Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

23 kwietnia 2017

Kasper Hamalainen: Chcę wykorzystać szansę

2017-04-14 21:18:09
img
- Zacząłem rozumieć, że bycie piłkarzem to praca jak każda inna, gdy wyjechałem z Finlandii i przeszedłem do szwedzkiego Djurgardens. Później była kolejna przeprowadzka – do Polski, do Lecha. Wtedy zobaczyłem, jak to działa, negocjacje transferowe, że grasz tam, gdzie ci zaoferują najlepsze warunki, gdzie się dogadasz w sprawach, na których ci zależy, że to po prostu praca - opowiada na łamach "Rzeczpospolitej" pomocnik Legii, Kasper Hamalainen.

Gdy strzelał pan gola Lechowi w czwartej minucie doliczonego czasu gry, a było to pańskie drugie trafienie w ostatnich sekundach przeciwko byłemu klubowi, poczuł pan chociaż odrobinę współczucia dla tych kibiców, którzy niegdyś pana kochali?


- Ten gol to było coś nierealnego... Wszedłem na boisko chwilę wcześniej, wiedziałem, że może będę miał jakąś okazję, może pół okazji. Adam Hlousek ostro ruszył do przodu i pobiegłem za tą akcją, dostałem od niego naprawdę perfekcyjne podanie. To oczywiste, że nie współczułem kibicom Lecha ani piłkarzom. Gram dla Legii, wykonuję swoje zadania najlepiej jak mogę, więc to chyba naturalne, że takie myśli nie przeszły mi przez głowę.


A z czasem, już po meczu, też się nie pojawiły?


- Nie. Tym razem też nikt do mnie nie dzwonił, nie wygrażał, nie mówił, co też najlepszego zrobiłem. Było spokojnie. Zresztą wydaje mi się, że ludzie naprawdę doskonale rozumieją, że to futbol i wykonuję po prostu swoją robotę.


Gole strzelane w doliczonym czasie gry są dla was, zawodników, czymś specjalnym?


- Oczywiście. Nie zdarzają się zbyt często, a zwycięstwa w ostatnich sekundach smakują najlepiej. Zdecydowanie. Dają mnóstwo energii, zastrzyk pewności siebie całemu zespołowi. Do następnego meczu przystąpimy z nową, świeżą energią. Bardzo potrzebowaliśmy takiego wyniku, tego pozytywnego doładowania.

A co z pańską pozycją w drużynie? Nie tak to miało wyglądać, że będzie pan wchodził z ławki.


- Zdecydowanie nie tego oczekiwałem i inaczej to sobie wyobrażałem. To oczywiste. Ale muszę pracować dalej i wykorzystać każdą szansę.


Pierwszy raz w karierze nie jest pan zawodnikiem pierwszego wyboru?


- Tak. W Finlandii, później w Szwecji i w Lechu zawsze wybiegałem w pierwszym składzie. Bycie rezerwowym to dla mnie coś nowego. Te role mocno się różnią. Przygotowanie mentalne jest zupełnie inne dla zawodnika wchodzącego z ławki. Trzeba być cierpliwym, nie załamywać się, tylko mocno pracować, by dostać szansę. Gdy wchodzisz na boisko w trakcie meczu, to oczywiście myślisz o tym, by się pokazać, czegoś dokonać, wywalczyć miejsce w składzie. To nie jest łatwe. A w Legii są naprawdę bardzo dobrzy piłkarze, więc zadanie jest jeszcze trudniejsze.


Zapis całej rozmowy z Kasperem Hamalainenem mozna przeczytać w piątkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".


 

Dodał: Marcin Szymczyk Źródło: Rzeczpospolita   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~Olo
2017-04-15 09:11 IP 81.105.***
Trzymsj sie chłopie. Widać to, że bardzo chcesz być znaczącą postacią tej drużyny. Ja mianowicie ciesze sie, że twoje bramki daly nam 6 punktów. Strzel raz jeszczd Lechowi a bedziesz noszony na rękach. Powodzenia.
~R.
2017-04-15 08:54 IP 89.79.1***
Napiszę tak: wolę piłkarza który stawia sprawę jasno że traktuje piłke nożna jako zawód i daje do zrozumienia brak druzgocacego przywiązania do klubu ale jednocześnie okazuje pełen szacunek, niż kogoś kto na siłę by przekonywał o miłości do naszego Klubu.
eLtruista
2017-04-15 00:17
Just Do It !!!
~LEGIONISTA !!!
2017-04-14 23:27 IP 46.170.***
Strzelić bramkę w ostatniej sekundzie w meczu raz drugi i to byłemu klubowi to aż nie wiarygodne ale to są fakty !!! . A gdyby tak jeszcze raz w rundzie pley off z Lechem , to byłby wyczyn godny księgi Ginessa !!! . Kasper pomyśl może jeszcze raz ? . Pozdrawiam Władek ps; a mówią że nic się dwa razy nie trafia a tu masz zrobił to , sędzia po tym wyczynie kończy mecz . Kasper zaczynasz być nie tylko dżokerem ale i fajterem - brawo, brawo i jeszcze raz brawo i pamiętaj prosimy jeszcze raz właśnie z Lechem !!!
~Damian.b
2017-04-14 22:50 IP 91.214.***
Dać mu grać w ataku i będzie dobrze. Na skrzydło się nie nadaje
~gotm
2017-04-14 22:46 IP 188.146***
Kasper to profesjonalista. Gość mi imponuje. Ma charakter. Chciałbym go wiedzieć częściej na boisku. Daje serce, zaangazowanie i optymizm. Wielu mogłoby się uczyć od niego podejścia. On wie co to oznacza być piłkarzem i ma poukładane pod kopułą. Kasper szacunek. Dzięki, że jestes z nami.
Vipers33
2017-04-14 21:45
Trzymam kciuki za Ciebie Kasper,graj dla Legii najlepiej jak potrafisz a wszyscy będą zadowoleni.
sportowaWarszawa
2017-04-14 21:34
Powodzenia Kasper. Atakuj, strzelaj, podawaj, twoje bramki też są potrzebne drużynie!
2017-04-15 08:02
wcale tak malo ich nie ma, jak na kogos kto prawie nie gra:)
Liczba komentarzy: 9

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij