Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

18 grudnia 2017

Jędrzej Hugo-Bader: Klub piłkarski to miejsce pracy jak każde inne

2017-10-06 21:47:56
img
Dariuszowi Mioduskiemu zarzuca się "korporacyjność", ale to nie powinien być zarzut. To jego styl. W rozmowach o zarządzaniu klubem jest bowiem naturalny, ma bardziej biznesowy punkt widzenia. Nie widzę go jednak jako osoby, która w naturalny sposób będzie mówić światu o wszystkim, co dzieje się w klubie. Ze swoim stylem zarządzania i komunikacji nie pasuje do tej roli. Tu Legia potrzebuje kogoś innego. Kogoś, kto nie będzie mówił o wszystkim, co mamy do powiedzenia, ale kto przyjmuje na siebie pierwszy impet, zarządza sytuacją i w odpowiednim momencie włącza odpowiednie sposoby komunikacji. W tym właśnie – ale w sposób umiejętny – Dariusza Mioduskiego - uważa w rozmowie ze stołeczną "Gazetą Wyborczą" Jędrzej Hugo-Bader. To specjalista PR w zakresie komunikacji i zarządzania wizerunkiem Havas Sports & Entertainment.

- Spójrzmy na sposób zwolnienia Jacka Magiery. Z klubu wyszedł komunikat, że to głęboko przemyślana decyzja. Z drugiej strony słyszymy zaś, że została podjęta spontanicznie, pod wpływem impulsu, jakim był nieudany mecz. Trudno domyśleć się, jak było naprawdę. Najpierw trener odczuwał wsparcie, by w chwilę je stracić. Widzę tu chaos komunikacyjny.

 

Czy na wydarzenia z niedzielnej nocy klub nie zareagował zbyt późno?

 

- Zdecydowanie tak. Po tym, jak późno zostały podjęte kroki widać, że tego planu chyba nie było. Ktoś, kto zna się na komunikacji kryzysowej, jest w stanie przygotować klub do absolutnie każdej sytuacji, która może spotkać organizację. Weźmy spotkanie z Celtikiem i dyskwalifikację Bartosza Bereszyńskiego.

 

Przekaz był niespójny. Piłkarze otrzymali zakaz wypowiadania się, a trener porozmawiał z chorwackimi mediami.

- Nie wiem, w jaki sposób klub rozmawiał z zawodnikami. Pojawiały się za to informacje, że niektórzy z nich chcą rozwiązać kontrakty. Nie wiem, czy rzeczywiście tak było, ilu z nich realnie o tym myślało. Ale piłkarze powinni mieć świadomość tego, co w danym momencie robi klub. (...) Zawodnicy powinni być pierwszymi, którym tłumaczy się, jakie klub podejmuje kroki. By poczuli się bezpieczni i dowartościowani.

 

Dla wielu z nich mógł być to najgorszy dzień w karierze. Wyobraźmy sobie: przegrywają mecz za meczem, właśnie przegrali w najbardziej prestiżowym meczu sezonu z Lechem, ich szef nazywa ich panienkami, co musi być dla nich uwłaczające, a na koniec przyjeżdżają do miejsc pracy, czyli na stadion, i dostają po głowie, są upokorzeni. Rozumiem, że mogli pomyśleć, aby stąd uciekać, już tu nie pracować, bo nie czują się tu bezpiecznie i godnie. Kiedy popełnimy błędy w swojej pracy, nie pomoże nam to, że szef nazwie nas panienką, a ktoś z biurka obok walnie po głowie. Klub piłkarski to takie samo miejsce pracy jak każde inne.

 

Całą rozmowę przeczytać można na łamach sobotniego wydania warszawskiej "Gazety Wyborczej" lub w tym miejscu


 

Legia - Termalica
Dodał: Piotr Kamieniecki Źródło: Gazeta Wyborcza   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~Omega
2017-10-08 09:31 IP 37.47.2***
Hugo-Bader? To pociotek tego "dziennikarza" wybiórczej co poszedł wypastowany na Marsz Niepodległości hehehe
kotkameleon
2017-10-07 21:43
Większość komentarzy powala
Ta pogłębiona analiza, dzielenia włosa na czworo, iście akademicka dyskusja. Żenada skrótów myślowych.
Tak naprawdę powstaje poważne pytanie, czy Dariusz Mioduski szuka drugiego "Leśnego" czy też nie?
WuPe
2017-10-07 16:44
,,Kiedy popełnimy błędy w swojej pracy, nie pomoże nam to, że szef nazwie nas panienką, a ktoś z biurka obok walnie po głowie" - jak to nie pomoże???
kostia
2017-10-07 13:11
Koszerna czerska jak najdalej od Legii, boli jeszcze baner o braciszku michnika
FN
2017-10-07 12:14
Klasyczny bełkot manipulatora. Kolejne piśmidło ma pożywkę, tym razem bez wieprzowinki. A pan dwojga nazwisk niech spierrdalla a nie naszą Legią mordę sobie wyciera. Prezes klubu powiedział to co chciał powiedzieć, nie ma zespołu Toureta, a decyzję można przemyśleć dokładnie w ciągu kwadransa i to jeszcze z konsultacjami.
kapen
2017-10-07 11:11
Obawiam się, że to nie chaos komunikacyjny, tylko zwyczajny chaos w zarządzaniu klubem. Wynikający z chaosu zastanego w klubie po przejęciu.
kurek
2017-10-07 10:08
Ciekawe czy to rodzina tego pajaca co za murzyna się przebrał na Marszu Niepodległości???
DonL
2017-10-07 09:56
Niestety to w większości dobre spostrzeżenia. Kudłaty próbuje dopasować PR korporacyjny do komunikacji z kibicami. Słucha podpowiedzi swoich PR-owców i potem mam kwiatki w stylu:"JM ma pełne wsparcie.... Ale go zwolniłem po dokladnej analizie" hehehe
Kudłaty po prostu nie wie/nie czuje co to jest Legia.
Było już korpo i nic nie wypaliło.
Mądry uczy się na błędach.... Kudlaty
Najlepiej nie swoich.
mkfan
2017-10-07 09:33
Coraz lepsze autorytety zabierają głos w sprawie Legii. Tym razem brat pastowanego kabana z Czerskiej. Kto następny, Urban?
2017-10-07 15:41
Ale Urbana to ty szanuj...
2017-10-07 15:44
Może nie "szanuj", ale co do meritum zgoda. Wybiórcza w sam raz nadaje się na smarowanie góówno-artykułów.
2017-10-07 16:14
Fuska koledze chodziło zapewne o Jerzego Urbana, największą kanalię w historii Polski, autorytet dla dla takiego panparana.
2017-10-07 16:56
Ty to chyba jeszcze malo kanalii w zyciu widziales.
2017-10-07 23:34
Jana Urbana to ja nie miałem na myśli...
~ad
2017-10-07 09:31 IP 193.105***
Żadni pastowani eksperci z klanu Hugo-Baderów nie są nam potrzebni.
Artykuł jest tylko po to, żeby wypromować tego pana jako Eksperta.
~stary kibic
2017-10-07 00:48 IP 83.31.9***
Panie prezesie. Ma pan w redakcji legia.net, znaczy - utrzymuje pan - ośmiu redaktorów i redaktorek. Fotoreporterów nie liczę. Najpierw przez kilkadziesiąt godzin nie można się było od nich dowiedzieć niczego. Panu zarzucają, że pan milczał, ale oni sami też nabrali wody w usta. Czekali, jak to się skończy. Pan im płaci, za to, że mają czekać, czy za to, że w chwilach trudnych będą robić wszystko, żeby od strony medialnej osłabić grozę sytuacji? Za to, żeby właśnie w takich momentach byli kreatywni, czy za to, żeby pisali o pierdołach? Bo to umieją: co powiedział Malarz, Kucharczyk powiedział: "nie tak miało być", ble, ble ble. Owszem - to kibice kupują, tak ich przez lata dziennikarstwo sportowe wychowało, ale pana redakcja powinna być pana wzmocnieniem, powinna rozumieć, że w tym świecie jest pan raczej sam, że te wszystkie sępy, które od lat obsiadły Legię, tylko czekają, żeby panu noga się podwinęła. Pan Majdan ma wystawiać cenzurki trenerowi? Niech pan Majdan zajmie się sesją zdjęciową z panienkami, bo to umie i lubi. Pan ma za to płacić, żeby on na pańskim portalu cenzurował panu trenera. To fajny, rozrywkowy gość, ale tylko tyle.Świata jakoś nie zawojował, no - może poza Pogonią Szczecin. Gazeta Wyborcza może sobie pisać, co chce, jej wilcze prawo, ale czy portal, który pan utrzymuje, musi zaraz to przedrukowywać? Czy tam nikt nie myśli? A gdzie jakaś polemika, gdzie próba narzucenia własnej narracji? Co to tak trudno opisać, jak pan Boguś rozpuścił to kibolskie chamstwo, jak się z nim obściskiwał? Ale o panu Bogusiu cisza. Nie ma gościa... Ja wiem, że gdzie się pan nie obróci, to teraz kłopot, ale z tym też musi pan coś zrobić, bo inaczej ciągle będzie pan miał pod tyłkiem tlący się lont.
PS. Moderatorów się uprzedza, że jeśli zablokują ten tekst, to wyślę go pocztą.
echo
2017-10-07 00:25
od żadnego z hugo baderów to my komentarza, ani ekspertyzy nie potrzebujemy:D
ZenekL3
2017-10-06 23:49
Odezwał się specjalista z Tel Awiwiu.
OldKibol
2017-10-06 23:46
Srutu tutu pęczek drutu.

Niektórzy zaś na takie gadki mówią: sranie w banie.

A zaterm, do wyboru, do koloru, panie ekspercie.
~wojek
2017-10-06 23:17 IP 144.160***
Do Pana specjalisty od PR, ktory wymozdrza sie w tym artykule:

Pan chyba nie rozumie istoty pilki noznej wiec napisze panu tak:

"Piekna mowa ust nie kalac
Trzeba wyjsc na boisko i za....c"
~a
2017-10-06 22:55 IP 45.55.2***
tylko,że jozak nigdy nie nazwał piłkarzy panienkami. Powiedział tylko,że na boisku trzeba walczyć jak mężczyzni
szokele
2017-10-06 22:47
Ciekawe czy zarządzał wizerunkiem brata, kiedy ten wysmarował się czarną pastą i udawał Murzyna na marszu niepodległości? XD
2017-10-06 22:58
wizerunkiem brata zarządzało Kiwi - producent pasty,którą się wysmarował
2017-10-06 23:03
nie wiem czy wazne kto co powiedzial jesli powiedzial prawde.. chyba tylko ktos niespelna rozumu moglby myslec ze ta "rozmowa wychowawcza" naprawde pomoze i dzieki temu nagle same zwyciestwa przyjda...
2017-10-07 12:21
Ale czy wiesz Owieczko, że w przeszłości zdarzały się takie rozmowy? Pewnie przez przypadek zwiększało się po nich zaangażowanie zawodników. A i wyniki tez przypadkowo były lepsze. Nikt jednak nie zbadał tego zjawiska i nie odkryto zależności. Więc pewnie jej nie ma.
Pozdrawiam
~Mg
2017-10-06 22:45 IP 93.157.***
Walić wyborczą, co wy przytaczacie?
~Chooj
2017-10-06 21:59 IP 37.47.7***
To ten co się upastował??
Liczba komentarzy: 27

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij