Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

11 grudnia 2018

Ricardo Sa Pinto: Chcę cały czas wygrywać

2018-12-06 12:43:55
img
- Jestem opętany wygrywaniem, to mnie zabija od środka... Gdy nie wygrywamy, muszę wykazać się dojrzałością, reagować, robić zmiany, być liderem dla moich piłkarzy. Ale w środku - w środku czuję się martwy. Mam zestaw ćwiczeń oddechowych. Potrzebuję czegoś, co pomoże ukoić emocje. Są inne sposoby, ale wyregulowanie oddechu najszybciej pozwala zapanować nad sobą - opowiada w rozmowie z "Rzeczpospolitą" trener Legii Warszawa, Ricardo Sa Pinto.

- Teraz muszę powierzyć los w ręce piłkarzy. A powinno być na odwrót. Piłkarze powinni mieć dojrzałość 40-latków i ich poczucie odpowiedzialności. 40-latkowie lepiej radzą sobie ze stresem, podejmują mądrzejsze decyzje, mają większą świadomość, że na murawie stanowią zespół. Trener natomiast powinien mieć siłę i energię 20-latka, by wszystko ogarnąć: treningi, taktykę, rozpracowanie rywala, układanie relacji wewnątrz zespołu, komunikację z mediami i zarządem. Do tego dochodzi presja. Dziś kończę dzień wykończony. Gdy byłem zawodnikiem, po treningu byłem zmęczony wyłącznie fizycznie. Dziś jestem wycieńczony psychicznie. Szczerze mówiąc, nie wiem, jak długo wytrzymam w roli trenera.


Czego by pan nie wybaczył piłkarzowi?


- Poddania się. U mnie nie ma takiego słowa, nie ma takiej możliwości. Moi piłkarze muszą walczyć zawsze i za wszelką cenę. U mnie po jednym zwycięstwie ma przyjść pragnienie kolejnego, a po kolejnym następnego.


Podoba się panu ekstraklasa?


- Nie ma tu dużo piłkarskiej jakości. Nie jest to najlepsza liga do oglądania dla neutralnych kibiców: mnóstwo pojedynków, dużo starć w powietrzu. Niektóre kluby próbują budować akcje od tyłu, ale większość bazuje na stałych fragmentach gry bądź na długich podaniach do napastnika i walce o strąconą piłkę. Większości drużyn brakuje regularności. I nad tym pracuję z piłkarzami. Powtarzalność jest w dużej mierze osiągalna poprzez koncentrację. Jeśli jesteś stuprocentowo skoncentrowany 90 minut, unikasz głupich błędów i dajesz sobie większe szanse na zwycięstwo. Nawet jeśli nie rozgrywasz znakomitego spotkania.


-  Chcę byśmy grali ładnie, to w końcu Legia. Musimy kontrolować rywali, odbierać piłkę wysokim pressingiem. Już teraz jesteśmy dobrze zorganizowanym, kompaktowym zespołem, który nie dopuszcza rywali do zbyt wielu okazji Wciąż pozwalamy im jednak na zbyt dużo. Dałoby się tego uniknąć właśnie dzięki koncentracji. Ale żeby było jasne: jesteśmy na drugim miejscu w tabeli, walczymy o pierwsze, wciąż jesteśmy w grze o Puchar Polski, jestem naprawdę zadowolony. W ciągu trzech miesięcy zmieniłem bardzo dużo. Zespół wciąż nie jest jednak gotowy na intensywność gry, na której mi zależy. Dlatego bardzo przyda nam się przerwa zimowa. Będziemy mogli popracować.


Zamęczy ich pan?


- Tak, zamęczę. Ale żeby zespół mógł grać mój futbol, potrzebuję bazy jaką jest perfekcyjne przygotowanie fizyczne.

Widział pan już przebłyski swojej Legii?


- Kilka razy, szczególnie w meczach u siebie. W Warszawie pozwalamy sobie na więcej fantazji Fantastycznie zagraliśmy pierwszą połowę z Wisłą, bardzo dobrze poszło nam z Górnikiem. Intensywność, kontrola przeciwnika, pressing. Takiego futbolu oczekuję.


Zapis całej rozmowy z Ricardo Sa Pinto można przeczytać w "Rzeczpospolitej".


 

sklep sklep
Dodał: Marcin Szymczyk Źródło: Rzeczpospolita   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
eLson
2018-12-06 19:25
Mam tylko nadzieje ze serce wytrzyma (;
~L
2018-12-06 18:29 IP 94.254.***
Odnośnie ekstraklasy : "nie ma tu dużo jakości piłkarskiej". Niestety tyczy się to również nas (choć zapewne w ciut mniejszym stopniu, ale tylko ciut). Nasi działacze powinni te słowa mieć wypisane nad łóżkiem a nie ściągać Hamalainenów, Mączyńskich, czy promować wątpliwe talenty za wszelką cenę.
Vipers33
2018-12-06 17:44
"Ryszard lwie serce",bardzo pasuje do niego ten przydomek i miło się czyta o tym co mówi oraz w jaki sposób się wypowiada.Po prostu super człowiek i trener :-)
jammm
2018-12-06 17:16
Ach, aż się chce czytać takiego człowieka, prowadź trenerze byśmy wszyscy za rok cieszyli się z europejskich pucharów. Oby tylko mocno nie osłabiono mu zespołu zimą a będziemy się cieszyć z gry naszej Legii na wiosnę, z resztą już to się momentami super ogląda. Trochę przypomina mi to drużynę Czerczesowa ale jakieś mam przeczucie, że po zimie Pinto dołoży więcej jakości w grze zespołu niż uczynił to Czerczesow, którego bardzo szanuję.
kierownik
2018-12-06 14:16
Na dziś jak bym miał do wyboru VOO + wybrany trener z Polski lub SA bez wzmocnień, wybrał bym Sa bez wzmocnień mimo, że VOO to najlepszy piłkarz Legii XXI wieku (moim zdaniem oczywiście).
2018-12-06 17:05 IP 188.146***
Masz racje Kierowniku w calej rozciaglosci Twej wypowiedzi.
2018-12-07 12:21
VOO bardzo cenię pod kątem umiejętności, ale Ljuboja był jednak lepszy.
sportowaWarszawa
2018-12-06 14:06
"Nie ma tu dużo piłkarskiej jakości. Nie jest to najlepsza liga do oglądania dla neutralnych kibiców: mnóstwo pojedynków, dużo starć w powietrzu. Niektóre kluby próbują budować akcje od tyłu, ale większość bazuje na stałych fragmentach gry bądź na długich podaniach do napastnika i walce o strąconą piłkę." - dzida na napastnika i niech se radzi. Typowa polska myśl szkoleniowa:)
2018-12-06 14:14
zawsze to jakiś progres, dzięki temu mamy można powiedziec kuźnię napastników w PL ;-) wcześniej mieliśmy tylko kuźnię bramkarzy, czyli dzida na uwolnienie a jak coś, to bramkarz wybroni :D
sportowaWarszawa
2018-12-06 14:03
Tak jest! Prowadź do zwycięstw trenerze!
Legia Mistrz!
PPKKKK
2018-12-06 13:31
Po przeczytaniu całego wywiadu cieszę się, bo jest nadzieja, że swoją mentalnością zarazi piłkarzy. Jakieś światełko w tunelu jest. Na Lechię powinna wystarczyć podwójna asekuracja Haraslina, bo tak naprawdę tylko on ma szansę stworzyć zagrożenie przy tak grającej obronie jak w ostatnich meczach.
Boras44
2018-12-06 13:03
"Ale w środku - w środku czuję się martwy. Mam zestaw ćwiczeń oddechowych. Potrzebuję czegoś, co pomoże ukoić emocje. Są inne sposoby, ale wyregulowanie oddechu najszybciej pozwala zapanować nad sobą"
Martwię się o zdrowie trenera. W lidze może wystarczą te ćwiczenia oddechowe ale jak przyjdą puchary, to może mu tchu zabraknąć.
Ale bez ironii to dobrze że mamy trenera z takim podejściem, teraz jeszcze potrzeba żebyśmy mieli takich piłkarzy i coś z tego może być. To co mnie najbardziej raziło u polskich klubów w pucharach oprócz ubóstwa technicznego, to zalęknienie które powodowało że nie potrafili zagrać nawet tego co grają w lidze a to i tak niedużo.
Ale na szczęście zarysowuje się nowy trend, coraz więcej trenerów nie boi sie grać w piłkę a to poprawi jakość naszej ligi.
tyrol
2018-12-06 12:55
Rysiek ma mentalność i umiejętności aby pomóc Legii wskoczyć na następny poziom. Nie wiem tylko czy przy obecnym stanie finansów Legia będzie w stanie sprostać jego oczekiwaniom co do kadry i bazy treningowej.

Ale i tak wszystko zweryfikuje początek przyszłego sezonu. Jak pokazały ostatnie dwa sezony, mistrzostwo i puchar nie zagwarantują mu posady. Liczyć się będzie tylko dobry start i faza grupowa pucharów.
2018-12-06 13:02
Nawet awans do LM nie gwarantuje posady ;)
2018-12-06 13:07
Masz rację - dlatego musi mieć i awans i dobry start w lidze :)
Adriano
2018-12-06 12:53
Trzeba u Sa Pinto docenić, że gdzie nie jest konieczna kurtuazja, tam mówi otwartym tekstem.
Liczba komentarzy: 16

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij