
Blog: Im bardziej rzeczy się zmieniają, tym bardziej zostają takie same.
08.11.2025 08:08
(akt. 08.11.2025 08:10)
Pierwsza połowa i początek drugiej były niezłe. O ile z piłką Słoweńcy byli groźni i szybko wyprowadzali ataki, o tyle w obronie prezentowali się słabo. U Legionistów widać było dużą intensywność w obronie i skutecznie neutralizowali poczynania przeciwników. Z kolei, w ofensywie, Legia miała sporo przestrzeni i atakowała z rozmachem, było sporo dynamiki, duża mobilność, kreowanie sytuacji. Niestety, problemem wciąż pozostawała skuteczność. A raczej jej brak.
Czy pomylę się, gdy powiem, że gdyby za Antonio Colaka grał Nemanja Nikolić, to kończyłby mecz z hat-trickiem? Sam Colak zagrał najlepszy mecz w Legii, ale za trzy zmarnowane sytuacje, wystawię mu notę 2/10, co i tak daje mu gwarancję gry w pierwszym składzie, bo Mileta Rajovic nadal kręci się koło „jedynki”.
Wygląda na to, że pozostali piłkarze Legii mają podobne odczucia, bo ewidentny jest całkowity brak zaufania do napastników. W drugiej połowie, Paweł Wszołek wielokrotnie dobiegał do wysokości pola karnego i… zawracał. Zamiast dośrodkować, szukał innych rozwiązań, czasami kręcąc się w kółko. To było bardzo widoczne, że po prostu nie chce dośrodkować, bo nie wierzy, że coś z tego będzie.
Nieskuteczność, jest jak choroba zakaźna, która w Legii szybko się rozprzestrzenia, bo do kłopotów z napastnikami dochodzi nieskuteczność pozostałych piłkarzy. Niezawodny do tej pory Wszołek zmarnował "setkę" w końcówce meczu, a Kacper Urbański, mimo, że strzelił gola, to w drugiej połowie również nie wykorzystał dogodnej sytuacji. Legia mogła i powinna, w tym meczu, zdobyć więcej bramek.
Podsumowując, przyznam, że z każdą zmianą rozumiem coraz mniej. Najpierw zmienia się trenera, tylko po to, by następca kontynuował jego dzieło: ci sami piłkarze, na tych samych pozycjach, w tym samym ustawieniu. Co prawda poprawiła się dynamika w ataku, ale skuteczność nadal zawodzi, a do tego dochodzą te same "pauzy" w koncentracji, w których Legia traci bramki seriami (3 w 11 minut z Hibernian, 2 w 7 minut z AEK Larnaka, 2 w 5 minut z Celje).
Jeszcze Ermal Krasniqi, który został sprowadzony „na życzenie” trenera Iordnescu, zaczyna coś grać po jego odejściu.
Zmieniamy trenerów, piłkarzy, dyrektorów sportowych. Tylko wyniki się nie zmieniają.
Co się zmieniło:
- pojawiło się trochę życie w ataku Legii.
Co pozostało takie samo:
- atak, to wciąż najsłabsza formacja Legii i do najbliższego okienka transferowego to się nie zmieni,
- brak skuteczności,
- wynik znacznie poniżej oczekiwań.
Autor: Controller
Instrukcję dodawania tekstów na Bloga znajdziecie w TYM MIEJSCU.

Barcola obserwowany przez Arsenal i Liverpool

Walka o węgierski talent nabiera tempa

Liverpool poluje na Jacqueta jako następcę Konate

Baleba chce do Manchesteru United. Brighton dyktuje cenę nie do przebicia

Mbappe opuszcza trening Realu. Potężne kłopoty przed meczem z Manchesterem

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.