Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

19 czerwca 2018

Przegląd prasy: Legia nie miała litości

2017-07-13 10:28:11
img
W środowym meczu piłkarze Legii pewnie pokonali 3:0 IFK Mariehamn w spotkaniu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Media są zgodne, że mistrzowie Polski w odpowiednim stylu wykonali zadanie na Wyspach Alandzkich. Zapraszamy na przegląd prasy.

"Przegląd Sportowy" - Awans to formalność

 

Wszystko było jasne do przerwy, kiedy po golach Brazylijczyka Guilherme z rzutu karnego, Węgra Dominika Nagy’a i Fina Kaspera Hämäläinena zespół Jacka Magiery prowadził różnicą trzech goli. Tyle mniej więcej klas dzieliło oba zespoły. W Finlandii Broź dostał kolejną szansę i, nie minął kwadrans, a już mógł mieć aż trzy asysty. Najpierw wypracował karnego, potem jego podań nie wykorzystali Guilherme i Hämäläinen. Znowu pokazał, że trener może na niego liczyć i pewnie właścicielom trudno będzie się z nim rozstać – wczoraj był jedną z jaśniejszych postaci na boisku. W drugiej połowie trener Magiera miał okazję sprawdzić zawodników, którzy później mogą mieć niewiele okazji do gry – ledwo minęła godzina, a szkoleniowiec już wpuścił na boisko wszystkich rezerwowych, których mógł. Zrobili niezłe wrażenie. Dla mistrzów Polski mecz II rundy okazał się sparingiem z drużyną na przyzwoitym, patrząc na polskie realia, I-ligowym poziomie.

 

"Gazeta Wyborcza" - Legii pocztówka z Finlandii


Po środowym wieczorze trudno się spodziewać, że przeciwnik mógłby zagrozić Legii w rewanżu. IFK Mariehamn, choć mistrz kraju, to klub prowincjonalny. Uważany - przy zachowaniu proporcji - za fiński odpowiednik angielskiego Leicesteru, czyli drużynę, która tytuł zdobyła wbrew logice. I taką, dla której występy w europejskich pucharach to pełna egzotyka, a Legia - najsłynniejszy rywal, który dotarł na alandzką prowincję. Kiedy z boiska za czerwoną kartkę wyleciał Anthony Dafaa, Legia na struchlałego rywala już się nie rzuciła, tylko spokojnie wyczekiwała ostatniego gwizdka.

 

"Rzeczpospolita" - Pierwszy krok Legii do Ligi Mistrzów


W 61. minucie sytuacja gospodarzy stała się bardzo trudna, bo drugą i w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Kenijczyk Anthony Dafaa. Wydawało się, że prowadząc 3:0, kolejne gole dla Legii będą kwestią czasu. Mimo zdecydowanej przewagi goście nie zdobyli kolejnych bramek. Nie ustrzegli się przy tym błędów w obronie, czego nie potrafili wykorzystać rywale. Jednak bardziej klasowy zespół w kolejnej rundzie kwalifikacji, może być bardziej skuteczny.

 

"Polska The Times" - Fińska rozgrzewka Legii

 

Mecz z IFK Mariehamn to miał być spacerek. I był. Było bardzo kameralnie, kibice Legii - jak w wielu miejscach w Europie - czuli się jak u siebie na Łazienkowskiej. Udzieliło się to także ludziom Jacka Magiery. W 7. minucie w polu karnym ostro faulowany był Łukasz Broź, a karnego na gola zamienił Guilherme. Siedem minut później Legioniści mogli podwyższyć wynik, znów mógł trafić "Gui", ale jego strzał został zablokowany. Na wszystko z drugiej strony boiska spoglądał znudzony Arkadiusz Malarz - bez żadnej interwencji stał tak przez pierwsze 20 minut. W drugiej połowie emocji było niewiele. ożna stawiać duże pieniądze, że bardziej wymagająca będzie inauguracja ligi z Górnikiem w Zabrzu. 


 

sklep
Autor: Piotr Kamieniecki Źródło: Legia.Net, Przegląd Sportowy, Gazeta Wyborcza, Polska The Times   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Marc12345
2017-07-13 13:02
Wygrana się liczy, Fajerwerków na razie nie było, Jak by legia nie miała litości to powinno być w drugiej połowie kolejne 3 i wówczas można pisać ze nie miała litości.
~Req
2017-07-13 12:51 IP 94.254.***
Najlepsze jest to, ze tamci są w sezonie w gazie. My jeszcze nawet w rytm meczowy nie weszliśmy :) ważne żeby w rewanżu również wygrać i zebrać punkty do rankingu.
dubLin
2017-07-13 12:39
Bez przesady z zachwytami.
Legia zagrała przyzwoicie, a w drugiej połowie wyraźnie chciała jedynie kontrolować sytuację i dowieźć dobry wynik do końca.
Cel uświęca środki.
Teraz czas na Kurnik i 3 punkty to abslutny obowiązek!
Radek
2017-07-13 11:47
Dziennikarze lubią przesadzać i naginać rzeczywistość. Litości nie mielibyśmy, gdybyśmy wygrali tam 5 czy 6 do 0. My zagraliśmy mecz na 3 z plusem w skali do 5. Kilku zawodników na plus, kilku póki co na minus. Ewidentnie brakuje nam jeszcze formy w zespole i u poszczególnych zawodników.

Dlatego nie przesadzałbym z tymi tytułami na miejscu pismaków.
2017-07-13 16:43
Naginanie rzeczywistości to już nie jest dziennikarstwo, a bajkopisarstwo. Dlatego nazywają się pismakami od robienia z informacji szamba, które nie ma nic wpólnego z dziennikarstwem.
Liczba komentarzy: 5

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij