Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

18 grudnia 2017

Patryk Mikita: W Legii żyłem chwilą

2017-12-07 11:52:10
img
- Gdy byłem w Legii, żyłem chwilą. Nie zwracałem uwagi na to, że jako młodemu chłopakowi nikt nie pokazywał mi profesjonalnych wzorców zachowania, więc sam też to zaniedbywałem. Byłem młodym i niedoświadczonym bachorem, który debiutując w Legii, był przekonany, że złapał pana Boga za nogi. Nie prowadziłem mądrej diety, nie chodziłem spać codziennie o 22. - opowiada w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" były gracz Legii, Patryk Mikita.

Zdarzały się imprezy w czasie sezonu?


- Oczywiście, że się zdarzały. Jejku, byłem młody. Nie pochodziłem z bogatej rodziny, a nagle – dzięki własnym umiejętnościom – miałem wszystko, o czym mogłem sobie zamarzyć. I z tego korzystałem.


Pierwszy kontrakt z Legią to 12 tysięcy miesięcznej pensji. Jak na 19-latka to dużo.


- Bardzo dużo. Ale taka jest piłka. Rynek zarobków jest chory. Sam piłkarski potencjał opłacany jest niesamowicie hojnie. Ten pierwszy kontrakt zmienił w moim życiu bardzo dużo. Jednego dnia prosiłem jeszcze mamę o pieniądze na jakiś normalny wydatek, a drugiego zarabiałem już tyle, że sam mogłem kupić sobie dużo nieosiągalnych wcześniej rzeczy i jeszcze ją obdarowywać jakimś prezentem. Z pierwszej pensji kupiłem samochód. Mam go do tej pory. Nie jest ani specjalnie imponujący, ani tym bardziej luksusowy, a raczej normalny. Ważne, że jeździ służy i nie trzeba chodzić na piechotę. Jak widać, wcale nie było tylko tak, że latałem metr nad ziemią.


Masz pan przypiętą łatkę.


- Zostałem nie tylko synonimem zmarnowanego talentu, ale też największym „bywalcem kasyn” i „imprezowiczem” wśród piłkarzy młodego pokolenia. W legijnych czasach bywałem na imprezach z wieloma piłkarzami. To nie był grzech. Nikt nam tego nie zabraniał. Trzeba było tylko znać proporcje i wszystko robić racjonalnie. Jest trening, pracuj, masz wolny czas, możesz wyskoczyć do jakiegoś klubu. Można napić się wina, whisky czy piwa. Byle nie do trupa. Kultura musi być. Piłkarz też człowiek, a wszystko jest dla ludzi.


Za szybko odniósł pan sukces?


- Też sobie zadawałem to pytanie. Może byłem za wcześnie wprowadzany do pierwszej drużyny Legii? Debiut miałem bardzo dobry, bo jak inaczej nazwać bilans z golem i asystą, a przecież w pierwszej połowie nie wykorzystałem kilku dobrych szans, potem było gorzej, ale pamiętajmy, że byłem bardzo młodym zawodnikiem. Trener Jan Urban odważnie na mnie stawiał, ale przyszła zmiana szkoleniowca i... nikt już mnie w Legii nie chciał. Taka jest polska piłka. Wszystko potrafi  odwrócić się w ciągu miesiąca. Wchodząc do szatni Legii byłem pewny swego, po sukcesach stałem się bezczelny, a pod koniec to już zagubiony w tym całym chaosie. To się kumulowało. Byłem za młody na wszystko, co na mnie spadało. Sukcesy, niepowodzenia, pochwały, krytyka. Za dużo intensywnych wrażeń. Po zmianie trenera wszyscy młodzi nagle zostali odsunięci od gry.


Zapis całej rozmowy z Patrykiem Mikitą można znaleźć w czwartkowym wydaniu "Przeglądu Sportowego".


 

Legia - Termalica
Dodał: Marcin Szymczyk Źródło: Przegląd Sportowy, przegladsportowy.pl   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
dymas21
2017-12-08 09:11
Ja też żyję wg dewizy Carpe Diem. W tym roku był Meksyk, Norwegia, Niemcy, Iran, Malta.
2017-12-08 09:29
Niezłe sny masz, a tu co poniedziałek niestety zastaje cię szara rzeczywistość - naszykowane przez mamę reklamówy słoików i sio do Warszawy na cały tydzień i non-stop bieganina po rusztowaniach. Na nich pewnie przeżywasz niezły Meksyk, słoneczko zaświeci to masz Maltę, a śnieg przypruszy to i Norwegię zaliczysz...
2017-12-08 10:43
pokazywarka.pl/ltm2014
pokazywarka .pl/ltm2015
pokazywarka.pl/ltm2016

A teraz wypierrdalaj
2017-12-08 14:44
h ttps://www.google.pl/search?q=*....*& amp;amp;source=lnms&tbm=isc h&sa=X&ved=0ahUKEwj o1YGIxvrXAhVLCpoKHXbuAeMQ_AUICigB&a mp;amp;biw=1280&bih=893#img rc=t4n9mywvfdka5M:

Jeszcze zapomniałeś o tym
2017-12-08 20:51
Zazdrość pobytu w St. Etienne?
Robbson177
2017-12-08 08:56
Za wcześnie dostał szansę..... Wielu młodych nigdy nie dostanie szanse, moze dozna kontuzji itd a ten załuje ze za wczesniej. Czlowieku popatrz na siebie ,bo wina leży tylko po twojej stronie...
~Gaco
2017-12-07 20:45 IP 37.47.3***
Można napić się wina, whisky czy piwa.

W trakcie sezonu, miedzy meczami. Boże co za głąb.
pawelk1504
2017-12-07 19:12
A My dziwimy się, że mamy słabą młodzież, jak fragment o pensji mówi wszystko.
Pamiętam, jak Kosecki zarabiał 8 tysi to grał, a dostał podwyżkę na 50 tysi i szybko było po Kosie...
~L
2017-12-07 18:24 IP 94.254.***
Płaczące dzieciaczki, użalające się nad sobą, całe życie za rączkę może jeszcze prowadzić. A własne oleum w głowie to jest czy nie? . Dlatego stoimy z młodzieżą. Umiejętności to jedno, choć czasem przereklamowane (typu Kopa) ale charakter to drugie. I weryfikować to trzeba obie zmienne. I obie obiektywnie a nie "na kredyt". Wszak ludzi w Polsce dostatek. Od razu znajdę chłopaka z podwórka z olejem w głowie, któremu nie trzeba wiecznie uświadamiać, że tak szybko jak trafił tam gdzie jest to i tak szybko może z tego spaść na dno z umiejętnościami takimi a może i lepszymi niż np. "kosmita". My się za bardzo cackamy z tymi "szklanymi dziećmi".
~z wawy
2017-12-07 16:12 IP 178.235***
Od przejścia do PSG z dużą przyjemnością patrzę na Kyliana Mbappe - rocznik 1998 !!!!!!!!!!!. gigantyczna kasa, wejście do każdego klubu w Paryżu (raczej jest się gdzie zabawić) i co: zero sensacji. Chłopak jest skoncentrowany na piłce, więc można.
Gra z pełnym zaangażowaniem, bez gwiazdorstwa, machania łapami itd.
poloop
2017-12-07 16:02
To prawda Kuchy trenuje mocno , nie gwiazdorzy ale na litość Boską Legia to nie przedszkole i dla takiego Kuchego jedyne co może być a i to wątpliwe to ława.
2017-12-07 18:43
To pokaż mi drugiego takiego w polskiej lidze, który ma tyle strzelonych bramek w europejskich pucharach, co Kucharczyk.
~ja
2017-12-07 15:42 IP 89.76.8***
Dlatego szanuję Kucharczyka.
Umiejętności ma może i nie największe, ale wie co ma robić, nie gwiazdorzy.
Trenuje mocno i jest dobrze przygotowany fizycznie, a przy tym nie odwaliła mu sodówka i na boisku w gre dla Legii wkłada serce.
~JaceX
2017-12-07 15:04 IP 37.47.4***
Patryk, Bronka zabraklo. Za wczesnie Twoj ojciec odszedl, bo bys nie raz po pysku zebral. Pamietam jak do nas na boisko Cie prowadzal, jak mogles to tak spie..... Od wielu ze starszyzny opr dostawales, kopy na styje, ale nie, Ty madrzejszy od wszystkich. Teraz masz co chciales, nieuwazales jak robiles, to teraz rob co uwazasz. Po tobie chlopie, po tobie, 2-3 liga i kopanie po pastwiskach. Partyzant tyle razy Ci tlumaczyl.... Szkoda gadac, niech Ci sie wiedzie.
2017-12-07 20:47 IP 89.64.1***
Mimo że z Brodweyu coś słyszałem. Potwierdzam.
~Olo
2017-12-07 14:12 IP 2.125.1***
Troche Lesnodorski go przecenil nazywając "kosmita". Lesnodorski wielu tak zmarnował opowiadając im o wielkich pieniądzach. To samo było z Ryczkowskim.
2017-12-07 16:03
Chłopie, Ryczkowski ma 20 lat, gra w I lidze, jest podstawowym zawodnikiem lidera ligi, nawet niezłe statystyki, a co najważniejsze- wreszcie jest w pełni zdrowy. Już go skreślasz? Ryczkowski w I lidze- 16 spotkań, 5 bramek. Wspólnie z Drozdowiczem (szpica w Chojniczance) ma w zespole najwięcej bramek, a 3 spotkania mniej od Drozdowicza.
2017-12-07 19:03 IP 89.72.1***
tak, wsyscy mamy nadzieje, ze wystreli. tak jak jagiello, cichocki czy sanogo. potrebuja tylko zaufania, jak swego czasu gorski, ktory strzel teraz gola za olem w arsenalu. oh, wait. on jest w koronie i walczy o miano drugiego najlesego defensywnego napastnika lii zaraz po korzymie, a wojciech luczak gdyby nie gral na zapleczu to deptalby mu mocno po pietach.
JohnoQ
2017-12-07 13:57
Zrzucanie swojego niepowodzenia na to że się było młodym i się nie wiedziało jak się prowadzać to może tak ale ze 20 lat temu gdzie dostęp do wszystkiego co dobre był mocno ograniczony
Jedni mają taką głowę inni inną i tu młodość nic nie przeszkadza
Radek
2017-12-07 13:53
No i dziś się kopie w czoło gdzieś w Siarce.
A wystarczyło dbać o siebie, trenować, przestrzegać kilku zasad, żeby w wieku lat 35 być ustawionym człowiekiem.
Bo talent to chłopak miał. Zabrakło jednak tego, co jest najważniejsze. Odpowiedniego charakteru i chęci dokonania czegoś większego niż kopanie się po czole.
2017-12-07 15:13 IP 194.145***
talent to praca
Boras44
2017-12-07 13:15
No ale wszystko skończyło się dobrze. Jest w miejscu gdzie pieniędzmi nie psują, przestał być młody więc go z tego powodu nie skreślą. Teraz spokojnie może budować swoją karierę. No chyba że teraz zaczną go skreślać z powodu że już nie jest młody a on straci motywacje bo mało płacą. Z jego głową to nie jest wykluczone.
Liczba komentarzy: 22

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij