Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

18 grudnia 2017

Koszykówka: Porażka pomimo lepszej gry

2017-12-03 22:50:49
img
Koszykarze warszawskiej Legii w hali Torwar, w debiucie Tane Spaseva w roli szkoleniowca naszego zespołu, przegrali z mistrzem Polski Stelmetem Zielona Góra 78:95.

Kibice Legii na początku spotkania licznymi przyśpiewkami oraz  transparentem „Bakun legionisto dzięki za wszystko” pożegnali byłego szkoleniowca zespołu. W pierwszej piątce gospodarzy na mecz z mistrzem Polski nowy trener „Zielonych Kanonierów” oddelegował: Tomasza Andrzejewskiego, Grzegorza Kukiełkę, Piotra Robaka, Mateusza Jarmakowicza, Naadira Tharpe’a. Wynik spotkania rzutem zza łuku otworzył kapitan „Wojskowych” Andrzejewski. Od pierwszych minut widać było zmianę w sposobie gry Legii. Szybko można było zaobserwować więcej ruchu w ataku i lepszą pracę w defensywie. Pomimo dwóch bloków na Adamie Hrycaniuku, dalej największym problemem legionistów pozostaje obrona w strefie podkoszowej. Gdzie w pierwszej połowie dominował Vladimir Dragičević zdobywając 11 punktów i 9 zbiórek. Dobre otwarcie meczu dało Legii prowadzenie 22:14. Jednak kilka błędów w końcówce kwarty i goście zniwelowali przewagę do zaledwie trzech „oczek”.


Na początku drug
iej ćwiartki legioniści już po raz trzeci powstrzymali Hrycaniuka. Blokujący go Hunter Mickelson błyskawicznie zdobył łatwe punkty spod kosza wyprowadzając Legię na prowadzenie 24:19. Niestety potem mistrzowie Polski poprawili grę w obronie i zdobyli aż 16 punktów z rzędu. Serię punktową gości przerwał z linii osobistych Tharpe, jednak od razu odpowiedział akcją 2+1 kapitan gości Łukasz Koszarek. Przez osiem minut gry „Wojskowi” trafili tylko raz z gry i czterokrotnie z linii rzutów osobistych. W ostatnich dwóch minutach tej części meczu gospodarze poprawili skuteczność za trzy, jednak dominujący pod koszem zielonogórzanie bez problemu odpowiadali trafieniami z pola trzech sekund. Wygrywając tę część meczu aż 31:12 czym praktycznie ustalili wynik spotkania.


Drugą połowę od błędu kroków rozpoczął Robak, od razu po drugiej stronie boiska z rogu za trzy trafił niepilnowany Martynas
Gecevičius. Już w następnej akcji swoje czwarte przewinienie po ruchomej zasłonie zaliczył Jarmakowicz. Po niezbyt udanym początku kwarty, sygnał do walki legionistom dał Naadir Tharpe, który zdobył 5 punktów z rzędu. Gdyby podopieczni trenera Spaseva trafiali swoje rzuty z otwartych pozycji, mieliby szansę na odrobienie straty. Słaba skuteczność pozwoliła wygrać tę kwartę tylko 21:20.


W ostatnich 10 minutach legioniści, a zwłaszcza Jobi Wall, wreszcie wyregulowali celowniki zza łuku. W najlepszym momencie swojej gry w tej części meczu Legia doszła gości na 11 punktów. Jednak na koniec meczu mistrzowie Polski bawiąc się grą już tylko powiększali przewagę za sprawą grającego jak profesor Przemysława Zamojskiego, dominującego fizycznie Armani Moore’a i do bólu skutecznego
Gecevičius’a.


Legioniści pod wodzą trenera Spaseva zaprezentowali ciekawą koszykówkę przyjemną dla oka z lepszą kulturą gry. Największą bolączką Legii pozostaje obrona pod koszem, ciężko jest nawiązać wyrównaną walkę z tak mocnym zespołem jak Stelmet, kiedy popełnia się 19 strat i pozwala rywalowi zebrać 19 piłek na atakowanej tablicy. Jeśli do następnej kolejki uda się poprawić te elementy w grze, to powinno być tylko lepiej. Za tydzień, w sobotę 9 grudnia, Legia Warszawa zagra z Polpharmą Starogard Gdański o godzinie 16. w hali na Bemowie.

LEGIA WARSZAWA - STELMET BC ZIELONA GÓRA 78:95 (22:19, 12:31, 21:20, 23:25)


LEGIA WARSZAWA: Naadir Tharpe 18 pkt. 5 zb. 6 as., Jobi Wall 15 pkt. 8 zb. 1 as., Tomasz Andrzejewski 10 pkt. 6 zb., Hunter Mickelson 10 pkt. 3 zb. 1 as., Grzegorz Kukiełka 9 pkt. 2 zb. 3 as. 4 str., Mateusz Jarmakowicz 8 pkt. 3 zb. 3 str.
, Łukasz Wilczek 6 pkt. 2 zb. 4 as., Michał Aleksandrowicz 2 pkt. 1 zb. 3 as., Piotr Robak 0 pkt. 1 zb. 1 as., Wojciech Szpyrka-

trener: Tane Spasev


STELMET BC ZIELO
NA GÓRA: Martynas Gecevičius 16 pkt. 2 zb. 2 as., Armani Moore 15 pkt. 6 zb., Vladimir Dragičević 13 pkt. 10 zb. 2 as., Przemysław Zamojski 13 pkt. 4 zb. 1 as., Łukasz Koszarek 11 pkt. 1 zb. 5 as.,Filip Matczak 11 pkt. 2 zb. 3 prz., Jarosław Mokros 4 pkt. 6 zb. 2 as., Adam Hrycaniuk 4 pkt. 6 zb. 1 as., James Florence 4 pkt. 1 zb. 5 as., Thomas Kelati 4 pkt. 2 as.

trener: Artur Gronek


 

Legia - Termalica
Autor: Michał Grzegorczyk Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Liczba komentarzy: 0

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij