
Blog: Mówi się, że w Legii gorzej już być nie może!
03.12.2025 23:45
(akt. 03.12.2025 23:49)
Jesteśmy chyba na etapie, że pozostaje się tylko śmiać.
Zamieszanie z Markeim Papszunem to kabaret.
W obronie mega-beka: Petar Stojanovic gra „główkowicza” do własnej bramki i tylko super gibkość Kacpra Tobiasza, który „wciągnął” plecy, przez co piłka nie odbiła się od niego i nie wpadła do bramki. Wcześniej „Tobi”, w porozumieniu z Kamilem Piątkowskim prokuruje karnego. 0:1 to dobry początek! Inaczej byłoby za łatwo. Mogłaby paść dla nas jakaś przypadkowa bramka i byśmy wygrali, a przecież wygrywać nie chcemy!
W pomocy trochę poważniej: Największą wartość do drużyny wnosi młody Portugalczyk, który zagrał pierwszy mecz w Legii. I w pojedynku byłych piłkarzy Legii Henrique Arreiol wygrał z Pawłem Stolarskim. Piszę „byłym”, bo Dariusz Mioduski już za pewne planuje jego sprzedaż. Myślę, że Arreiol zniknie z Legii, zanim kibice zdążą powiedzieć: „Maxi Oyedele”. To zaskakujące, że właściciel Legii chce, by jego klub był zespołem wybitnym, a jak tylko pojawi się jakiś piłkarz, który na takiego się zapowiada, zaraz zostaje sprzedany. Pożegnajcie się z Henrique. Fajnie się na niego patrzyło. Mogła to był fajna kariera. Za to będzie transfer za trzy miliony euro, żeby kupić kolejnego napastnika.
O ataku można mało napisać pisać. Mileta Rajovic dostał od kibiców 2.34 za mecz z Motorem, więc ja się pytam, czy Wam się przeglądarki zacięły, bo skala zaczyna się od jeden i ocena powinna TAM zostać.
Z pozytywów jeszcze Jakub Żewłakow, który tak zlitował się nad naszym „napadziorem”, że podał mu idealną piłkę w doliczonym czasie gry. Człowieku! Walisz gola na 2:1, w doliczonym czasie i jesteś bohaterem. Wyciągasz wynik z 0:1. Zakończenie serii bez gola. Zakończenie serii bez zwycięstwa. Pieczesz ze cztery pieczenie na jednym ogniu. Zamiast tego, „Rajo”, najpierw strzelił głową prosto w bramkarza, potem w pokraczny sposób lewą nogą kopnął obok bramki, na sam koniec prawą nogą potraktował reklamową chorągiewkę z „volleya”. PRAWIE się udało. Prawie się udało, żeby trafiłby w słupek, złamał palec, i już w Legii nie grał. Prawie mogło być lepiej, a tak, to jednak ciągle może być tylko gorzej.
Autor: Controller
Instrukcję dodawania tekstów na Bloga znajdziecie w TYM MIEJSCU.

Wyniki środowych meczów 7. kolejki Ligi Mistrzów

Nicola Zalewski z błyskotliwą asystą, Atalanta przegrywa

Męczarnie Chelsea z Pafos. Caicedo na ratunek

Męczarnie w Pradze, koszmary Lewego. Barcelona ogrywa Slavię

Dwa gole Kane'a. Bayern wiceliderem Ligi Mistrzów

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.