Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

20 listopada 2017

CLJ: Trzynaste zwycięstwo z rzędu

2017-03-18 21:17:52
img
Legia Warszawa wygrała na stadionie przy ulicy Obrońców Tobruku 4:1 z Koroną Kielce w ramach dziewiętnastej kolejki Centralnej Ligi Juniorów. Dwa gole dla mistrzów Polski strzelili Michał Góral oraz Kacper Pietrzyk. "Wojskowi" plasują się aktualnie na pierwszym miejscu w tabeli i nad drugim SMS-em Łódź mają trzy punkty przewagi.

Warszawiacy, wraz z pierwszym gwizdkiem arbitra, mocno przycisnęli przeciwników. Po dokładnej centrze w pole karne, futbolówkę głową musnął Michał Góral, ale nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Sporo wiatru w szeregach Legii, robił Konrad Handzlik. Pomocnik dużo widział na murawie i partnerzy nie bali się do niego grać. Po jednym z zagrań Handzlika, w "szesnastkę" wtargnął Grzegorz Aftyka. Kapitan stołecznego klubu spojrzał, przymierzył, lecz piłka minimalnie przeleciała obok dalszego słupka. "Grześ" z biegiem czasu starał się brać ciężar gry na swoje barki, podpowiadał kolegom i kreował sytuacje bramkowe. Aftyka miękko wrzucił futbolówkę z bocznego sektora boiska, Góral ją przyjął i na wślizgu uderzył w kierunku golkipera Korony, który jednak wyszedł z opresji.

 

W 8. minucie goście otrzymali dość kontrowersyjny rzut karny. Zawodnik przyjezdnych podszedł do piłki i pokonał stojącego między słupkami Macieja Bąbla. Legioniści, zaskoczeni takim obrotem spraw, kilkanaście chwil później doprowadzili jednak do wyrównania. Po dośrodkowaniu Bartosza Olszewskiego z rzutu rożnego, piłkę głową do siatki wzorcowo skierował Kacper Pietrzyk. "Wojskowi" byli stroną dominującą, jak zresztą w większości spotkań, posyłali mnóstwo wrzutek w "szesnastkę", po których oponenci musieli wstrzymywać oddech. W pewnym momencie z akcją wyszli żółto-czerwoni. Jeden z graczy niepozornie kropnął z dystansu, a piłka zatrzymała się na poprzeczce. Następnie kluczową interwencją popisał się Mateusz Bondarenko, który przeciął groźne podanie. Gdyby nie "Bondi" kielczanie mieliby sytuację "sam na sam". Z dalszej odległości spróbował też uderzyć Bartosz Zychowicz, lecz rezultat meczu nie uległ zmianie. Tuż przed końcem pierwszej połowy gola do szatni mógł strzelić Aftyka, lecz po dokładnej centrze z prawej strony wychowanek Energetyka Gryfino znacząco się pomylił.

 

Po zmianie stron "Grześ" ścigał się do piłki z obrońcą i wygrał to starcie, ale dobrze z bramki wyszedł golkiper Korony, który zażegnał niebezpieczeństwo. Po godzinie gry gospodarze wyszli na prowadzenie! Piotr Cichocki płasko dośrodkował, praktycznie z linii końcowej, a w polu karnym na futbolówkę czyhał Góral. Rosły snajper błyskawicznie huknął i ulokował piłkę pod poprzeczką. Dziesięć minut później było już 3:1! Po kornerze zagotowało się w "szesnastce" oponentów, co kapitalnie wykorzystał Pietrzyk. Stoper "Wojskowych" zachował zimną krew i nie dał golkiperowi rywali żadnych szans. Co ciekawe, jest to trzecie trafienie "Pietrza" w tym sezonie i zarazem trzecie zanotowane na stadionie przy ulicy Obrońców Tobruku.

 

Legioniści rozkręcali się, byli zaangażowali i chcieli za wszelką cenę wygrać jak najwyżej. Swoją sytuację miał Mateusz Olejarka. "Olej" wpadł w pole karne, zwiódł kilku obrońców, zszedł do środka i uderzył wprost w golkipera żółto-czerwonych. Później kielczanie mogli strzelić gola kontaktowego. Najpierw Zychowicz wespół z Pietrzykiem skutecznie zaasekurowali Bąbla, a po kilkudziesięciu sekundach bramkarz Legii końcami palców wybił piłkę uderzoną po rzucie wolnym. Ostatni akcent należał jednak do Górala. Po wrzutce z rogu "Góri" wyskoczył w powietrze i zdobył czternastą bramkę w tym sezonie.

 

- Szczerze mówiąc, bardzo obawiałem się tego spotkania. Warunki nie były optymalne, trzeba było pokazać charakter, być drużyną i dopasować sposób gry do boiska. Piłka, po kontakcie z murawą, zwalniała, zatrzymywała się na wodzie, aczkolwiek byliśmy dzisiaj jednym organizmem, jeden pracował na drugiego. Kapitalnie wykonywane stałe fragmenty przyniosły nam trzy bramki, co cieszy - powiedział po potyczce z Koroną, trener Piotr Kobierecki.

 

- Dobrze radziliśmy sobie do trzydziestej minuty, natomiast w ostatnim kwadransie pierwszej połowy daliśmy się zepchnąć przeciwnikowi. Rzut karny? Musimy przeanalizować tę sytuację jeszcze raz, aczkolwiek zdarzyło się to po naszej niefrasobliwości, łańcuszku błędów indywidualnych. Mieliśmy kilka dogodnych okazji. Brakowało skuteczności, czyli powtarzało się to, z czym borykaliśmy się w sparingach. Z Koroną zawsze gra się nam trudno, dlatego komplet punktów jest dla nas niezwykle cenny - zakończył opiekun "Wojskowych".

 

CLJ: Legia Warszawa - Korona Kielce 4:1 (1:1)

Pietrzyk (19. min., 69. min.), Góral (58. min., 87. min.) - Poński (8. min. - k.)

 

Legia: Bąbel - Cichocki (71' Wojtysiak), Bondarenko, Pietrzyk, Olszewski (83' Ostrowski) - Olejarka, Zychowicz, Rymek (55' Szwed), Handzlik, Aftyka (90' Napora) - Góral 


 

Nowa kolekcja
Autor: Maciej Ziółkowski Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~kibic ck
2017-03-20 09:51 IP 79.191.***
Pisząc relację meczową z szacunku dla przeciwnika można by podać jakieś nazwiska graczy drużyny z Kielc. Z treści wynika że Korona tylko statystowała a to nie do końca prawda. 3 gole dla Legii to niestety prezent bramkarza Korony. Gdyby Korona wykorzystała swą przewagę pod koniec pierwszej i na początku 2 połowy to wynik mógłby być zupełnie inny. Gratulacje dla Legii macie dobry zespół i duże szanse na wygranie ligi czego Wam życzę.. Myślę, że trener nie pisał tej relacji i przeprowdzi rzetelną analizę meczu ze swoimi zawodnikami.
~XxX
2017-03-19 06:24 IP 155.133***
Olszewski 3 asysty brawo.... to jest lewa obrona
janek224
2017-03-18 21:35
Dobra robota chłopaki!!
Liczba komentarzy: 3

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij