Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

18 grudnia 2017

Oceny piłkarzy Legii za mecz z Lechem - pukanie w dno od spodu

2017-10-06 09:00:23
Foto
W niedzielę Legia przegrała w Poznaniu z Lechem 0:3. Redakcja jak zwykle oceniła piłkarzy Legii w skali 1-10, gdzie 1 oznacza sugestię zmiany profesji, 6 to ocena wyjściowa, a 10 występ idealny, gdzie wychodziło wszystko. W identycznej skali legionistów oceniliście Wy. Wasze oceny znajdują się w nawiasach oraz na samym dole w kolejności od najwyższej do najniższej. Zapraszamy do lektury.

Gra zespołu 1 (2,08 - średnia ocen zawodników Legii wg Czytelników Legia.Net). Emocje nieco opadły i można było spojrzeć z dalszej perspektywy na niedzielną klęskę, ale niestety wrażenia są identyczne, jak bezpośrednio po meczu. Legioniści przegrali mecz już w szatni, wyszli na boisko bez chęci walki, wiary i ambicji, jakby przekonani o tym, że rywal jest lepszy i pozostaje tylko oczekiwanie na najniższy wymiar kary. Zawiódł w zasadzie każdy piłkarz i każda formacja, nie było odbioru, nie było rozegrania, nie było ataku, nie było defensywy - innymi słowy nie było niczego. Część piłkarzy grała słabo, większość źle, a kilku beznadziejnie. Wbrew pozorom dość podobną postawę legionistów obserwowaliśmy wcale nie tak dawno, bo nieco ponad rok temu w Lublinie w meczu z Górnikiem Łęczna, tyle że wtedy rywal był dużo słabszy, więc i porażka była mniej dotkliwa. Można wybaczyć słabą grę, gdy wynika ona z kiepskiej formy, złego przygotowania, problemów kadrowych, czy zdrowotnych. Można zrozumieć porażkę po pechowej przegranej, po meczu w którym się walczyło, ale rywal był lepszy, po indywidualnych błędach. Niewybaczalna jest jednak dotkliwa porażka spowodowana brakiem ambicji i chęci do walki. A ten brak zaangażowania w niedzielę był widoczny dla wszystkich, począwszy od właściciela klubu, poprzez trenera po kibiców.


Arkadiusz Malarz 4 (2,87 - ocena Czytelników)
. Wpuścił trzy bramki, ale nie miał dużych szans wybronienia tych strzałów - dwa mocne uderzenia głową z ósmego metra i sytuacja sam na sam - Malarz jest bardzo solidnym bramkarzem, ale nie ma refleksu i sprawności najlepszych golkiperów świata. Dwa inne groźne strzały obronił, ale sam nie był w stanie tego meczu choćby zremisować. Wszelkie krytyczne uwagi należy kierować przede wszystkim do jego kolegów z pola.


Łukasz Broź 2 (1,84)
. Zawalona trzecia bramka, gdy złamał linię spalonego, raz też dał sobie założyć siatkę. W ofensywie nie istniał, podawał też często niecelnie. Radził sobie jednak w defensywie na prawej stronie na tyle, że lechici swoim lewym skrzydłem tylko dwa razy zdołali przeprowadzić groźną akcję.


Maciej Dąbrowski 2 (1,99).
Żadnej bramki nie zawalił, ale Darko Jevtić robił sobie z niego pachołek kręcąc nim raz w jedną, raz w drugą, tyle że na szczęście nie potrafił tych rajdów wykańczać celnym strzałem. Niestety żadnej zasługi Dąbrowskiego przy tym nie było, bo w oddawaniu strzałów Szwajcarowi zbytnio nie przeszkadzał. Autor jedynego celnego strzału legionistów - klatką piersiową po zamieszaniu przy stałym fragmencie gry.


Michał Pazdan 1 (1,85).
Zawalone oba gole w pierwszej połowie, gdy za daleko był od rywala przy kryciu, a potem skakał już do główki spóźniony. Co ciekawe chwilę po drugim golu omal nie sprezentował Trałce kolejnego, dokładnie takiego samego, widać nie był w stanie w niedzielę wyciągnąć żadnych wniosków ze swoich kolejnych błędów.


Adam Hlousek 3 (2,20).
Sporo strat w pierwszej połowie, dwa błędy w obronie, ale też trzy udane interwencje, wywalczony rzut rożny i dośrodkowanie na głowę Armando Sadiku. W drugiej połowie przyzwoita gra w obronie, ale z przodu niestety nic nie wnosił. Mimo to i tak był jednym z przyzwoiciej grających legionistów w polu.


Michał Kopczyński 1 (1,55).
W pierwszej części meczu zaliczył kilka przechwytów po których natychmiast oddawał piłkę przeciwnikom poprzez niecelne podanie albo stratę, już po pierwszym takim błędzie faulował i zarobił żółtą kartkę. Jeśli miał jako defensywny pomocnik odbierać piłkę i przerywać akcje poznaniaków, to tego nie robił. Jeśli miał wyprowadzać piłkę pierwszym podaniem, to tego również nie czynił. Miał swój udział przy pierwszym straconym golu, gdy wykopał piłkę do przeciwnika, dając mu szansę na szybkie ponowienie akcji. Jeszce gorzej zagrał po przerwie, gdzie notował same straty, a do tego po kolejnym faulu był bardzo bliski drugiej żółtej kartki. Brak odbioru, agresji i rozegrania w środku pola był jedną z głównych przyczyn tego, że lechici panowali na boisku i odpowiedzialność ponosi za to właśnie para Kopczyński-Moulin.


Thibault Moulin 1 (1,60).
Skandaliczny wręcz występ Francuza w pierwszej połowie, gdy w ogóle nie uczestniczył w odbiorze piłki i nie miał najmniejszej ochoty biegać za przeciwnikiem. Trudno coś takiego tolerować. Do tego dochodziły niechlujne, wykonywane od niechcenia podania na kilka lub kilkanaście metrów nawet wtedy, gdy nie był atakowany. Wyglądało to wręcz jak demonstracja niechęci do gry w ogóle. I nie zmieni tego obrazu fakt, że po zmianie stron Francuz zakończył strajk i wziął się za rozgrywanie, ani przyzwoicie bite niekiedy stałe fragmenty gry, bo bronić nadal nie chciał. Współwinny utracie trzeciego gola, bo to on stracił piłkę a potem nie nadążył z powrotem do obrony. Można rozumieć słabą formę, można wybaczyć, że coś nie wychodzi, ale trudno darować rażący brak ambicji i zaangażowania.


Michał Kucharczyk 2 (1,86)
. Bardzo mało był pod grą, a gdy już piłkę dostał, zwykle ją tracił. To jego uznał trener w pierwszej kolejności za najsłabsze ogniwo zespołu i zmienił go już w przerwie, ale to również paradoksalnie po sytuacyjnym podaniu „Kuchego” Legia miała najlepszą okazję do strzelenia gola, gdy Dąbrowski uderzył klatką piersiową i lechici wybijali piłkę z linii bramkowej.


Kasper Hamalainen 3 (2,00).
Patrząc na same statystyki nie grał lepiej od innych piłkarzy, ale sama obserwacja gry temu przeczy - Fin prezentował jednak nieco wyższy poziom niż reszta kolegów. Kilka razy dokładnie zagrał z pierwszej piłki, starał się przyspieszać grę, niestety zazwyczaj po jego podaniu kolejny zawodnik piłkę tracił. Był z pewnością najdokładniej grającym na połowie rywala legionistą, a nawet prawdopodobnie jedynym w ogóle dokładnie grającym. Najładniejsza akcja Legii , pod koniec pierwszej połowy powstała właśnie po zgraniu Fina z pierwszej piłki do Hlouska. Na wyższą ocenę nie pozwala brak zaangażowania w defensywie, co akurat u „Hamy” jest normą, niestety również przy stałych fragmentach gry – to po jego złym kryciu w polu karnym musiał interweniować w niełatwej sytuacji Arkadiusz Malarz.


Dominik Nagy 2 (1,95).
Samo bieganie z piłką i przewracanie się w polu karnym z nadzieją na gwizdnięcie faulu nie wystarcza na stworzenie sobie groźnych sytuacji, Węgier zresztą w każdym niemal spotkaniu przewraca się tak często i tak łatwo, że sędziowie w ogóle przestali na to zwracać uwagę, nawet w takich sytuacjach, jak w 27. minucie. Jemu się w odróżnieniu od niektórych przynajmniej od czasu do czasu chciało powalczyć, ale jakość gry była tragiczna.


Armando Sadiku 1 (1,60).
Jeśli wysunięty napastnik na wszystkie adresowane do niego piłki „na ścianę” tylko jedną potrafi przez cały mecz zgrać do partnera, to powinien zmienić pozycję na boisku albo nawet zawód. Albańczyk tracił wszystko co dostał, nawet jak doszedł do strzału głową po wrzutce Hlouska, to uderzył wysoko ponad bramką. Generalnie Sadiku snuł się po boisku przez ponad godzinę nie biorąc de facto udziału w grze i rzecz jasna niespecjalnie się przy tym przemęczając. Z dwudziestu przyjętych piłek oddał jeden niecelny strzał i wykonał jedenaście podań, z czego sześć celnych. Czyli z dwudziestu zaadresowanych piłek do niego oddał kolegom do dalszej gry sześć, a resztę stracił, zazwyczaj czterdzieści metrów od bramki rywala. Porażający bilans.


Guilherme Costa Marques 3 (2,68).
Na początku wniósł do gry chęć do walki, agresję i głód gry, dużo miał kontaktów z piłką i to całkiem udanych, ale po dwudziestu minutach zorientował się, że większość kolegów nie zamierza mu dotrzymywać kroku, więc dostroił się do ich poziomu. Ożywił grę, ale na krótko.


Jarosław Niezgoda (2,59)
i Tomasz Jodłowiec (2,47) grali zbyt krótko, by ich oceniać.


Najlepszym legionistą niedzielnego meczu według Czytelników i redaktorów był Arkadiusz Malarz, choć tak naprawdę na jakiekolwiek wyróżnienie nie zasłużył żaden z "Wojskowych". 

Oceny Czytelników:

 

Arkadiusz Malarz 2,87

Guilherme Costa Marques 2,68

Jarosław Niezgoda 2,59

Tomasz Jodłowiec 2,47

Adam Hlousek 2,20

Kasper Hamalainen 2,00

Maciej Dąbrowski 1,99

Dominik Nagy 1,95

Michał Kucharczyk 1,86

Michał Pazdan 1,85

Łukasz Broź 1,84

Thibault Moulin 1,60

Armando Sadiku 1,60

Michał Kopczyński 1,55


 

Legia - Termalica
Autor: Redakcja Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

ekstraklasa    kibice    lech    lech poznan    legia    oceniamy    oceny   
Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Eldiablo
2017-10-07 13:08
jak na taki mecz to oceny i tak za wysokie!
~M22
2017-10-06 19:23 IP 31.42.1***
Pisałem pod innym artykułem tu na www, że Moulin i Kopczyński powiozą kolejnego trenera jak będą grać, bo jeśli środek pola to mózg który kieruje organizmem to Legia go nie ma!!! Jak był Vadis to nawet "Leszcze" przy nim wyglądali dobrze!!! I choć tutaj kilka osób krytykuje Hlouska to dla mnie to jeden z nielicznych graczy któremu naprawdę się chcę zasuwa od bramki do bramki i jeśli czasem ma gorszy dzień to trzeba go zrozumieć nie jest maszyną, a w ataku widziałbym Niezgodę gość ma super odejście z piłką i moim zdaniem jest lepszy od Sadiku tylko potrzebuje gry. I proszę zauważcie coś jeszcze Pazdan i Mączyński w kadrze narodowej potrafią grać!!!a w Legii nie bardzo. Czy nie daje Wam to do myślenia?
2017-10-06 20:51 IP 185.170***
Z lepszymi piłkarzami lepiej się gra chyba normalne. To tak samo jak Ty byś szedł przez miasto z kumplami z siłowni chociaż chudzinka byś czuł się jak tarzan :)
sportowaWarszawa
2017-10-06 15:56
Nedza, nedza i jeszcze raz nedza. Z meczu na mecz co raz gorzej. Zeslac do rezerw na rekonesans i grac mlodymi. Przeciez juz gorzej byc nie moze.
poloop
2017-10-06 13:14
W pełni się zgadzam Malarz to największy mąciciel w Legii. Celowo opóźnia grę , robi jakieś głupie miny jak by zawodnicy źle się ustawiali i nie ma komu zagrać. Jozak kazał mu nie przetrzymywać piłki tylko grać celnie do obrońców ale chyba nie do końca mu to pasuje. Zdecydowanie powinien bronić Radek Cierzniak.
2017-10-06 16:04
Masz rację, trzeba się go pozbyć i to jak najszybciej. Podobnie jak Kucharczyka co zajmuje miejsce w składzie, a przez to klub nie może sprowadzić porządnego skrzydłowego;)
2017-10-06 18:25
Daj spokój Malarzowi. Jakiś wybitny to on może nie jest, ale w większości przypadków broni solidnie, także... lepiej pomyślmy o 10 innych, większych problemach, które biegają po boisku.
2017-10-06 18:47 IP 178.159***
Broni solidnie? Mówimy o tym samym zawodniku? W Legii nie ma miejsca dla przeciętnych grajków. A on jest przeciętny. Wybitnie przeciętny.
2017-10-06 19:08
@poloop, zartujesz ?
Malarz czesto faktycznie nie ma do kogo sensownie zagrac, nikt mu nie wychodzil, wszyscy sie chowaja. Jak probowal kilka razy w desperacji do stoperow, to odgrywali z powrotem.
2017-10-06 20:53 IP 185.170***
i te spóźnione wyjścia, albo wybicie pod nogi napastnika z Ajaxem.
Ale najwyraźniej "nocni goście" go cenią.
~mixon
2017-10-06 12:32 IP 79.185.***
Kucharczyk i Kopczyński powinni być do rezerw w trybie natychmiastowym zesłani...
Bednar
2017-10-06 12:14
I wy się redakcjo dziwicie postawie Jozaka po tym meczu? Nie bez powodu robi przegląd kadr w sobotę, coś czuję rewolucję w składzie na mecz z Lechią.
~azaf
2017-10-06 12:08 IP 91.226.***
Mulinowi przydałoby się małe turnee po Grodziskach, Iławach i Siedlcach. Prijo to karierę zwróciło, może i na niego by podziałało otrzeźwiająco?
Zdzich
2017-10-06 11:42
Malarz jest już za cienki na Legię. Nie najgorszy na linii bramkowej, słaby na przedpolu, słabo gra nogami. Poza tym wieku nie oszukamy.
2017-10-06 13:58
Lepszego w kadrze nie mamy, pzoa tym nie raz nam du**ko ratował, jedyny gościu który sie wku**iał po utracie bramek.
~Mynarz
2017-10-06 10:29 IP 94.254.***
Ludzie dajecie sie nabrać na "twardziela Malarza", to śmieszny gostek i zakała drużyny
Smajli
2017-10-06 10:07
Chciałbym by z Lechią nie zagrali Moulin, Kopa i Sadiku. Na dziś to najsłabsze ogniwa. Niestety obawiam się że Jozak to pozorant bez pomysłu na tą drużynę.
2017-10-06 10:25 IP 83.31.2***
Niestety rowniez tak uwazam. Wolalbym zobaczyc za drodkowych pomocnikow z meczu w Poznaniu Jodle i Nishiego lub mlodziezowca niz pozoranta Moulina. Za Sadiku Niezgoda.
~ffff
2017-10-06 09:35 IP 83.24.7***
Kopczyński won
2017-10-06 12:06
w sensie ze tak z angielska? ze wygrał? ;)
2017-10-06 14:37
Jakby zastosować niemieckie oceny to oni wszyscy zagrali mecze życia ;)
2017-10-06 15:55
Bednar o tym samym pomyślałem.
Wg Kickera to Kopczyński, Pazdan, Mulin oraz Sidiku mają klasę światową :)
2017-10-06 21:54
Szybko, oj szybko sobie dowcipkujecie po tym blamazu, panowie, a ja dalej zly na naszych, za przeproszeniem, pilkarzy. Jak to robicie?
Liczba komentarzy: 23

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij