Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

22 lipca 2017

Michał Kopczyński: Chcemy wypunktować Lechię

2017-03-18 09:38:09
img
W tym roku Michał Kopczyński tworzy parę defensywnych pomocników z Thibaultem Moulinem. Obaj dobrze się uzupełniają. - W meczach z rywalami, którzy głównie się bronią, moja postać czasem gdzieś znika. Zdaję sobie z tego sprawę i pracuję nad tym, aby to zmienić - mówi "Kopa". Przed nim i drużyną niezwykle ważny mecz z Gdańsku z Lechią. - Być może momentami damy się gospodarzom wyszumieć, ale będziemy starali się Lechię wypunktować - zapowiada Kopczyński w rozmowie z Legia.Net.

Gdy rozmawialiśmy ostatni raz mówiłeś o tym, że trwa twoja bajka, że gra w Legii to spełnienie marzeń. Teraz to już rzeczywistość, przyzwyczaiłeś się?


- Tak, bardzo mnie cieszy fakt, że na dłużej zagościłem w podstawowym składzie Legii. Początkowo to była dla mnie bajka, cieszyłem się jak dziecko z każdego pojawienia się na murawie i dobrego występu. Teraz jest inny okres, nawet trudniejszy – trzeba potwierdzić, że się na takie szanse zasługuje, podtrzymać to co było i zrobić kolejny krok, kolejny postęp. Cieszę się, że gram i oby tak dalej. Najważniejsze jednak, by pożytek z tego, że jestem na boisku, miała drużyna.


Z kim bym nie rozmawiał z drużyny to każdy cię chwali i mówi, że zrobiłeś ogromny postęp. Ty czujesz, że zrobiłeś sportowo wielki krok do przodu?


- Na pewno jestem teraz lepszym piłkarzem niż rok temu, bogatszym o wiele doświadczeń. Ale to nie jest tak, że zrobiłem wielki skok w umiejętnościach – nie o to chodzi. Po prostu zacząłem regularnie grać na znacznie wyższym poziomie. Koledzy zauważyli, że ten chłopak, który był dotąd w cieniu, gra i pomaga zespołowi. Każdy mecz wciąż jest dla mnie łapaniem doświadczenia i tutaj właśnie zrobiłem największy skok. Chodzi o to by mecze w ekstraklasie były dla mnie już czymś całkowicie normalnym. Nie wielkim wyzwaniem, a kolejną robotą do wykonania.


Masz za sobą już mecze w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Jak wielką dumę czułeś, gdy wyprowadzałeś zespół Legii jako kapitan w Amsterdamie na mecz z Ajaksem?


- To było dla mnie spore przeżycie. Tak, to właśnie była duma. To wielka rzecz wyjść na boisko z opaską na ramieniu w tak ważnym meczu. Szczególnie dla mnie – chłopaka z Warszawy, który całe życie gra w Legii. Miałem też lekki stres z tym związany. Nie jestem w każdym meczu kapitanem. Przede mną są inni piłkarze. Akurat tak się złożyło, że kontuzje i kartki wyeliminowały kolegów i to ja byłem następny w kolejce. W drużynie tylko Vako Kazaiszwili był młodszy ode mnie. Z tego powodu miałem obawy jak drużyna przyjmie to, że akurat ja wyprowadzam zespół w takim spotkaniu. Ale wszyscy mnie wspierali i dodawali otuchy. Natomiast potem to już nic wielkiego – wyszedłem, przywitałem się z sędziami, z kapitanem Ajaksu a później starałem się być blisko sędziego przy spornych sytuacjach czy dyskusjach. W końcu w pełni legalnie mogłem porozmawiać z arbitrem i starałem się z tego korzystać.


Z moich obserwacji wyniki, że bardzo fajnie czujesz się na boisku w meczach z rywalami, którzy grają otwartą piłkę. Dobrze się ustawiasz, notujesz sporo przechwytów. Gorzej jest w spotkaniach, gdy drużyny przeciwne stawiają autobus w bramce i trzeba pograć bardziej do przodu. Ale Ty w spotkaniach Młodej Legii czy rezerw nie miałeś z tym problemu. Skąd więc taka blokada?


- Rzeczywiście tak jest, że z tymi mocniejszymi rywalami idzie mi lepiej, mogę pokazać swoje walory, jestem dostrzegany. Gdy się bronimy mogę dobrze się ustawić, przechwycić piłkę i rozpocząć kontrę. Natomiast w meczach z rywalami, którzy głównie się bronią, moja postać czasem gdzieś znika. Zdaję sobie z tego sprawę. Nie chodzi o to bym kreował sytuacje, bo od tego są inni w drużynie, ale o to bym bardziej pomagał w ofensywie. To element, nad którym pracuje i chcę go poprawić. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym miesiącem będzie pod tym względem lepiej. To wciąż pierwszy sezon w moim wykonaniu na tym poziomie. Na początku miałem niczego nie zepsuć, później miałem odebrać i pomóc w defensywie, potem dołożyć coś więcej od siebie, a teraz wypadałoby zrobić też coś z przodu. Wymagania rosną i bardzo dobrze. W tym rozegraniu od tyłu uczestniczę, ale potem, gdy akcja pójdzie dalej już zwykle nie mam w niej większego udziału. Moja rola często jest taka, że mam asekurować, tworzyć trójkąt ze środkowymi obrońcami. Stamtąd ciężko mi coś dołożyć, nie jestem Xabim Alonso, by stać i rozrzucać piłki po skrzydłach. Na pewno będę chciał jednak pracować nad tym, by więcej z przodu dawać drużynie, by moja gra była bardziej uwypuklona. Muszę częściej w tym rozegraniu zaistnieć. Wiem, że czasem tego brakuje.


Przed Wami mecz z Lechią, hit części zasadniczej sezonu. Gracie z zespołem, który długo był liderem. Jak oceniasz drużynę z Gdańska?


- To ekipa, która ma duże indywidualności, nawet bardzo wiele. Jak na polską ligę Lechia ma bardzo dużą siłę rażenia w ofensywie. W tym sezonie coraz częściej te indywidualności tworzą prawdziwą drużynę. Ostatnio wprawdzie dwukrotnie przegrali, co pozwoliło nam ich podgonić, ale to wciąż główny rywal w walce o mistrzowski tytuł obok "Kolejorza". Lechia jest groźna, trener Piotr Nowak radzi sobie z trudnymi charakterami i jakoś te indywidualności poukładał w drużynę. Ale nie tak dawno mieliśmy do nich dziesięć punktów straty, teraz mamy jeden i możemy ich wyprzedzić. Szanujemy ich, ale się na pewno nie boimy. U nich są indywidualności i drużyna, ale u nas jedno i drugie jest na wyższym poziomie. Chcemy więc wygrać i mieć ich za sobą.


Ostatnie mecze w Gdańsku, na nowym stadionie, dla Legii są zwykle bardzo trudne. Ale wspomniałeś, że Lechia dwa mecze przegrała, wy zaś wygraliście. Dodając do tego doświadczenia z Ligi Mistrzów, daje to wam pewien handicap?


- Wydaje mi się, że tak. My jesteśmy po meczach lepszych, oni po gorszych. Ale gdy wyjdziemy na boisko, przy wypełnionych trybunach, to ta przewaga psychologiczna szybko się zatrze. Lechia będzie za wszelką cenę starała się pokazać i odbić po tych porażkach. My jednak znamy swoją wartość, wszystko wygląda coraz lepiej i jedziemy tam po wygraną. Być może momentami damy się gospodarzom wyszumieć, ale będziemy starali się Lechię wypunktować.


Z tych byłych piłkarzy Legii jacy są w Lechii najlepiej znasz Rafała Wolskiego. Kontaktowaliście się już przed niedzielnym spotkaniem?


- Jeszcze nie, ale pewnie napiszę do niego. Fajnie się będzie z nim spotkać. Przeciwko niemu jeszcze nie grałem. Ostatni raz razem na boisku byliśmy chyba jeszcze w Młodej Ekstraklasie, dawno temu.


Z zimowych wzmocnień Lechii to Dusan Kuciak wydaje się największym wzmocnieniem.


- Tak, zdecydowanie. W tym roku jest wartością dodaną, wybronił mnóstwo sytuacji i nawet w przegranych spotkaniach był najmocniejszym punktem drużyny. Znamy go jednak i mam nadzieję, że będziemy wiedzieli, jak go pokonać i jak wyprowadzić z równowagi.


Wierzysz w to, że na przerwę na mecze reprezentacji to Legia będzie liderem tabeli?


- Będzie ciężko, pomijając nasze spotkanie, Lech jest w gazie i jest zdecydowanym faworytem spotkania z Górnikiem Łęczna. Jagiellonia też musiałaby przegrać. Zrobimy wszystko aby tak było, ale najważniejsze, by znaleźć sie tam po ostatnim meczu sezonu.


 

Autor: Marcin Szymczyk Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~Hubi
2017-03-19 09:32 IP 83.28.6***
Kopczynski niech sie najpierw nauczy grac w pilke nozna a potem niech czyni napinki w wypowiedziach przed kluczowymi meczami... Patrzac na jego warsztat to w lechii by sie nie zalapal nawet do podawania pilek zza linii boiska, a dziwnym trafem uparcie jest wystawiany w pierwszym skladzie naszej L. Chlopiec sie kopie po glowie w kazdym meczu i nic z tego nie wynika. Punktowac to, poki co, moze sobie w FIFA16 na PS3.
~Esobe
2017-03-19 08:09 IP 155.133***
Z Tobą w składzie napewno
~L
2017-03-19 02:41 IP 83.6.85***
Polski Gattuso.Dobry w obronie,w ataku nie istnieje
dddd
2017-03-18 20:58
Waćpam mierz siły na zamiary, po ostatnich meczach....
ArturZ
2017-03-18 19:34
gol Niezgody... mam nadzieje ze Mioduski wyciagnie wnioski i wywali tych Lesniodorskich Zewlakowow itd .. jak mozna sprzedac 2 podstawowych napastnikow a sciagnac dwóch bez formy .. a Polak gra strzela i go olewac.. Panie Mioduski wez to towarzystwo za mordy
2017-03-18 20:54 IP 188.146***
Możecie znaleźć mój wpis w przerwie zimowej. Pisałem, żeby na miejsce Niko wrócił Niezgoda. Z taką linią pomocy miałby też ze 30 bramek w sezonie. A i tak w Ruchu może zdobędzie koronę króla strzelców. To drugi Lewy i kuźwa to widać. Ale oczywiście trenejro i Leśny gadali, że za słaby... ręce opadają
2017-03-18 20:58 IP 68.51.1***
Lepiej grac bez napastnika niz z Niezgoda w skladzie.
2017-03-18 21:52
Brawa dla niego. Dobrze mu się gra z kontry w Ruchu, ma mnóstwo wolnego miejsca i możliwości wyjścia do prostopadłych podań z których on żyje. W Legii takich sytuacji by nie miał, chyba że gdzieś w końcówkach meczów podczas których Legia by prowadziła i przeciwnicy nie grają już tak głęboko cofnięci. Gra w ataku Legii to gra w gąszczu obrońców, gdzie nie ma miejsca na wyjście do prostopadle zagranej piłki a czas na podjęcie decyzji o strzale lub odegraniu jest o kilka sekund krótszy niż w Ruchu.

Bardzo dobrze, że Niezgoda gra na wypożyczeniu i może nabierać doświadczenia. W Legii zostałby zaszczuty i wyśmiany po dwóch meczach bez gola, odesłany do III ligi a osoby odpowiedzialne za jego transfer zwyzywane od amatorów i kazano by im wypierrdalać z klubu razem z nim. Co, może by tak nie było? W sumie to wystarczyło kilkadziesiąt minut Niezgody z Arką w poprzedniej rundzie, żeby urządzić sobie z niego szyderę i odesłać do niższej ligi. Więc proszę mi nie pisać, że teraz byłoby inaczej. Tak jest prawie z każdym zawodnikiem, który po kilkunastu minutach od swojego debiutu w Legii nie pokaże pełni swoich umiejętności, nie strzeli gola, nie odbierze jakiejś piłki. Tutaj za ogórów uznawani byli w ostatnich latach po pierwszych meczach Dossa Junior, Jodłowiec, Brzyski, Lewczuk, Odjidja-Ofoe, Prijović a nawet Nikolić a Guilherme czy Duda zostali skreśleni jeszcze zanim pierwszy raz kopnęli piłkę
2017-03-18 22:35
Niezgoda to na pewno nie piłkarz na europejskie puchary o czym wy piszecie? On musi grać ogony w Legii po 15 minut zbierać doświadczenie. Dobrze, że żaden z was może pozarządzać klubem wyłącznie w grze komputerowej
2017-03-18 23:02
Niezgoda w grze kombinacyjnej nie istnieje póki co niestety.
W dzisiejszym meczu poza tym golem nie było go na boisku.
Jak dostawał piłkę i trzeba było odegrać do kolegi to albo niedokładnie, albo za późno, albo za mocno.

W Ruchu ma możliwość pograć i niech tam się rozwija.
2017-03-19 08:40 IP 95.160.***
zdaje się, że (L) płaci połowę pensji Niezgody a on strzela jak na zawołanie. Ciekawe czy Ruch ma prawo pierwokupu jeżeli tak to ktoś realnie dał ciała
SylwekWawa
2017-03-18 19:31
Kolejny gol Niezgody. Szykujmy dla niego miejsce w ataku Legii. To jest naprawdę łowca bramek.
2017-03-18 19:35 IP 83.143.***
Jeszcze duzo pracy przed nim. Oby mial tyle checi do niej co Lewandowski. Wtedy zagra w dobrym zagranicznym klubie.
SylwekWawa
2017-03-18 19:25
Wczoraj oglądałem Furmana w meczu z Wisłą Kraków. Fakt, popełnił błąd przy wyprowadzaniu piłki, po którym Wisła wyrównała, ale grał na o wiele wyższym poziomie niż Kopczyński. Jakość podań, strzałów, stałych fragmentów gry, to zupełnie inna bajka. Kopa to wychowanek i na tym kończą się jego atuty. Nie wiem dlaczego w Legii zdecydowano się odpuścić Borysiuka i Furmana, a dać szansę Kopczyńskiemu. Za dwóch pierwszych Legia zarobiła duże pieniądze. Za Kopę weźmiemy czapkę gruszek.
2017-03-19 02:08
Jedyne w czym Furman przewyższa Kopczyńskiego jest bicie stałych fragmentów, poza tym jest jescze bardzie niechlujny, pozwala sobie zbierać piłkę i niecelnie podaje na najbliższe odległości śmiem twierdzić, że Wisła przegrała mecz przez niego.
wlazlKotek
2017-03-18 18:29
Piszecie, że słaby. On wcale nie jest słaby, tylko bardzo słaby. Trudno określić w czym jest dobry. W hierarchi def.pomocników w lidze, to druga połówka tabeli. Jodłowiec jak był w formie był od niego 2 klasy lepszy. Skończy pewnie gdzieś w I lidze w jakimś Grudziądzu.
~MokulSt
2017-03-18 15:44 IP 159.205***
Bardzo słaby . Bez Moulina wlasciwie nie istnieje ktory robi za niego cala robote w srodku. Do tego problem z wyprowadzaniem pilki dlugim podaniem o strzale zapomnijmy. Plusy za ambicje i na razie to wszystko za co mozna go pochwalic. Borysiuk to byly trzy klasy wyzej a i tak na niego wszyscy narzekali.
~MokulSt
2017-03-18 15:41 IP 159.205***
Bardzo słaby . Bez Moulina wlasciwie nie istnieje ktory robi za niego cala robote w srodku. Do tego problem z wyprowadzaniem pilki dlugim podaniem o strzale zapomnijmy. Plusy za ambicje i na razie to wszystko za co mozna go pochwalic. Borysiuk to byly trzy klasy wyzej a i tak na niego wszyscy narzekali.
1313
2017-03-18 15:15
Pracuj,trenuj i podpatruj póki masz od kogo bo jesienią byłeś miłym zaskoczeniem, a teraz zjazd w przeciętność.
~milanosremo
2017-03-18 14:48 IP 178.42.***
Pytanie , czy gdyby grał w innym klubie z ligi stanowilby wzmocnienie .. Raczej nie ..
piotrek19
2017-03-18 13:46
Jak czytam komentarze to piszecie jakby jakby Kopczyński miał już przynajmniej 30 lat i nie było widoków że będzie lepszy.

A On:
* dopiero od pół roku gra w ekstraklasie
* za 3 lata będzie miał dopiero 27 lat i przed sobą najlepsze lata

Już za rok może być level wyżej, a za 3 lata może być lepszy od Krychowiaka :)
2017-03-18 13:54
Może...morze jest szerokie i głębokie
2017-03-18 14:10
Ma 24 a Ty piszesz jakby miał 19/20
mateusz2261
2017-03-18 12:57
Piłkarz bez formy i już nie młody, przyzwoicie gra w obronie, ale w ataku bezużyteczny. Chyba ani 1 bramki nie zdobył w barwach Legii.
~!?!
2017-03-18 12:53 IP 95.91.2***
Kopa, życzę Ci abyś kiedyś stał się dobrym piłkarzem i dopiero wtedy wrócił grać do Legii.
Teraz grasz bo Jodła stacza się z formą ekspresowo, Borysiuka nie chciał pewnie Twój mentor i przyjaciel Jacek Magic!!! Magiera, a innego zawodnika na tą/tę pozycję nie ma.
Niby jesteś na boisku, biegasz tu i tam, ale sam przyznaj, że grasz tak samo jak 2 lata temu, a pamiętajmy, że masz za sobą piłkarski uniwersytet czyli LM. Czy dzięki temu zbliżyłeś się do ligowej czołówki defensywnych pomocników? Już nawet nie wspominam o takich jak Góralski czy Dąbrowski. którzy LM oglądają w tv, grają w klubikach, które albo bronią się przed spadkiem albo walczą o puchary (potem odpadają z kelnerami/pasterzami w lipcu w rundach przedwstępnych do rundy wstępnej), a mimo to ocierają się o reprezentację Polski (obecnie 12 pozycja !!!? w rankingu). Czy oni są tak utalentowani, że bez gry w LM wciągają Ciebie nosem czy Ty jesteś tak ograniczony, że nie potrafisz podnieść swojego poziomu sportowego?

Czy po za bieganiem i kaprysem kandydata na trenera posiadasz jakieś inne atuty?
- jesteś bardzo agresywny i skuteczny w odbiorze?
- posiadasz silny i celny strzał z dystansu?
- potrafisz celnie dośrodkować ze stojącej piłki?
- jesteś szybki i kasujesz kontry?
- potrafisz celnie strzelić głową po dośrodkowaniu?
- coś innego, cokolwiek?

I na koniec, czy Jacek Magic!!! Magiera nie robi Tobie krzywdy, trwając w swoim błędzie, aby nie przyznać się do porażki, że tak się zna na dobrych piłkarzach jak na balecie mongolskim.

Tak czy siak, marzę, że w niedzielę pokażesz, że te przykre słowa to zwykły hejt, a Ty zagrasz tak. że się będę ich wstydził.

POWODZENIA
2017-03-18 22:20 IP 79.184.***
Pisz więcej.Fajne są Twoje komentarze i można się pośmiać :)
poloop
2017-03-18 11:43
Święte słowa.. Walczyć to on potrafi ale czy to cokolwiek wspólnego z piłką nożną. Według mnie niewiele. Jest przeciętnym kopaczem- przyjacielem Magiery i tyle. Myślę , że dla Legii jest za słaby a gra tylko dlatego , że ... znów ten Magiera.
~l
2017-03-18 11:03 IP 46.171.***
To właśnie pozycja defensywnego pomocnika (a nie atak) to pięta achillesowa obecnej Legii. Ciężko mi sobie wyobrazić, że Kopczyński podejmie sktueczną walkę z Borysiukim i Sławczewem, a potem z Trałką i Tettehem. Na ławce nie ma nokogo... Biorąc pod uwagę styl sędziowania preferowany w ekstraklasie spodziewam się totalnej dominacji przeciwnika. Obym się mylił...
~wasaL
2017-03-18 10:59 IP 185.12.***
Szykuje się zmiana pokoleniowa w Legii, jedna legenda powoli zastępuje drugą. Oby jakościowo było choć ciut lepiej. Lata spędzone w Legii to za mało, jak dla mnie muszą być poparte jakością i to ponad przeciętną. Kopa jutro zobaczymy jak punktujesz Lecie. Wyprowadz w końcu jakiś cios bym uwierzył w Ciebie bo na razie jakoś średnio to wygląda.
piotrek19
2017-03-18 10:50
Walcz Kopa.
Co do rozegrania masz się od kogo uczyć, patrz na Mouline'a, nie wysuwa się daleko do przodu, ale ma podania napędzające akcje.
2017-03-18 10:54
Walczyć to on potrafi tylko grać wcale, nigdy nie wie co zrobić z piłką.
~Yto
2017-03-18 09:46 IP 37.47.5***
Tylko wygrana !!!!
2017-03-18 10:53 IP 46.215.***
Mocno napisane, zwaliło mnie z fotela.
Każdy kibic Legii tego chce, ale to tylko sport :(
Liczba komentarzy: 33

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij