Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

26 maja 2017

Przegląd prasy: Kucharczyk prowadzi do zwycięstwa

2017-03-20 09:35:20
Foto
Poniedziałkowa prasa sportowa wiele miejsca poświęca meczowi Lechii z Legią. Podkreślane jest wejście smoka, jakie zaliczył Michał Kucharczyk. "Kuchy" zdominował tytuły prasowe. Oto kilka z nich: Przegląd Sportowy - Kucharczyk prowadzi do zwycięstwa; Gazeta Wyborcza - Urodzinowy prezent Kuchego; Fakt - Kucharczyk złowił Legię; Super Express - Kuchy uciszył Gdańsk; Polska the Times - Magik z rękawa wyjął Kuchego i Legia wygrała.

Przegląd Sportowy - W 87. minucie, kiedy oba zespoły wydawały się pogodzone z remisem, Mario Maloca w niegroźnej sytuacji wybił piłkę pod nogi Michała Kucharczyka. Legionista spokojnie przyjął futbolówkę, odpowiednio nastawił stopę i z 16 metrów pokonał byłego kolegę z szatni – Dusana Kuciaka. Trzecie z rzędu zwycięstwo zespołu Jacka Magiery i trzecia z kolei porażka drużyny Piotra Nowaka stały się Faktem. 


– Michał zrobił sobie piękny prezent urodzinowy, w poniedziałek kończy 26 lat. Wielkie brawa dla niego, ale muszę pochwalić cały zespół. Każdy zawodnik wniósł do gry to, co powinien – powiedział trener Legii. – Jesteśmy niepocieszeni, bo po stracie gola na 1:1 mieliśmy wiele okazji, by zdobyć nie jedną, a dwie bramki. Nie możemy się czuć zażenowani, że źle graliśmy. Ale zespół walczący o czołowe lokaty w lidze nie powinien tracić tak łatwych goli. Nie jesteśmy jednak w dołku mimo tych trzech przegranch – dodał trener Lechii Piotr Nowak.
 

Gazeta Wyborcza - No i co teraz? Słucham was!” – zdawał się pytać kibiców z Gdańska uśmiechnięty od ucha do ucha Kucharczyk. Była 87. minuta, kiedy pomocnik Legii przechwycił źle wybitą przez Mario Malocę piłkę, przypatrzył się, jak ustawiony jest Dusan Kuciak, i huknął z linii pola karnego. Choć bramkarz Lechii wyciągnął się z całych sił, futbolówki nie dosięgnął. Kilka tysięcy kibiców z Warszawy wpadło w ekstazę, a „Kuchy” utonął w objęciach kolegów. Jacek Magiera zacisnął pięść w geście triumfu. Miał nosa, kiedy w 55. minucie posłał 25-letniego piłkarza w bój. Trzy minuty po wejściu Kucharczyk po raz pierwszy odwdzięczył się swojemu trenerowi za zaufanie. Po akcji Guilherme wpakował piłkę do siatki, a Legia wyrównała i wróciła do gry o trzy punkty. Po kolejnym ciosie, który „Kuchy” zadał Lechii trzy minuty przed końcem, gdańszczanie już się nie podnieśli.


Fakt - To było wejście smoka! Rezerwowy Michał Kucharczyk zdobył po wejściu na boisko dwie bramki, a Legia pokonała w Gdańsku Lechię 2:1. Wygrana mistrza Polski rodziła się w bólach. Obie drużyny grały przeciętnie, a emocje zaczęły się po przerwie. Najpierw bramkę zdobyli gospodarze, ale później show skradł „Kuchy”, który zastąpił słabego Kaspera Hamalainena. Kucharczyk, prywatnie miłośnik wędkowania, „złowił dwie sztuki” i dzięki niemu legioniści przeskoczyli w tabeli Lecha, korzystając z potknięcia poznańskiej drużyny. Do gry ekipy Magiery można mieć jednak sporo zastrzeżeń. Lechiści przez większą część drugiej połowy prowadzili grę i zmarnowali kilka stuprocentowych okazji.


Super Express - Wielki wieczór Michała Kucharczyka. Zazwyczaj krytykowany piłkarz mistrzów Polski zdobył w Gdańsku dwa gole i zapewnił Legii niezwykle ważne zwycięstwo nad niepokonaną od dziewięciu meczów na własnym boisku Lechią. Szlagier, który miał rozgrzać kibiców, w pierwszej połowie był przykry jak wizyta u dentysty. Emocje zaczęły się dopiero po przerwie od samobója Adama Hlouska. Wtedy skończyły się szachy, a oba zespoły poszły na wymianę ciosów. Legia, choć raziła beztroską w obronie, wygrała, bo miała w swoich szeregach Michała Kucharczyka. „Kuchy”, któremu zazwyczaj obrywało się od kibiców, tym razem zagrał jak profesor. Wszedł z ławki, wykorzystał szkolne błędy Mario Malocy, uciszył stadion w Gdańsku i dał Legii trzy punkty. Ironia losu polega na tym, że przy stanie 1:1, gola dla Lechii powinien zdobyć Rafał Wolski, ale trafił w słupek. – Gdyby Rafał strzelił, być może to spotkanie zakończyłoby się happy endem dla nas – podsumował trener ekipy z Wybrzeża Piotr Nowak.

Polska the Times - Po przerwie długo na bramkę nie czekaliśmy. Kolejny raz bolączką Legii okazał się stały fragment gry. W zamieszaniu po rzucie rożnym piłkę do własnej bramki skierował Adam Hlousek. Gospodarze nie cieszyli się jednak prowadzeniem długo. Dwie minuty po wejściu na boisko świetne po- danie Guilherme wykorzystał Michał Kucharczyk. „Kuchy” wrócił na murawę po problemach zdrowotnych i zaliczył prawdziwe wejście smoka. Raz za razem szarpał defensywą rywali i stwarzał większe zagrożenie dla Kuciaka niż jego koledzy razem wzięci. Po drugiej stronie boiska równie niebezpieczni byli bracia Paixao, których kilka razy znakomicie powstrzymał Malarz. W końcówce w słupek uderzył też Wolski. Ostatnie słowo należało jednak do Kucharczyka, który dopadł do wybitej przez obrońcę piłki i bez zastanowienia huknął z kilkunastu metrów. „Kuchy” niemal w pojedynkę dał Legii zwycięstwo i awans na drugie miejsce w tabeli. Do Jagiellonii traci już tylko punkt.


 

Autor: Marcin Szymczyk Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
miko
2017-03-20 16:28
Zwycięstwo cieszy. Nawet w takich okolicznościach. Gorzej tylko, że wszystkie nasze zwycięstwa są w podobnych okolicznościach, tzn. z przebiegu meczu ciężko powiedzieć kto jest bliżej zwycięstwa, a w przypadku tego meczu i meczu z Zagłębiem to zanosiło się bardziej na zwycięstwo naszych rywali.
Gambit
2017-03-20 10:09
"Polska the Times - Magik z rękawa wyją Kuchego i Legia wygrała"
Wyją? Głośno? ;-)
2017-03-20 16:33 IP 5.172.2***
To tak samo jak ubiegłotygodniowy mecz z Wisłą. Nie pamiętam jak dokładnie było, ale PtT wtedy też babola odwaliła coś w stylu: Cierzniak obronił strzał (bodajże) Odjidjy-Ofoe :)
Liczba komentarzy: 3

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij