Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

21 listopada 2018

Dziś w Pogoni, wczoraj w Legii - kolejka po Walukiewicza

2018-11-08 21:00:00
img
Sebastian Walukiewicz przed startem sezonu 17/18 trafił z Legii do Pogoni Szczecin za 60 tysięcy złotych. Mistrzowie Polski stracili wtedy obiecującego zawodnika. Przyszłość może pokazać, że stracą również duże pieniądze, gdyż już po dwunastu miesiącach szczecinianie mogli sprzedać gracza z nawiązką równą blisko czterem milionom złotych! Po 18-latka ustawia się kolejka chętnych, a juniorski reprezentant Polski jest regularnie obserwowany przez zagraniczne kluby. W piątek Walukiewicz będzie miał okazję zagrać przeciwko byłemu klubowi w Ekstraklasie.

Etatowy kadrowicz:

 

W 2013 roku roku Walukiewicz trafiał na Łazienkowską jako reprezentant swojego województwa i gracz MKP Gorzów Wielkopolski. Zainteresowanie zawodnikiem przejawiały inne kluby. Walukiewicz był m.in. na testach w Lechu Poznań. Stanęło na transferze do Warszawy. - Legia dała mi chleb i była jedynym klubem, który mnie chciał. Dostałem szansę przy Łazienkowskiej - wspomina piłkarz. Rozwój był widoczny. Walukiewicza zaczęto powoływać do juniorskich reprezentacji Polski. W narodowych barwach defensor przeszedł przez każdy szczebel: od U-15 do U-20, w której występuje obecnie pod okiem Jacka Magiery.


- Sebastian to zawodnik charakteryzujący się dobrym wyprowadzeniem piłki. Dlatego już w Centralnej Lidze Juniorów przestawiliśmy go na pozycję defensywnego pomocnika. Ma dobre warunki fizyczne i skutecznie gra głową. W dodatku nieźle czyta grę. Można mówić o nim w samych komplementach - charakteryzuje Walukiewicza jego trener z czasów występów w drużynie Legii w CLJ, Piotr Kobierecki. Wtedy gracz z Gorzowa Wielkopolskiego otrzymał przezwisko "Jodła". Wszystko z powodu podobnego stylu gry i poruszania się po boisku do Tomasza Jodłowca. - Kiedy go obserwuję i z nim rozmawiam, mam wrażenie, że to 23- czy 24-latek. Pod względem mentalnym jest doskonale przygotowany. To widać na każdym kroku. To spokojny chłopak chcący się rozwijać. Trener Kosta Runjaić prowadził w swojej karierze wielu młodzieżowców, ale wciąż podkreśla, że Walukiewicz ma ogromny potencjał. To piłkarz gotowy do gry w Ekstraklasie, a czas spędzany w trzeciej lidze czy na wypożyczeniu nawet na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej, byłby marnotrawstwem. To obecnie jeden z najlepszych stoperów w lidze pod względem wyprowadzenia piłki.- twierdzi Dariusz Adamczuk, dyrektor akademii Pogoni Szczecin.


Afera:


Walukiewicz w trakcie gry w zespole juniorów starszych zaczął aspirować do miana jednego z największych talentów w akademii Legii. Juniorski reprezentant Polski miał udane rozgrywki, a zwłaszcza jesień. W listopadzie przytrafiła mu się jednak kontuzja, gdy zderzył się na treningu głową z innym zawodnikiem. Wtedy lekarze zalecili przerwę, która potrwała do końca roku, przez trzy miesiące. Gdy Walukiewicz wrócił, w kuluarach toczyły się już rozmowy dotyczące kontraktu. Niektórzy sugerowali, że wychowanek MKP obraził się na stołeczny klub. - Kompletnie się z tym nie zgadzam! Doznałem ciężkiej kontuzji, pauzowałem trzy miesiące. Być może byłem w nieco słabszej dyspozycji zaraz po powrocie. Występowałem w środku pola, nie na swojej pozycji, choć trener Kobierecki podkreślał, że gra w tym miejscu kiedyś mi się przyda. Może dlatego niektórzy widzieli we mnie obrażonego? Mogę jednak zapewnić, że tak nie było - twierdzi Walukiewicz.


Na przełomie 2016 i 2017 roku trwały już rozmowy kontraktowe. Sytuacja w Legii była również specyficzna, gdyż zmieniała się struktura właścicielska. W marcu zmieniły się władze stołecznej akademii. - Nie zdecydowałem się zimą na przedłużenie kontraktu z Legią. Rozmawiałem na ten temat z menedżerem, ale umowa nam nie odpowiadała - mówi krótko Walukiewicz. Wtedy w grze były już inne kluby: polskie i zagraniczne. Przyszłość pokazała, że Pogoń okazała się najkonkretniejsza. Do zmiany pracodawcy doszło w momencie, gdy Walukiewicz miał zagrać w wyjściowym składzie Legii w finale CLJ z... Pogonią. Defensor miał zastąpić odchodzącego do holenderskiego Willem II Tilburg Bartłomieja Urbańskiego. Ostatecznie sam również odszedł z Łazienkowskiej. Transfer okazał się dość medialny. Pojawiło się wiele pytań, czemu Legia nie była w stanie zatrzymać wyróżniającego się juniora. Ze strony Legii nie brakowało słów, że Walukiewicz od dawna był zdecydowany na rozstanie się z mistrzami Polski. Pojawiały się także informacje, że strony nie doszły do porozumienia, gdyż zawodnik chce otrzymać szansę w pierwszym zespole. 

 

 

- Widziałem twitterowe sugestie, że w styczniu prowadziłem negocjacje z innymi zespołami. Obijały mi się o uszy wszelkie dyskusje, także te w mediach społecznościowych, ale nie przywiązywałem do nich większej uwagi. Muszę to wyjaśnić: żadnych rozmów nie było! Ciężko trenowałem i na tym się skupiałem. Nie myślałem o odejściu z Łazienkowskiej, choć zależało mi na pewnych warunkach, których oczekiwałem. Nie chodziło o pieniądze. Tak, chciałem dostać szansę w „jedynce”, a tej nie otrzymałem. Po transferze do Pogoni od razu załapałem się na obóz z pierwszą drużyną i mogłem pokazać swoje umiejętności ówczesnemu trenerowi, Maciejowi Skorży - opowiada Walukiewicz. 

 

Jak sytuację wspomina obecny dyrektor akademii Legii? - Rozmowy dotyczące kontraktu Walukiewicza toczyły się zanim trafiłem do Legii i trwały tygodniami. Wszystkim zależało, by Sebastian został przy Łazienkowskiej, ale w niektórych sytuacjach nie można nic poradzić. Lech miewał takie kłopoty, my również. Mimo usilnych starań, nie da się czasem zatrzymać zawodnika, gdy kuszą go kluby z Europy czy też drużyny z Ekstraklasy obiecujące grę na najwyższym poziomie. Chcemy promować zawodników przez pierwszy zespół i nikt nie myśli, by pozbywać się największych talentów. Wydaje mi się, że nasz plan w tym zakresie jest rozsądny. Patrząc na graczy, którzy wcześnie trafiają do zagranicznych drużyn, mamy mało przykładów tych, którzy się przebili, a najjaśniejszym puntem jest w tej sytuacji Wojciech Szczęsny. Ci, którzy decydowali się promować poprzez Ekstraklasę i dopiero odejść, jest znacznie więcej. Fakty pokazują, że to skuteczniejsza droga, choć różnie odbierają ją zawodnicy, rodzice i agenci. Niektórzy szukają innych rozwiązań - stwierdza Jacek Zieliński

 

- Sebastian nie widział w Legii takiego zainteresowania, jakie zobaczył z naszej strony. Mieliśmy wizję jego rozwoju. Teraz można powiedzieć, że wychodzi dobrze. Chcieliśmy na niego postawić już w poprzednim sezonie, ale trener Runjaić nie chciał go „spalić” pochopnymi decyzjami. Potencjał Walukiewicza widoczny był od dawna. W tej chwili pion sportowy fajnie współpracuje ze szkoleniowcem, klub jest jednością z akademią. Wiedzieliśmy, że tworząc dobre środowisko Sebastianowi, ten będzie się rozwijał. Nie ściągnęliśmy nowego stopera do pierwszego zespołu, gdyż byliśmy zdecydowani, by dostał poważną szansę. Jest w takim wieku, że może przeplatać lepsze mecze słabszymi, ale jesteśmy zadowoleni. Najważniejsze, że Walukiewicz sam broni się umiejętnościami na boisku - ocenia Adamczuk, były gracz Pogoni czy szkockiego Dundee. 

 

Miliony: 

 

Legia straciła Walukiewicza dostając w zamian 60 tysięcy złotych z tytułu ekwiwalentu za wyszkolenie. Nie doszło również do zmniejszenia kwoty w zamian za proponowany procent z następnego transferu zawodnika. Przy Łazienkowskiej nie było zainteresowania taką opcją. Trudno również znaleźć tego, kto podpisałby się pod negocjacjami z Walukiewiczem. Jedni uważają, że to wina szefostwa akademii, inni twierdzą, że to temat, za który odpowiadał dyrektor sportowy i dział skautingu. 

 

W tej chwili istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że najlepiej na interesie wyjdzie Pogoń, która już latem otrzymała ofertę opiewającą na milion euro z włoskiego Chievo. - Były tematy zagraniczne, jak w przypadku Chievo. Może dobrze, że nie doszło do tego transferu, gdyż włoski klub ma ujemny punkt, jest ostatni w tabeli Serie A. Zainteresowanie Sebastianem jest wciąż duże. Ważne, że Walukiewicz jest dojrzały i wszelkie plotki nie przeszkadzają mu w dobrej grze - uważa Adamczuk. - Transfer upadł siłą rzeczy, Włosi ostatecznie nie zdecydowali się na zakup. Nie skupiam się na pogłoskach czy ofertach. Interesuje mnie los Pogoni, w której staram się prezentować jak najlepiej - tłumaczy Walukiewicz. 

 

W tej chwili Walukiewiczem interesuje się więcej klubów. Wpływa na to fakt, że defensor stał się podstawowym zawodnikiem Pogoni, a w tym sezonie rozegrał dwanaście spotkań w Ekstraklasie. 18-latka obserwują drużyny m.in. z Anglii, Włoch, Niemiec czy Danii. Pogoń będzie zapewne oczekiwała wyższej kwoty niż latem. - Chcę zostać w Pogoni do końca sezonu - deklaruje stoper. Wtedy Walukiewicz będzie miał za sobą pełny sezon w Szczecinie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wystąpi także na mistrzostwach świata do lat 20, które Polska będzie gościć w maju 2019 roku. 

 

 

Starcie z byłym klubem:

 

Walukiewicz debiutował w pierwszym zespole Legii w meczu przeciwko mistrzom Polski w 30. kolejce poprzednich rozgrywek. Wtedy defensor wszedł na murawę w 82. minucie w miejsce Tomasza Hołoty. Teraz 18-latek powinien wystąpić w podstawowym składzie. - To na pewno będzie dla mnie specjalny mecz, inny niż wszystkie. Stołeczny klub dał mi szansę. Nie chcę jednak niczego udowadniać. Zależy mi na tym, żeby zaliczyć solidny występ. Jestem w Pogoni i staram się wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Tak, żeby później kibice czy sztab szkoleniowy był ze mnie zadowolony - mówi Walukiewicz.

 

- Nie żałuję decyzji o transferze do Pogoni, bo gram w podstawowym składzie, łapię doświadczenie. Wciąż mam rezerwy i wiele rzeczy do poprawy. Muszę skupić się zwłaszcza na grze defensywnej. Muszę wyeliminować kilka mankamentów, dlatego daję z siebie maksimum na treningach. Krok po kroku chcę się stawać lepszym zawodnikiem. Z każdy spotkaniem staję się coraz mocniejszy. Być może zyskałem w oczach szkoleniowca po ostatnim meczu poprzedniego sezonu z Cracovią. Kluczowa okazała się jednak praca w trakcie okresu przygotowawczego. W jakiś sposób skorzystałem też na problemach zdrowotnych Jarosława Fojuta. Trener chce, by nasza gra przyciągała kibiców na stadion. Szkoleniowiec wymaga od nas gry w piłkę, budowania składnych akcji. Chcę się rozwijać, ale wciąż muszę zachowywać koncentrację przez 90 minut. Tego zabrakło w meczu z Piastem, kiedy zawiniłem przy dwóch straconych golach. Moja pewność siebie wciąż się jednak zwiększa. Wiatrem w żagle była też informacja, że ktoś oferował za mnie latem milion euro - opowiada defensor.


W piątek Walukiewicz zaprezentuje się na tle byłego klubu. Spotkanie Pogoni z Legią w ramach 15. kolejki Ekstraklasy rozpocznie się o godzinie 20:30. Relacja na Legia.Net. 


 

sklep sklep
Autor: Piotr Kamieniecki, Maciej Ziółkowski Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Zbylu
2018-11-12 11:02
Od dawna w Legii kuluje "akademia piłkarska". Słabo zorganizowana, bez zaplecza szkoleniowo-treningowego, dlatego perełki uciekają. Myślę, że w szkoleniu młodzieży jest równie wiele błędów, podobnych do pierwszej drużyny. To dlatego Legia drepce w miejscu.
~wal
2018-11-09 23:33 IP 176.221***
i co Walukiewicz zweryfikował swoj talent , przewyższa wieteske i innych , legio gdzie Ty miałas oczy,
~Clj
2018-11-09 22:54 IP 217.99.***
No to pokazał klasę Walukiewicz!! Zagrał jak profesor w porównaniu do naszych stoperów. Jeszcze ktoś ma jakieś uwagi?
macmon
2018-11-09 16:58
Dziś będzie weryfikacja umiejętności sympatycznego młodziana z legijną przeszłością.
Radek
2018-11-09 14:41
Nie na wszystkich się zarobi, nie każdy wypali, nie wszystkich można zatrzymać. Życie.
~rac
2018-11-09 13:51 IP 79.189.***
Jestem bardzo ciekawy konfrontacji Walu z naszymi gwiazdami.Przed jego odejsciem razem np.z naszym Praszelem byli na podobnym poziomie.Razem grywali w reprezentacjach.Walu w Pogoni się rozwinął i jest już coś wart. Natomiast Praszel w tym czasie nie dostał choćby jednej szansy i na dzień dzisiejszy mozna powiedziec,że jest w czarnej d...Dzisiejszy mecz da nam odpowiedz jaki sens jest prowadzenia CLJ, jak to wszystko potem idzie i tak na marne
~Er.
2018-11-09 13:12 IP 92.63.4***
Cała Legia. Oddaje sie za grosze utalentowanych chłopaków a ściąga zagraniczny szrot typu Mauricio.
TerminatorrL1916
2018-11-09 12:51
Jakby Walukiewicz grał w Legii to byłoby gadanie,że jest cieńki jak barszcz.Jak jeszcze przegralibyśmy przez niego z dwa mecze to dopiero miałby jazde,ze na siłe go promują kosztem lepszych. Wiadomo,że Legia jest klubem który ma swoje cele musi zdobywać trofea.W Pogoni może sobie grać bez presji i to jest dla niego dobre .W Legii grając pod presją ,gdzie wytykano by mu każdy błąd mógłby sobie nie poradzić i się szybko spalić.W hierarchii wyżej od niego byli Zyro czy Bondarenko,którzy i tak narazie nie mają szans nawet na ławke w pierwszej druzynie.
2018-11-09 12:59
To jest problem Legii ale musi go jakoś rozwiązać, bo inaczej najzdolniejsi juniorzy będą uciekać z Legii do klubów w których będą mogli sie pokazać. Każdy z tych chłopaków marzy o dużej karierze i wie że ma mało czasu na zbudowanie własnej pozycji i udowodnienia swoich umiejętności na dobrym poziomie seniorskim.
Z Warszawy wyjechało wielu młodych zdolnych zawodników, którzy nie mieli ścieżki rozwoju w Warszawie. Dlatego warszawskie środowisko piłkarskie powinno współpracować żeby u nas zaistniały kluby które pozwolą im sie rozwijać nie wyjeżdżając z Warszawy.
2018-11-09 13:13
Akurat z Walukiewiczem sytuacja jest troche inna.On jest z Gorzowa Wlkp.wiadomo komu kibicował ,gra w Legii nie była jego marzeniem.Gdyby był rozsądniejszy i zależało mu na grze w Legii poszedłby na wypożyczenie.On jak najszybciej chciał odejść do ekstraklasy.Zdecydowana większość wychowanków Legii marzy o grze w tym klubie.Najświeższy przykład to Hołownia.Skończył mu się kontrakt mógł iść do Płocka podpisać długą umowe i grać tam w pierwszym składzie zdecydował się jednak podpisać nowy kontrakt z Legią i być zmiennikiem Hlouska grając w 3ligowych rezerwach.Zdecydowana większość chłopaków chce iść na wypożyczenie niż odejść definitywnie.
2018-11-09 14:20
Walukiewicz już odszedł i temat jest zamknięty. Ja się zastanawiam co robić żeby w przyszłości tracić jak najmniej zawodników. Takie kluby partnerskie moga też być dobrym przedsionkiem do Legii dla młodych zawodników sprowadzanych do Legii a nie łapiących się do składu. Można za nieduże pieniądze sprawdzić jak się zaaklimatyzował w Warszawie (czy nie popłynął), obserwować ich na treningach i na meczach. To jest bardziej efektywne niż jeżdżenie gdzieś po Polsce i oglądanie ich tylko w meczach.
Piłka zawodowa to jest biznes a on dąży zawsze do optymalizacji, czyli uzyskiwania jak najlepszych efektów przy jak najmniejszych nakładach.
Boras44
2018-11-09 11:30
Legia musi mieć kluby partnerskie na poziomie I i II ligi, gdzie mogliby grać młodzi zawodnicy przerastający juniorów a za słabi na 1 skład.
Uważam że najlepiej jest zbudować taki klub w Warszawie. Dobrym rozwiązaniem może być Hutnik. Jeśli dojdzie do zbudowania tam infrastruktury, co jest planowane, to może to być klub który zbiera najzdolniejszych chłopaków z warszawskich akademii. Escola ma zdolnych chłopaków, Legia ma wielu zawodników którzy mogą grać na wyższym poziomie niż III liga.
Warszawa ma potencjał na kilka drużyn na poziomie I i II ligi, tylko potrzebna jest współpraca i logiczne zarządzanie.
2018-11-09 11:50
Niby Radomiak jest w II lidze i z nim współpracujemy. Ale już jakiś czas temu miałam taką refleksję, że w tym sezonie bardzo mało mamy młodzieży na wypożyczeniach. Tylko Michał Góral w Stomilu Olsztyn (1 liga) i Kochalski właśnie w Radomiaku. Jest dwóch juniorów także w 3 lidze, ale tego nie liczę, bo równie dobrze mogliby grać w naszych rezerwach, ale byli "drugim" wyborem.
Czyżby kluby z I ligi nie były zainteresowane naszą młodzieżą? Szkoda. Gdzie leży przyczyna? Czy wpierw mają pograć u nas w rezerwach, a w przyszłym roku pójść na wypożyczenie do 1 ligi? Bo na pewno wszyscy młodzi - zdolni nie dostaną szansy w jedynce.
Choć i tak nie jest źle - przynajmniej w pierwszej drużynie pod kątem wprowadzania młodych. Jest Wieteska, Szymański, Majecki + Stolarski i gdzieś tam o szansę walczy Hołownia, ale patrząc z perspektywy czasu to nie wiem, czy nie lepiej byłoby dla niego pójść jednak do Wisły Płock na wypożyczenie. Coś tam nie wyszło. Ciekawe - po której stronie było veto...
2018-11-09 12:10
Ja myślę trochę szerzej. Warszawa jest miastem gdzie jest mnóstwo szkółek piłkarskich, 2-3 dobre akademie (Legia, Escola, Znicz) a mało jest klubow gdzie zdolni juniorzy mogą się rozwijać. Trzeba w Warszawie budować piramidę która pozwoli najzdolniejszym chłopakom się rozwijać nie wyjeżdżając z Warszawy.
To spowoduje że mocniejsze kluby będą mogły ich obserwować.
Taka piramida pozwoli również trenerom się rozwijać. Źródło musi ciągle bić i ciagle dostarczać nowych ludzi. Escola ma kilku bardzo dobrych chłopaków i gdzie oni mają grać? Do Legii za słabi inne kluby nieinteresujące dla nich.
Musi powstać "ciąg technologiczny".
Niedobrze że kibolskie interesiki spowodowały że z Polonią są napięte stosunki.
Ja uważam że współpraca daje najlepsze efekty a Polonia jako klub na pewno ma potencjał na Ekstraklasę.
Tym nie mniej jest Hutnik, Ursus, Znicz Pruszków czy Pogoń Grodzisk, która z uwagi na lokalizację akademii, dynamiczny rozwój miasta i mądrego prezydenta, też jest potencjalnie dobrym partnerem.
Ale uważam że Hutnik ma największy potencjał. Lokalizacja, tereny i kibicowsko. Ja bym chodził na Hutnika .
2018-11-09 12:28
Nie potrafię zrozumieć dlaczego CLJ Legii nie może rozgrywać meczów na Agrykoli? Dlaczego Agrykola nie jest klubem "podpiętym" pod akademię Legii. To jest marnotrawstwo potencjału i szkoleniowego i ludzkiego.
2018-11-10 09:46
Boras, teraz dopiero przeczytalem watek, ale napisze jeszcze: 100% racji !
Pelna zgoda, zwlaszcza co do Hutnika.
kingotb
2018-11-09 11:03
"Nie doszło również do zmniejszenia kwoty w zamian za proponowany procent z następnego transferu zawodnika. Przy Łazienkowskiej nie było zainteresowania taką opcją."

To jest najciekawszy element tej układanki. Skoro chłopak miał talent, szedł gdzieś, gdzie miał grać, to czemu nie pójść na % od następnego transferu?
2018-11-09 11:21
Dokładnie - też na to zwróciłam uwagę. Rozumiem, że nie da się zatrzymać wszystkich, ale rezygnacja z ekwiwalentu na rzecz % z transferu to już zaniedbanie. Pewnie zawyżało na tym całe zamieszanie w klubie (zmiany w akademii, właścicielskie itp.). Mam nadzieję, że teraz klub zachowuje większy rozsądek w poczynaniach finansowych itp.
~Kibbol
2018-11-09 10:06 IP 83.31.1***
Za sprawę odejścia Walukiewicza powinny odpowiadać władze Legii.To typowy przykład dla żle zarządzanego klubu,za który nikt nie odpowiada.Na szczęście coraz więcej młodych zawodników akademii zaczyna zauważać,że dalsza perspektywa gry w tejże akademii i przechodzenie przez kolejne lata to nierozwiązanie.Czyli krótko mówiąc na Legii świat się nie kończy.Nie chcę prorokować ale niedługo coraz większa ilość zdolnych zawodników nie będzie się godzić na przedłużnie kontraktów i będą odchodzić
~fan Kazimierza D.
2018-11-09 08:34 IP 178.235***
Na razie to niczego nie dokonał. To tylko potencjał na dobre granie.
Bardzo trudno ocenić końcowe możliwości juniora. Czas pokaże.
Jeden w wieku 16 lat jest mężczyzną, inny w wieku 20 lat wygląda jak dzieciak.
Jednak ta akademia, nie mając infrastruktury piłkarskiej,wychowuje niezłych piłkarzy. W I i II lidze, pełno jest byłych wychowanków Legii.
zwawy
2018-11-09 08:23
cóż nie pozostaje nic innego jak pochwalić politykę Sa i wprowadzaniem młodych do składu
2018-11-09 12:44
Ty niby jestes "z wawy" ?To Pinto dal dupy ? Ciekawa logika..
2018-11-09 16:55
MartinsNL
wydaje mi się, iż chyba źle zinterpretowałeś jak najbardziej pozytywny wpis o naszym trenerze, który na środku obrony nie boi się stawiać na Wieteskę, chociaż ten początek sezonu miał słaby, na boku obrony próbuje Stolarskiego, o Szymańskim nie wspomnę nawet, ostatnio daje pograć Kulenovicowi.
2018-11-09 18:04
@MartinesNL dupy to nie daje ale szczegółów nie znam. Ale wiem z Ł3, że stawia na Wieteskę (w pierwszych meczach dramat) ale ostatecznie Pazdan, który zawsze będzie oceniany przez pryzmat ME siedzi na ławie. Szymańskiego nie traktuję jak młodego (może błędnie), Majęcki miał wejście smoka w Gliwicach i prawdopodobnie wyjdzie w 1 składzie w Szczecinie, gdzie teren jest zdecydowanie trudny. Kto miesiąc temu liczył na Kulenovicia ? a jak pewnie strzelił karnego. Sa osiąga dwie rzeczy, pokazuje młodym, że warto oraz kreuje własny zespół bez układów i uzależnienia od fochów starych. Mnie to się podoba
~Clj
2018-11-08 22:40 IP 83.10.1***
Walukiewicz wiedział czego chce Legia takiej szansy mu nie dała więc poszedł tam gdzie mu zaufano. Dzisiaj już widać efekty!! Tej decyzji. A kolejni młodzi też to zauważyli że na Legi świat się nie kończy. Oby za chwilę kolejni nie odeszli. A z tego co się orjętuję co niektórym kończą się kontrakty!!
2018-11-09 05:01
Ale kaleczysz. Wstyd.
2018-11-09 05:40 IP 95.49.1***
Zobaczymy ile jest warty po dzisiejszym meczu z Legią
2018-11-09 08:45
Chłopie pomyśl zanim bzdety tworzysz - czym innym jest gra w Legii, a czym innym w Pogoni, czy Koronie.
Przykłady Szwocha, gdy grał w Arce, czy teraz Czerwińskiego w Piaście pokazują to najlepiej.
Tam się wyróżniali, czy wyróżniają, a u Nas co pokazali.
Trudno byśmy mieli na środku obrony stawiać na chłopaka, który dopiero w kwietniu skończył 18 lat i właściwie dopiero uczy się grać w seniorach.
Za to Pogoń klub bez większych ambicji może sobie na to pozwolić.
Przecież Pogoń od vice 2001 najlepszą pozycję zajęła w 2016 - 6...
2018-11-09 09:46 IP 5.173.8***
A to uważasz że w Legi dostali prawdziwą szansę taki Szwoch czy Czerwiński? Teraz pomału zmienia się to na lepsze, że młodzi dostają szansę gry. Powód brak kasy!! Taki Walukiewicz jak by został to do dzisiaj by grał, ale w rezerwach
2018-11-09 12:48
A Czerwinski to jaki mlody ?? Nie wiem czy ty wogole ogladasz mecze ale Czerwinski dostawal szanse w Legi i jest gorsza wersja Pazdana, a jesli dalej widzisz w nim potencjal to z pewnascia widziales go w Piascie ostatnio...
2018-11-09 13:11
Clj ma rację. A po dzisiejszym meczu z Legią będzie wiadomo jak Walukiewicz zagrał w dzisiejszym meczu.
kierownik
2018-11-08 21:51
Trudno, nie każdego zatrzymają, to naturalne, ale fajnie ze jak zrobi karierę, to zrobi ją jednak ze stemplem Legii na świadectwie wyszkolenia.
2018-11-08 22:03
O, i to bardzo rozsądna opinia. Tak się dzieje na całym świecie, nawet w największych klubach z najlepszym skuatingiem, zawsze znajdzie się jakaś perełka która nie zostanie zauważona(Np.: Reus w BVB czy Humels z Bayernie.), a co dopiero w Polsce.
2018-11-08 23:49
pierwszy Pogba w MU.
Liczba komentarzy: 34

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij