Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

11 grudnia 2018

Andre Martins i Dominik Nagy o meczu z Koroną

2018-12-02 00:53:17
img
- To nie był łatwy mecz, mimo, że już w pierwszych minutach trafiliśmy do siatki. Przyjezdni okazali się dobrym zespołem, który nie przegrał w ostatnich czterech-pięciu spotkaniach. Wiedzieliśmy o tym, przez co zależało nam na pokazaniu się z jak najlepszej strony. Zagraliśmy lepiej niż tydzień temu, strzeliliśmy trzy gole i zdobyliśmy trzy punkty – powiedział Andre Martins, pomocnik Legii Warszawa.

- Każde spotkanie jest trudne. Za kilka dni zmierzymy się z Lechią w Gdańsku. To lider, regularnie punktuje, gra dobrze, ale my również wyglądały coraz lepiej. Jesteśmy silni. W środę czeka nas jeszcze mecz w Pucharze Polski i najpierw skupiamy się na nim. Pogoda? Jest zimno, ale każdy ma identyczne warunki. Gdy wchodzisz na boisko, musisz zapominać o mrozie.

 

Dominik Nagy: - Za nami solidne spotkanie. Graliśmy dobrze, zdobyliśmy trzy bramki, trzy punkty i jestem szczęśliwy. W przyszłym tygodniu, poza Pucharem Polski, zagramy z Lechią, czyli liderem Ekstraklasy. Musimy nastawić się na trudną batalię. Damy z siebie wszystko, aby zwyciężyć, po prostu.


 

sklep sklep
Autor: Maciej Ziółkowski Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

ekstraklasa    legia    martins    nagy   
Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
poloop
2018-12-02 14:56
Jak na eklapę daje radę chociaż szału nie ma . Na Europę jest cieniutki. Do Vadisa to mu bardzo dużo brakuje.
2018-12-02 15:08
Synu, przecież to jest piłkarz grający jako cofnięta ósemka, a ty go z Vadisem porównujesz.
2018-12-02 15:47
On wie, ale kroloop to taki lokalny głupek, któremu wydaje się, że jest kibicem Legii. Równie dobrze mogłeś porównać Martinsa do Nagya albo Carlitosa. Podobny poziom absurdu.

Tak się akurat składa, że Vadis w Legii zaczynał w Legii za Hasiego na pozycji gdzie obecnie gra Andre Martins. Pamiętasz jeszcze, co wtedy o nim pisałeś? Szrot, grubas, niewypał?

Na Nikolicia też plułeś i wyganiałeś z Legii. Każdy lepszy zawodnik ci nie pasuje, widać teraz strach cię obleciał widząc klasę Martinsa, przybłędo z Poznania.
kierownik
2018-12-02 12:58
Fajnie gra ten Martins, taki trochę Veratti dla ubogich :D
2018-12-02 13:22
A no. I do tego nie wygląda jak lesbijka. ;)
Liczba komentarzy: 5

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij