Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

26 września 2017

Lechia - trzecia siła Ekstraklasy?

2017-03-18 18:14:49
img
Odkąd w Lechii Gdańsk pojawił się Adam Mandziara, gdański klub powoli wspina się w hierarchii polskiej piłki. Biało-zieloni obecnie są wymawiani jednym tchem obok Legii Warszawa i Lecha Poznań w walce o mistrzostwo Polski. Na taki obrót spraw wpłynęła olbrzymia praca obecnego prezesa biało-zielonych oraz jego współpracowników, którzy metodą prób i błędów starają się budować trzecią siłę w Lotto Ekstraklasie.

Lechia Gdańsk coraz śmielej rzuca polskim potentatom rękawice w walce o mistrzostwo Polski. Zanim jednak gdańszczanie doszli do obecnego poziomu, musieli wykonać olbrzymią pracę. Na początku 2014 roku biało-zielonych przejęli niemieccy inwestorzy. Najpierw Adam Mandziara w całym projekcie był tylko prokurentem, później jednak stał się prezesem zarządu. Lechiści w pierwszym sezonie pod wodzą nowych właścicieli, po przegranym ćwierćfinale Pucharu Polski zwolnili Michała Probierza, a zatrudnili Ricardo Moniza, który na koniec rozgrywek pozostawił zespół z Trójmiasta na czwartym miejscu w tabeli.

 

Niedługo po tym sukcesie – w Lechii dotychczasowym największym osiągnięciem w polskiej lidze jest zajęcie trzeciego miejsca w 1956 roku – Moniz zrezygnował z prowadzenia zespołu. Później zatrudniono trzech szkoleniowców: Joaquima Machado, Jerzego Brzęczka oraz Thomasa von Heesena. Szczególnie ten ostatni trener nie został dobrze zapamiętany w Gdańsku. Niektórzy piłkarze otwarcie mówili, iż Niemiec rozbił im szatnie, poprzez publiczne piętnowanie zawodników w obecności dziennikarzy.

 

Oprócz karuzeli trenerskiej w Gdańsku, mieliśmy również do czynienia z dziwnymi transferami. W pierwszym roku nowi właściciele sprowadzili sześciu zawodników. W kolejnym sezonie ściągnięto trzynastu piłkarzy, a w następnym roku dodatkowych dziewięciu. Niewielki procent z tych zakupów ostał się w gdańskim zespole. Teraz jednak skład biało-zielonych powoli się krystalizuje. Gracze dobierani są po większych przemyśleniach. Świadczą o tym chociażby ostatnie ruchy transferowe, jak pozyskanie Dusana Kuciaka czy Ariela Borysiuka. - Ariel pokazał w Gdańsku oraz w Warszawie, że potrafi grać w piłkę. Sam tez dobrze czuje się w Lechii. Łatwiej jest więc postawić na zawodnika, którego się zna niż na innego nowego gracza. Ani prezes, ani trener nie mieli żadnych wątpliwości, iż „Borys” przyda się w gdańskim klubie – powiedział nam Marek Jóźwiak, który później dodał. - Myślę, że każda praca przynosi efekty. Lechia potrzebowała czasu, by nauczyć się lepiej funkcjonować. Z każdym rokiem staje się mądrzejsza i po prostu mocniejsza. Rozwija się nie tylko sportowo, ale również marketingowo. Gdańszczanie weszli na wyższy poziom organizacyjny, dzięki temu można myśleć o większych perspektywach - dodał.


Jóźwiak, zresztą podobnie jak Mariusz Piekarski, często jest w stałym kontakcie z Mandziarą. Prezes Lechii często korzysta z rad obydwu panów. To właśnie dzięki byłemu stoperowi Legii, Piotr Nowak stał się szkoleniowcem gdańszczan. - Adam jest bardzo doświadczonym człowiekiem. Zna branże menadżerską, sportową, a przede wszystkim piłkarską. Jeśli natomiast chodzi o trenera Nowaka, to nie ukrywam, podsunąłem kandydaturę Piotrka na stanowisko szkoleniowca Lechii. Prezes ją szybko zaakceptował i przystąpił do działania – powiedział serwisowi Legia.Net Jóźwiak. -  Piotrek jest człowiekiem, który w Polsce przedstawia nam myślenie „amerykańskiego snu”. Przekazuje, iż wszystko może się spełnić. Ma bardzo profesjonalne podejście do swojej pracy. Świetnie komunikuje się z piłkarzami, ale także posiada dobry kontakt pozostałymi osobami w klubie. To przekłada się także na codziennie funkcjonowanie całej organizacji – kontynuował „Beret”..

 

W Gdańsku działacze oraz pracownicy klubą dążą do tego, by Lechia nabrała mocnego charakteru. Obecnie często się mówi, iż gdańszczanie posiadają wielu utalentowanych piłkarzy w swojej kadrze, ale brakuje drużyny. Trener Nowak stara się jednak, by jego zespół rósł w siłę każdego dnia. Dlatego też zależy mu, by w gdańskiej ekipie byli tacy gracze jak Sebastian Mila czy Milos Krasić, którzy mogą swoim doświadczeniem dzielić się z pozostałymi graczami. - Mila jest marką samą w sobie. Krasić natomiast w czwartek przedłużył kontrakt z Lechią o kolejne dwa lata. Klub przekazuje w ten sposób, iż chce budować zespół mając starszych, bardziej doświadczonych zawodników i pragnie dodać do nich w przyszłości swoich wychowanków. Wydaje mi się, że młodzi piłkarze zaczną pojawiać się w zespole już w przyszłym sezonie – powiedział były stoper legionistów.

 

Lechia obecnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Drużyna trenera Nowaka bardzo dobrze radzi sobie na własnym boisku, gdzie dziesięć razy wygrała i po razie zremisowała i przegrała. Gdańszczanie gorsze wyniki notują na wyjeździe, ponieważ zwyciężyli tylko w czterech konfrontacjach. Trzy razy wracali do Gdańska z remisem i aż sześć razy byli pokonywani na obcych boiskach. Na te porażki złożyły się dwa ostatnie spotkania, w których biało-zieloni musieli przełknąć gorycz porażki po starciach z Lechem Poznań oraz Ruchem Chorzów. W niedzielę jednak lechistów wspierać będzie około trzydziestu sześciu tysięcy kibiców. Byłby to ligowy rekord na gdańskim obiekcie. Fani pragną zobaczyć, czy ich ulubieńcy są gotowi, by włączyć się w walkę o mistrzostwo Polski. - Wynik niedzielnego meczu jest sprawą otwartą. Lechia u siebie jest bardzo mocno, Legia to natomiast marka sama w sobie. Na pewno łatwo skóry nie sprzeda w Gdańsku. Wiadomo, emocje trochę mną targają. Pragnę zobaczyć dobry futbol, spodziewam się fajnego widowiska. Gdańszczanie jeśli myślą o mistrzostwie Polski bądź grę w europejskich pucharach, muszą podnieść się po swoich dwóch ostatnich porażkach i nie ważne z kim się mierzą. Natomiast „Wojskowym” życzę jak najlepiej. Z miłą przyjemnością oglądam jak warszawski zespół radzi sobie pod wodzą Jacka Magiery i również im kibicuję – mówił nam Jóźwiak. 


 

Legia Koszulka meczowa
Autor: Łukasz Pazuła Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~Rrrr
2017-03-19 07:49 IP 82.177.***
Przez chwile myślałem że mi się strony pomyliły.
Ale to chyba autor się pomylił
Liczba komentarzy: 1

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij