Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

24 listopada 2017

Przegląd prasy: Viva Espana

2017-07-17 12:15:37
img
Poniedziałkowa prasa sportowa bardzo krytycznie ocenia postawę piłkarzy Legii w spotkaniu z Górnikiem w Zabrzu. Podkreślana jest słaba postawa całego zespołu oraz kapitalny start beniaminka oraz efektowna gra Hiszpanów. Oto kilka wybranych tytułów prasowych: Przegląd Sportowy - Sensacja w Zabrzu, Górnik bije Legię; Opętani przez futbol; Fakt - Hiszpanie rozbili Legię; Gazeta Wyborcza - Beznadziejny mecz Legii w Zabrzu; Super Express - Górnik skopał mistrza; Polska the Times - Ekstraklapa Legii; Sport - Klasyka Górnika, Viva Espana.

Przegląd Sportowy - W sobotni wieczór na mecz z Legią przyszło 22 tysiące kibiców. Mistrzowie Polski są zespołem, który na wyjazdach przyciąga najwięcej widzów, ale tym razem zapewne stadion zapełniłby się i bez takiego przeciwnika, nawet gdyby na inaugurację przyjechała ekipa z Niecieczy albo Nowego Sącza, bo ludzie przyszliby po prostu na swój Górnik. Zabrzanie bili rekordy frekwencji, kiedy przez cały poprzedni sezon grali w pierwszej lidze i można być pewnym, że również szczebel wyżej znajdą się w czołówce.


Obecne pokolenie kibiców tworzących większość na trybunach nie ma prawa pamiętać sukcesów Górnika, opowieści o wielkich zwycięstwach znają z przekazów ojców i dziadków, ale wierzą, że i im będzie kiedyś dane posmakować sukcesu. Na razie delektują się wygraną z Legią. W szatni najmocniej zdziwił się bramkarz Loska, gdy zobaczył statystyki i liczbę pokonanych przez siebie kilometrów. Pokazywały 7,5. – Kiedy ja zdążyłem tyle przebiec? – pytał, ale zaraz rozjaśnił mu się umysł. – Aaa, dużo biegałem po naszych golach, mogło wyjść tak z półtora kilometra, więc wszystko się zgadza.


Fakt - Beniaminek piłkarskiej ekstraklasy sprawił ogromną niespodziankę, pokonując mistrzów Polski 3:1. W meczu Górnika z Legią wszystkie trzy gole strzelili Hiszpanie. Trener zabrzan postawił na debiutantów. W wyjściowym składzie tylko czterech graczy – Michał Koj, Mateusz Wieteska, Rafał Kurzawa i Damian Kądzior – miało za sobą występy w ekstraklasie. Nowicjuszami w ekstraklasie są także Hiszpanie, stoper Dani Suarez i napastnik Igor Angulo. Ale to właśnie oni byli głównymi bohaterami hitowego meczu. Gdy Angulo zdobył drugą bramkę – i Górnik prowadził 3:0 – fani byli w euforii. Po meczu piłkarze zatańczyli na środku boiska, a kibice bardzo długo nie opuszczali stadionu.


Super Express - Piłkarze Górnika zaskoczyli legionistów, nie przestraszyli się rywali.
Cieszyli się grą i odważnie atakowali. Wygrali zasłużenie. Jedynym pocieszeniem dla szkoleniowca i kibiców zespołu z Łazienkowskiej może być gol debiutanta Armando Sadiku. – Tylko raz z nami trenował, ale widać, że piłka go szuka. Potrafi grać agresywnie i wykorzystywać sytuacje – scharakteryzował Albańczyka Magiera. Bohaterem był Igor Angulo - strzelił dwa gole po kapitalnych kontrach. Przy drugiej bramce, ciesząc się z trafienia, Angulo przypadkowo uderzył kolanem w skroń Malarza. Bramkarz Legii na kilka chwil stracił przytomność, a potem został przewieziony do szpitala. Na szczęście w trakcie badań czuł się już lepiej.

Gazeta Wyborcza - Legia Warszawa przegrała 1:3 z Górnikiem Zabrze w pierwszej kolejce ekstraklasy. Gole dla gospodarzy strzelili Daniel Suarez oraz Igor Angulo (dwie). Honorowe trafienie dla mistrzów Polski zaliczył, debiutujący w lidze, Armando Sadiku. Legia nie ma czasu na rozpamiętywanie porażki. Już w środę zespół Magiery zagra z IFK Mariehamn w rewanżowym spotkaniu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. W sobotę, mistrzowie Polski zmierzą się u siebie z Koroną Kielce w ekstraklasie. Górnik w niedzielę zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok.


Polska the Times - Nic dwa razy się nie zdarza? Niekoniecznie. Podobnie jak w poprzednim sezonie, od falstartu zaczęła Legia. Wówczas Wojskowi zremisowali z Jagiellonią 1:1, tym razem nie zdobyli nawet punktu. A ich wyjazd teoretycznie nie należał do najtrudniejszych, bo grali w Zabrzu z beniaminkiem, Górnikiem. Patrząc na grę obu zespołów można było jednak odnieść wrażenie, że przed meczem ktoś zamienił im koszulki. Świetnie zorganizowana drużyna w białych trykotach bezlitośnie wykorzystała błędy rywali w ciemnych. Nie zabrakło też efektownych zagrań Łukasza Wolsztyńskiego – m.in. asysty przy golu na 2:0. Swoją drogą, za Igorem Angulo w tempie najedzonego leniwca wracał wtedy Artur Jędrzejczyk, któremu wyraźnie nie posłużyła opaska kapitana. Słabiutko zagrali też Kasper Hamalainen i Mateusz Szwoch. Jednoznacznie ambicją i umiejętności na tle kolegów wyróżniał się tylko Dominik Nagy. Legia już na starcie straciła trzy punkty do lidera. Jej głównym rywalem w wyścigu o tytuł ma być Lech, który zremisował z Sandecją 0:0.


Sport - To był powrót do ekstraklasy w wielkim stylu. Górnik wygrał 3:1 z Legią, prezentując wielką determinację i jeszcze większe serce do gry. - Dziękujemy za lekcję Górnikowi!  - przyznał bez ogródek Jacek Magiera, szkoleniowiec mistrza Polski. Zabrzanie demonstrowali bardzo dojrzały futbol, ale nie byłoby tego zwycięstwa, gdyby nie Hiszpanie. Dani Suarez i Igor Angulo strzelili wszystkie gole, będąc wzorem dla młodszych kolegów. Do tego trzeba dołożyć udane debiuty Damiana Kądziora i Mateusza Wieteski, którzy niemal w ostatniej chwili trafili do Zabrza. - Na pewno był to dla mnie specjalny mecz. Grałem przeciwko znajomym, ale po gwizd
ku sędziego, liczyła się tylko wygrana Górnika i realizacja zadań w stu procentach. Trzy punkty zostają w Zabrzu i cieszymy się z tego powodu – mówił po spotkaniu Mateusz Wieteska, który nie mógł się w Legii przebić do składu, więc postawił na utytułowanego beniaminka. Po trafieniu Angulo na 2:0 z trybun popłynęła doskonale znana w Zabrzu przyśpiewka: „Gdzie jest ta Legia, Szpakowski, gdzie jest ta Legia!”


 

Limitowana koszulka
Autor: Marcin Szymczyk Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~Pytajacy
2017-07-17 12:39 IP 79.186.***
A gdzie chociaz wzmianka o chamskim zachowaniu kopacza z zabrza i beznadziejnym sedziowaniu musiala drukarza? Pewnie takich rzeczy sie nie wspomina pismaki zalosne,prawda?
~Georgio_EPWA
2017-07-17 12:33 IP 79.184.***
Dajcie tytuł szmatławca Dziennik Zachodni
Liczba komentarzy: 2

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij