótszą niż 3 miesiące, orzeczoną przez właściwy organ dyscyplinarny, pod warunkiem iż oświadczenie o rozwiązaniu Kontraktu zostanie złożone terminie jednego miesiąca od daty uprawomocnienia się orzeczenia dyscyplinarnego;

– Wobec Zawodnika obowiązuje przez okres co najmniej 3 miesięcy środek zapobiegawczy w postaci zakazu uczestnictwa w rozgrywkach mistrzowskich i pucharowych, który został zastosowany na podstawie orzeczenia właściwego organu dyscyplinarnego, które stało się prawomocne;

– Zawodnik co najmniej trzykrotnie w okresie następujących po sobie sześciu miesięcy (niezależnie czy w roku kalendarzowym czy w Sezonie rozgrywkowym) bez przedstawienia Klubowi pisemnego usprawiedliwienia w terminie 7 dni od nieobecności, nie był obecny na zajęciach treningowych, pod warunkiem, iż oświadczenie o rozwiązaniu Kontraktu zostanie złożone odpowiednio do dnia 10 stycznia lub 10 lipca w zależności od tego, czy nieobecność Zawodnika miała miejsce w okresie sześciu miesięcy zakończonym przed upływem jednej z wyżej wymienionych dat;

– Zawodnik brał udział w jakichkolwiek zakładach bukmacherskich dotyczących jakichkolwiek rozgrywek piłkarskich, pod warunkiem iż oświadczenie o rozwiązaniu Kontraktu zostanie złożone terminie jednego miesiąca;

Bez winy zawodnika, jeżeli:

– Zawodnik, za wyjątkiem bramkarza, wystąpił w mniej niż 10% oficjalnych meczów rozegranych przez Klub w rozgrywkach mistrzowskich i pucharowych w pierwszej drużynie seniorów w całym sezonie poprzedzającym sezon, w którym Klub składa oświadczenie o jednostronnym rozwiązaniu Kontraktu, pod warunkiem złożenia takiego oświadczenia w terminie 7 dni od daty rozpoczęcia okresu zmiany przynależności klubowej, zgodnie z obowiązującymi przepisami PZPN;

– Zawodnik z powodu kontuzji lub choroby, stwierdzonej zaświadczeniem lekarskim, nie wystąpił w oficjalnych meczach rozegranych przez Klub w rozgrywkach mistrzowskich i pucharowych przez okres dłuższy niż łącznie 180 dni w roku kalendarzowym lub w Sezonie rozgrywkowym, pod warunkiem, iż oświadczenie o rozwiązaniu Kontraktu zostanie złożone odpowiednio do dnia 10 stycznia lub 10 lipca;

– po spadku Klubu do niższej klasy rozgrywkowej na skutek rywalizacji sportowej, pod warunkiem, iż oświadczenie o rozwiązaniu Kontraktu zostanie złożone do dnia 10 lipca, a Klub nie będzie posiadać wobec Zawodnika żadnych zaległości w wypłacie wynagrodzenia kontraktowego oraz Klub wypłaci Zawodnikowi odszkodowanie w wysokości stanowiącej równowartość jednomiesięcznego wynagrodzenia indywidualnego należnego Zawodnikowi z tytułu profesjonalnego uprawiania piłki nożnej, chyba że strony uzgodnią zmianę warunków Kontraktu.
Plutonowy
  • 0 / 0
Oddam 2 bilety w cenie 1 na sektor 119! niestety nie mogę być na meczu...
info: [email protected]
Major
  • 0 / 3
Dziś usłyszałem, że Pyrdoł idzie na wypożyczenie do ŁKSu.
Dzięki za odpowiedzi. No odnośnie Obradovicia to jednak liczyłem na jakiś konkret.
Podpułkownik
  • 4 / 0
Masz konkret: będzie u nas rezydował do końca kontraktu.
Garść cytatów:
"sytuacja może trwać"
"Chyba, że"
"będą chciały"
"teoretycznie możliwe"
"lub że"
Same konkrety...
To raczej było pewne że będzie pobierał kase do końca
Pytania: 1. Jak wyglądał Praszelik na zgrupowaniu? Jakie są plany klubu wobec niego? I czy on jest chętny do przedłużenia kontraktu z Legią? Mówi się, że nie jest zadowolony ze swojej sytuacji w Legii i myśli o odejściu - to prawda? 2. No i pytanie o Karbownika, czy pytaliście go o kwestie przedłużenia kontraktu? Czy jest chętny? Czy raczej chce już jak najszybciej wyjechać za granicę? Czy widać po nim, że jest zżyty z klubem?
Kapitan
  • 0 / 0
Moim zdaniem w sparingach grał dobrze, aczkolwiek pod bramką jak większość w Legii piłka do boku albo bezpiecznie. Taki klimat, na pozycję 10 więc sie nie nadaje.
Widzę, że Kierownik został królem polowania:-) Powiem szczerze, że przegapiłem jego pytanie o Cholewiaka, a muszę przyznać, że było genialne:-) Motyw z naczyniami mnie rozwalił, redakcja pozytywnie zaskoczyła, umieszczając to pytanie:-)
Podpułkownik
  • 2 / 0
BTW, z odpowiedzi wynika, że Cholewiak trenuje tak, jak po prostu powinien trenować każdy profesjonalny zawodniki, zwłaszcza taki, który trafił do nowego klubu i musi coś udowodnić. Cała ta atmosfera wokół niego, którą tak umiejętnie ośmieszył w swoim pytaniu kierownik, wydaje się mocno dęta.
Generał brygady
  • 0 / 0
Czyli kiedyś mówiło się, piłkarze zyskują przy Ljuboji czy Vadisie i dziś można zyskać przy piłkarzu z naszej ligii. Cholewiak jak daleko zajdzie zależy od niego, ale jak widać profesjonalnie podchodzi do zawodu.
Takie samo mam zdanie o Lewczuku.
Archie,
wychodzi na to, że reszta nie trenuje tak, jak należy:-)
Kapitan
  • 4 / 0
Liczyłem że Gruzin będzie lepszym transferem. Ale na zmianie też musi być ktoś w miarę dobry. Jeżeli ma ambicje to będzie robił wszystko aby Grac w podstawowym składzie. Wtedy taka zdrowa rywalizacja podnosi jakość drużyny
Starszy sierżant
  • 3 / 0
gość jest drugi w klasyfikacji kanadyjskiej za rundę jesienną, jakby nie znakomita forma Antolicia, to by Grał od dechy do dechy, a dodatkowo jest też opcją dla Luquinhasa, dla mnie transfer Gwilii zdecydowanie na plus
Kapitan
  • 1 / 0
Dla mnie jest dobry, a byłby jeszcze lepszy gdyby grał szybciej, mysle że czasami za długo się zastanawia ale na zmianę ok
Gdyby wszystko z jego grą było w porządku i trenerzy ograniczaliby się wyłącznie do statystyk, to jego pozycja w Legii nie słabłaby z tygodnia na tydzień. Z jakiegoś powodu Vuković spróbował Luquinhasa na ofensywnym pomocniku. Tym powodem była słaba gra Gwilii na tej pozycji. W lidze miał tylko 3 asysty i wszystkie wyłącznie po rzutach rożnych. Niektóre źródła podają, że 4, ale to jest błąd, ponieważ oddawał strzał na bramkę, strzał został obroniony przez bramkarza i dobity przez Niezgodę, w żadnym wypadku nie można tego uznawać za asystę. W Legii ofensywny pomocnik nie może ograniczać się tylko do wykonywania stałych fragmentów gry. Poza nimi jego wkład w akcje ofensywne był niewielki, o ile bronił się skutecznymi dośrodkowaniami na wczesnym etapie sezonu, to gdy zaczął rzucać same balony i niedoloty na krótki słupek, należało sobie zadać pytanie, co oferuje poza nimi? Z odpowiedzią przyszedł sztab szkoleniowy.

To nie jest zły piłkarz, tylko niezbyt pasuje do drużyn grających tak jak Legia, czyli drużyn dominujących, opierających swoją grę na posiadaniu piłki, która chce nią operować szybko i musi bardzo aktywnie i zdecydowanie bronić się po jej stracie. Szwajcarski trener Rene Weiler uzasadniał jego pozbycie się z FC Luzern chęcią gry bardziej dynamicznej, atrakcyjnej, konkretnej piłki, wymagającej od piłkarzy dużej pracy i ruchu bez piłki, gdzie cały zespół broni i atakuje. Twierdził, że Gwilia do takiego stylu się nie nadaje, że ma swoje zalety, ale wyłącznie gdy ma piłkę przy nodze. U nas te słowa zaczęły się w pewnym momencie potwierdzać. Gdy graliśmy słabo, i topornie na początku sezonu, mankamenty Gwilii nie były aż tak widoczne. Gdy forma zaczęła rosnąć, gdy doszedł Wszołek, zaczął grać Kante, Niezgoda wrócił do formy, ten skład się nam ustabilizował, Gwilia zaczął być problemem i wyraźnie odstawał na tle reszty i odstawał do końca rundy gdy dostawał szanse. To nie jest przypadek. Podobnie było w BATE, w którym na początku grał sporo, ale po jakimś czasie tych minut było coraz mniej, stracił miejsce i odszedł. To samo w Lucernie, na początku grał, ale z czasem coraz mniej, mniej, aż w końcu trener mu podziękował. U nas jak na razie przebiega to według podobnego scenariusza.
Generał brygady
  • 0 / 0
Poldi1916

Niestety coraz bardziej na to wygląda. Gwilia moim zdaniem coraz bardziej zaczyna przypominać lepszą(bo nie unika walki), ale jednak wersję Helio Pinto. Piłkarza, który potrafi świetnie dośrodkować lub strzelić ze stałego fragmentu, rozegrać na jeden kontakt, ale nie nadąża za bardzo za grą. Myślę, że rosnąca forma całej drużyny, jak mówisz, zaczęła odsłaniać te mankamenty.
Ale co gorsza także stałe fragmenty, będące na początku znakiem rozpoznawczym Gruzina, również przestały przynosić korzyści. Niektóre były po prostu psute. Natomiast to, co było dolegliwością Luquinhasa w początku sezonu, czyli brak wykończenia, chyba przeszło na Gruzina. Na razie nie wygląda najlepiej jego pozycja w drużynie. Zobaczymy co przyszłość przyniesie.
Trochę lepszą, ale to porównanie jest bardzo dobre. Pinto to też był dobry piłkarz, technicznie świetny, ale ginął przy odrobinie agresji ze strony rywala i wyższym pressingu. Tylko te wolne z lewej nogi bił znakomicie, tuż za Edsonem w moim rankingu najlepszych wykonawców SFG jakich miałem okazje oglądać w Legii.
Bezpośrednich wykonawców SFG, bo w dośrodkowaniach z rogów i wolnych Brzyskiego nikt prędko nie przebije, a już szczególnie w liczbie asyst.
~Max B.
  • 0 / 0
Gwilia to hamulcowy #1. Gra do tylu i kreci sie w kolko. Dobry na zmiany jak trzeba utrzymac 1:0 do konca meczu.