Legia.Net - Legia Warszawa - Roland Garros: Mordercze boje Igi Świątek
Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

14 sierpnia 2018

Roland Garros: Mordercze boje Igi Świątek

2018-06-07 18:20:12
img
Świetnie radzi sobie Iga Świątek w juniorskim turnieju na kortach Rolanda Garrosa. Legionistka, po wczorajszej gładkiej wygranej, zagrała dzisiaj kolejne ...trzy spotkania, w których nie brakowało emocji. Ostatecznie mecze deblowe i singiel zakończyły się triumfem Polki, która jutro walczyć będzie o finały.

3. runda (06.06): Iga Świątek – Clara Burel (13) 6:3, 6:1


Wczorajszy mecz trzeciej rundy pomiędzy Igą Świątek a rozstawioną z numerem trzynastym, Clarą Burel nie należał do emocjonujących. Polka miała problemy tylko na początku pierwsze seta, kiedy to w trzecim gemie dała się przełamać, dzięki czemu chwilę później Francuska wyszła na dwupunktowe prowadzenie (3:1). Świątek, przy następnym swoim podaniu również miała kłopoty, ale na szczęście nasza zawodnicza zdołała obronić break-pointa. Od tego momentu, na korcie dominowała już tylko legionistka, która najpierw odrobiła straty, a następnie dzięki drugiemu przełamaniu powiększyła przewagę, której nie oddała do końca seta.

Druga partia to koncert gry warszawianki, która poradziła sobie z rywalką w niespełna pół godziny. Burel w tej części meczu raziła głównie w polu zagrywki, gdzie popełniła aż siedem podwójnych błędów. Kłopoty z serwisem bezwzględnie wykorzystała Świątek, przełamując przeciwniczkę czterokrotnie, wygrywając dzięki temu seta 6:1.

 

1/4-finału: Iga Świątek – Yuki Naito (10) 7:5, 7:5


Do prawdziwego thrillera doszło dzisiaj podczas meczu Igi Świątek z Japonką Yuki Naito, która w wielkoszlemowym turnieju rozstawiona jest z numerem dziesięć. Tenisistka warszawskiej Legii wykazała się w tym spotkaniu niezwykłą odpornością psychiczną, gdyż w niemal identycznych setach dwukrotnie odrobiła straty w sytuacji, gdzie losy danej partii były już praktycznie przesądzone. W pierwszym oraz drugim secie Naito prowadziła 5:4 i miała przewagę własnego serwisu. W obu setach, w tej sytuacji, Świątek nie dość, że bez kłopotów wyszła z opresji, odrabiając podanie, to chwilę później zadała rywalce kolejny cios, przełamując przeciwniczkę najpierw na wagę seta, a później na wagę wygranego ćwierćfinału.

W półfinale Świątek zmierzy się z Caty McNally. Amerykanka jest ...deblową partnerką Świątek, w tym turnieju.

 

2. runda, debel: Iga Świątek/ Caty McNally – Maria Camila Osorio Serrano/Xiyu Wang (2) 6:3, 5:7, 12:10


Do kolejnego emocjonującego meczu z udziałem Polki doszło kilka godzin po meczu singla. Świątek w parze z McNally miały do rozegrania większą część meczu, który ze względu na pogodę, został wczoraj przerwany (przy stanie 1:1 w gemach). Ich przeciwniczkami był duet M.C. Osorio Serrano/Xiyu Wang. Po dobrym, trwającym 27. minut pierwszym secie, który został wygrany przez polsko-amerykański debel 6:3, nic nie wskazywało na to, iż później może dojść do kłopotów. Zwłaszcza, że po dwóch przełamaniach w drugiej odsłonie Świątek/McNally prowadziły 4:1. Dramat wydarzył się w drugiej części partii. Kolumbijsko-chiński duet, najpierw odrobił jedno przełamanie (4:2), a gdy wydawało się, że mecz lada chwila się zakończy, Osorio Serrano/Wang najpierw obroniły dwie piłki meczowe, a chwilę później doprowadziły do remisu (5:5). Rozstawione z numerem drugim tenisistki, postanowiły pójść za ciosem, co doprowadziło do kolejnego przełamania i wygrania seta 7:5.

W decydującej, trzeciej odsłonie, grano super tie-break (wygrywa para, która pierwsza zdobędzie co najmniej dziesięć punktów, przy zachowaniu co najmniej dwóch punktów przewagi). Obie pary, niepewnie prezentowały się w polu zagrywki, raz po raz tracąc punkt przy własnym serwisie. W końcówce seta wydawało się, że więcej sił zachowały OsorioSerrano/Wang, które zdobywając punkt na 9:7, miały dwie piłki meczowe. Turniejowe dwójki, nie wykorzystały jednak okazji i pomimo jeszcze jednej takiej szansy przy stanie 10:9, przegrały super tie-break 10-12, a całe spotkanie 1:2.

1/4-finału, debel: Iga Świątek/ Caty McNally – Chloe Beck/Taisya Pachkalev 6:4, 6:3

 

Trzeci(!) mecz, jaki dzisiejszego dnia stoczyła warszawianka, był najmniej emocjonujący i trwał niewiele ponad godzinę. Świątek/McNally, zagrały z parą Chloe Beck/Taisya Pachkaleva. Po polsko-amerykańskim duecie, który rozegrał drugi deblowy pojedynek w krótkim odstępie czasu, nie było widać śladów przemęczenia. Pierwszy set rozpoczął się od przełamania na korzyść Świątek/McNally. Rywalkom, udało się odrobić podanie, jednak chwilę później różnica punktowa ponownie zwiększała się do dwóch oczek. Ostatecznie pierwszego seta Beck/Pachkaleva przegrały 4:6.

Druga partia zaczęła się bardzo dobrze dla Świątek/McNally, które po dwóch przełamaniach bardzo szybko objęły prowadzenie 3:0. Kolejne gemy, nie przyniosły już większych emocji i przewaga osiągnięta w pierwszej części seta, pozwoliła na spokojne wygranie tej odsłony 6:3.

W półfinale Świątek/McNally zagrają z parą Loudmilla Bencheikh/Julie Belgraver.

 

 

 


 

sklep
Autor: Dariusz Oleś Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~Radomski Legionista
2018-06-07 21:39 IP 79.110.***
Droga Redakcjo,
Pisze się Garros.
Literówka w tytule aż bije po oczach...
sportowaWarszawa
2018-06-07 18:48
Powodzenia Iga! Trzymam kciuki za finał!
Liczba komentarzy: 2

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij