Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

13 listopada 2018

Arkadiusz Malarz: Jest nam wstyd

2018-09-09 11:01:05
img
- Jako kapitan muszę odpowiadać dziennikarzom i kibicom, tłumaczyć się za nasze występy i słabą formę. Myślę, że stanąć przed kamerami może każdy piłkarz Legii, tylko nie każdemu złość pozwalałaby wypowiedzieć się w racjonalny sposób. Rozumiem tych, którzy nie chcą, mnie też jest trudno, ale muszę reprezentować drużynę po porażkach, tak samo jak po zwycięstwach - mówi bramkarz Legii, Arkadiusz Malarz w szczerej i długiej rozmowie ze "Sportowymi Faktami".

Jak nazwać wasz początek sezonu?


- Wstyd. Taka jest prawda. Każdy z nas się wstydzi, cały czas to przeżywamy. To nie tak, że dzisiaj przegrywamy, jutro okazujemy skruchę, a jak już wszyscy zobaczą, że jest nam przykro, od razu jest fajnie. Tak się nie da, mamy świadomość, że zawaliliśmy. Nikt nie będzie oszukiwał, mydlił oczu, udawał, że nic się nie stało. Cały czas musimy odbudowywać zaufanie, ale po takim miesiącu nie jest łatwo. Kiedy graliśmy z Zagłębiem Sosnowiec w lidze, musieliśmy po prostu wygrać, przepchnąć piłkę za linię paznokciem. Teraz nie jest ważna gra, liczą się tylko punkty, bo trzeba się odbić, żeby głowa się zresetowała. Psychicznie jesteśmy zabici.


To znaczy?


- Po zwycięstwie z Zagłębiem nawet się nie cieszyliśmy. Trener wszedł do szatni, popatrzył na nas i zapytał, co się stało, dlaczego nie ma w nas radości po pokonaniu przeciwnika. Ale w drużynie nikt nie był zadowolony, w każdym piłkarzu siedzi Luksemburg. Wszyscy nas krytykują i mają do tego prawo, okazaliśmy się nie być równorzędnym partnerem dla - z całym szacunkiem do przeciwników - jakiegoś Dudelange. Nie potrafiliśmy grać, chcieliśmy, ale nic nie wychodziło. Oni byli od nas na każdym kroku szybsi, my w każdej akcji spóźnieni. I to nie były tylko dwa takie mecze w naszym wykonaniu, tak graliśmy od początku rozgrywek. Z czegoś się to wzięło.


No z czego?


- Nie wiem. Może ze złego przygotowania, może te ciągłe zmiany trenerów też mają na nas wpływ. Jestem bramkarzem, patrzę na wszystko z tyłu, mam swoje treningi, swoje przygotowania i trenerów, więc jestem trochę z innej dyscypliny.


Gdzie jest dno?


- Kiedy wróciłem do domu z Luksemburga, położyłem się na kanapie. Nie mogłem zasnąć i myślałem: "Czy my jesteśmy aż tak słabi?", "Czy naprawdę nie potrafimy grać w piłkę?", "Czy dobra forma mogła tak po prostu uciec?". A może myśleliśmy, że jesteśmy tacy dobrzy, że skoro mimo jedenastu porażek w poprzednim sezonie udało nam się wywalczyć dublet, to teraz wszyscy się przed nami położą. Otóż nie kładzie się nikt. Arka zabrała Superpuchar, Spartak Trnava Ligę Mistrzów, Dudelange - Ligę Europy, w ekstraklasie też słabo. Co chwilę dzwonią dzwony.

Naprawdę nie zna pan przyczyny?


- Może ustawienie bez sensu zmienialiśmy. Z trójką obrońców słabo to wyglądało, w obronie było jak na strzelnicy, uderzali na moją bramkę wszyscy, nie dając wytchnienia. Przestawiliśmy się na grę z czterema obrońcami troszeczkę za późno - potrafiliśmy wygrać w dziewiątkę ze Spartakiem, ale strat już nie odrobiliśmy. Jeżeli w całym poprzednim sezonie nie graliśmy za dobrze, a w końcówce zamietliśmy wszystkich rywali i wygraliśmy ligę, to uważam, że trzeba było trzymać się starego systemu.


Profesjonalistom tak trudno zrozumieć nowe ustawienie?


- Nie jest tak, że jesteśmy tępi i nie potrafimy się niczego nauczyć. Ale nowy system wymaga czasu. Gdzieś przeczytałem, że Niemcy przetestowali ustawienie z trójką obrońców w trzynastu sparingach, zanim zdecydowali się zagrać tak o stawkę. To skoro takie potęgi, tacy zawodnicy mają z tym problem, to my też mamy prawo nie zatrybić od razu.


Taka porażka z drużyną z Luksemburga to obciach ogólnopolski.


- A ja jeszcze po pierwszym meczu prosiłem, żeby kibice zapamiętali moje słowa, że w rewanżu odrobimy straty i przejdziemy do kolejnej rundy. Byłem o tym przekonany. Nie jestem człowiekiem, który się asekuruje i powie: "Kurczę, będzie ciężko, musimy wszystko zobaczyć i przeanalizować". Co tu oglądać i co analizować? Musieliśmy wygrać i tyle, bo byliśmy drużyną lepszą. Trzeba było to tylko pokazać na boisku. Kiedy odpadliśmy, nieprzyjemności spotkały także moich bliskich. Żona pokazywała mi wiadomości, jakie wysyłali do niej ludzie. Że Arek ich oszukał, że nie dotrzymał słowa, niech odda pieniądze, jakieś sto złotych, bo ktoś kupon obstawił u bukmachera. Zastanawiałem się, czy następnym razem powiedzieć po prostu, że damy z siebie wszystko. Jeżeli komuś poprawi to humor, mogę przeprosić za to, że nie dotrzymałem słowa. Chciałem bardzo, nie jestem w stanie racjonalnie wytłumaczyć tego, co się stało.


Zapis całej rozmowy Michała Kołodziejczyka z Arkadiuszem Malarzem można przeczytać na stronach "Sportowych Faktów".


 

sklep sklep
Dodał: Marcin Szymczyk Źródło: sportowefakty.wp.pl   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~fan Kazimierza D.
2018-09-11 20:12 IP 178.235***
Jedziemy po piłkarzach aż miło. Ale czy ktoś się potrudził i porównał klasę piłkarzy na przełomie ostatnich 5 lat. Mnie wychodzi ogromna różnica w umiejętności piłkarzy na niekorzyść obecnej kadry. Mamy kadrę starą i słabą, młodzi bardzo słabi. Jak można od nich wymagać by wygrywali i grali pięknie. Toż to szrot, do tego nie przygotowani do sezonu. Dla Malarza należy się szacunek a nie inwektywy od byle smroda z gimnazjum albo przygłupiego kierowcy dostawczaka.
~Kibic.
2018-09-10 15:27 IP 37.128.***
Jak z taśmy. Jesteśmy źli na siebie, jest nam przykro, niesiemy co się stało...
Może tak w ramach pokory rezygnacja z części uposażenia...?
thorstein
2018-09-10 14:26
Ciekawe jest to, że praktycznie równolegle na legia.com wyszedł wywiad z Cierzniakiem.
Swoją drogą RC wyszedł w nim zdecydowanie korzystniej niż AM tutaj.
2018-09-10 14:43
Malarz powiedzial szczerze w jakiej jest sytuacji, moznaby sie zastanawiac czy za szczerze czy nie, ale nie byl to start w konkursie zeby 'korzystniej' wypasc.
2018-09-10 14:48
Oczywiście, że nie był to konkurs.
Ale bezpośrednie zestawienie pokazywało że RC jest zdecydowanie lepiej ułożony jeśli chodzi o charakter i psychikę.
~Darth
2018-09-10 10:54 IP 83.15.2***
można pisać co i jak się chce, ale wystarczy przeanalizować zeszły sezon, żeby stwierdzić, że bez interwencji Arkadiusza Malarza po prostu nie byłoby mistrzostwa. I jechanie po nim jest najzwyczajniej w świecie żenujące i świadczy o osobach to piszących. Zadziwia mnie ta fala hejtu na naszych piłkarzy, każda konstruktywna krytyka jest jak najbardziej wskazana, ale jechanie po Malarzu bo tak, po prostu nie przystoi. Panowie i Panie na forum, proszę, zachowajmy trochę kultury i szacunku.

pozdrawiam Was serdecznie,
Darth
NaszaL
2018-09-10 10:37
Czytam i k... nie wierze... jazda po Malarzu na calego - wszystkie porazki i beznadziejna forma druzyny to jego wina... ja nie twierdze, ze to drugi Buffon, ma swoje wady i braki, ale to najlepszy pilkarz Legii poprzedniego sezonu i ostatni czlowiek do ktorego mozna sie przyczepic... zaangazowania i serducha tez nigdy nie mozna mu bylo odmowic... ale tak to juz jest... gdy przychodzil Jozak polowa forum malo sie nie zesrala, 2 miesiace temu wiekszosc krzyczala ze Klafa koniecznie nalezy zostawic.... sami eksperci...
2018-09-10 15:01
Stary, tutaj masz od groma idiotów i *....*i. Bezmózgowcy bez własnego zdania i życiowe zera. Nikt z prawdziwych kibiców Legii nie obrażałby Malarz, to Ci gwarantuję.
Chłop miał bardzo dobre ostatnie 2 lata w Legii, choć oczywiście są elementy rzemiosła gdzie jest fatalny - wznawianie gry oraz wyłapywanie dośrodkowań. Natomiast faktem jest też, że swoim refleksem, który z kolei jest na światowym poziomie, wygrał wiele punktów Legii. Niestety prawdą jest też fakt, że jego beznadziejna gra na przedpolu, a właściwie jej całkowity brak, znacznie utrudnia pracę obrońców. Te wszystkie bramki po stałych fragmentach to częściowo też efekt bramkarza, który nie gra na przedpolu.

Z drugiej strony, czy lepszy na przedpolu, ale z gorszym refleksem bramkarz wygrałby tyle punktów? Cholera wie ... Na takiego, który broni na linii co najmniej na tym samym poziomie, a do tego gra nogami i łapie dośrodkowania nas nie stać... Może kiedyś Fabiański zechce w Legii zakończyć karierę, on jest dla mnie takim idealnym przykładem wszystkomającego i bardzo zbilansowanego pod względem umiejętności bramkarza.

Malarz chciał nie chciał w Legii już latami grał nie będzie, ale za dotychczasową grę troszeczkę *....* szacunku zyeby. Owszem czasami nie da się już go słuchać, ale piłkarzy powinno się oceniać przez pryzmat ich czynów na boisku i tutaj nie można mieć zastrzeżeń.

Choć był moment, gdy jeszcze był Kuciak, gdy z Malarza strasznie szydzono, nie był w rytmie meczowym i był strasznie elektryczny. Cierżniak obecnie jest w podobnej sytuacji, jak Arek w tamtych czasach i tutaj trzeba uczciwie przyznać, że wrzucany do składu od przypadku do przypadku wygląda znacznie solidniej, niż Arek, gdy był rezerwowym.

Generalnie Cierżniak miał trochę pecha, że akurat taką formę złapał Malarz. Cierżniak to jest bardzo dobry bramkarz. Ogólnie sytuacja na pozycji bramkarza to najmniejszy problem w Legii na tą chwilę ...
2018-09-10 15:57 IP 31.0.65***
NaszaL. A po czym ty stwierdzasz,ze zaangazowania i serducha mu nie brakuje,widzisz to po stojacym na linii bramkarzu?? Mi sie wydaje,ze duzo ludzi( nie hejtujacych Arka) podnieca sie tym,ze on taki "twardziel" i "nie pieprzy przed kamerami,a mysle,ze wlasnie mowi nam to co chcemy uslyszec i by go tak odbierano.
2018-09-10 16:02 IP 31.0.65***
Powinien mniej gadac,a wiecej robic jako kapita ,jesli zgrywa w wywiadach(tak uwazam),jaki to on nie szczery,ze dno zagrali itd...to niech wejdzie do szatni jako kapitan i przypie...paru po wymuskanych buzkach,bo to podobno mezczyzni,a nie biadoli w tv i gazecie.
2018-09-11 20:00 IP 178.235***
Złote słowa. Pamiętam orgazm połowy forumowiczów jak przyszedł Jozak i jak sprowadzał swój szrot. Malarz był naszym najlepszym piłkarzem przez 2 sezony czy się komuś podoba czy nie.
~Paffik
2018-09-10 09:16 IP 79.184.***
Sorry, wiem, powinienem siedzieć cicho w takich sprawach, ale juz nie mogę. Mam 40 lat i moi rodzice dawno już nie zyja. Teść również. To przykre, ale naturalne. Taka kolej rzeczy. Ile razy jeszcze opowiesz o tym w mediach??? Liderze??? Korci mnie wiecej, ale na tym zakończę...
2018-09-10 14:39
Tylko ze mowimy o kumulacji zdarzen i stracie trzech waznych osob w ciagu niewiele ponad pol roku, u kogos kto nie widywal ich od swieta ale byl z nimi mocno zwiazany.
eLson
2018-09-10 08:48
Przykro mi bylo to czytac, mam na mysli nie krotki fragment tutaj a pelny wywiad. Wgniata w fotel - nie odnosnie spraw w klubie a w warstwie osobistej.
Psycholog potrzebny od zaraz, mam nadzieje ze w klubie to ogarna, albo pomoze w tym rodzina. Nie wiem w jakim stanie jest Daria, tak czy inaczej mysle ze potrzebny tu profesjonalista. Moze nawet antydepresant na krotka mete. Lepiej zadzialac wczesniej niz czekac na rozwoj depresji.
Wyjasnie od razu: to zaden wstyd. Tak jestesmy skonstruowani, ze jak nadmierny wysilek przeciaza miesnie, tak nadmierny stres rozregulowuje neuroprzekazniki w mozgu. Odpadniecie z pucharow moglo dodatkowo wszystko nasilic (kolejny stres i brak pozytywnych wyzwan w dalszycb meczach).
Kolejny raz klub okazal sie nieprofesjonalny, ostatnio na konto Klafa: Arek nie powinien grac w meczu tuz po smierci ojca.
Teraz decyzja Sa Pinto o postawieniu w najblizszych meczach na Ciezniaka jawi sie w innym swietle i wydaje sie rozsadniejsza.
Wracajac do wywiadu, nie padlo tu nic tak naprawde kontrowersyjnego odnosnie pracy w klubie. Nie rozumiem zarzutow czesci piszacych ponizej, bo stan przygotowania czy raczej nieprzygotowania druzyny powien diagnozowac i o tym alarmowac przeciez nie bramkarz.
~A
2018-09-09 22:54 IP 37.47.6***
Wygramy ! Awansujemy ! Jest nam wstyd ! Juz mnie nie rajcują te puste slogany z twoich ust. Daj sobie spokój i najlepiej usiadz na tej ławie rezerwowych i nic już nie mów bo naprawdę żenada
~PAW
2018-09-09 22:46 IP 92.27.1***
Z szacunku do wielu super interwencji, którymi ratował nam tyłek nie wypowiem się o pierdołach, które sadzi.
Yan86
2018-09-09 21:47
Panu Malarzowi pomyliło się kilka rzeczy. Bezsprzecznie ratował nam tyłek wiele razy, ale wiele razy też jego elektryczna postawa pakowała nas w kłopoty. Jednak zachowuje się niestety jak reszta "starszyzny". Choć bezwzględnie Pana Malarza szanuje, tak uważam że powinien trochę wyhamować.

Padło w tym wywiadzie wiele sprzeczności. Zwalanie winę na trenera, którego przecież sami sobie wybrali...poczekaj, poczekaj! Czy to właściwe, że piłkarze dobierają sobie trenerów jak im pasuje? Skoro wiedzieli, że są źle przygotowani, to dlaczego nie wpadli na pomysł dodatkowych treningów? No i za chwilę będzie rok 2019, a my dalej będziemy słuchali, że jest jak jest, bo graliśmy 3-5-2? Reszty nawet nie komentuje, bo szkoda klawiatury.

Niestety czeka nas kolejna przebudowa. Miało się to odbyć wcześniej, ale Jozak nie dźwignął tematu. Miejmy nadzieje, że Sa Pinto dla dobra wszystkich da radę przeprowadzić dobrze tę "restrukturyzacje" drużyny. Zegar tyka. czasu mamy co raz mniej.
~0055gp
2018-09-09 21:19 IP 178.43.***
Do tej pory pisałem czasem na legialive, ale tam już w 90% hejt, może więc tutaj będzie spokojniej. Nie ma wątpliwości, że Malarzowi należy się szacunek za dotychczasowe osiągnięcia. Przypuszczam, że gdybyśmy mieli lepszego bramkarza to by grał, niestety nie mamy. Pomyślcie, przecież gdyby Majecki był taki dobry to by go wpuścili, mimo wszystko jest różnica między 1 ligą a ekstraklasą.
Odnośnie trenera Dowhania, to samo co z Malarzem, szacunek tak, dożywocie nie. Przecież już Czerczesow chciał wprowadzić swojego trenera bramkarzy. Niestety (piszę to pod własnym kątem) lata lecą i muszą przyjść nowi w tym przypadku także trener bramkarzy Legii. Mnie zastanawia jedno, dlaczego trener przez kilka lat nie poprawił gry Malarza na przedpolu, i nie nauczył go lepszych wykopów - to samo było z Kuciakiem (kiepskie wykopy), ale jak wrócił z Anglii i teraz pod wodzą innego szkoleniowca poprawił ten element gry, czyli jednak można.
Ogólnie myślę, że bohaterom należą się pomniki ale nie można ich trzymać w nieskończoność. Przyzwyczajmy się, że co kilka lat przyjdą nowi ludzi i oby to byli fachowcy, ale to już zależy od właściciela.
W takich sytuacjach przypomina mi się sytuacja z Vejvodą - zbudował wspaniały zespół,
byliśmy mistrzami, ale już drugi raz mu się nie udało, tyle tylko, że wtedy nie było internetu i hejt był mu oszczędzony.
Pozostaje nam wiara w nowego trenera, a także w zawodników, że jest jeszcze w nich chęć do wzmożonego wysiłku i pracy.
~aik
2018-09-09 20:48 IP 31.0.12***
takie tam lejku polejku....moze jak skonczy kariere to powie wiecej o szatni...

wszystko sie wywalilo po meczu ze Spartakiem czesc druzyny miala dosc ze Rado, Pazdan i spolka olewaja gre wspierajac Jedze i chcac Mioduskiem pokazac kto rzadzi, chcieli Jedzy w druzynie i wiekszych premii jak za Lesnego /30% z przelewu od UEFA/...a Mioduski ignorant myslal ze to korporacja i "procedurami" da sie zarzadzac....jak juz mial mokro ...to szybko Jedze przywrocil, ale od Spartaka nie ma druzyny bo sie tak pozarli....
dark
2018-09-09 18:52
Arek, szacunek na zawsze!
~Cantona
2018-09-09 18:11 IP 188.146***
Podniesiecie się pod warunkiem że kilka piłkarzyn zostanie odsuniętych od składu. Cafu, Astiz, Antolicz, Hamalajnen grają beznadziejnie, z reszty można jeszcze coś wykrzesać
Szyszka55
2018-09-09 18:10
Nie ma wątpliwości, że nie jest to nalepszy okres w jego karierze w Legii. Przyczyn jest kilka i wiadomo, że kiedyś przyjdzie ten ostatni mecz ale to nikogo nie upoważnia by tak jechać po nim.
Uważam, że należy mu się szacunek za dotychczasową grę i jak ktoś ma pisać takie bzdurne komentarze jak kilka tu napisano to lepiej niech sobie to odpuści.
2018-09-09 18:48
A kto wg ciebie ma teraz dobry okres w Legii...?
2018-09-09 19:03
Hejterzy w taki sposob sie dowartosciowują, zaden z nich nie dorasta Arkowi do pięt w osiągnięciach zawodowych ( nie mówię tu tylko o piłce ale o kazdej dziedzinie życia), więc w internecie jadą jak mogą. Jesli sportowo Majecki okaże sie lepszy to powinien zastapic Malarza na pozycji numer 1. Nie mam nic przeciwko, taki kolej rzeczy. Ale Arkowi należy sie szacunek za to co osiągnął z Legią. A wiele komentarzy jest na poziomie "Malarz WON z Legii". A to swiadczy jak nisko upadło to forum.
Balde
2018-09-09 18:00
Może właśnie to przeświadczenie o wielkości bierze się z takiego myślenia że "pozamiataliśmy końcówkę ligi".

Ja pamiętam takie mecze jak Wisłą Płock, gdzie taki mecz to wygramy 1 na 10, byliśmy pod każdym względem gorsi tylko bramki strzelaliśmy. oczywiście to najważniejsze, ale teraz przegraliśmy 1-4 i te mecze były w zasadzie podobne.

Nie umiejszam tego sukcesu był wspaniały, ale nic nie zamietliśmy, pokazaliśmy charakter, ambicję, gorzej z grą w piłkę i na arenie międzynarodowej to zostało potwierdzone.
~j
2018-09-09 17:48 IP 89.230.***
NIkt nie jest ideałem ale Arek Malarz dwa lata temu uratował nam puchary (trencin). W tamtym roku uratował nam mistrzostwo. W tym roku nie gra źle a tu wierni kibice jadą po nim. Serio tego się nie spodziewałem. Po kim jak po kim ale chyba do tego gościa nie można mieć żadnych pretensji. To jedyny facet w tej drużynie, ale co tam choćby tu przyszedł nie wiadomo kto i przez kilka lat oddał serce tej drużynie i tak znajdą się tacy (niestety większość ) co bez powodu go zeszmacą.
~dejne3
2018-09-09 17:23 IP 37.248.***
Wszyscy zapomnieli ile razy Arek wybronił nam w ubiegłym sezonie ,Arek olej to co wypisują Ci znawcy piłki nożnej o Tobie Nie jeden z nich nie jeden raz uciekał z wf ,taki hejt to w obecnej sytuacji to taki polskie źe by być trendy trzeba drugiemu dopiec ,zapomnieli co zrobiłeś i ile przeźýłeś Na chwilę obecną jeden z nielicznych co ma eLkę w sercu
pshemco
2018-09-09 17:18
Moim zdaniem Arek, dla dobra zespołu, powinien dać sobie spokój z udzielaniem wywiadów. Wyrażenia w stylu "psychicznie jesteśmy zabici", czy "czas nie leczy ran" wypowiada podświadomie w związku z osobistym dramatem. Na ten moment nie powinien być liderem drużyny, bo jego myśli są skupione gdzieś indziej.
technojezus
2018-09-09 17:10
Arek dzięki za wszystko ale twój czas w Legii się skończył.
~dejne3
2018-09-09 17:09 IP 37.248.***
Wszyscy zapomnieli ile razy Arek wybronił nam w ubiegłym sezonie ,Arek olej to co wypisują Ci znawcy piłki nożnej o Tobie Nie jeden z nich nie jeden raz uciekał z wf ,taki hejt to w obecnej sytuacji to taki polskie źe by być trendy trzeba drugiemu dopiec ,zapomnieli co zrobiłeś i ile przeźýłeś Na chwilę obecną jeden z nielicznych co ma eLkę w sercu
~kotekkameleonek
2018-09-09 16:23 IP 78.154.***
Poczytałem komentarze i zasadniczo nie bardzo rozumiem pewnej burzy, gdyż z tekstu niewiele wynika.
Artykuł podzielony na dwie części.
Pierwsza dotyczy tego, że Arkadiusz Malarz nie wie co się stało - może trenerzy, może zmiana taktyki, ale zasadniczo "nie wiem".
Druga dłuższa część: "Nie wiem", ale mnie smuci, że nie wiem.
Smucą mnie też inne przeżycia etc.

Mam tylko nadzieję, że ów artykuł jest szczery w intencjach, szczególnie druga część. Bo jeżeli przypadkiem, ma to być forma ocieplenia wizerunku - to kijowo to wychodzi. A jeżeli jest ocieplanie wizerunku, to by znaczyło, że ktoś coś ma na sumieniu. A jeżeli prawdą jest, że nasz bramkarz jako członek starszyzny w Legii rozdawał karty oraz posady trenerów - to chyba mamy problem. A może na całe szczęście - mieliśmy.
Wcześniej Malarz chyba (mogę się mylić) aż tak mocno nie ukazywał swojej prywatności, dlatego zmiana podejścia lekko zastanawia.
swirekwampirek
2018-09-09 16:09
Co do obecnej sytuacji Malarza proponuję sięgnąć do jego wypowiedzi zaraz po zatrudnieniu Pinto. Na pytanie co sądzi o nowym trenerze odpowiedział co w rodzaju "jak się dogadamy to myślę że będzie dobrze" czyli tłumacząc albo będziesz tańczył jak ci zagramy albo skończysz jak poprzednicy.
Całe szczęście że Pinto nie wygląda na mięczaka a do tego ma mocne poparcie góry.
A co gry Malarza, super że raz na jakiś czas popisze się super paradą tylko szkoda że tak mało osób zwraca uwagę że przez jego zerową grę na przedpolu Legia straciła mnóstwo bramek.
Kolejny problem to ustalanie jej składu przez pismaków i innych "fachowców". W każdym innym klubie o tym kto gra lub nie decyduje trener i słusznie i nikt tego nie podważa. U nas tylko któryś z kumpli-pupilów pismaków siądzie na ławce mamy nagonkę na klub i trenera.
Ale co ciekawe ciągle krytykują za grę, za jakość ale jak ktoś chce skruszyć ten beton to skaczą do gardeł.
2018-09-09 16:30
Dobrze wyperswadowana prawda na temat gry Arka. Co raz więcej ludzi zaczyna to dostrzegać. Oczywiście wielu zwykłych kibiców postrzega go jako bożka, który "wygrywał" nam mistrzostwo i ratował skórę super interwencjami. To fakt, chłopak jako jeden z niewielu potrafi wykonywa bardzo efektowne parady, których często sytuacja nie wymaga. Chwalą go koledzy żony w Canal+ i robią supergwiazdę, potem przychodzic plebiscyt ekstraklasy i jest wybrany najbardziej przereklamowanym graczem ligi. Przypadek ? Z pewnością to niechęć do Legii...

Prawda niestety jest taka jak napisałeś. Facet ma dobry refleks i jest przyspawany do bramki. Jednak bramkarze bazujący na samym refleksie wymarli już w poważne piłce w latach 90 i początku XXI wieku. Obecnie poza szybkością interwencji bramkarz powinien mieć przede wszystkim
- pewny chwyt(szczerze nie pamiętam piłek które Arek łapał, mowie łapał czyli po strzale zostawały w jego rękawicach.
-dobrą grę na przedpolu (tutaj Cierzniak biję go na głowe) Arek rzadko kiedy wychodzi z bramki, a jak już to zazwyczaj kończy się to dla nas źle
-podania (tutaj to samo, prędkość wyprowadzania piłki jest dramatyczna, każda nasza akcja po tym jak piłka ląduje w jego rękach jest wstrzymywana do czasu kiedy po prostu zgodnie z przepisami musi ją oddać) jak wykopuje to 90% piłek w aut albo do przecwnika/puste pole co generuje straty i musi znów biegać za piłką. Nie wyprowadzamy przez to w ogóle szybkiego ataku.
- wyjścia do piłek czy to górnych czy na wolne pole, wróc do punktu wyzej. Przy rzutach rożnych nigdy nie wychodzi do piłek, Radek w ostatnim meczu pokazał jak to powinno wyglądać. Arek zawsze stoi w bramce.
- wykopy/wyrzuty - to pozostawie bez komentarza, chyba każdy wie jak u niego to wygląda
- rzuty karne/wolne - bronienie - nie pamiętam kiedy Arek obronił karnego, zazwyczaj rzuca się jak worek ziemniaków i w większości przypadków patrzy jak piłka leci w druga stronę bramki

Nie jest to atak związany z tym wywiadem, tylko realna ocena umiejętności.

W XXI wieku broniło u nas kilku bramkarzy jak Kowalewski, Stanew, Fabian, Skaba, Kuciak, Boruc czy Mucha. Zanim mnie zjedziecie za ten komentarz to powiedzcie gdzie zaklasyfikowalibyście Malarza w tym gronie. Patrząc pod kątem analizy pełnej krasy umiejętności bramkarza która w obecnej piłce jest wymagana aby drużyna czuła że ma 11 gościa w polu do gry i pewnego ochroniarza bramki.
2018-09-09 17:00
Arek to kapitan babol nr 2 zaraz po kubie rzezniczaku. Udalo sie pozbyc nr 1 to i nr 2 sie pozbedziemy...
2018-09-09 19:27
"jak się dogadamy to myślę że będzie dobrze"

Też to zdanie dla mnie miało dziwny wydźwięk. Takie właśnie, że albo jesteś z nami na naszych zasadach, albo goodbye.
2018-09-09 19:29
"analiza pełnej krasy..." skąd Ty to bierzesz Kostusiu?
2018-09-09 19:44
Masi a co Kolega powyżej napisał nie tak? Ja rozumiem że ktoś może lubić Malarza ale to nie znaczy że mamy milczeć o jego brakach ewentualnie je przemilczeć.
Rozmawiamy tu o piłce i dzielimy swoimi spostrzeżeniami, czy dla poprawności mam pisać nieprawdę że Malarz jest świetny na przedpolu, jest mistrzem chwytu a jego wykopy są z chirurgiczną precyzją?! A karne broni jak natchniony a prawda jest taka że przez 2,5 roku gry w Legii obronił słownie JEDEN rzut karny.
I nie jest to żaden "hejt" tylko normalna ocena wartości piłkarza i jego walorów. Dodam że każdy nawet ci nastawieni krytycznie doceniają jego refleks i grę na linii tylko problem w tym że to za mało. Jest to bardzo efektowne ale mało efektywne.
2018-09-09 22:41
uważam, że ostatnie MP zawdzięczamy takim zawodnikom jak Malarz i Rado, z jednej strony ogarnęli zespół z drugiej dupowaci konkurenci potracili pkt.
Bazując na takiej analizie możesz skasować każdego piłkarza jaki pokazał się w Legii na przestrzeni kilku ostatnich lat, KAŻDEGO

Obecny sezon to dno i wodorosty, dlatego zatrudniono nowego trenera, który ustawia drużynę według swojego schematu
2018-09-10 15:11 IP 195.20.***
Nigdy nie byłem bezkrytycznym wielbicielem jego talentu. Natomiast wasza ocena mimo wszystko jest krzywdząca. Dobry w linii i nic poza tym. Gdyby tak było nie broniłby tak długo u tylu trenerów. Świrek chyba proporcje ci się jednak pomyliły. Moim zdaniem wybronił więcej niż zawalił. Oprócz słabego meczu z Wisłą P. nie przypominam sobie w ostatnim czasie by popełnił ewidentny błąd skutkujący utratą bramki. Co do jego roli w szatni nie wiem nie znam się nie pomogę.
eLtruista
2018-09-09 16:06
Arek ma charakter i zasłużył by być kapitanem.
Celnie zauważył co jest przyczyną słabej postawy:

1. Uparta gra trójką obrońców - mimo że wszyscy ostrzegali to trenerowi odbiła sodówka i odpadliśmy z eliminacji LM

2. Jeszcze ważniejsze - brak przygotowania do sezonu - wina Prezesa (pewnie on wymyślił Florydę) oraz wina sztabu szkoleniowego.

Należy wyciągnąć wnioski i tych błędów nie powtórzyć.
Mam poczucie, że SA Pinto to rozumie i będzie lepiej.

Tylko (L)
2018-09-09 16:23
W roku 2017 nie było gry trójką obrońców i wyprawy do USA i formy też nie było.
2018-09-10 00:46
Czyli wspólną bazą był Prezes.
Ale on nie gra.
LLEGIAA
2018-09-09 15:41
Z innej beczki z ciekawego wg mnie wywiadu ze Stolarczykiem na weszlo (wiem wiem ale czasem jest z sensem tam)


"W Polsce stawiamy wszystko na jedną kartę. Jeżeli się nie uda awansować do pucharów, mówi się o dramacie. A wszystko powinno być zbilansowane. Podchodząc tak jak teraz, zmierzamy w kierunku destrukcji niektórych klubów. Oczywiście, nie wszystkich występujących w pucharach, ale trudno przejść obojętnie obok tego, co się dzieje. Przeinwestowanie powoduje, że pojawia się moment, w którym musi nastąpić weryfikacja. Liczby zawodników czy poczynionych inwestycji. Zwykle jest ona brutalna, bo wszyscy chcą awansu tu i teraz, nie bacząc na to, że klub trzeba budować stopniowo – przyznaje Maciej Stolarczyk, z którym porozmawialiśmy o drodze, którą powinien obrać polski futbol."
2018-09-09 15:50 IP 78.154.***
Ale balans nie leży w naszej naturze.
U nas albo ultra dobrze, albo ultra źle - jak pieprzone wahadło, które nie może po prostu zawisnąć.
2018-09-09 19:22
"A szkoleniowiec widzi bramkarza, który zawalił raz i drugi, a w dodatku jest w kiepskiej formie psychicznej. I decyduje, że gościa należy odstawić. Skończyło się granie za zasługi. Na szczęście."

To się nazywa - jesteś tak dobry, jak twój ostatni i/lub najbliższy mecz. Mawiał tak niejeden trener/selekcjoner, daleko szukać nie trzeba - Czerczesow, Benhakker.

Tak powinno być, jesteś dobry, nie robisz baboli i "na zapleczu" wszystko poukładane, to grasz. Za zasługi to tylko dostaje się na samym końcu medal, pod warunkiem osiągniętego sukcesu. Nic więcej.
2018-09-09 19:25
Sorry, to miało być niżej dodane.
PietrekLegia
2018-09-09 15:07
Dla tych wszystkich co hejtują Arka Malarza, polecam pełny wywiad i chwile refleksji.
2018-09-09 15:28
a tak właściwie to jaki jest powód tego hejtowania? bo zbliża się do 40 bo Sa postawił na Cierzniaka i ktoś w W. napisał, że ma konflikt z trenerem.
Dlatego że po przegranych meczach wychodzi do publiki. Malarz ma dużo braków, których nie nadrobi, słabo gra na przedpolu, wprowadzanie piłki do gry jest u niego na żenującym poziomie.

Może warto pamiętać, że Arek to jeden z najlepszych jeżeli nie najlepszy bramkarz na polskich boiskach w chwili obecnej.
2018-09-09 15:52
@zwawy Ty mówisz serio ? Arek to świetny gość, ale bramkarz niestety dość przeciętny. Szanuje go za wszystko co u nas zrobił przez te 3 lata gry, ale nazywaniem go najlepszym bramkarzem na polskich boiskach...
2018-09-09 22:30
oczywiście, że pisze serio, jeżeli masz jakiś lepszy typ ?
~Podaj nick
2018-09-09 15:06 IP 188.147***
Jedyna różnica między amatorami a zawodowcami w Polsce jest taka, że zawodowcy za takie samo podejście dostają grube pieniądze nie musząc pracować i zarabiać na życie w inny sposób.
zwawy
2018-09-09 14:51
Jest coś czego nie mogę zrozumieć. Drużyna Legii to bardzo doświadczeni zawodnicy, którzy przeszli nie jeden obóz przygotowani do sezonu.
Przecież oni muszą wiedzieć jakim rezultatem skończą się przygotowania czy to co proponuje pseudo trener ma sens czy nie ma?
Może się mylę ale jest jakaś grupa "starszych" doświadczeniem piłkarzy w drużynie, która powinna coś z tym zrobić porozmawiać z Właścicielem.
2018-09-09 15:04
zapewne gdyby było z kim rozmawiać, to by rozmawiali, ale widząc dotychczasowe decyzje naszego Właściciela (jak to go określiłeś), to raczej nie odniosłoby to żadnego skutku...od początku mówi jedno, a robi drugie...
2018-09-09 15:21
@Eldiablo, no tak może, wypowiedź z tzw szkoły chorwackich specjalistów, którzy wykreowali Modricia :-)) odniosłaby większy skutek.
Może w kontekście zaciągu portugalskiego warto trzymać jednak w sztabie tych którzy są z klubem na dobre i na złe i po odejściu zaciągu zagranicznego a taki prędzej czy później nastąpi zostaną w klubie mając świadomość tego co się dzieje w szatni
Gambit
2018-09-09 14:10
Wywiad chyba niepotrzebny. Są sprawy, o których się nie rozmawia - a jeśli już, to nie z dziennikarzami.
Skoro jednak Arek zdecydował się obnażyć przed kibicami, to wypada się odnieść do jego słów. Faktycznie wiele na chłopa spadło i trudno się dziwić, że gra słabiej. Moim zdaniem Cierzniak wykorzystał szansę i na chwilę obecną jest numerem 1. A szansę dostał nie po znajomości, ale po błędach Malarza. Zresztą pisałem już, że Arek ma swoje słabe strony (gra nogami, gra na przedpolu) i choć zwykle nadrabia to potem na linii, to jednak wielu z tych interwencji po prostu nie musiałby wykonywać. Skasowałby akcję, gdyby odkleił się od linii i wyłapał dośrodkowanie.
Jeśli Arek wyczyści głowę, być może otrzyma jeszcze szansę i wróci do składu. Oczywiście dzięki ciężkiej pracy, którą tak lubi. Może, choć wątpię, bo 38 lat to sporo i powolutku czas się chyba żegnać.
2018-09-09 14:20
przede wszystkim nie ten moment na taki wywiad .... nie taka gra Legii, akurat moment kiedy on w ostatnim meczu nie jest pierwszy, raczej o to chodzi ... to ze przeżył wiele i wg mnie jest wartościowym człowiekiem to nie podlega dyskusji...nie ten timing
2018-09-09 14:35
Tak, to spoko facet. Wiele na niego spadło i trzeba mu współczuć. Ale to też przyczyna jego słabszej gry. Przynajmniej jedna bramka w Luksemburgu idzie na jego konto. I przynajmniej jedna bramka z Wisłą Płock. Dlatego stracił miejsce w składzie. Dobrze by było, gdyby dziennikarze zrozumieli to proste następstwo przyczynowo-skutkowe.
2018-09-09 14:53
Ja bym odróżnił dwie sprawy. Pierwsza to, spojrzenie Malarza na wcześniejszą sytuację w klubie, o której się wypowiada, co można różnie oceniać. Ale nie on jeden. Wszyscy się wypowiadają(kibice, działacze, piłkarze i oczywiście dziennikarze...). Drugą jest spojrzenie na jego obecną sytuację w Legii, o której nie mówi ani słowa. Tymczasem odnoszę wrażenie, że dyskutujemy o jakimś mitycznym straszliwym Pinto, który rzekomo się na Malarza uwziął i jakimś rzekomym fochu bramkarza. Ameryki nie odkryję: moim zdaniem dziennikarze tworzą mity, którym po prostu nie warto pochopnie ulegać. Poczekajmy na rozwój wypadków.
Pozdrawiam.
2018-09-09 15:02
Mit Arka Malarza działa w ten sposób:
1. świetny koleś, daje fajne wywiady i nigdy ich nie odmawia
2. walnie przyczynił się do mistrzostwa (nie tylko w poprzednim sezonie), grał świetne mecze
3. ma ciężką sytuację osobistą
A szkoleniowiec widzi bramkarza, który zawalił raz i drugi, a w dodatku jest w kiepskiej formie psychicznej. I decyduje, że gościa należy odstawić. Skończyło się granie za zasługi. Na szczęście.
2018-09-09 15:05
Gambit, ale ja nie przeczę Twojemu tokowi rozumowania. Odnoszę tylko wrażenie że dziennikarze znowu tworzą jakąś burzę w szklance wody. Z tego wywiadu w ŻADEN sposób nie wynika, że Malarz nie zgadza się z prawem Pinto do podjęcia takiej decyzji.
Po co więc to sianie fermentu? Nie zastanawia Cię to?
Pozdrawiam.
2018-09-09 15:14
Odnoszę identyczne wrażenie, że to niepotrzebne robienie afery. A dlaczego to robią, to już ich słodka tajemnica. Nie sądzę, by stał za tym Arek czy jego żona. Po prostu koledzy poczuli się urażeni, że taki fajny i zasłużony Arek został odstawiony. I za nic nie chcą dostrzec, że po pierwsze były ku temu podstawy, a po drugie że podważają prawo trenera do podejmowania decyzji dotyczących składu.
2018-09-09 19:23
"A szkoleniowiec widzi bramkarza, który zawalił raz i drugi, a w dodatku jest w kiepskiej formie psychicznej. I decyduje, że gościa należy odstawić. Skończyło się granie za zasługi. Na szczęście."

To się nazywa - jesteś tak dobry, jak twój ostatni i/lub najbliższy mecz. Mawiał tak niejeden trener/selekcjoner, daleko szukać nie trzeba - Czerczesow, Benhakker.

Tak powinno być, jesteś dobry, nie robisz baboli i "na zapleczu" wszystko poukładane, to grasz. Za zasługi to tylko dostaje się na samym końcu medal, pod warunkiem osiągniętego sukcesu. Nic więcej.
Robbson177
2018-09-09 13:42
Nic takiego złego nie powiedział, ale pieski się już zebrały żeby opluwac piłkarza i to tego do którego można mieć najmniej pretensji. Smutne to.
2018-09-09 13:54
Wina jest większości zawodników, Arka też, opluwanie jednej osoby nie ma sensu ale widzisz chyba że od kilku lat i nie tylko za tego prezesa to zawodnicy rządzą w klubie i decydują co im się podoba a co nie, czy dobrze ze dany zawodnik zesłany jest do rezerw czy, czy dobrze że ktoś zarabia gigantyczna kasę a nic nie pokazywał czy jednak można zrozumieć chęć zrobienia coś z tym przez klub, dogadania się żeby dwie strony były zadowolone, widząc że dany zawodnik non stop nie gra tak jak grał ostatnie mecze w których pokazał że można. Tyle że pewnie na krótko ...myślisz że oni nie widzą co każdy z nich robi po treningu, jak się do niego przykłada ? Wielu z nich stało się sytymi, najedzonymi i to na końcu kariery a z takiego materiału nie wycisniesz tyle co nawet z ludzi mniej zdolnych ale ambitnych. I nie generalizuje bo nie dotyczy to zapewne wszystkich zawodników Legii tak jak w życiu nie dotyczy wszystkich w danej grupie zawodowej czy społecznej ...
2018-09-09 13:56
Jak wróbelki ćwierkają Pan Arek jest pierwszym któremu nie podobają się nowe porządki

a piłkarze opluli się sami kompromitując się w spotkaniach z zespołem ze Słowacji czy Luksemburga i systematycznie przegrywając w lidze
2018-09-09 13:59
Brodaty tylko wiesz opierasz się o plotki. Nie wiadomo jak tam bylo. O czasu do czasu piłkarz udzieli wywiadu i mam wrażenie że czego by Arek nie powiedział to będzie źle.
2018-09-09 14:05
Robson wielu docenia Arka, bez jego interwencji, mimo katastrofalnej gry na przedpolu, wywalczyliśmy MP i tego nikt nigdy mu nie odbierze. Ludzie jednak mają dość tłumaczenia że zawodowi piłkarze nie widzieli ze nie są odpowiednio przygotowywani, nie pamiętali ostrych treningów za Staszka I JAK POTEM PO NICH GRALI JEŚLI CHODZI O MOC, bo wizualnie bywało różnie...tego ludzie maja dość widząc jeszcze ze ta ekipa wiekiem jest stara a i przecieki, poltki czasem prawdziwe czasem nie dodają swoje, trudno uwierzyć ze starszyzna nie rządzi bo rządzi i to widać ....
2018-09-09 14:07
Masz rację. Trzeba było chyba tego wywiadu nie udzielać. To nie jest dobry czas na wywiady.
2018-09-09 14:10
Opieram się na faktach, fakty to wyniki i styl gry . Kocham sport też dla tego że łatwo oddzielić słowa od rzeczywistości, w sporcie można pięknie i dużo mówić lecz twoje słowa zawsze zweryfikuje boisko,
Pana Arka jego słowa i jego kolegów zweryfikowało. Pan Arek jak widać nie chce zmian bo wie że zmiany to jego koniec, Pan Arek nie chce skończyć przygody z Legią z klasą tylko za wszelką cenę chce się utrzymać.
Legia to powinno być miejsce dla ludzi z ambicją, Legia powinna najlepiej płacić w lidze dawać największe możliwości i najwięcej wymagać. Piłkarz który przychodzi do Legii powinien wiedzieć że ciężka praca to coś co go nie ominie.
2018-09-09 14:10
dokładnie ... chcemy zobaczyć zaangazowanie, walke 90 minut, chcemy zobaczyć ze zasuwają na treningach aby odzyskać moc i odrobić olane przygotowania, chcemy zobaczyć wygrywanie non stop na Ł3 a nie sluchac non stop znowu gadania wtedy kiedy wg mnie powinno się pracować, pracować, pracowac a nie gadać i to w momencie akurat kiedy trener wybiera Cierzniaka czy na stałe czy na jeden mecz nie wiem ale to cisza i praca jest potrzebna teraz ....po kilku zwycięstwach można powracać do wspominania syfu ...
2018-09-09 14:15
W którym miejsc Arek mówiąc że nie chce zmian? Nadinterpretujesz brodaty. Walka? A co ma bramkarz zrobić biec przez pół boiska?
2018-09-09 14:29
Słaba forma piłkarzy to kwestia oczywista i chyba nie podlegająca dyskusji.

Słaba forma to nie kwestia ostatnich tygodni a wielu miesięcy i to tez fakt

Brak wywiadów w których Pan Arek krytykuje amatorskie treningi to też fakt
i faktem jest też ze ten wywiad ma jakiś cel, ten wywiad nie pomaga w spokojnej i ciężkiej pracy ten wywiad próbuje ściągnąć z piłkarzy odpowiedzialność i wprowadzić zamieszanie.
Pan Arek w tej chwili zamiast użalać się nad sobą w mediach powinien pracować i razem z resztą drużyny pokazać swoja wartość na boisku i zmyć tą hańbę w przyszłym roku w pucharach.

Czekam na czyny
2018-09-09 20:15
Robbson177

Rzadko sie z Tobą zgadzam ale tu masz 100% racji.
~wkw
2018-09-09 13:24 IP 24.12.6***
Arek trzymaj sie

trzeba zyc dalej

pamietac o rodzicach i zyc dalej

trzymaj sie chlopie
jz166
2018-09-09 12:44
Po lekturze tego wywiadu można powiedzieć, że Malarz ciężko pracuje na zakończenie gry w Legii.
2018-09-09 13:40 IP 95.49.1***
Pan za to ciężko pracuje na pochwałę i nagrodę pieniężną od Właściciela i Prezesa.
2018-09-09 13:45
Dlaczego akurat w tym wywiadzie? Co takiego powiedział, o czym by powszechnie nie mówiono?
2018-09-09 13:58
To przeczytaj sobie trafny komentarz Kostinho poniżej, ja nie będę tego powtarzał.
2018-09-09 14:04
Też mi trafny komentarz. Wyrwal cytat z konstekstu i tyle. Arek mówi wprost że trzeba było po prostu wygrać. Piłka to prosta gra a może ktoś nie dal z siebie wszystkiego wtedy i nie chodzi o Arka.
2018-09-09 14:27
Powinienem polemizować zatem z Kostinho, a nie z Tobą, ale jeśli przytoczyłeś jego tekst, ośmielę się wejść w polemikę z Wami. Choć z góry mówię, że nic do Was nie mam osobiście.

Cytat Kostinho: "To ma być profesjonalny piłkarz który nie widzi że fizycznie odstają od reszty od dawien dawna."

Malarz: "Oni byli od nas na każdym kroku szybsi, my w każdej akcji spóźnieni. I to nie były tylko dwa takie mecze w naszym wykonaniu, tak graliśmy od początku rozgrywek. Z czegoś się to wzięło." Moim zdaniem to zdanie sugeruje coś zupełnie innego.

Kostinho: "Jak pytali go o wrażenia po treningach z nowym trenerem, to mówił że lubi ciężko trenować. No widzę własnie po tym jak go szybko odstawili."
A dlaczego nie stwierdzić, że po prostu Malarz złapał dołek? Co może zdarzyć się każdemu piłkarzowi. Niedawno zarzucaliśmy jednemu z Redaktorów, moim zdaniem słusznie, sugerowanie, że sztab uwziął się jakoś na Malarza, a nie posadził go na ławce, ze względu na słabszą formę lub wstępny etap selekcji. Moim zdaniem to było tworzenie burzy w szklance wody. Ale w takim razie nie działajmy w odwrotną stronę. Dlaczego między wierszami zarzuca się Malarzowi, że nie odpowiadają mu ciężkie treningi, skoro z jego słów nic takiego nie wynika? Czy sztab nie mógł go posadzić po prostu ze względu na słabszą formę? Po co szukać problemów tam gdzie ich nie ma?

Malarz powiedział, a Kostinho się odniósł: "PO CO OGLĄDAĆ I ANALIZOWAĆ..."
Ja zinterpretowałem te słowa właśnie jako krytykę tego wiecznego usprawiedliwienia gwiazdeczek i apel: "Ludzie, weźmy się do roboty, to niepojęte!"

Jz, popraw mnie jeśli się mylę, ale Ty chyba też krytykowałeś ostatnie przed zwolnieniem poczynania Klafuricia? No to właśnie Malarz odniósł się do tego, o czym wszyscy wiedzieliśmy: złe przygotowanie do sezonu i odejście od systemu, który zapewnił nam mistrzostwo. Warto tutaj jednak też zauważyć, że bramkarze przygotowują się nieco innym trybem.

Reasumując: myślę, że niekoniecznie negatywnie można oceniać ten wywiad.
Pozdrawiam.
2018-09-09 15:47
@Roman szanuje Twoje zdanie, ale mam wrażenie że słucham te same wywody od roku kiedy to odpadliśmy z pucharów z Sheriffem. Arek wtedy też mówił " Obudźmy się, odpadliśmy z PP, z LM zaraz ucieknie LE " i co ? No właśnie...

Ciągle to samo, obudźmy się, zacznijmy grać tylko tego efektu coś nie widać. Szanuje Arka jako człowieka, jest charakterny. Zgrywa lidera ale niestety nie do końca się w tym sprawdza. Wywiad które udzielił, bez względu na to jak go każdy z nas interpretuje niestety oddaje sedno tego co dzieje się w klubie. Ja mam już dość przepraszania, bicia sie pierś, nie pokrytych obietnic że awansujemy, wygramy, zmażemy plamę. Nic takiego się nie dzieje, ale to nie jest najgorsze. Najgorsze jest to że nie widać żeby im zależało. Przyszedł nowy trener, zobaczył z czym na doczynienia i dokręcił śrubę. Na efekty długo nie było trzeba czekać. Najpierw Rado zaczał latać do prasy i płakać, teraz następny. Widać naszym gwiazdom pali się w *....*ch, chodzili w przeświadczeniu że to oni trzymają władzę, a jak władza zacznie się buntowac to ją zmienią, bo przecież to nie problem grac przeciwko trenerowi. Niestety dla nich sytuacja się zmieniła, to ich kontrakty się kończą, grą w absolutnie żaden sposób się nie bronią, a co gorsza mówi się o tym że im klub podziękuje.

Co powinien robić piłkarz z końcem kontraktu ? Zasuwac na treningach, walczyć w meczach i na kazdym kroku udowadniać swoją wartość. Działało to jeszcze 2-3 lata temu kiedy taki Broź, Kuchy czy inni ostatnie pół roku przed końcem kontraktu grali rundy życia. Jednak obecne gwiazdy wolą inną drogę...
2018-09-09 16:09
Co do kwestii które interpretujemy nieco inaczej, każdy z nas ma takie prawo :) ja dopowiem szerzej o co mi chodzi :)

Mówisz :

Malarz: "Oni byli od nas na każdym kroku szybsi, my w każdej akcji spóźnieni. I to nie były tylko dwa takie mecze w naszym wykonaniu, tak graliśmy od początku rozgrywek. Z czegoś się to wzięło." Moim zdaniem to zdanie sugeruje coś zupełnie innego.

No tak, widzi problem. Co z tym zrobili ? Nic, od kiedy jest ten problem ? Od dawien dawna, ale jakoś Panowie sami z tym nic nie robią. Piłkarze którzy nazywają się profesjonalistami, przyjeżdzają na treningi wcześniej, a wychodzą jako ostatni. Czują że są niedotrenowani, bez formy. Pracują, pracują i jeszcze ciężej pracują. W obecnej kadrze tego nie ma, to nie jest moje uderzenie w Arka bezpośrednio, ale do całej drużyny. Jednak skoro Arek jako kapitan widzi problem to czemu nic z tym nie robi ? Sam pokazuje innym że należy zwiększyć obciążenia, nadrobić zaległości? Więcej czasu spędza na takich wywiadach niż na dodatkowych zajęciach, inni również.

W klubie zapanowała władza starszyzny szatni która została rozbita, Arek zrobił źle udzielając tego wywiadu i wypowiadając tutaj wiele słów. Pokazuje to niestety że mimo tego co mówią, tak na prawdę dla nich liczy się kasa. Czy wygrają czy nie to wypłatę dostają. Niestety złoty okres sie dla nich kończy i desperacko szukają rozwiązania sytuacji, gdyż zorientowali się że tak jak w poprzednich wypadkach zadziałało zwolnienie trenera, teraz już nie zadziała.
2018-09-09 16:14
Kostinho pełna zgoda.
2018-09-09 19:54 IP 94.254.***
A co on złego tam powiedział?
2018-09-10 16:43 IP 195.20.***
Kostinho wybacz ale to co piszesz to jakieś pierdoły. Piłkarz może ćwiczyć pewne elementy na własną rękę, jeśli czuje taką potrzebę bez oglądania się na trenera, ale żeby pracować nad motoryką (siła, wydolność, szybkość) to zupełnie inna para kaloszy. Przecież za to odpowiada cały sztab ludzi z trenerem przygotowania na czele. A ty chcesz, żeby na podstawie subiektywnego ( może obiektywnego) odczucia cała drużyna biegała po treningu sama z siebie bo czuje, że jest coś nie tak. To szereg różnych czasem wykluczających się ćwiczeń. Nikt absolutnie nikt na świecie tak nie robi. Wymyślono całą technologię by zoptymalizować proces i wiedzę o formie zawodnika. A czy jest właściwie wykorzystana to już zupełnie inna bajka. Bardziej przychyliłbym się do twojej tezy o grupie trzymającej władzę bo nawet bez specjalnej wiedzy, (której nie mam w tym temacie) coś chyba jest na rzeczy.
cobus
2018-09-09 12:31
Jak jednym wywiadem można narobić sobie smrodu koło dupy na nieskazitelnym obrazie piłkarza. Jak tu się dziwić ,że trenerzy lecą z Legii jak woda z kranu!!
Teraz po woli wychodzą kwiatki jak to starszyzna zarządza największym klubem w Polsce i po co im prezes jak to jest"samo graj "
2018-09-09 14:38
Cobus, zazwyczaj się zgadzam z Tobą. Ale powiedz proszę co w tym wywiadzie było aż tak obrazoburczego?
Odnośnie lecących trenerów, właśnie moim zdaniem Malarz wskazuje, że być może przyczyn należy szukać w zbyt częstych zmianach.
Nie wiem jaka jest główna przyczyna, a odnoszę wrażenie, że Malarz też kategorycznie tego nie stwierdza.
Pozdrawiam.
Kostinho
2018-09-09 12:23
Czytałem ten wywiad trzy razy bo po prostu k.... nie mogłem uwierzyć...

Dużo by można zacytować i sparafrazować ale ten fragment :

Nie jestem człowiekiem, który się asekuruje i powie: "Kurczę, będzie ciężko, musimy wszystko zobaczyć i przeanalizować". Co tu oglądać i co analizować? Musieliśmy wygrać i tyle, bo byliśmy drużyną lepszą. Trzeba było to tylko pokazać na boisku.


To właśnie pokazuje z kim mamy doczynienia w obecnym składzie Legii.

CYTUJE : PO CO OGLĄDAĆ I ANALIZOWAĆ... no właśnie Panie Arku po to że każdy przeciwnik jest inny i to że macie swoje EGO na poziomie księżyca nie znaczy że wyjdziecie na boisko z przypadkową drużyną i wygrać swoją DOMNIEMANĄ jakością... niby tacy wielcy profesjonaliści i najlepsi piłkarze, a od półtora roku trenują jak old boye, dodatkowo im to nie przeszkadza. Powiem więcej on NASZA KAPITAN, piłkarz niezwykle doświadczony, ma 38 lat i ON PANOWIE NIE WIE DLACZEGO NIC NIE GRAMY ? To ma być profesjonalny piłkarz który nie widzi że fizycznie odstają od reszty od dawien dawna. Przecież zawsze można zostać po treningu, dodatkowo potrenować. Jak pytali go o wrażenia po treningach z nowym trenerem, to mówił że lubi ciężko trenować. No widzę własnie po tym jak go szybko odstawili.

Ten zespół umarł, trzeba sobie to jasno powiedzieć. A stawianie za przykład takich gości prowadzi nas właśnie na skraj przepaści. Dużo gadania, ciągle te same słowa, ale efektów żadnych. Fajny gość, ale piłkarz słaby. Taka prawda. Jak i większość tych kopaczy w naszej kadrze.

Trzeba się cieszyć ze przyszli tu w końcu profesjonalni goście którzy przewietrza to całe towarzystwo wzajemnej adoracji, może i ten sezon będzie najgorszy od wielu lat, ale nie ma innego wyjścia...
2018-09-09 13:16 IP 95.49.1***
Pański wywód na temat cytowanego fragmentu wywiadu jest dziecinny.
Pytanie, które zadał Pan Arek : Co tu oglądać i co analizować?- jest pytaniem retorycznym (znaczenie tego rodzaju pytania znajdzie Pan w słowniku języka polskiego)
Kłania sie u Pana,jak u innych recenzentów tego wywiadu czytanie ze zrozumieniem. Zamiast się uczyć języka polskiego to chodziło się na wagary.
Radzę przeczytać dokładnie i powoli cały tekst, jeżeli coś będzie niezrozumiałe podkreślić i zajrzeć do słownika.
A dla Pana Arka duży szacunek za to co Pan robi mimo koszmaru jaki Pan przeżywa.
Stracić troje najbliższych w krótkim okresie czasu to jest KOSZMAR. Wiem co piszę bo sam straciłem teściów w ciągu pół roku.
Życzę sił i wiary by to przetrwać dla Pana i Rodziny. Normalny kibic Legii od 1970 roku.
2018-09-09 13:40
Właśnie on o tym mówi. Ile można było gadać i analizować jak trzeba bylo po prostu wygrać. Wszystko zależy od kontekstu. Na zasadzie po porażce :wyciągniemy wnioski. I też za któryms razem robi się to wk.... e. Ile można tych wniosków wyciągać?
To tylko kwestia interpretacji.
Bednar
2018-09-09 12:19
I kolejny raz pora wytłumaczyć się kwiecistą gadką? A o swoich babolach to już cisza. Taki kapitan, taki odpowiedzialny, a od długiego czasu drużyna zalicza tylko regres. Wliczając w to Arka. Może to i nie jego wina, może i głównie wina amatorów w klubie na każdym stanowisku, ale z każdym kolejnym takim wywiadem człowiek jest coraz bardziej *....*, zamiast czuć zrozumienie.
2018-09-09 12:22
Sa Pinto nie daj się tym fałszywym piłkarzykom się zwolnić .Fajnie ,że twarda ręka wkroczyła do klubu .Na nich tylko bad działa !!
cobus
2018-09-09 12:07
Znowu ktoś zaczyna *....* burzę w szklance wody! Komuś bardzo zależy ,żeby Legia była ciągle w czarnej dupie!! Albo w klubie są kliki wzajemnej adoracji,którym zależy aby taki układ nadal trał! Arek nie pier...dol głupot nie jesteś taki święty na jakiego wyglądasz .Przez takie gierki piłkarzyków w Legii jest jak jest i przy mega wtopach D.M.Trzeba w zimie rozwalić tą klikę ,nawet jeśli nasz klub miałby nie zdobyć mistrza w tym roku , bo gra w pucharach może być podobna do tego co było w tym roku,
2018-09-09 12:24
Obawiam się że z Malarzem czeka nas niezła telenowela. Trzeba pamiętać że jego żona od lat jest reporterką w c+ i zna bardzo dobrze środowisko pismaków od krajowej piłki i na pewno łatwo nie odpuszczą.
TerminatorrL1916
2018-09-09 11:51
Taka porażka z drużyną z Luksemburga to obciach ogólnopolski.

Te twoje ogólnoplskie kluby "Dziennikarzu" to mogą pomarzyć żeby być na takim poziomie jak Dudealnge i zagrać w Lidze Europy z takimi rywalami,więc nie rozpędzaj się to jest obciach Legii reszta jest za nią.
~Thorn
2018-09-09 11:48 IP 79.163.***
Malarz - szacunek za to, co robiłeś w bramce w ostatnich latach.
Ale w tym roku to Ty zawaliłeś nam puchary. Nie żebym bronił któregoś z Twoich kolegów, bo wszyscy prezentowaliście poziom emerytów/rencistów spotykających się raz w roku, żeby rozegrać sobie sparing, a potem dać ostro w palnik. Co mi się jednak nie podoba w Tobie - zjazd formy + złote myśli w mediach niemal każdego dnia. To mnie wkurza. Poszedłeś w odstawkę, a zamiast ostro trenować, żeby odzyskać nr1 w bramce, to Ty tylko kłapiesz dziobem na lewo i prawo. Może czas zawiesić buty na kołku i zostać rzecznikiem prasowym klubu? ;>
brodaty
2018-09-09 11:31
Panie Arku to co Pan mówi jest żałosne , tyle padło słów tyle było przemyśleń i nikt nie wpadł na to że bez treningów wyniki i styl gry się nie poprawi.

Dzisiaj gdy grunt się pod nogami pali mamy kwieciste wywiady, kajanie się i szukanie przyczyn niestety wszędzie tylko nie u siebie.

Lenistwo, lenistwo i jeszcze raz lenistwo to przyczyna obecnego stanu Legii jak i całego stanu polskiej piłki.
Panie Arku fakty są takie że gdy odwoływano treningi lub trening to była tylko zabawa lub lekki rozruch nikt z was nie miał przemyśleń i nikt nie protestował, Pan ze względu na rolę w drużynie powinien pierwszy zaprotestować, tych faktów nie zmieni żaden PR.
Czas w którym Pan został LIDEREM w szatni to czas degrengolady, czas na nowych liderów ambitnych i nastawionych na sukces wiedzących że bez pracy nie ma sukcesu.
2018-09-09 11:52
10/10

W PUNKT !!!
2018-09-09 13:40
"Lenistwo, lenistwo i jeszcze raz lenistwo"

popieram 10/10 u nas jest takie modne gadanie po fakcie

Prawda jest taka że to są uczniowie podstawówki, którzy zaczynają kopanie piłki i mogę nie rozróżnić jaki powinien być trening. W profesjonalnych drużynach czy to pilkarskich czy NBA czy ogolnie nawet indywidualnych sportowcach każdy by zauważył że coś jest nie ta z treningiem, praca itp i z tym poszedł do Prezesa. Wam jednak się podobało że byly luzy, kasa i tak wpada bez znaczenia jaki jest wynik (najwyżej nie wpadnie za puchary). I nie mówię tego do Arka tylko ogólnie do wszystich zawodników bo sorry ale zawodowego, profesjonalnego podejścia do zawodu nie widać u Was już od kilku lat i nie zmienią tego MP zdobywane często slabością innych, jak slusznie Arek to zauważyłeś, a nie swoją siła ...
2018-09-09 15:01 IP 89.72.1***
Przestań pi***ć. Akurat Malarz przygotowany do sezonu był ale jako kapitan musi się wypowiedzić w imieniu zespołu i to nie jest łatwa sytuacja - wie to każdy kto choć raz w pracy musiał się tłumaczyć za kolegów lub swój zespół.
To, że Malarz został kapitanem nie musiało wyniknąć z liderowania w zespole. Mógł zostać kapitanem z nadania trenera właśnie wbrew starszyźnie drużyny, jako osoba której najbardziej zależy.
A jakich liderów ty masz na myśli - podaj przyklady.
1313
2018-09-09 11:17
Co się stało??? wpuścił pan w dwumeczu 4 gole z czego 3 to były podwórkowe szmaty ot co!!! Cały zespół grał dno, ale pan swoje tym razem dołożył, a puki będzie u pana i innych podejście cyt."jakieś tam Dundelage" to za chwilę pcima dolnego nie pokonacie bo wasze zadufanie w sobie jest ogromne przez to ze wygrywacie fartem tą żałosną ligę jak sam pan powiedział, ze siła Legii opartą jest na zesraniu się przeciwników.
Teraz przyszedł nowy sztab i już się zaczyna dziać z waszej strony fochowanie bo trzeba w końcu uczciwie pracować.
Może niech pan i koledzy przemyśli czego chce i powie nam co postanowiliście bo może wy się tak przyzwyczailiście do maniany ze wam już nie zależy.
JohnoQ
2018-09-09 11:15
Może się powtórzę ale za dużo gadania się wdarło do Legii
Wszyscy mówią jak ma być, co będzie. Nikt nie powie za to dlaczego jest źle
Stworzono w około Legii mit klubu wielkiego w Polsce. Po ostatnich sukcesach można tak było twierdzić
Niestety jak to w Polsce zachłyśnięto się tym sukcesem i przestano pracować, rozwijać się a zaczęto gadać. Non stop gadać . Od prezesa po zawodników
Wszyscy gadają co zrobimy, jak wyciągniemy wnioski
z porażek, ile to nie zbudujemy i gdzie nie będziemy grać
I oto my gadamy a goście z Luxemburga czy innego pierdziszewa piłkarskiego gra sobie w LE
Do roboty się weźcie i czas odbudować swoją wartość, markę i twierdzę przy Ł3 w tej smutnej lidze jak nasza eklapa.To tak na początek
iwan
2018-09-09 11:11
Wstyd to powinno być wam przed właścicielem i kibicami a nie przed samymi sobą,najlepiej zorganizowany klub największe zarobki płacone na czas,a wy tak marnujecie swoje kariery,Arek weź Ty mi chłopie wytłumacz jak można całe życie kopać piłki i nie nauczyć się tego elementu gry? Przecież moje 11letnie dziecko lepiej panuje nad piłką niż Ty.
Liczba komentarzy: 109

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij