Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

22 lipca 2017

Jak Michał Probierz słowem wojuje i żongluje?

2017-05-19 22:55:00
img
Michał Probierz to człowiek budzący kontrowersje. Żywiołowy, momentami wręcz agresywny, lubiący podgrzewać atmosferę. W Białymstoku kochany, wybrany trenerem dziewięćdziesięciolecia. Dla szkoleniowca Jagiellonii, niedzielne spotkanie będzie dwudziestym piątym w karierze przeciwko "Wojskowym". Być może będzie to również konfrontacja najważniejsza, o mistrzostwo Polski. Bon motami Probierza, będącymi często psychologiczną grą, żyła cała Ekstraklasa. Czy po 35. kolejce rozgrywek usłyszymy kolejne wyjątkowe słowa? Jak wygląda bilans szkoleniowca Jagiellonii przeciwko legionistom? Zapraszamy do lektury.

fot. Piotr Kucza/FotoPyk

 

Michał Probierz uwielbia słowną szermierkę, gry z innymi trenerami, sianie mentalnego zamętu wśród rywali. Na początku marca, szkoleniowiec Jagiellonii mówił na konferencji prasowej po wygranym 4:1 meczu z Koroną Kielce, że... gratuluje dubletu Lechowi Poznań. - Zespół w Poznania jest w świetnej formie i pod taką presją, że nikt nie wyobraża sobie, żeby nie sięgnęli po mistrzostwo i Puchar Polski. My jesteśmy jedynie kopcuszkiem mogącym uszczknąć sobie kawałek ciasta - twierdził. "Kolejorz" prawdopodobnie sezon skończy bez sukcesów, a Probierz... osiągnął swój efekt. Wspomniane słowa komentował też Jacek Magiera, trener mistrzów Polski. - Znamy się od dawna i wiem, co miały na celu te słowa. Michał wierzy we własną drużynę i każdy tak robi. Wiele razy rozmawialiśmy na tematy poważne i te mniej, ale... Michał, nie ze mną te numery - mówił "Magik" pytany o wypowiedzi opiekuna białostoczan. Probierz wypracował swój własny styl rozmów z mediami. Warto prześledzić, jak wyglądała jego narracja przed meczami z Legią. 


 

Obecna maska medialna Probierza tworzyła się z czasem. - Szanuję Dariusza Wdowczyka, podobnie jak ja, jest młodym trenerem, ale osiągnął już takie sukcesy, o jakich mogę tylko pomarzyć. Pierwszy mecz z Legią, jako piłkarz, przegrałem 0:4. Potem nie uległem jednak w ośmiu kolejnych spotkaniach - mówił w październiku 2006 roku, przed swoją pierwszą trenerską konfrontacją z Legią. Widzew prowadzony przez byłego gracza m.in. Ruchu Chorzów i Górnika Zabrze przegrał 0:1 po golu Rogera Guerriro. Warto też pamiętać, że Probierz kończył karierę właśnie w barwach RTS-u, któremu zwłaszcza w pierwszej rundzie, pomógł wywalczyć awans do ekstraklasy. Obecny szkoleniowiec Jagiellonii miał zawiesić buty na kołku po zakończeniu sezonu 2004/2005, ale sytuację pokrzyżowało zerwanie więzadeł krzyżowych w meczu z RKS-em Radomsko. Z tego powodu Probierz skończył z piłką w trakcie wspomnianych rozgrywek - Game over. Jest mi bardzo przykro, ale przecież takie jest życie zawodowego piłkarza. Jacht był rozpędzony, ale teraz poprowadzi go już inna załoga. Mam nadzieję, że koledzy nie zboczą z dobrego kursu - mówił w rozmowie z "gazeta.pl".

 

Probierz prowadził w Widzewie graczy, którzy odnosili potem sukcesy przy Łazienkowskiej. Wystarczy wspomnieć o Jakubie Rzeźniczaku, Jakubie Wawrzyniaku czy Łukaszu Broziu. Z RTS-u do Legii przechodził też Bartłomiej Grzelak. - On jest dorosły. Sam decyduje o swojej karierze, a ja nie mam prawa tego oceniać. Nie ma ludzi niezastąpionych. Bartek odszedł z Widzewa, ale na jego miejsce na pewno ktoś przyjdzie - mówił ze spokojem. Probierz potrzebował dziesięciu meczów z Legią, by warszawiaków pokonać. Pierwszy sukces trener z Bytomia zanotował prowadząc już Jagiellonię, a stało się to w marcu 2009 roku. 


 

Zaczynał się czas Probierza, szkoleniowca młodego, ale coraz bardziej wyrazistego. Dobre wyniki osiagane w Białymstoku sprawiły, że zaczęto go przymierzać nawet do roli trenera Legii. O posadę konkurował z Maciejem Skorżą. - Już mi się trochę śmiać chce, bo od roku jestem medialnym kandydatem w różnych klubach ekstraklasy. Pełnię trochę rolę straszaka. Podobne jest z Legią. I najciekawsze jest to, że gdy pojawiają się informacje, że Probierz ma być trenerem jakiegoś klubu, ta drużyna od razu zaczyna grać lepiej. Dziwne, prawda? Czy marzy mi się praca w Legii? Wygrywanie meczów mi się marzy. Tylko tyle - mówił już w swoim stylu na łamach "Polska the Times" w 2010 roku. - Probierz to mistrz kamuflażu - mówił krótko Skorża pracując już przy Łazienkowskiej. Zanim do tego doszło, głośna była kwestia meczu Legia - Jagiellonia na stadionie przy Konwiktorskiej. Zdecydowano, że spotkanie odbędzie się w tym miejscu, bo cała sytuacja miała miejsce tuż po katastrofie w Smoleńsku, a na Torwarze zgromadzono trumny ze szczątkami ofiar.  - Nie będziemy tam grać. Dlaczego? Po prostu na Polonii grać nie będziemy. Przyjechaliśmy do Warszawy, co nie znaczy, że spotkanie się odbędzie - stanowczo mówił Probierz cytowany przez "Kurier Poranny". Chodziło przede wszystkim o stan murawy, ale spotkanie ostatecznie i tak się odbyło. "Wojskowi" triumfowali wtedy 2:1 po trafieniach Kiełbowicza i Grzelaka.


Probierz po odejściu z Jagiellonii, z którą zdobył Pucharu Polski, trafił na krótko do Łódzkiego Klubu Sportowego. Tam, jego zespól rozegrał tylko sparing z legionistami przegrany 0:2. Potem trafił do Aris-u Saloniki, a po powrocie do Polski, Probierz poprowadził Wisłę, GKS Bełchatów i Lechię. Jednak show, z jakiego do dziś kojarzymy 44-latka, na dobre rozpoczęło się się po powrocie do Białegostoku. Po jednym z meczów, przemówił na konferencji prasowej po niemiecku. Po chwili, sam przetłumaczył, co powiedział. To miał być prztyczek w kierunku zagranicznych trenerów. - Właściciele klubów zatrudniają kogo chcą, nic nie mam do trenerów nie będących Polakami. Śmieszy mnie tylko to nabożne podejście do tego, co zagraniczne. Przyjeżdża jakiś skaut z zagranicy, a u nas podejmuje się go jak wielkiego pana. Loża VIP i te sprawy. Jeżeli trener z zagranicy powie coś banalnego, ale w obcym języku, rozlega się zachwyt. Szanujmy się trochę! Dostaje mi się za mówienie, że polska piłka jest na dnie. Nie brakuje mi odwagi, by to powiedzieć - komentował tę sytuację dla "Przeglądu Sportowego". 


 

Osobny temat, to utarczki słowne Probierza z Henningiem Bergiem. Przed meczem w Białymstoku, w sierpniu 2015 roku, Polak wręczył Norwegowi rozmówki. To miało zachęcić Berga do nauki naszego języka. Szkoleniowiec Legii przyjął to z uśmiechem, choć wcześniej krytykował Probierza za brak gry wypożyczonego do Lechii Aleksandra Jagiełły. Bytomianin nie wystawiał legionisty w trakcie swojej pracy w Gdańsku. - Dziwię się, że ktoś, kto w ogóle nie stawia na młodzież, wypowiada się w ten sposób. Proponuję panu Bergowi zająć się swoją drużyną, a nie Lechią. To, że był dobrym piłkarzem i mówi płynnie po angielsku, nie znaczy, że musi być lepszym trenerem od Polaków. Gdyby pan Berg dokładnie sprawdził, wiedziałby, że w podstawowym składzie mojej drużyny grają nastolatkowie. Zresztą także Jagiełło wszedł na boisko w naszym pierwszym wiosennym meczu przeciwko Pogoni. Przy okazji dziwi mnie, że ten zawodnik, który był przecież w kadrze Legii i szykował się do wiosny na obozach pod okiem Berga, nie przechodził tam badań wydolnościowych - twierdził Probierz. Od tej sytuacji konflikt się rozpoczął. 

 

Potem przyszło apogeum, choć już przed meczem szkoleniowiec Jagiellonii podgrzewał atmosferę. - Czytając dziś wypowiedzi prezesa Leśnodorskiego można wnioskować, że w Legii jest bardzo nerwowo. Widać, że na trenerze Bergu ciąży teraz duża presja. To jego pierwsza tak poważna praca i chyba pierwszy tak poważny kryzys. Wypada życzyć mu powodzenia, żeby udało mu się to opanować. Dla polskich trenerów była by to już raczej sytuacja bez wyjścia, a na pewno bardzo trudna. W podobnej sytuacji raczej nie mieliby już szansy na zażegnanie kryzysu. Moim zdaniem żaden polski trener nie przetrwałby do tego momentu na miejscu trenera Berga - mówił na konferencji prasowej. Ciekawie było jednak dopiero po ostatnim gwizdku arbitra. Legia wygrała po rzucie karnym w doliczonym czasie gry wykonanym przez Orlando Sa. Na murawie doszło do przepychanek, Probierz musiał wyganiać swoich zawodników do szatni. A na spotkaniu z dziennikarzami... - Tak naprawdę powinienem powiedzieć dzień dobry i od razu do widzenia. To by wystarczyło za komentarz. Widziałem już obie sytuacje, dla nas powinien być rzut karny, a ręka w naszym polu karnym była przypadkowa. Nic nie mówiłem po spotkaniu sędziemu, chciałem uspokoić swoich piłkarzy, nie mamy szerokiej kadry, musimy myśleć o następnych meczach. Ten mecz to śmiech przez łzy. Mamy marzenia, chcemy je realizować, a takie rzeczy wypaczają sens piłki. Mówimy o szkoleniu, a tu się dzieją takie rzeczy. W pierwszej chwili pomyślałem o tym by zrezygnować z trenerki, zająć się menedżerką. Co powiedziałem Bartkowi Drągowskiemu po meczu? By spier… do szatni. Ja zaś wrócę do domu i pierd… whisky. Tylko to mi zostało - mówił rozgoryczony. Po tym spotkaniu zniknął też z mediów społecznościowych kasując swoje konto na Twitterze.  - To jest trener (Berg - red.), który nie ma w ogóle etyki. Kilka dni temu atakował pana Pawłowskiego. To jest gość, który nie ma obiektywnego spojrzenia na piłkę. Jeżeli on mówi, że oni w meczu z nami byli lepsi i powinni wygrać 4:0, to zapomniał chyba, że u nas był jeszcze bramkarz, który też jest częścią zespołu. Trochę mu się pomyliły role, bo to, że przyjechał do Polski to nie znaczy, że jesteśmy jakimiś baranami dla niego, żeby on coś ustalał i opowiadał niestworzone historie. Ja szanuję każdego, po meczu mu podziękowałem, ale wypowiedzi jeszcze wtedy jego nie słyszałem. Po tej wypowiedzi to mogę mu powiedzieć, że z budżetem, który ma ponad 100 milionów złotych, to powinien się wstydzić, że wygrywa w taki sposób z takim zespołem jak Jagiellonia. Powinien przynajmniej mieć trochę honoru - dodawał potem Probierz na łamach "białystok.sport.pl".


A wracając do kwestii rozmówek polsko-norweskich... Tak tłumaczył tę sytuację Probierz. - Trener ma jeszcze długi kontrakt, więc w przerwach pomiędzy pracą może też się trochę pouczyć, żeby kiedyś dać jakiś wywiad po polsku. Wręczyłem mu taki prezent, ale to nie było złośliwe, tylko humorystyczne. Berg powiedział ostatnio, że jestem jego wielkim fanem - jestem! - twierdził na łamach "gol24.pl". Wkrótce po tym wydarzeniu, Probierz skomentował medialne fakty z przeszłości. Zaprzeczył wtedy, że kiedykolwiek dostał propozycję z Łazienkowskiej. - Nigdy nie miałem oferty. Wyłącznie medialnie umieszczano mnie w Legii jako trenera. Ale medialnie to byłem też w Lechu. Podobno w Poznaniu widziano mnie na kawie, a tym czasie, ze znajomymi byłem na imprezie w Katowicach. Trener pracuje tam, gdzie go chcą. Mnie na razie w Legii nie chcieli - mówił "Przeglądowi Sportowemu".


Szkoleniowiec Jagiellonii często ocenia też decyzje sędziów, ich decyzje z przeszłości. Przed meczami z Legią, Probierz lubi wspominać o tym, że arbitrzy faworyzują stołeczny klub. Ma to wywierać na nich strach, przed odgwizdywaniem stykowych sytuacji na korzyść "Wojskowych". Przykład? - Na Legii zawsze są karne. Tam się zawsze łatwiej gwiżdże karne dla gospodarzy. Ale nie miejmy pretensji do sędziów. Tak jest na całym świecie na boiskach mocnych klubów. Widziałem kiedyś mema internetowego z ustawieniem Legii u siebie. System 4-3-3 plus 3! - prowokował. Probierz podobnie wypowiedział się również przed najbliższym spotkaniem Jagiellonii z warszawiakami. - Jeśli dojdą kontuzje, zmęczenie, kartki, to nas nie będzie. A taka Legia? Co jej zawodnicy muszą zrobić, żeby dostać kartkę? Taki Odjidja-Ofoe mówi do sędziego „fuck off ”, odpycha go i nie dostaje nic. U nas zdarza się, że jesteśmy upominani za kopnięcie w piłkę. Już rozgrywaliśmy jeden mecz z Legią w Warszawie, który wszyscy pamiętają. Ważne, żeby było sprawiedliwie. Legia jest topowym klubem, a i tak minimalnie się jej pomaga. To jest przykre. Traktujmy wszystkich równo - komentował na łamach "PS".


– Nam się wydaje, że jesteśmy pępkiem świata, że możemy wszystkich zatrzymywać, że my jesteśmy potentatem finansowym jeśli chodzi o polską ligę. Polska liga jest śmieszna, nie bójmy się tego powiedzieć. Jesteśmy bodaj 20. ligą jeżeli chodzi o płacenie i tego nikt nie chce powiedzieć. Mówmy prawdę. Piłkarze wyjeżdżają i będą wyjeżdżać. Jesteśmy słabi, mega słabi i trzeba to przyznać - mówił też przed kamerami "Canal+". Szkoleniowiec Jagiellonii lubi oceniać rozgrywki, ale i swoich rywali. - Legii będę bronił, bo ma taki potencjał, jaki ma. Porażka 1-5 w Madrycie pokazuje, ile dzieli nas od takich zespołów. Real kupił Garetha Bale’a za 94 mln euro, a w polskiej lidze przez 10 lat wszystkie kluby nie wydały takich pieniędzy. Co ja mówię, pewnie nigdy. Chcemy rywalizować z najlepszymi, ale półśrodkami. Tak się nie da. Legia jest dziś w Polsce najsilniejsza, a reszta zespołów działa często na udo - albo się udo, albo się nie udo. Mówimy o profesjonalizmie, o obserwowaniu piłkarzy, ale oglądamy piłkarzy siódmego sortu - najpierw nie chcą ich Niemcy, potem Francuzi, Holendrzy, Belgowie itd. Dopiero my możemy tych zawodników brać - uważał w rozmowie z "Interią" w listopadzie 2016 roku.


Trener Jagiellonii jest barwną postacią Ekstraklasy, z której po sezonie odejdzie. "PS" podaje, że Probierz najprawdopodobniej obejmie jeden z zespołów z ligi tureckiej, choć mówiło się także o propozycjach z Niemiec i Grecji. Na razie bytomianina czeka jednak 25. spotkanie z Legią. Bilans korzystny nie jest. Probierz wygrał z Legię po raz pierwszy, kiedy konfrontował się z nią dziesiąty raz - Jagiellonia ograła wtedy "Wojskowych" 2:1 po trafieniach Tomasza Frankowskiego oraz Dariusza Jareckiego 13 marca 2009 roku. W sumie triumfował nad Legią pięć razy. Zanotował też sześć remisów, a trzynaście razy, lepsi okazywali się gracze ze stolicy. 


Michał Probierz w roli trenera w meczach przeciwko Legii:


1. 27.10.2006, 12. kolejka Ekstraklasy, Widzew Łódź - Legia 0:1 (Roger)
2. 12.05.2007, 27.kolejka Ekstraklasy, Legia - Widzew 2:0 (Grzelak, Vuković)
3. 26.02.2008, 1. mecz 1/4 finału Pucharu Ekstraklasy, Polonia Bytom - Legia 0:2 (Chinyama x2)
4. 04.03.2008, 2. mecz 1/4 finału Pucharu Ekstraklasy, Legia - Polonia B. 2:2 (Trochim, Przybylski (s.) - Robaszek, Podstawek)
5.10.05.2008, 30. kolejka Ekstraklasy, Legia - Polonia B. 3:1 (Chinyama, Smoliński x2 - Zieliński)
6. 24.08.2008, 3. kolejka Ekstraklasy, Legia - Jagiellonia Białystok 2:0 (Radović x2)
7. 10.10.2008, 3. kolejka Pucharu Ekstraklasy, Jagiellonia - Legia 1:1 (Szczot - Grzelak)
8. 29.10.2008, 1/8 finału Pucharu Polski, Legia - Jagiellonia  0:0, 8:7 p.k., awans Legii.
9. 25.11.2008, 6. kolejka Pucharu Ekstraklasy, Legia - Jagiellonia 2:1 (Kiełbowicz, Giza - Pacan)
10. 13.03.2009, 20. kolejka Ekstraklasy, Jagiellonia - Legia 2:1 (Frankowski, Jarecki - Chinyama)
11. 03.10.2009, 9. kolejka Ekstraklasy, Jagiellonia - Legia 2:0 (Grosicki x2)
12. 19.04.2010, 24. kolejka Ekstraklasy, Legia - Jagiellonia 2:1 (Kiełbowicz, Grzelak - Cionek)
13. 06.11.2010, 13. kolejka Ekstraklasy, Legia - Jagiellonia 2:0 (Skerla (s.), Rzeźniczak)
14. 13.05.2011, 27. kolejka Ekstraklasy, Jagiellonia - Legia 0:0
15. 30.03.2012, 24. kolejka Ekstraklasy, Wisła Kraków - Legia 0:0
16. 24.08.2013, 5. kolejka Ekstraklasy, Legia - Lechia Gdańsk 0:1 (Buzała)
17. 08.12.2013, 20. kolejka Ekstraklasy, Lechia - Legia 2:0 (Matsui x2)
18. 15.08.2014, 5. kolejka Ekstraklasy, Jagiellonia - Legia 0:3 (Żyro, Radović, Kucharczyk)
19. 15.02.2015, 20. kolejka Ekstraklasy, Legia - Jagiellonia 1:3 (Pinto - Gajos x2, Tuszyński)
20. 20.05.2015, 33. kolejka Ekstraklasy, Legia - Jagiellonia 1:0 (Sa)
21. 30.08.2015, 7. kolejka Ekstraklasy, Jagiellonia - Legia 1:1 (Gajos - Guilherme)
22. 14.02.2016, 22. kolejka Ekstraklasy, Legia - Jagiellonia 4:0 (Nikolić x2, Kucharczyk, Jodłowiec)
23. 16.07.2016, 1. kolejka Ekstraklasy, Legia - Jagiellonia 1:1 (Aleksandrow - Cernych)
24. 18.11.2016, 16. kolejka Ekstraklasy, Jagiellonia - Legia 1:4 (Romańczuk - Guilherme, Odjidja-Ofoe, Kucharczyk, Prijović)
25. 21.05.2017, 35. kolejka Ekstraklasy, Jagiellonia - Legia ?:?


Bilans: Probierz prowadził swoje drużyny w meczach z Legią 24 razy. 5 razy triumfował, 6 razy zremisował, a 13 razy przegrywał (wliczono odpadnięcie z PP po remisie 0:0). Drużyny Probierza straciły w tym czasie 35 bramek, a 19 razy jego piłkarze pokonywali bramkarzy Legii. W trakcie spotkań padały średnio 2,3 gole.


 

Autor: Piotr Kamieniecki Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~HUSTAWKA
2017-05-21 06:50 IP 37.47.2***
Nie powiem,ze Probierza nie lubie ale czasami jego wypowiedzi irytuja...
Jednak chcialbym zobaczyc tego ,,buca,, kiedys w Legii. Po co ?ano po to czy ten mistrz cietej riposty poradzilby sobie w duzym klubie gdzie nie nazekalby na budzet na brak dobrych pilkarzy. Z Jaga robi wynik ponad stan..w Wisle Lechii juz bylo gorzej. Takze p Michale do Mioduskiego po angaz
2017-05-21 10:45
Litosci... Miales przyklad w Wisle i Lechii. Obserwuj go teraz gdzie on tam idzie. Do Legii go nie mieszaj.
Obywatel
2017-05-21 04:08
Mówcie co chcecie, ale z takiej gównianej Jagielloni to wyciska chyba wszystko, co można...
FN
2017-05-21 01:42
Tyle bajtow na takiego jelopa??? Moze jeszcze jakis pomnik mu postawicie?
Chyba nastepnym razem sam cos skrobne, chociaz kilka propozycji juz jest gotowych ponizej w komentarzach.
Batigol
2017-05-20 21:12
Nie lubię tego typa.
~L.O.
2017-05-20 20:32 IP 94.254.***
Czy to jest strona baby jagi ?
Po co ten artykuł tutaj ?
~seba_BMW
2017-05-20 18:08 IP 65.33.1***
Z miejsca trzeba nażucić ostre tępo, to wtedy ruskim odechce się grać.
~Pl
2017-05-20 14:12 IP 37.47.2***
Magiera przed meczem powinien mu wręczyć tekturowy pucharek za zdobycie "mistrza Polski" po 30kolejkach.Tal tylko humorystycznie :D
2017-05-20 16:06
Magiera całe szczęście nie jest człowiekiem tego pokroju.
2017-05-20 21:19
Za to Magiera jest człowiekiem który niewiele odkrywczych rzeczy mówi, przed meczami w zasadzie nie trzeba robić z nim wywiadu bo to samo mógłby powiedzieć dajmy na to lekrz zespołu.
2017-05-20 22:22
Cyckoman
2017-05-20 21:19 IP 31.182.***
Za to Magiera jest człowiekiem który niewiele odkrywczych rzeczy mówi, przed meczami w zasadzie nie trzeba robić z nim wywiadu bo to samo mógłby powiedzieć dajmy na to lekrz zespołu.


Za to Magiera wygrywa mecze, w tym również te, które wymagają trenerskiego warsztatu i ludzkiej inteligencji. Jak na przykład ten w środę.
Krowa co dużo ryczy mało mleka daje.
2017-05-21 01:45
Mi sie na torsje zbiera jak sobie przypominam ostatni mecz z niedoRuchem. To moze byc ostatni mecz z nimi na kolejne 20 lat. Nie mozna bylo tak go odpuscic.
Z Korona sie wstrzymam o tydzien.
2017-05-21 01:51
Albo w ogole ostatni. Malo to jest utytuowanych i zasluzonych klubow, z ktorymi zagralismy juz ostatni mecz? Stal, Szombierki, Hutnik z Krzakowa, Sokol Miliarder, Groclin, Polonia z Muranowa, Gwardia z Mokotowa, Okecie, Groclin, Olimpia z Obsrania, a moze nawet Widzew, czy LKS, albo dupodajnik z Zabrza. Trzeba im godnie wklepac, zeby pamietali.
1313
2017-05-20 14:00
Krótko bo szkoda na taką mendę społeczną czasu: Frajer bez Honoru.
~!?!
2017-05-20 13:48 IP 95.91.2***
na takiego błazna-przykurcza skaczącego wzdłuż linni najlepszym lekarstwem jest jutro tęgi łomot wsioków spod laski, tak 0:5 do 30 minuty, po przerwie kolejne 5, a po ostatnim gwizdku jakby dalej pajcował to porządny gong w ten wredny ryj zakończyłby te żałosne podskoki. I tu liczę na rezerwowego Kopaczyńskiego, wicekapitana!!!!!!!!!?, który już nie przekroczy piłkarskiego poziomu Wigier Suwałki czy innego Izolatora Boguchwała, a takim strzałem zapewniłby sobie miejsce w historii Legii.
jammm
2017-05-20 13:05
Zastanawiam się po cholerę na stronie Legia. net artykuł trenerze bucu. Co to ma wnieść, co to ma dać, nawet tego nie czytam, bo po co?
2017-05-20 15:34 IP 89.70.6***
Bo to trener najbliższego i największego na dziś rywala? Bo na tym polega dziennikarstwo :)?
~taki kolo
2017-05-20 12:24 IP 31.0.71***
"Jak Michał Probierz słowem wojuje i żongluje?"

W de to mam.

Ciekawsza historia byłaby -" jak Michał Probierz podglądał Legionistów na Malcie za Czerczesowa i czy to było w krzakach, czy na drzewie?"

Oraz

" czy zaczął golić swój łeb tą samą maszynką co Czerczesow".

W końcu mu za coś płacą w tym Białymstoku.
2017-05-21 01:39
:)
LysyZeStartreka
2017-05-20 11:38
A co mówił Probierz po ostatniej gościnności w Białymstoku, bo jakoś nie mogę sobie przypomnieć?

Powtórzyć tamten mecz i zapomnieć o człowieku, niech robi swoją robotę.
~LEGIONISTA !!!
2017-05-20 11:35 IP 46.170.***
Po prostu nadęty bufon !!! . Zawsze pretensje , szydzenie z innych , pajacowanie w czasie meczu przyprawia mnie osobiście o szał .U niego nie znajdziesz pokory a nadymanie się wygląda że zaraz pęknie . Podobnie ma Simeone z Atletico Madryt tylko że ten coś tam umie nie mniej w zachowaniu pajac do potęgi i tym się nie różnią . Pozdrawiam Władek
poloop
2017-05-20 11:25
Probierz to taki mały zakompleksiony pajacyk. Nikt nie może być lepszy od niego bo od razu taki ktoś jest wrogiem.
2017-05-20 11:43
Nie wrogiem a oszustem któremu pomagają wszyscy tylko nie lepsze umiejętności, żałosny mały człowieczek. Rozjedziemy jutro Jage i będzie po krzyku, pijaczyna pojedzie sobie w siną dal i dobrze niech swoje mądrości prawi gdzie indziej, może tam nauczy się fachu i pokory. Chociaż w jednej kwestii zgadzam się z nim, to jest żałosne że Legia mając takich piłkarzy i taki budżet jeszcze nie odjechała wszystkim na bezpieczną odległości i teraz nie siedzi sobie spokojnie i obserwuje jak inni biją się o 2 miejsce.
2017-05-20 14:32
Od dziś jesteś kibicem Legii?
Legia nie odjechała rywalom bo:

Po 1: Na początku sezonu albański nieudacznik rozdawał wszystkim punkty, których dziś brakuje do pewnego mistrzostwa.

Po 2: Graliśmy na dwóch frontach, w LM i LE gdzie były wyjazdy po Europie, reszta ligi wtedy nas oglądała w TV w kapciach

Po 3: Straciliśmy w zimie dwóch snajperów.

Naprawdę jestem pod wrażeniem że Magiera tak wyciągnął zespół na prostą. Nawet na wiosnę już w to zwątpiłem, ale jednak liga jest słaba i mocarze z regionalnych klubikow dali się dogonić :)
JohnoQ
2017-05-20 11:12
Nie lubie go.
Stawia się zawsze w pozycji biedniejszego i słabszego. To nie przystoi treneroei z klasą. Albo trenujesz kogo możesz i nie stększ albo faktycznie zajmij się menadżerką. O tym jak się pomaga lepszym to się zaraz przekonasz w Grecji
Szybciutko zatęsknisz za naszym grajdołkiem.
Co do niedzieli życzę wpie.r.dolu jak ostatnio. Tak na dowidzenia Polsko.
2017-05-20 12:03
o to to:)
kurek
2017-05-20 10:56
W kwestiach szkolenia młodzieży itp ma rację. Tylko, że zgrywa Mourinho, a w pucharach nie osiągnął nic, zaś na krajowym podwórku niewiele. Bo co??? Puchar i superpuchar z Jagą. No ok teraz ma szansę na historyczny wynik z Jagą i choćby poprawienie wyniku z 2015 gdzie był 3. Tylko co poza Białymstokiem... W Wiśle słabizna, w Lechii dobrze do pewnego momentu, w Widzewie dobra jesień, marna wiosna, a potem zwolnienie, choć tu kulisy nie są takie oczywiste. W Bytomiu wyniki niezłe jak na możliwości, w ŁKS-ie w sumie niezłe wyniki. W Grecji nijak. Bełchatowa nie liczę bo szybko się zmył. Tylko dobrze czuł się w Białymstoku.

Tyle że bez wyników w pucharach zawsze będzie niezłym ligowym trenerzyną. I nic poza tym.
japier3dolejcie
2017-05-20 10:44
Jest literówka w tytule, powinno być "pajacuje i spiskuje"
Legia1969
2017-05-20 09:43
Jak dla mnie Probierz jest probierzem pajacowania. Pajac nr 1 nad nim kończy siś skala.
Invictus777
2017-05-20 09:38
Weekend Probierza:
1. Wpi...dol od Legii
2. Opowieści o ułożonym terminarzu, drukowaniu, sędziowaniu pod Legię i ogólnym spisku.
3. Wyprawa do Biedronki po butelkę "Złotej Lochy".

Tak to widzę...
Jakieś inne pomysły?
2017-05-20 09:56
Ale Golden Locha to Ty szanuj :P w czasach studenckich jak nie było ukraińskiego Jacka Blacka trzeba się było ratować Goldenem albo droższym o kilka zł Western Goldem z Lidla :P Do tego cola bo czystej z lodem pić się nie dało, nawet i sok malinowy się przebijał jak się oszczędzało na coli i budziło się o 5 nad ranem żeby napić kranówy :D
Czasem jak Probierza się ogląda i słucha to ma się wrażenie, że on właśnie po takim Goldenie albo Westernie i mu odbija :D
zxcv
2017-05-20 06:32
Jako trener sam w sobie nie jest zły jak na nasze Polskie, podwórkowe warunki. Jednak 0 obycia w europejskich pucharach, bardzo zryty beret (przez co częste odpie#dalanki na ławce trenerskiej i poza nią) więc troszkę pokory musi się nauczyć, żeby być dobrym trenerem na miarę przeciętniaka europejskiego. Do Legii może za 10 lat ;)
Jak pójdzie do Turcji, to tam sobie nie poradzi- turasy go sobie podporządkują, w Polsce przez to że narwaniec po prostu zawodnicy się troszkę go boją i to widać- dyscyplina jest. W Turcji tego nie będzie, brak odpowiedniej charyzmy. Grecja jeszcze ujdzie, ale kraje typu Turcja czy Rosja to nie jego kierunek. Magiera może jeszcze się musi wiele nauczyć, ale ma większy potencjał od błaznowatego Probierza- różni ich to, że Pan Jacek jest pokorny, charyzmatyczny i już ma doświadczenie w pucharach (ba i to nie byle jakie- Liga Mistrzów, walka z Realem o zwycięstwo, wygrana ze Sportingiem i postawienie się i zrobienie show z Borussią). Łączy ich niezła myśl trenerska, dotarcie do zawodników, ale nie działają tak samo. Probierz jest anty-legijny, ale niech mu się wiedzie jak najlepiej- Polska potrzebuje znanych zarówno zawodników, sędziów jak i trenerów/selekcjonerów. Tylko tak da się promować polską piłkę.
BATII
2017-05-20 05:52
Kolejny z polskich trenerów którzy uważają europejskie puchary za pocałunek śmierci. Może zamiast trenerem powinien zostać sprzedawcą whisky, na tym podobno dobrze się zna
~(L)
2017-05-20 02:33 IP 89.229.***
Trener co nie awansował dalej jak 3 runda LE
~ad
2017-05-20 01:15 IP 94.254.***
Panie Probierz, już pan może zacząć walić łyskacza po niedzielę lanie będzie!
eLson
2017-05-20 01:03
Przegrywac tez trzeba umiec.
Ostatnio nie podobal mi sie tekst Bjelicy o Vadisie. Malostkowa zawisc. Zamiast sie skupic na swoich bledach, np. wystawienie znow przepychanej jak dziecko Kownackiej zamiast Robaka (tym lepiej zreszta dla nas), to placze ze Vadis kosmita..
Ciekawe co w niedziele po meczu Probierz wymysli (;
~Redakcjo
2017-05-20 00:40 IP 47.185.***
W pierwszej kolejce bylo 1:1
~
2017-05-20 00:26 IP 178.254***
Tak na pozegnanie z liga pan Probierz powinien dostac lanie of Legii w niedziele. aby juz sie mogl napic whisky.
2017-05-20 05:53 IP 89.77.9***
Dokładnie. I żeby po tym sezonie nie miał nic ciekawego do wpisania w swoim cv.

Tylko Legia!
adrianL
2017-05-20 00:02
Za długi tekst jak na taką postać dlatego nie chce mi się czytać,ale mam nadzieję,że nigdy nie spotkamy tego typa w naszym klubie jako trenera,czy kogokolwiek innego.Takie płacze i lamenty nie pasują do Legii ani do warszawskiego fasonu charakterologicznie.
~Zajmon
2017-05-19 23:40 IP 188.146***
Szacunek dla redakcji za artykuł. A Probierz spierdala do Grecji i taki to trener co kocha klub.
wahwah
2017-05-19 23:36
Serio? Tak długi tekst o tym zawistnym ludziku?

Doceniam wkład autora, ale taki tekst to bardziej na weszło.

Nie wiem po co komu tutaj wybielanie jakiegoś furiata.
2017-05-19 23:47
To samo miałem napisać. Ale mnie uprzedziłeś. Pisać o krótko mówiąc wariacie, to lekka przesada na Naszej stronie.
2017-05-19 23:53 IP 89.77.5***
Dlaczego przesada? Ciekawie właśnie jest poczytać jakiś dłuższy tekst o najbliższych przeciwniku. A jak komuś się nie podoba długość tekstu; to nie trzeba czytac
2017-05-20 00:02
Na pewno nie powinien być to główny artykuł na tej stronie.
~AM (L)
2017-05-19 23:33 IP 37.47.3***
Ciekawe co teraz wymyśli !!!
=========================
Pewne jest, że będzie prowokował bo taka jest jego natura.
Bez względu na wszystko trzeba robić swoje, czyli wykonać kolejny krok do obrony MP - pokonać Jagę !!!

Tylko LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
~mokotów
2017-05-19 23:22 IP 89.65.2***
zwykły przerost ambicji na treścią, tyle o tym panu
sportowaWarszawa
2017-05-19 23:14
"To była przypadkowa ręka" - a to za "przypadkowe" zagrania ręką w polu karnym nie daje się rzutu karnego? Ciekawe :)
2017-05-19 23:18
A w tym meczu to był raczej remis 1-1
23. 16.07.2016, 1. kolejka Ekstraklasy, Legia - Jagiellonia 1:0 (Aleksandrow)
2017-05-19 23:46 IP 94.254.***
Mecz był pod kontrolą dopóki Rzeźnik nie pomylił się okrutnie.
2017-05-20 10:13 IP 37.248.***
Warto zobaczyć zdjęcie. Gość w polu karnym miał rozpostarte ręce jak ptak skrzydła w locie. Przypadku tu nie było
2017-05-20 14:54 IP 188.146***
Nie, nie daje się.
Liczba komentarzy: 54

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij