Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

20 maja 2018

Oceny piłkarzy Legii za mecz z Zagłębiem - wyszarpane zwycięstwo

2018-02-12 22:35:23
Foto
W piątek na inaugurację rundy wiosennej Legia pokonała w Lubinie Zagłębie 3:2. Redakcja jak zwykle oceniła piłkarzy Legii w skali 1-10, gdzie 1 oznacza sugestię zmiany profesji, 6 to ocena wyjściowa, a 10 występ idealny, gdzie wychodziło wszystko. W identycznej skali legionistów oceniliście Wy. Wasze oceny znajdują się w nawiasach oraz na samym dole w kolejności od najwyższej do najniższej. Zapraszamy do lektury.

Gra zespołu 7 (6,55 - średnia ocen zawodników Legii wg Czytelników Legia.Net). Chyba każdy czekał z niecierpliwością na początek rundy wiosennej, by zobaczyć jak wygląda nowa Legia Romeo Jozaka, ze zmienioną taktyką i nowymi piłkarzami. Po pierwszym meczu można powiedzieć, że wygląda to bardzo ciekawie, ale też nadal jest wiele do dopracowania. Z jednej strony mamy mocny środek pola złożony z trzech „ósemek” (przypomnijmy, że podobny pomysł próbował wdrażać również Besnik Hasi), grających blisko siebie, w równym stopniu odpowiadających za defensywę i przeprowadzanie piłki do przedniej formacji, a do tego rażących rywali strzałami z dystansu - i to był element taktyki, który sprawdził się najlepiej. Z drugiej ustawienie trzema napastnikami, awizowane szeroko przed meczem nie okazało się prawdziwe - w rzeczywistości piłkarze grający z przodu na bokach ustawiali się tylko nieznacznie wyżej niż jesienią i nieco rzadziej wracali się pod własną bramkę. To z kolei powodowało osamotnienie bocznych obrońców, którzy czasem pozostawali bez wsparcia zarówno ze strony skrzydłowych, jak i zagęszczających środek trzech pomocników, przez co każde wejście bocznego obrońcy Zagłębia na obieg powodowało nieco zamieszania w defensywie Legii. Lubinianie zresztą szybko zrozumieli, że w świetnie zagęszczonym przez legionistów środku pola nie mają czego szukać i często grali do linii bocznej kończąc akcje dośrodkowaniami, z którymi „Wojskowi” mieli spore problemy. Niestety przesunięcie skrzydłowych nieco tylko wyżej nie przełożyło się na liczbę sytuacji podbramkowych stworzonych przez legionistów, było ich naprawdę mało, a gracze Jozaka wykorzystali w tym spotkaniu niemal wszystko, co mieli. Ogromnym plusem natomiast jest poprawa wykonywania stałych fragmentów gry, które od długiego czasu były bite źle - w piątek była to jedna z najgroźniejszych broni mistrzów Polski. Cieszą trzy punkty, interesująco wygląda środek pola, do tego świetną formą błysnął napastnik, ale kilka elementów, zarówno w obronie, jak i w ataku trzeba jeszcze poprawić. Osobny problem stanowił niestety w tym meczu sędzia Mariusz Złotek, który podejmował dziwne decyzje przy faulach i często dopuszczał do ostrych wejść w nogi legionistów. A potem dziwimy się, że większość piłkarzy w Ekstraklasie trzy razy się zastanowi, zanim wejdzie w jakikolwiek drybling i narzekamy na poziom ligowej młócki, brak kombinacyjnych akcji i rajdów z piłką przy nodze.

 

Arkadiusz Malarz 7 (7,11 - ocena Czytelników). Przy straconych bramkach niewiele mógł zrobić, popisał się natomiast kapitalną interwencją przy dobitce w 51. minucie, ratując Legię od utraty gola. Jedyne uwagi można mieć do jakości jego wykopów, dwa wylądowały na aucie, a jeden pod nogami rywala.

 

Artur Jędrzejczyk 6 (5,22). Bardzo dobra pierwsza połowa, gdy był nie tylko bezbłędny w obronie, ale też zdecydowanie częściej od Adama Hlouska włączał się w akcje ofensywne. Niestety po przerwie grał już nieco gorzej. O ile nie powinno się mieć do niego większych pretensji za niezablokowanie dośrodkowania przy straconej bramce, bo był to marnej jakości balonik puszczony w strefę, w której absolutnie nic się wydarzyć nie powinno, to jego przerzut kilka minut później naraził legionistów na niesłychanie groźną kontrę. Z pozytywów natomiast warto docenić jego grę w powietrzu, prezentował się pod tym względem najlepiej ze wszystkich legionistów, nie przegrywając ani jednego pojedynku. Dobra pierwsza część meczu, słabsza druga, w sumie wyszło przeciętnie.

 

William Remy 8 (7,85). Skała. Jakub Mares bardzo szybko zdał sobie sprawę z bezcelowości walki z mocno zbudowanym Francuzem i podchodził wyłącznie pod Michała Pazdana. Remy chwilami jeszcze nie do końca rozumiał się z kolegami, jak w 34. minucie, gdy nie zaasekurował właściwie Jędrzejczyka, popełnił też jeden błąd w końcówce spotkania, ale jak na debiut, wypadł wręcz znakomicie, zaliczając mnóstwo udanych interwencji i w ogromnej większości wypadków dobrze wyprowadzając piłkę. Ligue 1 to chyba najbardziej siłowa ze wszystkich lig europejskich i nic dziwnego, że piłkarz, który rozegrał w niej 43 mecze bez problemu odnajdzie się w naszej Ekstraklasowej rąbance. Przygotowanie fizyczne i motorykę ma znakomitą, jeśli nie będzie tracił koncentracji - a na razie nie pokazał nic, co by pozwoliło sądzić inaczej - będzie czołową postacią polskiej ligi.

 

Michał Pazdan 3 (4,30). Bardzo dobrze grał w pierwszej połowie, gdy kierował linią obrony i skutecznie radził sobie z Marosem. Po przerwie niestety dwa razy stracił koncentrację, na szczęście tylko raz rywal zdołał to wykorzystać. Taka sytuacja jak w 46. minucie nie powinna się przydarzyć reprezentantowi Polski, bo dośrodkowanie było liche, lekki balonik, który trafił w murawę jeszcze przed pierwszym słupkiem i naprawdę nie można zrozumieć, jak Pazdan dał się Czechowi w tej sytuacji wyprzedzić. Kolejnym problemem dla stopera Legii była gra Zagłębia oparta w drugiej połowie na wysokich dośrodkowaniach, bo gra w powietrzu zawsze stanowiła piętę achillesową „Pazdka” i nie radził on sobie z ustawiającym się pod niego Marosem. Po kolejnej takiej wrzutce - nie pierwszy raz niestety - reprezentant Polski zagrał ręką i sędzia słusznie wskazał na jedenasty metr. Ma naprawdę dużo szczęścia, że mimo iż zawalił dwa gole, nie przyczyniło się do straty punktów, za mniej poważne błędy w przeszłości stoperzy tracili w Legii zaufanie trenerów i kibiców.

 

Adam Hlousek 5 (5,39). Słaba występ Czecha w pierwszej połowie, lepszy w drugiej, ale i tak pozostawiający sporo do życzenia. Oczywiście jemu, podobnie jak „Jędzy” nie było łatwo w nowym ustawieniu z ograniczonym wsparciem od kolegów w destrukcji, ale to jednak Hlousek wypadł z pary bocznych obrońców gorzej. Przed przerwą popełnił dwa błędy, zwłaszcza ten w 25. minucie, gdy dał się przepchnąć rywalowi w powietrznym pojedynku, mógł skończyć się utratą gola. Po zmianie stron szybko zarobił żółtą kartkę wykluczającą go z kolejnego meczu, miał też podobnie jak „Jędza” jedną bardzo poważną stratę. Tak naprawdę dopiero od 60. minuty zaczął włączać się do gry ofensywnej i ostatnie pół godziny prezentował się już dużo solidniej, niemniej przez cały mecz robił wrażenie nieco ociężałego, jakby jego forma fizyczna nie była taka, do jakiej nas przyzwyczaił przez ostatnie dwa lata.

 

Krzysztof Mączyński 7 (7,04). Pod względem gry w destrukcji niczym nie ustępował pozostałym środkowym pomocnikom. Choć nie był w odbiorze tak dobry jak Philipps, czy Antolić, to jednak nadrabiał to odpowiednim ustawieniem, dzięki czemu dla odmiany sporo piłek przechwytywał. Przed przerwą stanowczo za często próbował dłuższych podań bezpośrednich, które były niedokładne i zazwyczaj bez trudu przechwytywali lubinianie. Po zmianie stron prezentował się dużo lepiej, grał bardziej odpowiedzialnie, do tego dwa razy poważnie zagroził bramce Leciejewskiego. Być może grał w sumie na nieco niższym poziomie niż pozostali środkowi pomocnicy, zwłaszcza przed przerwą, ale to jego podanie do Eduardo w doliczonym czasie gry przyniosło rzut karny i zwycięskiego gola, więc też zasługuje na pozytywną ocenę za piątkowy mecz.

 

Chris Philipps 7 (7,36). Inny typ piłkarza niż Moulin, znacznie lepszy w destrukcji i zdecydowanie mniej widowiskowy, ale wcale nie mniej skuteczny w wyprowadzaniu piłki, choć w odróżnieniu od Francuza, który opuścił Legię woli rozegrać piłkę podaniami niż wyjść z nią do przodu przy nodze. Pokazał w piątkowym meczu świetny odbiór, ogromną odpowiedzialność, mądrość taktyczną (faul w 76. minucie), ofiarność (blok w końcówce spotkania), a do tego uderzenie z dystansu. Jeśli taką technikę użytkową i kulturę gry prezentuje „przecinak” z Ligue 1, to właśnie takich defensywnych pomocników szkolonych we Francji życzymy sobie przy Łazienkowskiej.

 

Domagoj Antolić 7 (7,06). Waleczności, chęci do gry, dobrej gry w destrukcji, zdyscyplinowania taktycznego, aktywności i dokładności w grze - właśnie tego oczekujemy od środkowego pomocnika i to w piątek Chorwat pokazywał nam przez całe spotkanie. Przy piłce był równie często jak bywał Moulin, procent celnych podań miał natomiast jeszcze wyższy od Francuza. Jedyne czego zabrakło może w grze Chorwata, to częstszego podłączania się do akcji ofensywnych, bo nieco za rzadko stwarzał przewagę z przodu, zresztą uwaga ta może tyczyć się całej trójki pomocników. Dyskusji z sędzią też powinien raczej unikać, nawet jeśli oceny i decyzje sędziego Złotka były zupełnie odmienne od rzeczywistego przebiegu zdarzenia na boisku. Dobry mecz Chorwata, choć wydaje się, że potencjał ma jeszcze większy, niż pokazał w piątkowym spotkaniu.

 

Sebastian Szymański 7 (7,29). Grał tylko 45. minut, bo po brutalnym wejściu Jarosława Kubickiego, które kompletnie zignorował sędzia Złotek, nie był w stanie wyjść na drugą połowę. Czasem można się zastanawiać, czy przedsezonowe przygotowania arbitrów w Ekstraklasie nie powinny obejmować sparingu z kilkunastoma drwalami z naszej ligi, którzy pokopali by ich odpowiednio po nogach, by sędzia mógł się na własnej skórze zapoznać ze stanem własnych kończyn dolnych po wjeździe „sankami” - może po takiej nauce inaczej podchodziliby do swoich obowiązków. Młody legionista był na boisku bardzo aktywny, ale chęć do biegania i walki dość często nie przekładała się na jakość gry. Duża ilość strat, nieudanych dryblingów i nieprecyzyjnych podań to niestety na razie stały element w grze Szymańskiego, natomiast niezwykle pozytywnie zadziwiła w piątek bardzo dobra jakość wykonywania przez niego stałych fragmentów gry, co rzadkie u tak młodego zawodnika. Asysta po doskonale wykonanym rzucie rożnym i wcześniej świetna wrzutka z wolnego to nowy element w grze „Szymiego”. W sumie nie był to występ olśniewający, ale asysta przy pierwszym golu warta docenienia.

 

Kasper Hamalainen 6 (5,81). Przed przerwą lewa strona Legii funkcjonowała słabo i niestety jest to wina nie tylko Hlouska, ale i Hamalainena, który w zasadzie dopiero w samej końcówce pierwszej połowy zaczął grać na swoim normalnym poziomie, a wcześniej głównie tracił piłkę w nieudanych dryblingach. Po przerwie było lepiej, ale głównie jeśli chodzi o destrukcję, bo z przodu Fin nie wnosił wiele, poza charakterystyczną dla niego odpowiedzialnością za piłkę, dokładnością podań i unikaniem niewymuszonych strat. Nie zaczyna rundy na takim poziomie, jaki prezentował jesienią, przeciętny występ.

 

Jarosław Niezgoda 9 (8,69). Jeśli przez przerwę zimową Niezgoda rozwinął się w taki sposób, jak widzieliśmy to w piątek i ten poziom będzie utrzymywał, to szacunek dla trenera Jozaka. Najlepszy strzelec Legii nieraz pokazywał nam jesienią instynkt snajperski, ale do tej pory nigdy nie widzieliśmy go ani tak skutecznie grającego tyłem do bramki, ani tak umiejętnie grającego głową, ani tak dryblującego i kończącego akcję precyzyjnym uderzeniem słabszą nogą sprzed pola karnego. Co tu dużo mówić, Niezgoda w Lubinie zagrał na poziomie samego Nemanji Nikolicia, co miał to wykorzystał, a czego mu nie zagrali koledzy, to stworzył sobie sam. Kapitalny występ, chyba najlepszy indywidualny w ogóle spośród wszystkich legionistów w tym sezonie.

 

Eduardo 7 (6,53). Zaczął słabo, zresztą dość szybko lubinianie przy biernej akceptacji sędziego Złotka postanowili mu zabrać trochę zdrowia ostrymi wejściami. Na szczęście brazylijski Chorwat niespecjalnie się tym przejął i najpierw z minuty na minutę coraz aktywniej uczestniczył w budowaniu akcji. Najpierw zaliczył asystę przy golu Niezgody, choć nie należy ukrywać, że to raczej asysta w statystykach niż rzeczywiste wypracowanie napastnikowi sytuacji, bo Niezgoda gola wypracował sobie praktycznie sam. Gdy w końcówce przeszedł na środek ataku, widać było, że chyba na tej pozycji czuje się najlepiej. W doliczonym czasie gry poszedł do podania ryzykując zdrowiem w starciu z Leciejewskim i wywalczył rzut karny, który zadecydował o losach spotkania - tego właśnie należy oczekiwać od napastnika w nerwowych końcówkach. Ciekawe, że pomimo niezbyt wysokiego wzrostu Eduardo pokazał kilka razy, że dobrze radzi sobie w powietrzu. Debiut obiecujący, jak dojdzie po kontuzji do pełnej formy fizycznej może z pewnością pokazać dużo więcej.

 

Miroslav Radović (6,95) i Michał Kucharczyk (5,08) grali zbyt krótko, by ich oceniać, niemniej Serb zdobył zwycięskiego gola wykorzystując rzut karny.

 

Najlepszym legionistą piątkowego meczu mógł zostać wyłącznie Jarosław Niezgoda, strzelec dwóch goli.

Oceny Czytelników:

 

Jarosław Niezgoda 8,69

William Remy 7,85

Chris Philipps 7,36

Sebastian Szymański 7,29

Arkadiusz Malarz 7,11

Domagoj Antolić 7,06

Krzysztof Mączyński 7,04

Miroslav Radović 6,95

Eduardo 6,53

Kasper Hamalainen 5,81

Adam Hlousek 5,39

Artur Jędrzejczyk 5,22

Michał Kucharczyk 5,08

Michał Pazdan 4,30


 

sklep
Autor: Redakcja Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

ekstraklasa    legia    oceny    zagłębie lubin   
Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Pejot2004
2018-02-13 21:17
Mi się w Lubinie podobał doping. Nie było chamstwa, spiew i doping z jednej i drugiej strony. Brawo.
Xxxxx123
2018-02-13 17:16
Zgadzam się z ocenami oprócz dwóch:

Jędza - to, że angażował się na początku w ofensywie to fajnie, ale chyba powinniśmy oczekiwać jakiejkolwiek skuteczności w tych akcjach. Dla mnie ocena 5

Hama - Nie pokazał nic ciekawego, przeciętny mecz. Dla mnie 4/5
alaryk
2018-02-13 13:53
W Norwegii się odbuduje i zacznie napiórkowywać bramy, po trzy hat-tricki na kolejkę a jak nie to chociaż po cztery duptryki.
Poza tym w Norwegii jest spoko, można mieć astmę i to nie przesszkadza być triatlonistą, kesoniarzem czy mistrzem olimpijskim w najdłuższych biegach na czymkolwiek, a w Pollsce jest rasizm i z pewnością w Norwegii można o tym mówić, a w Polsce nie, bo w ryja i IPN do pierdla sadza na dożywocie.
Boras44
2018-02-13 12:10
Mnie u Hlouska zastanawia jego gra w obronie a konkretnie sytuacje 1/1 kiedy blokuje skrzydłowego. Prawie zawsze ustawia sie od niego na kilka metrów co pozwala łatwo ominąć go podaniem, przez co rzadko blokuje dośrodkowania.
Według mnie to spory mankament obrońcy. Może dlatego nie zrobił kariery w Bundeslidze?
2018-02-13 12:14
Jeżeli jest prawdą to co mówisz, i jeżeli to jest błąd, to raczej nie jest to sprawa którą nie można naprawić, poprawić, wystarczy, że ktoś mu na to zwróci uwagę. Pytanie jest inne, czy oprócz ciebie ktoś to widzi i czy ktoś mu to zgłaszał.:)
2018-02-13 13:48
To nie jest taka prosta sprawa, bo wynika z jego nawyków i wyuczonych reakcji.
Może się również brać z tego że niepewnie się czuje w takich pojedynkach i chce sobie zostawić więcej miejsca na reakcję. Jeśli tak jest to jest to cieżkie do zmienienia.
Legia nie ma takich pieniędzy żeby kupować piłkarzy bez wad. Takich mozemy sobie wychować i bardzo drogo sprzedać. Polecam wywiad z Mioduskim w PN. Bardzo logiczny i we mnie wzbudził pewien optymizm, bo facet przerasta sposobem myślenia większość środowiska piłkarskiego.
Mam nadzieję że zrealizuje swoje plany a wtedy będziemy mieli więcej powodów do zadowolenia niż banalne ogrywanie Lecha.
2018-02-13 14:58
Hlousek jest jednym z większych skarbów Legii - gra całe spotkania, cały sezon, bardzo rzadko schodzi za kontuzje czy kartki. Wzorowa etyka pracy, nie narzeka, nie gwiazdorzy, nie piszczy co pół roku o transfer. Motorycznie na pewno czołówka ligi. Wady wiadomo ma, bo każdy w tej lidze je ma. W transfermarkt jest najwyżej wycenianym LB ligi (mimo swojego wieku) i generalnie utrzymuje wartość, kiedy większości legionistów wyceny spadły o 1/3...
2018-02-13 15:03
Yorick. Ja nie grymaszę na Hlouska, bo to bezsprzecznie jeden z najbardziej pożytecznych zawodników. Zwróciłem tylko uwagę na pewien mankament dotyczący oceny zawodników.
2018-02-14 01:49
Fakt. Chyba to miał być komentarz bardziej do wątku obok, gdzie tego grymaszenia jest sporo.
Marsallah
2018-02-13 10:56
Dziwią mnie oceny dla Pazdana (nie zagrał aż tak źle) i dla Remy'ego (nie zagrał aż tak dobrze). Ponadto, Phillips był zdecydowanie najjaśniejszym punktem w naszej pomocy, no ale tu rozumiem, że chodzi o tzw. "punkty" - Mąka zaliczył asystę przy karnym Eduardo, a ten ostatni, choć grał przeciętnie, poza wywalczeniem karnego zaliczył asystę przy golu na 1:2.
2018-02-13 14:48
Pazdan grał całkiem nieźle, ale zawalił 2 gole. Niestety za to się ocenia stopera. Nie ma szans na wyższą ocenę przy takim osiągnięciu. Chociaż zastanawiam się, czy Malarz (i może Remy) nie mogli zrobić więcej przy pierwszej bramce.
Z kolei Mączyński i Eduardo grali ogólnie tak sobie, ale poza Niezgodą to właśnie oni tworzyli prawie całe zagrożenie w ataku. Najlepiej pokazuje to statystyka "podania kluczowe". Dodatkowo Mączyński niezły strzał, a Edu dwie groźne sytuacje przy rożnych.
jammm
2018-02-13 10:48
Paweł Tanona‏ @ptanona

Norweskie media informują, że Brann Bergen złożyło ofertę za Daniela Chima Cukwu. Ma on być receptą na ofensywną niemoc w Bergen, ponieważ trzech napastników aktualnie znajdujących się w kadrze, w zeszłym roku strzeliło łącznie 3 bramki w lidze. #PoNorwesku
2018-02-13 11:25
ciekawe jaka to oferta. Może coś typu
Zapłaćcie nam ze 300 tys euro to zdejmiemy z was ciężar zwany DCC
2018-02-13 11:50
To by było piękne, ale mocno wątpliwe tutaj ma kupę hajsu za nic, tam dostałby maks 40% tego i musiałby ruszyć swoją leniwą dupę.
2018-02-13 11:56
JohnoQ - biorąc pod uwagę to ile DCC u nas zarabia, to i tak byłaby dla nas korzystna oferta...
1313 - coś tam podobno zmiękła mu *....* ostatnio. Niemniej oczywiście masz sporo racji.
Co do samej wiadomości - DCC jako recepta na niemoc strzelecką? WOW.
Oczywiście chciałbym, aby poszedł gdziekolwiek, ale sprzedanie go jest wyzwaniem na miarę pozbycia się Masłowskiego. Bardzo podobna sytuacja.
2018-02-13 12:11
Panowie nie ważne już za ile i jak odejdzie, ważne by NIEROBY pozbyć się z klubu, kurcze a człowiek kiedyś myślał, że to całkiem może być dobry transfer, a życie weryfikuje:(
PopielowskiKibic
2018-02-13 10:40
Cieszy dobra postawa Jarka i Sebka mam do nich jakiś sentyment no i oczywiście nasze nowe transfery fajnie się pokazały ale trzeba jeszcze poczekać co do ich oceniania
Ps.polecam obejrzeć kulisy z meczu super zrealizowane ciary gwarantowane Legia Mistrz!
jammm
2018-02-13 10:36
Rozmowa Arka Malarza w przerwie meczu z "sędzią" Złotkiem bezcenna :)
2018-02-13 11:33
Niestety sędzia się zagubił nawet w zwykłej gadce z naszym Arkiem
Nie dziw więc takie sędziowanie na murawie. Dno
Xtro
2018-02-13 10:21
Na stronie transfery info jest tai artykuł "Legia po dwóch graczy Panathinaikosu!"
tym drugim ma być FIn Robin Lod. To jest podstawowy zawodnik Panatinaikosu pozycja środek. Więc może jeszcze coś będzie :-)

h ttp://transfery.info/111093,legia-po-dwoch-graczy-panathinaikosu

h ttps://www.transfermarkt.pl/robin-lod/profil/spieler/173573
waski1987
2018-02-13 09:03
Czekam na kolejny mecz ze slaskiem, jesli chlopaki zagraja tak jak z miedzia to bede pewny ze nikt w eklapie nam niepodskoczy. Nie komentowalem zbytnio transferow bo czytajac wasze komentarze to 90% negatywy a ja co wyczytalem i ogladlem to wiedzialem ze ocenoac mozna mozna tylko po przynajmniej 2 meczach. TYLKO MOJA LEGIA. Na polszczyzne bardzo nie patrzcie bo ze wsi jestem WEGLOW a normalnosci troche dalo technikum i studia ale slomy z butow nie wuciagne
2018-02-13 09:30
Spoko, ale z tym 90% negatywów z aktualnych transferów, to grubo przesadziłeś, ja widziałem to raczej odwrotnie może 10% było negatywnych. :)
2018-02-13 09:41
Zobacz jak odeszli podczas okresu przygotowawczego Sadiku i Moulin komentarze. 4 transfery na poczatku a tu prosze filary odchodza.
2018-02-13 09:45
ale wywnioskowałem, że chodziło ci o transfery do klubu nie z. Moulina szkoda, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło jak widać:)
~Mariamo
2018-02-13 08:35 IP 62.244.***
Widać, że Antolić i Remy potrafią grać w piłkę. Luxemburczyk jest jeszcze młody i rozumiem dlaczego siedział na ławce w Lige 1 ale w PL z taką grą i tak będzie spoko. Najsłabiej wypadli zawodnicy "etatowi" co trochę martwi. Pan Niezgoda jak zagra tak kilka meczów to zaraz go ktoś zgarnie. Obecnie poziom wyżej niż Teodorczyk po którego zabiegała podobno Roma. Niezgoda mimo wszystko jest jeszcze młody więc wachania formy na pewno będą tylko żeby go nie zjadło zaraz. Musi zacisnąć zęby i po ewentualnych słabszych meczach z czystą głową grać kolejne a będzie dobrze :) Prawda jest taka, że w kolejnym okienku znów będziemy szukać zawodników z ławki z Lige 1 i Chorwacji. Trener uważa, że w Lige 1 są zawodnicy przygotowani na rąbankę a rynek Chorwacki zna dobrze. Jak kolejna dwa okienka bedą równie skuteczne to znów będziemy mieli team co najmniej na fazę grupową Ligii Europy. Mam nadzieję, że mimo wszystko Pazdany, Jędze, Kopczyńskie itd też ogarną się trochę przy nowych bo wstyd trochę, że zawodnicy którzy w swoich ligach nie byli uważani za kozaków przychodzą do nas i pokazują naszym jak gra się w piłkę :(.
~uwazny
2018-02-13 00:02 IP 98.224.***
Ja nie wiem co wywidzicie w Maczynskim?
Bardzo duzo strat, niecelnych podan, powolne powroty za przeciwnikiem.
Jedno udane podanie nie powinno wam przeslaniac zdrowego rozsadku.
2018-02-13 07:40 IP 94.251.***
dwa udanie zagrania, przy drugiej bramce NIezgody, odzyskał piłkę i miał kluczowe podanie/przechwyt, przy ostatniej znów odzyskał piłkę i zagrał ją sam na sam do Eduardo, dodatkowo też zagrał jedną piłkę praktycznie sam na sam do Niezgody
2018-02-13 09:49
Maczynski to zagral chyba najlepszy mecz odkad jest w Legii a ty gadasz gosciu takie glupoty Otrzasnij Sie
2018-02-13 12:05
Szczurson. I to jest właśnie problem. Nawet nie wiem czy to był najlepszy mecz ale w innych też jego gra była bardzo "dyskretna". Nie twierdzę że to jest słaby piłkarz ale jeśli mamy grać w pucharach to potrzebujemy lepszego.
Jego prostopadłe podania bardzo często są niecelne, w meczu z Astaną to po jego niecelnym podaniu poszła kontra i bramka na 3-1, a takich zagrań ma dużo. O ile w lidze to uchodzi płazem to z lepszymi przeciwnikami już nie.
2018-02-13 14:57
@Boras, zgoda co do 'malej widocznosci' i braku oczekiwanego pozytku z Maki w dluzszych nieraz okresach na boisku, ale akurat do jego prob podan prostopadlych bym sie nie przyczepial.
Wiadomo to nie podanie na 5 m i nieraz przez gaszcz nog po drodze wiec szanse na powodzenie duze nie sa, za to jak juz sie uda moze odmienic losy meczu.
Z Astana dla mnie wina bardziej po stronie Dabrowskiego ze kontry nie skasowal.
Yorick
2018-02-12 23:49
Zgadzam się całkowicie. Jedynie Pazdanowi dałbym mniej. chociaż o jego formę w następnych meczach jestem spokojny, to zawodnik bazujący na genialnym timingu, który powinien szybko wrócić do normy. Szymański może 6, zgadza się to o niedokładności i stratach. Niezgoda może 8... żeby nie zabrakło skali przy kolejnych występach :). Mączyński i Eduardo zasłużyli na 7-ki, bo prawie do każdej groźnej sytuacji w ofensywie któryś z nich przyłożył nogę (lub głowę).
Miras
2018-02-12 23:27
Oceny czytelników pięć ostatnich miejsc zajęli zawodnicy którzy już w Legii trochę czasu są . Jak że to wymowne . Bardzo dobrze że przyszli nowi zawodnicy bo jak widać potrzebna jest świeża krew, Dla mnie prze kozak to Remy
mateuszooo
2018-02-12 23:03
Zgadzam się z ocenami. Może ja bym dał Philippsowi 8 ALE 7 też super.Bardzo mi się podoba jego gra.

Pazdek niech się ogarnie a Hlousek już wstanie z zimowego snu.Troche zaspany :)
~M.
2018-02-12 22:49 IP 83.6.67***
Dla mnie Antolić i Eduardo za nisko.
Eduardo, może nie widowiskowo, ale karnego zrobił i asystował Jarkowi Niezgodzie.
Antolić był wszędzie. To jest giga zawodnik i zagrał super mecz, uważam, zę lepszy od Philippsa.
Liczba komentarzy: 37

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij