Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

21 listopada 2018

Siatkówka: Wygrana z liderem

2018-11-04 01:38:03
img
Po dwutygodniowej przerwie w rozgrywkach siatkarze Legii Warszawa wrócili na ligowe parkiety. W 6.kolejce siatkarskiej drugiej ligi mężczyzn legioniści podejmowali akademików z Olsztyna, który przed tą kolejką był liderem grupy B. Po zaciętym i emocjonującym meczu wygrali gospodarze, którzy triumf w tie-breaku, musieli okupić stratą jednego punktu. „Wojskowi” zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli ze stratą dwóch punktów do nowego lidera, BAS-u Białystok.

Zdjecia z meczu (fot. Ana Okolus)


Pierwszy set od samego początku przebiegał pod dyktando gości, którzy bardzo szybko odskoczyli na kilka punktów (8:5). Bardzo dobrze w tym czasie wyglądał cały olsztyński zespół, który urozmaiconą grą sprawił wiele problemów legionistom. W pewnym momencie warszawiacy za sprawą Igora Stelmaszczyka i Mateusza Grodzickiego zmniejszyli przewagę do jednego punktu (11:12), ale odpowiedź akademików była błyskawiczna. Atak Mateusza Lewoca, as serwisowy Rafała Maluchnika oraz skuteczny blok sprawił, że AZS uciekł na sześć oczek (17:11). W końcówce, zawodnicy trenera Daniela Kołodziejczyka ponownie rzucili się do odrabiania strat. Jednak na udany finisz zabrakło jednak czasu i po bloku Wiktora Mielczarka przyjezdni mogli cieszyć się ze zwycięstwa w pierwszej odsłonie 25:22.

 

Kolejną część ponownie lepiej rozpoczęli olsztynianie, którzy po mocnym uderzeniu Maluchnika objęli dwupunktowe prowadzenie (4:2). To jednak było wszystko, na co pozwolili w drugim secie „Wojskowi”. Ekipa z Warszawy uruchomiła blok, który dał kilka cennych punktów. W tym elemencie siatkarskiego rzemiosła brylowali Grodzicki, Maciej Stępień oraz Daniel Rosa. Grodzicki dołożył również punkty w ataku, dzięki którym od połowy partii gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie (14:10). Bezpieczna przewaga utrzymała się do końca drugiej odsłony, a próby rywala w nawiązaniu walki, kilka razy kończyły się odgwizdaniem niewymuszonego błędu. Ostatecznie seta, którego efektownym blokiem zakończył Kamil Buczek, wygrała Legia Warszawa 25:20.

 

Trzecia partia to kontynuacja dobrej gry siatkarzy w koszulkach z „eLką” na piersi. Gospodarze za sprawą aktywnego Buczka, ponownie wyszli na trzy/cztery punkty przewagi. Różnica zmniejszyła się w połowie rywalizacji, kiedy po bloku przyjezdnych na tablicy wyświetlił się wynik remisowy (12:12). Na szczęście, po czasie wziętym przed trenera Kołodziejczyka, po raz kolejny „Wojskowi” skutecznie pograli blokiem. Pięć punktów przewagi (23:18) znowu uśpiło czujność warszawiaków, którzy stracili całą zaliczkę (23:23). Ostatnie słowo należało jednak do Legii Warszawa, która — po blokach Rosy i Grodziskiego — wyszarpała zwycięstwo w secie (25:23).

 

Wynik czwartej odsłony rozstrzygnął się bardzo szybko. Przy niewielkim prowadzeniu drużyny ze Stolicy (4:2), w polu zagrywki AZS-u stanął Sebastian Kostrubski, który swoją nieprzyjemną zagrywką doprowadzał legionistów do wściekłości. Dwa asy serwisowe oraz kilka nieprzyjemnych podań, które sprawiały problem przyjmującym, dały ekipie Grzegorza Krzana pięć punktów przewagi (9:4). Za chwilę kolejne oczka dołożył Maluchnik oraz Mielczarek i w tym momencie stało się jasne, że o wygraną w secie będzie bardzo ciężko (12:5). Szkoleniowiec gospodarzy próbował zmienić sytuację na boisku, wprowadzając kilku nowych zawodników, lecz asy Mariusza Godlewskiego i Tomasza Belczyka to było za mało, by odrobić straty. AZS, po ataku Mielczarka, wygrał 25:19 i o zwycięstwie w meczu zadecydował tie-break.

 

W decydującej o losach rywalizacji piątej partii legioniści ponownie przypominali zespół z drugiego i trzeciego seta. Blok Tomasza Obuchowicza, ładny atak Buczka oraz nieprzyjemna zagrywka Rosy, bardzo szybko zniechęciła przeciwnika do walki. Ośmiokrotny mistrz Polski, przy głośno dopingujących kibicach, wypracował sobie taką przewagę (7:2), która w drugiej części tie-breaku pozwoliła kontrolować grę. Pod koniec meczu, fani mogli zobaczyć jeszcze ładny blok Obuchowicza i Rosy. Ostatni z wymienionych był również autorem decydującego o zwycięstwie w meczu punktu (15:10), który zakończył się wynikiem 3:2 dla Legii Warszawa.

 

Szkoleniowiec Daniel Kołodziejczyk był zadowolony ze zwycięstwa, chociaż pewien niedosyt pozostał. - Niestety nie udało się uniknąć tie-breaku. Trochę zawiodła koncentracja w pierwszym i czwartym secie, a zwłaszcza w ich początkowych fazach. To sprawiło, że przeciwnik zbudował sobie taką przewagę, której nie oddał do końca. Boli trochę to, co stało się w czwartym secie, gdyż rywal uciekł przy jednym ustawieniu. Próbowałem praktycznie wszystkiego, jednak zmiany oraz czas na nic się w tej sytuacji zdały.

 

- Do tie-breaku zawodnicy podeszli z podniesionymi głowami. W odpowiednim momencie zafunkcjonował blok i zagrywka, dzięki czemu mogliśmy odnieść zasłużone zwycięstwo. Na pewno pomogli nam również żywiołowo dopingujący kibice. Cieszymy się z wygranej, chociaż szkoda, że ten jeden punkt – dodał trener.

 

Legia Warszawa – AZS UWM Olsztyn 3:2 (22:25, 25:20, 25:23, 19:25, 15:10)


Legia: Rosa, Obuchowicz, Stelmaszczyk, Szewczyk, Grodzicki, Gromelski oraz Sumara (libero), Stępień, Buczek, Pazgan, Belczyk, Godlewski, Morawski, Tomczak


 

sklep sklep
Autor: Dariusz Oleś Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Liczba komentarzy: 0

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij