Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

13 listopada 2018

Jak próbowano ratować Janczyka? Książka wkrótce

2018-09-10 17:00:13
img
Wracając z Zabrza po zdobyciu mistrzostwa Polski z Legią w 2006 roku, jako jeden z nielicznych w autokarze nie wlewał w siebie litrów alkoholu. Jego problemy zaczęły się później, gdy – mieszkając sam w Moskwie – nie dostawał szans na grę w CSKA. Legioniści nie zapomnieli jednak o piłkarzu, który był jednym z nich. W 2014 roku próbę ratowania Dawida Janczyka podjęli Jacek Magiera i Bogusław Leśnodorski, co zawodnik opisuje w swojej autobiografii „Moja spowiedź”.

Fragment książki:


Od dwóch dni trzeźwiałem. Pod koniec stycznia, koło południa, zadzwonił do mnie Jacek Magiera, wtedy trener drugiej drużyny, i powiedział, żebym był gotowy, bo za pół godziny będzie u mnie z prezesem Leśnodorskim. Po dwutygodniowym cugu wciąż się trząsłem, nie miałem siły wstać. Dogorywając w łóżku, zastanawiałem się, skąd ludzie z Legii wytrzasnęli mój numer. To był okres, kiedy albo po pijaku gubiłem telefony, albo co kilka dni zmieniałem numer, żeby ludzie się ode mnie odwalili. Odciąłem się od wszystkich znajomych. Prezes i „Magic” musieli sobie zadać wiele trudu, żeby mnie znaleźć. Telefon Jacka zbiegł się z artykułami o tym, że się stoczyłem i że jestem na dnie. Widocznie do tego stopnia ich poruszyły, że chcieli mnie ratować.

 

Zwlokłem się z łóżka. Prysznic kosztował mnie tyle wysiłku, ile w dobrych czasach dwa mecze wybiegane z rzędu. Żona pomogła mi się ubrać i wtedy zabrzmiał dzwonek domofonu. Magiera:

 

– Schodź. Jesteśmy. Brak sił, pot, lęki, moralniak. I najgorsze: poczucie wstydu, że tak się złachmaniłem. Ale zszedłem. Pod blokiem czarne maserati, a obok stał prezes Bogusław Leśnodorski. Na żywo widziałem go pierwszy raz. Kawał chłopa. Ciemne okulary, dobre ciuchy. Lans. Obok Jacek. Jak to on, stonowana elegancja.

 

– Dzień dobry, panie prezesie, panie trenerze. – Mimo że byliśmy z Jackiem kolegami z drużyny, zawsze zwracałem się do niego per „panie trenerze”. Z szacunku.

 

– Cześć, Dawid. Jesteśmy tu, żeby ci pomóc. Chcemy, żebyś wrócił do grania. Zostawiam cię z trenerem Magierą. On ci wszystko powie – oznajmił prezes.

 

Leśnodorski ma wyjątkową umiejętność burzenia dystansu w kontakcie z rozmówcą. Chociaż czułem się jak wymęczony przez wódę szmaciarz, nie dał mi odczuć, że jestem gorszy. Mimo że widzieliśmy się pierwszy raz, każdym gestem pokazywał, że i jemu, i Jackowi na mnie zależy. Kurczę, co za goście! Mogą mieć każdego piłkarza w Polsce, a przyjeżdżają do mnie, steranego wódą, bezrobotnego lumpa... – pomyślałem i łzy zakręciły mi się w oczach. Nie mieściło mi się to w głowie: prezes Legii przyjeżdża mnie ratować. PREZES Legii!

 

Magiera zaprosił mnie do kawiarni niedaleko mojego domu: – Jutro jesteś na treningu – rozkazał, kiedy usiedliśmy. – Trenerze, przecież widzi trener, jak wyglądam. Nie dam rady...

 

Jacek zamówił mi colę. Tak trzęsły mi się ręce, że nie mogłem podnieść szklanki. Piłem przez rurkę. Na siłę. Wszystkie myśli krążyły wokół zimnego, spienionego browarka... – Masz być i tyle – powtórzył Jacek. Jak to on, krótko i zwięźle. Widział, że się trzęsę. Ale tego nie skomentował. A ja byłem w szoku. Prezes Legii podjeżdża do mnie pod dom. Chce o mnie walczyć… ze mną. Zacisnąłem zęby. Wyglądałem i czułem się fatalnie, mimo to zawlokłem się na ten trening. Miałem za sobą trzecią nieprzespaną noc. Tak to jest, jak cię puszcza…

 

 

 

O książce:

 

Wielki talent. Rekordowy transfer. Nałóg, który zniszczył wszystko. Świetny występ w młodzieżowych mistrzostwach świata w Kanadzie w 2007 roku pokazał, jak wielki drzemie w nim talent. Stawiano go w jednym szeregu z Sergio Agüero, chciały go u siebie Inter i Atlético, ale za rekordowe 4,2 miliony euro trafił do CSKA Moskwa. Stolica Rosji miała być trampoliną do wielkiej kariery Dawida Janczyka. Okazała się przekleństwem, które zapoczątkowało jego upadek…

 

„Moja spowiedź” to rozliczenie się z przeszłością jednego z największych talentów w historii polskiego futbolu. To opowieść o samotności, niewłaściwym towarzystwie, wizytach w najlepszych nocnych klubach, łatwych pieniądzach, braku cierpliwości. I o nałogu, który może rozpocząć się od jednego drinka.

 

Miał wszystko, by zostać drugim Lewandowskim. Dziś już nawet nie odcina kuponów od dawnej sławy. Walczy o powrót do normalnego życia.

 

Książka dostępna jest na:

LaBotiga.pl: www.idz.do/legia-janczyk-labotiga

Empik.com: www.idz.do/legia-janczyk-empik

Autorzy: Dawid Janczyk, Piotr Dobrowolski
Data wydania: 19 września 2018
Cena okładkowa: 39,99 zł
Liczba stron: 344


 

sklep sklep
Autor: Redakcja Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
eLtruista
2018-09-11 18:26
To fajnie, że chcieli mu pomóc, wciąż był młody i za darmo mogli podjąć ryzyko odbudowania niegdysiejszego talentu.
Ale nałóg, każdy jeden, to największy wróg człowieka.
Obejrzyjcie film Najlepszy - nie każdemu się udaje.
W zasadzie to rzadko kto wygrywa za nałogiem.
2018-09-11 19:36
Gdyby był ogarnięty i inteligentny to by w żaden nałóg nie wpadł.
2018-09-13 14:39
Inteligencja nie ma żadnego związku z charakterem, a więc i z siłą woli. Są tysiące grobów inteligentnych alkoholików czy narkomanów.
Ludzi, których zabiły nałogi a byli wybitni jest bez liku: Kofta, Dobrowolski, Jim Morrison, Kaczmarski, Raymond Chandler, Jack Kerouac czy Himilsbach.
Z drugiej strony terapie dają mniej więcej skutek w wysokości 30 procent całkowitego wyjścia z alkoholizmu (czyli życia w stanie pełnej trzeźwości, bez spożycia -ofkors), a do tego kolejne 30-35 procent ludzi, którzy znajdują znaczną poprawę zdrowia i samopoczucia jednak bez utrzymywania pełnej abstynencji..
Generalnie jeśli interesuje was temat to można zacząć od opracowania dwóch amerykańskich terapeutów wyspecjalizowanych w leczeniu alkoholizmu. Miller i Hester "Handbook of alcoholism treatment approaches"
~Kamil25862
2018-09-11 14:33 IP 213.5.2***
Nie wszystkich życie rozpieszcza.. na śląsku jest pełno ośrodków prywatnych jak np. Arka w Wiśle www.alkoholizm-terapia.pl jak i publicznych - refundowanych, gdzie można to leczyć tylko żeby się podjąć leczenia to trzeba CHCIEĆ! Alkoholizm to jest straszna choroba i nikt kto jej nie przeżył albo blisko się z nią nie spotkał, nie ma pojęcia jak to może zniszczyć człowieka.
~MichaelVisco
2018-09-11 14:11 IP 89.65.5***
To prawda że zmarnował swoją karierę ,choć osobiście uważam że to nie był napastnik na wielką skale (perspektywiczny) miał za mało bramek , a mistrzowstwa wyszły mu dlatego ,ponieważże taktyka była pod niego .Jednakże takich historii za wiele nie ma i z pewnością można zainteresować się jego biografia
~Dpd
2018-09-11 12:00 IP 213.241***
Można dostać jakieś streszczenie?
asossosa211
2018-09-11 11:53
Najpierw, bezmózgi, dowiedzcie się czym naprawdę jest alkoholizm, a później hejtujcie. Ktoś kto pisze, że ma to na własne życzenie jest ignorancji. Chciał zostać alkoholikiem? Najlepiej jest pisać o czym, o czym nie ma się pojęcia. Jeden mądrzejszy od drugiego.
2018-09-11 12:06
Znam osoby, które miały bardzo ciężko w życiu. Nawet jedna z nich straciła rodziców w wieku 5 lat. Wychowywał się kolega na podwórku. Nie jest alkoholikiem, mimo, że życie go nie rozpieszczało i nieraz był namawiany do różnych czy to pokus czy innych aspektów z tym związanych. Mimo, że potrafi sporo wypić, to w alkoholizm nie popadł, a obecnie prowadzi dwie firmy, ma żonę i trójkę dzieci i jest szczęśliwy.

Użalanie się nad sobą nie jest dobre w życiu. Widocznie on chciał, to się wpędził w alkoholizm. Każdy ma swoje problemy i każdy musi z nimi walczyć. Świat jest dla silnych i twardych, a nie miękkich i ułomnych. Nikt mu nie kazał wpaść w alkoholizm. Poza tym powinien z tym walczyć, a on chyba nie do końca chyba chce z tego wyjść, to też jest nasza wina? Tyle bezmózgu szeregowy.
2018-09-11 12:59 IP 77.115.***
@ PICCO - dziwne masz podejście do życia, "Świat jest dla silnych i twardych, a nie miękkich i ułomnych."?!? Tym tokiem myślenia szedł np. Hitler. Gratuluję (to akurat ironia) światopoglądu.
Świat jest dla jednych i drugich, a od tych pierwszych dodatkowo wymaga się, żeby tym drugim pomagali.
Pozdrawiam.
2018-09-11 13:36
Ehh te wasze wyzwiska. Trzeba by zaczac od tego ze ludzie zycie ma nature deterministyczna. Prawdopodonie nawet w 100% deterministyczna. Tylko ludzki mozg oszukuje nas stwarzajac wrazenie wolnej woli, bysmy sie dobrze czuli z tym ze mamy samoswiadomosc i nie jestesmy bilogicznymi robotami. Na prawde jednak determinuje nas wszystko co nas otacza, cale srodowisko lacznie z innymi ludzmi, ale nasz mozg tylko to przetwarza, a decyzje podejmuje poza nasza swiadomoscia, potem tylko przedstawiajac te wybory jako wolne. Trudne zagadnienie z dziedziny neurobiologii, fizyki, etyki i filozofii... Od lat 50 sa eksperymenty potwierdzajace ze mozg najpierw podejmuje decyzje a dopiero potem je uswiadamia. Tak ze badzcie ostrozniejsi w swoich sadach kto i czemu jest winny. Bo sami mozecie tego nie wiedziec. Oczywiscie rewolucji swiatowej nie bedzie bo ta wiedza podwaza caly system karny i spoleczny. To nie zmienia ze ludzi zlych trzba izolowac. Ludziom slabym trzeba probowac pomagac. Ale pojecie winy juz teraz moze byc i jest kwestionowane. Zatem zalecam pobprostu odrobine wiecej empatii i zrozumienia. Ja z zadnym alkoholikiem nie chce miec do czynienia, ale nie oceniam ze on sam sie w to wpedzil i takie zycie wybral, bo prawdopodobnie to bylo calkiem niezalne od niego.
2018-09-11 14:19 IP 5.172.2***
HenningBerg

Pamiętaj jedno, silna wola, nie wolna wola, to po pierwsze.

W alkoholizm się owszem, można i częściowo nieświadomie wpędzić, natomiast można też nie wpędzić. Nie wierzę, że od początku ten gość robił to nieświadomie. Dlatego nadal uważam, że więcej w tym działaniu jak i artykule, jest samego użalania się.

Wiem od jednego znajomego, że wiele pomocy było oferowanej Janczykowi. Zwyczajnie on wolał imprezować i wielokrotnie prowadzić nieprofesjonalne życie. W końcu zamiast mieć pasję do treningów i grania w piłkę, pasją stało się imprezowanie, odpuszczanie treningów itd. Wypisz, wymaluj przykład Kowala, tylko tamten coś gdzieś pograł. Miał mocniejszą wątrobę i paradoksalnie mózg.
Tu mam wiedzę, ponieważ z mojej rodziny siostra cioteczna, była przez jakiś czas w związku z jego młodszym bratem, który postanowił także iść w ślady starszego brata. Uwierz mi, że świadomie także wprowadza się w taki stan, jak właśnie powyżej Janczyk. Najlepiej mówić na wygodnickiego pół żartem, pół serio - "u nas to rodzinne", czyli na zasadzie, chcę pić, bo lubię, więc odczepcie się wszyscy.
Mózg owszem, oszukuje. Przy okazji, mózg używamy tylko w 10-15%. Jedynie tacy geniusze jak Einstein, używają/li go o kilka % więcej. Dużo jest zagadki w naszym mózgu. Także dużo potencjału który skrywa i zarazem nie daje sobie użyć.
Nie zmienia to faktu, że my decydujemy o swoim życiu i to my walczymy dzień w dzień, o lepsze jutro. To my musimy nie tylko na bazie wolnej woli, podejmować decyzje słuszne, ale także walczyć z przeciwnościami, bodźcami, właśnie na bazie silnej woli (to jest trenowane u próbujących zwalczyć alkoholizm).

Niestety, ale dla mnie Dawid, zachorował na LENISTWO. Do tego według mnie, sam sobie na własne życzenie zgotował taki los. Nie możemy też wiecznie kogoś tłumaczyć, bo niedługo, to każdy będzie jak niepełnosprawny Oscar Pistorius, tłumaczony, że nieświadomie kogoś zabił. Nieświadomie, to można w pośpiechu nie wyłączyć żelazka, a nie długofalowy proces, z którego w każdej chwili można się wyrwać/wyłamać, albo po prostu w niego nie wchodzić.

"Tak ze badzcie ostrozniejsi w swoich sadach kto i czemu jest winny."

W tym przypadku, nie będę ostrożny, bo zwyczajnie Dawidowi pasował ten stan. Po prostu są tacy ludzie, którzy w piciu, widzą pasję + narastające lenistwo, jest bakterią, która często właśnie zaraża człowieka alkoholizmem. Poza tym nie doznał w tamtym czasie, jakiejś tragedii osobistej, jak chociażby w ostatnim roku Arek Malarz, który stracił 3 bliskie rodziny.
2018-09-11 14:48
Do PICCO
cieszę się Twoim brakiem wiedzy na temat alkoholizmu, choroby duszy i ciała, a ogólnie uzależnień. Cieszę się Twoją radością, bo jesteś szczęśliwym człowiekiem, który nigdy w życiu nie spotkał osoby uzależnionej, chorej. Cieszę się, że nie miałeś ojca alkoholika, matki hazardzistki, rodzeństwa narkomanów, wujka seksoholika, ciotki uzależnionej od zakupów, sąsiadki od obżarstwa, kolegi od dopalaczy i siebie od onanizmu. Mam wrażenie, że jesteś jednak uzależniony od udzielania się na każdym forum, aby zaistnieć, czuć, że żyjesz. Lubisz czytać swoje posty godzinami i utwierdzać się w swojej omnipotencji. Na dodatek obrażasz innych, co może świadczyć o stanach depresyjnych, a to jest groźne dla Ciebie, przecież wydawać by się mogło człowieka szczęśliwego. Życzę Tobie wszystkiego najlepszego. I tak trzymaj.
2018-09-11 15:12
O widzisz szanowny picco, to bardzo dobrze. Też znam kilka takich osób. Znam też ludzi, którzy w życiu mieli wszystko. Kochających rodziców, wycieczki, wczasy, są mega inteligentni i wykształceni, a zostali alkoholikami. Status społeczny nie ma tu znaczenia, a alkoholizm nie wybiera. Myślisz stereotypowo, że każdy alkoholik to menel ze sklepu. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ilu mijasz tzw. ekskluzywnych alkoholików. Po tym jaki podałeś przykład, jestem pewny, że nie masz pojęcia czym jest alkoholizm i inne uzależnienia. W sumie, tak jak napisał poprzednik, to dobrze dla Ciebie, bo nie musisz się w to zagłębiać i życzę Ci abyś nigdy nie musiał. Tylko prośba - jak nie masz o czymś pojęcia to siedź cicho.
2018-09-11 16:03
Kanapowiec W kwestii mojej rodziny nic nie wiesz. Natomiast rozmawiamy tu o przykładzie Dawida a nie wszystkich alkoholików. Cieszę się, że oceniasz mnie nie znając i tak, wydało się. Całymi dniami tu siedzę i wypisuje w nadziei, że mi odpowiesz! Kanapowiec, mogę autograf jeszcze? W kwestii Janczyka to są dużo większe problemy niż ojciec alkoholik czy matka hazardzistka. Mojemu koledze zginęli rodzice w wypadku samochodowym gdy miał 5 lat. Wychowywał się na Brzeskiej. Dziś ma dwie firmy pod sobą i nie dlatego, że jest zagorzałym abstynentem! Bo też pije alkohol nawet potrafi dużo. Tu chodzi o kwestię świadomego spierniczenia sobie kariery tak jak Kowal czy właśnie Dawid.
2018-09-11 16:05
asossosa. Rozmawiamy o kimś kto spierniczył karierę bo mu tak było wygodnie. Na leniwego ! Nie twierdzę, że nie ma alkoholików. Natomiast nie można też latami się użalać i tkwić w tym. Jeden z moich znajomych jest kolegą Dawida niemalże od piaskownicy i uwierz mi że wiele razy chciał go z tego wyciągnąć gdy ten daleko w to zabrnął. Nie było widać, by Dawid wyglądał na kogoś zmartwionego i wręcz z lubością co i rusz zarywał kolejne noce. W Legii stracili cierpliwość i najbliższe otoczenie też. Szanuję to, że masz inne na to spojrzenie, ale uciszać to możesz najwyżej swojego psa. Mój dziadek był alkoholikiem i się powiesił gdy miałem 6 lat. Niestety chyba jednak też coś o tym wiem. Tylko są alkoholicy którzy faktycznie wpadają w połowie nieświadomie a są tacy którym to pasowało i pasuje i do tej grupy zaliczam Dawida. Tyle.
2018-09-11 16:15
Co innego jak ktoś doznał ogromnej traumy i nie miał wsparcia bliskich, a co innego jak ktoś z przepychu, imprezowania niszczy sobie karierę/życie świadomie bimbaniem i lenistwem. Mam nadzieję, że się zrozumieliśmy. Tyle
2018-09-11 16:51
Nie mówię, że ktoś ma się nad sobą użalać, szczególnie alkoholicy. Nie ma świadomego alkoholika, któremu to pasuje, więc co to za tekst, że spierniczyl sobie karierę, bo tak chciał. Zastanów się człowieku... Alkoholik najpierw nie przyznaje się do tego, że ma problem, działają tzw. mechanizmy wyparcia, kłamstw i zaprzeczania. Jeżeli napisał książkę o tym, że pije, tzn że jest świadomym alkoholikiem, a to już duży sukces. Jeżeli naprawdę chcę przestać pić, to czeka go najtrudniejsze wyzwanie w życiu. Z tym uciszaniem, chodziło mi o to, że jak nie mam o czymś pojęcia, to się nie odzywam, a jak coś mnie zainteresuje, to dowiaduję się na ten temat jak najwięcej. Tobie radzę to samo, żeby nie narazić się na smieeznosc. Nie masz pojęcia o alkoholizm i ja to rozumiem, po co Ci ta wiedza. Tylko po co wypowiadać się na tematy o których nie ma się pojęcia. Kończę bo dyskusja z Tobą do niczego nie prowadzi. Pozdrawiam.
2018-09-11 23:08
Ponieważ spierniczył. Wiem to z jego środowiska.

Kolejny raz, nie wiesz z czym miałem do czynienia i nie chcę, byś stosował wycieczki w moją stronę. Dla mnie od paru lat, co i rusz jest odgrzewany kotlet pt. biedny Janczyk...

Nie mówię, że nie jest w ciężkiej sytuacji itd. Natomiast on świadomie wpędził się w to, w czym się znajduje. Ja tego nie wymyślam, po prostu rozmawiam i niekiedy dociekam i gdybym nie miał kolegi z jego otoczenia, to nie zabrałbym dziś tutaj głosu.

Dla mnie tak jak mówiłem, on stanowi grupę alkoholików, którzy z przepychu nimi się stali na własne życzenie i tak jak powyżej Maikel powiedział - gdyby był ogarnięty i bardziej inteligentny i przede wszystkim mniej leniwy, to nie byłby tu, gdzie jest.

Myślę też, że dyskusja jest już wyczerpana. Nie musimy się przekonywać. Ja Ciebie rozumiem i szanuję, że masz na to inne spojrzenie. Owszem, są alkoholicy którzy nieświadomie także popadają w tę chorobę. Natomiast Dawida do niej nie zaliczam.

Pozdrawiam również.
2018-09-12 22:40
19(L)16

Pomimo, że temat jest zamknięty, to odpowiem.

Tak, każdy w życiu, kto walczy, kto nawet ledwo wiąże koniec z końcem i jakoś żyje, bo walczy, pracuje i chce podbijać świat, jest silny.
Natomiast jednostki, które chcą iść na skróty, chcą by pieniądze spadały z nieba i chcą by za nich się wszystko zrobiło i wolą przebimbywać swoje życie, to tak, nie osiągają sukcesów i zwyczajnie takim światłe życie, nie jest pisane i stąd moje zdanie które zacytowałeś. Życie jest chol.ernie ciężkie, ale to nie znaczy, żeby wpakowywać się w coś co jest złe, mieć w de otoczenie i tym samym niszcząc sobie życie.

Porównywać moje zdanie do największego obok Stalina mordercy w dziejach ludzkości, to trzeba albo mieć coś nie tak z beretem, albo po prostu musiałem się w niego bardzo mocno uderzyć, zanim zacząłeś pisać ten post.

"Ludzie sukcesu zawsze szukają pomocy innym. Nieudacznicy zawsze pytają, a co mi za to dasz?" - Brian Tracy

"Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali: nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają" - RIchard M. Davos

" Porażka nie czyni cię przegranym. Czyni za to poddawanie się, godzenie się z nią i odmowa ponownego próbowania" - Richard Exely

" Więcej ludzi marnuje czas i energię roztrząsając problemy, niż rzeczywiście próbować je rozwiązać." - Henry Ford

" Najpierw postaraj się być wartościowym człowiekiem, sukces przyjdzie sam " - A. Einstein

"Trudy i wolność: oto warunki, pośród których człowiek czynny, silny i rozważny ostaje się, a słabszy ginie, i które wynagradzają współdziałanie ludzi zdolnych, wynagradzają opanowanie, stanowczość i cierpliwość. " - Herbert George Wells
JohnoQ
2018-09-11 08:22
Dlatego albo tacy młodzi powinni mieć określoną kasę do zarobienia albo blokowaną do jakiegoś wieku. Np na emeryturkę.
Założyć że do 24 roku życia chłopak ma grać i tylko o tym myśleć a nie dostać wannę pieniędzy i zostawić go samego sobie
Wprowadziłbym przepis że do 21 roku życia zarobki nie mogą przekraczać jakieś kwoty
a do 24 zrobić limit płacowy a resztę ma blokowaną na kontach oszczędnościowych czy funduszach na właśnie takie przypadki jak ten
Wiem że zaraz będzie minusowanie bo sam nie zarabiasz tyle to daj innym ale to co się płaci obecnie w piłce to jakieś chore się zrobiło zwłaszcza młodym.
Potem mamy Janczyków, Kapustki, Wolskie i inne co zamiast zostać i pograć w piłkę to idą za łatwą kasą
2018-09-11 08:33 IP 188.146***
A przestan opowiadac takie rzeczy. Jesli przedstawiciel handlowy zarobi 20 tys. miesiecznie z prowizji tez bys blokowal? To nie ma znaczenia czy pilkarz, czy kominiarz. Jak masz chłodną glowe to sobie poradzisz i zadne zakazy nie sa potrzebne.
2018-09-11 13:26
Grosicki za czasow Legii mial tak blokowana kase i wtedy mu to nie pomoglo. Dopiero w Jagiellonii sie ogarnal. Wiec to nie takie proste. Jak Izzy napisal, kwestia psychiki. Przeciez jak alkoholik dostanie na jedzenie 1000 zl to zamiast jedzenia kupi alkohol tylko tanszy, a hazardzista zamiast w ruletke pogra na automacie. A jak im nie dasz tego 1k to pozycza na kreske. To powazna choroba i tyle. Musialby ktos nad nim stac, a i tak moglby go nie upilnowac. Jak ktos ma slaba psychike to nie jest latwo to zmienic. Wiele nie trzeba zeby sie nie podlamal, a potem juz szuka pocieszenia w nalogu. To nie pieniadze byly tutaj glownym problemem.
Miras
2018-09-11 00:35
Alkoholizm to jest choroba szkoda mi go ale też trochę sam sobie jest winien . Można spaść na dno i się odbić miałem kierownika w pracy tak nisko upadł że żebrał pod sklepem o parę groszy ale się podniósł chociaż nie do końca mi się to podoba bo stał się takim wrogiem alkoholu że szok gnębił ludzi za jedno piwo . Dawid powinien iść na odwyk już ładnych parę lat temu . Szansę dostawał wielokrotnie i w Legii i w Sandecji czy Piaście a i nawet w takim Radomiaku no ale jak wóda ważniejsza to jego problem . A książka sory nie kupię bo nie będę wspierał jego uzależnienia od alkoholu wydam te 30 zeta i pójdzie na flaszkę nie dzięki no chyba ze już nie pije ale w to watpię
thorstein
2018-09-10 23:23
Ile dziennie muszę pić, by mój pamiętnik sprzedawał się po 39.99 za kopię?
2018-09-10 23:45
Mnóstwo Bałtyku.
2018-09-11 13:46
To nie takie proste, kibic50 pije morze nalewki ksiecia Poniatowskiego, a jego posty mozesz czytac i tak za darmo.
PICCO
2018-09-10 23:22
"Jak próbowano ratować Janczyka?"

Nie zdziwię się, jak kroplówką z nalewką księcia Poniatowskiego, czy płynem do spryskiwaczy szyb.
kopaczoholik
2018-09-10 21:21
Aż ciężko coś napisać... Szkoda chłopaka ale sam sobie jest winny. Jakiś talent miał ale nikt nie wie jaki bo zamiast go spieniężyć to go wcześniej przepił... Może jego historia będzie przestrogą dla innych młodych, którzy dopiero zaczynają swoją karierę w poważnej piłce...?
2018-09-10 23:38
To jest jedynie przykład, jak młodzi piłkarze są przeceniani zawczasu.
Dodatkowo pokazuje to, jak niełatwo jest być odpornym na zbyt częste pokusy.

Dlatego prawdziwy profesjonalista, nie obiera drogi Janczyka.

Swoją drogą (nie chcę kopać leżącego) - spójrzmy, ile zarabiają piłkarze z zespołu z Luksemburga. W porównaniu do naszych kopaczów, to przepaść. Mimo tego Luksemburczykom, się chce i grają ! Za to w Legii, chore, ukryte animozje "bo ten dlaczego zarabia o 50,000 czy 150,000 euro rocznie ode mnie". Taki przepych i zero skromności.

Tak po prawdzie, w Legii na duże pieniądze w ostatnich latach, zasługiwali wyłącznie Ljuboja, VOO, Nikolić, Prijović, Rado ale to w krótkich epizodach u boku Ljubo i za Berga. Natomiast z obecnego sezonu cały zespół Legii powinien wymienić się wypłatami z Luksemburczykami i tyle. Mimo, że to niemożliwe, to honorowo 50% albo i lepiej z wypłat, powinni przeznaczać na cele charytatywne. Same tanie hasło- "jest nam wstyd", to zdecydowanie za mało. Do dziś mnie trzyma straszny nerw, co oni "nawyprawiali", w tych eliminacjach do europejskich pucharów...
2018-09-10 23:41
"bo ten dlaczego zarabia o 50,000 czy 150,000 euro rocznie więcej ode mnie".
~Gaco
2018-09-10 21:19 IP 195.205***
Osobiście tego nie kupię, bo tego poziomu rozrywka mnie nie porywa. Przelewać mu zapomogi też nie zamierzam.
Miał więcej niż większośc z nas (no może poza Człowiekiem-Sandałem)

Ale nie miejcie pretensji że Redakcja w taki sposób mu jednak pomaga (ciekawe czy za darmo). W końcu trochę dla nas pograł i coś na nim zarobiliśmy.

Jak go widzę to mi się przypomina jego bramka, strzelił chyba Cracovii: rajd, wejście między 2 obrońców, następnie padając (bo go wzięli w kleszcze) strzał z linii pola karnego i gol.

Mam nadzieję, że jego żona jest mądrzejsza niż on i mimo jego choroby z głodu nie umrą. Dzięki za wszystko Dawid, powodzenia.
2018-09-11 13:50
To oczywiste ze to platna promocja. Ale chyba nikt nie ma pretensji do redakcji, ze chce zarabiac skoro prowadzi serwis dla nas za darmo. Redakcja tez musi z czegos zyc, a serwery, dojazdy, sprzet, nie sa za darmo. Inna sprawa to czasem irytujace reklamy z ukrytym X, ktore widac w 10% i przez to nie da sie ich zamknac palcem na komorce. To juz jest slabe. A tylko tutaj mi sie taka natretna reklama zdarza. Ale to juz inny temat.
~ddd
2018-09-10 20:10 IP 212.180***
Szkoda chłopaka. Może jak będzie miał 60 lat to zmądrzeje.
DarioK
2018-09-10 20:04
Teraz każdy musi mieć książkę? No bez jaj...
~Alex Bielany
2018-09-10 20:01 IP 77.102.***
U mnie pod blokiem siedzi zawsze taki jeden pijak, małpa ma ksywe, na flaszke zawsze zbiera, w zyciu wypil pewnie wiecej niz Janczyk, w wiezieniu wiecej lat jak a wolnosci, pogadam z nim tez by moze jakas knige by popelnil, patole widac sa w cenie
~Kaz
2018-09-10 19:22 IP 87.116.***
A może to niech będzie przestrogą dla innych młodych piłkarzy ktorym duża forsa itp może zawrócić w głowie.
~Egon.
2018-09-10 18:46 IP 91.238.***
Dawid jest wciąż bardzo młodym człowiekiem.
Piłka to nie wszystko, więc nie można powiedzieć, że przegrał życie.
Niczego jeszcze ostatecznie nie przegrał, całe życie jest przed nim.
Z każdego nałogu można wyjść, trzeba tylko tego naprawdę chcieć i pomyśleć nie tylko o sobie, ale także o najbliższych.
~Mataleo
2018-09-10 18:31 IP 89.74.2***
Bardzo cieszy mnie ta pozycja, a zwłaszcza trzezwienie tego chłopaka. Świadectwa ludzi są potrzebne i mam nadzieję, że książka odniesie sukces.
~Hmm
2018-09-10 18:27 IP 46.174.***
Szkoda chlopaka... A do ludzi co po nim jada. Nie takie osoby upadaly... Wiekszosc z was pewnie by upadla jeszcze szybciej.tylko nie macie z czego upaść...
LotnicyOkecie
2018-09-10 18:15
po co promujecie tego pijaka? ciezko zeby sie nad nim litowac, raczej wzbudza tylko odrazę. Sam sobie winien.
2018-09-10 23:27
To nie promocja to pokazanie do czego prowadzi nadmiar wódy,ku przestrodze dla tych którzy nie rozumieją do czego prowadzi nadużywanie tego towaru
2018-09-10 23:59
Vieswav temat obruchany już 1000000 razy.
2018-09-11 00:37
MaikelRR wiadomo ale cały czas nie brakuje takich co nie umieją pić z głową
proper
2018-09-10 17:51
Książka o 30 letnim byłym piłkarzu który w piłce nic nie osiągnął promowana na siłę. Jeśli jest ktoś zainteresowany to niech to kupi bez wciskania tych linków, może jak przestaną na tym zarabiać to przestaną o takich gniotach pisać na bezczelnego.
MaikelRR
2018-09-10 17:42
Nie wiem kto współczuje temu pijakowi. Sam sobie winny. Kasa z książki pewnie na kolejne procenty pójdzie.
Liczba komentarzy: 45

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij