Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

19 listopada 2017

Stanko Svitlica: Brak gotowych do gry piłkarzy kłopotem Legii

2017-09-13 09:12:00
img
- Trener nie dostał piłkarzy, którzy byli gotowi na walkę od początku sezonu. Zawodnicy przychodzili z czasem, ale każdy z nich nie był gotowy, by wnieść jakość od pierwszego spotkania. Sam wiem, że zawodnikowi nie jest łatwo od razu wejść do gry, kiedy sezon już trwa. Jacek Magiera jest w trudnym momencie, ale nie zasługuje na wszystkie gromy, jakie na niego spadły. Nie zapominajmy, że to dzięki niemu Odjidja-Ofoe zaczął grać świetnie. Właścicielski tandem w postaci Leśnodorskiego i Mioduskiego radził sobie dobrze, w tych czasach do Legii trafiali dobrzy gracze. Teraz jest okres zmian. Pytanie, kiedy prezes Mioduski naprawi swój pion sportowy. Sprzedawanie świetnych piłkarzy za drobne kwoty jest czymś dziwnym - mówi w rozmowie z Legia.Net były piłkarz Legii oraz król strzelców ekstraklasy w sezonie 02/03, Stanko Svitlica. Serb porusza obecną sytuację mistrzów Polski oraz zdradza, który zawodnik wyceniany 30 milionów euro mógł występować przy Łazienkowskiej.

Śledzi pan regularnie mecze Legii?


- Nie oglądam meczów Legii na żywo, ale to wiadome, bo mieszkam w Belgradzie. Zapewniam jednak, że regularnie śledzę informacje na temat stołecznego klubu. Żyjemy w nowoczesnym świecie, internet mocno pomaga. Wchodzę choćby na Legia.Net i wszystko widzę.


Jak ocenia pan ostatnie tygodnie mistrzów Polski.


- Legia przeżywa trudny czas. Ale nie jest tak, że gorsze chwile zaczęły się przed momentem. Trzeba patrzeć szerzej. Poważnym zarzutem może być fakt, że zimą odeszli Nikolić i Prijović. Problemem jest sytuacja, w której opuścili klub w tym samym okienku transferowym. To niedopuszczalne. Napastnik taki jak „Niko” zdarza się bardzo rzadko. To atakujący gwarantujący gole praktycznie co mecz. Takiego zawodnika trzeba było zatrzymać tu do końca kariery, wręcz za każdą cenę. To od oddania Nikolicia i Prijovicia zaczęły się kłopoty Legii.


A następcy - Tomas Necid i Daniel Chima Chukwu - zawiedli. Pozyskany latem Armando Sadiku nadal jest pewnym znakiem zapytania.


-
Legia wiosną nie miała napastnika, a taki klub nie może pozwolić sobie na coś takiego. Kibice Legii kochają ofensywną grę i piłkę trzepoczącą w siatce rywali. Sam pan wie, jak kochani byli atakujący regularnie zdobywający bramki.


Nikolić, Svitlica, Saganowski czy...


- ... czy Włodarczyk. Od czasów moich, „Sagana” albo „Włodara” minęło kilka lat. Legia przez długi czas miała sporo kłopotów z obsadą ataku. Znalezienie Nikolicia rozwiązało wiele kłopotów. Został najlepszym strzelcem ligi, trafiał na zawołanie. Jestem pewny, że z nim, Odjidją-Ofoe i zdrowym Radoviciem, Legia ponownie grałaby teraz w Lidze Mistrzów. Do dziś nie wierzę, że ktoś sprzedał Nikolicia i Prijovicia w jednym czasie. Potem, jeszcze przed końcem sezonu, dało się wyczuć, że Odjidja-Ofoe myśli o transferze. Już wtedy trzeba było poszukać jego następcy. „Rado” miał problemy zdrowotne, to też trzeba było uwzględnić. Mówimy przecież o najlepszym piłkarzu Ekstraklasy ostatnich dziesięciu lat! Trochę się dziwię, że kwestii jego zdrowia nie załatwiono w trochę inny sposób. Może gdyby od razu mógł przejść operację, miałby miesiąc przerwy i już byłby na boisku. A teraz? W tej rundzie już go nie zobaczymy, a to wielkie osłabienie Legii. Serb to kapitalny zawodnik, ale też lider wiele znaczący w szatni.


Tu widzimy kolejny problem Legii: brak liderów.


- Radović jest liderem w szatni i na boisku. Kiedy jest na placu gry, wszyscy zawodnicy czują się pewniej. Dodatkowo ten stan poszerzał Nikolić, bo jego koledzy wiedzieli, że zapewni Legii gola albo dwa
. Powtarzam się, ale oddanie w tak krótkim czasie Prijovicia, Nikolicia, a latem Odjidji-Ofoe, było strasznym błędem. Szkoda, że rozpadł się dobry tandem, bo takowy tworzyli przez jakiś czas Bogusław Leśnodorski i Dariusz Mioduski. Obaj mieli swoją działkę. Pierwszy zajmował się kwestiami sportowymi, drugiego można było utożsamiać z finansowymi. Osiągnięcia, mistrzostwa Polski, gra w Europie - to mówi samo za siebie.


Mioduski zapewne zarządza klubem najlepiej, jak potrafi. Ma jednak jedne problem, zabrakło mu człowieka od spraw sportowych. Szkoda, że rozeszli się w swoje strony. Legia nie sprowadziła latem zawodników, którzy szybko wkomponowali się w zespół i robią różnicę. Obecnemu właścicielowi brakuje ludzi, którzy znaleźliby i zakontraktowali odpowiednich piłkarzy.


Mam teorię, że Legia niepotrzebnie szuka czasami nowych zawodników, zamiast podpisać nową umowę, co prawda wyższą, ale z graczem sprawdzonym w bojach i gwarantującym jakość. Tak było po części z Nikoliciem, Prijoviciem, a teraz podobna sytuacja kreuje się z Guilherme.


- Mieliśmy sytuację z Odjidją-Ofoe. Widziałem jedno rozwiązanie, niestety: albo grasz, podpisujesz nowy kontrakt, albo siadasz na trybunach i oglądasz kolegów. Jak można puścić takiego zawodnika za 2-2,5 miliona!? Taki klub nie może korzystać z drobnych ofert, natomiast musi cenić swoich ludzi. Szczególnie, że może ich cenić. Nie jest łatwo pozyskać takiego zawodnika więc nie można go zbyt łatwo sprzedać. Kwoty za Prijovicia i Nikolicia również nie były okazałe. A rachunek jest prosty: awansujesz do fazy grupowej Ligi Mistrzów, dostajesz 15 milionów euro.


Powiem szczerze, że Jackowi Magierze należy się wielki szacunek. Wierzę, że obecny sezon warszawiacy również skończą na pierwszym miejscu. Nie może być inaczej, kiedy kibicujesz i kochasz ten klub. Jacek dokonał czegoś wielkiego. Przecież to trener, który wygrał ligę nie mając napastnika! To sytuacja, która rzadko się zdarza na świecie.


Jak widzi pan Magierę? Są obecnie dwie „szkoły”. Pierwsza apeluje o natychmiastowe zwolnienie szkoleniowca, a druga proponuje dać czas na pracę i zażegnanie kłopotów.


- Dałbym mu więcej czasu. Został bez dwóch napastników i zdobył mistrzostwo Polski. Wykonał kapitalną pracę. Legia nie zaczęła dobrze sezonu, odpadła z europejskich pucharów, ale spójrzmy na to, jacy piłkarze zostali pozyskani przez stołeczny klub. Sadiku? Zobaczymy. Może to dobry gracz, ale pozostaje jeszcze pytanie czy stać go na grę w Legii. Nikolić i Prijović szybko się dostosowali. Proponowałem Legii latem Richmonda Boakye z Crvenej Zvezdy Belgrad, ale zdecydowano się na Albańczyka.


Jacek Magiera zasłużył na szansę. Trener nie dostał piłkarzy, którzy byli gotowi na walkę od początku sezonu. Zawodnicy przychodzili z czasem, ale każdy z nich nie był gotowy, by wnieść jakość od pierwszego spotkania. Chcę przy tym dodać, że sam wiem, że zawodnikowi nie jest łatwo od razu wejść do gry, kiedy sezon już trwa. Jacek jest w trudnym momencie, ale nie zasługuje na wszystkie gromy. Nie zapominajmy, że to dzięki niemu Odjidja-Ofoe zaczął grać świetnie. Mówiłem o właścicielskim tandemie i w tych czasach do Legii trafiali dobrzy gracze. Teraz jest okres zmian. Pytanie, kiedy prezes Mioduski naprawi swój pion sportowy. Sprzedawanie świetnych piłkarzy za drobne jest czymś dziwnym.


Jaka jest recepta na lepszą Legię w krótkim czasie?


- To trudne pytanie, ale wydaje się, że... trzeba poczekać. Kiedy piłkarze się poznają, będzie łatwiej. Trafiając na Łazienkowską, Wojtek Kowalczyk stwierdził, że nie wie, kto mnie tu przywiózł. Ale wiedziałem, że minie chwila i będzie inaczej. Potem sam przyznawał, że nie miał racji. Trzeba liczyć, że teraz z nowymi graczami będzie podobnie. Wiadomo, że pewnym problemem pozostaje niepewność, co do możności robienia różnicy przez piłkarzy pozyskanych latem. Miejmy nadzieję, że tak, że taki Sadku zacznie strzelać gola za golem. Legia ma przy tym dobrego trenera, który ma przed sobą perspektywy. Już teraz to jeden z najlepszych szkoleniowców w Polsce. Wierzę, że wszystko się ułoży.


Jako menedżer działający na Bałkanach, może pan stwierdzić, że na tym rynku jest wielu zawodników pasujących do Legii?


- Tak. Mówiłem już o Boakye, który w tym sezonie ma na koncie dziewięć bramek. W poprzednim, tylko w rundzie wiosennej, strzelił dla Crvenej Zvezdy piętnaście goli. Nie chcę mówić, że jest lepszy lub słabszy od Sadiku. Wiem, że potrafi trafiać do siatki: jest szybki, ma instynkt. Stąd moje przekonanie, że świetnie odnalazłby się przy Łazienkowskiej. Decyzja była jednak inna.


Jakie kandydatury składał pan jeszcze Legii?


- Napoli zapłaciło latem 30 milionów euro za Nikolę Maksimovicia. Nie tak dawno temu, mógł grać w Legii, ale nie było woli jego zatrudnienia w Warszawie. Do wzięcia w pewnym okresie był również Filip Kostić, który rok temu zmienił Stuttgart na HSV za 15 milionów. Jeszcze wcześniej zaproponowałem lewego obrońcę Ivana Obradovicia występującego obecnie w Anderlechcie. Ktoś powie, że wcześniej uczestniczyłem w transferze Srdji Kneżevicia. Ale zawsze będę uważał, że to dobry piłkarz, który po prostu nie odnalazł się przy Łazienkowskiej. Tak bywa. To jednak tylko jeden zawodnik, a ilu graczy trafiło do klubu i szybko znikali, bo nie radzili sobie w Legii? Można odpowiedzieć sobie samemu. Legia mogła jednak mieć takiego Maksimovicia, ale nie wiem co zrobić, by taka kandydatura była wzięta na poważnie. Mogłem też pracować w stołecznym klubie, ale po wstępnych rozmowach, nikt się potem nie odezwał.


Praca w Warszawie byłaby interesująca?


- Oczywiście, bo traktuję Legię jak swój klub. Jestem otwarty. Jestem legionistą i szczerze mówiąc jeśli ktoś chciałby to kwestionować, to musiałby zagrać dla tego klubu tyle, ile Stanko Svitlica. Kocham ten klub, bo spędziłem w nim piękny czas. Wszyscy kibice Legii, w tym ja, chcą żeby nasza drużyna wygrywała wszystkie mecze i była najlepsza w Polsce. Wierzę, że tak też będzie również w tym sezonie. Każdy fan oczekuje od zawodników, że ci dadzą z siebie wszystko w każdym spotkaniu i wtedy nie będzie problemów. Nawet przegrana będzie wtedy szybko przebaczona. Chcę, by Legia ponownie mogła obronić mistrzostwo kraju.


 

Legia - Górnik
Autor: Piotr Kamieniecki Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
alaryk
2017-09-13 22:53
Siema Stanko:)
fajnie Cię widziec w dobrym stanku:):):)
3m się chłopie:)
Dlugas83
2017-09-13 17:44
Stanko Svitlica...
Kocha Cie cała stolica!
Luke85
2017-09-13 12:58
Jakoś ma się sentyment do "Świetlicy" :) dobrze mówi. Legia nie ma graczy wartościowych, wyrwy po VOO nie zastąpi znajomy Del Piero...
LeveL
2017-09-13 12:04
BRAWO Stanko

Świetna wypowiedź

ale niektórzy za mówienia głośno takiej herezji dla nich
moga cie zjechać i wziąć za spiskowca przekupionego przez Leśnodorskiego
~jkl
2017-09-13 10:11 IP 83.143.***
WYWALILI MAGIERE i ZEWLAKOWA!!!

Ufff... jeszcze "tylko" klub 30+ w druzynie i mozemy cos zaczac budowac.
LegiaBydgoszcz
2017-09-13 10:11
Magiera i Żewłakow zwolnieni!!!!
2017-09-13 10:13 IP 62.87.1***
Łuczywek i Krzepota także.
macmon
2017-09-13 10:07
Stanko dobrze prawi,
ale są tu kibice sukcesu, którzy wiedzą wszystko najlepiej, szczególnie to, że należy wszystkich wypierrrrdolić i zatrudnić nowych,
a jak to nie pomoże, to... wszytkich won i zatrudnić nowych,...
a jak się nie poprwi, to wszystkich pogonić i zatrudnić nowych,...
a jak nadal będzie źle, to wszystkich wyeeebać i zatrudnić nowych...
itd, itp...
~ddd
2017-09-13 10:07 IP 194.165***
Oczom nie wierze. https:// ghanasoccernet.com/on-loan-striker-sadam-sulley-makes-slovakian-liga-team-o f-the-week
Sulley w 11 kolejki ligi słowackiej.
2017-09-13 11:42
Wczoraj już o tym napisałem. Eksperci ze Słowacji byli podobno nim zachwyceni
~oLo
2017-09-13 10:05 IP 105.101***
Nieprawda.To wina Magiery i tego od pływaków
Smajli
2017-09-13 09:54
Skończmy już z tym porównywaniem do Ajaxu. Holendrzy mają konkretną markę na rynku i potrafią wydawać luzem na piłkarza 10 mln euro. Z czym do ludzi? Nie ma drugiego takiego zespołu w Europie, który po sezonie w Lidze Mistrzów popełnia takie błędy w budowaniu drużyny....Mioduski może sobie być kimś tam w UEFA, ale jeśli chodzi o znajomość piłki nożnej jest Dyzmą...
TLW81TLW
2017-09-13 09:49
"Śledzi pan regularnie mecze Legii?

- Nie oglądam meczów Legii na żywo, ale to wiadome, bo mieszkam w Belgradzie. Zapewniam jednak, że regularnie śledzę informacje na temat stołecznego klubu. Żyjemy w nowoczesnym świecie, internet mocno pomaga. Wchodzę choćby na Legia.Net i wszystko widzę."

Szkoda Stanko, że nie oglądasz, że nie masz możliwości.
Nie to że gra jest taka dobra, nic z tych rzeczy.
Ale kwiatki jak ustawienie formacji bez skrzydeł na kontry, zmiany w ostatnich minutach przegrywanego meczu wprowadzając defensywnego pomocnika by uspokajać grę, taktyka bez napastnika na decydujący mecz z ogórami o awans do europejskich pucharów itp to rzeczy o których można opowiadać wnukom.
Trener się uczy i próbuje różnych rozwiązań taktycznych, czasem z sensem, czasem zupełnie nielogicznych i absurdalnych, próbuje każdego możliwego zestawienia personalnego.

Jedyny minus że to wielki klub Legia Warszawa bo to nie miejsce na naukę a udzielanie nauki innym w lidze, nie zapominając o ciągłości gry w europejskich pucharach.
LeveL
2017-09-13 09:48
Spokojnie, prezes to inteligentny czlowiek

on wie co rob,i ściągając nie przygotowanych piłkarzy do klubu

Trzeba mu zaufać :)
futbolplayer
2017-09-13 09:42
Mioduski - prezes minimalista. Jak wspominał, chce zrobić z Legii drugi Ajax czyli tanio kupować i drogo sprzedawać stawiając przy tym na młodych. O dziwo pomimo wielu sukcesów, krytykował poprzedni zarząd za ryzykowne transfery. Wspominał wielokrotnie takie niewypały jak Necid cz Langil, ale nigdy nie chwalił za strzały w 10 jak Prijovic czy Ofoe.
Obecni prezes bez charyzmy. Utrzymuje na etacie najslabszego trenera od lat, który ostatnie dobre spotkanie poprowadził w Lm rok temu. Mioduski na własne życzenie oddał Lm sprowadzając graczy rezerw. Jaki był zamysł ze sprowadzeniem Monety? Nie wiem ale to taki sam niewypał jak i Sulley. Skoro są wieczni malkonenci krytykujący leśnego to jak ocenicie rządy Mioduskiego? Nawet największy optymista powinien zdjąć różowe okulary z oczu i przejrzeć fakt, że jedynym dobrym prezesem był Leśny. Bez niego będziemy co roku odpadac w eliminacjach europejskich pucharów bo nie będzie ryzyka transferowego
2017-09-13 11:51 IP 185.92.***
Vadis czy Moulin to pilkarze nie od Żewłakowa a od Hasiego, byli/są w Legii tylko dzieki Hasiemu!

Z dobrych transferów z czasów Leśnego i Żewłako ostatnich lat to Niko, Piro, Vadis, Moulin, Pazdan, nawet Holusek, Malarz, czy Bielki (to bylo mistrzostwo świata!) sporo ich jeszcze można by wpisać in plus,
Ale ile wtop całe morze!!! dziwnych zakupów z wielkimi pensjami,,,,, tak kasa po LM się w dużej mierze rozeszła. Właśnie na "gwiazdy" z zagranicy,,, CHukwu, Necid, Sadiku CZy Pasquato, JEdnak licząć wtopy kontra dobre zakupy wysżło by mniej więcej na zero :P czyli,,,, słabo !!!!

Ciekawe kto nowym trenerem!!! Polak czy zagraniczny ?
Liczba komentarzy: 16

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij