Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

25 maja 2017

Kilka uwag i spostrzeżeń po meczu z Bruk-Betem

2017-05-16 09:36:08
img
Piłkarze Legii Warszawa w niedzielę pewnie wygrali z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza, zwyciężyli wysoko i w pełni zasłużenie. Formę na mecz z Lechem już przyszykował Kasper Hamalainen, a przełamali niemoc strzelecką Miroslav Radović, Guilherme i Waleri Kazaiszwili. Czas na kilka pomeczowych uwag i spostrzeżeń.

Pewne zwycięstwo – Nie będzie to nic odkrywczego, ale wygrana z Termalicą była najpewniejszą w tym roku i pierwszą przypominającą zwycięstwa z rundy jesiennej, kiedy to Legia niczym walec rozjeżdżała rywali. Duże brawa dla wszystkich, zaczynając od trenera Jacka Magiery. „Magic” pierwszy raz jest w tak stresującej sytuacji, gdzie każdy patrzy mu na ręce, kiedy losy mistrzowskiego tytułu rozstrzygną dwa najbliższe tygodnie. Mimo to nie bał się poczynić zmian w ustawieniu i zagrać bardziej ofensywnie niż w poprzednich spotkaniach przy Łazienkowskiej w tym roku. Brawa dla całego zespołu, bo przecież przy stanie 2:0 mógł oszczędzać siły, grać zachowawczo. A jednak kolejne akcje i bramki sprawiały naszym zawodnikom radość. Legia potrafiła wykorzystać ogromną nieporadność taktyczną rywali, który dziury między poszczególnymi formacjami miał tak wielkie, że można by w nie wstawić autobus. To jednak nie nasz problem, my potrafiliśmy skorzystać z błędów przeciwnika i to bardzo cieszy.


Hamalainen gotowy na Lecha – Kasper Hamalainen nie ma w Legii łatwo. Na jego nominalnej pozycji pierwszeństwo do tej pory miał Vadis Odjidja-Ofoe. W drugiej kolejności był Miroslav Radović. Fin jeśli więc pojawiał się na murawie, to głównie na skrzydle. Jednak z uwagi na kłopoty w ataku „Rado” został przesunięty na „dziewiątkę”, a pauza za kartki Thibaulta Moulina spowodowała, że nieco w tył został wycofany Belg. To stworzyło szansę na grę na „dziesiątce” dla Hamalainena, który chyba pierwszy raz zagrał od początku na swojej ulubionej pozycji, tuż za napastnikiem. I widać było różnicę. „Hama” idealnie wbiegał w pole karne rywali i tam siał popłoch. Świetnie zachował się przy dośrodkowaniu Guilherme zdobywając pierwszą bramkę, ale wręcz kapitalnie zachował się przy drugim trafieniu. Przejął piłkę, pobiegł na bramkę, posłał futbolówkę między nogami obrońcy i obok bezradnego bramkarza. Nie włożył w uderzenie dużej siły, ale popisał się ogromną precyzją i sprytem. W sumie oddał trzy strzały, strzelił dwa gole, miał 81 procent celnych podań. Na trybunach słychać było komentarze, że Kasper już przyszykował formę na mecz z Lechem.


Nagy robi różnicę – Od pierwszych treningów w Legii Dominik Nagy był porównywalny do Ondreja Dudy. Być może Węgier ma trochę gorszą technikę od Słowaka, ale za to lepszy drybling, jest szybszy i bardziej bezczelny. Kiedyś Kuba Kosecki lubił o sobie mówić, że na boisku jest bezczelny, ale Nagy go w tym przebija. Nie ma respektu dla rywala, lubi ośmieszać przeciwnika, a na murawie często robi to, co wydaje się z pozoru najgorszym rozwiązaniem. Rywal pewnie też tak myśli i często się nabiera. Mogło się podobać jak tuż po zabraniu piłki ruszył na pełnym biegu w pole karne, minął bramkarza i posłał futbolówkę do siatki. Coś podobnego zrobił też w pierwszej połowie, ale wtedy Dariusz Trela zdołał wybronić strzał Węgra. Ogólnie widać, że to może być nasza perełka, potencjał i możliwości ma bardzo duże. Biorąc pod uwagę jak grał u nas Nikolić, jak prezentuje się Nagy, to rynek węgierski jest dla nas bardzo atrakcyjny. Warto tam zaglądać.


Każdy chciał strzelić gola – W niedzielę każdy z piłkarzy Legii miał ochotę na gola. Najlepiej było to widać przy rzucie karnym. Najpierw do piłki podchodzić zaczął Miro Radović, ale po chwili miał ją w rękach Dominik Nagy, który już w Szczecinie deklarował chęć do wykonania jedenastki. Po chwili ustawił ją sobie Guilherme, ale w międzyczasie gotowość do strzału zgłosił też Vadis Odjidja-Ofoe. Ostatecznie to Brazylijczyk uderzył i zdobył bramkę. Chciał się w ten sposób przełamać, bo ostatnio nie mógł znaleźć drogi do bramki, choć okazje ku temu były. Swojego pierwszego gola strzelił Waleri Kazaiszwili i wypada jedynie żałować, że zrobił to tak późno, pod koniec sezonu. Wielką ochotę na trafienia miał wspomnianym Odjidja, ale po jego strzałach piłka nie chciała znaleźć drogi do bramki. Pierwszy raz od 12 marca, od meczu z Wisłą Kraków, z trafienia mógł się cieszyć Radović.


Stadion Legii odczarowany - W tym roku Legia miała słaby bilans u siebie – tylko dwa zwycięstwa w siedmiu meczach, raptem sześć goli – średnia 0,86 bramki na spotkanie. Teraz wreszcie legioniści odczarowali ten stadion, a dorobek bramkowy został podwojony. Właśnie tak grającej Legii wszyscy oczekujemy, skutecznej i wyrachowanej. Bo mistrzowie Polski nie włożyli w to spotkanie maksymalnego wysiłku, czasem oddawali piłkę rywalom i dawali im pograć. A kiedy ci popełniali błąd, to bezwzględnie to wykorzystywali. To dobry prognostyk przed zbliżającymi się meczami w Warszawie – a czekają nas jeszcze starcia z Lechem i Lechią.


 

Autor: Marcin Szymczyk, Łukasz Pazuła Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~ad
2017-05-16 14:26 IP 94.254.***
Rado ława. Hama plac. Czy konie mnie słyszą?
~mirol
2017-05-16 13:45 IP 90.149.***
A mnie by się marzyło, żeby Hama wszedł w drugiej połowie i w doliczonym czasie strzelil gola... może nie zwycięskiego, ale tak na 6:0 :D
kostia
2017-05-16 12:31
Kolejnosc w strzelaniu karnych powinna być ustalona na odprawie , mielismy już "wyczyny " Vrdoljaka i starczy .
2017-05-16 12:48
No wlasnie!

Ostatnio strzelal Rado, ale przed strzalem zamyslił sie czy to nie aby Vadis mial strzelac.. i wyszlo jak wyszlo.
alaryk
2017-05-16 12:20
A i-- i jeszcze jedno. Radović moim zdaniem w obecnej chwili PRZEGRYWA rywalizację z Dzidzią i Hamą w kontekście układu ofensywnego. Co nam szkodzi z pyractwem zagrać z Hamasem na 9, Dzidzia na 10 a do walki ze Sraczem Grałka i szczerbatym dać Jodłę z Młynarzem?
alaryk
2017-05-16 12:14
Jestem wielkim fanem Dominika od samego początku i cieszę się że zaczyna robić na placu to, co robi:)
Biorąc pod uwagę fakt, że mam "niezrównoważony" stosunek do Wegrów zawsze muszę uważa z opiniami, zwłaszcza tam, gdzie decydują kwalifikacje zawodowe, a o to chodzi w piłce. Przyznaję, ze ciężko mi o obiektywizm w kontekście węgierskim bo po prostu za bardzo ich lubię. Mam masę fajnych przygód w życiu z udziałem tej nacji plus historyczne uwarunkowania. Ale...
Jeśli my narzekamy, że nie mamy napastnika, to poszukajcie sobie i pooglądajcie gościa z Kispest Honved, niejakiego Martona Eppela.
Lewa noga, prawa - bez różnicy. Gra nieprzeciętnie tyłem do bramki, ze stoperami na plecach - niczym najlepsze wersje Lewego. Obrońcy odpadają od niego niczym dojrzałe gruszki z drzewa w lipcu. I co najważniejsze - je8ie bramy z dyniacza niczym z haubicy. To jest świetny grajcar. Polecam. 26 lat - akuracik:) Gość właśnie gra sezon życia w Honvedzie
2017-05-16 14:01
Na jutubce Eppel prezentuje się zacnie.
Wszechstronny i (raczej?) nie drewniany.
Dodatkowy plus - tani.
Moim zdaniem - absolutnie wart rozważenia.
2017-05-16 16:22
Eppel faktycznie wszechstronny i na pelnym luzie strzela bramki .Brac na letni oboz , warto przetestować grajka
~robihno
2017-05-16 11:17 IP 78.131.***
Za Kope Tibo i wychodzimy mega ofensywnie na lecha. po strzelniu dwóch bramach będzie można zmienić Rado (bo ostatnio najsłabszy na boisko) na Kope i Hamę dać na szpicy.

Tak to powinno wyglądać Trenerze!
Howgh!
~dyniunio.
2017-05-16 10:59 IP 188.146***
Bardzo mnie się to podobało, co i słusznie zauważył autor, że przy stanie 2:0 mogliśmy się już oszczędzać, a mimo wszystko graliśmy do końca z pełnym zaangażowaniem i strzelaliśmy kolejne bramki. Hasło zazrzucone z trybun przed meczem"wy gracie dla Nas" po tym meczu nabrało sensu,bo faktycznie zagrali dla Nas i wnioski kolejne gole choć już nie musieli bo i tak mieliśmy komfort. Piłkarze chcieli też zmazać plamę ze złych poprzednich spotkań u siebie i pokazać nam kibicom ,że im zależy i do końca walczą o mistrzostwo. Oby tak dalej aż do ostatniej 37 kolejki,a feta na Starówce stanie się faktem. Z Legijnym pozdrowieniem. Legia Mistrz!!!!!
miko
2017-05-16 09:51
Radović cały czas dużo poniżej swoich możliwości. Jak gramy jednym napastnikiem to powinien być szybki i mocny. Problem w tym, że takiego nie mamy. Hamalainen najlepszy mecz w Legii. I tu wreszcie na miarę swoich możliwości. Vadis ciągle poza wszelką konkurencją.
Liczba komentarzy: 11

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij