Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

26 lipca 2017

Adam Hlousek: Największą konkurencję mam w głowie

2017-03-17 11:40:25
img
- Czuję się naprawdę bardzo dobrze. I to nie są puste słowa. Muszę jednak przyznać, że mieliśmy cięższy moment. Te dwa mecze z Ajaksem, po których nie awansowaliśmy do następnej rundy Ligi Europy plus doszły niespecjalnie udane spotkania w ekstraklasie, w których straciliśmy punkty. Tak, to było trudne, nie ma co ukrywać - mówi w rozmowie z FutbolFejs.pl Adam Hlousek.

Przyznasz, że miałeś gorszy moment?


- Zgoda. Jestem bardzo samokrytyczny w stosunku do siebie i wiem, że kilka meczów w moim wykonaniu nie było w porządku. Grałem źle, sam starałem się z tym walczyć, bo nie byłem zadowolony. Wiem, jak mogę i umiem grać i nie potrzebuję krytyki z boku, by zdawać sobie sprawę, że coś jest nie tak. Stwierdzenie, że to dlatego, iż nie mam konkurenta, jest zbyt wielkim uproszczeniem sytuacji. Ze mną tak nie jest, że potrzebowałbym dodatkowej konkurencji… pięciu lewych obrońców, by się zmobilizować do pracy. Największa konkurencja dla mnie siedzi w mojej głowie. Chcę grać najlepiej, jak tylko mnie stać.


Pewnie nie jest ci zbyt wygodnie odpowiadać na pytania o Tomaša Necida. Ale z drugiej strony kogo mam o niego spytać? Znaliście się ze wspólnej gry. Zresztą tak się złożyło, że on zapracował na miano „talentu roku” w 2008 roku w czeskim futbolu, a ty rok później. Na Łazienkowskiej ty miałeś o wiele lepsze wejście w zespół, Tomaš na razie dla wielu jest rozczarowaniem.


- Rzeczywiście, trudno mi o tym mówić. Wiem na pewno, że można na niego liczyć, może na niego liczyć drużyna i że wierzy w niego nasz trener. Wiem też jak to jest z napastnikami. Musi mieć swoje szanse, a jak choćby jedną z nich wykorzysta, może się przełamać i wszystko zacznie wychodzić. Strzeli jednego, drugiego gola, może decydującego w meczu. Wiemy, jak nieprzewidywalny jest futbol. Tak, znam go bardzo dobrze, wiem, jak potrafi grać. Ale przyszedł do nowego klubu, gdzie musiał zmienić takich piłkarzy, jak Nikolić czy Prijović. To też był ciężar. Nie pokazał się od początku i po takich osiągnięciach jak miał Nikolić łatwo było powiedzieć komuś z zewnątrz, że to katastrofa. A ja myślę, że gdyby Tomaš przychodził tutaj tak jak Niko dwa lata temu, to dziś wszyscy byliby zgodni, że to jest napastnik jak najbardziej godny tego, by grać w Legii Warszawa.


teraz czekają was kluczowe mecze. Rok temu byliście w tym momencie roku dominatorami w lidze, mimo dzielnej postawy Piasta. Piast punktowo wam zagrażał, ale dla wszystkich było jasne, że to Legia jest najmocniejsza. Teraz sytuacja jest inna. Są bardzo wysoko oceniane Lech, Lechia, także Jagiellonia.


-
Rzeczywiście – jak przypomnimy sobie tabelę z poprzedniego sezonu, możemy powiedzieć, że naszym rywalem był Piast, który grał bardzo dobrze. Ale według mnie to tylko część prawdy. Lechia też wtedy grała bardzo dobrze, straciliśmy z nią 5 punktów. Lech tak samo – to był dla nas bardzo wymagający rywal, w Poznaniu z nami wygrał. Oczywiście – Lech wtedy zgubił znacznie więcej punktów niż teraz, ale to wcale nie znaczy, że był mniej wymagającym rywalem. To błędne myślenie. Nasze wszystkie mecze były bardzo wyrównane. Dlatego się nie zgodzę, że walczyliśmy tylko z Piastem. Był Piast, teraz jest Jagiellonia, Lech i Lechia to byli twardzi, wymagający przeciwnicy, a jeszcze przecież jeszcze było Zagłębie, z którym też nam się bardzo trudno grało, i Cracovia. Oczywiście, patrząc na tabelę tak się może wydawać, ale ja mówię o jakości gry i o wymaganiach, jakie te drużyny nam stawiały w bezpośredniej walce. Wcale nie było łatwiej. A nawet zaryzykowałbym twierdzenie, że trudniej. Bo patrząc na tę tabelę wszyscy wywierali na nas większą presję. To ciśnienie, parcie na tytuł opinii publicznej było ogromne. Bo co to jest Piast… No, to Legia przecież będzie mistrzem na 100 procent! A myśmy o tego mistrza musieliśmy się bić do ostatniej kolejki, wyszarpać, a Piast do końca nas naciskał. I gdyby nie zwycięstwo nad Lechem, może tego mistrzostwa by nie było. Teraz ciśnienie walki o mistrzostwo rozkłada się na więcej zespołów, a jeśli chodzi o pojedyncze mecze – te konfrontacje, jakie nas czekają teraz z Lechią, Lechem, będą dla nas tak samo wymagające jak przed rokiem. A z drugiej strony oni teraz też poczują to ciśnienie. Bo sytuacja na dziś jest taka, że ich kibice dają im teraz większe szanse niż nam. Zobaczymy, jak sobie będą z tym ciśnieniem radzić.


Zapis całej rozmowy z Adamem Hlouskiem można przeczytać na FutbolFejs.pl


 

Dodał: Marcin Szymczyk Źródło: futbolfejs.pl   

twitter

Tagi

adam hlousek   
Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~125
2017-03-17 18:25 IP 178.42.***
I powolania sie doczekal
Kaszub1973
2017-03-17 16:45
Ajax Amsterdam już w ćwierćfinale. Teraz z Schalke Gelsenkirchen zagra o półfinał. Myślę, że gdyby Legia grała z Ajaxem w takim składzie jak ze Sportingiem- to teraz grałaby z Schalke o miejsce w półfinale LE.
~l3xyl3x
2017-03-17 15:41 IP 131.228***
Bradzo fajnie Adam! Mądry i samokrytyczny facet ale przede wszystkim bardzo pracowity zawodnik. Tak jak on zapierprza po linii od jednego pola karnego do drugiego i przerywa kacje ale i rozgrywa, robi rajdy, stara się rozegrać nam brakowało. Zawsze zostawia 100% na boisku. Wie, że może wskoczyć na jeszcze jeden poziom wyżej, czego jemu i nam wszystkim zyczę! Pozdro dla H(L)ouska!:D
Liczba komentarzy: 3

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij