Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

21 października 2018

Koszykówka: Udane rozpoczęcie sezonu

2018-10-07 21:11:32
Foto
Koszykarze Legii Warszawa w pierwszym meczu w nowym sezonie wygrali na wyjeździe z TBV Startem Lublin 81:67, choć do przerwy do gospodarze prowadzili 43:32. - Cieszymy się bardzo, zagraliśmy ambitnie i skutecznie - zwłaszcza w drugiej połowie. Chcieliśmy dobrze zacząć i to się udało - powiedział po spotkaniu kapitan naszej drużyny, Sebastian Kowalczyk.

Legia na pierwszy mecz w sezonie wyszła w następującym składzie: Sebastian Kowalczyk, Morayo Soluade, Michał Kołodziej, Omar Prewitt, Rusłan Patiejew. Wynik punktowy Legii otworzył rzutem za trzy punkty Prewitt. W pierwszej kwarcie widać było dużo nerwowości w grze z obu stron. Przez dłuższy czas utrzymywał się niski wynik 4:3 dla Legii. Ofensywny impas przerwał Marcin Dutkiewicz, który w tej części meczu trafił dwie trójki, w tym jedną z faulem. Po wyrównanych pierwszych 10 minutach Start prowadził nieznacznie 18:16.

 

W drugiej części próbkę swoich umiejętności pokazał James Washinghton. Amerykański rozgrywający zdobył aż 11 punktów trafiając trzykrotnie zza łuku. Dzięki jego postawie gospodarze na przerwę schodzili prowadząc 43:32. Legioniści nie radzili sobie w obronie i przegrali zbiórkę aż 27 do 12. W pierwszej połowie rozczarowywali rozgrywający stołecznego klubu, Soluade grał przeciętnie, a Kowalczyk trafił tylko 1 z 6 rzutów.

 

Po zmianie stron na boisku zobaczyliśmy zupełnie inny zespół. Przez pierwszych 5,5 minuty trzeciej kwarty gospodarze nie potrafili zdobyć punktu, a „Zieloni Kanonierzy” zaliczyli serię 17:0. Rewelacyjnie tempo gry Legii kontrolował Soluade. To jego bardzo dobra obrona i wyprowadzane kontrataki dały partnerom sygnał do ataku. Anglik do spółki z Jakubem Karolakiem w trzeciej kwarcie zdobyli 18 punktów. Podopieczni trenera Davida Dedka przez 10 minut nie potrafili zdobyć punktu z gry i przegrali tę cześć meczu aż 5:30.

 

W czwartej kwarcie rozpędzona Legia powiększyła przewagę do 17 „oczek”. Przy wyraźnym prowadzeniu „Wojskowi” próbowali kontrolować tempo gry. Jednak młody zespół nie wystrzegł się błędów, ale dobra gra Kołodzieja, który w końcówce rzucił 10 punktów, pozwoliła na utrzymanie bezpiecznej przewagi i wygranie na wyjeździe 81:67.

 

Na ogromne pochwały w swoim debiucie w Legii zasługują przede wszystkim Omar Prewitt, najlepszy strzelec w meczu(22 pkt., 8/12 z gry) oraz Mo Soluade, który zaliczył wszechstronny występ (13 pkt, 7 ast, 6 zb, 2 bl.) i imponował zarówno na rozegraniu jak i w obronie. Solidny występ pod koszem zaliczył Rusłan Patiejew (10 pkt. 7 zb. 3 as.), a w końcówce odpalił Michał Kołodziej(10 pkt. 7 zb. 1 as.).

 

Podopieczni trenera Tane Spaseva w pierwszym meczu sezonu pokazali, że te rozgrywki mają być zupełnie inne od poprzednich i dali wyraźny sygnał, że będą próbować walczyć o zwycięstwo w każdym meczu.  

 

 

Start Lublin – Legia Warszawa 67:81

(18:16, 25:16, 5:30, 19:19)

 

Start: James Washington 18 pkt. 5 zb. 8 as. 5 str., Marcin Dutkiewicz 13 pkt. 4 zb., Kacper Borowski 12 pkt. 3 zb., Earwin Morris 11 pkt. 1 zb. 1 as., Wojciech Czerlonko 5 pkt. 2 zb., Roman Szymański 2 pkt. 11 zb., Devonte Upson 2 pkt. 9 zb. 1 as., Uros Mirković 2 pkt. 2 zb., Michał Gospodarek 2 pkt. 1 zb., Mateusz Dziemba 0 pkt. 1 zb., Bartłomiej Pelczar 0 pkt., Paweł Kowalski –

 

Legia: Omar Prewitt 22 pkt. 2 zb. 2 as., Mo Soluade 13 pkt., 6 zb., 7 as, 3 str., Jakub Karolak 13 pkt. 3 zb. 2 as., Michał Kołodziej 10 pkt. 7 zb. 1 as., Rusłan Patiejew 10 pkt. 7 zb. 3 as., Sebastian Kowalczyk 7 pkt. 5 zb. 5 as. 5 str. 3 prz., Adam Linowski 2 pkt. 1 zb. 2 as., Keanu Pinder 2 pkt. 3 zb., Patryk Nowerski 2 pkt. 2 zb., Mariusz Konopatzki 0 pkt. 1 zb., Roman Rubinsztejn 0 pkt., Jakub Sadowski -


 

sklep
Autor: Michał Grzegorczyk Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

koszykówka   
Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
WychyL
2018-10-08 19:51
są gdzieś transmisje z meczów? jakieś tv, albo internety?
2018-10-08 23:07 IP 83.31.1***
Tak na emocje.tv
savicus
2018-10-08 02:27
Legiakosz się wzmocniła, będzie więcej zwycięstw.
rafi
2018-10-07 22:29
5 pkt w 3 kwarcie?? Wyszli we 2 na ta kwarte czy jak??
2018-10-07 22:49
Czasami są takie koszmary, że nic nie chce wpaść żadnemu z zawodników. Brawo Legia za to zwycięstwo!
2018-10-08 18:10 IP 194.181***
wszystkie 5 z osobistych zresztą, nic z gry. Washington i Dutkiewicz się zatkali pod dobrą obroną a nikt inny nie pociągnął...
Liczba komentarzy: 6

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij