Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

24 czerwca 2017

Konrad Jałocha i przygody dwumetrowego bramkarza

2017-02-09 11:40:00
img
Legia Warszawa pierwszy oficjalny mecz w 2017 roku rozegra z Arką Gdynia na wyjeździe. „Arkowcy” w swoim składzie posiadają dwóch wypożyczonych legionistów: Konrada Jałochę oraz Mateusza Szwocha. Golkiper, według tygodnika „Piłka Nożna”, został wybrany do jedenastki półmetka rundy zasadniczej. Zanim jednak „Jao” na dobre zaistniał w Lotto Ekstraklasie, przebył długą i krętą drogę. – Mój tata jest legionistą i był bardzo dumny, kiedy pojechałem na swój pierwszy obóz przygotowawczy z Legią. Powiedziałem mu wtedy, że w przyszłości zadebiutuję w seniorskim zespole. Zrealizowałem swój cel – wspomina golkiper na łamach Legia.Net.

Konrad Jałocha urodził się w Warszawie, ale jego rodzinny dom znajduje się w Puznówce. Jest to wieś położona około pięćdziesięciu kilometrów od stolicy Polski. „Jao” swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w lokalnym KS Puznówka 1996. Już od najmłodszych lat wyróżniał się wzrostem. Był wyższy nie tylko od swoich rówieśników, ale także od starszych kolegów. – Bardzo szybko rosłem, dlatego gdy stanąłem na bramce, łatwiej mi było walczyć o piłkę w pojedynkach powietrznych. Sprawiało mi to olbrzymią frajdę. Zresztą do tej pory czerpię z tego przyjemność. Cieszę się, że mogę spełniać swoją pasję na najwyższym poziomie – powiedział nam wypożyczony legionista.


Jałocha przyznaje, że jego dwa metry wzrostu dają mu pewną przewagę nad innymi bramkarzami. Zaznacza również, iż musi też o wiele więcej wysiłku wkładać w ćwiczenia, które niższym golkiperom nie sprawiają żadnych kłopotów. – Troszkę trudniej jest wyćwiczyć sobie koordynację przy moim wzroście, ale wszystko ma swoje plusy i minusy. Kiedy inni bramkarze muszą się rzucić, by sparować piłkę, mi wystarczy jeden krok w bok. Czasami zazdroszczę niższym golkiperom, gdy popiszą się kapitalną robinsonadą. Jednakże mi zależy na skutecznych interwencjach, a czy będą one ładne dla oka, to już schodzi na boczny tor – kontynuuje „Jao”. Wypożyczony legionista po dwóch latach gry w Puznówce, przeniósł się do Mazowsza Miętne. Jak sam przyznaje, zrobił to dlatego, iż chciał się dalej piłkarsko rozwijać.


„Jao”, za grę w swoim nowym klubie, dostał powołanie na konsultacje kadry Mazowsza. Dla młodego bramkarza był to bodziec, który pozwolił mu marzyć, iż jest w stanie związać swoją przyszłość z piłką nożną. – Zacząłem kombinować, co mogę dalej zrobić ze swoimi umiejętnościami. Jeździłem po różnych klubach, by sprawdzić się. Byłem na dwutygodniowych testach w Legii. Gdy się zakończyły, miałem poczekać na decyzję. W końcu dowiedziałem się, iż mam jechać na obóz przygotowawczy z rocznikiem '91. Zapamiętam ten moment na zawsze. Całe liceum spędziłem w legijnej akademii. O miejsce w bramce rywalizowałem z Czarkiem Osuchem. – powiedział serwisowi Legia.Net Jałocha.


- „Jao” zawsze wyróżniał się wzrostem. Był bardzo zdeterminowany. Pamiętam sytuację, gdy Konrad chciał już grać w Młodej Ekstraklasie. Przez chwilę przeszedł mu przez głowę pomysł, aby zmienić klub. Porozmawiał z nim jednak trener Muszyński i przekonał go, by uzbroił się w cierpliwość. Jak widać, opłacało się – opowiada Cezary Osuch. Wspomnianą sytuację pamięta również ówczesny trener Jałochy, Marcin Muszyński. – Konrad uniósł się trochę honorem, że najpierw do Młodej Ekstraklasy wzięliśmy młodszego Kubę Szumskiego, a jego raptem za pół roku. Ja jednak bardzo dobrze wspominam naszą współpracę. Nigdy nie narzekał, gdy go coś bolało. Wykonywał wszystkie polecenia. W związku z jego wzrostem, miał pewne problemy z koordynacją, dlatego prosiłem go, by dodatkowo trenował w domu. Wiem, że posiada trzech braci, dlatego ćwiczył z nimi również w ogrodzie, poza treningami. Wydaje mi się, iż był to najważniejszy okres w jego karierze. Ciężko pracował i zbiera tego owoce – powiedział serwisowi Legia.Net obecny kierownik drużyny rezerw.


Jałocha pod okiem Muszyńskiego pracował najpierw w juniorach, a potem w Młodej Legi. Bramkarz z dużym sentymentem wspomina zajęcia z obecnym kierownikiem drużyny rezerw. – Dużym szacunkiem darzę trenera Muszyńskiego. To z nim wykonałem pracę, która wydawała się niemożliwa. Dzięki niemu poprawiłem koordynację, sprawność i szybkość.  Gdyby nie zajęcia z nim, nie byłbym w tym miejscu, w którym znajduję się obecnie – mówi wypożyczony legionista. „Jao” w warszawskim klubie trenował z wieloma osobami. Po dobrych występach w zespole prowadzonym przez Dariusza Banasika, został zabrany przez Macieja Skorżę na obóz przygotowawczy pierwszego zespołu „Wojskowych”. Później stał się trzecim golkiperem stołecznego klubu, aż poszedł na wypożyczenie do Chojniczanki Chojnice. – Zebrałem tam cenne doświadczenie. Zagrałem pierwsze mecze o punkty w seniorskiej piłce. W drugiej lidze wywalczyliśmy awans, a później występowałem na zapleczu ekstraklasy – kontynuował.


Potem JAłocha powrócił na Łazienkowską. Za kadencji Jana Urbana, golkiper kilka razy siedział na ławce rezerwowych podczas meczów Legii. Dopiero Henning Berg pozwolił mu zadebiutować w warszawskim zespole. Norweski trener powiadomił „Jao” 1,5 dnia przed meczem z Pogonią Szczecin, iż wystąpi w ostatniej kolejce ekstraklasy. – W Arce dowiaduję się, że zagram półtorej godziny przed meczem. O moim debiucie w ekstraklasie faktycznie zostałem wcześniej powiadomiony. Mogłem się przygotować do występu z Pogonią – mówił bramkarz. – Mój tata jest legionistą i był bardzo dumny, kiedy pojechałem na swój pierwszy obóz przygotowawczy z Legią. Powiedziałem mu wtedy, że w przyszłości zadebiutuję w seniorskim zespole. Zrealizowałem swój cel – kontynuował wypożyczony legionista.


Jałocha w Legii zanotował pięć spotkań. W swoim debiucie wygrał z Pogonią Szczecin 1:0 w ostatnim meczu sezonu 2013/2014. W ten sposób bramkarz dołożył cegiełkę do mistrzowskiego tytułu „Wojskowych”. Po tym pojedynku „Przegląd Sportowy” po raz pierwszy wybrał go do jedenastki kolejki. W kolejnych rozgrywkach „Jao” zagrał w Superpucharze z Zawiszą Bydgoszcz. Legioniści przegrali z bydgoszczanami 2:3. To były jedyne bramki, jakie 25-latek przepuścił grając dla warszawiaków. Później w konfrontacji z Cracovią golkiper zastąpił w 57. minucie Dusana Kuciaka. Stołeczny klub prowadził już z „Pasami” 2:1, później gola strzelił jeszcze Ivica Vdorljak. W kolejnych dwóch rywalizacjach wychowanek KS Puznówki zachował czyste konto z Górnikiem Łęczna (5:0) i Koroną Kielce (2:0).


Jałocha przez resztę rundy jesiennej był drugim bramkarzem Legii. W zimowym okienku transferowym do Warszawy przyszedł Arkadiusz Malarz i „Jao” powoli zaczął szukać sobie klubu, gdzie mógłby pójść na wypożyczenie. Zanim jednak trafił do Arki, przedłużył swój kontrakt z „Wojskowymi” do 30 czerwca 2017 roku. Od początku sezonu 2015/2016 był podstawowym golkiperem gdynian. Notował dobre występy w nadmorskim mieście. Często zachowywał czyste konto, co pomogło też jego drużynie awansować do ekstraklasy. - Uważam, że udało mi się odpowiednio wejść do drużyny. Zaliczyłem kilka przyzwoitych meczów na początku sezonu. Później przytrafiły mi się niepotrzebne błędy. Zapewne mogłem ich uniknąć, ale najwyraźniej brakowało mi jeszcze pewności siebie. W tej rundzie wydaje mi się, że wprowadzam już większy spokój w defensywie. Cieszę się, że sztab szkoleniowy we mnie nie zwątpił i konsekwentnie na mnie stawiał. Teraz odpłacam trenerom za ich zaufanie swoją dyspozycją – mówił nam wypożyczony legionista tuż po wywalczonym awansie. - Przede wszystkim cieszę się z awansu, ponieważ do tej pory mam na swoim koncie mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski z Legią oraz sukcesy w Młodej Ekstraklasie. Kilka dni temu skończyłem 25 lat, CV mam mocne, ale pierwszy raz mam taki duży wkład w grę. Można powiedzieć, iż jestem czołową postacią w Arce i to mnie uszczęśliwia – dodał.


Arka zanotowała przyzwoite występy w Lotto Ekstraklasie w 2016 roku. Gdynianie zajmują obecnie ósme miejsce w tabeli. Jałocha zagrał osiemnaście razy i ośmiokrotnie schodził z boiska bez straconej bramki. Wypożyczony legionista kilka razy był wybierany do jedenastek kolejek według Lotto Ekstraklasy, NC +, „Przeglądu Sportowego” lub „Piłki Nożnej”. Ostatnia wymieniona gazeta oceniła go nawet jako najlepszego bramkarza półmetka rundy zasadniczej. „Jao” docenia swoje indywidualne statystyki, ale mimo wszystko ważniejsze są dla niego wyniki drużynowe. - Cieszymy się, że zwyciężyliśmy w Warszawie. Taka wygrana daje nam dodatkowego powera. Teraz chcemy tę energię spożytkować w kolejnych meczach, żebyśmy grali pewniej i odważniej. Pragniemy zdobywać następne punkty, ponieważ walczymy o utrzymanie. Jesteśmy beniaminkiem, ale mimo dobrego początku nie zapominamy o naszym nadrzędnym celu – mówił 25-latek po meczu, w którym „Arkowcy” pokonali na wyjeździe Legię 3:1.


Wychowanek KS Puznówki przeszedł długą drogę, by regularnie występować w ekstraklasie. Musiał mocno pracować nad koordynacją, by sprawnie poruszać się w bramce przy swoich warunkach fizycznych. Jego wzrost nie raz był obiektem żartów wśród kolegów. Nazwisko Jałochy połączono z chińskim koszykarzem grającym w NBA Yao Mingiem i tak też powstała ksywka, „Jao” . - Konrad bardzo się rozwinął. Poszedł do Arki na wypożyczenie, awansował do ekstraklasy, gdzie gra na wysokim poziomie. To wszystko mówi samo za siebie. Uważam go za fachowca. Jest bardzo wysoki, co mu pomaga na jego pozycji. Według mnie to jeden z lepszych bramkarzy występujących w polskiej lidze. Czasem pożartujemy sobie z jego wzrostu na treningach. „Jao” to jednak zdystansowany chłopak. Potrafi się śmiać z siebie. Dobry z niego kumpel, dba o ducha zespołu – powiedział nam drugi wypożyczony legionista, Mateusz Szwoch.


Jałocha mimo wszystko twardo stąpa po ziemi, dąży do zrealizowania swoich celów i teraz łączy swoją pasję z pracą. „Jao” zawsze chciał grać na najwyższym poziomie w piłkę. Po kolei spełniał swoje piłkarskie marzenia. Piłkarz pozostaje jednak skromny i cały czas pracuje, by osiągnąć jeszcze więcej w swojej karierze. – Zawsze byłem trochę spóźniony i musiałem gonić konkurencję. To wszystko jednak sprawiło, że doszedłem do miejsca, gdzie obecnie się znajduję. Cały czas jednak pracuję, by moją przygodę z piłką zamienić w karierę. Podkreślam, to są na razie początki mojej przygody – zapowiada 25-latek.


Już w najbliższą sobotę Legia rozegra wyjazdowy mecz z Arką. W gdyńskim zespole od pierwszych minut powinni wystąpić dwaj wypożyczeni legioniści. Jałocha i Szwoch podczas zimowych sparingów swojej drużyny wychodzili na boisku zazwyczaj w podstawowym składzie. Początek rywalizacji o godzinie 20:30.


 

Autor: Łukasz Pazuła Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Bednar
2017-02-10 12:01
Solidny bramkarz na ekstraklasę, ale na Legię jednak za słaby.
cornholio
2017-02-10 03:03
Indianie w Meksyku albo by spieeprzali na widok dwumetrowego Jałochy, albo uznaliby go za boga. Jutro będę widział taki mix: kościół + krwawa ofiara.
2017-02-10 04:13
Nie dajesz za wygraną. Powinieneś pisać do jakiejś gazety, coś jak Cejrowski. A pewnie byłyby to barwniejsze opowieści.
2017-02-10 10:33
Żeby to miało jeszcze jakiś sens. Ale cóż padło słowo Jałocha więc temat zachowany psychopatyczni idioci też muszą się wyartykułować.
ZenekL3
2017-02-10 00:38
Gramy w sobotę czy nie? Jakieś newsy?
~Qna
2017-02-09 23:29 IP 77.65.9***
Powinni ściągnąć latem Wrąbla z Wrocka i mieć pewną wschodzącą gwiazdę po U21 do walki o pierwszy skład. Konrad niech się szlifuje w Arce, jak będzie chciał to się sam interwencjami wypromuje jako tako.
~WSRH
2017-02-09 23:25 IP 77.65.9***
Powinni ściągnąć latem Wrąbla z Wrocka i mieć pewną wschodzącą gwiazdę po U21 do walki o pierwszy skład. Konrad niech się szlifuje w Arce, jak będzie chciał to się sam interwencjami wypromuje jako tako.
tomi323ef
2017-02-09 22:26
ht tp://allegro.pl/strona-internetowa-transfery-info-pl-i6697254546.html
TLW81TLW
2017-02-09 22:20
Jałocha nigdy mnie nie przekonywał.
2017-02-10 00:40
Trochę sztywny.
~gaveross
2017-02-09 21:38 IP 94.254.***
Bardzo dobry bramkarz, powodzenia
obcy
2017-02-09 20:55
Podobno Monaco chciało Vadisa, więc raczej nie przedłuży kontraktu. Latem temat pewnie wróci. Choć dziwiłbym się mu gdyby tam poszedł. Zero szans na granie.
2017-02-09 21:02
Pensji wielkich nie dają, Glik ma tam 1,5 mln podobno
2017-02-09 22:22 IP 79.191.***
Zobaczymy jak nasz Prezesik rozwiąże sprawę z obiecanymi nowymi kontraktami dla Vadisa i Guilherme,jakoś wielka cisza.Leśny z Zewłakiem powinni już dzwonić do Hasiego z prośbą o wyszukanie dobrych następców,bo sami nie potrafią. Gdzie ten mega kocur który już był prawie dogadamy. Co okienko to ta sama śpiewka.
2017-02-10 10:23 IP 91.223.***
Wyszukanie dobrych następców takich jak Langil?

Skończcie wreszcie tę farsę z robieniem z Hasiego geniusza transferów, bo nim nie jest. W karierze trenerskiej jego kluby przeprowadziły ponad 20 transferów z czego udane były może 4.

Dlaczego inne kluby nie korzystają z umiejętności tego speca i wciąż siedzi na bezrobociu?
jammm
2017-02-09 20:52
Prijovic znowu bramka, chyba ciepłe klimaty mu służą:)
2017-02-09 20:54 IP 5.206.2***
Bo jest super piłkarzem.....
2017-02-09 21:47
Jammm weź już daruj sobie z tą sprzedają pi;dą...
SiegobiagliWWA
2017-02-09 18:59
Pamiętacie Gostomskiego? Dziś rezerwy korony kielce. :)
Albo wynalazki typu "Antolowicz, Berezowski, Makhnacki" - nazwiska spolszczyłem gdyż nie pamiętam jak się oni pisali :D

Malarz i Cierzniak powinni zostać, od kogoś młodzież nasza musi się uczyć. Bramkarzy, liczę z Majeckim, mamy na kolejne dwa-trzy lata. Choć niektórzy piszą od pewnego czasu, że potrzebny nowy ... Ale niby kto?
~z wawy
2017-02-09 18:00 IP 178.235***
Jałocha została za wcześnie odesłany do Arki. Rozumiem, że miał ciśnienie na granie ale przy obecnych trenerach bramkarzy mógł osiągnąć więcej Cierzniak nie jest od niego lepszy
kurek
2017-02-09 15:03
Podziękować Malarzowi albo Cierzniakowi i niech wraca Jałocha. To naprawdę dobry bramkarz do tego wychowanek. Ja bym dziękował Cierzniakowi. Malarz ma pozytywny wpływ na szatnie, do tego koleś z twardym charakterem. Jako drugi rok czy dwa nie zaszkodzi. Szwoch też niech wróci. Przy Rado i Vadisie się przyuczy, a potem możemy mieć dobrego piłkarza.
2017-02-09 15:35
Ze Szwochem pełna zgoda. A Jałocha niech jeszcze pogra do końca sezonu u arkowców, potem pomyśli się, i przeanalizuje przyszłość obecnych bramkarzy.
2017-02-09 21:24
Jałocha ? Bez żartów.Jest optymalnie,za rok do gry wejdzie Majecki.
2017-02-09 22:39
Jałocha to za Arkiem może co najwyżej torbę ze sprzętem nosić! Bramkarz typu tego serbskiego kloca z Lechii - postawić na linii bramkowej pniak drzewa i na jedno wyjdzie.
13Legia
2017-02-09 13:06
Jak pusci z 3 brameczki w sobotę to zapraszamy :)
Jak zagra nam na nosie to niech sue nie pojawia!
Jaga Lechia remis, my wygrana i będzie cudo
2017-02-09 14:49
A jak puści jedną?
Dla mnie niech gra, wróci jako ograny zawodnik, możemy na nim zarobić, ba! nawet dobrze zarobić.
germanic
2017-02-09 12:38
na pewno nie jest gorszy od Malarza a jako warszawiak powinien mieć pierwszeństwo. Podobnie jak Fojut, który powinien zamiast Czerwińskiego przyjść z Pogoni. Marnujemy chłopaków związanych z miastem i klubem
2017-02-09 14:52
Fojut powinien przyjść do Nas. Myślę, że jak nie teraz to latem. Cena pewnie oscylująca jak za Czerwińskiego.
2017-02-09 15:01
Fojut chyba niestety jak grał w Śląsku to na nas śpiewał. I stąd cały czas u nas nie gra.
2017-02-09 15:35
kurek, opamiętaj się... To Celeban był, a Fojut zawsze podkreśla, że jest warszawiakiem i legionistą
2017-02-09 15:37
Tak to był celeban.
2017-02-09 20:11
Celeban też. Ale kojarzy mi się że Fojuta ukarali. Jakby było jak mówicie już by grał u nas.
2017-02-10 08:17 IP 37.190.***
Z Jałochy taki warszawiak jak z Malarza. Przypominam, że Arek jest z Pułtuska i nie urodził się w Warszawie tak jak Konrad tylko dlatego, że w Pułtusku mają bliżej szpital.
ratmsoad
2017-02-09 12:16
Wracaj w czerwcu i wygryź Malarza. Powodzenia!!!
2017-02-09 14:53
A skąd wiesz, że nie będzie walczył z Majeckim ??
2017-02-09 15:28
Ale z Majeckim o co? O miejsce w 18? Majeckim to mam nadzieję, że od czerwca zostanie na rok wypożyczony do 1ligi. Niech się chłopak poogrywa?
Na Jaloche liczę w kontekście bluzy z 1 na plecach.
2017-02-09 15:40
Majecki powinien grać. Jaga sprzedała za grube pieniądze swojego drągowskiego, lechia za 4,2mlnE swojego 18-19latka jakiegoś vanje do Torino. Swego czasu to my byliśmy głównym exporterem bramkarzy na zachód.
2017-02-09 15:49
Pawłowski z lechii też wyjeżdżał mając 19lat, 500tysE piechotą nie chodzi. Choć myślę, że Majecki ma dużo większy talent od w/w, potrzeba mu ciężkiej pracy i ... gry, gry gry.
2017-02-09 17:46
I wszystko zgadza się. Tylko po co nam wypuszczać taki produkt jak Dragowski, który siedzi na ławce lub Pawłowski, który przepadł z kretesem. Bardziej widzę to tak, że Legia puszcza w świat bramkarzy takich jak Boruc, Fabiański.
Majeck musi zdobyć doswiadczenie. Nie mogą mu trafiać się takie bramki, jak ta z Dunczykami w sparingu. Uważam, że za dwa lata koszula z jedynką będzie jego, a na razie na wypożyczenie.
2017-02-09 18:07
Małą podpowiedź:
Gdzie poszli, Boruc, Fabiański, Szczęsny, Mucha, Kuciak, tylko Stanev wybrał Rosję gdzie się i tak nie sprawdził. Czy Boruc sprawdził się w Italii??

Budziłek to taki sam wynalazek jak Pawłowski, i teraz grają na tym samym poziomie. Wierzę w Szumiego, to będzie dla nas alternatywa.

Wypożyczyć ale gdzie? Skaba odszedł z ruchu, może tam? Zaznaczając, że musi grać w przynajmniej 7 meczach. Na 17 możliwych to i tak lightowo.
2017-02-09 20:14
Na Budzika i Pawłowskiego to szkoda klawiatury.

Gdzie wypożyczyć? No widzę pierwszą ligę, a w eklapie to raczej wątpię by ktoś się polasil. Ruch - pewnie spadnie. Arka na 18 latka raczej się nie skusi. Reszta klubów w lidze ma jako takich fachowców w bramce i na, za przeproszeniem, żółtodzioba nie skusi sie.

A Boruc to już sam wybierał sobie przygodę we Włoszech. Od nas trafił do Szkocji ;)
2017-02-09 20:32
ruch tak czy owak spadnie, ale to akurat drużyna gdzie Majecki może zrobić pierwsze szlify w ekstraklasie. Drugim klubem jest łęczna. Pierwsza liga odpada wg mnie, nie widzę gdzie można by go wsadzić, a przesiedzieć na ławce w 1.lidze to żadna sztuka.
Myślę, że jak nie w LEGII to w chorzowie na pewno ok 500minut spędzi na boisku.
Liczba komentarzy: 42

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij